Komentarze (34)

Ciasteczka z pekanami i syropem klonowym

Kilka dni temu w Walii zaczął prószyć śnieg. Zjawisko tak rzadko tutaj spotykane, że z samego rana wychowawczyni przedzwoniła do domu, by odebrać Wiktorię ze szkoły… a spadło może pół centymenta śniegu! Nie było nawet z czego zrobić bałwana, więc zrobiłyśmy ciasteczka :-). Przepyszne, kruche ciasteczka z pekanami, choć czuć, że ciężkie i maślane. Smakowały wszystkim bez wyjątku. Skromny dodatek syropu klonowego tylko dodaje im smaku. Polecam!

Składniki:

  • 250 g masła
  • pół szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 i 1/4 szklanki grubo pokrojonych pekanów (nie poleca się innych orzechow w tych ciasteczkach – pekany są bardzo miękkie i nie łamia się podczas wykrawania ciasteczek, tak jak inne orzechy)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło i cukier umieścić w misie miksera i ucierać do otrzymania jasnej, puszystej masy, przez kilka minut. W małej miseczce lekko rozbełtać żółtko, dodać syrop klonowy i wanilię. Ciągle ubijając, wlewać powoli do masy maślanej. Dodać mąkę pszenną, zmiksować. Na końcu dodać orzechy, wymieszać.

Ciasto podzielić na 2 części, lekko spłaszczyć, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić przez 2 godziny w lodówce. Wyjąć z lodówki na 10 minut przed planowanym wałkowaniem.

Piekarnik rozgrzać do 165ºC. Ciasto rozwałkować na grubość 3 – 4 mm i wycinać małe 5 cm kółeczka (lub inne, dowolne kształty). Układać na blasze wyłożonej pergaminem i piec około 15 minut, do lekko złotego koloru. Wystudzić na kratce.

Z przepisu otrzymamy sporo ciastek, prawie 3 blachy.

Smacznego :-).

Przepis Bajaderki ze strony MniamMniam.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 34 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pyszne, juz robilam raz, teraz postanowilam zrobic malemzmiany, zamiast maki przennej dal pol na pol orkiszowej i drobno zmielone platki owsiane, cukier zastapilam cukrem z kokosu, sa niesamowite w smaku, dzieki bardzo za inspiracje

  2. Przepyszne ciasteczka! Mocno maślane i bardzo orzechowe 🙂 Trochę kiepsko się wałkowało, myślę że następnym razem będziemy lepić kulki zamiast wycinać kształty.

  3. Czy mogłaby mi Pani wytłumaczyć z czego wynikają tak różne temperatury pieczenia kruchych ciasteczek? Niektóre pieczemy w temp. 200ºC, inne w 180ºC, a te tylko w 165ºC…

  4. Zrobiłam, pyszotka 🙂 Jedynie, jako, że chwilowo byłam sama zrobiłam z połowy porcji. Zamieniłam cukier na ciemny brązowy i nie byłam wstanie wałkować ciasta (bardzo miękkie a nie miałam czasu na chłodzenie, wiec podsypałam dosć dużo maki i ciągle wałkowanie było problematyczne, ale lepiłam rękami i piekłam duzej niz w przepisie, bo ponad 20 minut i w 180C ale koniec końców wyszły bardzo smaczne, chrupkie i lekko karmelowe 🙂

  5. Dorotko ile dni wytrzymaja te ciasteczka? Chciala bym je upiec na Swieta ale nie wiem ile najwczesnioej moge to zrobic?

  6. Wiec,wyszły ok,jakieś trochę nijakie w smaku,wiec trzeba było sie ratować cukrem pudrem. Dzięki za przepis trochę go zmodyfikuje i będzie perfect!

  7. Ciasto wyszlo bardzo ruche nie Wien dlaczego,wiec wykrawanie ciasteczek było udreka ,no ale poczekamy ,są teraz w piekarniku. Dam znać jakie wyszły 😉

  8. mojewypieki.blox.pl/2009/12/Spritzgebck-niemieckie-kruche-ciasteczka.html
    mojewypieki.blox.pl/2010/08/Wloskie-ciasteczka-z-maka-kukurydziana.html
    mojewypieki.blox.pl/2011/09/Orzechowe-ciasteczka-z-czekolada-z-maszynki.html
    mojewypieki.blox.pl/2010/07/Ciasteczka-z-maszynki.html
    Wystarczy po prostu zajrzeć do spisu treści.

  9. cudowne!!! pol szklanki maki pszennej zamienilam na kukurydziana i byly jeszcze bardziej kruche! musialam je szybko zamknac w puszcze zeby facet nie polknal wszystkich od razu 😀

  10. zrobiłam z połowy porcji i dodałam nieco więcej syropu klonowego. po wymieszaniu wszystkiego ciasto było konsystencji bardzo rzadkiej, więc z góry zrezygnowałam z wykrawania ciasteczek… po jakimś czasie w lodówce stężało i lepiłam kulki, które potem spłaszczałam widelcem. aha, nie miałam pekanów, ale orzechy włoskie dały radę. efekt – zniewalający zapach i smak. polecam, bo nie są w ogóle czasochłonne, a efekt jest naprawdę, jakby to ując… wykwintny :)))

  11. ciasteczka smaczne, pieknie pachnialy podczas pieczenia, ale samo ciasto bylo dosc problematyczne.. wydaje mi sie, ze moze za duzo masla w nim bylo (albo za malo maki?), nie wiem, Tobie bez problemow sie z nim pracowalo? moje miekkie bylo bardzo, po 2h w lodowce lepilo sie wciaz. zostawilam na noc, juz rozwalkowe (przez folie) i rano wykrajalam ciasteczka, z ktorymi i tak trzeba sie bylo spieszyc, bo szybko sie miekkie robily. cale szczescie smak zrekompensowal trudnosci, ale nie na tyle, zeby jeszcze raz sie do nich zabierac..

  12. O, kochana! Zrobiłam te ciasteczka i są rewelacyjne.
    Wchodzą do mojego repertuaru!

    Ja bym je tylko jeszcze posypała cukrem pudrem, bo były ciut za mało słodkie. Co myślisz o dodaniu więcej syropu – ja dałam 3 łyżki, ale chyba nic się nie stanie jak dam więcej? Czy konsystencja na tym nie ucierpi?
    Pozdrawiam!
    P.S. Przepis zamieściłam na moim blogu.

  13. Myślę o zrobieniu tych ciasteczek, ale mam problem, bo nie mam pekanów. Co myslisz o zamianie na nerkowce? Też są miękkie…

  14. To rzeczywiście zdumiewające ,że tam w Walii tak reagują na śnieg!:))
    U nas zasypy 2 metrowe,chodziło się pamiętam do szkoły jakiś rok temu cały czas ulicą ,bo chodnik nie był odśnieżany.. i nikt nawet nie zapytał się,czy można nie iść do szkoły:)

  15. ale piękne te ciasteczka!
    nie znam smaku syropu klonowego, ale gdy wreszcie uda mi się znaleźc go na sklepowych półkach i kupic to z pewnością spróbuję tych ciasteczek. 🙂

  16. Ojej, współczuję.. to u nas nie było aż tak ciężko, bo inaczej biorąc pod uwagę przygotowanie Anglików do zimy, bylibyśmy uziemieni na kilka dni w domu..

  17. Dla mnie zima w UK nie jest juz smieszna. Po 3 dniach prob wydostania sie z Southampton i Londynu i dotarcia do Dublina przestalam sie smiac. A wspolne pieczenie ciast uwielbiam 🙂

  18. Pyszności! :)) Uwielbiam wspólne wycinanie ciasteczek 🙂
    Co do zimy w Walii, to dla nas może to smieszne, ze tyle snieżku napadało, a oni przeżywają, no ale rozumiem,ze dla mieszkanców to niecodzienne wydarzenie i pewnie się po prostu bali, tak jak piszesz,ze nie dojadą do domów ;))
    Miłego dnia! :))

    1. co do zimy w anglii to oni sie boja poniewaz nie maja praktyki w jezdzie po sniegu zwlaszcza ze jeszcze jakis czas temu kupic opony zimowe bylo niemozlisowcia teraz juz sprowadzaja wiec moga kupic dlatego nawet przy 0,5 cm sniegu zamykaja szkoly ulice itd 🙂

  19. Coś w stylu – zabierajcie dzieci, bo do domu nie dojedziemy ;), dla nas trochę śmieszne, ale rzeczywiście płd Walia nie była dobrze przygotowana na zimę – w regionie, gdzie mieszkam przynajmniej, ale też ciężko się dziwić – jest to tu ogromna rzadkość, a górzyste ukształtowanie terenu sprawiło, ze wiele ludzi w ogóle w ten dzień nie ruszało się z domu.

    Barbi! Nie sa pracochłonne, no może trochę to wycinanie..