Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



1 czerwca 2009

Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem (na zakwasie)


Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem (na zakwasie)

Mój mąż orzekł, że to zdecydowanie najlepszy chleb wieloziarnisty, jaki ostatnio jadł :-). Mięciutki, z miękką skórką, długo utrzymujący świeżość i tak mocno napakowany słonecznikiem i siemieniem lnianym - po prostu znakomity. Żadnych niespodzianek przy wyrastaniu i pieczeniu nie było - w gorącej, letniej kuchni wyrastał bardzo dobrze i nawet szybciej niż w przepisie. Zdecydowanie do powtórzenia, polecam!

Składniki na 1 bochenek.

Składniki na ziarno:

  • 35 g siemienia lnianego
  • 100 g wody

Składniki na zaczyn:

  • 75 g mąki pszennej
  • 90 g wody
  • 2 łyżki aktywnego zakwasu

Składniki na ciasto chlebowe:

  • 380 g mąki pszennej chlebowej
  • 40 g mąki żytniej jasnej
  • 60 g uprażonych ziaren słonecznika
  • 30 g uprażonych ziaren siemienia lnianego
  • 175 g wody
  • 18 g (1 łyżka) soli (według mnie 3/4 łyżki wystarczy)
  • 130 g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
  • 170 g zaczynu (patrz wyżej)

W dzień poprzedzający pieczenie zalać siemię lniane zimną wodą i pozostawić do napęcznienia przykryte folią na 12 do 16 godzin. Składniki zaczynu wymieszać i odstawić przykryte w temperaturze pokojowej również na 12 do 16 godzin.

Następnego dnia wymieszać wszystkie składniki ciasta chlebowego. W maszynie około 3 minut, ręcznie do 10 minut. Ewentualnie skorygować ilość mąki lub wody (ciasto powinno być średnio ścisłe) i jeszcze raz krótko zagnieść. Ciasto zostawić do odpoczęcia na około 2 do 2,5 godziny. W trakcie wyrastania, po około 1 godzinie ciasto jeszcze raz zagnieść. W tym celu rozpłaszczyć kulę ciasta na blacie posypanym mąką lekko uderzając w jego powierzchnię, aby pozbyło się gazów. Następnie z każdej z czterech stron zawinąć na szerokość około 1/3 płat ciasta do góry. Można tę czynność powtórzyć dwukrotnie w odstępach czasowych około 50-minutowych.

Po upływie wyżej wymienionego czasu uformować owalny bądź podłużny bochenek i umieścić delikatnie (zawinięciem do góry) w koszyku do wyrastania (ja pozostawiłam do wyrastania w głębokiej formie o wymiarach 13 x 27 cm i w niej piekłam). Czas wyrastania to około 2 do 2,5 godziny w temperaturze 25ºC. W chłodzie, w temperaturze np. 10ºC można ten czas przedłużyć do 8 godzin, w lodówce (6ºC) do 18 godzin.

Chleb przełożyć z koszyka na rozgrzany kamień, naciąć delikatnie. Piec około 40 – 45 minut w temperaturze 220ºC.

Uwaga: po przeczytaniu całego wątku na forum Cincin dodałam od siebie 1/4 łyżeczki suchych drożdży dodatkowo (do ciasta chlebowego).

Smacznego :-).

Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem (na zakwasie)

Przepis J. Hamelmana podany przez Mirabbelkę na forum Cincin


Dodaj komentarz
Komentarze (305)
1  2  3
HALLA profil
30.07.2018 19:34 odpowiedz
Musiałam zrobić powtórkę, pierwszy wylądował w koszu o czym już pisałam. Bardzo dobry ale i tak urzekł mnie tatterowiec...
Gość: M
20.04.2018 19:43 odpowiedz
Jezeli zamiast zaczynu dodac zakwas przenny lub razowy ( w takiej ilosci co zaczyn), potem wyrastanie , nastepnie przelozenie do koszyczkow na ponowne wyrastanie przed pieczeniem - czy uda sie chleb? Chce upiec chleb cos jak tatterowiec tylko jasny i z ziarnami?
Dorota, Moje Wypieki
21.04.2018 20:54 odpowiedz
Nie wiem, trzeba testować.
Gość: Ewelina
29.03.2018 09:40 odpowiedz
Planuję zrobić chlebek wg tego przepisu tylko nie rozumiem czy oprócz tego namoczonego siemię dać jeszcze 30gram uprażonego? Czy to nie będzie za dużo jak na jeden bochenek.
Dorota, Moje Wypieki
29.03.2018 11:16 odpowiedz
Tak. Nie będzie za dużo.
Gość: Ewa
02.03.2018 11:07 odpowiedz
Dałam radę bez odpowiedzi. Użyłam mąki o której pisałam. Chleb rośnie jak szalony.
Gość: Ewa
01.03.2018 20:16 odpowiedz
Dzisiaj kupiłam taka mąke bo niestety nie było chlebowej. Kiedyś kupowałam orkiszową jasna typ 630. Niestety tej też nie było. Kupiłam tak jak pisałam typ 450 też orkiszowa. Wcześniej takiej nie spotkałam. Stąd moje pytanie.

Gość: Ewa
01.03.2018 16:34 odpowiedz
Czy można zamiast pszennej chlebowej dodać orkiszową tortową typ 450??
Gość: krysia
04.02.2018 22:08 odpowiedz
Przepraszam ale w ogole nie rozumiem o co chodzi z tymi ziarnami. Buuuu....podane sa różne gramaturu tych ziaren i ilosc wody. Dzien wczesniej moczymy 35 g. Potem czytam 30 g a potem jeszcze zupelnie inaczej. Wiem ze wszystko dobrze z pewnoscia jes napisane bo czytam komentarze i chlebki wychdza....to z moim rozumowaniem jest cos nie tak
Czy moge prosic o pomoc?? Chce jutro wieczorem zacząć produkcję.
EWA Ma profil
29.05.2018 14:04 odpowiedz
Czytam już 3 raz i też nie rozumiem. "Składniki ciasta chlebowego" wymieszać a co z resztą ??

Skoro składniki są w 3 "grupach" to powinno być : "składniki ciasta chlebowego",plus "składniki na zaczyn", plus "składniki na ziarno"., wtedy nie będzie tylu pytań.
Dorota, Moje Wypieki
29.05.2018 21:16 odpowiedz
Wszystko jest czytelne i zrozumiałe.
Są 3 grupy składników: ziarno, zaczyn i ciasto chlebowe.
W skład ciasta chlebowego wchodzą:
- 130 g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
- 170 g zaczynu (patrz wyżej)
EWA Ma profil
30.05.2018 10:49 odpowiedz
Dla Ciebie Dorotko, to proste. Ale już ok :)
Gość: Dorota
29.01.2018 21:24 odpowiedz
Mój ulubiony. Synek zajada się samym bez niczego. Prosty smaczny.
Gość: M
15.01.2018 23:39 odpowiedz
To jest moj pierwszy chleb na zakwasie i sukces!
Gość: Marzena
08.11.2017 14:17 odpowiedz
Dzień dobry bardzo. Proszę mi powiedzieć, bo nie bardzo wiem co zrobić z namoczonym siemieniem lnianym? Odsączyć i uprażyć? Dziękuję za odpowiedź :)
Dorota, Moje Wypieki
09.11.2017 12:04 odpowiedz
Już uzupełniam.
Dorota, Moje Wypieki
09.11.2017 12:12 odpowiedz
A nie, wszystko jest w przepisie, w składnikach na ciasto "
130 g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
170 g zaczynu (patrz wyżej)"
Dodajemy do ciasta właściwego w takiej postaci, czyli namoczone.
Helka. profil
08.11.2017 09:46 odpowiedz
Przepyszny. A skórka jest tak smaczna chrupka, że chłopcy obkroili mi z piętek cały chleb dookoła.
Zulka profil
19.09.2017 20:19 odpowiedz
Wysmienity chlebek, trzymalam sie dokladnie przepisu, jedyne odstepstwo to brak prazonego siemienia lnianego, bo mi po namoczeniu zabraklo. Bede go czesciej robic.
Szukam jeszcze tylko przepisu na chlebek razowy z ziarnami, a ten ma jednak duzo maki pszennej. Moze ktos ma jakies sugestie? Robilam Tatterowca z ziarnami, ale akurat Tatterowiec niezbyt mi smakuje.
Monica007 profil
25.04.2017 12:51 odpowiedz
To znow ja
Monica007 profil
25.04.2017 13:36 odpowiedz
Jak to jest z tym nacinaniem chleba przed pieczeniem? U mnie wszelkie proby koncza sie fiaskiem. Ktos moze jakas rade?
Monica007 profil
24.04.2017 14:45 odpowiedz
Witam, czy ktos moze mi doradzic, czy make pszenna w ciescie chlebowym mozna zastapic orkiszowa? Czy chleb na tym straci?
Dzieki z gory! Pozdrawiam serdecznie
agnsud profil
24.04.2017 21:13 odpowiedz
Można. Orkisz to odmiana pszenicy :)
Monica007 profil
25.04.2017 07:46 odpowiedz
Dziekuje dopiero jestem na poczatku przygody z pieczeniem chleba
Monica007 profil
25.04.2017 09:18 odpowiedz
Dziekuje dopiero jestem na poczatku przygody z pieczeniem chleba
mimam profil
14.03.2017 18:25 odpowiedz
Czy mielone siemie lniane tez trzeba zalewac woda na 12 godzin ? dziekuje za odp :)

Dorota, Moje Wypieki
16.03.2017 12:02 odpowiedz
Tak, inaczej chleb będzie zbyt suchy.
zuszka profil
05.03.2017 20:38 odpowiedz
Przepyszny!!!!! Wyszedł bez dodatku drożdży, choć miałam wątpliwości (ilość zakwasu!!!!). Wyrastal dość długo - dłużej niż w przepisie, ale warto było czekać. Jak dla mnie to jeden z tych "naj" z bloga.
Gość: Ania
05.11.2016 18:44 odpowiedz
Piekłam pycha
justynaBH profil
01.11.2016 11:21 odpowiedz
Nie taki diabeł straszny jak go maluja...pierwszy w zyciu zakwas ktory na oko mi dziwnie wyglada,bo jakby sie w nim woda oddzielała jednak działa bo jakos chlebus wyrosł, nie za duzo ale zadawalajaco...siemienia brak a slonecznika jest ciut wiecej.polecam , kolejny raz dochodzac do wniosku ze wszystko jest proste gdy sie poprostu sprobuje a nie z gory zakłada ze to za trudne:)
Aga Mars profil
06.11.2016 17:47 odpowiedz
Brawo!!!!
Gość: kuguscik
06.02.2017 10:18 odpowiedz
Twój zakwas po prostu spał.
kropki profil
02.09.2016 19:50 odpowiedz
A mój bardzo nie urósł i jest taki płaskawy. Po nocy w lodówce nic nie urósł, ale się tym za bardzo nie przejęłam i wsadziłam do piekarnika. W piekarniku urósł trochę, ale nawet nie przerósł brzegów foremki. Ma dziury, całkiem ładne, forma taka jak w przepisie więc czemu taki płaski?
W smaku bardzo fajny i z chęcią powtórzę (chyba że nie będzie chciał rosnąć, to wtedy się obrażę!)
polyanna profil
02.09.2016 20:33 odpowiedz
Może miałaś za niską temperaturę w lodówce albo za słaby/młody zakwas? Ja też zawsze mam ten problem że w lodówce chleby prawie w ogóle nie chcą mi rosnąć... Chleb wyszedł ci płaski, bo wsadziłaś do piekarnika niewyrośnięty. Generalnie chleb powinien powiększyć swoją objętość prawie dwukrotnie, jak mi pieczywo nie chce rosnąć to włączam piekarnik na najniższe grzanie na 2-3 minuty by było w nim około 30 stopni i tak chleb zostawiam- jak już wyrośnie chleb wyjmuje, nagrzewam piekarnik i dopiero wtedy piekę...
kropki profil
02.09.2016 23:11 odpowiedz
Zakwas ma ponad półtora roku więc to nie to. W lodówce był już ponad 18 godzin więc nie chciałam tego przeciągać. Poza tym zasugerowałam się tym, że np. vermont albo francuski wiejski też w lodówce nie rosną i końcowa faza wzrostu ma miejsce w piekarniku. Następnym razem albo dodam drożdże albo przedłużę pierwsze wyrastanie.
JoannaK profil
20.07.2016 17:03 odpowiedz
Właśnie upiekłam z podwójnej porcji. Pięknie wyrósł :) Ciasto bezproblemowe, bardzo dobrze się z nim pracuje :)
JoannaK profil
27.06.2016 13:12 odpowiedz
Bardzo lubię chleby z ziarnami. Jutro upiekę, bo dzisiaj już nasz ulubiony Tatterowiec rośnie. :)
chochlik profil
14.03.2016 09:26 odpowiedz
Chlebek wyśmienity! Na pewno na stałe zagości w moim domu :)
Mam tylko wątpliwości dotyczące siemienia. Dodałam zamoczone siemię do ciasta chlebowego, natomiast nie dodałam już 30 g uprażonego siemienia. Chyba coś pokręciłam :( Czy to namoczone siemię powinno się dodać do zaczynu czy do ciasta?
Dorota, Moje Wypieki
14.03.2016 10:11 odpowiedz
Do ciasta.
chochlik profil
14.03.2016 10:39 odpowiedz
czyli do ciasta dodać namoczone sięmię i oprócz tego 30 g uprazonego?
Dorota, Moje Wypieki
14.03.2016 10:40 odpowiedz
Zostawiłabym już tylko namoczone.
malusia profil
21.02.2016 21:09 odpowiedz
Chleb orkiszowy z kaszą jaglaną z ziołami prowansalskimi.
Bomer profil
16.02.2016 12:40 odpowiedz
Jaka to jest mąka chlebowa? Można ją kupić w Londynie ?
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2016 12:43 odpowiedz
Oczywiście, do wyboru do koloru :-). Kupisz ją w najbliższym sklepie. Szukaj strong white flour.
Zerknij też tutaj na produkty do pieczenia w UK.
Bomer profil
16.02.2016 12:47 odpowiedz
Pytanie nr 2 :)
Jak zrobić zakwas ?
16.02.2016 13:28 odpowiedz
Tu jest instrukcja https://www.mojewypieki.com/przepis/zakwas Powodzenia :-)
Bomer profil
16.02.2016 14:14 odpowiedz
Już znalazłem odpowiedź :)
Bomer profil
16.02.2016 16:23 odpowiedz
Dziękuje, właśnie ten wpis znalazłem
anka1309 profil
24.01.2016 00:36 odpowiedz
ten chleb urosl bardzo szybko,ja uzylam zaczyn ktory mialam juz wczesniej zrobiony,staram sie miec zawsze zaczyn taki zrobiony tym sposobem w lodowce, bo jak szukam kolejnego chleba do wypieku a potrzebuje tego specjalnego zaczynu poprostu nie musze czekac na nastepny dzien,dodalam 1.5 porcji tego zaczynu i niemusialam dodawac drozdzy,super chlebek,a siemie lniane mialam zamoczone tylko godzine wczesniej bo niemialam czasu czekac na jutro bo niebylo chleba
Sophiepenelope profil
07.01.2016 19:07 odpowiedz
Kochani,
Chlebek upieklam dzis i w smakuje jest przepyszny!!! Maz Twoj mial racje:).

Natomist mnie od wyszedl maly bardzo. Co jak bagietka grubsza,tylko oczywiscie krotszy. Czy on taki maly wychodzi? Czy mi nie urosl? Robilam na 4 dniowym zakwasie i wedlug przepisu wszystko! Wyrastal na cieplutkim kaloryferze ok.3h. Za duzo nie wyrosl. Nie wiem dlaczego taki maly?
Dorota, Moje Wypieki
07.01.2016 21:03 odpowiedz
Powinien mocniej wyrosnąć. Może to zależeć od mocy zakwasu. Czasem trzeba dodać odrobinę drożdży do wypieku.
pozdrawiam
Sophiepenelope profil
07.01.2016 22:07 odpowiedz
Rozumiem! Niestety pieke na za zakwasie,poniewaz nie moge spozywac drozdzy:(

Kiedy zakwas jest mocny? Musi dluzej stac? Czy krocej? Zrobilam go z maki zytniej pelnoziarnistej(moze w tym problem?) ja mam duzo nietolerancji pokarmowych i musze tak kombinowac troche sobie... Upieklam chleb z maki zytniej i orkiszowej(zamiast przennej) dodalam sezam i pestki z dyni zamiast slonecznika. Ale to chyba nie ma znaczenia?

Ale chlebek smaczny! Tylko szkoda,ze taki malutki.
07.01.2016 23:24 odpowiedz
Zakwas nabiera mocy z czasem. Im więcej się piecze, im częściej zakwas dokarmia, tym staje się on mocniejsze. Polecam tę stronę, jeśli Dorotka puści linka :-) http://www.chleb.info.pl/zakwas-porady-praktyczne/jak-zrobic-zakwas Mąka żytnia pełnoziarnista jest bardzo dobra do zakwasu. Jeśli do chleba wzięłaś zakwas kilka godzin po dokarmieniu, taki, który miał bąbelki i wyraźnie był ożywiony, to bardzo dobrze. Na takim zakwasie chleb powinien rosnąć jak, nie przymierzając, na drożdżach ;-) Bardzo możliwe, że Twój zakwas jest jeszcze słaby, bo, jeśli dobrze rozumiem, nastawiony 4 dni temu. W tej sytuacji, skoro nie możesz spożywać drożdży, poszukałabym przepisów z dużą zawartością zakwasu, wtedy chleb lepiej urośnie. Młode zakwasy zazwyczaj są słabe.
Sophiepenelope profil
08.01.2016 00:48 odpowiedz
Dziekuje Lili An za bardzo polocny komentarz! Czyli zakwas dalej hoduje i karmie i za jakis czas ponownie sprobuje zrobic ten chleb,moze wtedy sie uda. Mam nadzieje,ze zakwas nie moze stac za dlugo? Rozumiem,ze mozna tak wciaz dokarmiac ten sam?
08.01.2016 10:25
Przez kilka pierwszych dni po nastawieniu zakwasu, czyli od momentu, kiedy pierwszy raz wymieszasz wodę z mąką, trzymasz zakwas w cieple. Różne są metody, zależy, jakie masz warunki w domu. Latem, kiedy jest ciepło, może sobie stać w kuchni na blacie (byle był osłonięty od słońca. Zbytnie przegrzanie zakwasowi nie służy, wiem coś o tym ;-) ) Zima na kaloryferze. Niektórzy trzymają na lodówce, blisko ściany, bo tam wydziela się ciepło. Można też w piekarniku, w którym włączone jest tylko światełko. W takich warunkach trzymasz zakwas przez 3-4 dni, potem najlepiej pierwszy chleb upiec z dużą zawartością zakwasu. Najlepiej jak zostanie kilka łyżek, 3, 4. I tę ilość wkładasz do lodówki. Zakwas nie powinien być szczelnie zamknięty, żeby mógł oddychać, ale w komentarzach pod postem Zakwas widziałam wpisy, że dziewczyny jednak tak robią i zakwas ma się dobrze. Kiedy następnym razem chcesz piec chleb, wyjmujesz zakwas z lodówki, czekasz, jak się ociepli, a potem dokarmiasz: pół szklanki mąki, pół szklanki wody (najlepiej przegotowanej, ale nie gorącej), lub taką ilością, żeby wyszło tyle zakwasu, ile mówi przepis, np w przepisie masz 300 g zakwasu, to dodajesz do tego wyciągniętego po 150 g wody i 150 g mąki (najczęściej. Czasem jest mowa o hydracji, ale nie ma sensu teraz komplikować. Jak chcesz, możesz sobie wygooglać i o tym poczytać) Daj zakwasowi kilka godzin w cieple. Jak już będzie sobie radośnie bąbelkował, to jest ten moment, kiedy powinnaś wziąć ilość zakwasu z przepisu i działać. To ważne. Jeśli przegapisz moment największej aktywności zakwasu, ten opadnie i straci swoją moc (nie na zawsze, rzecz jasna :-) ) I znowu, to, co zostaje wkładasz do lodówki. Tam zakwas bez dokarmiania może stać 10-14 dni. Jeśli nie planujesz piec chleba po tym czasie, to i tak musisz zakwas dokarmić. I tu znów są różne metody: dokarmiasz mieszasz, dajesz mu się najeść i wkładasz do lodówki. Problem w tym, że jeśli przez bardzo długi czas nie będziesz piekła chleba, to w końcu będziesz miała bardzo dużo tego zakwasu :-) Inna metoda to wyrzucasz połowę zakwasu wyciągniętego z lodówki, a resztę dokarmiasz. Po 10 dniach znowu wyrzucasz połowę, resztę dokarmiasz. Tyko tak trochę szkoda wyrzucać do śmieci... Jeśli będziesz piekła chleb raz na tydzień, czy nawet raz na 2 tygodnie, to nie będziesz miała dylematu, jak dokarmiać zakwas :-) Daj znać, jeśli coś jeszcze wyjaśnić. Na początku ta cała procedura wydaje się być skomplikowana, ale szybko wpada się w rytm :-) Powodzenia.
Sophiepenelope profil
04.01.2016 00:05 odpowiedz
Dorotko,
Czy Ty ten chleb przed pieczeniem spryskujesz woda? Lub stawiasz do piekarnika naczynie z woda? Co sprawia,ze skorka jest miekka lub twarda? Mnie zawsze takie twarde wychodza,a wolalabym miekka.
Esme profil
04.01.2016 09:14 odpowiedz
Podobno po upieczeniu trzeba spryskać skórkę chleba wodą, wtedy będzie miękka...nie sprawdzałam ale może warto spróbować. No i może warto chlebek włożyć po upieczeniu do foliowego woreczka, wszyscy narzekają zazwyczaj, że wtedy skórka mięknie;)
Sophiepenelope profil
03.01.2016 11:38 odpowiedz
Czy mozna tu make przenna na orkiszowa zamienic? Nie moge pszennej spozywac...
agnsud profil
03.01.2016 13:01 odpowiedz
Orkisz to odmiana pszenicy. Zamienić można :)
Sophiepenelope profil
03.01.2016 13:40 odpowiedz
Nie wiedzialam,ale lekarz zalecila nie spozywac przennej maki,natomiast orkiszowa i zytnia. Dziekuje za odpowiedz!
malusia profil
12.12.2015 21:06 odpowiedz
Chlebek orkiszowy z ziarnami słonecznika :)
Wiktoria1 profil
13.12.2015 09:24 odpowiedz
Świetny. :-)
Natasza1 profil
11.08.2015 22:48 odpowiedz
Mój chleb ;-) bez drożdży i dodatkowo z dynia. Bardzo smaczny- moje ciasto dość mocno się kleilo, miałam trochę problem aby je wlozyc do koszyka. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło - nie na to jak chleb z masłem i pomidorem malinowym :-)
Aga Mars profil
12.08.2015 09:06 odpowiedz
Bardzo ladny chlebek :)
Chocoholic profil
25.07.2015 21:04 odpowiedz
Nie mam kamienia do pieczenia, więc miałam dylemat odnośnie pieczenie. Ostatecznie zaryzykowałam wyrastanie w koszu i pieczenie na blasze. Wiem, ze to nie cudo jakie tu czasem można wyglądać. No ale co za radość. I co za smak :) teraz rozglądam sie za kolejnym przepisem... I kamieniem :)
Aga Mars profil
25.07.2015 23:24 odpowiedz
Cudo, cudo!!!
Chocoholic profil
26.07.2015 16:01 odpowiedz
Dzięki, dzięki! :)
wiesia.and.company profil
26.07.2015 19:48 odpowiedz
Ooo, zdjęcia mi pokazują koszyczek i jak sobie chleb wypoczywa w koszyczku. I jak po tym odpoczywaniu potrafi się rozwinąć. Im więcej mam wiadomości, im więcej wiedzy wchłaniam, tym czuję się "technicznie" silniejsza, gotowa do podjęcia działań praktycznych. A bochenek jest naprawdę bardzo zachęcający. Pięknie Ci wyszedł :-)
malgosiama profil
26.07.2015 21:10 odpowiedz
Piękny chlebuś :)
26.07.2015 21:45 odpowiedz
Pięknie się udał :-)
Esme profil
27.07.2015 18:07 odpowiedz
Świetny wyszedł:)
Esme profil
10.06.2015 16:28 odpowiedz
Na początku był trochę leniwy ale nie dodawałam drożdży.
Esme profil
10.06.2015 20:39 odpowiedz
He he, na tym zdjęciu wygląda jak zrobiony z betonu...a miał naprawdę ładny miąższ, niech Was to nie zniechęca do upieczenia:D
10.06.2015 21:09 odpowiedz
Wygląda pięknie i apetycznie :-) Ja tam nie widzę betonu :-)
Esme profil
10.06.2015 21:26 odpowiedz
Dziękuję za miły komentarz:) Chlebek naprawdę dobry.
Aga Mars profil
16.06.2015 16:21 odpowiedz
Wyglada smakowicie :)
Esme profil
16.06.2015 16:51 odpowiedz
Dziękuję bardzo:) Jutro znowu go piekę
Aga Mars profil
16.06.2015 17:10 odpowiedz
Nie dziwie sie :)
Esme profil
10.06.2015 16:25 odpowiedz
Nie zastanawiajcie się ani chwili. Bardzo dobry - zwłaszcza dla wielbicieli dużej ilości ziarenek. O wiele bardziej nam smakuje niż wieloziarnisty. Chrupiąca skórka u mnie, środek mięciutki i ma piękny kolor (na zdjęciach nie widać za bardzo). Dosyć dobrze się pracuje z ciastem, no może trochę ziarenka przeszkadzają:) Nie przykleja się do koszyka. Dodałam wody - około pół szklanki, może nawet trochę więcej. Pierwszy który wyrósł mi w sam raz i nie pękł podczas pieczenia - stwierdziłam, że raz nie natnę i zobaczę co będzie;)
natalia0304 profil
21.05.2015 11:37 odpowiedz
Czy moge pozostawic ciasto na calonocne wyrastanie? Czy trzymac je wtedy w lodowce czy w temperaturze pokojowej?Pozdrawiam
Lilla profil
21.05.2015 12:20 odpowiedz
Odpowiedź jest w przepisie. W lodówce do 18 godzin. Zerknij jeszcze raz:)
Jagoda P. profil
27.04.2015 09:49 odpowiedz
Jak dla mnie najlepszy :-)
Dorota, Moje Wypieki
27.04.2015 10:07 odpowiedz
Wspaniały bochenek :).
Jagoda P. profil
27.04.2015 10:12 odpowiedz
Dziękuję :-)
Aga Mars profil
27.04.2015 13:29 odpowiedz
Piekny chlebek :)
Merc. profil
28.04.2015 09:56 odpowiedz
Świetnie wyszedł!
Jagoda P. profil
28.04.2015 10:12 odpowiedz
Dzięki :-)
Flambir profil
29.04.2015 14:14 odpowiedz
Piękny chlebek ;:)
Chocoholic profil
26.07.2015 16:00 odpowiedz
Przepiękny!
Jagoda P. profil
27.07.2015 13:59 odpowiedz
Dzięki, dzięki :-)
wiesia.and.company profil
26.07.2015 19:34 odpowiedz
O rety, on się sam tak efektownie porozciągał? Czy mu pomogłaś jakoś nacinając, naciągając, czy cóóóóóś? Bardzo piękny! :-)
Jagoda P. profil
27.07.2015 13:59 odpowiedz
Dziękuję, nacinałam żyletką :-)
mafelini profil
24.04.2015 21:16 odpowiedz
Jejku, ale on jest pyszny! To mój trzeci chleb w życiu, ale zrobiłam od razu podwójną porcję i mam dwa bochenki :) Wszystko zgodnie z przepisem, czas pieczenia idealny, chlebek chrupiący, wypieczony na złoto. Piekłam w dwóch silikonowych keksówkach.
Natt profil
22.04.2015 17:39 odpowiedz
Ile ja się stresu najadłam przy tym chlebie ;) To mój drugi rodzaj chleba, jaki piekłam, pierwszym był mleczny. Ciasto było strasznie kleiste, połowa zostawała na moich rękach (dodałam minimalnie więcej mąki chlebowej, jednak to nie pomogło). Po wyciągnięciu go z pieca i delikatnym "zmacaniu" - kamień. Po wystygnięciu i przekrojeniu okazało się jednak, że chleb ma pyszną, chrupiącą skórkę i mięciutki środek, więc pomimo przebojów z nim - wyszedł świetny :)
kateko profil
17.04.2015 12:35 odpowiedz
Świetny przepis, pyszny chleb. Wyszedł, mimo że mój zakwas miał ponad tydzień, a zapomniałam go nakarmić dzień wcześniej. Z tego względu piekłam rownież w foremce (garnek rzymski), bo bałam się, że nie uformuje sie ładnie na kamieniu. Ale sadząc po tym jakiego kształtu nabrał podczas pieczenia nie miałam sie czego obawiać :) piekłam 40min. Następnym razem potrzymam 5min dłużej, żeby skórka była trochę ciemniejsza i bardziej chrupiąca. Uwaga warto od razu zrobic dwa bochenki! :) chleb z tego przepisu na pewno bedzie u nas robiony bardzo często. Polecam :)
ggreyy profil
10.03.2015 08:21 odpowiedz
Drugi chlebek zrobiłam tak samo, ale na drugie wyrastanie zostawiłam go w cieple (27/23 stopnie) na 8 godz. W sumie nie wiem czy potrzeba było aż tak dużo czasu, bo po ok. 3 godz. musiałam wyjść do pracy i wróciłam dopiero po kolejnych pięciu. No ale po 3 godz. urósł zdecydowanie za mało. Po 8 godz. potroił objętość i piekł się tylko 30 min w 180 stopniach na dolnej grzałce. Jak zaczął wyraźnie dostawać od formy to go wyjęłam. Och i ach! Wyszedł tak puszyście sprężysty i pyszny i miał taką piękną, cienką, złotą skórkę, że ach :) Dodaję do niego po równo siemienia (które moczę), słonecznika, dyni i sezamu. Jest idealny :)
ggreyy profil
10.03.2015 08:08 odpowiedz
Mój pierwszy chleb z tego przepisu to była walka na śmierć i życie. Po 18 godz. w lodówce nawet nie drgnął (piekę bez drożdży). Już myślałam, że nic z tego, ale gdzieś doczytałam żeby włożyć ciasto do nagrzanego do 50 stopni piekarnika, oczywiście już wcześniej wyłącznego i pozwolić mu wyrastać 5-6 godzin. No i wyrósł, chociaż nie tak jak wasze. Miał raczej wysokość i konsystencję chleba żytniego. Dodam tylko, że mój zaczyn robię na mące żytniej razowej.
ggreyy profil
09.03.2015 12:40 odpowiedz
Jeśli robię chleb na zaczynie, który jest zrobiony wyłącznie z mąki żytniej razowej, to będzie on wyrastał dłużej czy po prostu wyrośnie mniej?
Gość: Maggi
08.03.2015 12:00 odpowiedz
Po co składamy chleb jeśli pieczemy w formie?
Gość: lucy
09.03.2015 12:09 odpowiedz
Ja nie składam i wychodzi świetnie. Zostawiam w misce na jakieś 1,5-2h na wyrastanie. Pózniej przekładam do foremki i czekam aż wyrośnie.
Gość: ola.m
25.02.2015 14:57 odpowiedz
Chlebek wyszedł znakomicie. Jednak muszę przyznać że trochę się obawiałam czy wyjdzie bo na zacznie nie widziałam dużo bąbelkow po 12 godzinnym wyrastaniu. Może pomogło pół łyżeczki drożdży. Właśnie przygotowuje się do powtórki.
Gość: ola.m
23.02.2015 13:56 odpowiedz
Pani Doroto mam pytanie czy zakwas dokarmiać przed zrobieniem zaczyna czy mogę go użyć prosto z lodówki?
23.02.2015 14:50 odpowiedz
Zawsze przed pieczeniem chleba na zakwasie trzeba wyjąć zakwas z lodówki i postawić na kilka godizn, żeby się ogrzał do temeratury pokojowej. Potem dokarmiasz mąką żytnią i wodą, w równych proporcjach, (należy zwrócić uwage, ile otrzeba zakwasu w przepsiie. Czasem jest to łyżka, czasem szklanka. Wowczas trzeba zakwas dokarmić odpowiednio większą ilości mąki i wody) zostawiasz na około 12 godzin (najlepiej na noc, zeby rano iść dalej z przepisem). Po tym czasie bierzesz tyle zakwasu, ile mówi przepsi, resztę chowasz do lodówki. Ta reszta, to zazwyczaj łyżka, dwie zakwasu. Nie ma potrzeby trzymać większych ilości. Co ważne, jeśli nie pieczesz chleba zbyt często, należy i tak raz na tydzień, 2 tygodnie max, wyjąć zakwas z lodówki, ogrzać, dokarmić niewielką ilością maki i wody, zostawić na 12 godizn, po tym czasie wziąć łyżkę, dwie, schować do lodówki, resztę wyrzucić. Wiem, marnujemy mąkę, ale jeśli nie bedziemy odswieżać zakwasu, zwyczajnie umrze. Albo będzie bardzo słaby. A zatem albo raz na tydzien pieczemy chleb (no, raz na 2 tygodnie :-) albo go dokarmiamy bez pieczenia. Wiem, brzmi skomplikowanie, ale tak tylko wygląda. Ja na początku też nie do końca wiedziałam, jak się z tym zakwasem obchodzić. Powodzenia :-)
kropki profil
23.02.2015 16:46 odpowiedz
Oj, wcale nie trzeba odstawiać zakwasu na 12 godzin. Dorotka pod którymś przepisem pisała, że zakwas do ogrzaniu i dokarmieniu już po 3 godzinach jest gotowy.
Ja zawsze jak chcę piec chleb, to wieczór wcześniej wyciągam zakwas z lodówki, zostawiam na blacie i rano dokarmiam. Odstawiam w ciepłe miejsce a po 3 godzinach zabieram się za produkcję chleba.
A o tym, że stary zakwas umiera, to pierwsze słyszę, ale spierać się nie będę. Mój dwa razy spleśniał i musiałam wyrzucić, ale poza tym to w koło dokarmiam ten sam zakwas i na jakość chleba nie narzekam. Ten zakwas, który obecnie używam został zrobiony pod koniec stycznia.
I nie za bardzo rozumiem tu logiki wyrzucania dobrego zakwasu, skoro można dodać tyle mąki i wody, żeby nam wyszło dokładnie tyle zakwasu ile potrzeba a nie 2 litry i potem 1.5 litra wyrzucić.
23.02.2015 19:28 odpowiedz
Kropki, z tym wyrzucaniem to wtedy, kiedy tylko dokarmiam, ale nie biore łyzki, czy dwóch do zrobienia zaczynu na nowy chleb. Gdybym tak co tydzien dokarmiała, żeby utrzymać zakwas przy życiu, i nic nie wyrzucała, to by mi go bardzo dużo się zrobiła w okresie, kiedy jestem mniej aktywna w produkcji chleba :-) Dlatego to takie wyjście awaryjne. Co do 12 godzin czekania, to nie będe sie upierać :-) Zazwyczaj jednak robie to wieczorem, więc tak jakos wychodzi że do rana to popracuje sobie 10-12 godzin. Ale spróbuje kieds w dzień po 3 godzinach zacząć pracę z zakwasme. Może niepotrzebnie tracę czas. Jeśli natomiast chodzi o umieranie zakwasu, to właśnie to pleśnienie, kwaśnienie to umieranie. To cytat z bloga Mirabellki, z którym zaczynałam piec chleby :

"Wyhodowany zakwas możemy bez problemu przechowywać w lodówce. Zakwas stojący w temperaturze pokojowej ma dość duży apetyt i kiedy zje już wszystko (a trwa to mniej więcej dobę) zaczyna powoli obumierać. Robi się coraz bardziej kwaśny, pachnie okropnie, często też pleśnieje i nadaje się już tylko do wyrzucenia. Dlatego też, po odebraniu odpowiedniej porcji zakwasu do wypieku, resztą wstawiamy zawsze do lodówki. Zakwas w lodówce wytrzymuje 1-2 tygodnie bez karmienia. Im starszy, tym odporniejszy na dłuższą głodówkę."
kropki profil
23.02.2015 21:04 odpowiedz
To musisz naprawdę bardzo rzadko piec chleb, skoro piszesz, że nawet przy dokarmianiu raz na tydzień miałabyś go ogromne ilości:)
Mi zakwas spleśniał w lodówce, a na pewno stał tam niedokarmiany krócej niż 14 dni, bo staram się tego pilnować. Poza tym chleb piekę przynajmniej raz w tygodniu więc zakwas jest w ciągłym "ruchu".
A co do gotowości nakarmionego po 3 godzinach zakwasu, to zacytuję samą Dorotę z jej przepisu na zakwas:
"Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu, czasem mniej. Co z resztą? Może pozostać na kuchennym blacie, dalej dokarmiany - jeśli kolejnego dnia też planujecie piec chleb. Jeśli nie - wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 - nawet 14 dni. Tam 'usypia' i nie potrzebuje dokarmiania. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 godziny w ciepłym miejscu a po tym czasie dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jeśli dokarmicie zakwas po pół szklanki i wody i mąki bo np. do wypieku chleba potrzebujecie dużo zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku pozostawiacie na blacie lub wkładacie do lodówki... i tak dalej".
24.02.2015 12:34
No fakt, nie piekę chlebów szczególnie często :-) Czasem mam zrywy i jest to 2 razy w tygodniu, innym razem długo dłogo nic. Ale zastanawiam się nad tym dokarmianiem. Może ja coś kiedyś źle zrozumiałam i teraz powielam ten błąd za każdym razem. Gdy dokarmiam zakwas(20 gramów mąki, 20 gramów wody) tylko po to, żeby przeżył, bez pieczenia, to z dokarmionego i pracującego zakwasu biorę dwie łyżki i chowam do lodówki. Dokładnie tak, jakbym zrobiła piekąc chleb. Reszta zakwasu, która normalnie byłaby użyta do chleba, ląduje w koszu (niestety), bo chleba nie piekę. Nie kumuluję tych dokarmień. Powinnam? Zawsze myślałam, że takie kumulowanie to jest tylko za pirewsyzm razem, keidy dopiero tworzymy nasz zakwas. Wówczas większość wykorzystujemy na pierwszy chleb, 2 łyzki zostawiamy na kolejny chleb.
Kwestia tych 2, 3 godzin... U mnie po tym czasie zakwas nie wykazuje żadnych funkcji życiowych :-) Wiem, że to jest bardzo bardzo indywidualna sprawa. Wiele czynników ma na to wpływ, temp, wilgotność i to co w powietrzu fruwa. W każdym razie tak sobie teraz myślę, że może to jest właśnie przyczyna tego, że moje chleby, które wyrastają bez problemów na tym zakwasie, po 2, 3 dniach robią się kwaśne. Nawet pytałam pod postem o zakwasie, jak to zmienić. Poradzono mi odmłodzić zakwas. Ale tak sobie teraz myślę, że może przez to, że mój zakwas pracuje przez 10-12 godzin po dokarmieniu, zamiast 2-3, to ma wpływ na kwaśność chleba... Hmm... Spróbuję wykorzystać do chleba taki 3 godzinny zakwas i zobaczę, czy po pierwsze chleb mi urośnie, po drugie, czy nie będzie kwaśny po 3 dniach.
Dzięki za owocną dyskusję :-)
01.03.2015 15:23 odpowiedz
Kropki, wzięłam sobie do serca, co napisałas o tych 3 godzinach. Niestety w przypadku mojego zakwasu to nie działą. Użyłam takiego 3 godzinnego dokarmionego zakwasu do zaczynu i po 16 godzinach zaczyn nawet nie drgnąl :-(
kropki profil
01.03.2015 19:18 odpowiedz
Ojej, nie mam pojęcia dlaczego w ogóle nie ruszył... Może poczytaj wpis "zakwas" i komentarz "zakwas nie pracuje i tym podobna tematyka". Tam jest zasugerowane, żeby zakwas odstawiać na lodówkę, bo jest tam najbardziej stabilna i najwyższa temperatura (lodówka wytwarza ciepło i pewnie o to chodzi). A gdzie odstawiasz zakwas i jaką masz tam temperaturę? W moim "schowku" na zakwas jest ok. 27 stopni.
A może zakwas, którego użyłaś był za młody?
Ja nigdy nie robiłam zaczynu, bo w zasadzie chleby piekę w kółko tylko z 3 przepisów, z czego jeden jest na samych drożdżach. Zatem w zasadzie nie wiem jak powinien wyglądać zaczyn po tych wymaganych 12-16 godzinach.
01.03.2015 19:52
Rany, to u Ciebie niemal jak w prawdziwej piekarni! :-)Zakwas pracuje bez przerw! Dzięki temu jest silny. Ja piękę od przypadku, dlatego właśnie staram się go dokarmiac "na pusto", bez pieczenia chleba. Bo zwyczajnie nie jemy go tyle. Piekę sporo bułeczek, naprzemiennie, bo chce testowac jak najwięcej przepisów :-) Mój zakwas ma półtora roku, więc powinien być silny, ale nie jest, bo... to co napisałam wcześniej. Jak go wyciagam z lodówki, po ogrzaniu dokarmiam i trzymam na blacie w kuchni, temp 22-23 stopnie, w nocy oczywiście mniej, ale zawsze po nocy widać, że pracuje i chleby na nim rosną (tylko po 2, 3 dniach robią sie kwaśne, co jest pewnie spowodowane tymi 12 godzinami. Tak myślę, ale pewności nie mam. ) Wczoraj te 3 godziny też stał na blacie, koło płyty gazowej, która nie próżnowała, więc wydawało mi się, że jest wystarczajaco ciepło. No nic, następnym razem wstawie do piekarnika z włączona żarówką, jak robiłam na początku, przy produkcji zakwasu. Co do chleba, to mimo wszytsko zaryzykowałam i zagniotłam ciasto. Po pierwszej godzinie wyrastania w ciepłym piekarniku nawet nie drgnął. Ponieważ nie miałam nic do stracenia, dodałam trochę suchych drożdży. 1/3 łyżeczki wymieszałam z odrobiną wody, mąki i cukru, zostawiłam w piekarniku na 15 minut, żeby się rozruszały i dodałam do ciasta chlebowego. Wmiksowałam i po godzinie ciasto podwoiło objętość. Uformowałam bochenek, który też pięknie wyrósl i teraz siedzi w piekarniku :-) Powinno być dobrze, chociaz chciałam uniknąc drożdży. Następnym razem się uda ;-)
kropki profil
01.03.2015 20:25 odpowiedz
Mam to szczęście, że posiadam zabudowaną szafę z wielkim zbiornikiem z gorącą wodą, tam jest właśnie 27 stopni więc zakwas nie ma wyjscia, musi się ruszyć po 3 godzinach:) I gdyby nie to miejsce, to pewnie też bym kombinowała z kaloryferem, kuchenką, lodówką itp.
Faktycznie spróbuj albo piekarnik z włączonym światłem albo na lodówce (jeśli nie masz jej zabudowanej). Może jak nie po 3 godzinach, to po 5 lub 6 zakwas będzie dobry. Albo odmłodź zakwas, tak ja sugeruje Dorota: weź łyżkę tego zakwasu co masz i przez 6 dni go dokarmiaj. Może wtedy szybciej będzie rósł a chleb nie będzie kwaśny.
Na pewno w końcu ruszy szybciej niż po 12 godzinach, musi!
01.03.2015 20:48
No właśnie, może ja źle rozumiem proces odmładzania. Piszesz, żeby wziąć łyżkę zakwasu i dokarmiać przez 6 dni. Czy dobrze rozumiem, żeby nie wyrzucać części po każdorazowym dokarmieniu? Bo ja robiłam tak: wyjmuję z lodóki, ocieplam, dodaję trochę wody i mąki, zostawiam na noc. rano wyrzucam połowę, dodaję wode, mąkę, zostawiam do wieczora. Wieczorem wyrzucam połowę, dodaję... I tak przez 2, 3 dni. Przekombinowałam? ;-) Ale, nie wiem, czemu, wydawalo mi się, że jeśli tak będę kumulować zakwas, to będzie się on robił coraz kwaśniejszy i że odmładzanie polega własnie na odrzucaniu kwaśnej części i dodadniu nowej.
kropki profil
01.03.2015 21:54 odpowiedz
Ja rozumiem proces odmładzania tak: weź łyżkę tego zakwasu co masz (ocieplonego już, co z resztą zrobić - nie wiem, może poprostu odstaw do lodówki). Dodaj łyżkę mąki i łyżkę wody, albo po pół szklanki tego i tego (woda o tem. pokojowej). Odstaw w ciepłe miejsce na 24 godziny. Na drugi dzień znowu dokarm, tym razem po łyżce wody i mąki. I tak przez 6 dni. Codziennie uzupełniaj ten sam słoik z zakwasem, małymi ilościami wody i mąki (np. kieliszkiem), tak, żeby zakwas nie uciekł ze słoika ale też żebyś miała odpowiednią ilość zakwasu po tych 6 dniach. Niczego z tego słoika nie odejmuj i nie wyrzucaj. 6 dnia, minimum 3 godziny po dokarmieniu, spróbuj wykorzystać ten nowy zakwas do zrobienia chleba. Zobaczysz, może efekt będzie lepszy. Spróbować nie zaszkodzi, bo w razie czego, ten stary zakwas czeka w lodówce:)
01.03.2015 22:06
Dziękuję Ci serdecznie za cierpliwość :-) A teraz uciekamy, bo nas tu zaraz ktoś obsztorcuje za długie wypowiedzi ;-)
Gość: ola.m
23.02.2015 17:34 odpowiedz
Dziękuję ślicznie za odpowiedź. Kurcze a już zrobiłam zaczyn z zakwasu wyciągnietego z lodówki. No nic to będę robić go od nowa
Gość: jume
15.02.2015 19:46 odpowiedz
Wspaniały chleb, smaczny - bardzo często do niego powracam. Od dłuższego już czasu piekę go bez dodatku drożdży. Trochę dłużej wyrasta w zależności od temperatury w domu. Jak mi się spieszy na drugie wyrastanie wstawiam do piekarnika na włączoną żarówkę. Dziękuję:)
Lucy profil
06.02.2015 15:00 odpowiedz
Zrobiłam drugie podejście, wyszedł super. Pierwszego dnia chlebek ma super chrupiącą skórkę :)
Gość: Marta
05.02.2015 16:00 odpowiedz
Zrobiłam z dwóch porcji, czyli wszystko razy dwa i...zdecydowanie wyszedl za slony, koncowke zjadlam juz sama:P poza tym wyszedl dosc ciezki i zbity (nie zakalec) gdyby nie ta sól byłby super
Lucy profil
02.02.2015 21:47 odpowiedz
Niestety chlebek wyszedł średni :( ładnie wyrastał a tuż przed włożeniem do piekarnika opadł. W środku troszkę mokry, niski. Nie wiem co zrobiłam zle :(
Lucy profil
02.02.2015 20:43 odpowiedz
Niestety chlebek wyszedł średni :( ładnie wyrastał a tuż przed włożeniem do piekarnika opadł. W środku troszkę mokry, niski. Nie wiem co zrobiłam zle :(
Dorota, Moje Wypieki
03.02.2015 10:09 odpowiedz
Jeśli opadł - prawdopodobnie wyrastał zbyt długo.
JIMM profil
21.01.2015 08:05 odpowiedz
Chlebek wyszedł rewelacja ... mój pierwszy udany :) warto było się nie poddawać :)
Gość: JIM
21.01.2015 07:20 odpowiedz
W końcu mi chlebek wyszedł ... do 4 x sztuka ... warto było się nie poddawać :)
Tylko szkoda iż zdjęcia nie umiem dodać ... a może jako gość nie mam takiej możliwości.
Małgo. profil
15.01.2015 18:02 odpowiedz
Mam 2 pytania, może ktoś tak robił, może ktoś wie:)
- czy do zaczynu można dać świeżych drożdży (jeśli tak, to kiedy i ile)
- chleb jest bardzo smaczny, ale generalnie trochę jakby klejący (nie taki pulchny jak normalne chleby), poza tym wysycha szybko na kamień - ma ktoś na to jakąś radę? Chciałabym upiec go ponownie w weekend, ale nie wiem, jak wyeliminować powyższe. Może Dorota coś wie? :D
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2015 00:05 odpowiedz
Jeśli zakwas jest silny, nie ma potrzeby dodawania drożdzy do zaczynu. Można to jednak zrobić już w cieście właściwym. Np. 5 g świeżych drożdży.
Nie powinien wysychać na kamień - chleb taki nie jest. Może używa Pani innych mąk niż sugerowane w przepisie?
Małgo. profil
17.01.2015 17:31 odpowiedz
Zakwas ma 4 miesiące i jest regularnie dokarmiany, ładnie bąbelkuje, ale chleb jakoś fantastycznie nie rośnie, jest raczej zbity. Czy te drożdże wystarczy wkruszyć do ciasta podczas wyrabiania?
Przyznaję, że trochę kombinuję z mąkami (zamiast chlebowej daję taką z Biedronki typ 650), ale czy to miałoby aż tak poważny wpływ na ciasto?
Dorota, Moje Wypieki
17.01.2015 20:44 odpowiedz
Tak, dodajemy je do ciasta właściwego. Najlepiej wcześniej zrobić rozczyn lub rozpuścić w wodzie. Drożdże suche wystarczy wymieszać z mąką. 
Tak, mąka ma duży wpływ na ciasto chlebowe. Może dodajesz jej zbyt dużo? Ten chleb nie jest ani trochę zbity, nie powinien wyjść. Jest sprężysty i mięciutki.
Małgo. profil
18.01.2015 12:13 odpowiedz
Może faktycznie jest jej za dużo (daję oczywiście wg przepisu), bo przy wyrabianiu ciasto jest suche, nie klei się, a podczas wyrastania obsycha. Nie wiem, czy tak ma być?
Dorota, Moje Wypieki
18.01.2015 18:02
Ciasto nie może wysychać podczas wyrastania. Przykryj foremkę ściśle folią spożywczą. Jeśli wysycha, przez to mniej wyrasta i jest bardziej zbity. To może być przyczyna.
Gość: jagabaga
04.11.2014 11:13 odpowiedz
Na chwilę obecna to w mojej kuchni chlebuś nr 1:-))). Robię go w wypiekaczu do chleba w schemacie wieczór (namaczanie ziaren, zaczyn) - rano (wyrobienie ciasta w maszynie) - wieczór (pieczenie) lub rano-wieczór-rano.
Gość: teofanu
03.10.2014 20:07 odpowiedz
Witam,mam pytanie odnośnie zaczynu: dodać mąkę pszenną zwykłą czy chlebowa? Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2014 20:24 odpowiedz
Najlepsza będzie chlebowa.
pozdrawiam!
Gość: JIM
21.01.2015 07:22 odpowiedz
ja dałam mąkę zwykłą pszenną z biedry i też wyszedł i jest super dobry :)
graszka-igraszka profil
30.08.2014 11:38 odpowiedz
Potrzebne wsparcie! wieczorem zrobiłam zaczyn jak w przepisie, użyłam zakwasu, który lekko bąbelkował ale nie rósł. Dzisiejszy zaczyn też lekko bąbelkował, ale nie drgnął o milimetr. To samo stało się z zaczynem na chleb Vermont Sourdough :(
Czy powinnam zrobić nowy zaczyn? czy może jednak próbować?
Dorota, Moje Wypieki
30.08.2014 11:59 odpowiedz
Zaczyn powinien zwiększyć objętość. Może spróbuj upiec dodając jednak drożdży jako pomoc?
graszka-igraszka profil
31.08.2014 22:08 odpowiedz
Zabrakło mi odwagi i zaczyn zrobiłam jeszcze raz, tym razem cierpliwie czekałam aż zakwas urośnie. Zaczyn nie zaszalał,ale urósł odrobinę. Warto było zacząć od nowa, bo chlebek jest przepyszny i pięknie się prezentuje. Jutro drugie podejście do Vermont Sourdough. Dziękuję
Gość: złotopolskie
21.08.2014 10:34 odpowiedz
Jest to najlepszy chleb z ziarnami jaki miałam okazję jeść :). Z chrupką skórką, pachnący :)) taki jaki lubie. Polecam :)
Wojtek892 profil
02.08.2014 08:27 odpowiedz
Nocne wypieki totalnego amatora, który zaczął wojaże z wypiekami z nudów :D
Dorota, Moje Wypieki
02.08.2014 11:55 odpowiedz
Każdy powód jest dobry, by zacząć :-). Świetnie wyszły :-).
bożena76 profil
08.06.2014 21:46 odpowiedz
Przepyszny chlebek,który ostatnio bardzo często piekę....
Maddy77 profil
09.06.2014 13:34 odpowiedz
Swietnie Ci wyrosl! Piekny bochenek!
Ela P. profil
06.05.2014 22:07 odpowiedz
Bardzo dobry!
07.05.2014 09:27 odpowiedz
chyba się skuszę i ja na ten chleb, a zdjęcie wyszło ci piękne, Prostota i elegancja w każdym calu :)
Pozdrawiam!
Maddy77 profil
23.03.2014 17:42 odpowiedz
jeden z moich ulubionych:_)
izabela2764 profil
23.03.2014 11:02 odpowiedz
Niestety nie potrafię robić dobrych zdjęć ,więc nie uchwyciłam jak pięknie wygląda chlebek w przekroju . Jestem bardzo zadowolona z wypieku ,tym bardziej ,że to drugi pieczony chlebek w moim życiu ;) -Jutro robię następny !! Dziękuję za kolejny świetny przepis :)
Dorota, Moje Wypieki
23.03.2014 11:12 odpowiedz
Widać, jaki jest piękny w przekroju :). 
izabela2764 profil
23.03.2014 10:56 odpowiedz
Kiedy piekłam ten chlebek uświadomiłam sobie ,że oprócz "trzymania" się przepisu potrzeba dużo cierpliwości ,bo chleb aby był smaczny- potrzebuje czasu ! Mąż orzekł ,że smakuje jak z dobrej piekarni ,faktycznie jest bardzo smaczny ,leżakowanie zaczynu pozbawia go kwasowości ,chlebek bardzo delikatny w smaku z chrupiącą aromatyczną skórką ,wilgotny w środku -przepyszny !!
JoBP profil
17.03.2014 17:23 odpowiedz
Zdecydowanie najlepszy chleb z ziarnami, chociaz ja osobiscie przestalam prazyc siemie lniane i wszystko namaczam. Zdecydowanie lepiej mz wyrasta w koszyku, nie wiem dlaczego, ale tak u mnie jest.
Mozna rowniez dodac maki pelnoziarnistej. Ja w ostatniej wersji zrobilam zaczyn z maka razowa i w przepisie dodalam jej zamiast maki zytniej i wymienilam czesc (80g) bialej. Mimo tych zmian nie bylo zadnego problemu, rosl jak zwykle (z dodatkiem drozdzy, jak w przypisie), a upieczony jest rewelacyjny.
bożena76 profil
17.03.2014 19:23 odpowiedz
Przepiękny chlebek!
Dorota, Moje Wypieki
17.03.2014 20:47 odpowiedz
Piękny!
aneta230972 profil
07.03.2014 20:08 odpowiedz
Dorotko wczoraj koleżanka poczęstowała mnie chlebkiem jak ona to nazwała:tureckim. Kupuje go regularnie i strasznie się nim zachwyca (zdjęcie na dole). No faktycznie fajniusi. Wydaje mi się, że jest chyba na zakwasie ale tak naprawdę to tylko producent wie co jest w srodku :o). Ten chlebek jest wilgotny, lekko kwaskowy no i oczywiście słodki. Ma całe mnóstwo suszonych moreli, daktyli, rodzynek, orzechy, słonecznik, chyba też siemie lniane. Czy myślisz Dorotko, że ten przepis dał by radę gdyby do niego właśnie dodać suszone owoce? Pozdrawiam serdecznie.
Flambir profil
07.03.2014 21:02 odpowiedz
Spróbuj ten przepis: https://www.mojewypieki.com/przepis/chlebek-turecki---bulka-turecka Ja dodaję rodzynki, orzechy, morele, itp. Jest pyszny :)
Gość: makutra
16.04.2014 00:16 odpowiedz
Jeśli chcesz upiec podobny na zakwasie to polecam świąteczny chleb litewski: http://adampiekarz.blogspot.com/2013/12/chleb-litewski-swiateczny.html .
Zamiast słodu dodaj kawę zbożową, zamiast miodu melasę i będzie coś na kształt chlebka tureckiego;P.
Gość: Magda
06.03.2014 21:10 odpowiedz
Idealny, nic dodac, nic ujac, od razu trzeba piec z podwojnej porcji!!!
AniaWita profil
22.02.2014 23:20 odpowiedz
Chlebek pyszny z chrupka skorka, pachnący. Piekłam go poraz pierwszy i zapewne nie ostatni. Jak widać na załączonym obrazku polowa zjedzona już. Chyba dołączy do moich ulubionych a to są: czeski wiejski, pszenno zytni na zakwasie, ukrainski, Tartine Country bread.

Pozdrawiam cieplutko.
Gość: Bożena
19.02.2014 21:44 odpowiedz
Witam:), robie juz ten chleb ktorys raz z rzędu i jestem nim zachwycona. wypracowałam taki plan przygotowania : póżnym wieczorem dokarmiam zakwas, rano ok.godz.7 robię zaczyn,stoi sobie tak do godz.np.20.30,dalej wykonuję wg przepisu,składanie co 50 minut . pomijam w tym przepisie namoczone siemię lniane.do ciasta dodaję więcej wody ,gdyż tego wymaga moje ciasto za każdym razem ,aby było średnio ścisłe. zostawiam na noc w temp.pokojowej (17 st) na noc ( 6 rano) i rano jest wyrośniety super .chlebki rosną w foremkach i potem w nich piekę tak z 30 min, następnie wyciągam z foremek i dopiekam boki i spód po 5 minut na termoobiegu - taki mam piekarnik może foremki ?, i jest ok.oczywiście postukany od spodu wydaje głuchy odgłos;) .post przydługi-wiem,ale tyle razy korzystam z rad innych ciesząc się ,żeopisują swoje doświadczenia,bo nieraz uratowałymoje wypieki;) .Pozdrawiam Blogerkę i Piekących chlebki:) ,powodzenia.
Gość: Ala
03.01.2014 07:56 odpowiedz
Dorotko co robisz, że chleb ma tak piękną chrupiącą skórkę?
Dorota, Moje Wypieki
03.01.2014 11:37 odpowiedz
Chleb przed pieczeniem był posmarowany jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka. Reszta bez zmian.
Gość: Magda
09.12.2013 09:30 odpowiedz
Dorotko, pomóż proszę.. Chciałabym upiec chlebna zakwasie bez drożdży i pszenicy,gdyż jestem na nie uczulona.Który z Twoich przepisów mogłabym wykorzystać jako nowicjusz w tej materii? Muszę zacząć od zrobienia dobrego zakwasu..Czy mogłabyś powiedzieć jak to najłatwiej zrobić? W internecie jest wiele przepisów, ale nie do końca wiem jaki wybrać. Wierna czytelniczka Magda
Dorota, Moje Wypieki
09.12.2013 10:01 odpowiedz
23.11.2013 22:21 odpowiedz
Świetny chleb! Polecam początkującym:) to mój trzeci w ostatnim czasie i jak na razie najlepszy:) /nie dawałam drożdży i było ok
MAGDA-S1981 profil
21.09.2013 20:03 odpowiedz
Strasznie byłam ciekawa tego chlebka, zachwyciła mnie zwłaszcza zawartość ziaren...ale jakoś w smaku nie za bardzo. Ale to tylko moje osobiste zdanie i gust, chleb jest łatwy do wykonania, fajnie rośnie, godny polecenia:)
_dOrOtA_ profil
17.09.2013 13:00 odpowiedz
piekłam już czeski wiejski -PYCHA! , a teraz czas na ten.. czy jeśli zakwas ma 2 tygodnie,to bezpieczniej jest dodać drożdże?? i czy te drożdże już dodaję do zaczynu?? czy dopiero na drugi dzień do całości?? nigdzie o tym nic nie pisze..
Dorota, Moje Wypieki
17.09.2013 21:15 odpowiedz
Dodałabym, do całości.
_dOrOtA_ profil
11.10.2013 17:15 odpowiedz
dziękuję ! dzięki Pani najpierw zaczęłam piec chleby na drożdżach,a teraz zrobiłam zakwas i piekę chleby na zakwasie !:-) moje faworyty to :czeski wiejski, ten wtutaj z siemieniem i słonecznikiem i jeszcze mleczny ( a z drożdzowych to ciabata !!!:-) )- lubię puchate chleby ,nie lubię mokrych ,ciężkawych .. te wymienione są super :-)-dziękuję .. czy ma Pani jakiś przepis na bułki na zakwasie? takie z duuuuużyyyymi dziurami :-) podobno,żeby pieczywo było lżejsze i puchate,to lepiej piec na zakwasie pszennym..tak??
Dorota, Moje Wypieki
12.10.2013 10:16 odpowiedz
Polecam panini do wypróbowania :).
_dOrOtA_ profil
12.10.2013 16:47 odpowiedz
ale one są na drożdżach :( czy drożdze mogę zastąpić zakwasem w tym przepisie?? jeśli tak,to w jakiej ilości??
Dorota, Moje Wypieki
13.10.2013 23:17
Niestety nie wiem..
Gość: Gosia
09.07.2013 17:01 odpowiedz
Chlebus jest CUDOWNY!!!!Coz wiecej moge napisac...Pozdrawiam.
Gość: Joanna
22.06.2013 11:42 odpowiedz
Witam czy przy pieczeniu chleba ma znaczenie rodzaj piekarnika mam gazowy
Gość: Kiki
16.06.2013 13:04 odpowiedz
Zmielone migdały
czy ktos dodawal do chleba na zakwasie z maki zytniej razowej zmielone migdaly?
mam ochote zastapic nimi czesc maki orkiszowej i dodac śliwki suszone. ot dla odmiany
Gość: Kiki
17.06.2013 23:53 odpowiedz
Ohhh
nikt nie dodawal?
madra decyzja
upieklam chleby na zakwasie z maki zytniej razowej
chleb 50% orkiszowej i 50% zmielonych migdalow- nie smakuje mi niestety, dziwadło smakowe

wroce do moich kochanych przepisow
Gość: Ala
06.06.2013 06:12 odpowiedz
Co zrobic zeby miła taka piekna wypieczona i świecącą skórke?
Gość: kaja
06.06.2013 09:34 odpowiedz
Smaruje się ją mlekiem przed pieczeniem.
Gość: earwena
09.06.2013 15:56 odpowiedz
a ja smaruje żółtkiem i ślicznie się świeci i chrupie:)
earwena profil
05.06.2013 12:33 odpowiedz
Już jest :) pierwszy chlebek po rocznej przerwie :) później jak ostygnie dodam zdjęcie przekroju :)
Gość: cała_ona
05.03.2013 14:50 odpowiedz
Ponieważ znudził mi się już Millers Loaf ( no, ileż można żreć nawet najsmaczniejszy chleb?;), postanowiłam wypróbować ten, a to z uwagi na fakt, że 'na oko' nie wygląda tak strasznie razowo ( nie znoszę wszelkich wypieków żytnio - razowych ). Wczoraj wieczorem przygotowałam sobie zaczyn i ziarno i... teraz zorientowałam się, że moje namoczone ziarno to sezam, nie siemię lniane ( no comments na temat czytania ze zrozumieniem i ogólnej 'kumatości' ;))) Dobra, spróbuję z sezamem, może nie będzie tak strasznie:)
Gość: cała_ona
06.03.2013 12:22 odpowiedz
Chciałam zaraportować, że chleb z sezamem miast siemienia lnianego wygląda zupełnie przyzwoicie. Ciasto było dosyć lepkie, więc wspomogłam je nieco większą ilością mąki. Nie próbowałam jeszcze, gdyż po wyjęciu formy z piekarnika pognałam do pracy, ale myślę, że jego wygląd przełoży się na smak.
gosiaczek64 profil
03.03.2013 22:05 odpowiedz
Upieklam dzisiaj moj drugi chleb na zakwasie. Tak mi sie spodobalo pieczenie chleba, ze pewnie na kazdy weekend bedzie jakis inny rodzaj. A ten jest super ... wlozylam do srodka po 30 g slonecznika, siemienia lnianego i pestki dyni.
tintalle profil
27.02.2013 18:30 odpowiedz
To będzie jeden z moich ulubionych chlebków :)
parabucha profil
05.06.2013 15:51 odpowiedz
Ojej, jaki piękny! Z jakiej mąki pieczesz? Prosto z młyna czy ze sklepu? Bo zawsze jak widzę ładne bochenki, to się później okazuje, że nie były robione na mące z supermarketu. No niestety, mąka to podstawa:P
Madziuta profil
24.02.2013 18:00 odpowiedz
Przepis rewelacja, upiekłam dzisiaj:) To mój pierwszy chleb na zakwasie i nie tylko:)
Dorota, Moje Wypieki
24.02.2013 18:21 odpowiedz
Piękny bochenek :).
Sandra profil
15.02.2013 16:01 odpowiedz
Czy można zamiast mąki pszennej dać więcej mąki żytniej? Jeśli tak to ile? Z góry dziękuje za odpowiedź
Dorota, Moje Wypieki
15.02.2013 16:04 odpowiedz
Wyjdzie zupelnie inny chleb, twardszy i bardziej scisly. Mozna dodac odrobine wiecej maki zytniej, zwiekszjac ilosc wody w przepisie. Nie za duzo, inaczej chleb sie nie uda.
Maddy77 profil
13.02.2013 16:54 odpowiedz
Moje sniadanko na zalanym sloncem balkonie....pomimo lutego ,szkoda mi bylo nie skorzystac... a chlebek naprawde pyszny!co prawda zwiekszylamproporcje mak na korzysc tej zytniej i ciasto sie bardziej lepilo,ale wyrobilam je zwyklym mikserem z hakiem (o kitchen aid ciegle marze i snie...)I jeszcze jedno pytanie ,bo nie rozumiem,dlaczego jesli mam zakwas w lodowce mam robic zakwas z dwoch lyzek dzien wczesniej,nie moge dodac 170 g mojego troskliwie hodowanego?(musze sie zreszta przyznac ze tak zrobilam,ale pytam z ciekawosci,czy jest jakis istotny powod?) I jeszcze dodam,ze chlebek bez drozdzy czyli na samym zakwasie rosl okolo 7 godzin w temperaturze ok 21 st.
Gość: aga
08.02.2013 10:28 odpowiedz
witam,
co to znaczy że ciasto ma być średnio ścisłe? moje wyszło dość rozlazła i musiałam dać prawie drugie tyle mąki, żeby dało się uformować bochenek i nie wiem czy ta ilość mąki ma wpływ na jakość/długość świeżości chleba :/
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2013 18:52 odpowiedz
Ojej, za duzo.. zdecydowanie. Chleb ze zbyt duza iloscia maki bedzie zbyt twardy, suchy.
Gość: Camila
05.02.2013 13:45 odpowiedz
Dla tych, którzy chcą skorzystać z automatu do pieczenia chleba w przypadku tego przepisu: wlewam do formy z automatu najpierw składniki mokre, pózniej suche, na końcu drożdze ( jeśli ktoś dodaje). Nastawiam program dough. Po zakończeniu tego programu wyjmuje ciasto i odgazowuje tak jak jest w przepisie, dalej tez postępuje wg przepisu. Ja odgazowywalam ciasto tylko raz zaraz po wyjęciu z automatu i ładnie wyrosło. A mój zakwas ma dopiero 7 dni;)
tunrida profil
31.01.2013 16:19 odpowiedz
Witam
Pieklam ten chlebek juz nie raz i jest pyszny:)
Jednak tym razem chciałabym przygotować jeszcze zdrowsza jego wersje i zastąpić biała mąkę maka razową :) czy Pani (lub inni użytkownicy) orientuje sie w jakich proporcjach to zrobic?
Będę wdzięczna za każda wskazówkę, pozdrawiam:)
Dorota, Moje Wypieki
31.01.2013 23:00 odpowiedz
Mąkę pszenną razową można dodać w proporcji pół na pół z mąką pszenną,
pozdrawiam :)
Ankaz profil
20.01.2013 05:36 odpowiedz
Doroto,
Gdzie mam szukac informacji jak wyglada "proba palcem"? No i czy ten chleb da sie upiec nie w formie ale "luzem" na blasze? Nie rozleje sie?
Mam jeszcze dwa pytania i wybacz mi jesli gdzies o tym pisalas. Odkrywam Twoj blog i ciagle cos nowego sie ucze.
Czy pieczesz chleby (lub pizze) na kamieniu (baking stone)?
Czy pieczesz chleby z miska wody aby stworzyc pare w piekarniku?
Pozdrawiam i z gory dziekuje za Twoj czas.
Dorota, Moje Wypieki
20.01.2013 12:17 odpowiedz
Dobrze wyrośnięty chleb po dotknięciu palcem będzie sprężysty i z powrotem wróci do wyglądu przed dotknięciem.
Da się go upiec luzem - najważniejsze jest wielokrotne składanie chleba podczas rośnięcia, inaczej się rozleje na boki,
Tak, piekę na kamieniu, z parą.
pozdrawiam!
Gość: annie
16.01.2013 23:42 odpowiedz
Już kilkanaście razy robiłam ten chleb i nadal mi się nie znudził. Piekę go równo 30 minut, wychodzi mięciutki i pachnący. Ostatnio robię już nawet po 2 bochenki od razu i jeden zamrażam...
aga10 profil
15.01.2013 12:10 odpowiedz
Czy zamiast mąki pszennej można użyć orkiszowej?
Dorota, Moje Wypieki
16.01.2013 00:37 odpowiedz
Tak.
Ewa i Marta profil
14.01.2013 00:28 odpowiedz
Ja ostatnio do ciasta dodaję 2 łyżki oliwy z oliwek. Chleb jest bardziej wilgotny i miękki. Skórka też.
1  2  3



Składniki / tagi