Komentarze (105)

Ciasteczka Jammie Dodgers

Jammie Dodgers to jedne z najbardziej popularnych ciastek na Wyspach, uwielbiane i przez dzieci i przez dorosłych. To tradycyjne kruche ciasteczka przełożone dżemem z truskawek lub malin. Idealne ze szklanką mleka. Dedykuję je moim córeczkom, które zawsze mi towarzyszą przy wycinaniu ciastek :-).

Składniki na około 20 ciastek (już złożonych):

  • 230 g mąki pszennej
  • 175 g masła, zimnego
  • 60 g cukru pudru
  • 1 żółtko (z dużego jajka)
  • do przełożenia: dżem lub konfitura z czerwonych owoców

Mąkę pszenną przesiać, dodać masło i posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść (można również zmiksować w malakserze). Z ciasta uformować kulę, owinąć ją folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez przynajmniej 60 minut.

Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować na blacie podsypanym mąką, by nie kleiło się zarówno do blatu jak i wałka, na grubość około 2 mm. Wyciąć około 40 pojedynczych okrągłych ciastek, w połowie z nich mniejszymi foremkami wyciąć środki – małe serduszka.

Położyć na blaszce wyłożonej papierem i piec około 10 – 12 minut w temperaturze 180°C lub krócej, do zarumienienia ciastek. Wyjąć, wystudzić na kratce, przełożyć dżemem.

Smacznego :-).

Ciasteczka Jammie Dodgers

Źródło przepisu – „The cookie and biscuit bible”, przepis zmodyfikowany.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 105 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Kocham te ciasteczka, uwielbiam je wycinać… Ale jeszcze bardziej uwielbiam je jeść 😀 Uwaga, są uzależniające! 🙂 U mnie z konfiturą brzoskwiniową mojej Mamuni

  2. Pani Doroto nie mam puszki do przechowywania ciastek, czy mogę ciastka przechować do jutra w plastikowym pudełku? Nie chcę żeby się zrobiły miękkie do jutra, bo dopiero jutro zamierzam je przełożyć marmoladą, proszę o odpowiedź!

  3. Ja przełożyłam lemon curdem, bo akurat miałam, ale przekładałam jeszcze surowe ciasto, ktore było bardzo luźne, więc było to nie lada wyzwaniem. Ale się udało.

  4. a można zalać galaretką zamiast przekładać? na zasadzie pierniczków z okienkiem? ew z jakiego przepisu można takie zrobić?

    1. Można, ale galaretką z połowy ilości wody i gęstniejącą (pierniczki z okienkiem robię z twardych cukierków, nie z galaretki).

  5. Witam!
    Mam pytanie czymprzelozyc ciastka aby nie byly mokre ,zalezy mi na kruchych bo takie lubie.
    Kupione w cukierni zachowuja swoja krychosc.
    Zwykle przekladam marmolada, byc moze ze daje jej zbyt duzo nie wiem?
    Barbdzo proszeo podpowiedz.
    Dziekuje pozdrawiam
    Barbara.

  6. Już komentowałam tort mohito i tiramisu i babeczki szarlotki z malinami i sernik z żurawiną i to jest exstra. Kiedyś je robiłam ale nie wyszły super

  7. Ciastka pracochłonne, ale jakże przepyszne! Mimo dużego nakładu pracy, nerwów i sterczenia przy piekarniku – zrobię jeszcze nie raz. Na zdjęciu – przełożone dżemem malinowym i posypane cukrem pudrem. Z tyłu widoczne MIĘKKIE CIASTKA CZEKOLADOWE NA MAŚLANCE, które niestety wyszły trochę płaskie, ale w smaku niczego im nie brakuje. Dziękuję za przepisy!

      1. W porównaniu z moimi rozpaczliwymi próbami jest bardzo równa:) Spróbuję tym nożem faktycznie…zamiast do masła używam go jako szpatułki do tortów:D

  8. Sypnęłam trochę lawendy ale miałam już bardzo malutko, około łyżeczki i to trochę zbyt mało żeby cokolwiek wyczuć. Ponieważ nie chciałam żeby bardzo się kruszyły, dodałam pół białka. Ciasteczka bardzo dobre,do powtórzenia.

  9. Witam! Ciasteczka wyglądają pysznie, ale mam problem z ich zrobieniem. Moje pytanie brzmi- jakiego dżemuu powinnam użyć by nie wyciekł? Zawsze kiedy piekę ciasteczka dżem wycieka na blachę..

      1. Tak, w tym przepisie tak, ale niektóre dżemy nie nadają się nawet do tego.. po prostu boję się, że po złączeniu obu ciasteczek przy próbie ich zjedzenia zacznie wyciekać bokiem. A przy okazji, jakiego dżemu użyć do pieczenia (np babeczek z nadzieniem)?

      1. Dziękuję, moja właśnie taka jest ponieważ jak na pierwszy raz przystało sypnęło mi się za dużo żelatyny 🙂 więc wiem już jakie ciasteczka będę robić na weekend 😀

  10. Pani Doroto, czy mogę zrobić ciasto dzisiaj wieczorem, owinąć folią, schować do lodówki a ciasteczka upiec jutro po południu?
    I jeszcze jedno pytanie – chciałabym zrobić te ciasteczka w formie ‚pojedynczej’ tzn. nie składać ich po upieczeniu. Planowałam po prostu rozwałkować ciasto, powycinać ciasteczka, zrobić w nich lekkie wgłębienie, nałożyć tam troszkę konfitury i dopiero piec. Jest szansa, że coś z tego wyjdzie? 🙂

    Pozdrawiam

    1. Tak, można. Ciasto w lodówce przez tak długi czas mocno stwardnieje i będzie trzeba poczekać chwilę, by dało się wałkować. Nie jest dobrym pomysłem robienie wgłębienia, lepiej posmarować je dżemem po upieczeniu.

      1. No to już sama nie wiem… zależy mi na tym, żeby konfitura troszkę zastygła i nie była taka ‚mazista’, tak żeby można było te ciasteczka schować np. do puszki… O losie co za ból głowy, który przepis wybrać! Zastanawiałam się już nad tym: http://www.mojewypieki.com/przepis/lemon-dimples—kruche-ciasteczka-z-lemon-curd ale tu z kolei podobno z dżemem nie są już takie pyszne.. Ale zawracam głowę! Ale mama suszy mi głowę, że ostatnio taaakie dobre, maślane ciasteczka z konfiturą jadła.. a że niekoniecznie wspiera moje kuchenne harce, to bardzo mi zależy, żeby jej smakowało… 🙂 Pomocy!

          1. Pięknie dziękuję! Zrobię z tamtego przepisu, sama już nie pamiętam czemu go wcześniej zignorowałam, pewnie właśnie ze względu na szprycę.
            I przy okazji wspomnę, że dzięki Pani zaczęła się moja przygoda z wypiekami, jestem tu codziennie i wyczekuje nowych przepisów 🙂 Gratuluję tej wspaniałej strony 🙂 Jeszcze raz dziękuję!

  11. Po przeczytaniu niektórych komentarzy troszkę się przestraszyłam, czy dam radę pracować z ciastem. Okazało się jednak, że masa bez problemu dała się wałkować, wystarczyło lekko podsypać mąką i tyle. Po upieczeniu ciasteczka były superchrupiące. U mnie część z domowym dżemem wiśniowym a część z ukochanym masłem orzechowym i cukrem pudrem. Mąż stwierdził, że to najlepsze kruche ciasteczka jakie jadł 🙂

  12. Dranie siedzą w piekarniku ;D Ciasto dość klejące, nie za bardzo współpracowało bez papieru, ale z – już jak najbardziej. Pod wałkowane ciasto podłożyłam papier do pieczenia i było dobrze 😉

    1. Jak one Ci takie piękne wyszły ? U mnie totalna porażka … wszystko według przepisu (składniki i czynności), a i tak klapa ! :/

  13. Ciasto łatwo zrobić, bardzo pomaga schłodzenie go w lodówce a potem wałkowanie przez folię spożywczą – dzięki temu w kuchni jest jako taki porządek i ciasto się nie klei:) Najtrudniej przełożyć wykrojony kształt na papier do pieczenia, jak zrobi się to byle jak to ciasteczka upieką się tak jak je położymy. Mi niestety ciasteczka nie wyszły tak ładne jak na zdjęciach, ale nie tracę nadziei – może nastepnym razem będą ładniejsze..:):)

  14. w porównaniu do masy z marshmallows to wszystko się dla mnie dobrze wałkuje 😉
    a ciastka bardzo kruche, kilka się połamało, u mnie wierzchnia warstwa obsypana cukrem pudrem, chociaż były za słodkie to i tak smakowały 😉

  15. Ciasteczka upieklam – dodalam mniej cukru jak zwykle. Wyszly fantastyczne.
    Wszystkie tego tupu ciastka walkuje pomiedzy dwoma kawalkami folii spozywczej. Rewelacja. Nic sie nie klei, ciastka sa delikatne bo nie dodaje wiecej maki niz trzeba. Odklejam je z folii cieniutkim, szrokim nozem.

  16. ciasteczka sa naprawde pyszne, mimo, ze sie troche z nimi nameczylam 🙂 najlepiej od razu ciasto rozwalkowac na jak najwiekszy placek i wtedy wycinac, bo jesli zbyt duzo podsypiemy maka nie bedzie sie chcialo "zagniesc" z powrotem i bedzie sie kruszyc. po przelozeniu dzemem malinowym byly prze-py-szne 🙂 zawinelam w celofan, przewiazalam czerwona wstazka i rozdalam znajomym na walentynki 🙂 a konfiture/dzem lepiej jest zawsze podgrzac przed przelozeniem, wtedy po ostygnieciu skleja ciasteczka

  17. zrobiłam i wyszły!! 🙂 może odrobinkę zbyt tłuste (opinia rodziny), chociaż dałam idealnie 175g masła, nie więcej, ale mniamuśne 🙂 zaraz będę walczyć z galaretką 😀

  18. jeszcze raz bardzo dziękuję 🙂 będę próbować piec pojutrze lub w niedzielę. Mam nadzieję, że wyjdą tak piękne jak na zdjęciu 🙂

  19. dzięki 🙂

    nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie : czy te ciasteczka z wyciętymi kształtami piecze się krócej? bo w sumie jest mniej do upieczenia, to chyba tak? mam na myśli te ciasteczka, które będą u góry 🙂

    i pieczemy oczywiście z termoobiegiem?

  20. a jeśli chodzi o to przełożenie, to po prostu nakładam konfiturę na jedno ciasteczko i przykłądam drugie? czy muszę tę konfiturę wcześniej jakoś przygotować, wymieszać z galaretką lub coś w tym stylu?

    chcę zrobić te ciasteczka na prezent 🙂

  21. Świetne ciasteczka, wczoraj robiłam na moją czwartą rocznice z chłopakiem, był zachwycony:) Niestety kilka mi sie spaliło, ale to dlatego, że zrobiłam za cienkie:/ będe wiedziała na przyszłość że nie mogą być takie cieniutkie. Na święta mam zamiar zrobić takie ale w kształcie choinek, tak że mała choinka w dużej choince.
    I tak wszyscy straszyliście, że problemy z wałkowaniem – prawie mnie to zniechęciło jak czytałam komentarze bo jestem baaardzo początkująca, a tu zaskoczenie – ja żadnego problemu nie miałam:) Nie wiem dlaczego, może dlatego, że sypałam bardzo obficie mąką ale pewnie wszystkie tak robiłyście więc nie wiem.

    A poza tym świetny blog:) Robiłam jeszcze ciasto z owocami i rafaello z twoich przepisów. Wszystko było fantastyczne:) Napewno będe stałym gościem

  22. Ciasto troszkę się klei przy rozwałkowywaniu, ale wystarczy odrobina mąki i problem znika 😉 Ciasteczka wyszły pyszne, kruche i słodziutkie 🙂 Użyłam dżemu malinowego, dodałam go dopiero przed samym jedzonkiem 🙂 Dziękuję za super pomysł na małą niespodziankę z okazji Dnia Chłopaka, Mojemu Dużemu Chłopczykowi bardzo smakowało 🙂

  23. :):) hura hura!!
    Są przepyszne znaczy się były:P Tak się bałąm tego rozwałkowywania a tu poszło wszystko super:) tylko odrobinkę mi sie rozrywało ale jak podsypałam mąką było ok:)
    polecam:) i pozdrawiam:)

  24. Dorotko uwielbiam Twój blog:)
    przepisy sa ciekawe a zdjęcie kuszą aby przyrządzić te pyszności:)
    Dziś postanowiłam zrobić mojej Słodkiej Dziurce te ciasteczka:)
    ciastko juz w lodówce dam znać jak wyszły:)

  25. Ciasteczka są rewelacyjne! 🙂 Wg mnie najlepsze drugiego dnia a nawet i kolejnego. Co prawda trzeba było sporo podsypywać mąką, ale zabawa przy wycinaniu ich rekompensowała trudności z wałkowaniem 😛

    Pozdrawiam

  26. te ciasteczka, to też fajny pomysł, robiłam je jakiś czas temu z moją 7-letnią siostrzyczką, ale miała ubaw i ja też:):) wyszły pyszne, tylko niektóre mi się przypaliły, chyba dlatego, że były za cienkie:):)wycinałyśmy różne wzorki, nie tylko serduszka:):) pozdrowienia dla Ciebie Dorotko:):) Jesteś boska:):):)

  27. mało brakowało a by się spiekły, ale zdążyłam na czas wyjąć i smakowały wyśmienicie 🙂
    tylko mam pytanie : czy można zrobić coś z dżemem albo powidłami, które są nie aż tak zwarte, żeby stały się twardsze, takie jakby galaretkowate ?

  28. Wlasnie je upieklam.Dodalam mniej cukru pudru i dobrze bo sa wystarczajaco slodkie.Nie mialam problemu z formowaniem i walkowaniem:)posypalam maka i po sprawie.Pomagalam sobie w odklejaniu ich od podloza nozem ale tylko dlatego zeby nie zmienic ich ksztaltu.Postanowilam zrobic z galaretka:)
    Pozdrawiam

  29. Właśnie zrobiliśmy ciasteczka,smaczne tylko strasznie kruche łamały się podczas wałkowania.
    Ale pychowate-tak określił je mój syn

  30. ciasteczka rzeczywiście ciężko się rozwałkowuje, dodatkowo są baaardzo kruche i łamliwe, ale ten smak mmmm i wygląd mniam! Na pewno zrobię je jeszcze!

  31. Wszelkie pierniczki, biscotti, słodycze z marcepanu, śliwka w czekoladzie, itp. Ciastka kruche i zwykłe najczęściej po kilku dniach traca świeżość – chyba, że zrobisz przed samym wręczeniem i zaopatrzysz w karteczkę w terminem przydatności do spożycia 😉

  32. Dorotuś, powiedz które z Twoich ciasteczek polecasz do zrobienia na prezenty? Powoli myślę nad robieniem takich paczuszek ciasteczkowych dla najbliższych. Może być nawet kilka pomysłów. I kiedy najlepiej robić, które są w miarę długo świeże.

  33. hmm….na pewno bylo to maslo (zimne)…a piekarnik byl dosc dobrze rozgrzany…czyli teraz erwentualnie przychodzi mi do glowy,ze albo rzeczywiscie tak jak pisze mimi ‚za wolno’ ugniotlam ciasto albo za krotko trzymalam w lodowce…hmm…pieke od kilku lat i pierwszy raz cos mi nie wyszlo….troszke sie podlamalam…

    Dziekuje Wam i pozdrawiam

  34. a czy użyłaś na pewno masła a nie margaryny?
    chodzi o zawartość %tłuszczu-w maśle i margarynach jest inna
    może stąd ten problem z rozlewaniem
    albo za długo zagniatałaś, cissto kruche naprawdę trzeba bardzo szybko pozagniatać bo potem tłuszcz mięknie…

    pozdrawiam serdecznie,następnym razem będzie lepiej;)

  35. A ja mam problem 🙁 w trakcie pieczenia ciasteczka mi się rozlewają…tzn. nie trzymają kształtu….Z góry dziękuję za radę 🙂

  36. Ja też zrobiłam ciasteczka. Dopiero co skończyłam 😀 Wszystkie łakomczuchy, które na nie czekały zasnęły xP
    Zrobiłam podwójną porcję i wyszło baaardzo dużo słodkich ciasteczek o różnych kształtach 😀 Jutro ciastka znikną w zabójczym tempie 😀 Jestem tego pewna 😛 Dziękuję za przepis i pozdrawiam 🙂

  37. Właśnie upiekłam te ciasteczka, tylko że są tak słodkie, że można jej jeść tylko jako dodatek do mocnej i gorzkiej herbaty 🙂 Ale wyglądają świetnie (chociaż fakt, że z wałkowaniem i przenoszeniem na blachę była niezła zabawa…)
    Ostatnio piekłam ciasteczka waniliowe i wyszły przepyszne, więc chyba będę stałym gościem na tym blogu… 🙂
    Pozdrawiam

  38. Witam serdecznie
    Ciasteczka pyszne, zwłaszcza na drugi dzień rozpływają się w buzi, chociaż mąż stwierdził, iż mogłyby być jeszcze nieco mniej słodkie. Nie zdążyłam wszystkich przełożyć, bo moja 3 letnia córeczka wciągała gdy tylko lekko wystygły. Te które zdążyłam "uratować" przekładałam domowej roboty dżemem brzoskwiniowym, z czarnej porzeczki i jagodowym. Dziękuję za przepis.
    pozdrawiam

  39. wypróbowałam i niestety, ale muszę się z Tobą zgodzić – piekielnie się to ciasto wałkuje! Właściwie to nie da się go wałkować :p Myślałam, że przy nim sfiksuję gdy ciągle mi się rozrywało, pękało i lepiło. Ale w końcu jakoś tam udało mi się wsadzić do pieca względnie równe serducha, chociaż wielkim wyzwaniem okazało się również przeniesienie ciastek ze stołu na blachę.. Trochę nerwów straciłam, ale ciastka są bardzo smaczne i dzięki swojemu kształtowi będą stanowiły idealny prezent dla mojej mamy z okazji jutrzejszego święta 🙂
    dziękuję za kolejny przepis i pozdrawiam

  40. Kilka dni w chłodnym miejscu, są z dżemem, więc jemu to może zaszkodzić. Albo zrobic wcześniej, a dżemem przełożyć po kilku dniach.
    pzdr

  41. Ponieważ zawsze używam jednak wagi, podam Ci z niesprawdzonego źródła przelicznik, może on pomoże:
    1 szklanka o pojemności 250 ml to:
    -170 g cukru pudru
    -160 g mąki pszennej
    -kostka masła ma przeważnie 250 g (ale to zalezy od producenta), musisz sprawdzić na opakowaniu.
    Powodzenia! 🙂

  42. Witam,
    Mam takie nietypowe pytanie (jestem 19-latką, początkującą gotującą:-)).

    Może mi powiedzieć mniej więcej ile trzeba mąki, masła i cukru pudru? np. pół szklanki, 1/4 szklanki ???

    Będę ogromnie wdzięczna.
    Pozdrawiam 🙂

    Mrowciaa.

  43. Nie rozleje się, jesli wstawisz ja do lodówki i przypilnujesz momentu jak będzie gęsta i grudkowata (chwilę przed całkowtym ścięciem). Wtedy nałozysz na ciastka, złaczysz i znów do lodówki. Będzie się trzymac 🙂 Ja czesto zapominam o galaretce, i jak otwieram lodówke jest juz całkowicie ścięta ;), wtedy mozna ją jeszcze uratować, ogrzac nad parą i znów czekac na ten moment …

  44. A jako amator w robieniu zdjęć ślicznie dziekuje i odpowiadam, że ja tez widze różnicę i na pierwsze wpisy nie zaglądam zbyt czesto, by sie nie dołować 😉
    pzdr

  45. hej Dorotus,
    jeszcze nie pieklam nic z Twojej stronki, ale zagladalam na nia od chwili powstania. Musze Cie skomplementowac za zdjecia – coraz lepsze 🙂 (jezeli moge sie wypowiedziec jako amator!).

    powodzenia!
    A

  46. Jeszcze tego nie próbowałam :), szczerze mówiąc jak cos mi idzie ciężko, to się szybko zniechęcam, więc nie wiem, czy zrobię powtórke tych ciasteczek,,,;)
    pzdr

  47. Może żeby sie lepiej wałkowały trochę dłużej schłodzić i wałkować włożone między kawałki foli śniadaniowej. Często ten trik pokazują w rożnych programach kulinarnych, niestety nie miałam okazji sprawdzić.

  48. Dziękuję 🙂 Hmmm, jesli dżem bedzie na tyle gęsty, ze nie bedzie wyciekać…Ja bym jednak tak nie robiła. Przełozone będa sie piec dłużej, bo beda dwukrotnie grubsze. Mogłyby sie spiec od góry, a w srodku by były zbyt miekie. Ale tak mi sie tylko wydaje 🙂

  49. Cudo. Rozumiem, ze po przelozeniu dzemem juz nie wedruja do piekarnika. A jakby je tak jeszcze na chwilke wlozyc albo przkladac nieupieczone? Myslisz, ze to dobry pomysl?