Komentarze (130)

Cytrynowe trufelki z białej czekolady i mascarpone

Trufelki jakie lubię. Słodkie w sam raz, z orzeźwiąjącą nutą cytryny. Na mleku w proszku, którego smak jest mocno wyczuwalny (trzeba je lubić). Mascarpone nadaje im kremowo – musowej konsystencji. Obtoczyłam w czekoladzie gorzkiej (70% kakao), choć mój Mąż uznał, że to ‚zbrodnia na domownikach’… Równie dobrze można więc użyć białej czekolady lub po prostu cukru pudru. Polecam, bo warto :-).

Składniki na około 25 sztuk:

  • 250 g serka mascarpone
  • 1 szklanka pełnego mleka w proszku (‚niebieskiego’)
  • 200 g białej czekolady
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • świeżo wyciśnięty sok z 1 cytryny

Do obtaczania:

  • 150 g dowolnej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej lub cukru pudru

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, przestudzić. Z cytryn otrzeć skórkę, z jednej wycisnąć sok.

W misie miksera umieścić serek mascarpone, mleko w proszku, dodać roztopioną czekoladę i zmiksować na puszystą, jednolita masę. Powoli i stopniowo dolewać sok z cytryny, cały czas miksując. Dodać skórkę otartą z cytryn i zmiksować.*

Masę przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą, schłodzić przez 2 – 3 godziny w lodówce. Kiedy masa zgęstnieje na tyle, że będzie można z niej formować kulki, wyjąć z lodówki. Formować trufelki wielkości orzecha włoskiego, układać na talerzyku. Schłodzić (można przez całą noc).

Schłodzone trufelki obtaczać w czekoladzie roztopionej w kąpieli wodnej lub w cukrze pudrze. Warto je 10 minut wcześniej włożyć do zamrażarki, by czekolada zastygała na nich natychmiastowo.

Przechowywać w lodówce.

* Na tym etapie należy skosztować masy; jeśli dla Was będzie za mało słodka można wmiksować cukru pudru, wedle uznania.

Smacznego :-).

Cytrynowe trufelki z białej czekolady i mascarpone

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 130 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Witam, to już pewnie dziesiąta powtórka tych trufelków, tym razem robiłam na prezent, bardzo je lubię i nie spotkałam nikogo, kto by mojej opinii (w tym temacie) nie podzielał. Wydaje mi się, że lepiej się komponują z mleczną czekoladą niż z białą, choć jestem fanką tej ostatniej i bardzo chętnie ją stosuję w deserach i wypiekach

  2. Zrobiłam dzisiaj. Nadzienie wyszło super, mimo tego, że biała czekolada w kąpieli wodnej zaczęła mi się ważyć i w końcu rozpuściłam ją normalnie na ogniu, tylko dodałam trochę mleka. Większy problem miałam z polewą – nie starczyło jej nawet na połowę trufelków (była za gęsta) a potem z kolei nie chciała zastygnąć i cały czas jest pół-miękka. Nie przeszkadza to zupełnie jeśli chodzi o walory smakowe – wyszły bardzo dobre.

  3. Witam:) Doroto mam pytanie…czy da się zrobić z nich takie pseudo cake pops? Robiłam je w zeszłym roku na święta razem z innymi pralinkami jako upominki i tylko cudem nie zjadłam wszystkich:D Muszę wymyślić coś pysznego i ciekawego dla dzieci do przedszkola, a te są obłędne. Może ktoś już robił i podpowie coś?

  4. Przymierzałam się do tych trufli już kilka tygodni i wreszcie przystąpiłam do działania. Wszystko szło zgodnie z planem (czyli przepisem), aż do obtaczania w rozpuszczonej czekoladzie. Zamiast zgrabnych kulek zrobiły się kulfony, bo czekolady za dużo się przyklejało do kulek. Ułożyłam te cuda na talerzu i wrzuciłam do lodówki. A po 3h próbowałam je odczepić i wszystkie, co do jednego, się rozwaliły…Pewnie moja wina, ale meritum czyli sam smak też nikogo nie powalił. Dałabym im 5/10, czyli idę szukać następnego przepisu do wypróbowania 🙂

  5. Czy te trufelki da się przewozić? Myślę, aby zrobić je w prezencie, ale będą musiały wytrzymać 2,5 – 3 godziny podróży w samochodzie. Dadzą radę czy się rozjadą? Jak długo można przechowywać je w lodówce, aby nie zmieniły smaku?

    1. Dadzą radę, choć nie w dużym upale. W lodówce najlepiej przechowywać je w osobnym zamkniętym pojemniczku, wtedy nie przejdą zapachami z lodówki.

  6. Dorotuś, jak myślisz, długo je można przechowywać, tzn. potrzebuje na niedziele, i zastanawiam kiedy najwcześniej można by je zrobić?
    pzdr
    aga

  7. Przepraszam że trochę zaśmiecam, ale zapomniałam dodać że ostatnio widziałam ricottę, może z niej będzie dobre ale nie wiem czy zmieszać z czymś, tak jak pisałam ze śmietanką 30% i cukrem pudrem ? albo pół na pół z philadelphią ? Jestem zdesperowana, chcę te trufelki ! 🙂

  8. Hej, piszę ponownie, te trufelki robiłam już niejednokrotnie i w różnych kombinacjach jednak sprawy trochę się skomplikowały bo obecnie stacjonuję w Meksyku i… za cholerę (przepraszam za wyrażenie 😉 nie mogę zdobyć tu serka mascarpone. Nie mieszkam w wielkim mieście i nie ma tu sklepów z włoskimi specjałami. Wszelkie serniki robią tu na serku philadelphii ale nie smakują mi, są strasznie zbite i twardawe jednak myśląc o zrobieniu trufelek jest to jedyna opcja. Moje pytanie brzmi czy warto ryzykować moje ostatnie dwie białe czekolady wedla i zrobić to na philadelphii ? Myślałam o rozrobieniu nieco serka ze śmietanką i cukrem pudrem ale nie wiem sama… Błagam poradź mi coś, bardzo zależy mi na tych trufelkach.

  9. po prostu cudo!!! zrobiłam w wersji z pomarańczą, bo to takie moje smaki czekolada + pomarańcze 🙂 Wyszły rewelacyjnie. Przed obtoczeniem włożyłam do zamrażarki i czekolada zastygała na nich błyskawicznie!!! Trufelki zniknęły błyskawicznie….

  10. Pani Dorotko! Już dawno chciałam zrobić te śliczne kuleczki, muszą być pyszne. Teraz nadarza się okazja, bo zbliżają się Święta i zamierzam podarować ich solidną porcję mojemu chłopakowi, który jest miłośnikiem cytrynowych słodkości. Chciałabym z tej okazji jakoś ładnie je zapakować, na przykład powkładać je w takie mini-papilotki, żeby wyglądały świątecznie ;). Niestety nie mam pojęcia gdzie kupić takie foremki. Może Pani mogłaby mi podpowiedzieć jak to się profesjonalnie nazywa? Poszukałabym wtedy w sklepach internetowych.

      1. Ooo, świetnie! Ja szukałam na allegro, ale tam chyba nie ma albo się jakoś inaczej nazywają. Bardzo dziękuję za pomoc :).

  11. Droga Dorotko a można czymś zastąpić tą białą czekoladę ? Nie bardzo za nią przepadam i bardzo czuć ej smak, może da się ją czymś zastąpić ?

      1. Z braku laku zastąpiłam czekoladę białą czekoladą mleczną, wyszły odrobinę mniej rewelacyjne niż z białą, ale wciąż świetnie:)

  12. Na bazie tego przepisu zrobiłam własną wariacje czyli pralinki mojito, zamiast cytryny limonka (zużyłam 2 i jeszcze mi mało 🙂 i prawie całe drzewko posiekanych listków mięty, tej takiej w doniczkach maleńkich. Do połowy masy dodałam też trochę wiórków kokosowych. Oba warianty pycha, pralinki świetnie się formują w zgrabne kuleczki, zwłaszcza jak się na chwilę wstawi do zamrażalnika. Tylko czekolady do obtoczenia mi nie starczyło, stanowczo za mało jak dla mnie. Całość rewelacja !

  13. Dziękuję za odpowiedź…zrobię je na święta a jak podpasują gościom to napewno będzie powtórka na Komunie córki. Pozdrawiam i życze wesołych Świąt Wielkanocnych.

  14. Witam…zastanawiam się czy można dać mleko w proszku "Łaciate" czy też pralinki wyjdą smaczne ?czy tylko z mlekiem "niebieskim" warto je zrobić? Pozdrawiam

  15. miałam pół mascarpone do wykorzystania – i wybrałam ten przepis… z braku innych składników dałam mleczną czekoladę i pomarańcze w zastępstwie cytryny… wyszło super 🙂

  16. Trufle już chłodzą się w lodówce 🙂 Oczywiście już zdążyłam je spróbować i są naprawdę rewelacyjne!
    Z tych proporcji składników wyszło mi ok 40 trufli (może za małe je robiłam?), a jeśli chodzi o polewę to wykorzystałam dwie czekolady po 100g i polewy zabrakło. Generalnie czekolada była też bardzo gęsta i było ciężko ładnie i równo je w niej obtoczyć – poza tym dużo czekolady mi zostało na garnuszku – czy jest jakiś sposób, żeby czekoladę do polewy rozrzedzić?
    Trufle, na które zabrakło mi czekolady obtoczyłam w cukrze pudrze i też są ok.

  17. Pani Doroto! A kiedy najlepiej obtaczać w cukrze pudrze? Robię masową produkcję różnych trufli na święta i chwilowo mam dość obtaczania w czekoladzie ;). A obawiam się, że jeżeli będę je obtaczała całkiem zimne – cukier nie przylgnie.

  18. Masa cytrynowa pyszna. Dostałam mleko 0% i dorzuciłam masło. Pięknie stężało.Tylko czekolada nie chce mi się kleić do nich. 🙁 Lecę po inną do sklepu. 🙂

  19. zaskoczyly mnie… naprawde sa pyszne…a takie latwe do zrobiena mleka w proszku wcale nie czulam… cytryna dodala im charakter… palce lizac… pozdrawiam

  20. Bardzo smaczne, choć dodałam sok z 2 cytryn (mój mężczyzna uwielbia mocno cytrynowe klimaty) i z połowy pomarańczy. Dorzuciłam jeszcze łyżeczkę cukru-pudru. Obtoczyłam w 200 g czekolady (mleczna + gorzka) i nie wystarczyło mi na wszystkie trufelki, musiałam lecieć do sklepu po kolejną tabliczkę. Z samym obtoczeniem natomiast nie miałam żadnych problemów, chłodziły się przez noc w lodówce i nie rozpadały po zanurzeniu w czekoladzie – prezentują się tak, jak smakują, czyli rewelacyjnie:) POLECAM!

  21. Dorotko, mieszkam we Włoszech i ponoć nie ma szans, żebym dostała tu mleko w proszku. 🙁 Czy da się ten problem jakoś rozwiązać? Można czymś takowe zastąpić? Jedyne mleko w proszku jakie mam to mleko dla dzieci. Nada się? 🙂

  22. witam
    jestem prawie stałym bywalcem tego bloga
    robiłam ostatnio te trufelki i są przepyszne zasmakowały nawet tym wybredniejszym z mojej rodziny
    miałam problem żeby obtoczyć całe tak jak tutaj ale w nie zagroziło to w żadnym wypadku walorom smakowym
    pozdrawiam

  23. Dorotko jak nadać taki ładny okrągły kształt trufelkom? Są przepyszne,tylko z formowaniem miałam trudności.Zastanawiałam się czy dałoby radę nabierać masę łyżeczką do arbuza?

  24. trufelki dla miłośników cytrynowych smaków. Mój mąż stwierdził że smakują jak lody cytrynowe i stał się miłośnikiem ich, jak dla mnie nie mój smak ale robi się je dość szybko.

  25. Dorotuś, mnie nie wolno innej czekolady niż białej, toteż obtoczyłam trufelki w takowej i wcale nie wyszły mdłe – smak czekolady ze środka nie jest taki wyraźny.
    Poza tym nie zdobyłam w Niemczech pełnego mleka i dodałam chudego (Magermilch). Nie przyszło mi do głowy rozwiązanie z masłem, ale masa i tak pięknie stężała 🙂 Mascarpone ma widać wystarczającą ilość tłuszczu.

  26. Można. Jeśli by za mocno stwardniały, trzeba wcześniej wyjąć do temp. pokojowej (ale w to wątpię). Obtaczam pomagając sobie widelcem 😉

  27. Czy można przygotować masę wieczorem i zostawić na noc do stężenia, a rano obtoczyć w czekoladzie? A pro po obtaczania , jak pani to robi ? Ja ostatnio jak robiłam czekoladowo-miodowe trufelki z twarogu malowałam je z desperacji pędzelkiem , mimo to wyszły niezbyt zgrabne , ale pyszne 😉

  28. zrobione 🙂
    Zdecydowanie bardziej smakowały nam obtoczone w czekoladzie gorzkiej. Z białą nie mają wzięcia 🙂 Następnym razem zrobię TYLKO w gorzkiej. Pyszota 🙂

  29. trufle zrobiłam…zjedlismy tego tyle, ze przez weekend załpalam pewnie ze dwa centymetry wiecej w biodrach, ale było warto, polecam ten przepis. Jedyny problem miałam z obtaczaniem, ta czekolada jakas taka za gęsta i trufle mi sie "szarpały" przy obtaczaniu, wiec wyszły białe prześwity. szczegół. Pierwszy kęs po wyjęciu z lodówki gdy czekolada chrupie jak na magnum…bezscenne. Acha i robiłam w gorzkiej, równoważy słodycz mleka. Mniam…

  30. jest Pani cudowna ! Upieklam juz babkę czekoladową , babkeę marmurkowa z kawą, babkę cytrynową, babkę piernikową, kostke cappucino, old fashioned food cake, piernik przekładany, faworki, tort tiramisu, robilam mus czekoladowy i gorącą czekolade – wszystko zawsze( no, prawie -raz babka cytrynowa wyszła mi zakalcowata, ale to z powodu zlej formy 😉 ) wychodzilo i było pyyycha. I jeszcze te zdjecia.. oczywiscie moje wypieki nie są tak piekne jak Pani.. ale za to jakie w smaku. Dzieki Pani i temu blogowi piekę prawie codziennie. Strasznie sie uzależniłam i nie wiem jak przestac, a waże coraz wiecej. Dziekuje:)Pozdrawiam

  31. Własnie zrobiłem trufle, przy czym zamiast cytryny (nie miałem w lodówce) dodałem limonkę. Masa ma fajniy limonkowy kolor 🙂
    Jeszcze tylko poczekać i oblać czekoladą.

  32. Trufelki zrobione, ale..
    po 3h w lodówce były jeszcze w zasadzie płynne, więc poczekałam jeszcze 2h i już było ok, dałam połowę skórki i soku i wyszły i tak mega cytrynowe, są idealnie słodkie, cukru nie trzeba (no bo też mniej cytrynowe niż w przepisie). Polecam, choć po dwóch czuję, że nie powinnam już nic jeść przez tydzień 😉

  33. Blanacz, z prawej strony na str. głównej bloga są tagi. Wyszukaj ‚przepisy bez jajek’ i to trochę zawęży przeszukiwania bloga.

  34. wyglądają obłędnie!! nigdy sama jeszcze takich pyszności nie robiłam, a jak patrzę na Twoje trufelki to aż mi się chce do kuchni pędzić 🙂

  35. Mniam zrobiłam odrazu po dodaniu przez Ciebie przepisu, są pyszne:) ta cytrynowa nutka, dodałam pół szklanki mleka pełnego , bo więcej nie miałam i pół odtłuszczonego, wyszły pyszne, a właśnie szukałam przepisy na nowe pralinki a Ty jak zawsze niezawodna:) Dziękuje i pozdrawiam

  36. Pomocy, Dorotuś. Mam jutro weganina na podwieczorku. Jestem przerażona. Chyba dostanie chleb orkiszowy, a nie ciasto. Gdzie można zrezygnować z jajek, żeby to jeszcze smakowało jak ciasto?! Ratunku!

  37. Chciałam powiedzieć, że jestem uzależniona od Twojego blogu, te przepisy, wypieki są fantastyczne. Wszystko jest tutaj takie przemyślane, wyważone, z sercem i talentem….
    Mimo, iż jestem tutaj od niedawna, to zachwycam się codziennie, Twoje przepisy zrewolucjonizowały moją kuchnię, a moja rodzinka chodzi i tylko mruczy jak je, i za to Ci bardzo dziękuję,,, to jest piękne
    pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia 🙂

  38. dorotus , ktos jakis czas temu napisal ze zmian tu duzo i przepisow juz coraz mniej-no niech sie zapadnie pod ziemie ten ktos ( ze wstydu oczywiscie)-ja czytac jeszcze nadazam , ale juz robic w zadnym razie i wybierac musze , a to strasznie trudne-swoja droga tez mam dwie corki i zastanawiam sie czasem kiedy Ty tyle czasu na to pieczenie znajdujesz, bo moje chetnie owszem uczestnicza , ale czas dzialania sie wtedy wydluza niemilosiernie

  39. ooooo jak zobaczyłam ten wpis to wpadłam na pewien pomysł! A jakby zamiast cytryny dodać aromatu miętowego?? Wyszłoby?:

  40. Wcześniej wypróbowałam Twoje Dorotuś trufle z alkoholem – były genialne. Teraz czas na mleczko w proszku – smaki dzieciństwa. Dziękuję za wspaniałą "przepisową" różnorodność i niezwykłą pomysłowość. Pozdrawiam 😉

  41. Bardzo ciekawy przepis, na pewno je zrobię jak będę miała chwilkę czasu (którego niestety ciągle brak). Do masy dodałabym jeszcze drobno pokrojonej kandyzowanej skórki cytrynowej, chociaż może byłoby już za słodko…?

  42. Dziękuje za odpowiedź 🙂 poczekam zatem na czasy kiedy już cytrusy będą w moim jadłospisie dozwolone 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  43. Trufelki wyglądają bardzo apetycznie, jak wytworna przekąska 🙂 Jak będę miała kiedyś motywację, żeby się dłużej pobawić, to pewnie je zrobię, a póki co zadowalam się przepisami, które od początku do końca można zrealizować w obrębie robota kuchennego 😉

  44. Scatt, prawdopodobnie bardzo mdłe. Dlatego ja nawet nie obtaczalam w białej czekoladzie tylko dla kontrastu sięgnęłam po gorzką 🙂

    Morenainez81, jesli nie uda Ci się kupić mleka pełnego w polskim sklepie, w każdym supermarkecie jest mleko w proszku odtluszczone. Ponieważ byłaby duża różnica w zawartości tłuszczu (pelne – 38%, a odtłuszczone – 1%) dodałabym 2 łyzkli miękkiego masła, by to wyrównac i by ładnie steżały.

    Sylwia, jutro będzie 🙂

    Kasiu, w tym przepisie trzeba to mleko po prostu dodać.

    Marcinika, wystarczy, mozna nawet sparzyc skorkę wrzątkiem.

    Dorotko, poza lodówką robią się za miękkie.

    pozdrawiam 🙂

  45. hmm a jakbym tak cytryny nie dodała? 😀 wiem wiem to duuuża ingerencja ale cytrusów chwilowo nie wolno mi jeść a to mleko w proszku tak mnie skusiło że chyba muszę to zrobić 😛
    myślisz że będzie jadalne czy za mdłe bez tej cytryny? 🙂

  46. nęcisz….
    te barwy
    soczyście..
    nigdy nie robiłam takich caculek:)muszę doszukać jedynie,ile czasu mogą leżeć po za żołądkiem;)
    skradnę pomysł,a jak!

  47. ojojoj ….. tu jest wszystko, co lubię najbardziej 🙂 Muszę zrobić 🙂
    ech….tylko rodzina nie nadąża z jedzeniem 😉

  48. Miska z czekolada nie moze dotykac gotujacej sie wody, musi ‚wisiec’ nad woda. Gotuj wode na najmniejszym plomieniu.
    Czekolada sie warzy jesli w miseczce znajdzie sie odrobina wody – zle wytarta miska, mokra lyzeczka…, i jesli temperatura jest za wysoka. Jak tylko czekolada jest prawie rozpuszczona, zdejmij garnuszek z ognia i odstaw na zimny palnik. Woda bedzie ciagle parowala, a czekolada powolutku sobie dojdzie.

  49. Witam Pani Dorotko,
    Mam pytanie dotyczace mleka w proszku: mieszkam w UK i nie jestem pewna czy maja to cos czym moge zastapic "nasze" mleko w proszku?
    Dziekuje i pozdrawiam

  50. Zanim sie za nie zabiore musze zapytac. Dlaczego jak rozpuszczam czekolade w kapieli wodnej to mi sie wazy wiele razy probowalam i tylko raz sie udalo. Mam sprawdzony przepis na polewe czekoladowa czy mozna nia zastapic te czekolade?
    A po za tym uwielbiam twojego bloga mimo ze jestem teaz wieksza o 4kg 🙂

  51. Tak, myślę że koniecznie trzeba je spróbować:)
    Bo Twoje trufelki są poprostu smaczne:)
    Ja wybieram obcję z gorzką czekoladą..
    Mniam…

  52. Pamietam smak mleka w proszku w bloku czekoladowym, który jadłam w dzieciństwie. Te trufelki na pewno będą mi bardzo smakować i do tego cytryna i biała czekolada….niebo w gębie.

  53. Wow! jakie fajne:-) Na pewno zrobię:-) Jak najlepiej przygotować cytrynę przed starciem z niej skórki? Na pewno wyszorować, ale czy wystarczy sama gorąca woda i szczoteczka?

  54. Musze przyznac, ze jestem uzalezniona… Pani strona to jedna z najlepszych – jesli nie nalepsza – stron o wypiekach. Nie znalazlam do tej pory rownie dobrej strony anglojezycznej.
    Uwielbiam gotowac, piec i eksperymentowac. Wykorzystalam juz kilka Pani przepisow – jak to ja, zawsze cos musze zmodyfikowac, chocby ilosc cukru :-D. Wszystkie wypieki -odpukac – udaly sie wspaniale.
    Dziekuje i pozdrawiam.

  55. muszą być pyszne, zapisuje do zaplanowanych słodkości na święta. chciałabym nimi obdarować rodzinę, czy wytrzymają poza lodówką czy raczej należy je spożywać bezpośrednio po wyjęciu z lodówki?

  56. Moja mama nigdy nie lubila lodow na mleku w proszku, ale ja pamietam ze czasami chodzilam do sasiadow i wraz z ich corka jadlam mleko w proszku prosto z torebki. Sadze wiec, ze tufelki z takim mlekiem beda dla mnie w sam raz. Szcegolnie ze z keczolada 🙂

  57. ha! pamiętałam, że Wy też lubicie mleko w proszku, a dawno nigdzie go nie wrzucałaś! ależ się cieszę!