Komentarze (150)

Pyszna, orzeźwiająca szarlotka :-). Kruche ciasto to ciasto bez jajek, na podobieństwo angielskiego shortbreadu, lecz lżejsze dzieki dodatkowi proszku do pieczenia. Nadzienie jabłkowe z dodatkiem cytryny i cytrynowego kisielu, który je zagęszcza i nadaje świeżego, słonecznego koloru i smaku :-).

Składniki na kruche ciasto:

  • 350 g mąki pszennej
  • 130 g jasnego brązowego cukru
  • 230 g masła, zimnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka otarta z 1 cytryny

Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i szybko zagnieść. Ciasto można też wyrobić w malakserze.

Z ciasta uformować kulę, podzielić na dwie części.

Formę tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Połowę ciasta wyłożyć do formy, wylepiając równo spód. Ponakłuwać widelcem.

Podpiec w temperaturze 180ºC przez 20 – 25 minut, do złotego koloru.

W czasie, gdy ciasto się piecze, przygotować jabłkowe nadzienie.

Nadzienie jabłkowo – cytrynowe:

  • 1 kg jabłek szarlotkowych*
  • 1/3 szklanki cukru (w zależności od słodkości jabłek)
  • sok z połowy cytryny
  • 1 kisiel cytrynowy z cukrem
  • 3 łyżki bułki tartej

Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, pokroić w plasterki. Umieścić w ganuszku, dodać cukier, sok z cytryny, wymieszać. Ustawić na palniku, chwilę pogotować, do puszczenia przez jabłka pierwszego soku.

Sok odlać do miseczki, wsypać do niego kisiel, zmiksować blenderem. Jabłka z powrotem umieścić w garnuszku, dodać zmiksowany kisiel, chwilę podgrzać, energicznie wymieszać by nie zrobiły się grudki. Nadzienie jabłkowe odstawić z palnika.

Z piekarnika wyjąć podpieczony spód. Na gorący wysypać równomiernie bułkę tartą, następnie wyłożyć nadzienie jabłkowe, wyrównać.

Rozwałkować pozostałe kruche ciasto na wielkość foremki (najlepiej na papierze do pieczenia, łatwiej będzie je przenieść nad ciasto), ostrożnie położyć na górę nadzienia jabłkowego, ponakłuwać.

Wstawić do piekarnika i piec kolejne 40 – 45 minut, do zrumienienia.

Wyjąć, wystudzić.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

* Odmiany szarlotkowe w Polsce: szara reneta, antonówka; odmiany szarlotkowe w UK: Cox, Russet, Golden Delicious.

Smacznego :-).

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 150 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. To jest idealny przepis na szarlotkę. Lubię do niego wracać a szukałam długo przepisu, który wpadnie w mój gust! Najlepsza ze śmietankowymi lodami aczkolwiek i bez nich jest rewelacyjna. Kwaskowatość cytryny powoduje że smaki słodkości – kwaskowości się balansują. Polecam!

  2. Nie zdążyłam spróbować! Koniecznie muszę upiec raz jeszcze, bo zniknęła szybciej niż się spodziewałam 😀 nadzienie zrobiło ogromną furorę 🙂 Podobno przepyszne ^^

  3. Czy ciasto po wystudzeniu ma zwartą konsystencję? I mniej więcej ile soku powinno być do wymieszania z kisielem? Mnie soku wyszło nie za wiele.
    Nie zdążyłam schłodzić i jedliśmy wersję nieco ‚rozlazłą’ ale mimo to pyszności!!!

    1. Ciasto się kruszy po wystudzeniu, jest naprawdę delikatne, jeśli chodzi o ilość soku to ja go miałam sporo, kilka łyżek, wydawało mi się, że w sam raz, a jabłka dalej produkowały 😉

  4. Bardzo, bardzo dobra!!!! Zrobiłam w tortownicy 23 cm po przeczytaniu komentarzy-spokojnie można użyć tej wielkości, jaka w przepisie – moja nie urosła jakoś przesadnie mocno.
    Cukier – jak dla mnie ilośc w sam raz, ale to rzecz gustu.
    Kisiel zrobiłam z mąki ziemniaczanej (30 g mąki wymieszałam z sokiem z odparowanych jabłek). Oj…. szarlotka skradła nasze serca i brzuszki!!

  5. Skorzystałam z przepisu na ciasto z lekka modyfikacją – zamiast masła dałam margarynę (wiem, wiem profanacja, ale lepsze to niż brak ciasta;-)) i wyszło bardzo smacznie. W środek dałam jabłka prażone i wyszło super.

  6. Od kiedy pierwszy raz zrobilam ta szarlotke, nie robie juz innej. Najlepsza na swiecie, polaczenie cytryn i jablek, WOW! Zamiast zakrywac gore ciasta kompletnie, po prostu krusze reszte ciasta i wstawiam do pieczenia 🙂

  7. Nadzienie jablkowe- marzenie, pychota. Ale ciasto mi nie odpowiada, a szkoda, bo jest bez jajek. Nastepnym razem koniecznie zmniejsze ilosc masla.
    Zamiast kisielu ze sklepu zrobilam domowy korzystajac z porad z komentarzy. Kisiel wyszedl bez grudek ale chyba dalam za malo maki ziemniaczanej bo niektore kawalki sie rozpadaly. A moze spowodowane to bylo moja walka z ciastek podczas krojenia? ;D
    Wykorzystalam patent Malinki i obrocilam szarlotke nogami do gory ;D

      1. Dzieki 🙂 Nadzienie jest przepyszne, mysle, ze od czasu do czasu bede je robic takze do tarty i szarlotki na delikatniejszym kruchym ciescie. Pierwszy raz jadlam szarlotke o smaku cytrynowym i naprawde mi odpowiada. Oczywiscie z cynamonem tez lubie ;D

  8. Mialam lekkie problemy ze zrozumieniem przepisu,czy papierem do pieczenia powinnam wylozyc tylko dno czy boki tez,z ciastem tez nie bylam pewna.Wylozylam i spod i boki tortownicy,zarowno papierem jak i ciastem- na wszelki wypadek jakby jablka mialy "wyplynac". Nic nie wyplynelo. Ciasto jest fantastyczne, kruchy spod i wierzch przelamany miekkim nadzieniem. Bardzo mnie korcilo zeby dodac wanilie do ciasta lub cynamon do jablek ale sie powstrzymalam. Kombinacja jablek i cytryn jest fantastyczna,wszelakie ulepszenia sa zbedne.Jedyny minus to rozmiar ciasta,zdecydowanie za malo! Kolejny przepis okazal sie strzalem w dziesiatke,dziekuje 🙂

  9. W smaku genialna, połączenie z cytryną i kisielem bardzo mi odpowiada. Nawet nie brakowało cynamonu (choć korciło mnie, żeby go dodać). Niestety, moja również spektakularnie rozjechała się na boki. Nie czytałam komentarzy przed pieczeniem, więc nie pomyślałam, że coś takiego może się zdarzyć, zwłaszcza że nadzienie nie było jakieś wyjątkowo płynne. Niemniej, smak wynagrodził efekt wizualny, a że było to spotkanie rodzinne, nie przejęłam się szczególnie. Wydaje mi się jednak, że tortownica 20cm jest trochę za mała. Następnym razem użyję formy do tarty – będzie można zjeść na ciepło 🙂

  10. Właśnie się piecze.
    Ponieważ nie trzymałam się ściśle przepisu, spotkała mnie kara 🙂
    Przy podpiekaniu spodu ciasto deko spłynęło mi z boków. Fakt, że dodałam dwa żółtka i kopiastą łyżkę jogurtu, bo inaczej niestety nie dało się wyrobić – choć surowe w smaku świetne.
    Jabłka robiłam sama, jedno pokroiłam na grubsze kawałki, trzy starłam na tarce. Nie mam pojęcia, jaka to odmiana, podlałam je wodą, dodałam sok z jednej cytryny, laskę wanilii i pod koniec resztkę kisielu cytrynowego do zagęszczenia, choć okazało się, że to bardziej dla smaku, niż do poprawy konsystencji.
    Na wierzch starłam resztę ciasta, w lodówce mi stwardniało i nie chciało mi się już czekać. Wizualnie nienajgorzej, smak całości sprawdzimy po upieczeniu 🙂

  11. Niestety ciasto nie chciało się zagnieść wiec dodałam łyżkę śmietany ale i tak wyszło pyszne!!! Jabłkowe nadzienie jest rewelacyjne. Z pewnością powtórzę nie raz to ciasto 🙂

  12. Przepyszna szarloteczka. Bardzo dobre ciasto, u mnie posypane drobnym cukrem 5 minut przed koncem pieczenia.
    Bardzo polecam

  13. Postanowiłam, ze jak nie kupie malaksera to w kruche ciasto nie bede bawić za często . Wyrabiałam do czasu aż się składniki połaczyły , ale ze było tego duzo to troche to trwało.I ciasto wyszło twarde, troche też spłyneło z boków , ale górna cześć dobrze sklejona była z bokami , wiec było ok. Siedziało po wyrobieniu całą noc w lodówce, bo nie miałam czasu następnego dnia na wyrabianie. Farsz super , nawet mnie ktoś zapytał czy tam nie ma brzoskwiń 😉

  14. Ciasto bardzo smaczne, goście wmietli tak szybko, że się ledwo załapałam. Nie udało mi się kupić jabłek szarlotkowych, więc zrobiłam z pierwszych lepszych, a ponieważ nie były kwaskowate, to dodałam sok z całej cytryny i było ok. Piekłam w formie 23cm i uważam, że ciasta spokojnie wystarczyłoby nawet na 25cm, tylko wtedy trzeba by było dać więcej jabłek. Zdecydowanie do powtórzenia, z tym że następnym razem dałabym chyba nieco mniej cukru do ciasta.

  15. Wykonałam według przepisu. Jabłuszka wymieszałam z kisielem. Masa wyszła bardzo fajna, absolutnie nie wypływała a jabłuszka były miękkie. Ciasto wyszło bardzo smaczne. Fajne połączenie słodyczy ciasta z kwaskowymi jabłkami i kisielem. Super dla osób nietolerujących jajka. Polecam!

  16. Robiłam szarlotkę trzeci raz i drugi raz wyszla mi bardzo twarda. Pierwszy raz robiłam z maka ziemniaczaną zamiast kisielu z torebki i jabłka strasznie wypływały…co w polaczeniu z ciastem które nie dali sie przekroić było mala katastrofą. Smak jednak wspaniały wiec upiekę ją jeszcze na pewno. Tylko jak poprawić ciasto?

  17. zrobione,wystudzone i spróbowane: pyszotka! 🙂 ciasto kruchutkie, nadzienie kwaśne. jak dla mnie bomba. jeszcze nie raz powtórzę!
    ps. moje jabłka prawie wcale nie chciały puścić soku to dolałam ciutkę wody.
    dziękuję za przepis !:)

  18. Witam,
    Ciasto zrobione. Mój mąż zachwycony, ponieważ on uwielbia kwaskowate ciasta. Ciasto robiłam w KMX za pomocą mieszadła K przez około 5-10 min. Super wyszło. Mega kruche! Do ciasta dodałam tylko dwie łyżki cukru. Miałam 3 słodkie jabłka i gruszkę więc do masy jabłkowej dodałam tylko jedną łyżkę cukru. Poza tym nie miałam kisielu więc w 3 łyżkach wody rozpuściłam 2 łyżki mąki ziemniaczanej, dolałam do tego sok, który powstał z gotowania jabłek i później dodałam to do jabłek oraz sok z całej cytryny. Ciasto robiłam w formie 23×23 cm (nie zwiększając składników) dlatego jest dość niskie. Polecam!

  19. Trzecie podejście do tej szarlotki… I wreszcie wyszła doskonale! Jabłka (Golden Delicius) gotowałam tylko do momentu aż zrobiło się może z pół szkl. soku. Nie dłużej, żeby się za bardzo nie rozgrzały. Zdjęłam z ognia. Nie kupuję kisielu – biorę 28 g mąki ziemniaczanej i może ze 3-4 łyżki zimnej wody, tyle żeby się skrobia rozpuściła. Sok z pozostałej połówki cytryny wyciskam do garnuszka, dolewam sok powstały z jabłek. Całość w tym czasie się oziębi. Dolewam mieszaninę wody i mąki ziemniaczanej, mieszam (nie miksuję). Wlewam do jabłek, mieszam, stawiam jeszcze raz na ogniu i ciągle mieszając czekam aż zgęstnieje. Wychodzi bez żadnych klusek i grudek, a jabłka nie płyną nawet jak są świeżo upieczone 🙂 Reszta według przepisu. Och, pyszna była 🙂

  20. Lubię szarlotki z dużą ilością nadzienia, więc podwoiłam ilość jabłek i zrobiłam na większej blaszce. Była bardzo smaczna 🙂

  21. Zgodnie z obietnicą skosztowałam szarlotki i muszę przyznać, że wyszła naprawdę baaardzo dobra! Zupełnie inna od tych które do tej pory jadłam. Lekko kwaskowata więc tak nie zapycha więc można jeść i jeść … Troszkę mi tylko opadła i popękała ale na smak nie ma to żadnego wpływu 🙂 polecam!

  22. Witajcie, nie czekając na odpowiedź postanowiłam, że upiekę w wersji oryginalnej tzn. górnej warstwy ciasta w końcu nie pokroiłam w paski i w czasie gdy w domku unosił się błogi zapach zarejestrowałam się tak więc od tej pory "marzena" to słodkipamperek! A co mi tam wreszcie się odważyłam i jestem z Wami, pozdrawiam oczywiście jak tylko skosztuję mojego dzieła dam znać 🙂

  23. Upiekłam i ja, z pewnością nie po raz ostatni – kruchutkie ciasto, smaczna masa.

    Popełniłam dwa odstępstwa od przepisu: zmieliłam brązowy cukier w blenderze przed dodaniem do ciasta tudzież – zgodnie z radą w komentarzach – zastąpiłam kisiel roztworem mąki (skrobii) kartoflanej w soku cytrynowym.

    Wiedziałam, że ciasto upiekę w ostatniej chwili i nie będzie już czasu na leżakowanie w lodówce. Wyciągnęłam zatem wniosek z licznych komentarzy i zapraszałam gości na rozpadalca, specjalne ciasto z jabłkami, które – jeżeli wyjdzie – wdzięcznie się rozpada.

    I wyszło znakomicie, a smakowało jeszcze lepiej!

  24. Szarlotka bardzo dobra w smaku. U mnie nieco gorzej z wyglądem, gdyż użyłam gotowych jabłek w słoiku. Dla osób również korzystających z tej opcji, polecam zamiast składników na nadzienie użyć ok 500-600 g jabłek ze słoika + 2 galaretki rozpuszczone w 300 ml wody. Bardzo polecam 🙂

  25. Czy można w tym przepisie użyć kisielu pomarańczowego? Niestety, nie było innego w sklepie… Jeśli tak, to czy reszta składników pozostaje bez zmian czy dodać np. soku z pomarańczy? 🙂

  26. Ciasto bardzo dobre i orzeźwiające, lecz po raz pierwszy co do wypieków na tym blogu mam dużo uwag, bo chyba jedynym plusem tej szarlotki jest smak, a na pewno nie wygląd. Odwołując się do wypowiedzi Olgi ciasto ze spulchniaczami takimi jak proszek do pieczenia, nie jest już ciastem kruchym… Po drugie osobom, które robią to z jabłek w słoiku (lub nawet takich jak w przepisie) polecam użyć galaretki, zamiast kisielu ponieważ nawet po CAŁEJ nocy w lodówce nie zgęstnieje, zrobi się jabłkową mazią… Do rzekomego ciasta kruchego, należy dolać ok. 1/8 szklanki wody (niby do ciasta kruchego nie powinno się, ale w tym przypadku może być tylko gorzej), ponieważ inaczej nie da rady się zagnieść. Nie polecam na deser dla gości, ponieważ będą musieli wyjadać wypływające nadzienie łyżeczką wprost z tortownicy ;).

    1. Ja piekłam i nic takiego mi się nie wydarzyło. Ciasto w malakserze wyrobiło się bez najmniejszego problemu. Jabłek użyłam takich jakie miałam z Lidla. Do jabłek dodałam kisiel i było super. Pierwszego dnia, gdy było jeszcze lekko letnie to rzeczywiście trochę nadzienie było płynące, ale po następnych kilku godzinach (nie w lodówce) wszystko było super. Wyglądało też całkiem dobrze – a ja na prawdę nie mam w tej dziedzinie żadnych uzdolnień.
      Może nieudany wypiek to nie do końca wina przepisu ?
      Dla mnie super w smaku, z wyglądu i z robieniem też nie miałam żadnego problemu. POLECAM jeszcze raz !

      1. Moja droga, są przepisy które wychodzą oraz takie, które się nie udają. Po 20 latach cukiernictwa jestem pewna, że to wina przepisu bądź piekarnika…

        1. "Moja droga", fakt że jesteś bądź nie cukiernikiem, naprawdę nie sprawia że posiadłaś wszelką wiedzę dostępną w temacie wypieków. Parafrazując: są cukiernicy którym zdarza się spitolić ciasto i są ludzie piekący bardzo okazyjnie, którym wyszło ona dobrze. Pozdrawiam.

          1. "Moja droga", spitolić – ‚ciekawe’ słowo. Czy tak ciężko pojąć, iż przepis NAWET Pani Doroty, może być kiepski i nieciekawy? Czy nie może się zdarzyć, iż piekarnik będzie źle działał? Pozdrawiam

  27. wlasnie upieklam,pierwsze wrazenie ze ciasta jest za duzo na 20 cm tortownice! Mam szarlotke wysoka na 8-10 cm! :-O co wcale mi nie przeszkadza tak naprawde..ciasto cudownie pachnie cytryna i jest kruchutkie:) tylko cierpliwosci nie mialam i oczywiscie nie poczekalam az wystygnie (cieplutka szarlotka to jedna z najllepszych rzeczy pod sloncem!!!) no i oczywiscie nadzienie mi poplynelo :/ niewazne ciasto i tak cudowne i do powtorki:)
    ps.kto mi przysle kisiel cytrynowy z Polski? ;-P

  28. Kolejne ciasto z tego bloga, które udało się, smakuje i nawet wygląda. Piszę nawet, gdyż raczkuję w pieczeniu i wygląd moich ciast nie zawsze przypomina ten "Dorociny". Tym razem wszystko było ok 🙂 Skorzystałam z rad zawartych w komentarzach i dodałam nieco mniej cukru, a także z kisieli "słodka chwila". Moi chłopcy się zajadają. Kolejny raz dziękuję !
    Ciasto wyszło mi ciemne, bo i cukier brązowy, ale nie jasny 🙂

  29. Ja z prośbą o pomoc ..może Ty Dorotko coś zaradzisz:)to już kolejne ciasto kruche ,które robię i niestety nie wychodzi mi….nie wiem co źle robię,,,wszystkie składniki odmierzone,masło schłodzone,ciasto schłodzone,,,,wszystko tak jak w przepisie,,,zmieniane składniki i maka i masło ,i maka pszenna wymieszana z krupczatka i ciasto nie dopieczone ,,,zawsze ,,,myślałam ,ze piekarnik nie piecze ,ale biszkopt i drożdżówki wychodzą…a kruche nie ..piekłam ostanio sernik na kruchym spodzie i tez nie wyszło…nie wrabiam ciasta długo ,żeby się nie ogrzało..,piekę dłużej niż w przepisie..możesz coś poradzić? a może, któraś z forumowi czek coś zasugeruję….chyba ,ze ciasto kruche mnie nie lubi …za to ja go bardzo:) i nie poddam się…:)dziekuję

  30. jak dla mnie pycha,choc smak cytryny dominuje nad jablkiem,co meza uprzedzilo do niej juz po pierwszym kesie :/ na pewno powtorze ale tym razem z kisielem i sokiem jablkowym 😉 zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

  31. Bardzo lubię Twoje przepisy ale jak widzę nazwę "kruche ciasto" a w składnikach na nie proszek do pieczenia to chce mi się śmiać, do kruchego ciasta nie dodaje się proszku do pieczenia bo wtedy nie jest ono już kruchym ciastem 😉 Pozdrawiam Olga

  32. Uwielbiam takie połączenia – obłędna w smaku ta szarlotka. W mojej szarlotce wylądował sok z całej cytryny (bo na soku z drugiej połówki gotowałam kisiel). Trochę zmniejszyłam ilość ciasta i użyłam odmiany Golden Delicious. Ale przestrzegam trochę przed tymi jabłkami, bo są baaardzo soczyste. Z jabłek zrobiła się wręcz płynąca pulpa, która nie zastygła nawet po 3 dniach w lodówce 😉 Ale może to wina zbyt dużej ilości soku cytrynowego i jeszcze odrobiny wody, bo kisiel musiałam zrobić sama i ugotowałam go przed dodaniem jabłek. Niemniej przepis bezwzględnie do powtórzenia! Jak tylko ostygła, zjadłam pół blachy na raz 🙂 Mniammm…

  33. Uwielbiam takie połączenia – obłędna w smaku ta szarlotka. W mojej szarlotce wylądował sok z całej cytryny (bo na soku z drugiej połówki gotowałam kisiel). Trochę zmniejszyłam ilość ciasta i użyłam odmiany Golden Delicious. Ale przestrzegam trochę przed tymi jabłkami, bo są baaardzo soczyste. Z jabłek zrobiła się wręcz płynąca pulpa, która nie zastygła nawet po 3 dniach w lodówce 😉 Ale może to wina zbyt dużej ilości soku cytrynowego i jeszcze odrobiny wody, bo kisiel musiałam zrobić sama i ugotowałam go przed dodaniem jabłek. Niemniej przepis bezwzględnie do powtórzenia! Jak tylko ostygła, zjadłam pół blachy na raz 🙂 Mniammm…

  34. Szarlotka dla mnie zdecydowanie za słodka, dobrze że nie dałam więcej cukru do jabłek, samo ciasto strasznie słodkie, dałam pół na pół mąkę krupczatkę z pszenną .
    Dobre, ale jak będę robić następnym razem – dam mniej cukru do ciasta, którego jest też na większą tortownicę.

  35. pierwsza szarlotka, która mi nie smakowała (a piekłam już ich wiele)…kwestia gustu. ale ja czułam w niej kisiel (chyba on jest odpowiedzilany za dziwny, jakby chemiczny posmak, a nie cytryna, jak ktoś tutaj napisał).

  36. Wydaje mi się, że zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem. Efekt jest taki, że jabłka mi się rozpłynęły na boki… nie mam pojęcia dlaczego. Spód również jakoś niedopieczony. Co mogłam zrobić nie tak?

    1. co do rozpłynięcia jabłek to wart poczekać do następnego dnia z krojeniem tego ciasta.Mi też po upieczeniu wydawały się płynne ale wstrzymałam się i następnego dnia były już "sztywne":)

    2. co do rozpłynięcia jabłek to wart poczekać do następnego dnia z krojeniem tego ciasta.Mi też po upieczeniu wydawały się płynne ale wstrzymałam się i następnego dnia były już "sztywne":)

  37. Niesmaczne :(, nie wiem jakich cytryn używacie, to mój drugi przepis, w którym użyłam otartej skórki z cytryny z marketu i mam chemiczny niefajny posmak. A ciasto jest miękkie i się rozpada – może powinnam dodać więcej mąki? Wolę standardową szarlotkę, z innego tutejszego przepisu.

  38. Niesamowicie pyszna szarlotka! Chwilę po upieczeniu się cała rozpływa, ale na następny dzień jest już zwarta. Polecam zmniejszyć trochę ilość ciasta,jak dla nas było go troche za dużo… Ale to kwestia gustu 🙂

  39. Upiekłam i jest pyszna,myślałam że już nic nie przebije tarty jabłkowej ale ta szarlotka jest o niebo pyszniejsza.Zrobiłam w tortownicy o średnicy 26 cm bez zwiększania ilości ciasta i 1,5 kg jabłek.Szara reneta niestety soku nie puściła (mimo podlania wodą) woda wręcz wsiąkła w jabłka,pierwszy raz się z czymś takim spotkałam a upiekłam już mnóstwo szarlotek.Kisiel rozpuściłam po prostu w wodzie i dodałam do jabłek.Polecam przepyszna!!!

  40. u mnie antonowka tez nie puscila soku. dałam troche wody. teraz rozkroilam szarlotke taką lekką ciepłą. jest pyszna ale całe jabłka pływają, ciekawe czy ta masa stezeje

  41. Właśnie piekę ratunkową wersję z ananasem.
    Nooo doobraaaa, przyznam się – próbowałam "odwrócone" ciasto ananasowe przepisu spoza MW – i kara mnie spotkała, zakalec giantyczny!!
    Uratowałam ananasa, znalazłam kisiel ananasowo-pomarańczowy i rozpuściłam go w pomarańczowym soku. Zapowiada się nieźle 🙂

  42. ratunkuuu!!!właśnie smażę jabłka (szara reneta) i nie puszczają soku już przykryłam garnek pokrywką ale to nic nie dało soku nie ma!!co robić??

  43. Zrobiłam to ciasto, ale musiałam kombinować, bo okazało się, że we Francji nie ma kisielu, albo przynajmniej ja nie dostałam. Dodałam w związku z tym kisielu truskawkowego, bo taki akurat miałam. Całość zrobiłam nie ze świeżych jabłek, tylko z zawekowanego musu jabłkowego własnej roboty i też wyszło. Połączenie cytryny i jabłek – obłędne.

  44. Mistrzem szarlotki jest u nas moja mamitka, więc się raczej nie wychylam 🙂 zaryzykowałam – wyszła idealna, słodziutka (dodałam troszkę więcej cukru), kruchutna i aromatycznie cytrynowa :). Jak pisała Dorotka – nie polecam zamieniać kisielu na galaretkę, za pierwszym razem jabłka się rozklapciały.

  45. Zrobiłam. Zjadłam. Bardzo dobre. Miałam przygodę z jabłkami-nie puściły soku-więc do masy jabłkowej dodałam kisiel i energicznie wymieszałam rózgą.Nie jestem tez w 100% przekonana do aromatu cytrynowego w kisielu- chyba następnym razem użyję soku/ skórki z cytryny i mąki ziemniaczanej.
    No i musi dobrze wystygnąć. Kiedy podałam lekko ciepły, to niestety zaczęło wypływać i efekt estetyczny był..hnmmm…ale smak super

    1. A na drugi dzień jest jeszcze lepsza!!
      Jeśli ktoś wykaże się równą determinacją i sprytem jak ja i obroni przed pożarciem a następnie dobrze schowa kawałeczek na trzeci dzien – też nie pożałuje 🙂

      1. Zgadza się!. Na drugie dzień, masa miała właściwa konsystencję. Smak rewelacja-dla mnie o niebo lepszy od tradycyjnego zestawu jabłko+cynamon. Bardzo dobry. Oczywiście cichaczem resztę pożarłam sama:)

  46. i ja upiekłam pyszniotka . użyłam szarej renety i ja dałabym jednak mniej cukru do nadzienia a ciasto pani Doroto najlepsze kruche ciasto jakie jadłam po prostu niebo.

  47. też upiekłam 🙂 taki smak właśnie za mną chodził.Pyszna i 1/3 już zjadłam sama:). Osobiście podwoiłabym jednak nadzienie z jabłek, zeby było wiecej mniaaammmm

  48. Pyszna szarlotka, polecam gorąco. Wspaniała upieczona wczoraj, a dzisiaj nie ma śladu. Składniki na 2 następne czekają:) Nuta cytryny delikatnie przenika, przez smak jabłek.

  49. Jest super! Wyszła bardzo dobra 🙂 Może troszkę moje ciasto kruche na wierzchu nie dopiekło się na twardo zupełnie, ale smakowała..:) wpisuję do zeszytu jako "sprawdzone’!

    1. Tak, jestem też tego zdania :).
      Robię o wiele mniej ciasta, nie wałkuję: wylepiam tortownicę cześcią, resztę na czas pieczenia spodu rzucam do zmarażarki. Potem ścieram na jablka niewielką warstwę.
      Jakby nie robić – jest pyszna w smaku!!

  50. Dziękuję Dorotko, co do równości szarlotki, placki ciasta schłodziłam ,rozwałkowałam równiutko na jednakową grubość między pergaminem i przeniosłam razem z papierem na blachę. Po upieczeniu i wystudzeniu odwróciłam szarlotke spodem do góry, spód jest zawsze bardziej równy.

  51. Pani Dorotko, ja jestem totalna noga kulinarna, ale odważyłam się i zrobiłam tę szarlotkę. Wszystko wyszło dobrze. Najbardziej miałam problem z tą wierzchnią warstwą ciasta – rwała mi się w rękach i musiałam trochę łatać. Można np. zetrzeć tę drugą porcję ciasta na tarce na grubych oczkach? Co Pani sądzi o tym? W każdym razie teraz szarlotka stygnie, ale pachnie pięknie. Jutro mam urodziny i mam nadzieję, że goście będą zadowoleni 🙂

          1. Ja zrobiłam, uzywajac gotowych jablek ze sloika (ok 600 g) i dodalam a galaretke rozmieszana w polowie porcjimwody. Wyszlo idealnie!

  52. Polecam kisiele typu Słodka Chwila, które rozpuszczają się w ciepłym płynie i nie powstają wówczas grudki. Odkąd tylko się pojawiły dokładnie w ten sposób zagęszczam masę jabłkową 🙂

    1. Aniu, dzięki – że też na to nie wpadłam dziś stojąc przed półką z kisielami!!
      Aczklowiek moje grudki (te, co zostały) są jednak w granicach tolerancji 🙂

    1. W masie jabłkowej po dodaniu kisielu? To już nic nie zrobisz.. dlatego zaznaczyłam, by energicznie mieszać, by nie powstały grudki.

      1. Wiem, wiem, gapa ze mnie. Nie wyłączyłam pod jabłkami, wlałam, zamieszałam i odwróciłam się na chwilę…
        Co mogłam to powybierałam, resztą będziemy pluć 😉

  53. P. Doroto

    Bardzo dziękuję za przepis bez jajek. Własnie się dowiedziałam, że jestem na nie uczulona:(
    Poproszę o więcej takich przepisów, ewentualnie o informację czym zastapić jajka w przepisie. Pozdrawiam Monika

    1. Witam, weganie też nie jedzą jajek, więc są doświadczeni w zastępowaniu ich w wypiekach. Polecam poszukać na stronach z wegańskimi przepisami albo wpisać w googlach "wegańskie jajka".

      1. Dziewczyny, wielkie dzięki za podpowiedź.
        Po przeglądnięciu przepisów bez jajek miałam już wrażenie, że zostanie mi tylko pieczenie chlebów i spodów do pizz 🙂

    2. Dla mnie najlepsze w zastępowaniu jajek jest zmielone siemię lniane. Wystarczy łyżkę siemienia namoczyć w 2-3 łyżkach ciepłej wody, odstawić na kilka minut i mamy ‚jajko’ które świetnie sprawdza się w ciastach w stylu "muffinkowe", "ucierane" itp. W kruchym cieście nie jest to konieczne, tam gdzie w przepisie na kruche ciasto są jajka ja dodaję po prostu 2- 3 łyżki lodowatej wody. W niektórych kruchych nawet to nie jest konieczne tak jak tutaj:)
      Można takie ciasta bez jajek zobaczyć też u mnie na blogu zapraszam: http://wegarnik.blogspot.com/

  54. A co to ten zmiskowany kisiel?? Trzeba go rozbełtać z wodą jak w przepisie, czy po prostu dodać do podparzonych jabłek tak jak dodaje się galaretkę?

  55. Mmmmmm na pewno zrobię jutro wygląda smakowicie zresztą jak wszystkie twoje wypieki 😀 chociaż moją najlepszą i najwspanialszą szarlotką jest szrlotka według przepisu siostry Anieli bardzo polecam 😀 a takie pytanie jabłka wystudzone czy mogą być ciepłe ?