Komentarze (83)

Ciasto kapitańskie

Ciasto kapitańskie, choć w zasadzie nazywam je KAPITALNYM, po tym jak zostało okrzyknięte domowym hitem ;). Pod wieloma względami przypomina tiramisu: jest mocno kremowe w konsystencji, czekoladowo – kawowe, z biszkoptami, dużą ilością ajerkoniaku i oprószone kakao. Tak samo fantastycznie tortowe i pyszne. Idealne na uroczystości w gronie dorosłych, a sama nazwa ciasta pochodzi od kawy po kapitańsku: z dodatkiem kogla-mogla i alkoholu. To ciasto rozgrzeje Cię równie mocno!

Składniki na ciasto kakaowe:

  • 3 duże jajka
  • 160 g drobnego cukru do wypieków
  • 75 ml (5 łyżek) wody
  • 75 ml (5 łyżek) oleju
  • 150 g (1 szklanka) mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wodę i olej przelać do kubka.

Formę o wymiarach 24 x 35 cm wysmarować masłem (spód i boki) i wyłożyć papierem do pieczenia.

Do misy miksera wbić jajka i wsypać cukier. Ubijać (końcówkami miksera do ubijania piany z białek) na najwyższych obrotach miksera do momentu uzyskania jasnej, puszystej piany, która nawet potroi swoją objętość. Mikserem planetarnym masa jajeczna powinna być ubijana od 7 – 10 minut, mikserem ręcznym od 10 – 15 minut. Masa jajeczna podnoszona na mieszadle miksera powinna opadać lekko w postaci wstążki na resztę ciasta i pozostawać na jej powierzchni przez kilka dobrych sekund.

Do masy jajecznej wlewać strużką wodę z olejem, dalej ubijając. Bezpośrednio do mieszanki przesiać mąkę, kakao i proszek do pieczenia, następnie wymieszać delikatnie rózgą kuchenną do połączenia. 

Masę przelać do przygotowanej wcześniej formy i wyrównać szpatułką. Piec w temperaturze 170ºC przez około 30 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.

Krem ajerkoniakowy:

  • 700 ml mleka
  • 200 g cukru
  • 8 g cukru wanilinowego
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 5 łyżek skrobi ziemniaczanej
  • 3 żółtka, z dużych jajek
  • 200 g masła
  • 150 ml ajerkoniaku (advocaatu)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W większym garnuszku zagotować połowę (350 ml) mleka i połowę (100 g) cukru.

Żółtka i cukier waniliowy umieścić w misie miksera i utrzeć do białości (np. trzepaczkami do białek). Dodać mąkę pszenną, skrobię ziemniaczaną i resztę (350 ml) mleka i dalej miksować, aż do uzyskania gładkiej mieszanki. Wlać do wrzącego mleka i zagotować, dobrze mieszając, do połączenia, by nie zrobiły się grudki. Od momentu zagotowania gotować około 1 minuty, mieszając, aż budyń zgęstnieje. Zdjąć z palnika. Gotowy krem przykryć folią spożywczą w taki sposób, by folia dotykała powierzchni kremu, odstawić do wystudzenia (podczas studzenia nie wolno mieszać!). 

Masło utrzeć mikserem z drugą połową (100 g) cukru do uzyskania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodawać masę budyniową, w trzech turach, cały czas miksując, do połączenia. Dodać ajerkoniak i wymieszać lub krótko zmiksować.

Ponadto:

  • 1 szklanka zaparzonej i wystudzonej mocnej kawy, bez fusów
  • 140 g okrągłych biszkoptów

Krem śmietankowy:

  • 500 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • kakao, do oprószenia

Wykonanie

Biszkopt nasączyć 3 łyżkami kawy. Na niego wyłożyć 2/3 kremu ajerkoniakowego. W reszcie kawy moczyć biszkopty i układać w równych rzędach na kremie. Przykryć resztą kremu ajerkoniakowego. Wykonać krem śmietankowy*: śmietanę kremówkę ubić z cukrem do sztywności i wyłożyć równo na ciasto. Schłodzić przez noc w lodówce. Przed podaniem oprószyć kakao.

Przechowywać w lodówce.

* Można do ubijanego kremu śmietankowego dodać 2 łyżki mascarpone w celu usztywnienia, oryginalnie w przepisie jest śmietan-fix.

Smacznego :-).

Ciasto kapitańskie

Ciasto kapitańskie

Źródło przepisu – blog Zjem to!, z moimi zmianami.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 83 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Dzisiaj wziełam sie za upieczenie deseru 🙂 Nie wiedzialam tylko,ze zajmie mi to polowę dnia ale coś trzeba robić 😉 szkoda ze cały ajerkoniak domowej roboty został wypity a do deseru nadawałby się idealnie !
    Pozdrawiam 🙂

  2. Cześć. Czy miałby ktoś pomysł na wersję bezalkoholową tego ciasta? Da się gdzieś kupić ajerkoniak/advocat bezalkoholowy? Wiem, że to trochę brzmi jak "czym zastąpić cytryny w kremie cytrynowym" jednak chciałabym ominąć zawartość C2H5OH w tym cieście Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

    1. Nie słyszałam, żeby można było kupić likier bezalkoholowy, ale Dorota pisała wcześniej w komentarzach o możliwości zastąpienia ajerkoniaku śmietaną kremówką. Może spróbuj zrobić domowy advocat i na potrzeby ciasta pomiń spirytus?

      1. Taki właśnie miałam plan, jednak wolałam zapytać ogółu bo skoro można kupić schabowego bez mięsa to i może ajerkoniak bez spirytu też.

        1. Wydaje mi się,że alkohol nadaje charakteru i zdecydowanego smaku,ale każdy ma swoje ulubione i inne odczucie apetytu.

          1. Zgadzam się w 100%, że alkohol nadaje smak i charakter potrawom. Jednak gdyby jednym kryterium jego obecności były tylko względy smakowe to nie byłoby problemu. Niestety nie każdy może przyjmować ten związek chemiczny do swojego organizmu. Osoby po zapaleniu trzustki dobrze wiedzą o czym mówię

  3. Bardzo dobre ciasto, gościom też smakowało. Robi się bez problemu, myślę, że będę robić częściej. Dziękuję za przepis.
    Pozdrawiam.

  4. Zaryzykowałam i zrobiłam na święta górę lodową – dzieci zachwycone. Ciasto bardzo dobre tylko następnym razem pokusiłabym się zrobienie zamiast biszkoptu jakiegoś ciasta czekoladowego, może z tego ciasta kapitańskiego,jest bardzo dobre.

  5. Chciałabym podać ciasto w formie tortu z bokiem ozdobionym podłużnymi biszkoptami (jak w charlotte).
    I mam prośbę o radę: czy na tortownicę 24 cm trzeba modyfikować ilość składników i czas pieczenia oraz czy biszkoptami mogę "okleić" bok przed podaniem, odkładając uprzednio troszkę masy do przytwierdzenia ciastek?
    Bardzo dziękuję za pomoc i świetne przepisy 🙂

    1. Tak, ilość składników trzeba przeliczyć na inną formę, czas pieczenia też się lekko zmieni. Można tak zrobić z biszkoptami :).
      pozdrawiam

  6. Jaki jest wg Pani najprostszy sposób na przekładanie ciasta kremem – w blaszce, na tacy czy w pudełku, w którym będzie potem przechowywane? Czy warto stosować dodatkowo papierowe podkładki? Chodzi o to żeby bylo jak najmniej kłopotu z jego przenoszeniem i żeby ciasto się nie zniszczyło. Jeśli blacha to czy są jakieś sposoby na wyciągnięcie z niej gotowego ciasta?
    Zawsze miałam z tym duży problem.

    1. Ja przekładam w blaszce. Są specjalne duże blachy z odpinanymi bokami, można też wyłożyć papierem wystającym ponad blachę i – jeśli ciasto nie jest zbyt ciężkie – wyciągnąć je za papier z formy.

      1. dziękuję za odpowiedź. myślę, że muszę po prostu trochę poćwiczyć wyjmowanie ciasta z blachy i będzie ok.
        dopiero rozpoczynam przygodę z pieczeniem i do tej pory raczej nie robiłam ciast przekładanych, stąd moje wątpliwości.

  7. Już teraz doczytałam , chodzi o cukier . Chyba Noc była za ciężka . A jutro mam urodziny i sobie sama piekę torcik

  8. 200 gram jest padamy masła do budyniu , ale użyto tylko 100 gram . Czytam z 20 raz i nie widzę co z pozostałymi 100 gramami ?bardzo proszę o szybką Odp , właśnie piekę

  9. Ciasto MEGA smaczne! Lekkie i pięknie wyglądające.
    Pani Doroto, bardzo Pani dziękuję za Pani pracę, weszłam z Panią na wyższy poziom pieczenia. Piekę z Panią juz od kilku lat i przełamuję cukiernicze "lęki". Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  10. dodałam warstwę dżemu porzeczkowego, zobaczymy co to będzie 🙂 na razie czeka na święta – krem z ajerkoniakiem pychota :))

  11. Coś poszło nie tak nie dokończyłam pytania przed dodaniem wcześniejszego komentarza 🙂
    Pani Doroto, czy po przygotowaniu budyniu i przestudzeniu można go schować do lodówki na cała noc, a następnego dnia utrzeć masło z cukrem, dodać budyń i ajerkoniak i wtedy przekładać blaty? Czy raczej to niekorzystnie dla kremu ajerkoniakowego żeby robić go tak na raty?

  12. Pani Doroto, czy robienie kremu budyniowego można podzielić na dwa etapy i jednego dnia zrobić budyń, schłodzić, schować do lodówki i dodac

    1. Nie można pominąć, trzeba dać coś w zamian np. śmietanę kremówkę. Oczywiscie smak się bardzo zmieni.

  13. Ujmę to tak. To nie jest ciasto kapitalne, to jest ciasto generalnie genialne. Lekkie, pyszne. Miałam okazję, bo dzisiaj mam imieniny. A pretekst dobry do pozyskania białek do lukru do choinek i domku pierników ego. Na pewno jeszcze zrobię. Nie chciały mi się rozmieszać żółtka i mąka w mleku. Ale grudki przetarlam przez sito i wyszło suuuper. Świeżo wyjęte z formy

  14. Zrobiłam krem budyniowy, wyszedł zbity choć z małymi grudkami. Wstawilam do lodówki i po wyjęciu również był zbity, jak typowy budyń. Po zmiksowaniu go z masłem, masa zrobiła się lejąca. Włożenie do lodówki nic nie pomogło. Co mogłam zrobić źle? Budyń z masłem miksowalam bardzo krótko, tylko do połączenia się składników

  15. Smak pyszny, ale niestety nie wyszła mi masa budyniowa i to zawaliło całe ciasto. Robię teraz drugie podejście… W budyniu przy gotowaniu zrobiły mi się grudki więc go zblendowałam. Przed ostudzeniem miał dobrą konsystencję (zwarty) ale po pobycie w lodówce zrobił się lejący. Dodałam w 3 partiach do masła, ale masa się zwarzyła. Próbowałam ratować podgrzaniem. Konsystencja zrobiła się ładna, ale niestety nadal był leisty. Powinnam była pewnie dodać żelatynę w tym momencie i dopiero dać go do lodówki. Niestety wstawiłam do lodówki taki leisty i rano nadał wylewał się z formy. Całe ciasto poszło do kosza 🙁

    Proszę o podpowiedź czy to blendowanie czy zwarzenie kremu mnie pokonało?

    P.S.
    Fajnie by było gdyby na Moich Wypiekach pojawiła się strona podsumowujące różne porady i triki jak ratować ciasto. Po dłuższym szukaniu znalazłam trochę o zwarzonym kremie budyniowo-maślanym w przepisanie na tort andaluzyjski ale to chyba było dla mnie za późno, bo już dodałam gorącą wodę (bazując się na poradach z innych stron).

    1. Proszę mieszać od samego początku budyń, ja wykorzystuję do tego rózgę kuchenną, ona rozbija ewentualne grudki. Lejącego budyniu lepiej się pozbyć, niż iść dalej w przepis i marnować masło. Lepiej zrobić nowy budyń. 

    1. Ja się tego dowiedziałam, jak całe ciasto wraz z papierem do pieczenia zjechało mi z blachy na podłogę tuż przed włożeniem do piekarnika. 🙂

  16. Polecam przepis na domowy ajerkoniak,jeśli choć raz go zrobicie ten ze sklepu już nie będzie Wam smakował ,więc się zastanówcie czy go robić 🙂 8 żółtek z jaj wiejskich ubić na parze z 0,4 kg cukru aż do białości.Zagotować 0,5 l mleka z ziarnami z 1 laski wanilii dodać też pociętą na ok.2 centymetrowe kawałki wanilię .Wlać wrzące mleko do ubitych żółtek z cukrem.Dokładnie wystudzić i dopiero wtedy pomału wlewać ćwiartkę spirytusu.Po chwili gęstnieje więc trzeba go od razu przelać do butelek,nieraz musiałam go wybierać z kieliszka łyżeczką.Rozwarstwienie likieru jest naturalne,więc przed użyciem lekko wstrząsnąć. Trzymać w temperaturze pokojowej. Ja zawsze robię z podwójnej porcji. Smacznego 🙂 Renata N

    1. Hello Renata ,
      Jak mieszkalismy w Polsce , moj maz robil podobny ajerkoniak ( ciagle ta " receptura" jest trzymana
      przez niego w sekrecie ! ) i to byl najlepszy ajerkoniak jaki w zyciu pilam. Z chwila wyjazdu do Kanady,
      o takim ajerkoniaku moge tylko marzyc jako ze spirytusu nie mozna tutaj kupic . Maz probowal robic
      z polska wodka ale to juz to jest nie to…
      Pozdrawiam.

      1. Na internecie znalazłam mnóstwo przepisów na ajerkoniak, jednak w żadnym z nich nie ubija się jajek z cukrem na parze , a na zimno w mikserze.Czy Ty też ubijałaś na parze? Przyznam że bardzo zaciekawił mnie ten przepis i myślę również o ajerkoniaku czekoladowym. W przypadku ubijania na parze, można by dodać czekolade, chyba dobrze by się rozpuściła. Ciekawe czy by się to udało, zamiast tradycyjnie dodawać kakao?

        1. Nigdy nie robiłam ajerkoniaku z czekoladą,ale wydaje mi się że można by wtedy czekoladę dla pewności zetrzeć na tarce,dodać do ubitych żółtek,tyle że zmniejszyłabym wtedy ilość cukru. Piłam natomiast likier czekoladowy na bazie skondensowanego mleka i prawdziwej czekolady….z tego przepisu 🙂 0,5 kg cukru,cała czekolada ,puszka mleka skondensowanego i ćwiartka spirytusu….Czekoladę rozpuścić w pół szklanki mleka,w reszcie mleka rozpuścić cukier, całość połączyć i dopiero wtedy wlewać powoli spirytus. Renata N

      2. Sprytus 96 % ,żółtka nie z lodówki tylko o temp. pokojowej,albo szybciej ubijane na parze.Mam ten przepis od 85 -letniej mamy mojej przyjaciółki której rodzina miała przed wojną małą wytwórnię likierów.