Komentarze (241)

Creme brulee

Arystokracja wśród francuskich deserów. Jeden z najbardziej znanych i zasłużonych, a przy tym genialnie prosty. Pyszny, delikatny, waniliowo – jajeczny krem, zapiekany pod cienką, chrupiącą warstwą karmelu. Nie przypuszczałam, że uda mi się za pierwszym podejściem, i że będę mogła Wam go dzisiaj zaprezentować. Ale to wszystko prawda – jest prosty, jest genialny, jest… w zasadzie już go nie ma… ;-).

Składniki:

  • 300 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 laska wanilii
  • 4 żółtka
  • 3 łyżki drobnego cukru do wypieków 
  • 3 łyżki cukru do skarmelizowania (można użyć cukru brązowego)

Strąk wanilii przekroić wzdłuż na pół, zeskrobać ziarenka, włożyć do rondelka, wlać śmietankę. Doprowadzić do wrzenia, następnie odstawić do przestudzenia.

W naczyniu rózgą kuchenną utrzeć żółtka z cukrem (nie do puszystości, wystarczy jak zaczną zmieniać kolor). Mieszając, połączyć ze stopniowo dolewaną, przestudzoną śmietanką. Masę jajeczną przecedzić przez sitko, by pozbyć się ewentualnych grudek. Wypełnić nią 2 – 3 płytkie foremki żaroodporne (lub ramekiny).

Piekarnik rozgrzać do 100ºC. Wstawić foremki z masą i zapiekać około 45 minut do godziny. Pod koniec pieczenia sprawdzić, czy krem jest gotowy – środkowa część powinna być lekko galaretkowata. Krem nie powinien się również przyrumienić. Wystudzić do temperatury pokojowej. Wstawić do lodówki na co najmniej 3 godziny.

Przed podaniem powierzchnię kremu delikatnie osuszyć papierowym ręcznikiem i posypać brązowym lub białym cukrem (ok. 1 łyżki na foremkę; nie za grubo, bo warstwa karmelu będzie zbyt twarda i mało krucha). Cukier karmelizować przy pomocy palnika lub – ewentualnie – grilla w piekarniku (krótko, kilkanaście sekund, uważając by nie spalić). Podawać natychmiast.

Crème brûlée najlepiej smakuje, gdy jest bardzo zimny, a skarmelizowany cukier ciepły. Aby to osiągnąć, foremki z kremem można ustawić w żaroodpornym naczyniu, obłożyć kostkami lodu i wtedy zapiekać.

Smacznego :-).

Creme brulee

Źródło przepisu – posiłkowałam się różnymi przepisami znalezionymi w internecie, jak i książką Pierre Hermé 'Desery.'

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 241 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

    1. Może ramekiny były większe lub głębsze… może piekarnik grzeje słabiej i trzeba wydłużyć czas pieczenia.

  1. Witam creme brulee bardzo mi wyrosło, a następnie opadlo… co może być przyczyną?? Zbyt długie ubijanie żółtek? Dodam że śmietanę miałam 36% była bardzo gęsta, a z żółtkami już tylko wymieszałam A nie ubijalam

  2. Dzień dobry 🙂
    Proszę o informacje czy mogę dodać jabłka na spód i zalać kremem? Jesli tak to surowe czy przesmażone?
    Pozdrawiam

      1. Dzień dobry. Zrobiłam jednak tradycyjną wersje bez jabłek. Wyszło super. Piekłam 15 minut dłużej bez termoobiegu. Smak rewelacyjny. Mam jeden problem z cukrem, bo zaczyna się palić od palnika jak karmelizuje. Co z tym począć?
        Pozdrawiam

    1. Dodam tylko, że jeśli chodzi o nietolerancję na laktozę (ale nie inną) można w tesco kupić kremówkę bez laktozy. Ma 36% i wtedy na 100% się nadaje do deseru.

  3. Witam, często w innych przepisach zauważyłam pieczenie w naczyniu wypełnionym wodą. Nigdzie jednak nie znalazłam czy jest wtedy jakaś różnica. Czy może Pani się orientuje? 🙂

  4. Przepis rewelacyjny, pycha!! Pytanie od mojego męża: czy mozna na spod dodac np rabarbar? Bo taka wersję jadl w Slupsku i bardzo mu smakowalo.

  5. Dorotko przeglądałam
    Wszystkie komentarze i nie znalazłam odpowiedzi Proszę o radę bo planuje zrobic ten deser czy piekarnik ma miec grzanie góra dół z termoobiegiem ? Czy bez ? Z góry Dziekuje za odpowiedz Pozdrawiam serdecznie

      1. Dziękuję za pomoc! Zrobiłam tak, jak Pani radziła. Robiłam z litra śmietany więc do jajek dodałam dwie łyżki cukru i wyszło! Skutkiem ubocznym mojej pomyłki jest to, że ziarenka wanilii mi nie opadły, bo śmietana z cukrem po schłodzeniu była bardzo gęsta 🙂

  6. Witam. Mam tylko 200 ml śmietany kremówki, czy mogę zastąpić te 100 ml kremówki np. mlekiem? Jak tak to ile potrzebuję tego mleka?

  7. nie dodałam najwazniejszego.. zagotowalam smietane z odrobina mielonego cynamonu i gozdzikow – nabrał swiatecznego aromatu. zamiast wanilii wlałam ekstrakt 🙂

  8. brak mi słów.. może to dlatego, że Dorota przyzwyczaiła mnie do próbowania i odkrywania przez co odróżnię bez problemu ciasto kupione od zrobionego, może to przez smakowanie, dobieranie i wąchanie a może też przez kilkuletnie pieczenie, ale uważam ten deser za najlepszy jaki zrobiłam kiedykolwiek. Wiem, że to tylko zółtka, smietana i wanilia ale klasyka broni się sama. Mogłabym zjeść miskę tego kremu, ale to chyba właśnie przez małe porcje jest taki niesamowity. Przepis jest doskonały i nieskromnie powiem, że nigdzie do tej pory nie jadłam tak dobrze wykonanego. Uzyłam śmietany 42% piątnicy i brązowego cukru demerara. Dziękuję Mikołaju za palnik 🙂

  9. Absolutnie fantastyczny! Robiłam ze śmietany 30% bo miałam jakieś trudności ze znalezieniem 36% A że w pojemniczku było 330 ml to dorzuciłam 1 żółtko, trochę cukru i zrobiłam nieco zwiększoną porcję. Wyszły mi 3 ramekiny o wymiarach wys 23 mm średnica 9-10 cm i dwa jak na zdjęciu, wysokość 3,5 cm.Smak tego deseru jest niesamowity. Niby skład mało skomplikowany, ale rezultat oszałamia. Piekłam z parą 45 minut, grzanie góra dół plus termoobieg. Konsystencja wyszła bardzo gładka i kremowa. Ziarenka niestety opadły na dno, ale następnym razem wykorzystam poniższą radę Doroty (deserki piekłam we wtorek, wczoraj była degustacja). Wielkie dzięki za ten przepis 🙂

      1. Tu użyłam śmietany 30% z biedronki. Potem robiłam czekoladowy creme brulee. Za drugim razem (przy okazji robienia czekoladowego creme brulee) zrobiłam z 36% łowickiej, ale wzięłam 250 ml i uzupełniłam 50ml mleka 2%. Ja tylko lekko podgrzałam śmietanę, żeby nie była zimna. Tylko tyle. Za drugim razem skorzystałam z rady poniżej i krem po połączeniu żółtek ze śmietaną podgrzałam mieszankę kilka minut i faktycznie ziarenka wanilii tym razem nie opadły. Może te grudki robią się dlatego, że jest zbyt duża różnica temp. między żółtkami a śmietaną? Może po zagotowaniu śmietany powinna Pani dłużej poczekać, jak temp opadnie. Proszę się nie poddawać.

        1. Nie poddaję się wczoraj robiłam trzy razy, dziś po wyjęciu z lodówki ocenię, ale wygląda na to, że jest ok.
          Za trzecim razem też dodałam mleka i tylko podgrzałam nie doprowadzałam do wrzenia, bo to chyba była przyczyna grudek.
          Dziękuję bardzo za poradę.

    1. Dzisiaj znowu porażka, śmietana powoli podgrzewana, przestudzona, po 50 min. pieczenia konsystencja ok ale grudkowata( serowata)
      Czy gdy wystygnie to grudki znikną?
      Niestety nie moge sorawdzic bo ze złości wszystko wyładowali w koszu.

  10. pod względem smakowym nie, ale wizualnie lepiej wygląda deser jak ma kropeczki w środku a nie na dnie foremki 🙂
    Śmietana jakiejś konkretnej firmy? (Łowicka 36% pozostawia dziwny kożuch na wierzchu)
    A o czym może świadczyć konsystencja twarogu? ( krem po wyjęciu z piekarnika nie jest gładki tylko lekko grudkowaty)
    Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.

    1. No tak, z tymi kropeczkami to prawda ;-). Ja używam whipping cream (UK) więc nie pomogę ze śmietaną. Taka konsystencja 'serka' przypomina zwarzony deser. Mogła śmietanka być za mocno i za szybko doprowadzona do wrzenia lub zbyt gorąca dodana do żółtek – wtedy jak w przypadku produkcji kremu angielskiego do lodów może się zwarzyć.
      Można powalczyć z tymi ziarenkami wanilii i po przecedzeniu kremu odczekać chwilę aż lekko zgęstnieje i się ustabilizuje, wtedy wymieszać i przelać do ramekinów. Może zbyt rzadka konsystencja creme brulee podczas wlewania do naczynek powoduje opadanie cięższych ziarenek na dno (to mi przypomniało, że jest jeszcze jedna szkoła przy produkcji creme brulee – przez ugotowanie właśnie kremu angielskiego i potem zapiekanie i wtedy w tym kremie rzeczywiście te ziarenka mogą już nie opadać na dno, bo jest bardziej gęsty).

  11. Czy ilośc żółtek ma znaczenie? (powodują, że krem jest bardziej gęsty czy też odwrotnie?)
    Co zrobić aby wanilia nie opadała na dno?

    1. Tak, żółtka powodują, że jest bardziej gęsty. Ale uważam, że 4 żółtka na 300 ml kremówki to idealne proporcje – przepis jest wiele razy przetestowany. 
      Wanilia opada na dno w panna cotta, raczej nie w creme brulee, chyba się z tym nie spotkałam. Czy jest to duży problem?

  12. Witam:) wlasnie zabieram sie za deser ale mam tez w przepisie z ktorego juz kiedys korzystalam pieczenie w kapieli wodnej -ksiazka DESERY SWIATA- a u Pani samo pieczenie.Czy deser tak samo sie uda?

    1. Uda się. Warto też spróbować w kąpieli wodnej, do niej potrzeba trochę wprawy, ale desery są niezwykle delikatne.

  13. Pyszny creme brulee. Delikatny, łatwy w przygotowaniu. Dziękuję za przepis, na pewno często będzie gościł na moim stole.

    1. Faktycznie idealny 🙂 I jakie piękne ramekiny! Sama się przymierzam do tego deseru. Mam już ramekiny 😉 Mam "miotacz ognia" 😉 tylko gazu do niego jeszcze nie zakupiłam (bo sie boję 😉 )

      1. najważniejsze czyli chęci i sprzęt masz więc połowa sukcesu za Tobą 😉 ja mojego "miotacza ognia" jeszcze nigdy sama nie napełniałam bo nie umiem ;P ale raz napełniony starcza na długo bo raczej rzadko się go używa w kuchni 😉 Gdy zrobisz deser koniecznie także wstaw zdjęcia 😉 Pozdrawiam 😀

  14. mam pytanie, gdzie (i jaką dokładnie) śmietanę pani kupuje. również mieszkam w uk, ale w polskim sklepie w moim mieście jest tylko 30%. natomiast w bryjskich sklepach najpewniej dostanę whipping cream (38%), a takiej 36%, jak w przepisie, nie udało mi się namierzyć. ewentualnie, czy z braku 36% może być ta 38%, czy lepiej 30%? z góry dziękuję za odpowiedź.

  15. Pani Doroto, mam dwa pytania odnośnie tego deseru:
    1. Czy można gotowy krem, już z opalonym wierzchem, włożyć ponownie do lodówki i po kolejnym wyjęciu lekko podgrzać wierzch palnikiem?
    2. Widziałam przepisy, w których cukier gotujemy razem ze śmietaną i później wlewamy do wymieszanych samych żółtek – czy ten przepis również się sprawdzi?

  16. Tak malo jadlam prawdziwych kremow brulee, mimo iz mieszkam w duzym miescie i jest wiele restauracji.. Jednak na te prawdziwe trafilam tylko w restauracjach francuskich, w innych niestety dostawalam albo gluty albo zbyt rzadki albo za gesty. Jeszcze sie zdarzyly takie, bez prawdziwej wanilii i zamiast ze skarmelizowana skorupka, chrupiaca, byl po prostu kozuch.. Jak jem zepsuty krem brulee, to jest mi smutno i ledwo przechodzi mi to przez gardlo. Ale za to jak jem ten prawdziwy, to doznaje takich smakow i takiej przyjemnosci, ktora ciezko opisac. Takie doznania moze zapewnic tylko i wylacznie prawdziwy krem brulee! Dwa razy w zyciu taki jadlam..

  17. witam, zrobiłam dzisiaj i nie wiem, czemu, ale masa wyrosła mi ponad foremkę, a po wyjęciu z piekarnika, "siadła". dlaczego? dodam, że zapiekałam w wysokich foremkach (takich jak do sufletu), innych nie mam, czy to była przyczyna?

    1. Masa była zbyt długo ubijana, napowietrzana (ubiła się kremówka). Foremki nie mogły być przyczyną.

  18. Dziś po raz pierwszy robiłam creme brulee ale wyszedł mi konsystencją prawie identyczny jak panna cotta. Czy to wina zbyt długiego leżakowania w piekarniku? Proszę o odpowiedź, pozdrawiam

    1. Tzn. wyszedł bardzo gęsty? Tak, możliwe, że zbyt długo pieczony, jeśli nie było innych zmian w przepisie.

      1. Wyszedł bardzo gęsty. Poprzedni jaki jadłam w restauracji był zupełnie lejący a mi wyszedł jak panna cotta. Jedyna zmiana była w śmietanie, gdyż nie dostałam 36%. a jeszcze pytanko dot. ziarenek wanilii. Czy zawsze opadają na dno ramekinów czy tu też moja kolejna kucha? Pozdrawiam

        1. Tak, zdarza się często, że tutaj opadają, to normalne. Gęstość zależy tylko od użytych produktów. Pod spodem inne osoby pisały, że im wyszedł zbyt rzadki. 

  19. Całkiem smaczne, ale jak dla mnie smakuje coś jak słodka jajecznica ) Natomiast dla odmiany mój tato się nim zajadał – jak widać każdemu co innego pasuje 😀 Dziękuje za przepis!

  20. Dzisiaj zabrałam się za creme brulee. Od kilku dni w lodówce miałam właśnie Piątnice. I kiedy już śmietanka była podgrzana, pokusiłam się o poczytanie komentarzy. No i proszę, okazało się, że moja pierwsza potyczka z tymże deserem jest skazana na porażkę. Wyszło wręcz przeciwnie. Creme brulee idealnie się upiekł. Zanim włożyłam do lodówki, skosztowałam , żeby sprawdzić, czy ma sens chłodzenie. Idealny! Niemalże taki, jak w restauracji. Co prawda, zrobiłam w głębokich kokilkach, ale nie miało to raczej na nic wpływu (trzymałam chwilkę dłużej w piecu). Tak więc, jeżeli używacie śmietany 36% z Piątnicy, nie macie się czym martwić 🙂

  21. Mam pomysl dla tych ktorzy nie maja palnika lub dobrego piekarnika z opcja grill.
    Mnie zmusila sytuacja do szukania innego rozwiazania-bo moj szef dla ktorego robilam ten deser wspomnial ze na uczelni Cambrige podaja ten deser z karmelem jak tafla szkla-palnik,ani grill nie dawal mi takiego efektu-wiec zrobilam karmel ( woda i bialy cukier)na patelence teflonowej i polalam kazdy krem(cieply-bo moj szef nie lubi zimnego-czego nie rozumiem)lyzka goracego karmelu-wyszedl idealny.

  22. Po wystudzeniu deseru w kokilce na dole zbiera sie woda, a sam deser jest jakis taki o konsystencji twarogu. I zawsze tak jest. Nie wiem co robie zle, bo postepuje zgodnie z przepisem. 🙁

  23. Zrobiłam!! Faktycznie od czwartku wieczora do soboty nic się z nim nie działo. A znikał tak szybko, że nie nadążałam karmelizować cukru 😉
    Z tego co widzę na Pani zdjęciu, to mój miał bardziej zwartą konsystencję, od czego to zależy? Za długo trzymałam w piekarniku?

  24. Pani Doroto, chciałabym zrobic ten deser na sobotę, na imprezę, która odbędzie się poza moim domem i zastanawiam się czy mogę zrobic creme brulee w czwartek wieczorem, bez karmelizowania cukru. Planuje zrobic tez tort bezowy z bita i truskawkami oraz tort dacquoise – czy od czwartku do soboty nieprzelozone blaty bedą nadal smaczne? Muszę to wszystko przewieźć 70 km w piątek wieczorem.
    Pozdrawiam

    1. Creme brulee można zrobić w czwartek. 
      Bezy najlepiej upiec wieczór przed podaniem. 
      pozdrawiam

      1. Bardzo dziękuję za odpowiedź i mam w związku z tym jeszcze 2 pytania:
        1. Jeśli piekłabym bezy w piątek, to jednych z nich nie mogłabym zostawić w piekarniku na noc – czy miałoby to znaczenie czy tych z dakłasa czy z tortu przekładanego bitą i sosem rabarbarowo-truskawkowym?
        2. Jeśli jednak nie dałabym rady (czasowo, bo za pieczenie będę mogła się pewnie zabrać wieczorem) zrobić obu bez w piątek, to ewentualnie która z nich bardziej nadaje się do przeczekania półtora dnia?
        pozdrawiam 😉

        1. Jeśli bezy się nie zmieszczą na noc w piekarniku najlepiej trzymać je w temp. pokojowej, przykryte pod kloszem. Tylko nie w lodówce :-). 
          Obie są tak samo nietrwałe, więc raczej nie ma znaczenia, która zostanie wykonana wcześniej. 

  25. Zostalo mi sporo lemon crud, robionego wg.klasycznego przepisu. Czy moge go wykorzystac, wymieszac ze smietanka i zapiec jak w tym przepisie? Obawiam sie tylko czy nie bedzie za plynne. Moze dodam maki ziemniaczanej? Robil ktos tak?

  26. Witam, dotychczas wszystkie wypieki z bloga wychodziły super, ale ten to moja pierwsza porażka- niestety zamiast kremu wyszło coś między omletem a serniczkiem, no a dodatkowo krem urósł 🙁 czy przyczyną mogło być zbytnie napowietrzenie czy może jakość śmietanki (Piątnica, 36%, niestety zagęszczona przez producenta skrobią i pektyną)? Z góry dziękuję za odzew 🙂

    1. Niestety, nie znam i nie używam tej smietanki, więc nie wiem. Stawiam na zbytnie napowietrzenie – jeśli do masy zostanie wprowadzone zbyt duzo powietrza krem bardzo urośnie, a tak nie powinno się zdarzyć.

      1. Odważyłam się wreszcie drugi raz podejść do przepisu, no i tym razem odniosłam sukces 🙂 Żółtka bardzo krótko wymieszałam z cukrem, a śmietanki (tym razem bez żadnych zagęstników, chociaż taką w Polsce znaleźć to cud) nie mieszałam podczas podgrzewania. No i "oszukałam" przepis o jedno żółtko, ale nie miało to złego wpływu na deser 🙂 Crème nie urósł ani trochę, konsystencję miał idealną. Następnym razem jednak zaopatrzę się w palnik- sposób ze spirytusem po pierwsze pozostawił alkoholowy posmak, mimo dokładnego wypalenia, po drugie "skorupka" która powstała, nawet nie przypominała wzorcowej 🙂 Miała wyczuwalne kryształki cukru, i lekki tylko posmak karmelu. Tak czy inaczej deser świetny. Pozdrawiam 🙂

  27. Zrobiłam dzisiaj po raz pierwszy krem brulee z przepisu p.Doroty i wyszedł idealny:-)
    Cukier niestety nie chciał się skarmelizować po włożeniu foremek do piekarnika, wiec polałam te pyszne deserki 2 łyżeczkami spirytusu i podpaliłam. Wszystko wyszło super.

  28. Kiedyś w restauracji jadałam creme brulee, który pod spodem miał warstwę wiśni w gęstym sosie – coś na zasadzie frużeliny. Korci mnie, żeby spróbować odtworzyć ten deser w domu – czy to ma szansę się udać?
    I jeszcze jedno pytanie ogólne: czy creme brulee piecze Pani z termoobiegiem, czy bez? A jeśli bez, to czy grzanie góra – dół, cy tylko dół?

      1. 100 st C. z termoobiegiem oznacza 15 stopni mniej bez termoobiegu. W związku z tym informacje o temperaturze pieczenia powinny być bardziej dokładne…

  29. Zrobiony, część czeka do wieczora w lodówce, a maleńki podpalony na próbę.
    Jedynie ziarenka wanilii opadły na dno.

  30. Pyszny Creme Brulee! Wyszly dwa ramekiny i nie obkladalam kostkami lody przy zapiekaniu. Wlozylam na ok 15 sekund i creme brulee pozostal zimny a cukier cieply 😛 Wczesniej creme brulee wlozylam do lodowki na cala noc. Nasiona wanilii to jest to!!!:-)Super latwy i dekadencki deser!Polecam!

  31. Jest, udało się! Wczoraj zrobiłam na moje urodziny i wyszedł 🙂 Bez kąpieli wodnej, 60 minut na drugiej półce od dołu. Podwójna porcja czyli 6 kokilek. 😀 No powiedzmy, karmel do góry troszkę za twardy wyszedła ale to dlatego, że robiłam pod grzałką w piekarniku, bo palnika nie miałam i nie widziałam jak mocno się stopił. Pierwszy raz w życiu to jadłam i pycha 🙂

  32. Zrobiłam, wyszedł super. Piekłam bez kąpieli wodnej, ale ok. 10 minut dłużej. Porcja idealna na 6 foremek (takie niskie, do tartaletek, z Duka). Na pewno powtórzę, wygląda bardzo efektownie.

      1. Hm, przepis zaczyna się od wyskrobywania ziarenek wanilii ze strączka, ale według listy składników strączek jest nieobowiązkowy. Można użyć cukru z wanilią, ale wtedy należy go dodać dopiero do żółtek. Może dla jasności warto by coś dodać w nawiasie, na przykład tak: "Strąk wanilii przekroić wzdłuż na pół, zeskrobać nasionka, włożyć do rondelka, wlać śmietankę i doprowadzić do wrzenia (jeśli używamy cukru z wanilią, podgrzewamy samą śmietankę)."

  33. Robie juz drugi raz z Twojego przepisu ten creme brulee i ponownie mi nie wyszedł. Nie wiem co może byc przyczyna, robie dokladnie tak jak w przepisie, drugi raz zrobiłem go w kapieli wodnej i znowu po wyjęciu był płynny jak wczesniej i nie zastygl po nocy w lodowce. Co zaradzic? Temperature caly czas kontrolowalem wiec nie wiem juz co robić. Czekam na odp

    Pozdrawiam

    1. Może był pieczony zbyt krótko, w zbyt niskiej temperaturze? Czy po upieczeniu krem jest scięty i galaretkowaty przy dotyku patyczkiem?

      1. za pierwszym razem był pieczony ponad godzine w 100 st, drugi raz w kapieli wodnej 30 min w 140 st, piecyk był właczony góra-dół, po upieczeniu jest tak samo jak przed upieczeniem, oprócz lekko ściętej warstewki na wierzchu

        1. To wręcz niemożliwe, naprawdę wszystko jest jak w przepisie? Kremówka 36%? Na Twoim miejscu piekłabym tak długo, aż się całkowicie zetnie, nawet 2 lub 3 razy dłużej. Czy masz sprawny piecyk?

          1. smietane znalazlem tylko 30%, piec niestety ma troche lat i szwankuje bardzo, spróbuje za trzecim razem nie patrzec na czas tylko trzymac tak długo, az sie cos zetnie, ale troche mnie to dziwi bo jednak jak złapie temperature to ja trzyma ten piecyk wiec teoretycznie powinno sie udac, no nic, do trzech razy sztuka 🙂

          2. U mnie jest dokłanie tak samo, nie znalazłam rzadkiej 36%, użyłam 30% (ale zawsze używam takiej np. do sosów i gęstnieje bez problemu) a tu nic, płynne, z lekkim ścięciem na górze, piękę niemiłosiernie długo. Może to jednak nie wychodzi z inną niż 36% śmietanką? Trzeba tylko znaleźć taką płynną:)

          3. Witam,
            Wszystko zależy do piekarnika. Robiłem creme brulee kilkukrotnie i różnie to bywa z czasem. Piec który mam nie jest idealny. Trzeba obserwować konsystencję po prostu i tyle. Ja robię zawsze ze śmietanki 30% bo nigdy 36% nie udaje mi się znaleźć, temperaturę ustawiam chyba na 150 stopni i piekę w kąpieli tak długo, aż się zetnie.

      2. U mnie to samo 🙁 Z Twojego przepisu robię drugi raz, za pierwszym razem było dobrze, a teraz zrobiłam wszystko tak samo, śmietana 36% "łaciata", piekę w 100 stopniach już 70 minut i nadal jest płynne.

    2. Ja zrobilam po raz drugi, za pierwszym razem mi wyszło a za drugim nie. Teraz juz chyba wiem gdzie leży problem. Mogą to być za bardzo ubite jajka lub zbyt rozgrzany piekarnik

  34. Mam pytanie co do sposobu karmelizowania cukru opisanego poniżej.
    Czy ten spirytus nie zepsuje smaku deseru? Czy jest to dobry sposób?

  35. Czy to prawda ?

    "dla tych co nie mają palnika 🙂 – 2 łyżeczki spirytusu na brązowy cukier i zapałka załatwią sprawę – spirytus sie wypala pięknie karmelizując cukier a efekt płonacego deseru…. bezcenny !! :)"

    1. Duka palnik 79pln + gaz jakieś 10 złotych. Są tez w megapunkcie za 130. Jak chcesz tańszy poszukaj w sklepach internetowych albo na Allegro. Widziałam palniki w cenach od 25 złotych.

  36. Dzień dobry. Mam pytanie. Nie posiadam ramekinów, ani małych naczynek żaroodpornych. Mogłabym podpiec wszystko w jednym, nieco większym naczyniu i gotowe rozdzielać na porcje?
    A może ma Pani jakiś inny przepis na wykorzystanie żółtek? Przez jaki czas mogę przechowywać je w lodówce? Można je mrozić?

    Bardzo przepraszam za dużą ilość pytań i proszę o odpowiedź.

    Pozdrawiam!

    1. Cieżko będzie upiec w jednym naczyniu – krem ma konsystencję budyniu i nie dasz rady potem podzielić na porcje. Chyba, że wszyscy będą wyjadać łyżeczką z jednego naczynia :).
      Żółtek nie można mrozić. Nie przechowywałabym je dłużej niż 2 dni w lodówce. Przepisy z wykorzystaniem żółtek możesz znaleźć tutaj.
      pozdrawiam!

  37. Jezeli nie mam palnika ani grila w piekarniku jak mam skarmelizowac ten cukier?Czy można podac bez cukru na wierzchu jezeli nie ma innej metody? Czy mogłabym użyc blachy do babeczek zamiast ramekinow lub naczyń żaroodpornych?

  38. Podobnie jak komuś wcześniej – krem mi wyszedł o konsystencji sera 🙁 Przepieczone, prawda? Nie poddam się, bo specjalnie kupiłam palnik, mimo, że wcześniej nie jadłam nigdy brulee! 🙂

  39. Creme brulee właśnie włożony do piekarnika 😉 Gorzej, że jest już dosyć późno i chciałam się zapytać, czy wkładanie do lodówki na 3 godziny jest konieczne? Bo jeśli tak, to już dzisiaj nie zdążę zjeść ;( Nie wystarczy np. na pół godziny?
    Pozdrawiam 😉

  40. Oliwia, można.

    Minis, prawdopodobnie, tak.

    Oliwia, nie powinien ani urosnąć, ani opaść. Prawdopodobnie zrobiłaś zbyt puszystą masę, która później opadła.

  41. A ja mam problem, bo mój krem nie jest kremem… jest półpłynne… Czy to znaczy, że za krótko był w piekarniku? (było 50 minut w 100 st.)

    1. Jeśli krem jest półpłynny a temp.i czas ok. tzn., że za mało było żółtek w stosunku do śmietanki, może żółtka były małe lub za mało cukru – bo on też usztywnia. Ja robię z 5 żółtek i z 500 gramowej śmietanki 36% i z pół szklanki cukru. ml to nie to samo co gramy. Wypróbujcie swoją własną wersję. pozdrawiam Katarzyna

  42. Pyszny. Uwielbiam ten smak 🙂 Nie wyszły mi idealne, bo nie mam palnika i z lenistwa nie dałam kostek lodu przed grillowaniem w piekarniku. Więc krem był ciepły. Ale mimo, że nie idealne, to tak bardzo mi smakowało, że teraz będę polować na ten palnik i deser będzie już często gościł u mnie na stole.

  43. mam pytanie – nigdy nie jadłam oryginalnego deseru w restauracji więc nie wiem jaka powinna być jego konsystencja; zrobiłam i jest on jak.. taki lekki, delikatny, puszysty ale SERKOWATY u Ciebie na zdjęciu wygląda jakby była "śliska" struktura taka bardziej galaretkowata; jak to z nim jest? jaki powinien być? pyszny w smaku bez 2 zdań tylko zastanawia mnie ta struktura.

    dla tych co nie mają palnika 🙂 – 2 łyżeczki spirytusu na brązowy cukier i zapałka załatwią sprawę – spirytus sie wypala pięknie karmelizując cukier a efekt płonacego deseru…. bezcenny !! 🙂

    1. Powinien być aksamitnie gładki, najlepiej bez "dziurek", które robią pęcherzyki powietrza, jeśli zbyt długo miksuje się żółtka. Trochę można porównać konsystencję do sztywnego majonezu.

  44. przepis wart 5gwiazdek, uwielbiam ten krem i jak dotad robilam to zaden przepis nie dorownal temu smakowo! w sobote powtorka tylko ze dwa razy wieksza na przyjazd rodzinki 🙂

  45. Hej! Kiedys pracowalam w restauracji, kolega (kucharz), podal mi skladniki do tego kremu. Pamietam, ze 2 razy go zrobilam, pierwszy wlasnie waniliowy, drugi kawowy, ale ten kawowy nie wyszedl mi specjalnie dobrze 🙂 Poza tym nie mam takiego palnika w domu, wiec nie moglam zrobic tej skorupki, ktora przeciez w tym deserze jest bardzo, bardzo wazna! W kazdym razie ja mam zapisane skladniki na wieksza ilosc tego kremu: 750ml kremowki, 11 zoltek, cukier (nie wiem ile haha) 0,5 lyzeczki soku z cytryny, laska wanilii. Jestem troche roztrzepana i nie zapisalam co i jak 🙂 pewnie myslalam, ze wystarcza mi skladniki, ale po kilku latach juz po prostu nie pamietam jak to sie robi. Teraz jednak bede mogla zrobic, bo mam sposob przygotowania wyzej :D:D aha ja mam jeszcze zapisane, zeby piec 40 minut w 110 stopniach, w kapieli wodnej, ale to pewnie na jedno wychodzi 🙂

  46. Cukier puder z prawdziwą wanilią to ma być taki kupny np. Kotanyi czy taki domowej roboty cukier waniliowy jak jest na blogu ??

  47. "W miseczce drewnianą łyżką utrzeć żółtka z cukrem..", a oba rodzaje cukru są w składnikach.

  48. A czy dobrze zrozumiałam, że te żółtka trzeba utrzeć z cukrem pudrem? Bo zwykły jest tylko podany do skarmelizowania…

  49. Crme brlée to chyba jedyny deser poza musem z gorzkiej czekolady, któremu ciężko się oprzeć nawet po sporym posiłku w restauracji… Ja robię zawsze z ziarenkami wanilii, bo uwielbiam mieć malutkie kropeczki w kremie. Mój przepis (z książki słynnego Alaina Ducasse’a) to wersja lżejsza niż tradycyjny crme brlée: pół na pół mleka i śmietany. Nawet jeśli stosuję śmietanę 25% i mleko 1,5%, deser wychodzi fantastyczny i czuję się mniej winna, zwłaszcza, że bardziej mi smakuje niż zrobiony z kremówki 🙂 To tak trochę jak kiedy przestałam słodzić herbatę i odkryłam, że bez cukru ma lepszy smak. Najśmieszniejsze jest to, że jak pierwszy raz robiłam ten przepis, nie miałam pojęcia, że jest "odchudzony" w stosunku do tradycyjnego!

  50. pyyyycha!!! nie przypuszczalam ze jest taki prosty w wykonaniu, ze z powodzeniem mozna go robic samemu. troszke za dlugo go pieklam i moze ciut byl za gesty ale w smaku – rewelacja!

  51. A czy jeśli włożę krem na 15 min do zamrażalnika przed zapiekaniem to osiągnę podobny efekt jak obkładając kostkami lodu? U nas w zamrażalce lód jest zawsze deficytowy 🙂

  52. Drogie Panie,
    Wódka się nie pali, próbowałem 🙂 Z tego co wyczytałem alkoho musi mieć ponad 50% alkoholu, a najlepiej użyć spirytusu. Czytałem też jakiś przepis, w którym wspomniano o metaxie (zakładam że ma zatem ponad 50%).
    Smacznego!

  53. co za zdjęcia na tym blogu! piekne! i wszystko tak apetycznie wygląda, ach… kremu brulee nigdy sama nie robiłam, bo zawsze kupowałam w supermarkecie ten gotowy Rians (który notabene jest pyszny a ja jeśli chodzi o kuchnię troszkę leniwa:)) ale koleżanki tak chwalą przepis, że chyba zbiorę się w sobie i zrobie:)

  54. Mnóstwo przepisów na makaroniki jest w internecie, ja nie mam do tej pory szczęścia w ich wykonaniu, tzn. zawsze mi coś nie pasuje, może kiedyś..więc póki co, nie mogę nic konkretnego polecić.
    pozdrawiam!

  55. Pani Doroto czy zna może pani jakiś sprawdzony przepis na makaronik lub książkę w której może się znaleść? Ostatnio byłam we Francji i tak mi posmakowały że teraz ciągle mam ochotę by je sama zrobić.Będe bardzo wdzieczna za wszelaką pomoc.

  56. zrobiłam i jest bossski!!!!! dziękuję bo długo się przymierzałam i bardzo byłam w strachu…. ale zrobiłam łatwo, szybko i przyjemnie 🙂
    Mam tylko pytanko – jak zrobić creme brulee z zieloną herbatą? jadłam taką wersję w sushi barze i chodzi za mną….

  57. Hmm… To może kupię 5 takich i 5 takich 😉 Tylko teraz kolei nie wiem… lepsze takie o wysokości 2 czy 3cm, bo dzisiaj kolejne znalazłam? 🙂 I muszę pogratuloeać i podziękować za niesłodki blog. Super!
    Pozdrawiam, Ania

  58. Chyba Cię ostatnio zamęczę pytaniami 🙂 Ale tym razem chciałam się zapytać o kokilki/ramekiny. Na allegro są cztery rodzaje:
    – 9 x 4,5 cm
    – 11 x 5cm
    – 8 x 4cm
    – 11 x 3cm
    I tak się zastanawiam, które będą najlepsze i najbardziej uniwersalne 😉 Z jednej strony chciałabym zrobić Creme brulee, który najlepiej wygląda w niskiej foremce, a z drugiej czekokubki, które chyba potrzebują wyższych kubeczków (tak mi się zdaje). Co prawda mam inne, wyższe naczynia żaroodporne, ale tamte są już starszej daty i nie wyglądają tak efektownie 😉 Które z tych wymiarów foremek byś mi doradziła, żeby były w miarę uniwersalne?

  59. Creme brulee po prostu wspaniały! Tato był zachwycony (a trzeba przyznać, że jest znawcą takich deserów) 🙂 Wypróbowałam też przepisy na rafaello i bounty 🙂 Wyszły równie znakomicie! Strona jest wspaniała i teraz czaję się na bułeczki :] Dziękuję Pani, za te wszystkie wspaniałe przepisy… Tylko nie mogę się zdecydować co będzie następne :]

  60. a na wysokość to ile mają te foremki? oglądałam już w sklepie takie co są szerokie na 11,5 cm a na wysokość mogą mieć 1,5 cm albo 5 cm. nie wiem ktore lepsze a różnica znacząca.

  61. Zrobilam, wyszly niesamowite – duzo delikatniejsze niz zwykle, bo wyciagnelam juz po 40 minutach (pieklam w 160*C).

    Niestety z wodka nie wyszlo, mysle ze musieli uzywac czegos mocniejszego, by podpalic cukier… No coz, i tak bylo dobre, domowym sposobem. Goscie byli zachwyceni!

  62. Tydzien temu mialam okazje jesc creme brulee w calkiem niezlej restauracji we Francji. Chociaz juz go kiedys robilam, zostalam mile zaskoczona, bo moj deser… plonal! Przypuszczam, ze szef spryskal cukier odrobina wodki i podpalil, co zrobilo niesamowite wrazenie + nie trzeba bylo uzywac specjalnego palnika. W ten sposob moglam tez sama zadecydowac czy wole cukier bardziej przypalony, czy mniej.

    Oczywiscie bardzo mnie to zainspirowalo, bo chociaz mam w domu tzw ‚ramekins’, palnika sie nigdy nie doczekalam, wiec z ochota zabieram sie dzis do probowania nowego sposobu.

    I tu jeszcze dwie uwagi – po pierwsze zwykle dodaje do brulee 50ml Baileysa – jest boski!

    Po drugie, uwazam, ze sekretem na dobry creme brulee jest nie piec go za dlugo. Krem powinien byc lekko galaretkowaty, zwykle gdy ostyga, zamienia sie w cialo stale. Zdarzylo juz mi sie zostawic go w piekarniku za dlugo – jest wtedy zbyt sciety. Dlatego od tej pory trzymam sie przepisu.

    Oczywiscie napisze jak zrobie.

  63. Cukier się nakłąda, podpala palnikiem i on się karmelizuje, można to również robić pod grillem.
    pozdrawiam 🙂

  64. moj krem brulee wlasnie stoi w piekarniku:D
    a z białek zrobilam bezy takze z Twojego przepisu 😀
    niestety wszystko piecze sie razem bezy sie wolno scinaja bo pieke w 100 stopniach tak jak krem brulee ma sie hmm piec? 😛
    tylko ze trwa to juz godzine a ja dalej nie jestem pewna czy ten krem jest juz gotowy:D
    napisze jak wyszlo 🙂
    a i do bez dodalam czekolade orzchowa w proszku i wydaje mi sie ze beda booskie 😀

    ps-duzy problem bedzie z tym karmelem bo nie posiadam niestety palnika:( w gole to zastanawiam sie czy ten cukier to sie naklada i hmm podpala? czy jakos inaczej?
    wiem glupie pytania:) ale no coz nie wiem tego porostu 😀

    chcoiaz gotowac zaczelam jakies 3 miesiace temu mimo bardzo młodego wieku(specjalnie dla faceta ktory lubi dobrze zjesc) i nieskromnie musze przyznac ze mi to wychodzi!
    a wszystko dzieki temu blogowi bo to dzieki niemu nabralam jakies takiego zapalu do gotowania (ach te zdjecia..) dlatego dziekuje Ci bardzo za tego bloga!

  65. Ponawiam czyjąś prośbę o podanie rozmiaru foremek na tę ilość składników. Jadłam ten deser kilka razy w restauracjach i zazwyczaj był dość płaski i szeroki, pewnie żeby skorupki było więcej. Tak jak w "Amelii"- może pamiętacie króciutką scenę, jak apetycznie rozbija łyżeczką warstwę karmelu, mówiąc, że to uwielbia. Ja też. A teraz mam palnik i do dzieła!

  66. Ewa, jutro sprawdzę (już sobie notuję), bo już nie chcę robić o tej porze rumoru w kuchni ;). Musi być specjalny grill lub palnik.
    pozdrawiam

  67. Dorotus76, a jaką średnicę mają miec te foremki? I czy skarmelizowac cukier można zapiekając po prostu bez termoobiegu, czy to ma byc specjalna funkcja grillowa?

  68. dostałam dzisiaj… nie już wczoraj 🙂 na urodzinki palnik + 4 takie foremeczki do brulee albo malych tartaletek 🙂 juz bym chciala wyprobowac nowy przepiski ale niestety gazu w moim palniku brak – trzeba dokupic 🙁 hmmm… tylko gdzie…

  69. Mogę tylko powiedzieć, że mój blog ma już rok z hakiem, a jest to 4 szablon, więc pewnie i ten nie będzie długo (choć jestem zadowolona …).
    pozdrawiam 🙂

  70. z ta arystokracja to bym polemizowala, z pewnoscia jest to jeden z najpopularniejszych deserow ale idzie leb w leb z musem czekoladowym (mousse au chocolat). zdecydowanie bardziej dystyngowana w tym towarzystwie jest Gruszka Pieknej Heleny (Poire Belle-Hélène). nie podwazam doznan smakowych choc sama nie przepadam.
    poprzednie ubranko bloga bylo bardziej przytulne 🙁

  71. Zrobiłam ;))) Karmel na wierzchu chyba nie był do końca taki jak powinien,ale i tak było pycha. ja tez bym nie pomyslala ze wykonanie takie proste, a smak tak przecudny

  72. Creme brule to jest coś, co kompletnie zaskakuje gdy się toto je po raz pierwszy. Po prostu nie byłem w stanie nawet wyobrazić sobie z czego to jest zrobione, smakuje wybornie, ale jak nic co jadło się do tej pory. Kompletne zaskoczenie, żałuje wręcz że już wiem jak to smakuje i z czego jest zrobione 🙂

  73. Jadlam ten deser raz, ale nie mial takiej fajnej skorupki na wierzchu. I o nia chcialam zapytac: co to jest karmelizowanie cukru pod palnikiem? Takim palnikiem na kuchence?

  74. Kobieto, jestem uzależniona od Twojego bloga 😀 każdego dnia zadaję sobie pytanie-po kiego ja tu wchodzę, ale jak nie ma nowej notki to smutno mi 😀
    A ten creme brulee, nigdy nie jadłam ale wygląda super (te zdjęcia!!)

    PS: mam nadzieję, ze nie obrazisz się, że podlinkowałam Twojego bloga do mojego 😀
    Kinga

  75. Majanko, ja też się o wielu przepisach dopiero teraz dowiaduję. I mam nadzieję, że mi starczy czasu i nie zabraknie chęci, by je wszystkie kiedyś wypróbowac 😉

  76. A ja nigdy tego nie jadlam, nigdy nie robilam i nawet nie wiedzialam,ze cos tak cudnego istnieje 🙂 Ale dzieki Dorotus dowiaduje sie o roznych rzeczach, o ktorych wczesniej pojecia zielonego nie mialam.Czytam więc przepis uwaznie i mysle o tym, czy przyrządzic ten deser w czasie postu czy jednak juz po 😉
    Pozdrawiam

  77. Dziękuję, obiecuję być bardziej litościwa 😉
    Qoopko, dobrze, że nie znasz mojej wishlisty, he he 🙂
    Też bym chciała go zjeść w jakiejś zacisznej knajpce francuskiej … rozmarzyłam się…

  78. Ojej… Mniam…Mmmmmmniam
    To zdecydowanie mój ulubiony deser:-) Zawsze go zamawiam, gdy jem we francuskich knajpkach, ale nigdy nie miałam odwagi spróbować stworzyć creme brulee sama w domu. A na Twoim blogu znalazłam dowód, że można. A przy okazji zostają aż cztery (!!!) białka na bezy, a to już argument nie do przebicia. Hihihi

    Pozdrawiam

  79. Bardzo mi się podoba Twój przepis Dorotko. Mała ilość żółtek do mnie przemawia, bo jak widzę 8, to mnie to trochę przerasta 🙂

    (I jeszcze do mnie bardzo przemawia zdjęcie numer 3…)

  80. doslownie padlam…..
    to o czym ostatnio marze to kulki bounty i creme brulee, moja wishlista na desery sie powieksza rownolegle z moja masa 🙂
    ale ulegne i tym razem, creme bedzie do zrobienia zaraz po bounty
    pozdrawiam