Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



1 czerwca 2009

Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem (na zakwasie)


Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem (na zakwasie)

Mój mąż orzekł, że to zdecydowanie najlepszy chleb wieloziarnisty, jaki ostatnio jadł :-). Mięciutki, z miękką skórką, długo utrzymujący świeżość i tak mocno napakowany słonecznikiem i siemieniem lnianym - po prostu znakomity. Żadnych niespodzianek przy wyrastaniu i pieczeniu nie było - w gorącej, letniej kuchni wyrastał bardzo dobrze i nawet szybciej niż w przepisie. Zdecydowanie do powtórzenia, polecam!

Składniki na 1 bochenek.

Składniki na ziarno:

  • 35 g siemienia lnianego
  • 100 g wody

Składniki na zaczyn:

  • 75 g mąki pszennej
  • 90 g wody
  • 2 łyżki aktywnego zakwasu

Składniki na ciasto chlebowe:

  • 380 g mąki pszennej chlebowej
  • 40 g mąki żytniej jasnej
  • 60 g uprażonych ziaren słonecznika
  • 30 g uprażonych ziaren siemienia lnianego
  • 175 g wody
  • 18 g (1 łyżka) soli (według mnie 3/4 łyżki wystarczy)
  • 130 g namoczonego siemienia lnianego (patrz wyżej)
  • 170 g zaczynu (patrz wyżej)

W dzień poprzedzający pieczenie zalać siemię lniane zimną wodą i pozostawić do napęcznienia przykryte folią na 12 do 16 godzin. Składniki zaczynu wymieszać i odstawić przykryte w temperaturze pokojowej również na 12 do 16 godzin.

Następnego dnia wymieszać wszystkie składniki ciasta chlebowego. W maszynie około 3 minut, ręcznie do 10 minut. Ewentualnie skorygować ilość mąki lub wody (ciasto powinno być średnio ścisłe) i jeszcze raz krótko zagnieść. Ciasto zostawić do odpoczęcia na około 2 do 2,5 godziny. W trakcie wyrastania, po około 1 godzinie ciasto jeszcze raz zagnieść. W tym celu rozpłaszczyć kulę ciasta na blacie posypanym mąką lekko uderzając w jego powierzchnię, aby pozbyło się gazów. Następnie z każdej z czterech stron zawinąć na szerokość około 1/3 płat ciasta do góry. Można tę czynność powtórzyć dwukrotnie w odstępach czasowych około 50-minutowych.

Po upływie wyżej wymienionego czasu uformować owalny bądź podłużny bochenek i umieścić delikatnie (zawinięciem do góry) w koszyku do wyrastania (ja pozostawiłam do wyrastania w głębokiej formie o wymiarach 13 x 27 cm i w niej piekłam). Czas wyrastania to około 2 do 2,5 godziny w temperaturze 25ºC. W chłodzie, w temperaturze np. 10ºC można ten czas przedłużyć do 8 godzin, w lodówce (6ºC) do 18 godzin.

Chleb przełożyć z koszyka na rozgrzany kamień, naciąć delikatnie. Piec około 40 – 45 minut w temperaturze 220ºC.

Uwaga: po przeczytaniu całego wątku na forum Cincin dodałam od siebie 1/4 łyżeczki suchych drożdży dodatkowo (do ciasta chlebowego).

Smacznego :-).

Chleb z siemieniem lnianym i słonecznikiem (na zakwasie)

Przepis J. Hamelmana podany przez Mirabbelkę na forum Cincin


Dodaj komentarz
Komentarze (305)
1  2  3
Gość: Kaśka
12.12.2012 17:14 odpowiedz
Chlebek pycha ,ale skórka jest bardzo twarda .Mozna coś na to poradzić bardzo prosze o odpowiedż.
Pozdrawiam,
_milenka profil
27.11.2012 13:47 odpowiedz
Witam,mam pytanie odnośnie zakwasu. Kiedy zakwas można uznać za mocny? Ile musi mieć? Mój zakwas hoduję od prawie miesiąca i zastanawiam się, czy bez obawy o zakalca mogę piec już bez dodatku drożdży? Dodam, że zakwas po dokarmieniu bąbelkuje, rośnie podwajając swoją objętość czyli jest ok. Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
27.11.2012 14:28 odpowiedz
Wydaje się, że jest już mocny. Spróbuj upiec chleb na zakwasie bez drożdży. Jeśli ładnie wyrośnie i podwoi objętość, możesz już pomijac drożdże. Lub stopniowo schodzić z ich ilości w przepisach.
neteczka profil
07.11.2012 16:48 odpowiedz
To był pierwszy chleb na zakwasie jaki upiekłam.Do tej pory jest naszym ulubionym.
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2012 22:45 odpowiedz
Piękny!
Gość: Luiza
06.10.2012 10:26 odpowiedz
To pisze żeby zrobić zaczyn trzeba dodać 2 łyżki zakwasu. Co to takiego?
Dorota, Moje Wypieki
06.10.2012 10:59 odpowiedz
Tutaj jest wyjaśnione: https://www.mojewypieki.com/przepis/zakwas
Gość: Kajeczka
25.06.2012 07:42 odpowiedz
Potwierdzam, że chleb bardzo bardzo dobry, wart zrobienia nie jeden raz. Ja dodaję jeszcze ziemniaka zmiksowanego z odrobiną wody (tak robię z każdym przepisem)
Dzięki temu chleb jest dłużej świeży.

Gość: Ona
18.06.2012 19:35 odpowiedz
Upiekłam na samym zakwasie, rewelacyjny, spręzysty, na kruszy się, pycha, a i piekł sie 40 min w 210.
Gość: ZuziaS
13.06.2012 19:43 odpowiedz
Dorotko chleb piekę z Tobą prawie dwa lata, mała przerwa nastąpiła jedynie w trakcie wyjazdu na 3 tygodnie i już myślałam, że zakwas mi padł, ale go odratowałam!!! Co prawda teraz się rozwarstwia jak stoi w lodówce, ale co najważniejsze-pracuje. Ten chleb piekłam już dwa razy, zamiast słonecznika dałam dynię. Chleb rósł bardzo długo (ale mam dość zimno w domu i dopiero za drugim razem doczytałam, żeby dodać drożdży:)))), ale jest przesmaczny. Mąż chwali go pod niebiosa, bo z ziarnami lubi najbardziej. Dziś szykuję go po raz kolejny i na pewno nie ostatni. Polecam wszystkim, którzy się wahają, bo warto!!!
Gość: mariska.kuchareczka
12.05.2012 19:30 odpowiedz
To jest mój ulubiony chleb. Jak do tej pory tylko ten przepis mnie nie zawiódł. Chleb pięknie wyrasta, szybko się piecze i długo pozostaje świeży o ile zostaje ... Polecam do tego chleba odrobinę czarnuszki lub łyżeczkę przyprawy do chleba staropolskiego.
Gość: edderkopp
27.04.2012 08:20 odpowiedz
Potwierdzam iz ten chlebek jest przepyszny!!! byl to moj pierwszy chleb na zakwasie i bardzo sie stresowalam czy wyjdzie...a tym bardziej ze mlody zakwas dopiero..i jeszcze podczas wyrabiania zastanawialam sie czy dodac te drozdze...jedni pisza ze nie dodali i wyroslo ale innym wyszedl zakalec...czytajac po raz kolejny przepis i komentarze tak sie zaplatalam ze w sumie drozdzy nie dodalam...mimo tego chlebek wyrosl pieknie i smakuje cudownie! Dziekuje za przepis!pozdrawiam
Gość: monikazfole
11.04.2012 14:23 odpowiedz
monia, moja imienniczko, mój mąż zawsze mówi "można zjeść" lub właśnie "szału nie ma", z dobrobytu chyba mu się poprzewracało :) a chleb pyszny, do kanapek idealny, dziękuję za przepis!
Gość: wypiekaczka
19.03.2012 18:49 odpowiedz
Co jest w tym chlebie, że tak smakuje mężczyznom? Dzisiaj upiekłam go po raz trzeci - i jestem pewna - nie ostatni! Mi też bardzo smakuje i wbrew pozorom jest szybki i przyjemny do robienia. Robię na samym zakwasie i po godzinie są pełne foremki ( co prawda stawiam je na gorącym kaloryferze, zobaczymy co będzie latem). Zachęcam wszystkich, którym przepis wydaje się skomplikowany, robi się go bardzo szybko, pięknie rośnie, szybko się piecze i zawsze się udaje. Pysznie napakowany ziarnami i rozkosznie chrupiący!
Gość: monia
17.03.2012 19:30 odpowiedz
Właśnie ukroiłam świerzutki chlebek . Pachnie słonecznikiem:))) jest wspaniały. Chrupiący i mięciutki zarazem. Moja druga połowa skwitowała " szału niema" i jak temu człowiekowi dogodzić:) ? CHlebek wart zrobienia
Gość: nika
09.09.2011 10:14 odpowiedz
dlugo przymierzałam sie do pieczenia takiego chlebka
niestety mam zimny dom i taki zakwas by mi nie wyszedł
bylam ostatnio u ciotki odpocząć troszke
i jakie moje zaskoczenie ciotka piekla chlebki
dostalam 2 łyzki tego jej wyrobionego ciasta
oczywiście przepis na jej chlebek spisalam ;]
przechowuje ona o ciasto w kubeczku po jogurcie z takim przezroczystym dekielkiem
po 2 tyg wzięłam sie za pieczenie
na każde pol kg maki 1 lyzka tego zaczynu czy jak wolicie ciasta
i tak wyrobiłam jeden chlebek z jej przepisu
a drugi z tego powyzej -tylko nie używajcie siemienia zmielonego! hihi jak ja
bo mi sie zrobiła jedna wielka kluseczka
czytajac ze ma byc konsystencja luźna
wzielam robota kuchennego dolalam wody i miksowałam tak dlugo az sie poluźniło
zostawiłam w formach do rośnięcia na 24h
rano wstaje a tam nic nie usoslo ;[ bo u mnie zimno
nagrzałam piekarnik włożyłam foremki i pojechałam do szkoly zawiesc synka - 1 wrzesnia
po powrocie jaki zaskok ciasto uroslo pieknie
czekałam tak dlugo az zauważyłam pękniecie i dopiero zaczelam piec
nie używałam drozdzy
wyobraźcie sobie ze ten jw chlebek byl najlepszy!
juz kupiłam ziarenka i bede piec ponownie
jest delikatnie kwaskowaty mokry i długo utrzymuje świeżość
calej rodzinie smakował
teraz bede częściej piec i próbować przepisów
czyli co 2 tyg
oczywiście odłożyłam z tego ciasta 2 solidne łyżki ciasta
pozwoliłam wyrosnąć i teraz czeka w lodowce na użycie w puchelku od jogurtu ;]
Gość: kuba8-on-line
02.09.2011 13:11 odpowiedz
Witam! od niedawna goszcze na twoim blogu,bardzo interesuja mnie przcepisy na chleby na zakwasie.Wychodowalam sobie taki piekny zakwas(polecam wszystkim niezdecydowanym).Szukajac ciekawych przepisow natrafilam wlasnie na ten,wyszedl super!!!.Jest pyszny.Mieszkam w Stanach i mam troche problemow ze zdobyciem maki zytniej takiej ciemnej ,ale udalo mi sie zrobic piekny zakwas na mace zytniej Typ 720.Do mjego nie dodawalam drozdzy ,po prostu nie potrzeba,jak mamy pieknie zakwaszona make,u mnie ciasto roslo jak szalone.Polecam wszystkim pieczenie chleba na zakwasie.Anna
Dziekuje za przepisy.
Gość: ciciak
23.08.2011 20:19 odpowiedz
Orzekam - niebo w gębie!!!!!! A podniebienie mam bardzo wrażliwe... CHlebuś przepyszny!!!!!!!!!!!!!

DO askowska: może masz zakwas za słaby? Ja dalam go 2x więcej niż w przepisie (zgodnie ze wskazówkami z www.wielkiezarcie.com/article48879.html ) Wyrósł ogromny, pyszny, wspaniały! Połowę zjadłam na raz :D

Gość: askowska
15.08.2011 16:46 odpowiedz
Ratunku, ciasto wcale mi nie rosnie!!!! Ratuje sie juz cieplym piekarnikiem ale jak na razie tez nic. Co zrobilam nie tak?
Gość: neteczka
13.08.2011 05:12 odpowiedz
Dorotuś mam jeszcze jedno pytanie(mam nadzieję że ostatnie,bo już mi głupio zadręczać Ci nimi)
Poradź mi proszę co zrobić z ilością zaczynu jeżeli chciała bym zrobić ten chlebek z połowy porcji.
Czy wszystkie jego składniki podzielić na pół łącznie z zakwasem?
Tu na całą porcję jest: Zaczyn:
75 g mąki pszennej
90 g wody
2 łyżki zakwasu
Jeżeli podzielę wszystko na pół to zostanie tylko 1 łyżka zakwasu.Czy to wystarczy?U Arabeski wyczytałam cyt."Aby otrzymać mniejszy chleb(z połowy) można składniki podzielić na pół, pamiętając jednak, że do zakwaszenia zaczynu potrzebne jest zawsze nie mniej niż 2 łyżki zakwasu (20-25g).I co mam zrobić.Jak postępować także w przypadku innych chlebów.Pozdrawiam cieplutko.
Gość: neteczka
08.08.2011 15:22 odpowiedz
Znalazłam już odpowiedzi.Cofam pytanie i przepraszam za zamieszanie.
Gość: neteczka
08.08.2011 14:47 odpowiedz
Dorotuś ja mam jeszcze pytanie o automat do wypieku chleba.Chciała bym sobie coś takiego kupić a nie wiem czy to urządzenie może służyć mi tylko do wyrabiania chleba(nie ukrywam że ręczne jest dosyć trudne gdy ciasto jest średnio ścisłe i przykleja się bardzo do rąk.Tzn czy po programie wyrabiania można ciasto wyjąć i dalej postępować jak w metodzie manualnej.Wyrastanie w misce i składanie już normalnie.Nadal chciała bym piec bochenki w piekarniku.Jaką moc w W najlepiej wybrać i na co zwrócić uwagę kupując?
Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
02.08.2011 09:07 odpowiedz
Wtedy można wykorzystać dowolny, pozdrawiam!
Gość: neteczka
01.08.2011 06:22 odpowiedz
Pani Dorotko.Jeżeli w recepturach na chleby(pszenne lub mieszane) podane jest żeby użyć np 2-3 łyżki zakwasu bez wyszczególnienia jakiego to czy można wykorzystać dowolny.Ja mam tylko żytni pełnoziarnisty.Czy będzie się on nadawał do do tych chlebów,czy np w pszennym konieczny jest zakwas na mące pszennej?
Pozdrawiam serdecznie.
Gość: neteczka
29.07.2011 11:20 odpowiedz
Dziękuję za szybką odpowiedź.Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
28.07.2011 18:21 odpowiedz
Złączeniem do góry tylko wtedy, jeśli rośnie w koszyku. Jeśli rośnie w formie, w której będzie pieczony, wtedy juz złączeniem do dołu.
Gość: neteczka
28.07.2011 16:36 odpowiedz
Dziękuję bardzo za odpowiedź.A dlaczego ciasto wkładamy do foremki zlepieniem do góry,czy chleb nie "rozejdzie" się na tym złączeniu.Bo bułki zawsze układa się zlepieniem do dołu.
Przepraszam że zawracam głowę moimi wątpliwościami.
Dorota, Moje Wypieki
28.07.2011 11:54 odpowiedz
Dodajemy tylko 2 łyżki, bo on ma zaczyn, który dojrzeje przez noc. Chleby pieczone w ten sam dzien mają dużo wiecej zakwasu. Możesz dodać cwierc łyżeczki drozdzy, jesli masz mlody zakwas.
Dorota, Moje Wypieki
28.07.2011 11:52 odpowiedz
Składasz ciasto już po wyrabianiu, więc nie trzeba go później wyrabiać. Czasem trzeba składać kilka razy, więc tylko porządnie uderzasz w tą wyrośniętą kopertę pięscią, by odgazować, znowu składasz. Przed włożeniem do foremki znowu je odgazowujesz (nie wyrabiasz). pozdrawiam
Gość: neteczka
27.07.2011 18:43 odpowiedz
I jeszcze raz ja.Pogubiłam się troszkę przy odgazowywaniu ciasta i składaniu go do góry.Czy jak już go złożę to jeszcze go wyrobić czy takie złożone w coś ala dziwna koperta zostawić żeby rosło dalej.A jak już wyrośnie to czy przed włożeniem do foremki trzeba go jeszcze odgazować czy tylko delikatnie przełożyć.
Przepraszam za zamieszanie i może niemądre pytania,ale to będzie mój debiut z zakwasowym chlebem i mam mętlik w głowie.
Gość: neteczka
27.07.2011 18:30 odpowiedz
Właśnie znalazłam dopisek o dodaniu drożdży .Tak więc 2 łyżki zakwasu i na początek ćwierć łyżeczki suchych drożdży?
Gość: neteczka
27.07.2011 18:24 odpowiedz
Mój zakwas już zaczyna puszczać bąbelki więc chyba jestem na dobrej drodze.
Tylko chciała bym się upewnić.Do tego chleba dodajemy tylko 2 łyżki zakwasu???Drożdży już nie???Przeglądałam inne przepisy i w niektórych jest sporo więcej zakwasu i dodatek drożdży.
Dorota, Moje Wypieki
23.07.2011 14:57 odpowiedz
Jak jest ciepło w kuchni, nie musi być zawiniety w koc. U mnie stoi teraz na blacie kuchennym, w cieniu. Nawet zimą nie zawijam.
Gość: neteczka
22.07.2011 11:25 odpowiedz
Mam jeszcze jedno pytanie co do zakwasu,który nie ukrywam trochę mnie stresuje.Czy teraz gdy jest okres letni słoik z zakwasem może stać tak po prostu w kuchni zawinięty w koc.Obawiam się że temp nie będzie odpowiednia i nie zacznie pracować.
Jak patrzę na fotki tego chleba to ślina toczy mi się z buzi.
Gość: neteczka
21.07.2011 04:29 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź.To ja nawet mam w domu podobny koszyczek wiklinowy.Tak więc zabieram się dziś za robienie zakwasu a za tydzień (już się boję)-robię chleb!Dziś będzie wieloziarnisty bez zakwasu tak na dobry początek.Spróbuję dodać do niego kilka pokrojonych suszonych śliwek,mniam już brzmi smakowicie:)
Dorota, Moje Wypieki
20.07.2011 17:58 odpowiedz
To są takie koszyczki. Zamiast nich chleb może wyrastac w misce wyłożonej lnianym reczniczkiem, lub w foremce. Na plaskiej blaszce - najmniej korzystnie - będzie się 'rozlewał' na boki.
Gość: neteczka
20.07.2011 15:20 odpowiedz
Co to są koszyczki do wyrastania ciasta?Jeżeli ich nie posiadam to czy wszystkie Pani chleby mogą wyrastać zamiennie w blaszkach do pieczenia?
Gość: granulka11
20.05.2011 19:50 odpowiedz
Witam.Czy uzywajac siemienia mielonego powinnam tez je namoczyc?
Gość: kanio67
07.04.2011 13:56 odpowiedz
Dziękuje:)
Dorota, Moje Wypieki
07.04.2011 09:20 odpowiedz
Pierwsze wyrastanie chleb odbywa w misce, w której go wyrobiłam. Potem zagniatam, wkładam do keksówki, w niej rośnie drugi raz, potem w niej piekę.
Gość: kanio67
06.04.2011 17:46 odpowiedz
Witam
Dorotko mam pytanie odnośnie wyrastania i pieczenia tego chlebka. Piszesz, że wyrastał w foremce (domyślam się, że w keksówce) i w niej został tez upieczony. Wyczytałem gdzieś w twoich poradach, że chlebki pieczesz w foremce wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami i tu moje pytanie czy chlebek wyrasta w formie przygotowanej juz do pieczenia (masło + otręby) czy po wyrastaniu go z formy wyciągasz, przygotowujesz formę, wkładasz i pieczesz?
Pozdrawiam:)
Gość: Marylka
06.03.2011 19:08 odpowiedz
Pyszny chleb, i naprawdę polecam upiec bez drożdży. Sprawdziłam już wielokrotnie. U mnie wyrasta 5 h (zwiększa objętość trzykrotnie) w temp. ok. 24 st. Nie jest pracochłonny, bo po jednym odgazowaniu przy pierwszym rośnięciu, później już właściwie rośnie sam. Pozostawiam go do właściwego rośnięcia (i później piekę) w naczyniu żaroodpornym, naoliwionym i wysypanym otrębami. Całość zawijam w torbę foliową. A potem to już ... niebo w gębie :-D
Gość: niemawcale
02.02.2011 20:56 odpowiedz
Uzależniłam się po pierwszej kromce, ten smak jest wart każdego zachodu, naprawdę brak mi słów... w skali 1-10 dostaje 15 :)
Rozmarzyłam się...
Pozdrawiam,
Ola
Gość: skoki
25.01.2011 11:59 odpowiedz
Ten przepis to mistrzostwo świata, fakt, chlebek robi się dlużej, ale jak on przepięknie pachnie. I jaki jest przepyszny. Polecam gorąco ten przepis, to najlepszy chleb, jaki dotychczas zreobiłam (z zakwasowych robiłam San Francisco, 60/40 Nilsa, chleb polski i wieloziarnisty). W kazdym razie wieloziarnisty sie nie umywa przy tym.
Gość: Agnes
04.11.2010 20:30 odpowiedz
Acha,dziekuje bardzo za wyjasnienie i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
03.11.2010 21:47 odpowiedz
Jako 'maszyna' w tym przepisie chodzi o mikser, nie o maszynę do chleba.
Gość: Agnes
03.11.2010 20:19 odpowiedz
Mam takie pytanie techniczne.Jak chce wyrobic chleb w maszynie to nastawiam program dough i czekam.Bo w przepisie jest napisane,ze tylko 3 minuty w maszynie.Prosze o pomoc.
Dziekuje z gory
Dorota, Moje Wypieki
16.08.2010 21:44 odpowiedz
Zgodzę się - to również jeden z ulubionych chlebów mojego męża :-) pozdrawiam
Gość: Patryk M
16.08.2010 21:38 odpowiedz
Witam:)
Wprawdzie nie jestem dobrym kucharzem (moja narzeczona zajmuje sie pichceniem), to jednak zdarza mi sie piec chleb (w wawie nie znam takiej piekarni jak w gdyni, a marketowe sie szybko psuja).
Do tej pory korzystalem z kilku roznych przepisow i raz wychodzilo lepiej, raz gorzej- zazwyczaj trzeba sie bylo spelnic zbyt duza ilosc warunkow na raz, zeby chlebek byl dobry.
Ten przepis jest natomiast doskonaly - ma tak dobrane proporcje czasowe i skladnikowe, ze jak sie troche pozmienia to tu, to tam (ja na przyklad lubie mniej ziarenek i wiecej maki zytniej), to chlebek nadal jest cudowny:) Pieknie wyrasta i to bez drozdzy:) (chociaz ja sie akurat na tym nie znam, dlaczego lepiej bez nich;)
Bardzo dziekuje za ten przepis, polecam wszystkim i pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.03.2010 09:19 odpowiedz
Nie wiem w takim razie, dziwne, że od spodu grzeje slabiej.
Gość: elle15
07.03.2010 18:59 odpowiedz
tak, zarówno górna i dolna, może problem tkwi w tym, ze chleb umieszczam na środkowej 'półce' piekarnika...?
Dorota, Moje Wypieki
07.03.2010 14:41 odpowiedz
A grzalka dolna jest właczona?
Gość: elle15
06.03.2010 14:46 odpowiedz
a ja mam pytanie z innej beczki: często jak piekę chleb to ma on pięknie wypieczoną skórę na górze, jednak od spodu jest jakby niedopieczony, wręcz surowy...dlaczego tak się dzieje?
Gość: muffin4coffee
22.02.2010 10:26 odpowiedz
to znowu ja :) ale w poniedziałki uzupełniam braki chlebowe na cały tydzień - już nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam chleb :) i w dodatku zawsze człowiek czegoś nowego się nauczy - piekłam ten chleb już kilkakrotnie - ale dopiero dziś chciało mi sie uprażyc nasionka icooo..... dowiedziałam sie że siemię lniane strzela jak popcorn - bardzo mi się to spodobało :) dzięki po stokroć za blog - jak zawsze :)
a jesli można to
do: emerytka - to przecież dla samego fanu te kombinacje z wypiekami się uprawia - czasem trzeba coś szybkiego upichcić - ale dla mnie ta najlepsza zabawa jest jak coś jest właśnie skomplikowane i wychodzi wyśmienite :)
pozdrawiam
Dorota
Dorota, Moje Wypieki
04.02.2010 14:45 odpowiedz
Ja jeszcze nie odważyłam sie piec na zaczynie, ale chyba trzeba będzie ;)
Gość: emerytka
04.02.2010 10:01 odpowiedz
Kochana Dorotko! Jeśli znajdziesz czas to chciałabym poznać Twoją opinię o chlebie, który właśnie wyjęłam z piekarnika. Jest to przepis mojej bardzo akuratnej koleżanki, która w słoiku dała mi dwie łyżki gotowego , surowego ciasta chlebowego. Trzeba go wymieszać z różnymi mąkami, ziarnami, wodą, posolić i dać do wyrośnięcia na ok. 12 h. od razu w foremkach do pieczenia. Siemienia nie moczyłam, ziaren nie prażyłam, ciasta nie składałam ani nie wyrabiałam w dowolnych odstępach, jedynie krótko wymieszałam ! Odłożyłam dwie łyżki (=zaczynu?) na zaś, bo w lodówce może stać do 2 tyg.( po wyjęciu mieszamy z kubkiem ciepłej wody). Wyszedł cudny, nie popękany, smaczny! chlebek. Pieczony od zimnego piekarnika przez 1,5 h w 180 st. Zdjęcie wkleję. I czy warto więc mimo wszystko tyle pracy wkładać i energi np.
240 st, koszyki do wyrastania itp. skoro efekt wizualny i walory smakowe są na prawdę identyczne. Do dziś piekłam różne chleby na Twoim zakwasie, z Twoich przepisów
i dlatego mam porównanie. Dla mnie rewolucja chlebowa. I co Ty na to? Pozdrawiam serdecznie.
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2010 13:26 odpowiedz
Tak, bo chleb musi wyrastać dwukrotnie.
Gość: agatpio
27.01.2010 20:54 odpowiedz
Czy dobrze rozumiem, że ciasto powinno najpierw 2 - 2,5 odpocząć, a potem jeszcze przynajmniej 2 godziny wyrastać?
Gość: moniazo
12.01.2010 17:41 odpowiedz
Dzięki, na to nie wpadłam :)
Dorota, Moje Wypieki
11.01.2010 21:23 odpowiedz
Ziarno do namaczania i do prazenia to inne ziarno. Do zaczynu namaczasz, a do chleba prazysz. pozdrawiam
Gość: moniazo
11.01.2010 20:18 odpowiedz
Chętnie bym upiekła ten chleb, bo wygląda tak, że smakuje mi od samego patrzenia, ale nie wiem w ogóle o co chodzi z tym ziarnem. Najpierw trzeba je namoczyć, a potem uprażyć? czy jak? a może trzeba dodać i namoczone i uprażone?
pomocy!!!
Gość: kama-i-tom
06.01.2010 19:52 odpowiedz
chrupka bardzo proszę o te linki, mój e-mail kama_1981@wp.pl
Gość: chrupka77
06.01.2010 17:47 odpowiedz
kama-i-tom....ja sój pierwszy chleb na zakwasie upiekłam gdy zakwas miał ok.10 dni.Wczesniej tez wychodziły mi ciężkie zakalce.A ciasto na ten chleb sie klei-dopiero w trakcie ugniatania (odgazowywania) dopiero struktura sie poprawia i przestaje sie lepić.Nie powinno sie dodawac więcej mąki niz w przepisie(jedynie do podsypywania)A-i jesli chleb nie jest dobrze wyrośniety to nie opłaca sie go piec-bedzie zakalec i szkoda prądu.Ale nie poddawaj sie.Podaj swojego maila-podesle Ci linki przydatne dla początkujących.Nie chce tu zaśmiecać watku:)
Gość: kama-i-tom
06.01.2010 17:06 odpowiedz
Zakwas był raczej OK, 5-dniowy. Może za dużo mąki dałam ale ciągle się kleiło (a może tak miało być?). Nie wiem też czy dobrze po tej godzince rośnięcia pozawijałam bo jakoś nie mogłam sobie tego wyobrazić a nigdy nie widziałam jak to się robi.
Zaryzykowałam i wstawiłam go do pieczenia. Troszkę urósł ale i tak straszny zakalec wyszedł, do tego wogóle nie można go było z blaszki wyciągnąć tak się poprzyklejał. Czym się smaruje blaszkę, żeby nie przywierało? To był mój pierwszy chleb i porażka:( Chyba jednak zostanę przy bułkach. One zawsze wychodzą.
Kusi mnie jednak, żeby w sobotę próbę powtórzyć bo mam słój zakwasu i ogromna ochotę na ten chlebek.
Bardzo proszę więc o jakieś uwagi, porady co mogło być jeszcze nie tak.
Gość: chrupka77
06.01.2010 16:33 odpowiedz
Kama-i-Tom ja ten chleb pieke co drugi dzień,zawsze sie udaje:) Czy Wasz zakwas był dokarmiony,aktywny?Bo chyba jedyne co może tu być nie tak to zakwas...
Gość: kama-i-tom
06.01.2010 15:56 odpowiedz
dorotus chleb rośnie już 7 godzin i mam wrażenie, że nie drgnął:( co mam robić??? czy jest dla niego jeszcze jakaś szansa???
Dorota, Moje Wypieki
06.01.2010 09:22 odpowiedz
Tak, to to samo i możesz dać w takiej ilości w jakiej jest w przepisie.
Gość: kama-i-tom
05.01.2010 18:58 odpowiedz
Jutro rano piekę chlebe, już wszystko przygotowane a okazuje się, że mam mąkę żytnią ale tylko pełnoziarnistą i razową (to chyba to samo). Czy mogę dać taką? W jakiej ilości?
Dorota, Moje Wypieki
18.11.2009 15:13 odpowiedz
Chleb był na maksa wyrośnięty i nie miał z czego już się 'rozejść', trzeba wtedy wcześniej wkładać do piekarnika. pozdrawiam
Gość: elunia_1
17.11.2009 21:46 odpowiedz
Witam mam pytanie odnośnie tego chlebka. Otóż w koszyku wyrósł mi pięknie , ale gdy nacięłam to trochę opadł i co mnie jeszcze zastanawia , nacięcia po upieczeniu nie "rozeszły" się tak ładnie jak na Twoich chlebkach.Czy wiesz jaka może być przyczyna? dziękuję i pozdrawiam.
Gość: aknairam
08.11.2009 13:45 odpowiedz
Chyba wiem o co chodzi:) Mnie się też to z "rozstępami" skojarzyło, jak na niego spojrzałam. Skórka odskoczyła, ale chleb sam w sobie (ze skórką włącznie) wprawił nas w błogi nastrój. W domu chlebem pachniało jak w piekarni... a smak... nawet nasza 19-miesięczna córcia nie mogła się od niego oderwać:)
Dorota, Moje Wypieki
08.11.2009 11:52 odpowiedz
Być może za długo rósł. Trudno powiedzieć jak sprawdzić, ja to robię na oko, chleb dostaje 'rozstępów' ;) i wtedy widzę, że już mu wystarczy ;)
Gość: aknairam
08.11.2009 11:20 odpowiedz
Dzięki! Chyba potrzebował jednak trochę więcej czasu. Siedział wprawdzie w piekarniku podgrzanym do 30 st... może było mu zbyt przyjemnie i nie chciał wyjść - też bym tam koło niego weszła się ogrzać! Ale jednak urósł - najbardziej jednak w naszej temp. pokojowej (czyli całe 17st), podczas pieczenia Tatterowca, kiedy czekał na swoją kolejkę. A Tatterowiec - upieczony - zjedzony:) Pyszny! Dosypałam do niego uprażonego słonecznika a wierzch posypałam siemieniem lnianym, płatkami owsianymi i słonecznikiem również. No i oczywiście jak to ja, po wsadzeniu go do nagrzanego do 200st piekarnika, doczytałam "wsadzić do zimnego", ale już było za późno! Wyszedł jednak bardo dobry, tylko skórka trochę "odskoczyła" , może przerósł? Jak myślisz? Dorotko, jak sprawdzić palcem, czy chleb jest dobrze wyrośnięty?
Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość :))
Dorota, Moje Wypieki
07.11.2009 21:33 odpowiedz
Wszystko zależy od temp otoczenia. U mnie Tatterowiec rośnie około 2 h w bardzo ciepłym miejscu, ale może rosnąć 3 razy tyle, naprawdę.
Gość: aknairam
07.11.2009 15:09 odpowiedz
Dorotko, pomocy! Tatterowiec ładnie rośnie, natomiast ten chlebek ani drgnie!. Nie dałam drożdży, więc pewnie dlatego. Jak długo mogę czekać, żeby wyrósł. Pytanie dotyczy też Tatterowca - napisałaś, że kilka godzin - ile to tak mniej więcej?
Gość: aknairam
30.10.2009 09:23 odpowiedz
Dorotko, chleb wyszedł! I w dodatku pyszny! Jednak dobrze, że przez roztargnienie zmuszona byłam zrobić dwa bochenki, bo jednego już prawie nie ma - a piekłam wczoraj po 21:) Kombinowałam strasznie z zapewnieniem mu odpowiedniej temp. podczas rośnięcia - siedział nawet w piekarniku, żeby mu było cieplutko. Dziękuję za cierpliwość w odpowiadaniu na wszystkie moje "trywialne" pytania:) Pozdrawiam cieplutko;)
Gość: aknairam
29.10.2009 09:26 odpowiedz
Dzięki dziewczyny! Tę stronkę przewertowałam już przed zrobieniem zakwasu - stąd moje wątpliwości po porównaniu mojego zakwasu z Twoimi zdjęciami - oczywiście znowu umknęły mi szczegóły (to chyba u mnie normalne...). Robiłam wszystko ściśle według wskazówek ale i tak wygląda zgoła inaczej. Trochę mnie uspokoiłaś poprzednim wpisem o bąbelkach:) Postaram się opanować i nie dodać drożdży:) Myślisz Dorotko, że skoro ten mój zakwas jest jeszcze młody, to nie powinnam go dać trochę więcej (jeżeli nie dodam drożdży)? Żebym znowu nie przedobrzyła!!! Trzymajcie za mnie kciuki! Chociaż... jak nie wyjdzie za pierwszym razem, to i tak daleko mi do poddania się:) Pozdrawiam cieplutko z jesiennego Szczecina
Dorota, Moje Wypieki
29.10.2009 07:59 odpowiedz
Aknairam: ja bym już drozdży nie dodawała. Jak uważasz z pieczeniem - możesz piec na raz. Zagnieść i zawinąć, nie odwinie się podczas rosnięcia. Układamy szwem do dołu. Tak, możesz go trzymać w lodówce i tylko wyjąć do dokarmiania, ale poczytaj więcej na stronie, jaką podała Zosia. pozdrawiam
Gość: zocha.ie
28.10.2009 19:51 odpowiedz
Przepraszam, że się wtrącę, ale jeżeli chodzi o zakwas to bardzo dużo informacji o zakwasie jest tutaj mojewypieki.blox.pl/2009/05/Zakwas.html, radzę przeczytać, są tam naprawdę przydatne informacje. Pozdrawiam
Gość: aknairam
28.10.2009 19:40 odpowiedz
W podobny sposób robiłam zakwas na żurek, tylko dodawałam jeszcze czosnek:) Pozdrawiam:)
Gość: aknairam
28.10.2009 19:37 odpowiedz
Dzięki Dorotko! Nie wiem w jaki sposób sprawdzić ile jest białka w 100g:)Nie napisali niestety. Zobaczę, może mi coś wyjdzie z tej mąki, którą mam. Wyjęłam zakwas ok. 2h temu, postawiłam na letnim kaloryferze (ok 25stC - raczej u nas chłodno), dałam mu jeść - ok. 2 łyżeczek do herbaty mąki i wody (mam podzielony zakwas na małe porcje w słoiczkach) - mam nadzieję, że tyle mu wystarczy. Myślisz, że dawać drożdże do niego jeszcze? No i chyba będę musiała zrobić podwójną ilość chleba, bo z rozpędu namoczyłam 80g siemienia - a przecież nie wyrzucę. Czy myślisz, że piec od razu te dwie porcje, czy trzeba pojedynczo? I przy okazji zapytam jeszcze co z tym zawijaniem ciasta?Po prostu je "zawinąć" z 4 stron? Czy trzeba jeszcze zagnieść? Jak się zawinie, to się chyba odwinie samo podczas rośnięcia? Nie lepiej zawinięciem do dołu położyć?
I jeszcze jedno, pisałaś, że ludzie mają zakwas mający kilka lat - tzn, że można go trzymać w lodówce bez dokarmiania przez 7-10 dni a potem go nakarmić i znowu do lodówki wsadzić - dobrze rozumiem?
Dorota, Moje Wypieki
28.10.2009 18:27 odpowiedz
Woda może się oddzielać po dłuższym pobycie w lodówce - to normalne. Jak są bąbelki to dobrze. Nie zapomnij ocieplić i dokarmić po wyjęciu z lodówki. Straszy zakwas to silny zakwas, można na nim piec chleby bez dodatku drożdży. Tak mi się wydaje. Choć niektórzy mają zakwas przez kilka lat, wiec to pojęcie względne ;). Mąka chlebowa ma powyżej 11 g białka/100 g, w Polsce sa to określone typy mąki, choć ja sie w tym niestety nie orientuję. pozdrawiam :)
Gość: aknairam
28.10.2009 15:43 odpowiedz
Dorotko, czy taki zakwas "siedzący" w lodówce też trzeba co jakiś czas dokarmiać? Mój nie wyglądał tak jak ten z Twojego zdjęcia... Na górze oddzielała się "woda?" i nie rósł jakoś specjalnie. Pachniał zakwasem i pojawiały się małe bąbelki. Wsadziłam go do lodówki i jutro zamierzam upiec z niego chleb - nie wiem, czy wyjdzie...Mogłabyś mi jeszcze napisać co znaczy stary, czy młody zakwas? To taki cały czas karmiony w temp. pokojowej, czy siedzący długo w lodówce? I jeszcze jedno pytanie - czym różni się mąka chlebowa od zwykłej mąki. Kupiłam w piekarni mąkę z której pieką chleb, ale to chyba zwykła mąka żytnia... Pozdrawiam
Gość: zocha.ie
24.10.2009 20:25 odpowiedz
Rewelacyjny :), ale mi smakuje ten chleb, po prostu pyszny. Rzeczywiście jeden z lepszych chlebów z ziarnami. Chrupiąca skorka, mięciutki, wilgotny środek i te ziarna. I nie jest taki pracochłonny, oczywiście jeżeli dzień wcześniej przygotujemy zaczyn. Ja robiłam bez dodatku drożdży i pięknie wyrósł,chlebek wyrastał w koszyku. Naprawdę polecam!
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2009 16:38 odpowiedz
Bez znaczenia, pozdrawiam
Gość: yone5
03.10.2009 13:47 odpowiedz
zakwas żytni czy pszenny, czy bez znaczenia?
Żytni mi się zepsuł, zagłodziłam go...:(
Gość: ewelajna
22.07.2009 20:50 odpowiedz
Ja tez ukroiłam kawałek na ciepło:), a właściwie gorąco...:)
Co prawda nie miałm pszennej chlebowej,ale razową i to niewystarczająco - dodałąm jakieś 100g pszennej 500 i... jestem całkiem zadowolona:):)
Dziękuję i pozdrawiam:)
Gość: muffin.ka
13.07.2009 17:56 odpowiedz
To najlepszy chleb jaki piekłam do tej pory! Pyyycha! Nie mogłam się oprzeć i zjadłam pół jeszcze na ciepło! Co za smak! Dorotko! dziękuję!
Gość: tosia_antosia
22.06.2009 11:15 odpowiedz
Znów go upiekłam, ma rację Twój Mąż, Dorotko, chleb jest wspaniały. Tym razem nie dodałam drożdży, chleb pięknie wyrósł, lepiej niż poprzednio, więc już nie narzekam, że porcja ciasta jest za mała na moją standardową keksówkę. Chleb pozostawiłam jednak w foremce dłużej do wyrastania, tzn. w chłodnej kuchni (okno uchylone) na całą noc. Zachęcam do zrezygnowania z drożdży! Pozdrawiam serdecznie.
Twój wpis autobiograficzny bije rekordy ilości komentarzy, chyba musisz go wpisać w popularne przepisy, albo raczej utworzyć nową zakładkę Przepis na popularność[ i tam go zamieścić :)
Gość: tosia_antosia
17.06.2009 13:42 odpowiedz
Chleb jest wspaniały, łatwy w wykonaniu, z tym że jego pieczenie trzeba zaplanować na 2 dni. Piekłam go na razie raz i nie miałam odwagi nie dodać drożdży :) ale następnym razem spróbuję bez. Piekłam w keksówce, zwykłej klasycznej i porcja jest prawie w sam raz, tzn. może mogłam dłużej czekać z wyrastaniem i wtedy jest ok, na oko zabrakło jakieś 20% porcji. Następnym razem wykażę się większą cierpliwością :) Smak boski, nawet moja 8-miesięczna córeczka zajadała ten chlebek. Polecam!
Gość: agacia
11.06.2009 14:50 odpowiedz
Mój zakwas ma juz dwa tygodnie, dziś upiekłam na nim ten chleb i wyszedl pszepyszny :) Połowa zniknęła w mgnieniu oka ;) Moja rodzinka stwierdziłą, że przez Pani bloga wszyscy rosną wszerz w zastraszającym tempie, w związku z tym postanowiłam przerzucić się (na jakiś czas, oczywiście) ze słodkich wypieków na bułki śniadaniowe i chleby. A tych ostatnio u Pani nie brakuje. tradycyjnie dziękuję za niezawodny przepis :)
Gość: iyeti
09.06.2009 18:29 odpowiedz
chlebek pycha.. chociaż miałam za młody zakwas.. i za twarde ciasto zrobiłam.. ale następny będzie tak wyrośnięty jak Twój na zdjęciu .. nie poddam się będę próbować aż do skutku.. ;-) czekam na kolejne "zakwasowe chlebki" !
Gość: ginevra1521
03.06.2009 16:53 odpowiedz
Chleb chociaz czasochlonny to warty wysilku, jest sprezysty z chrupiaca skorka, pachnacy i pyszny.
Oby wiecej takich przepisow :)
1  2  3



Składniki / tagi