Komentarze (116)

Cronut - croissant czy donut

Okazuje się, że dwa w jednym. Ten przepis przeraża – jeśli jesteś na diecie lub ćwiczysz z Chodakowską, nie czytaj dalej. Pączki wydają się Ci się tłuste, ciężkostrawne? Nie próbowałeś cronuta! Czy może być coś bardziej tłustego niż smażony w głębokim tłuszczu croissant – ciasto drożdżowo – francuskie przekładane ogromną ilością masła? Voilà! Cronut to milion kalorii w jednym ciastku, choć wyglądają nawet na 5 (milionów) ;-). Obiecuję, że po lekturze tego przepisu pączki będą wydawać Ci się dietetyczne…

Cronut™ to wyjątkowa kreacja (i zarejestrowany znak towarowy) stworzona w Nowym Jorku w 2013 roku przez Dominique Ansela i sprzedawana w jego cukierni/piekarni. To croissant usmażony w formie regularnego amerykańskiego pączka. Obecnie koszt jednego i jedynego ‚oryginalnego’ cronuta to 5$ i przez wprowadzone ograniczenia w sprzedaży (kolejka od samego rana pod cukiernią i całość wyprzedana już we wczesnych godzinach przedpołudniowych) nie da rady kupić ich więcej niż 2 sztuki. Jedyny i właściwy przepis jest owiany jeszcze większą tajemnicą niż przepis na Wedlowskie Ptasie Mleczko, a wiadomo o nim jedynie tyle, że to ciasto na croissanty (i jak mówi sam Dominique Ansel: to nie jest po prostu zwykłe ciasto na croissanty) głęboko smażone w oleju z pestek winogron. Cały sekret polega na tym, jak je dobrze przygotować, by smakowało rewelacyjnie i w jaki sposób smażyć, by całe masło nie wyciekło z laminowanego ciasta… Lukrowane/nadziewane lub ‚beznadziejne’/obtaczane w cukrze – niepotrzebne skreślić. Już dzisiaj możecie usmażyć je w swojej kuchni i to bez godzinnego wyczekiwania w kolejce. Cronut jest mocno chrupiący z zewnątrz, miękki, listkujący się w środku. Smakuje bardzo dobrze, choć do tej pory jestem przekonana, że to wiele hałasu o nic i nie wiadomo tak naprawdę o co w tym całym cronutowym szaleństwie Amerykanom chodzi… A jeśli nie wiadomo, o co chodzi, czy chodzi o pieniądze? ;-).

W końcu mogę napisać ‚yes, I did it’ (przepis na cronuty to była Wasza prośba w ‚Koncercie Życzeń) a na nasze szaleństwo tłustoczwartkowe usmażyć po prostu… pączki! 

Moje ciasto na podobieństwo do cronutów to ciasto duńskie (z dodatkiem jajka, które nadaje mu bogatszego smaku) z małą ilością cukru, przygotowane metodą uproszczoną. Crunutów nie nadziewałam, a jedynie ozdobiłam porzeczkowym lukrem. Można je również obtoczyć w drobnym cukrze cynamonowym lub oprószyć orzechami. Najlepsze na świeżo, po odcieknięciu z tłuszczu. Zapraszam!

Składniki na około 20 sztuk:

  • 100 ml wody
  • 100 ml mleka
  • 1 duże jajko
  • 350 g mąki pszennej chlebowej
  • 7 g (1 saszetka) drożdży suchych lub 15 g drożdży świeżych
  • pół łyżeczki soli
  • 30 g drobnego cukru do wypieków
  • 250 g masła, zimnego, pokrojonego w cienkie plasterki

Ponadto:

  • olej do smażenia

Do miseczki wlać wodę, mleko, wbić jajko i roztrzepać widelcem. Odstawić na chwilę.

Do większego naczynia przesiać mąkę, dodać suche drożdże, sól, cukier i wymieszać. Dodać zimne kawałki masła i miksować powoli, by składniki się połączyły, ale bardzo krótko – kawałki masła powinny być nadal widoczne. Do masy dodać zawartość miseczki i wymieszać szpatułką. Nie wyrabiać: ciasto powinno być klejące z widocznymi plasterkami masła. Ciasto przykryć szczelnie folią spożywczą i odstawić do lodówki na całą noc, do wyrośnięcia (lub krócej, do podwojenia objętości).

Po tym czasie ciasto wyjąć na blat. Rozwałkować na kwadrat o boku 40 cm, lekko podsypując mąką stolnicę i wałek. Rozwałkowane ciasto złożyć na 3 części, jak list: część bliżej nas zakładamy do 2/3 wysokości ciasta, następnie bok dalej od nas zakładamy na ciasto w taki sposób, by je przykryć (tutaj podobny sposób składania ciasta). Ciasto obrócić o 90 stopni, ponownie rozwałkować na kwadrat o boku 40 cm. Czynności te powtarzać trzykrotnie. Jeśli kawałki masła są w dalszym ciągu mocno widoczne, wałkowanie powtórzyć raz jeszcze (jednak nie więcej: masło zespoli się z ciastem i warstwy nie bądą się listkować podczas smażenia). Kończąc wałkowanie przygotować płat ciasta o grubości około 1,3 cm (tak, cronuty są wysokie!).

Z rozwałkowanego ciasta wykrawać kółka, następnie mniejszą okrągłą foremką wykrawać dziurki. Odkładać je na blaszkę oprószoną mąką do podwojenia objętości (na około 1 godzinę).

Po wyrośnięciu smażyć cronuty w głębokim oleju rozgrzanym do temperatury 175ºC, z obu stron, do ciemnozłotego koloru. Temperatura oleju nie powinna być zbyt wysoka, ponieważ cronuty szybko zbrązowieją od zewnątrz, a w środku będą surowe. Po usmażeniu odkładać na bibułkę do odsączenia. Lukrować.

Lukier porzeczkowy:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 – 4 łyżki soku z porzeczki czerwonej (zamrożoną porzeczkę, około 100 g umieścić w garnuszku z 2 łyżkami cukru, zagotować, przetrzeć przez sitko)

Cukier puder utrzeć z sokiem do gładkości (grzbietem dużej łyżki lub drewnianą kulą). Gęstość lukru regulować przez dodatek soku lub cukru.

Smacznego :-).

Cronut - croissant czy donut

Cronut - croissant czy donut

Cronut - croissant czy donut

Cronut - croissant czy donut

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 116 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Do czego można wykorzystać ten lukier porzeczkowy poza tym przepisem: zwykłe donuty, któreś drożdżówki, może jakieś ciasto? Wygląda obłędnie.

  2. no dobra. "zrobilam". w cudzyslowiu, bo oczywiscie kursowalam miedzy kuchnia a biurem i nie spojrzalam na detale przepisu, do misy mikresara wrzucilam make z suchymi i mokre od razu. dopiero potem przeczytalam instrukcje pod lista skladnikow…
    dodalam zatem maslo i zagniotlam calosc tylko szpatulka, ot, do polaczenia skladnikow.
    cala noc ciasto stalo w lodowce i nic nie uroslo, nazajutrz bylo rowniez mokre i nie do walkowania, czepialo sie blatu. posypalam je wiec maka, zagniotlam kilkanascie sekund, tyle tylko, zeby uformowac kulke i potem wywalkowalam i zlozylam tylko dwa razy (uznalam, ze zagniecenie przed walkowaniem to prawie jak jedno skladanie).
    usmazylam i tu drugi problem. pierwszy raz bowiem smazylam tez dziurki i dopiero kiedy zadna sila nie chcala ich odwrocic to przypomnialam sobie, ze dorota kaze smazyc dziurki i paczusie dopychajac pokrywka.
    oleju nie bylo tyle, zeby je zakryc wiec troche je szturchalam lyzka cedzakowa i jakos poszlo.
    mimo tych wszystkich potkniec w smaku rewelacja. moim zdaniem lepsze niz paczki. bardzo kruche, listkowaly sie jak na zdjeciach (moje nie byly jednak tak wysokie), rozplywajace sie w paszczy. fantastyczne.
    robilam z polowy porcji i dodalam rum do skladnikow plynnych, mniej wiecej jedna lyzke (odjelam z mleka) i wypily bardzo malo tluszczu. znaczy w sumie nie jestem pewna, bo roznica wagi oleju przed i po jest tylko 40 gr a na pewno wytopilo sie z nich troche masla i potem jeszcze ociekaly w kilka warst reczniczkow papierowych. ale moim zdaniem nie jest zle.
    na pewno zrobie je jeszcze wiele razy ale daruje sobie chyba wycinanie i tylko pokroje radelkiem.
    dorotko, myslisz, ze to ciasto na cronuty moznaby tez upiec? postepowac z nim jak z croissantami?

  3. Nie udało się zjeść w NY, bo kolejki niemiłosierne, albo brak cronutów. W piekarni Ansela w Tokio poszło o wiele lepiej. Ciekawe, warte spróbowania, ale to takie ciastko "raz do roku" — ilość kcal oraz słodkość lukru i tamtejszego kremu z marakui porażają. Zdecydowanie ciekawiej wypadają w akcji tamtejsze cookie shoty ;-). Ale szacun za ciekawość i zaparcie w przygotowaniu 😉

    1. ale robiłaś te z przepisu powyzej, tak? ciastka z cukierni produkowane przemysłowo nijak sie maja do tych domowych, wiec nie ma czego porownywac 🙂

  4. Przepraszam, że męczę 😉 ale mają do mnie wpaść znajomi ze Stanów i chciałam błysnąć talentem, chociaż moje wyroby cukiernicze to biszkopt i pobliska cukiernia. Mam jeszcze pytania:
    1. czy olej ma duże znaczenie (zwykły a z pestek winogron)
    2. Jak lukrować te "pączki" ewentualnie czym? Na zdjęciu wyglądają zachwycająco!
    3. Jak je podawać, wiadomo, że najlepsze są ciepłe ale co w przypadku kilku godzin po smażeniu..czy stracą na smaku? a może przechowywać je w ciepłym miejscu?
    4. Na stronie z odnośnikiem do pączków jest informacja, że ciasto obniża temperaturę oleju, boje się, że jak podkręcę gaźnik temperatura momentalnie skoczy i pączki się spalą z zew. a w środku będą surowe, da się to jakoś uniknąć?
    Przepraszam jeszcze raz za moje laickie pytania i pozdrawiam!

    1. 1. Olej jak do pączków, może być kokosowy lub rzepakowy.
      2. Przepis na lukier jest w przepisie. Zanurzamy w lukrze, odkładamy, można też smarować pędzelkiem kuchennym.
      3. Podajemy jak zwykłe pączki, w temp. pokojowej.
      4. Najlepiej zakupić termometr cukierniczy lub smażyć nie więcej jak 4 pączki w szerokim garnuszku, na średniej mocy palnika. 
      Proszę spróbować je przygotować przed przyjściem znajomych,na próbę, to dość trudne ciasto.
      Trzymam kciuki!

  5. Cronuty zrobione na Tłusty Czwartek – łatwe do wykonania, przyjemne dla oka jak i dla podniebienia, całkiem długo zachowują świeżość 😉
    Jednak czy do ciasta można dodać alkoholu? "Pączki" strasznie opiły się tłuszczu, aż ciekło.

  6. Cronuty zrobione na Tłusty Czwartek – łatwe do wykonania, przyjemne dla oka jak i dla podniebienia, całkiem długo zachowują świeżość 😉
    Jednak czy do ciasta można dodać alkoholu? "Pączki" strasznie opiły się tłuszczu, aż ciekło.

    1. A może wyciekało masło z ciasta? Jest go tam bardzo dużo. Myślę, że dodanie alkoholu nie zaszkodzi, ale nie jestem pewna, czy pomoże ;-). A temperatura smażenia była dobra?

    1. W przepisie jest wszystko dobrze i krok po kroku wytłumaczone. Można też zerknąć do wykonania croissantów. Jeśli jeszcze jest trudno zrozumieć – można wyszukać np. na youtube filmy z przygotowania croissantów. Napiszę od razu, że nie jest to prosty wypiek – należy umieć i wykonać croissanty i smażyć pączki. 

  7. Witam 😉 robiłem je na tłustego, były naprawdę pyszne. Mam dla Pani propozycje która ma coś wspólnego z cronutem. Ostatnio w cukierniach pojawiły się Cruffiny, pewnie obiły się Pani o uszy bo mieszka Pani w kraju gdzie powstały, ale jeśli nie to zachęcam do ich zrobienia, ja robiłem z amerykańskiego przepisu i były naprawdę boskie, i jestem bardzo ciekaw jak by je Pani ulepszyła 😉 Pozdrawiam cieplutko

        1. Jeśli drożdże są granulowane nie wystarczy wymieszać je z mąką, trzeba rozpuscić w wodzie – powinno to być napisane na ich opakowaniu. To może być przyczyna niewyrośnięcia ciasta.

          1. bardzo dziekuje,wczoraj usmazylam moje oponki nie wygladaly w srodku tak jak twoje Dorotko ale byly wyrosniete i smaczne ,nastepnym razem rozpuszcze drozdze ,dobrego dnia

  8. Aa i jeszcze jedno pytanie – co zrobić z pozostałościami ciasta (kółeczek ze środków i skrawków po wycinaniu) zagnieść spowrotem czy takie usmażyć…

  9. Witam,a ile co najmniej musi ciasto leżeć w lodówce? Bo dopiero zabaczyłem że w przepisie jest na całą noc a jutro TEN dzień

  10. witam, czy po wyrośnięciu ciasto nadal ma być takie klejące, po wyrzuceniu na stolnice nie jest w ogóle zbite i nie da się wałkować

  11. Witam,
    smażone przed chwilą, polukrowane, przepis jest dość prosty, jednak w smaku zdecydowanie wolę zwykłe pączki;)

  12. Dzień dobry! Lukier wygląda pięknie, ale nie mam mrożonych owoców, czy mogę go zrobić ze zwykłego soku z czarnej porzeczki?

  13. Cześć, kilka pytań 🙂 czy mogę użyć mleka sojowego zamiast zwykłego? czy mogę część mąki (ok. 1/3) zastąpić razową pszenną? i czy obtaczać w cukrze pudrze jeszcze ciepłe cronuty?
    Z góry dziękuję za odpowiedź. To będzie moje pierwsze podejście w życiu do tego rodzaju pączków 😉 i w ogóle pierwsze pączki w życiu. Kocham twoje przepisy! pzozrawiam.

  14. Wczoraj wieczorem smazone. Cudowne, pyszne…Brak mi slow.
    Pani Doroto, czy ciasto mozna zamrozic po wyrosnieciu i walkowaniu? Bo chciclabym zrobic na zapas 🙂

      1. Dziekuje 🙂 wlasnie usmazylam kolejne 20. Sa tysiac razy smaczniejsze oD paczkow! Pani Doroto,widzialam tez ze Pan Asnel je nadziewa 🙂

  15. Nie rozumiem o co chodzi.. składamy na 3 części jak w linku rozwałkować. A potem znów 3 razy składamy i rozwałkujemy? proszę o odpowiedź! a i tak w ogóle nie wiem też o co chodzi z tym płatem ciasta.

    1. Składamy, wałkujemy raz. Potem to samo składamy i wałkujemy drugi raz. I znowu składamy i wałkujemy 3 raz i ostatni raz trzeba rozwałkować tak, żeby ciasto było grube na 1,3 cm mniej więcej.

      I ja właśnie skończyłam przygotowywać swoje. Czekają na wyrośnięcie, ale już widzę, że nic mi z nich chyba nie wyjdzie. Wyszły cieńsze. I nie wiedziałam co zrobić z resztą ciasta po wycinaniu kółek i uznałam, żeby strat nie było to od nowa to ciasto zagniotłam i wycinałam. Czyli ciasto zepoliło się z masłem i się nie poliskują ;(

      1. Niektórzy smażą te małe kółeczka. Ja też je zebrałam i zagniotłam, szczerze mówiąc, one wyszły najładniejsze ;-). Jeśli nie za mocno je zagniotłaś, warstwy wyjdą. 

  16. A ja ostatnio oglądałam "2 Broke Girls" dotyczący Cronutów i szukałam przepisu, bo byłam ciekawa jak smakują! 🙂
    Mój must have przy następnej wizycie w NY 😉

  17. Witam,
    pokusiłam się i upiekłam. wyszły pyszne i chrupiące. mam tylko mały problem – pierwsza partia jaką upiekłam wyszła super – pączki wyrosły i "rozwarstwiły się"
    ale im dalej tym pączki nie chciały rosnąć. czy to dlatego, że w tych pieczonych później masło mogło się całkiem roztopić?
    bardzo prosze o odpowiedź

    1. Nie, masło może się roztopić, jeśli cronuty leżą gdzieś blisko źródła ciepła np. obok kaloryfera, ale wtedy zauważyłabyś obok nich kałużę masła (raz jak zostawiłam croissanty na słońcu do wyrastania tak się stało ;-).
      Myślę, że druga partia była lepiej wyrosnięta i po prostu dlatego już nie zwiększała objętości podczas smażenia – nie mogą rosnąć w nieskończoność :). 
      pozdrawiam

  18. Moze i faktycznie pieczone ciasto dunskie ale jakie pyszne, z gruszkami i cynamonem. Musialam wykorzystac ta druga opcje bo w smazeniu sie rozwalily. Ale to pewnie z powodu braku termometru. Tak czy inaczej polecam przepis
    A sama zjadam swoje pieczone i ciesze sie ze nie doszlo do calkowitej rozpusty;). Pozdrawiam:)

  19. Witam pani Doroto! No, powiem Pani, kapelusze z głów za ten przepis! Zaraz się za niego zabiorę, co tam kalorie, olać je! głupotą jest czekać z nim do Tłustego czwartku. Po mojewypiekowych rogalach marcińskich ŻADNE ciasto drożdżowo- francuskie nie jest mi straszne. Dziękuję.

  20. Dorotko pączusie wyglądają pięknie !!!!- mimo tej "małej "ilości kalorii z pewnością przepis wypróbuję 🙂 Pozdrawiam .

  21. niesamowity ten smakolyk i ten lukier,twoja dokladnosc w opisie sprawia,ze wypiekam rzeczy ktore tylko ogladalam bo balam sie sprobowac upiec,dzieki twoim krok po kroku opisie i ZDJECIOM pieke bez obaw i nastawieniem ze sie uda i bedzie smakowac ,a rodzinka sie zajada wypiekami i czekaja nastepnego deseru a pieke 2-3 razy w tygodniu dzieki twojej stronie

  22. Niestety ale przepis na Wedlowskie Ptasie Mleczko w pewnym momencie historii został odarty z tej tajemnicy. A cronut wyglada swietnie 😉

  23. Założyłam konto po to, żeby napisać Ci jak bardzo się cieszę, że wróciłaś 🙂 mojewypieki.com uzależniają! 🙂 pozdrawiam serdecznie!

  24. Wyglądają bardzo apetycznie, muszę je koniecznie wypróbować na tłusty czwartek.
    Cieszę się ogromnie,że Pani wróciła, codziennie zaglądałam na stronę.Pozdrawiam.

  25. Wcale nie wyglądają tak kalorycznie! Jeszcze z kolorowym lukrem – bardzo leciutko. Może odważę się zrobić na Tłusty Czwartek 🙂
    Nie wiem po co tyle tych zgryźliwych komentarzy, pierwszy raz tutaj widzę takie niemiłe dyskusje..

  26. Jadłam z ciekawości,kupiłam w jednej z cukierni tu,gdzie mieszkam i…się zawiodłam,takie zwykłe smażone ciastko z lukrem, a moze to tylko moj gust..Ale sprobować warto,chociażby po to,żeby wiedzieć co to takiego 🙂

  27. Nareszcie. Nasza kochana pani Dorota wróciła!!!Codziennie zaglądałam i zaczęłam się zastanawiać kiedy będzie coś nowego. Niestety znowu się zgapiłam i nie mam zamrożonej porzeczki. Ciekawe czy można go zastąpić np. sokiem Herbapolu???

    1. Tak, chociaż taki syrop jest bardzo słodki i nie ma tego kwasu, który towarzyszy porzeczkom :). Dodałabym po prostu soku z cytryny + ewentualnie barwnik.

  28. Jestem słodyczomaniakiem, ale ten wypiek, pomimo zdjęć zrobionych dobrym aparatem, nie zachęcił mnie do skosztowania… A po opisie wydawało się być ciekawe. Ten lukier tu kompletnie nie pasuje, przykro mi.

    1. a do smażonego pączka lukier też wg Ciebie nie pasuje?
      albo do pączków hiszpańskich, donutów czy rożków z ciasta francuskiego?
      cronut to również tego pokroju ciastko… twoja wypowiedź jest subiektywna i nic nie wnosi… po co słowa ,,przykro mi”? 🙂
      od takich osób jak Ty może się odechcieć wszystkiego, a jak wiadomo nie wszystkich jest się w stanie zadowolić. przed wyrażeniem tego typu myśli, chwila refleksji jest wskazana.

    2. Czemu jest Ci przykro? Że lukier nie pasuje? 🙂 Zawsze można się skontaktować z panem D. Anselem, bo cronut to nie jest pomysł p. Doroty tylko jego 🙂

    3. Widzę, że już nie można mieć swojego zdania na tej stronie 🙂 Opinia jest jak najbardziej subiektywna, nie wypowiadam się w imieniu ogółu. Pani Balbince radzę jeszcze raz przeczytać mój komentarz i pamiętać, że jest coś takiego jak konstruktywna krytyka, a nie "hejtowanie".

      1. Kaju, otóż to istnieje konstruktywna krytyka, ale twój komentarz bynajmniej do takich się nie zalicza. ani to wyrażenie swojego zdania ani konstruktywna krytyka. brak wyczucia to się zwie…
        bez odbioru.

  29. Pączki jako niskokaloryczna przekąska -:) Uwielbiam Panią po prostu! Dlaczego nikt wcześniej nie wpadł żeby spojrzeć na nie w ten sposób? Ileż to wyrzutów sumienia mogłyśmy sobie zaoszczędzić -)))

    1. Kiedyś, jakieś 15 lat temu, na moim osiedlu był kiosk, w którym sprzedawano Michałki. To taka wersja pączka, przy którym zwykły pączek wydawał się lekki i zdrowy niczym razowa bułeczka 😉 Nadziany powidłami, przecięty na pół i przełożony grubą warstwą budyniu, polany czekoladą i posypany orzeszkami. Co to była za rozpusta…

      Ale "krączek" kaloriami chyba przebije nawet Michałka, nie przypuszczałam, że to będzie możliwe 🙂

  30. Jezu Maria, Józefie święty, ale to pysznie wygląda!A ja na diecie!
    P.S. Nie wiem, od czego bardziej jestem uzależniona:od słodyczy, czy Moich Wypieków:-)?

  31. Poprosiłam o nie chyba jako pierwsza w koncercie życzeń. Cieszę się, że mogę zobaczyć przepis na blogu. Dziękuję Pani Doroto! 🙂
    Pozdrawiam

  32. A już mielismy rozpocząć poszukiwania Dorotki!!
    :))
    Zdecydowanie jednak pączki…."niskokaloryczne"
    Ale przyznac muszę, że cronuts’y wyglądają fantastycznie!

  33. Dorotko,
    Jak dobrze, ze jestes z powrotem z nami. Jakos smutno na necie bez Ciebie.
    A cronata jadlam i jest pyszny – choc nie dla tych co dbaja o linie.