Komentarze (64)

Ciasto z gruszkami

Mieliśmy ochotę na coś wykwintnego. I coś z gruszkami. I wyjątkowo bez czekolady, która tak bardzo do nich pasuje. Ten przepis z „Everyday desserts” spełniał te wszystkie warunki. Ciasto jest kruche i delikatne zarazem, wilgotne od owoców. Wydaje się pracochłonne, tak naprawdę trzeba tylko zorganizować wszystkie składniki, dalej już idzie prosto … ;-).

Składniki na ciasto:

  • 280 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 100 g cukru pudru
  • 115 g masła, zimnego i pokrojonego w kostkę
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • kilka kropel ekstraktu waniliowego
  • 2 – 3 łyżeczki zimnej wody

Mąkę i masło posiekać szybko nożem do momentu, kiedy ciasto będzie przypominać kruszonkę. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść (można również zmiksować w malakserze). Z ciasta uformować kulę (ciasto będzie klejące, ale oprószyć je mąką), owinąć ją folią spożywczą, schłodzić w lodówce przez 30 – 60 minut.

Składniki na nadzienie:

  • 4 łyżki dżemu morelowego lub brzoskwiniowego
  • 60 g ciastek amaretti, pokruszonych
  • 600 – 700 g gruszek, obranych, z usuniętymi gniazdami nasiennymi
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 80 g rodzynków
  • 2 – 3 łyżki brązowego cukru

Dodatkowo:

  • cukier puder, do oprószenia po upieczeniu

3/4 schłodzonego kruchego ciasta rozwałkować i wyłożyć do płytkiej formy o wymiarach 17 x 27 cm na jej spód i boki (u mnie forma do brownie wysmarowana wcześniej masłem). Rozsmarować na całości dżem, na dżem wysypać pokruszone ciastka. Gruszki pokroić cieniutko, rozłożyć równo na ciastkach. Posypać cynamonem, następnie rodzynkami, na końcu brązowym cukrem.

Z 1/4 pozostałego ciasta utoczyć cieniutkie wałeczki, rozłożyć ukośnie na cieście, od brzegu do brzegu, około 5 pasków w każdym kierunku.

Piec około 50 minut w temperaturze 190°C, do złotego koloru. Jeśli będzie zbyt szybko „łapać” kolor, przykryć od góry folią aluminiową. Wyjąć, wystudzić. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego :-).

Ciasto z gruszkami

Ciasto z gruszkami

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 64 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Sadzac po nazwie, oczekiwalam takiego poprostu "ciasta", ktore upieklam, bo nie mialam co zrobic z gruszkami. A tu bardzo mila niespodzianka. Ciasto kruche i delikatne a polaczanie gruszek, amaretto, cynamonu i dzemu morelowego aromatyczne, wczesno jesienne, eleganckie, nieprzeslodzone.

  2. upieczone z 1.5 porcji gruszek i podpieczonym spodem,niemialam cisteczek amaretto to pokruszylam babeczki pozostalosci ze swiat o smaku amaretto,wyglada ciekawie i smacznie,niewyglada aby bylo wodniste,juz dawno jadlam wypiek z gruszek pomimo,ze jest to moj jeden z ulubionych owocow,dam znac jutro

  3. Rewelacyjne ciasto , nie miałam za wiele ciastek amaretti więc dałam pół na pół z maślanymi ale efekt wyszedł fantastyczny 🙂 Bardzo dziękuję za przepis z pewnością będę je robić częściej !

  4. Pyszne….. Taka tarta z gruszkami 🙂 Na pewno do powtórzenia, choć następnym razem z podwójnej porcji i dodam trochę mąki ziemniaczanej do gruszek bo puściły sporo soku. Spód podpiekłam przez 10 minut i wyszedł kruchutki. Niestety nie miałam ciastek amaretti więc dżem posypałam mielonymi migdałami. Polecam!!

  5. dwa pytanka Pani Doroto.
    1. czy mogę zwiększyć ilość gruszek tak aby ciasto było wyższe jak w "szarlotce spod samiuśkich tater"?
    2. Czy smakowo będzie pasować delikatna polewa z rozpuszczonej gorzkiej czekolady z odrobiną masła? Jako polewa mam tutaj na myśli takie paski jak w pani przepisie Sernik z białą czekoladą i żurawinami

  6. Dorotko,

    wypróbowałam wiele przepisów z Twojej strony i zazwyczaj jestem zachwycona.
    Do tego ciasta robię już drugie podejście i naprawdę nie wiem, co robię nie tak. 🙁
    W foremce wszystko niemalże pływa, już wiem, że na dnie znowu będzie gumowaty zakalec. Używam gruszki konferencji, ponieważ podobno jest najlepsza do wypieków. Wszystko robię zgodnie z przepisem.
    Co robić, żeby wreszcie uratować ten przepis? Smakowo wiem, że wszystko odpowiada. Niestety ta wilgotność powoduje, że wszystko się psuje…

    Pozdrawiam świątecznie,
    Smutna E.

  7. Nie spodziewałam się po tym cieście jakiś rewelacji, ale bardzo miło mnie zaskoczyło. Pyszne! Użyłam domowych gruszek ze słoika, a spód trochę podpiekłam. Szkoda, że jest już późna godzina bo konsumpcje muszę zostawić na rano 😉

  8. ja tez upiekłam to ciasto na niedzielę i cóż dobre ale bardzo słodkie. A zamiast ciastek amaretti to z pozostałych białek od ciasta upiekłam dużą bezę z migdałami i wyłozyłam na ciasto. Efekt chyba taki sam jak z ciasteczkami. Mimo słodkości tego ciasta na pewno jeszcze upiekę:)

  9. Ja coś pochrzaniłam:( mi nie wyszło. Może dlatego, że tych ciasteczek amaretti nie dałam?, gruszki puściły sok i zrobił się zakalec:( wszystko pływało w soku. Smak dobry ale niestety nie udało mi się. Muszę podejść drugi raz…

  10. Dzisiaj zrobiłam po raz drugi:) lekko zmodyfikowałam przepis: nie dodawałam ciasteczek, użyłam dżemu figowego (w związku z tym dałam malutko brązowego cukru na gruszki-dżem jest bardzo słodki). Wyszła klasyczna szarlotka tyle że gruszkowa i ze słodyczą fig:)

  11. Ladnie to ujelas ciasto jest wykwintne. Ja tez zazwyczaj zmniejszam ilosc slodyczy w ciescie: nie uzylam rodzynek ani nie posypalam brazowym cukerm. Rowniez uzylam odrobine mniej cukru do zagniatania ciasta. (lubie czuc inne smaki a nie tylko slodycz). Ciasteczka amaretti sa doskonalym dodatkiem do gruszek. Upieklam w podluznej formie do tart, pieknie sie prezentowalo! (podwoilam porcje ). Swietny przepis (jak i reszta przepisow na tym blogu).

  12. Mam 16 lat i uwielbiam piec ciasta i ciasteczka, a pani blog dodatkowo mnie zachęca 😉 Mam małe pytanie. Czy do tego ciasta można użyć formy do tart o średnicy 27 cm?
    Wszystkie inne co mamy w domu są za duże….Pozdrawiam 😉

  13. Upiekłam. Wyszło chyba ok. Ciasto było kruche a nadzienie… dość interesujące, ale prawdę powiedziawszy całemu ciastu brakowało takiego jakiegoś czynnika WOW!. Chyba drugi raz tego nie upiekę… Ale był to dość interesujący eksperyment.

  14. Okropnie slodkie wyszlo! prawie nie do zjedzenia…Ehh
    Zmniejszylam ilosc dodawanego cukru o 1/3 jak zwykle przy twoich przepisach, zawsze bylo ok. Tym razem nawet nastoletni zarlok slodyczy nie dal rady. Wydaje mi sie, ze mogl to spowodowac sklepowy dzem i same amaretti, tu gdzie mieszkam to specjalnosc regionu, ale jednak sa przeslodkie. Szkoda, bo podoba mi sie polaczenie skladnikow.
    Zrobie innym razem, z domowym ‚szybkim’ dzemem morelowym, pomine cukier i powinno byc OK!

  15. Ciasteczka te mozna znaleźć praktycznie w każdym supermarkecie w UK, wiec przypuszczam, że w Irlandii również. Są tu bardzo popularne.
    pozdrawiam i dziękuję 🙂

  16. Mam ogromna prosbe, czy moglaby mi Pani doradzic czym zastapic ciasteczka ameretti, lub gdzie je kupic?Dodam ze mieszkam w Irlandii. Zaplanowalam na dzis ciasto gruszkowe i niegdzie nie moge znalesc tych ciastek a na upieczenie ich nie mam dzis czasu niestety.
    A no i przy okazji musze sie pochwalic ze pieklam 5 ciast Pani przepisu na chrzciny bratanicy.Ciasta zrobily absolutna furore szczegolnie wsrod "tubylcow" :)Poniekad dzieki "Moim Wypiekom" stalam sie maniaczka pieczenia przez co maz obwinia mnie za pare nadmiernych kilogramow ale i tak palaszuje wszystko co upieke 🙂
    Czekam na odpowiedz i pozdrawiam!

  17. Witam, ogromne dzieki za wszystkie przepisy!To ciasto z wygladu przypomina mi Linzertorte.Moj kochany maz zazyczyl sobie Linzer tprte na urodziny 4 marca.Czy moglabym liczyc na jakies wsparcie?Bardzo bede wdzieczna za pomoc.Pozdrawiam

  18. Piekłaś z przepisu na ciasto francuskie? Ono nie ma drożdzy, więc nie mogło być podobne do drożdżowego.. poprzez przekładanie warstw ciasta otrzymujemy ciasto, które się super listkuje – może zbyt mało je składałaś?
    Nie mam ciasta czeko z gruszkami na blogu..
    pozdrawiam

  19. Witaj Dorotko,

    Od jakiegoś juz czasu jestem stałą bywalczynią Twojego blogu, krajanka z marcepanem i rolada czekoladowa, które między innymi upiekłam były obiektami szybko znikającymi ze stołu nad którymi padalo wiele dobrych słów i pomruków zadowolenia.
    Dziękuję 🙂

    Twoje przepisy – mam do nich pełne zaufanie i wszystko mi wychodzi wiec nie bałam sie nawet probowac z ciastem francuskim (choć mało mi się rozwarstwiało i troszeczke byłam rozczarowana że rogaliki są bardziej drożdzowe niż francuskie – może możesz coś poradzić jak je udoskonalić, nie wiem gdzie zrobiłam błąd bo trzymałam sie Twojej instrukcji).

    Ale, ale…nie nadarmo wpisuje się pod ciastem z gruszkami…a to dlatego, że bardzo chciałabym upiec takie ciasto tyle że jak sama piszesz w opisie pasuje do nich czekolada którą uwielbiam, czy możesz polecić jakiś przepis na ciasto czekoladowo gruszkowe?

    Podziwiam Cie za pomysłowość, pasje, talent cukierniczy i fotografie!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie
    Magda

  20. Patrząc na przepis, myślałam, że będzie za słodkie, ale nie, jest IDEALNE. Pyszne, delikatne. Przyszedł Tata i …zdjadł całą blaszkę. Jutro piekę jeszcze raz…:)

  21. My z siostrą piekłyśmy w minioną niedzielę. Pyyyszne ciasto! Takie soczyste mmmm…
    Ciasto rozwałkowałyśmy, a co do ciasteczek amaretti, to kupiłyśmy w Lidlu za 5zł dużą paczkę (która starczyłaby na kilka ciast, gdyby nie to, że reszta ciastek już zjedzona) – bardziej nam się opłacało 🙂
    Jakieś fotki wrzuciłam do siebie na bloga.
    Pozdrawiam

  22. pyszne ciasto 🙂 szukałam czegoś gruszkowego, bo kilka urodziła moja własna grusza w ogrodzie i to jest to. za drugim razem (bo zrobilam juz dwa 😉 ) zamiast amaretti, ktore się już skończyly, dałam zwykłe płatki migdałowe uprażone na patelni. Smak nieco inny, acz bardzo zbliżony i wg mnie idealne rozwiązanie dla "problemow" z ciasteczkami
    Pozdrawiam (PS cudowny blog)

  23. Witam,
    zrobiłam wczoraj, a że jest maj i sezon na rabarbar:) poczyniłam kilka modyfikacji
    – dżem truskawkowy
    – odpuściłam bezom/ciasteczkom amaretti
    – dodałam rabarbar, dopiero na niego gruszkę

    REWELACJA:)

  24. Świetny przepis, ciasto z gruszkami jest pyszne, pełne owoców, spód wyszedł kruchy i bardzo delikatny. Polecam.
    Magda:)

  25. A mi nie wyszlo. Wiele sobie obiecywalam, ale wypiek nie do konca udany. Nie wiem, moze to przez dzem? Dalam go chyba za duzo. Byl bardzo slodki, i ta slodycz zdominowala wszystko dookola. Tzn ciasto jest jak ulepek (a ciasta z tego bloga zawsze sa tak przyjemnie malo slodkie, jak moja rodzina lubi). Do tego, nie wiem czemu, twardy jak kamien ulepek. Cos mi sie widzi, ze uzyty przez mnie dzem skopsal sprawe. I supermarketowe, twarde gruszki.
    Sprobuje jeszcze raz w sezonie na gruchy, bo kombinacja smakowa wydaje sie byc superowa. No, i jednego nie mozna mu odmowic: swietnie wyglada…

  26. No coś Ty! Żadnego proszku do pieczenia. Zastanawiam się, czy może ciasto za krótko nie leżakowało w lodówce… W każdym razie wyjęłam je już z pieca. Wygląda normalnie.

  27. Dziwne … przecież to zwykłe kruche ciasto …nie może rosnąć! Może przez przypadek dodałaś proszku do pieczenia?

  28. Dorotuś zrobiłam to ciasto. Trochę namieszałam z kolejnością warstw (najpierw dałam dżem, potem gruchy, potem przypomniałam sobie o bezikach, potem znowu dałam gruchy, bo przypomniałam sobie, że beziki miały być pod gruchami, potem rodzynki, a potem dałam dopiero cukier :(.
    W dodtku to ciasto chyba oszalało, bo rośnie w piekarniku jak gupie. Mutant mi wyszedł jakiś 🙁

  29. No nie wiem … wolałam upiec, bo kupne choć są – dużo drożej wychodzą. Malta wpadła na pomysł że pokruszy bezy i skropi amaretto, ale ona dopiero zamierza piec, więc zobaczymy 🙂

  30. Malto, mi bezy też nigdy nie wychodza takie jak bym tego chciała :-), a amaretti wyszły takie jak powinny: chrupiące na zewnatrz i mięciutkie w srodku. A wszelkie zmiany w cieście pozostawiam Twojej inwencji …
    pozdrawiam 🙂

  31. Zastanawiam się, czy nie można pokruszyć bezy i skropić amaretto, zamiast bawić się w ciasteczka. Nie mam szcześcia do pieczenia ciastek na białku – zawsze mi sie psują :(. Po prostu: choćbym nie wiem ile je ubijała,piana z białek zawsze pozostaje półpłynna.