Ładowanie strony





18 stycznia 2016

Cenci

toskańskie faworki


Cenci

Chiacchiere do złudzenia przypominają polski chrust/faworki. Smażone na głębokim tłuszczu ciasto z dodatkiem skórki pomarańczowej, alkoholu (Marsala lub grappa), złociste, oprószane pudrem. W Toskani te karnawałowe słodycze to Cenci, ale ich nazwa zmienia się w zależności od regionu. Mogą też występować w różnych kształtach: supełki, wstążeczki, paseczki, diamenty, kwadraciki... Niezależnie od nazwy, zawsze smakują ;-). Kruchutkie, delikatne, uzależniające i słodkie. Bardzo polecam!



Składniki na pełny talerz cenci:

  • 240 g mąki pszennej
  • 20 g masła
  • 20 g cukru pudru
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • szczypta soli
  • 2 łyżki wódki, ekstraktu z wanilii, grappa, brandy, Marsala itp.

Ponadto:

  • olej do smażenia
  • cukier puder do oprószenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, masło miękkie. 

Wszystkie składniki umieścić w misie miksera, połączyć i wyrobić jak ciasto makaronowe (hakiem miksera planetarnego), można oczywiście wyrobić ręcznie. Wyrabiać przynajmniej przez 10 minut mikserem (lub dłużej - ręcznie), aż zagniecione ciasto będzie mięciutkie i elastyczne. Ciasto powinno być gęste, jak na makaron. Odłożyć do naczynia, przykryć folią spożywczą by nie wyschło, odstawić na 60 minut do 'odpoczęcia' ciasta.

Po tym czasie ciasto napowietrzyć, jak na faworki, wielokrotnie je składając i wałkując, przez około 10 minut (ja to robiłam w wałkownicy do makaronu). Z napowietrzonego ciasta odrywać nieduże kawałki i wałkować jak najcieniej, na grubość około 1 mm, jak najmniej podsypując mąką (podczas smażenia nadmiar mąki na cenci może się spalić i nadać im gorzkiego smaku). Radełkiem wycinać w nim nieduże prostokąty, każdy prostokąt nacinając wewnątrz dwukrotnie. 

Smażyć na rozgrzanym tłuszczu, w temperaturze 175ºC, z obu stron, na lekko złoty kolor. Podczas smażenia cenci powinny pokrywać się dużą ilością pęcherzyków. Usmażone odkładać na ręczniczek kuchenny do odsączenia. Oprószać cukrem pudrem i podawać.

Smacznego :-).

Cenci

Źródło przepisu - honestcooking.com


Dodaj komentarz
Komentarze (12)
zocha profil
15.02.2016 17:39 odpowiedz
Przepis mnie zaciekawił, ale moje gotowe Cenci już nie były takie zachwycające. Nie czuć prawie pomarańczy, poprawię to syropem pomarańczowym, nie są chrupiące jak nasze prawdziwe faworki, które zdecydowanie bardziej polecam.
emilka profil
23.01.2016 20:22 odpowiedz
A czy można piec cenci na smalcu?
Dorota, Moje Wypieki
24.01.2016 12:06 odpowiedz
Tak.
river profil
20.01.2016 21:06 odpowiedz
"Cenci" znaczy po kaszubsku "cienkie" (wymowa taka sama jak pisownia) - pasuje jak ulał do faworków!
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2016 23:54 odpowiedz
Prawda :).
Wuyu profil
19.01.2016 16:24 odpowiedz
Zrobione, przypominają bardziej petit beurre? Użyłam marsali słodkiej, składałam w maszynce do makaronu. Ciasto było klejące wiec dodałam mąki do niego, nie podsypujac w maszynce. Smażyłam na oleju kujawskim, pilnując temperatury. Porażka. Nigdy mi sie to nie zdażyło przy faworkach. Ostatnio piekłam cannoli i te miały piękne bańki powietrzne...
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2016 10:19 odpowiedz
Ciasto w ogóle nie jest klejące, raczej przeciwnie.. Po usmażeniu powinny być bąbelki na powierzchni.
txnuis profil
18.01.2016 17:49 odpowiedz
Zupelnie podobne do szwajcarskich "Fasnachtschüechli" wypiekanych rowniez na karnawal. Nawet mysle, ze przepis taki sam z wyjatkiem formy. Te szwajcarskie maja forme kola o srednicy okolo 10cm

patkam profil
18.01.2016 15:25 odpowiedz
A czym one sie roznia od dobrze nam znanych faworkow?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2016 15:40 odpowiedz
Zupełnie inny przepis, polskie faworki zazwyczaj są na samych żółtkach. 
patkam profil
18.01.2016 17:13 odpowiedz
przepis na faworki znam i robie, a jesli chodzi o smak??? zastanawiam sie czy wyprobowac....ale chyba sie skusze
Maddy77 profil
18.01.2016 16:26 odpowiedz
Potwierdzam.. zupełnie inny przepis.. i zupełnie inny efekt..moim zdaniem nie dorastają do pięt naszym faworkom.. mieszkam w Toskanii.. wiem co mówię ;-)
Chociaż muszę przyznać że w Twoim wydaniu Dorotko nawet cenci wyglądają pięknie!!!!
W każdym bądź razie polecam wypróbować :-)



Składniki / tagi