Komentarze (279)

Czekoladowa wyspa

Elegancki deser czekoladowy, teraz możliwy do wykonania w domu! Nie ma w nim nic, z czym nie zetknęliście się już wcześniej – biszkopt genueński, aksamitny mus czekoladowy, lustrzana glazura z dodatkiem kakao i żelatyny, nadzienie ze świeżych malin. Niecodzienny jest kształt deseru – przygotowujemy go w specjalnych metalowych (lub silikonowych) foremkach w kształcie półkul. Pięknie wygląda w błyszczacej glazurze podany indywidualnie na talerzykach, można go również przygotować z wyprzedzeniem i przechowywać w lodówce. Gwarantuję, że zrobi wrażenie na gościach ;-).

Wydaje się, że deser nie jest spory (foremki nie są duże), ale jest sycący i w zupełności wystarcza na podwieczorek dla 1 osoby. Taki deser najlepiej smakuje, jeśli przenikają się w nim różne smaki i różne struktury: musowe, biszkoptowe, chrupiące, bezowe, słodkie ale i lekko kwaśne… to jest przepis podstawowy, może teraz będziemy więcej eksperymentować? 🙂

Do wykonania deseru potrzebne są formy w kształcie półkuli – metalowe lub silikonowe. Użyłam dokładnie takich foremek o średnicy 8 cm i wysokości 4,8 cm, ponadto potrzebna jest foremka do ciastek do wycięcia biszkoptu o średnicy około 7 cm.

Składniki na 7 – 8 sztuk.

Składniki na biszkopt:

  • 2 duże jajka (bez rozdzielania na białka i żółtka)
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • 40 g mąki pszennej
  • 16 g kakao
  • 13 g masła

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Jajka (w całości, w skorupkach) pół godziny wcześniej włożyć do bardzo ciepłej (nie wrzącej) wody by się ogrzały; wystudzoną wodę w razie konieczności wymieniać. Mąkę i kakao przesiać, odłożyć.

Masło roztopić, wystudzić do temperatury pokojowej.

Formę kwadratową o boku 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, samo dno.

Do misy miksera wbić ogrzane jajka, wsypać cukier. Ubijać (końcówkami miksera do ubijania piany z białek) na najwyższych obrotach miksera do momentu uzyskania jasnej, puszystej masy, która nawet potroi swoją objętość. Mikserem planetarnym masa jajeczna powinna być ubijana od 7 – 10 minut, mikserem ręcznym od 10 – 15 minut. Masa jajeczna podnoszona na mieszadle miksera powinna opadać lekko w postaci wstążki na resztę ciasta i pozostawać na jej powierzchni przez kilka dobrych sekund.

Do masy jajecznej przesiać mąkę i kakao, wymieszać delikatnie rózgą kuchenną do połączenia. Podczas ostatniego mieszania dodać wystudzone masło (wymieszane wcześniej z 1 łyżką masy jajecznej), delikatnie wymieszać.

/Uwaga: mieszamy bardzo delikatnie! Biszkopt rośnie tylko dzięki ubitym jajkom, jeśli zniszczymy wprowadzone do masy jajecznej podczas ubijania pęcherzyki powietrza – ciasto nie wyrośnie./

Masę przelać do formy i wyrównać szpatułką lub delikatnie przechylając blachą.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 12 – 15 minut lub do tzw, suchego patyczka. Przestudzić.

Po wystudzeniu przejechać ostrym nożem z piłką pomiędzy biszkoptem i formą, uwolnić go z formy.

Foremką do ciastek (o średnicy 1 cm mniejszej od średnicy półkul) wykroić kółka. Odłożyć.

Składniki na mus czekoladowy:

  • 200 g gorzkiej czekolady (lub 100 g gorzkiej i 100 g mlecznej)
  • 1 łyżka rumu lub likieru malinowego
  • 3 łyżki wody
  • 30 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 3 duże jajka, osobno białka i żółtka
  • 50 g drobnego cukru do wypieków
  • 100 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej

W małym garnuszku umieścić czekoladę, alkohol, masło, wodę i rozpuścić w kąpieli wodnej, aż masa będzie gładka i błyszcząca. Zostawić do przestudzenia.

W międzyczasie, kiedy masa czekoladowa stygnie, ubić na sztywno białka, pod koniec ubijania dodając drobny cukier do wypieków, łyżka po łyżce. Powinna powstać sztywna piana.

Do masy czekoladowej po kolei wbijać żółtka, wymieszać rózgą kuchenną, do połączenia (lub zmiksować mikserem). Dodać połowę piany z ubitych białek, dla rozluźnienia konsystencji, delikatnie wymieszać.

W kolejnej miseczce ubić śmietanę kremówkę, na sztywno. Ubitą dodać do masy czekoladowej, delikatnie wymieszać. Na koniec dodać resztę ubitych białek i równie delikatnie wymieszać.

Ponadto:

  • dżem malinowy do posmarowania wykrojonych biszkoptów
  • 150 – 200 g świeżych malin
  • wiórki czekoladowe, do dekoracji

Lustrzana glazura czekoladowa:

  • 150 g cukru
  • 50 ml wody
  • 50 g kakao
  • 100 ml śmietany kremówki 30 lub 36%
  • 2 łyżeczki żelatyny (8g) lub 2 listki żelatyny

Żelatynę zalać małą ilością zimnej wodą, tylko do przykrycia, odstawić do napęcznienia.

Do garnuszka wsypać cukier, dodać wodę, zagotować do rozpuszczenia się cukru. Dodać kakao, kremówkę, wymieszać rózgą kuchenną do połączenia, zagotować. Nie mieszać zbyt długo i nie ubijać – powstaną trudne do usunięcia pęcherzyki powietrza. Przelać przez sitko by pozbyć się ewentualnych grudek. Do bardzo gorącej polewy dodać napęczniałą żelatynę, dokładnie wymieszać do jej rozpuszczenia. Polewę przestudzić – najlepiej włożyć do lodówki, cały czas kontrolując jej gęstość – w odpowiednim momencie wyjąć z lodówki. Jeśli polewa zgęstnieje zbyt mocno należy ją znowu podgrzać w mikrofali lub w kąpieli wodnej.

Polewę przygotowujemy przed samą dekoracją gotowego deseru.

Wykonanie:

Przygotować 8 półkul, rozdzielić pomiędzy nie mus. Do musu powkładać świeże maliny (maliny nie powinny dotykać foremek, powinny być zanurzone w musie). W każdej półkuli pozostawić miejsce na biszkopt.

Przygotowane kółka biszkoptowe posmarować z jednej strony dżemem malinowym. Przykryć nimi mus (stroną  posmarowaną dżemem w stronę musu) lekko go dociskając.

Zamrozić  – umieścić wszystkie foremki w zamrażarce na minimum 4 godziny a najlepiej na całą noc.

Kolejnego dnia przygotować miseczkę z gorącą wodą. Foremki z musem wyjąć z zamrażarki i kolejno wkładać na kilka sekund do wody (uważając, by woda nie dostała się do deseru), by się ogrzały. Nacisnąć mus z jednej strony foremki – bardzo łatwo wyjdzie z foremki. Ułożyć na kratce.

Przygotowaną polewę wylewać na deser, chwilę odczekać, aż przestanie kapać, następnie udekorować wiórkami czekoladowymi. Schłodzić w lodówce. Początkowo deser będzie smakował jak semifreddo – na wpół zamrożone lody – i w takiej postaci można go już serwować (smakuje nawet lepiej ;-). Kiedy rozmrozi się do końca – otrzymamy deser o tradycyjnej konsystencji musu.

Smacznego :-).

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Czekoladowa wyspa

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 279 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pani Doroto, przepis na glazyrę fantastyczny, co prawda w środku zwykły serniczek na zimno z malinami, ale z wierzchu ekskluzywnie 😉
    Dziękuję za przepis ❤

  2. Zrobiłam wczoraj. Dodałam zamiast zwykłego kakao – kakao czarne, kopułki wyszły czarne jak noc! Wszystko się udało, dziękuję i polecam przepis! 🙂

  3. Dzień dobry chciałabym zrobić tort z masą z kremówki i mascarpone. Czy ta polewa nada się do polania tortu ?
    Czy nie poleca jej Pani do tej masy?
    Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam 🙂

  4. Witam czym mogłabym zastąpić jajka w musie czekoladowym? Bardzo chce je zrobić na swoje urodziny a ze jestem w ciąży to nie chciałbym jeść deseru na surowych jajkach.

  5. Dzien dobry! Desery wyglądają bardzo elegancko. Może mogłaby Pani proponować więcej takich nowoczesnych deserów? Są one niezmiernie ciekawe, bo zawsze mają wiele elementów i różnych tekstur. Jeśli ktoś lubi spędzać dużo czasu w kuchni to takie desery są dla niego idealne. Już sam wygląd zachwyca, nie wspominając o smaku.
    Pozdrawiam 🙂

      1. Jutro dam znać bo na bierzmowanie siostrzeńca robiłam i mam nadzieję że wyjdą. A przez nieuwagę poszło więcej kremówki do tego musu

  6. Witam, chciałabym zapytać czy można zrobić ten biszkopt w wersji bezglutenowej? Jakich mąk użyć? Pozdrawiam 🙂

  7. Witam serdecznie, czy ten deser mozna przygotwać w silikonowych fotelach na muffinki, w takich o katowanych a noe gładkich brzegach?

  8. Witam Pani Dorotko,
    Zrobiłam ostatnio wersję próbną i niestety po wyjęciu z foremek i polaniu polewą chyba czekałam zbyt długo, bo zanim przełożyłam je na talerzyk, to po eleganckiej półkuli było wspomnienie, które przyjęło formę wypukłego naleśnika 🙁 Teraz na pewno o wiele szybciej poleję polewą i chyba nawet od razu z foremki przełożę je na kratkę kładąc od razu na nożu, żeby szybko przełożyć na talerz i do lodówki. Ale zastanawiam się czy jeszcze czegoś nie zrobiłam źle w samym musie, bo naprawdę szybko zrobił się miękki – a może to tak ma być?
    Mam nadzieję, że na wizytę przyjaciół wszystko się uda, bo smak był rewelacyjny, a wygląd w Pani wydaniu jest powalający 🙂
    Pozdrawiam serdecznie! Beata

    1. Czy wszystkie składniki były dokładnie jak w przepisie? Może np. została użyta wyłącznie mleczna czekolada? Można dodać więcej gorzkiej czekolady by deser lepiej trzymał formę.

      1. Tak, proporcjonalnie zmniejszyłam ilości, ale poza żelatyną w polewie (chyba miałam jej za dużo, bo polewa zrobiła się bardzo ciągnąca), reszta była w dobrej ilości. Czekolada mleczna była pół na pół z gorzką.

  9. Witam, chcialabym deser ten przygotować w formie tortu i udekorować kremem maslanym na bezie szwajcarskiej. Czy ten krem utrzyma sie na torcie?

  10. Pani Dorotko a gdybym chciałam zrobić jeden taki tort w kształcie wyspy ??? to jak to wykombinować ??? 🙂
    pozdrawiam

    fanka Pani słodkiego blogu 🙂

  11. Czy do musu mozna dodac zelatyny?zrobilam jak w przepisie a po wyjeciu z zamrazarki i wlozeniu do lodowki rozpuscil mi sie. Czy wkladajac do lodowki juz wykladac na docelowe talerzyki? Czy da rade te wyspy przekladac ?

    1. Mus był nieprawidłowo wykonany, nie dodajemy żelatyny, mus jest wystarczająco gęsty. Zamrożone desery polewamy polewą i wtedy przekładamy na talerzyki i do lodówki, jak w przepisie, nie można zmieniać kolejności.

  12. Wyszło mi 12 porcji czy mogę 6 zostawić w zamrażarce na np. Tydzień i później je pokryć Mirror glaze bo troszkę za dużo wyszło?

  13. Dorotko proszę o szybką odpowiedź czy można zrobić różowy Mirror glaze to tego deseru? Czy ta czekolada nie przeboje koloru czerwonego

  14. Kiedy wylewam polewę na schłodzony deser, to ona zaczyna bardzo szybko gęstnieć i przez to nie mogę jej rozprowadzić. Co robię źle?
    Pozdrawiam

  15. Pani Doroto, czy daloby rade przygotowac taka polewe blyszczaca z mlecznej lub karmelowej czekolady? Chcialabym zrobic takie bardziej orzechowe wyspy i polac wlasnie mleczna lub ew karmelowa, blyszczaca polewą.dziekuje i pozdrawiam 🙂

  16. aha,najwazniejsze,nie mam metalowych miseczek ani silikonowych,zrobilam wiec deser w normalnej szklanej miseczce jaka mialam,szklo grube ale zaryzykowalam,po zmrozeniu wlozylam na chwile do wrzatku aby ocieplic,i delikatnie cienkim nozykiem z jednej strony podwazylam,udalo sie wyjac,nic sie nie rozwalilo,jedynie troche gora sie nadtopila bo dluzej musialam potrzymac we wrzatku,ale da sie zrobic ten deser w szkle jak sie nie ma nic innego 😉

  17. Zrobilam i ja 🙂 deser wyszedl obłedny,w sam raz na walentynki dla moich 3 walentynek 😉
    jedynie bardzo się spieszyłam do pracy więc nie mialam czasu na dokladne polanie polewą ale efekt wizualny jak i samokowy i tak powalił nas wszystkich 🙂

    wspaniały przepis

  18. witam, zrobiłam, wyszły przecudowne i przepyszne:) Maz się zachwycał, co nie za bardzo przepada za słodkościami:) mam jedno pytanie, polewa nawet po dwóch dniach w lodówce nie zastygła. Tzn trzymała się musu i wygladała ok, ale jak się ją dotknęło to była nieco bardziej tylko ścięta jak zaraz po wylaniu. Czy ona taka ma być czy coś zrobiłam nie tak? pozdrawiam gorąco:)

  19. Chciałam zrobić ten deser w formie tortu, czy mogłabym użyć polewy z przepisu z malinowej wyspy, czy polewa będzie kryjąca? Mam jeszcze pytanie czy możliwe byłoby zamiast polewy obłożenie go kremem z marscapone (czy krem się utrzyma?)
    pozdrawiam

    1. Tak, polewa jest kryjąca, jeśli jest dobrze przygotowana. Tak, można go obłożyć kremem z mascarpone, jak najbardziej.

  20. Czy te wiórki czekoladowe sami robicie czy gotowe można kupić ? Próbowałam obieraczką ale tak mi nie wychodzi a potem przy użyciu czekolada topi się w dłoniach 🙁

  21. witam, nie mam takich foremek ale mam obręcze do małych deserów ( jak do strawberry summer). Czy mogę ich uzyc? nie będzie problemów z wyciągnięciem musu? w jaki sposob powinnam to zrobic? pozdrawiam

    1. Czy robiła Pani mus z jednej porcji na cały duży deser? Mam formę silikonową 24cm/6cm wysokości a marzy mi się oblać duży tort lustrzaną glazurą. Czy Pani forma była mniejsza?

      1. Moja forma ma srednice 24 cm i wysokosc 10 cm. Do tortu uzylam musu z podwojnej porcji i przelozylam go warstwa biszkoptu orzechowego i na spod rowniez dalam biszkopt orzechowy.

  22. Byłabym bardzo wdzięczna za informację jak długo gotowy deser (już polany glazurą!) przeżyje w lodówce?
    Teściowa ma urodziny we wtorek i nie mam mowy by były świętowane w innym dniu ;-), ale ja ze względów logistycznych musiałabym wykonczyć deser już w poniedziałek wieczorem. Czy 24-godzinny pobyt w lodówce wpłynie negatywnie na stabilność i wygląd deseru?

    1. Aby był w takim kształcie potrzebne są takie foremki. Można zrobić też w zwykłej tortownicy, w kształcie tortu, jeden duży deser do krojenia (był chyba w komentarzach).

      1. A jesli bym owinela folia alumionioea miske szklana przypominajaca pol kole i postepowalabym zgodnie z przejsem udalo by sie? Tylko czy trzeba zamrazac deser? Niestety nie mam na to czasu

          1. Można zrobić właśnie w takim kształcie. Jeśli mus będzie ostatnią warstwą pod polewą, trzeba zmrozić tort. Jeśli biszkopt – nie trzeba, ale trzeba go porządnie schłodzić (przez noc).

  23. Witam mam pytnako, chciałam taką lustrzana polewę zrobić na tort, chciałam zapytać czy kakao mogę zastąpić białą czekoladą i dodać barwnik, i czy ta ilość wystarczy mi na pokrycie malego tortu wymiary 20 na 28 cm

  24. Rzadko o coś pytam, ale tym razem potrzebuje pomocy/porady. Na urodziny syna zamierzam upiec tort będący kombinacją toru tiramisu i kukułki (jego ulubione ciasta z MW). Czyli będzie biszkopt jasny i czekoladowy, krem kukułkowy i śmietankowy. Tort planuję raczej wyższy i minimalistyczny, chciałabym go w całości pokryć jakąś efektowna polewą czekoladową. pomyślałam o tej, lub może o tej z tortu czekoladowo kawowego z powidłami, ewentualnie z tortu czekoladowego z praliną-tam białą czekoladę zamieniłabym na mleczną i pominęłabymbarwnik. Nie chciałabym, żeby była zbyt wytrawna i żeby się udało się pokryć również boki i uzyskać raczej cienką warstwę:) wiem, wiem… takie rzeczy tylko w …. ale może doradzi ktoś?
    pzdr
    aga

    1. Ineska, na pewno sobie poradzisz, plan już masz :). Ja na spód dałabym biszkopt czekoladowy, potem mase śmietankową, biszkopt jasny i na górę krem kukułka. Choc kremy mozna wymienić miejscami. Można jako jeszcze jedną warstwę dołożyć ulubioną konfiturę syna. Polewę czekoladową zrobiłabym z ganache: kremówka i czekolada 50:50. Czekoladę dałabym mleczną pół na pół z gorzką lub tylko mleczną. Można dodać 1 łyżeczkę golden syrupu dla połysku. 

  25. Czy mogłabym zrobić ten deser z kremem bawarskim na migdałowym biszkopcie (również z pani przepisu)? czy krem bawarski można przemrozić a później oblać glazurą np z białej czekolady?

  26. Witam,
    Chciałam zrobić ten deser, jednak mus do zamrażarki chciałam przygotować kilka dni wcześniej. Jak długo formę z musem można przechowywać w zamrażarce?

  27. Wspaniale wygląda ta wyspa. Chciałabym ją zrobić , ale jako "normalne" ciasto w tortownicy i bez zamrażania, czy jest w ogóle taka opcja? Czy to się uda? Jaką tortownicę potrzebowałabym na tę ilość składników?

  28. Ciągnie mnie do tej wyspy. 🙂 Tak Ci pięknie wyszła! Ale… hurrrrra! Nie mam miejsca w zamrażarce! 🙂 Bo znów bym zamieniała miejscami listę oczekujących wypieków. A tak – to mam wymówkę – siła wyższa, nie da się, w dodatku z przyczyn obiektywnych 🙂

  29. I stalo sie, wczoraj popelnilam ten czekoladowy cud, niestety nie zdazylam zrobic zdjecia w przekroju zbyt szybko zniknelo ….. Dziekuje za ten wspanialy przepis i cala mase innych ktore juz wykorzystalam. Czekoladowa wyspe zrobilam pelna obaw w duzej szklanej misce, ale mimo malutkich przeciwnosci wszystko sie udalo 😉

    1. Brawo! Bardzo się cieszę, że nie boicie się sięgać do 'trudniejszych' przepisów. Takiego deseru nie powstydziłaby się najlepsza cukiernia, wygląda wspaniale :).

  30. Witam, można ten deser wykonać bez mrożenia, tylko np. chłodząc całą noc w lodówce i rano polać glazurą? Niestety nie posiadam zamrażarki 🙁

  31. Cudny ten deser. Zastanawiam się nad polewą, która tu Pani podała. Czy nadawałyby się ona do tworzenia napisów na tortach obłożonych masą z bitej śmietany?

  32. Dziewczyny jesli chodzi o foremki można wykorzystać kubeczki po jogurcie PIEROT. Mają identyczny kształt jak te półkulki i wymiary 4,8 wysokość, szerokość 10,3. Zostawiłam sobie 5sztuk. Jeszcze muszę dokupić 3 jogurty i bedzie komplet. Przy najbliższej okazji spróbuję jak wyjdą.

  33. Hej, wiem, że to nie ten wątek ale potrzebuję porady.
    Chciałabym zrobić synkowi na urodziny tort w kształcie piłki. Biskzopt pieczony w misce to jasne.
    Zastanawiam się tylko jakiej polewy – kuwertury użyć aby czarne piłkowe pola nie spłynęły na dół. Boję się, że zwykła domowa polewa będzie zbyt rzadka. czy taka sklepowa czekolada do gotowania będzie ok? Czy któraś z was ma doświadczenia z piłkowym tortem? Z gory dziękuję za pomoc.

    1. Może prościej i lepiej – zamiast polewy wykorzystać krem? Wtedy nie ma ryzyka, że polewa spłynie, a raczej tego się można spodziewać.

  34. Gucinka, świetnie wyglądają te kulki, tak ciepło zapraszają co zanurzenia widelczyka we wnętrze 🙂
    I oddzielnie do Lili An: chylę czoło z szacunkiem za wielkie serce dla zwierząt, ale też i rękę do wypieków oraz chęć podzielenia się z nami swoimi doświadczeniami w tym zakresie. Zawsze się chętnie uczę, korzystając z porad innych (zwłaszcza, że bezpłatnych, tym bardziej cennych w obecnym konsumpcyjnym świecie) 🙂

  35. Chleb był na zakwasie z mała ilością drożdży,zakwas rośnie po dokarmianiu,ale nie jak szalony,ciasto na chleb ładnie urosło,przepis trochę z głowy ,ale oparty na przepisie na chleb z San Francisco.
    To nie był mój pierwszy chleb,piekę juz od paru la.Pozdrawiam

      1. Dziękuję:-) wiórki robiłam takim poprzecznym obierakiem do warzyw. Czekolada musi być nieco ogrzana ( trzeba popróbować) wtedy się tak nie kruszy 😉 Pozdrawiam!

      1. Raczej jak półkulki ;-D Dzięki, zapewniam, że również smakują wyśmienicie. Kolejny wspaniały przepis Pani Dorotki 🙂

  36. Moje mini-półkule musu… nie wyszedł taki ładny jak Pani, ale smak musu jest obłędny 🙂
    posmarowałam biszkopt konfiturą z pomarańczy i do czekolady zamiast rumu dodałam sok pomarańczowy. No i jest też kawałek pomarańczki w środku.
    Pierwsze koty za płoty, to najważniejsze. Następnym razem będą lepsze!

        1. Tak, polewa pozostaje błyszcząca po zastygnięciu. Po kilku dniach w lodówce już się nie błyszczy (zostawiłam jeden deser na przetestowanie :).

      1. Dziękuję bardzo za komplementy 🙂
        Robiłam w silikonowych foremkach na muffinki 🙂

        Ja mam jeszcze pytanie następującego rodzaju: w musie są surowe jajka. Jak długo mogę bezpiecznie przechowywać deser?

        1. O rany, w muffinkach ! niezły patent, choć pewnie pracochłonny 😀
          A co do jajek – w stanie zamrożonym to pewnie będzie bezpiecznie tak długo jak inne mrożonki, ale po rozmrożeniu to myślę, że do szybkiego spożycia, choćby ze względu na pianę z białek i ubitą kremówkę. Ale to tylko taka moja sugestia, nie mam w tym względzie większego doświadczenia.

          1. No właśnie zaczęłam się bać i poprosiłam wszystkich którzy otrzymali wczoraj deserki by zjedli je jak najszybciej ze względów bezpieczeństwa.

      1. Smak świetny, degustatorom bardzo przypadł do gustu 🙂 Sam mus jest genialny w konsystencji, lekki.
        Ode mnie rada: użyjcie samej gorzkiej czekolady do wykonania musu, jeśli nie lubicie mocno słodkich deserów. Ja zrobiłam pół na pół z mleczną i dla mnie osobiście wyszło wszystko zbyt słodkie: bo mamy biszkopt na kakao z cukrem, polewę z cukrem, mus czekoladowy… pomarańcza bardzo fajnie przełamuje tą słodkość.

      2. No a polewę polecam! Cudnie błyszczy, jak przestygnie i nieco zgęstnieje to ładnie się rozprowadza i nie spływa zbyt mocno z deseru. Ponadto to był mój ‚pierwszy raz’ z żelatyną i wszystko było jak należy! 🙂

  37. Dorotko, czy taki deser zrobiony w szklanych żaroodpornych miseczkach może się udać ? Czy da się wyjąć półkule nie psując ich kształtu ?

    1. Może być trudniej. Takie miseczki są zrobione z grubszego szkła – podczas gdy metalowe półkule do deserów są cienkie. Ja zamrożone półkule wkładałam na kilka sekund do gorącej wody, od razu wychodziły. Takie szkło można trzymać w gorącej wodzie znacznie dłużej, może być też problem z wyjęciem ze wzg na kształt miseczek – w zależności jaki on jest. 

    2. Ja zrobiłam w miseczce ceramicznej i też miałam wątpliwości, czy mi to potem ładne wyskoczy, dlatego wyłożyłam miseczkę folią spożywczą. Ale czy się to udało, to będę mogła dać znać za jakieś 3 godziny…

          1. Grzesiu (mogę tak? :-), właśnie odpisałam całej_onej 😉 wklejam zdjęcie, bo jednak je zrobiłam, mimo sztucznego światła. Ta polewa mnie troszkę zasmuciła… 🙁 No ale, oby tylko takie nieszczęścia w życiu…

          2. Wygląda całkiem apetycznie, choć polewa nie jest idealna. Może nie doczytałaś wszystkiego, bo Dorotka napisała, że gdy polewa za mocno zgęstnieje można ją lekko podgrzać. Ja bym jej jednak nie wstawiała do lodówki, bo z żelatyną i tak szybko polewa gęstnieje, choć nie wiem jak ta się zachowuje z kremówką. Ja robię często z przepisu tego http://www.mojewypieki.com/przepis/tort-czekoladowo—kawowy-z-powidlami-sliwkowymi/4#komentarz385233 i nigdy nie chłodzę w lodówce, a zawsze się udaje. Chociaż skoro w tym przepisie jest trochę inna receptura to musi to coś znaczyć, więc trzeba próbować dalej 🙂

          3. Tak, coś sknociłam z tą polewą. W smaku bardzo gumowata, więc to jednak wina żelatyny, za dużo jej dałam. I fakt, jakoś mi umknęło, żeby gęstą polewę podgrzać :/ Ale pewnie niewiele by to jednak pomogło, skoro żelatyny za dużo. No nic, deser na pewno do powtórzenia, bo pyszny, więc kupię sobie foremki. Nam bardziej smakował lekko rozmrożony. Zdjęcie środka. Tu jeszcze był mocno zmrożony.

          4. Wow, w środku prawie jak lody cassate 😀
            No i najważniejsze, że smakuje, ja chyba też skuszę się na foremki, bo bardzo mnie kusi ten deser.

        1. Kochana, niestety dopiero teraz dokończyłam "dzieła". A wszystko przez to, ze znów ratowałam jakieś zwierzę. Jak nie przytargam z lasu psa, to znajduję chorego kotka pod drzwiami a dziś próbowałam złapać labradora. Tak chudego, ze było oczywistym, że błąka się już bardzo długo. Niestety sunia nie miała obroży, ja akurat nie miałam nic, czym mogłabym ją zwabić do auta i uciekła 🙁 Pewnie gdyby choć jedna osoba z tej grupki, która patrzyła na mnie jak na skończoną kretynkę, pomogła mi, to pies byłby już bezpieczny, a tak biedna pobiegła w stronę bardzo ruchliwej ulicy 🙁 Całe popołudnie jeździłam w nadziei, że ją znajdę, ale niestety nie 🙁 Przepraszam, że ja tak mało w temacie, ale bardzo mnie to poruszyło i chyba musiałam to z siebie wyrzucić… Co do deseru to już melduję: Robiłam jedną półkulkę w miseczce o średnicy 12 cm. Przy okazji przypomniałam sobie wzory na pole i objętość kuli 😉 Pięknie wszystko wyliczyłam, ale i tak przed samym wykonaniem stres był rawie jak na maturze 😉 Na szczęście obliczenia były dobre i akurat masy wystarczyło na wypełnienie miseczki. Biszkopt zaś piekłam z połowy składników w tortownicy 16 m. Nigdy wcześniej genueńskiego nie robiłam i teraz widzę, że to był błąd! To co zostało po wycięciu okręgu było przepyszne! Super biszkopt i super przepis. A teraz wykonanie: gdybym nie wyłożyła miseczki folią spożywczą, to nie wiem, jak bym ten mus wyciągnęła. Pewnie fakt, że mroził się 24 godziny tez miał na to wpływ 🙂 No i jednak miseczka jest dosyć gruba. A zatem jak nie metalowa czy silikonowa, to polecam wyłożyć folią. Niestety polewa wyszła mi dosyć gęsta, nie kapała tak ślicznie jak u Dorotki 🙁 Oczywiście pomimo zmniejszenia ilości składników proporcje były zachowane, więc nie wiem czemu tak wyszło. Może zawiniła żelatyna, bo po przeliczeniu wyszło mi 2,26 g a zatem trudno było tak precyzyjne zważyć i mogło być jej za dużo. Teraz całość czeka w lodówce na konsumpcję, a zatem ostateczna opinia za jakiś czas 🙂 Nie wiem, czy jest sens robić zdjęcie. Chciałam przy dziennym świetle, bo przy sztucznym to nawet najlepszy wypiek traci na urodzie… Co do tortu, to nie zrobiłam go jeszcze. Na Wielkanoc tak zaszalałam, że mąż dosłownie zabronił mi już piec 🙂 Tydzień później zrobiłam sernik z ajerkoniakiem, a torcik czeka, bo tu tyle jest do zrobienia, że nie nadążam z produkcją 🙂 Ale zrobię go na pewno, bo sam likier mi nie wchodzi, więc nie mogę pozwolić, żeby się zmarnował w szafce 😉

          1. Lili, jak dobrze, że w tym zakręconym świecie są jeszcze ludzie wielkiego serca, poruszyłaś mnie opowieścią o zwierzakach. Sama też tak mam i wiecznie coś przygarniam – obecnie mam na stanie "jedynie" 4 psy i 2 koty, oczywiście z odzysku, a do niedawna był jeszcze chomik i wrona na kuracji :D…

            À propos przepisu – z Twojego opisu wnioskuję, że faktycznie najłatwiej będzie wykonać ten deser w odpowiednich foremkach, a myślałam, że uda się to z miseczkami, szkoda…
            Ale i tak zdjęcie Twojego dzieła będzie mile widziane, życzę smacznego !

          2. Grzesiu, jestem pewna, że takich "wariatów" jest więcej 😉 Tylko czasem strach się ujawnić, żeby właśnie za wariata nie wzięli 😉 Co do deseru, to jak wyłożysz miseczkę folią, to będzie ok. Ładnie wyskoczy po kilku sekundach we wrzątku. Ja nalałam gorącej wody do większej miseczki i tę z musem do niej włożyłam. Potem pociągnęłam za wystające końce folii (zostawiłam sporo folii. Tak, że mogłam deser z wierzchu nią owinąć i tak włożyłam do zamrażarki). Jak już środek dało się poruszyć, to dalej już łatwo poszło przeniesienie na kratkę a ze zdjęciem folii to już żadnego problemu nie ma.

          3. Lili, Twoje serducho jest wielkie jak stodoła – dobrze, że tacy ludzie istnieją. To sprawia, że świat jest odrobinę bardziej radosny i lepszy. Nieodpowiedzialność i bezmyślność ludzka ( nie mówiąc już o świadomym okrucieństwie i bestialstwie ) ssaków homo ( czasami ledwie ) sapiens wobec swoich braci mniejszych jest niezmierzona. To smutny fakt i nie zmieni się tak prędko – bo chyba trzeba by większej części populacji po prostu wszczepić mózg, bo teraz to mają jakiś prymitywny centralny ośrodek nerwowy. U mnie pies niestety jest niewskazany, bo wszyscy troje pracujemy poza domem dosyć długo, a pies to jednak stworzenie towarzyskie i nikt nie ma serca, by skazać zwierzaka na samotność, ale kociszcza ( marki suka ) są trzy na składzie – dwie siostrzyczki przyrodnie ze schroniska ( w tym jedna po upadku z 4. piętra ) i trzecia przybłęda: przyszła kiedyś do domu, weszła do pokoju i usiadła w fotelu z miną ‚no, to ja już jestem – rozpieszczajcie mnie’:) O dochodzących nie wspominam, bo tych też jest sporawa gromadka – sąsiad ma radosną produkcję, a my dokarmiamy… Dziadówy wlazły na głowę, szczególnie mojemu partnerowi – ja muszę robić za tego złego policjanta, bo ten mój łosiek by im na wszystko pozwolił:)

            Wracając do meritum – czyli spraw kulinarno – cukierniczych: Twója kulka wygląda świetnie, a że polewa lekko skiepszczona, to tylko nadaje deserowi domowego charakteru. To kolejna doskonała rekomendacja i chyba ja też go popełnię w najbliższym czasie, bo widzę, że warto:) Dziękuję Tobie i innym użytkownikom za dokładne instrukcje i porady:) Tylko foremki muszą dojść – zamówiłam silikonowe, w dwóch rozmiarach, więc nie powinno być problemu z wyjęciem. A tort ajerkoniakowy nie ucieknie – zrobisz w swoim czasie, a Pani Dorota to raczej nie ułatwia zadania, bo no stop coś nowego dorzuca i człowiek się rozprasza…;DD Pozdrawiam weekendowo!
            PS. Może jutro suńka jednak wróci?… Trzymam kciuki!

          4. Wiedziałam, że takich "wariatów" jest więcej 😉
            A deser na bank jeszcze zrobię, bo nie daruję tej polewy, zwłaszcza, że tu tyle pięknych błyskotek dziewczyny wrzucają 🙂

  38. Witam. Właśnie jestem w trakcie przygotowywania tego deseru, jednak masa czekoladowa wygląda na zwarzoną. Czy to oznacza, że coś zrobiłam źle i deser nie wyjdzie?

    1. Czy zrobiła Ci się taka jakby wielka gruda czekolady? U mnie tak było, ale po dodaniu połowy ubitych białek wszystko było ok.

      1. Miałam dopisać, że jeszcze zanim wymieszałam masę czekoladową z białkami, dodałam łyżkę wrzątku (robiłam z mniejszej ilości), ale Dorotka już zdążyła to napisać 🙂

        1. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Musiałam porzucić kuchenne poczynania na rzecz pracy ale jak wrócę spróbuję odratować tą masę. Czy wiecie może w czym tkwi przyczyna zwarzenia się tej masy? Wolałabym uniknąć podobnych przygód:-)

    2. Jeśli czekolada się zwarzyła już na etapie roztapiania w kąpieli wodnej wtedy deser się nie uda. Można ją uratować dodając 2 łyżki wrzątku i energicznie mieszając.

      1. Bardzo dziękuję za odpowiedź, będę próbować dalej. Jeśli się uda dam znać, może ktoś będzie miał podobną sytuację.

  39. Proszę o radę: czy ta polewa może być wylana na krem maślany? Czy ma szansę się utrzymać? Planuję zrobic wysoki tort na biszkopcie, pokryć go cienką warstwą kremu maślanego… i bardzo bym chciała oblać go błyszczącą polewą. To ma być torcik urodzinowy dla przyjaciół, więc wolałabym, zeby wyszło OK.
    Czy możecie mi podpowiedzieć coś? Będę zobowiązana!

    1. ja polewałam tą polewą kremówke konsystencja podobna do kremu maslanego ,u mnie weszło oki wiec mysle ze przy kremiemaslanym bedzie podobnie

  40. Ja robię czasami takie półkule i deser zawsze robi wrażenie. Używam tych silikonowych foremek. Świetnie się na nich pracuje.

  41. A ja mam trochę inne pytanie : jak wygląda polewa po wyjęciu z zamrażalnika ? Dalej błyszczy czy jest bardziej matowa ? ?

    1. Ale deseru z polewą nie wkładamy do zamrażarki lecz do lodówki:) Pewnie jest bardziej matowa, tak mi się przynajmniej wydaje…

    2. O ile dobrze zrozumiałam, to polewę dajemy już po wyjęciu z zamrażalnika i z foremek. Po oblaniu polewą schładzamy tylko w lodówce.

  42. Witam, podziwiam Pani wypieki już od kilku miesięcy. Nie tylko fantastycznie się prezentują ale tez smakują (kilka przepisów już wypróbowałam m.in. tort andaluzja). Czekoladowa wyspa ma wszystko co lubię czyli czekoladę i maliny. Mam pytanie , czy silikonowe foremki przed nałożeniem musu smarujemy czymś czy też nakładamy mus bezpośrednio do foremki? Pozdrawim serdecznie!

  43. Piękny deser ,aż ślinka leci !- niestety rozpoczął mi się duży remont i chyba za szybko nie wypróbuję tych pyszności …. Pozdrawiam Dorotko !

    1. Potwierdzam! Jestem w ciąży i mam ochotę zjeść monitor patrząc na te zdjęcia! Może w sobotę spróbuję, ale nie wiem czy dostanę gdzieś w okolicy maliny.

  44. A ja w inny deseń:)potrzebuję dobrego przepisu na chleb z mąki żytniej pytlowej 720.
    Upiekłam ,ale niestety zakalec i nie wiem gdzie tkwił błąd,czy za mała temperatura,albo zakwas za słaby albo drożdży za mało…Dorotuś ,może masz jakiś pomysł na taki chlebek….

    1. Wiele czynników mogło mieć wpływ na niepowodzenie.. i zakwas i drożdże i czas i temp. wyrastania. Czy to jest mąka żytnia jasna? 

  45. OMG, Dorotko, to jest przepiękne! A polewa jest rzeczywiście lustrzana 😉 Cudo, po prostu cudo. Aż strach próbować, żeby się nie rozczarować, że efekt nie taki jak na Twoich zdjęciach 🙂

  46. To najpiękniejszy deser jaki w życiu widziałam. Obłęd.
    Kiedyś go przygotuję, ale to będzie musiała być wyjątkowa okazja 🙂

      1. A ja UMAM nie znałam wcześniej 😉 Trzeba będzie nadrobić przy okazji kolejnego pobytu w Trójmieście. A Ty byłaś/próbowałaś, czy inspiracja płynęła ze zdjęć?

        1. Nie próbowałam nigdy wcześniej takiego deseru, ale zainspirował mnie wywiad z twórcą UMAM w gazecie.pl :). Mówił, że ten kształt deseru jest jednym z prostszych do odtworzenia, dlatego większość ich deserów ma formę półkuli – jest to bardzo czysty kształt pozostawiający ogromne pole do manewru, jeśli chodzi o dekoracje. Dodał, że najczęściej wybierane smaki to czekolada i malina – tym mnie przekonał i tak powstała 'Czekoladowa Wyspa' – prosty mus czekoladowy i maliny :).

  47. A ja sie zastanawialam od jakiegos czasu jakie ma Pani miejsce do fotografowania bo czesto widac bardzo duzo swiatla z kazdej strony. Glazura dala mi pewien oglad sytuacji 😉

  48. A ja mam pytanie o polewę. Bo chciałabym wykonać ten deser, ale na bazie białej czekolady.
    Może podpowiedź jak wykonać polewę lustrzaną na bazie białej czekolady? 🙂

  49. Byłabym bardzo wdzięczna za informację gdzie w Polsce mogę nabyć takie formy? Zbliżają się chrzciny mojej bratanicy i ten deser jest bardzo elegancki, w sam raz na taką okazję….Przeszukuję juz znane mi strony z akcesoriami kuchennymi, póki co bez skutku:( ale bardzo liczę, że jakaś dobra duszyczka znajdzie i się podzieli wiedzą….

    1. Dawno temu… z jakieś 2 lata już, kupiłam takie półkule w sklepie stacjonarnym Tchibo w Polsce. Teraz może już ich nie być, mogą pojawiać się okresowo. Te zakupione na amazonie są dokładnie takie same. Dodatkowo kupiłam mini ringi (obręcze) do deserów, również były w Tchibo.

      1. Tak, ja mam również te silikonowe. Przydadzą się do deseru, gdzie półkulę wypełnia się najpierw czekoladą. Warto też zaopatrzyć się w te malutkie półkule, wtedy można w nich wykonać np. nadzienie malinowe z galaretką, następnie umieścić w środku musu – możliwości jest wiele. Ale to kolejnym razem :).

        1. Wow, wspaniały pomysł 🙂 Takie malutkie galaretki wyglądałyby też pięknie jako dekoracja tortu, np biała truskawka, czy jakikolwiek inny.

      1. W IKEA są 12, 20 cm i więcej cm średnicy. (już sprawdziłam na ich stronie 😉 ) Ja mam w domu 20 cm i chyba w weekend zrobię jedną dużą wyspę 🙂 Tylko z proporcjami trzeba będzie się pobawić.

    1. Jeśli nie jesteś na bardzo restrykcyjnej diecie, a jedynie ograniczasz ilość kalorii, zrób to ciasto, ale mąkę, która jest w przepisie zastąp puree z czarnej fasoli, ciasto będzie o wiele mniej kaloryczne i zdrowsze, a jego smak się nie zmieni. Mąkę zastępuje się puree a fasoli w stosunku 1:1. Fasola może być z puszki lub świeża, gotowana. Bardzo polecamy, po co zupelnie rezygnować z przyjemności. 😉 Smacznego! 🙂