Komentarze (180)

 Ciasto czekoladowo-pomarańczowe

Tym razem nie ciężkie i nie brownies. Lekkie, delikatne, ale bardzo aromatyczne; zapach pomarańczy jest ekstra mocny. Krótko mówiąc – dla mnie prawie świąteczne. Ciasta wydaje się niedużo przed upieczeniem, ale w piekarniku nadrabia, praktycznie podwajając swoją objętość. Wrócę  do przepisu z przyjemnością :-).

Składniki na 10 -12 porcji:

  • 150 g masła
  • 2 łyżki (30 ml) golden syrupu
  • 175 g cukru ciemnego muscovado*
  • 150 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 25 g kakao
  • 2 duże jajka
  • skórka otarta z 2 pomarańczy i sok z jednej z nich

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Przygotować formę o pojemności 900 g (u mnie keksówka o wymiarach dolnych 22 x 10 cm): natłuścić ją masłem i wyłożyć papierem do pieczenia lub oprószyć mąką pszenną.

Mąkę pszenną, sodę, kakao – przesiać, odłożyć.

Masło utrzeć z cukrem do otrzymania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodać golden syrup i utrzeć.

Przesiane suche składniki dodawać do ciasta na zmianę z jajkami (całymi). Czyli do masy maślanej dodać: kilka łyżek mąki, zmiksować, następnie jajko, zmiksować, znów mąkę, itd. do wyczerpania składników.

Dodać otartą skórkę z pomarańczy i sok, zmiksować. W tym momencie masa może wyglądać na lekko zwarzoną, ale nie panikować, tak może być.

Masę przełożyć do formy, wyrównać. Piec w temperaturze 170ºC przez około 45 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić przy lekko uchylonym piekarniku.

* Rodzaj użytego cukru naprawdę ma znaczenie dla smaku ciasta.

Smacznego :-).

Przepis pochodzi z książki ‚Kitchen: Recipes from the Heart of the Home’. Autor: Nigella Lawson.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 180 komentarzy
Szukaj w komentarzach: