Komentarze (127)

Czekoladowe ciasteczka truflowe (chocolate truffle cookies)

Jeszcze jeden drobny, ale za to jak pyszny wypiek na czekoladowy weekend. Mięciutkie, delikatne ciasteczka, wprost rozpływające się w ustach, a dodatek likieru pomarańczowego nadaje im delikatnego smaku prawdziwych trufli…

Składniki na 15 ciasteczek:

  • 50 g mąki pszennej
  • 25 g kakao
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 70 g drobnego cukru do wypieków lub cukru pudru
  • 25 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 roztrzepane jajko
  • 1 łyżeczka likieru pomarańczowego lub soku pomarańczowego
  • cukier puder – do obtoczenia

Wszystkie składniki zagnieść. Ciasto będzie bardzo klejące; owinąć folią spożywczą i odłożyć do lodówki na pół godziny.

Po tym czasie z ciasta uformować małe kuleczki (naprawdę małe – bardzo rosną w piekarniku; dobrze przy tym lekko zmoczyć dłonie, będzie łatwiej formować ciastka), obtaczać grubo w cukrze pudrze, kłaść na blachę wyłożoną uprzednio papierem do pieczenia w sporych odstępach.

Piec około 10 minut w temperaturze 200ºC. Wystudzić na kratce.

Smacznego :-).

Czekoladowe ciasteczka truflowe (chocolate truffle cookies)

 Przepis pochodzi z 'The cookie and biscuit bible' Catherine Atkinson.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 127 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Bardzo proszę o informację – jak je przechowywać, użyłam 500 g mąki……i musiałam zwiększyć proporcje wszystkiego.

  2. Nawet nie opłaca się robić jednej porcji – dwie to minimum! Ciasteczka są pyszne, lekko klejące w środku i chrupiące na zewnątrz. Zawsze dodaję trochę więcej cointreau, żeby zintensyfikować aromat ;).

  3. Nie jestem nowicjuszką w pieczeniu, ale pewnie coś zrobiłam nie tak, tylko nie wiem co?, ciasto leżało w lodówce 2 godziny, kuleczki malusie, obtoczone mocno w cukrze pudrze, temp. taka jak w przepisie, niestety ciasteczka troszkę się rozlały, ale niestety nie wyrosły w górę, są tylko chrupiące…szkoda, może jeszcze kiedyś odważę się je upiec, żeby poczuć tą truflową miękkość w środku

    1. Może piekarnik słabo rozgrzany (może inaczej piecze i trzeba ustawić wyższą temperaturę), można też ciastka schłodzić bezpośrednio na blaszce przed włożeniem do piekarnika. Ciasto mogło się ocieplić w kuchni jak i od temperatury dłoni.

  4. Szybko się robi. Trzeba pamiętać żeby piekarnik był już nagrzany jak zabieramy się do formowania kulek ponieważ cukier szybko wsiaka w kulki jeśli do ich formowania moczylismy dłonie.
    Co do smaku to ok, ale nie zapadają w pamięć.
    Do tego ja przypalilam spód. Zwykle mój piekarnik potrzebuje więcej czasu niż podawany a tutaj równo po 10min wyciągnięte i wegielek od spodu. Być może to przez cukier puder???

  5. Hmm…Postanowiłam spróbować z podwójnej porcji. Źle policzyłam masło więc musiałam jeszcze podwoić składniki. Ponieważ nie miałam wagi mierzyłam na oko. NA pewno dużo więcej cukru i tylko trzy jajka bo tyle miałam! Zrobiłam trzy blachy po 13szt. Rozlały się. Ale ich smak jest zabójczy. Z wierzchu chrupiąca skórka a wewnątrz miękki i mokry środek. Nie wiem jak powinny smakować oryginalne ale te były boskie. I jak je powtórzyć po swojemu ?! Pozdrawiam

  6. Dawno mnie tak zaden przepis nie wyprowadzil z rownowagi 😀
    Toczenie kulek z czekoladowego blotka prawie mnie dobilo, sprzatanie kuchni z owego blotka przyprawilo o palpitacje 😛
    AAAAAAAALLLEEEEEEE! efekt koncowy sprawil ze bede sie w przyszlosci meczyc znowu i znowu :>
    Sa pyszne, takie delikatne.

    1. Mniam, ciekawe dlaczego umknal mi ten przepis? Dobrze, ze je upieklas 😀 Juz je wpisalam na moja dwumetrowa liste 🙂
      Ciasteczka wygladaja slicznie 🙂

  7. Zrobiłam ostatnio te ciasteczka i właściwie to takie trochę nijakie. Dość smaczne i miękkie w środku, ale żadna rewelacja. A smaku trufli to już zupełnie nie mogę się doszukać, chociaż dałam likier jak w przepisie 🙁

  8. Witam ślicznie! Czy można upiec ciasteczka na dwa dni przed zjedzeniem? Wpłynie to jakoś na ich smak czy konsystencję?

      1. Dziękuję :> Nie czekając na odpowiedź upiekłam je wczoraj. Wyszły boskie! Najprostsze i chyba zarazem najsmaczniejsze ciasteczka czekoladowe na świecie :>

  9. Świetne! dziś zrobiłam (razem ze snickerdoodles)
    Ciasto faktycznie baaaaaardzo się lepi. Moje przeleżało w sumie w lodówce z 1 – 1,5 h bo w międzyczasie zabrałam się za zrobienie ciastek snickerdoodles 🙂 I faktycznie moczenie rąk w wodzie pomaga dużo w lepieniu kulek.
    Ja formowałam małe kuleczki (wg. zaleceń p. Doroty), takie mniej więcej o średnicy 1,5 – 2 cm. A gotowe ciastka wyrosły na 4-5 cm średnicy. Świetnie się patrzyło na te białe kuleczki w piekarniku jak najpierw się rozlewają, a potem rosną i pękają 🙂
    Zrobiłam z podwójnej porcji – wyszły 74 sztuki.
    Polecam!

  10. Zrobiłam dziś te ciasteczka po południu do kawy. Mega szybki przepis a ciastka rewelacyjne, oczywiście prawie wszystkie zjedzone, pyszne, mieciutkie, no niebo w gębie! Dodałam 1 łyżeczkę soku pomarańczowego i 1 likieru amaretto, wyszło super!

  11. Po prostu super wygląda i jestem pewna że kapitalnie smakują ale mam pytanie. Czy sok pomarańczowy mogę zastąpić sokiem cytrynowym? Wyjdzie podobny smak prawda?

  12. a mi się moje ciastka rozlały w piekarniku 🙁 chłodziły się w lodowce 24 godz. ciasto było twarde i a po włożeniu do piekarnika rozlały się na całą blachę tworząc jedno wielkie ciastko czekoladowe

  13. Już je kocham!!Są rewelacyjne mocno czekoladowe takich właśnie szukałam!PySZNE!!!!Właśnie piekę kolejną porcję,znikają szybko:)

  14. Zrobiłam je z myślą o mojej mamie, która uwielbia trufle. Ja zbytnio smaku trufli nie wyczuwam, ale może się nie znam :p Za to pomimo tego, że uwielbiam naprawdę słodkie ciastka, te- wytrawne w smaku skradły moje serce. Przepyszne.

  15. zrobilismy z potrojnej porcji -wyszly wysmienicie-taka rada zeby cukier nie wsiakal-zrobic kuleczki wlozyc na chwile do lodowki, a potem od razu do miseczki z pudrem i do pieca- 🙂

  16. Ciasteczka rewelacja, ślicznie się prezentują i smakują. ja najpierw łyżeczką zrobiłam sobie równe porcje na blacie następnie aby się nie lepiły dwa palce lewej ręki (kciuk i wskazujący) maczałam delikatnie w wodzie i tymi samymi smarowałam wnętrze prawej ręki i kulałam i zaraz wrzucałam do pudru 🙂 dla tych którzy się obawiają z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie ma z nimi takiego problemu. POLECAM!

  17. Robiłam porównanie tych ciateczek i Chocolate Crinkles (popękane ciasteczka czekoladowe, co do wyglądy bardzo podobne, te są tańsze i szybsze w wykonaniu, jednak smakowo czekoladowe są smaczniejsze choć to oczywiście rzecz gustu,a i na następny dzień jednak czekoladowe lepiej się " bronią" ,te są poprostu bardziej suche.Co do spraw technicznych to trochę się spieszyłam i gdy lekko ciasto się schłodziło uformowałam kulki i włożyłam do zamrażalnika,a niedługo później upiekłam.

  18. zdradliwe bestie z tych ciastek 🙂 niby niepozorne, niby nic takiego – 2 godziny temu upiekłam a już … połowe zjadłam 🙂 jeszcze chwila i nic nie zostanie dla reszty rodziny; mega łatwe i bardzo smaczne 🙂

  19. Czy ciasteczka mozna upiec dzien lub 2 dni wczesniej, jesli tak, jak je przechowywac, zeby nie stracily fasonu? 🙂

  20. Właśnie upiekłam ciasteczka i juz ich nie ma 🙁
    Są niesamowite, chrupiąca skórka ale w środku mięciutkie.
    Dziękuję za wspaniały przepis Pani Dorotko 🙂

  21. Właśnie upiekłam te ciasteczka. Wyglądają naprawdę pięknie i są bardzo smaczne jedyne moje zastrzeżenie to ich ogromna słodkość. Profilaktycznie zmniejszyłam ilość cukru ale następnym razem zmniejszę chyba dwukrotnie. Pozdrawiam serdecznie

  22. Te ciasteczka są tak pyszne,że długo ich się nie da przechować 😉 Niedawno je odkryłam i w bardzo krótkim odstępie czasu piekłam je już dwa razy. Transportowałam w pudełeczku jak i w woreczku bez szkody dla efektu wizualnego 😉

    Dorotko mam prośbę, podpowiesz co najchętniej (poza tortem) pieczesz swoim dziewczynkom na dziecięce imprezy okolicznościowe? Co dzieciaki lubią najbardziej? Za kilka dni wyprawiam przyjęcie urodzinowe dla mojego synka…

  23. Czy te ciasteczka wytrzymają transport w siatce czy papierowej torebce? Chodzi mi o to, czy cukier nie będzie się osypywał i nie zepsuje efektu wizualnego, bo chciałabym je wziąć do szkoły by się pochwalić wypiekami 🙂

  24. Właśnie zjadłam ostatnie ciasteczko wykonane z tego przepisu – pycha 🙂
    Osobiście większość przepisów zawsze muszę odchudzać z cukru – poważnie pieczesz aż z taką ilością? Dla mnie byłoby to nie do przełknięcia 😉 dla osób które lubią mniej słodkie słodycze – polecam do tych ciastek dać 1/3 ilości cukru bo otoczka z cukru pudru też swoje robi 😉 Ciasteczka są genialne, jutro piekę kolejną porcję urodzinową 🙂

  25. 🙁 Mój pierwszy nieudany wypiek z tej stronki. No cóż. Moim przeznaczeniem są drożdzówki, bo te wychodzą mi najlepiej 🙂

  26. Wyszły idealnie, w smaku doskonałe. Bardzo puszyste i miękkie, również w dniu następnym – niepotrzebnie obawiałam się, że stwardnieją. Masę (ponieważ jestem uzależniona od ekstraktu waniliowego, dodałam łyżeczkę) włożyłam do lodówki na ok. 2 godziny, szybko wyrabiałam małe kuleczki, każdą partię dodatkowo schładzałam przed pieczeniem. Pewnie dzięki temu pięknie urosły i popękały. Cukier puder trzymał się w stanie idealnym nawet następnego dnia. Następnym razem spróbuję z innym likierem.

  27. Droga Dorotus,
    To pierwsze od nastu lat ciastka, które mi wyszły, zatem jestem Ci niezmiernie wdzięczna za przepis :o) I za bloga w ogóle, bo po pralinkach i ciasteczkach truflowych może ośmielę się dalej eksperymentować. Bo z ciast to wychodzi mi tylko murzynek i sernik na zimno ;o)
    Co do samych ciasteczek: przepyszne!!! I jakie proste…
    :o)

  28. Witam! Piekę te pyszności p.Dorotki już od roku i …wszystkie mi wychodzą, a codziennie sprawdzam co nowego słychać 🙂 P.Dorotka to dla mnie Mistrzyni bo zawsze uwazałam, ze mam "2 lewe ręce" a po tym blogu to się zmieniło i rodzina uważa, ze robię najlepsze wypieki ( punkciara ze mnie;) Dziękuję p.Dorotko!!!! A te ciasteczka zawsze wychodzą nawet na oko mieszając składniki więc Natalio dobrze dodałaś 50gr mąki tylko pewnie za małe ciasteczka zrobiłaś i za długo w piekarniku leżały. Ja wyjmuję po 12min.(większe ciateczka-kule) są jeszcze puszyste i mięciutkie i same dochodzą na kratce. Są wyśmienite tak jak zresztą wszystkie ciata z tego blogu! Pozdrawiam i idę piec:)

  29. Oj -oj- oj wiem gdzie byl moj blad !!! Ja nie jestem obywatelem Polski , dlatego sie pomylilam !.. Zamiast 500g ja wzielam 50g – 1/2 szkl maki ) 🙂 .Dlatego mi sie nie udalo, no bo i inne skladniki zle miezylam ..Ale i tak sie dziwie ze sie udaly : 0
    Mysle ze w kolejny raz zrobie ciasteczka bez problemow !
    Pozdrawiam !!! 🙂 🙂

  30. Ja tez upieklam je. Super smakuja i pieknie wygladaja ! Problem byl z proporcjami ..(nie mam na czym zwazyc skladniki ) i piersza polowe ciastek popsulam-ciasto bylo za rzadkie przez co ciastka nie wyrosly. Natomiast do drugiej polowy dodalam maki (w sumie na ten przepis ok 1 szklanka ) , na oko, poprostu mozna bylo juz lyzeczka latwiej uformowac kulki – teraz juz mi sie udaly…
    Powiem jeszcze ze za drugim razem znowu mialam problem z skladnikami i ciastka troche sie nie udaly. Za duzo maki- za malo popekaly .
    Ale generalnie – bardzo smaczne i jesli sie uda- to i piekne .

  31. smakują dokładnie jak trufle-esencjonalne, maksimum czekoladowości w minimum objętości (i przy minimum wysiłku)

    ja masę włożyłam na 2h do lodówki i kulki bez kłopotu się kulały

    pozdrawiam z piernikowa

  32. są przefantastyczne!
    mocno czekoladowe, ale nie za słodkie – dokładnie takie jak lubię, a do tego wyglądają bardzo ładnie ;
    dodałam baileys mint chocolate i wychodzą rewelacyjnie 🙂

  33. witam. od dawna zaglądam, ale dopiero teraz napisze: zrobilam te ciacha ale zamiast pomaranczy dodalam dosc sporo alkoholu a mianowicie MALIBU. miay lekko kokosowy smak i były świetne. zrobilam zdjecia i juz wiem ze przepis sprawdzony.

  34. Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Ilość kakaa lekko mnie przeraża ale i równocześnie zachwyca, te ciasteczka muszą mieć bajkowy smak. Zapewne kiedyś zagoszczą na moim stole, obecnie wiodę życie studentki więc nie zawsze znajduje się czas na wypieki.
    Dziękuję za Pani pasię.

  35. to mój pierwszy wypróbowany przepis z tej strony 😀 a że ciasteczka wyszły pyszne, to mam już całą listę wypieków, które czekają na "realizację" :] zresztą… te zdjęcia tak kuszą, że po prostu nie można się im oprzeć… świetny blog!

  36. Mniam mniam mniam mniam mniam….
    Wyszły super!!!! I jeszcze tak szybkie i łatwe do zrobienia:) Niestety nie dałam im pół godziny w lodówce, ale z 15 min w zamrażarce, ale wszystko ok i aż tak strasznie się nie kleiły:)
    Super przepis:)

  37. świetny przepis! piekłam je już kulka razy, żeby ładnie popękały warto już uformowane kuleczki włożyć na 10-15minut do lodówki i takie schłodzone włożyć do piekarnika. wtedy się nie rozpłaszczą i na pewno wyjdą 🙂 pozdrawiam i dziękuję za przepis

  38. pyszne te ciasteczka! wlasnie upieklam i po domu rozchodzi sie pyszny zapach czekolady 🙂
    ale ‚wyrabianie’ tego ciasta to straaaszne paprolstwo – lepi sie do wszystkiego. dobrze, ze uprzedzila Pani w przepisie, ze tak bedzie, bo bym sie zalamala chyba.
    no i nie wyszly takie rowniotkie jak u Pani, i chyba troszke bardziej urosly, bo przerwy miedzy cukrem u mnie wieksze.
    ale smak rewelacyjny!

  39. Bardzo dobre – to taka mała wersja popularnego ciasta "murzynek" z dodatkiem skórki pomarańczowej – bardzo dobre, a do tego bardzo efektowne. Wzorek z cukru jest tym lepszy, im grubiej obtoczycie. Mi ciasteczka trochę się rozpłaszczyły, ale nie miałam czasu bardziej schładzać niż w przepisie – i tak skończyłam o 3 w nocy… Ale było warto – wszyscy goście się zachwycają :), jedna osoba poprosiła przepis :).
    A i jeszcze jedno: ciasteczka z dnia na dzień są mniej miękkie, ale wcale to im wiele nie ujmuje – osoba, która chciała przepis, jadła je dwa tygodnie od przygotowania (przechowywane w hermetycznym pojemniku).
    Warto wypróbować, dobre i bardzo efektowne. Nie sugerujcie się czasem przechowywania przy ocenie przepisu – u nas nawet najlepsze słodkości wolno schodzą ;), a ja robiłam z podwójnej porcji.

  40. Wczoraj zrobiłam wieczór ciasteczkowy. Upiekłam trzy rodzaje ciastek wg Pani przepisów (oczywiście). Te gościły już u mnie kolejny raz, bardzo podoba mi się ten truflowy smak bez użycia czekolady. Zrobiłam z dwóch porcji, składniki wymieszałam widelcem nie ręką i być może to spowodowało, że ciasto się tak nie lepiło, schłodziłam ok godz. w zamrażalniku. Bardzo dobrze się kulały. Polecam każdemu, kto uwielbia taki "trufelkowy" smak. Pozdrawiam.

  41. Pyszne i rozkoszne! Jednak pomimo, iż nie moczyłam rąk przy kulkowaniu i obtaczaniu w cukrze pudrze, którego nie żałowałam, jakiś czas po upieczeniu zrobiły się mało atrakcyjne. Biała pierzynka jakby namokła i powstało coś w stylu lukru, a szkoda. Czy jest na to jakaś rada? A może jednak była zbyt cienka warstwa pudru? Najpierw obtaczałam w nim kulki, a później posypałam dodatkową porcją ciacha tuż przed piekarnikowaniem ale i tak jakoś ten puder trzymać się ich nie chciał .. Mimo wszystko pełne uroku, smakowite i godne polecenia 🙂

  42. Te ciasteczka wyglądają pięknie, nie miałam likieru i dodałam soku z pomarańczy, smakowały jak ciasto murzynek.
    Pierwsza partia ciastek przypiekła mi sie za bardzo, druga obtaczałam w cukrze do połowy i było oki

  43. bardzo bardzo dziekuje
    moze uda sie upiec "na biezaco" ale wolalam sie upewnic
    chcialam dla kolezanki w prezencie za zdany egzamin na prawo jazdy ( jutro zdaje ale na pewno zda-wierze a nia;):)

    pozdrawiam z Piernikowa w którym wreszcie słońce świeci?czy w Walii już wiosna?

  44. Tak, 2 dni to jeszcze można, choć najsmaczniejsze są świeże 🙂
    dziękuję i pozdrawiam 🙂

  45. Pani Dorotko,
    po pierwsze-jak zawsze-zachwycona jestem:)
    po drugie-serdecznie pozdrawiam
    po trzecie-czy można je upiec wcześniej (2dni) i przechować w puszce?

  46. Jestem dosyć wymagająca jeżlei chodzi o piecxenie słodkości- te ciasta są absolutnie BOSKIE!!! Robilam i tak : dobrze schlodzone elegancko sie kulkuej bez wody szkoda moczyć potem zle to wplywa na cukier puder. Trzymać się proporcji wybrac raczej mniejsze jajko!!i masło lepiej niż margaryne. polecam!!!

  47. po upieczeniu z piekarnika wyciagnelam placuszki truflowe, rozlazly sie na boki, ale do gory tez urosly, wiecc alkiem smaczne;D

  48. Sweeperko, jaki masz piekarnik? Mi to przypomina gazowy, jak u moich rodziców, wszystko się pali od dołu (mimo papieru), a wierzchy są białe. Jeśli masz elektryczny, może stawiac bliżej górnej grzałki, by się nie spiekły od dołu?
    pozdrawiam

  49. rzeczywiście, wyglądem te ciasteczka wprost zachwycają 🙂 moje też wyszły takie ładne i puchate w środku, ale niestety przypaliły się spody, piekłam na papierze do pieczenia i tak się zastanawiam, że po prostu nie mogły się nie przypiec z dołu, skoro kulki obtoczone są w cukrze, więc ten cukier siłą rzeczy się karmelizuje… jak temu zaradzić? może wyłożyć dużą blachę do ciasta papierem i dopiero postawić na blasze do ciastek? a może sporo zmniejszyć temperaturę… tak chciałabym, żeby mi wyszły i się nie spiekły, bo są naprawdę przepyszne, i cudnie się prezentują 🙂 Pozdrawiam, Asia 🙂

  50. te male ciasteczko trufle chodza za mna juz od dluzszego czasu, ale ciagle nie moge sie zdecydowac. Mam jeszcze ochote na rozki budyniowe:P co bys polecila Dorotko? jutro zabieram sie za chlebek z ziemniakami i ciasto z owocami, Twojego autorstwa:) efekty bedzie mozna zobaczyc na moim blogu:)

  51. pyszne mocno czekoladowe ciasteczka!!!;)
    zrobiłam z podwojonej porcji (wyszło ok 45 sztuk)
    bardzo proste i szybkie w przygotowaniu a co najważniejsze składniki na te ciacha zawsze są pod ręką!=D
    biegnijcie szybko do kuchni i do dzieła!!!=P

  52. przepis jest fajny i wymaga malo pracy. jeszcze nie wiem jak smakuje po upieczeniu bo narazie ciasto lezakuje zgodnie z przepisem, ale juz moge powiedziec ze surowe jest pyszne 🙂 napisze po upieczeniu jak smakuje efekt koncowy 🙂

  53. Dobry przepis, ciasteczka bardzo rosna 🙂 .
    Wszystkim smakowaly, nawet siostra (ktora jest na diecie) sie skusila , noo i ten piekny zapach.
    Dziekuje i pozdrawiam 🙂 !

  54. Witam, to mój pierwszy wpis, choć już jakiś czas temu dołączyłam do grona uzależnionych od tego bloga. Wczoraj upiekłam te ciasteczka. Wyszły niemal tak pięknie jak na Twoich zdjęciach. Myślę że wszystkim którzy mają z nimi problem mogę poradzić żeby dobrze schłodzili ciasto. Ja włożyłam na pół godziny do zamrażarnika. Po wyjęciu z toczeniem kulek nie było żadnego problemu, cukier nie nasiąkał i został pięknie biały. Zamiast soku starłam skórkę z jednej pomarańczy. Efekt to truflowe porażenie. Dzięki za przepis i cały blog.

  55. własnie upiekłam te ciasteczka i są przepyszne, choć i moje są plaskate :o)) a co do tego bloga to chyba stałam sie kolejną (zauważyłam że to zaraźliwe) jego maniaczką ;o)) fantastyczne zdjęcia i opisy, zagladam codziennie. Pozdrawiam serdecznie :o))

  56. Mi wyszły podobnie. Miałam robic małe to zrobiłam chyba także miksoskopijne 😛 Robiłam wczoraj, ciepłe są świetne, jednak dziś sa już trochę twarde. No nic. Ale największą zaletą, że można je zrobić właściwie ot tak, bo wszystkie składniki zawsze mam w domu i po nic nie trzeba biegać 🙂

  57. Ciasteczka są dobre, chociaż moje także nie wyrosły w górę – tylko w boki 🙂 Klejenie faktycznie ciężkie, ale dałam radę;) W smaku ciasteczka przypominają mi trochę Murzynki, ale są mięciutkie:D

  58. Nie mam pojęcia, jak wszystko zgodnie z przepisem nie powinny wyjść płaskie. Może proszek do pieczenia był zwietrzały?

  59. wyszły mi całkiem płaskie:/ nie wiem dlaczego… zrobiłam wszytsko zgodnie z przepisem, kulki były bardzo małe ok. 1cm średnicy, dodałam tylko zamiast KASI, masło… po upieczeniu ciastka wyglądały jak plackii były bardzo twarde ;/ CO SIĘ STAŁO? CO ZROBIŁAM NIE TAK?

  60. W rzeczy samej:). Bardzo do serca sobie wzialem te "małe kuleczki" i robilem takie 1-1,5cm (srednica). Szybko zeszły. Dziekuję za prosty i szybki przepis.

  61. Śliczne Ci wyszły!
    ale bardzo, bardzo dużo z podwójnej porcji wyszło sztuk, chyba były mega-małe 😉
    pozdrawiam 🙂

  62. Faktycznie dobre ciasteczka. I ten cukier puder – swietny efekt wizualny (smakowy tez).
    Ciasto, potwierdzam, ma tendencje do klejenia sie, ale tylko wtedy gdy dluzej w cieplym lezy. Problem rozwiazalem wsadzajac ciasto na chwile (5-10 min) do zamrazarki pomiedzy kolejnymi "klejeniami" :). Z podwojonych skladnikow wyszly mi 2 pelne blachy ciastek (ponad 80 sztuk), ktore rozeszly sie w rodzinnym gronie zanim zdazyly wystygnac :).
    Polecam.

    Tak u mnie wygladaly: http://www.vpx.pl/up/20080225/115636edbb005a6e96db8129190e3b0746723462073.jpg

  63. na zdjeciu wygladaly tak pysznie, ze postanowilam je zrobic 🙂 rzeczywiscie wygladaja super, smakuja tez, chociaz niezbyt slodkie, raczej mocno czekoladowe. zrobienie ich to niezla gimnastyka 😉 i rzeczywiscie baaardzo rosna, wrecz rozplywaja sie na blaszcie, wiec nie trzeba sie specjalnie trudzic nad formowaniem kul. mysle, ze nabieranie masy lyzeczka wystarczy, bo rece umoczone w wodzie plus cukier puder sprawiaja, ze cukier wychodzi troche "mokry". ogolem smaczne, polecam 🙂

  64. Jakie one sa sliczne!!! Wygladają jak pokryte sniegiem a ze swiezej ziemi wychodzi swiezy wiosenny listek ! NO boskie po prostu !!! Mistrzowskie zdjecia, mistrzowskie ciasteczka. Podziwiam !!! 🙂

  65. Dziękuję 🙂
    z wyglądu jak popękane, ale bez czekolady (same kakao), i trochę inna puszystość i konsystencja, choć smak podobny 🙂

    Nie!! Nie pół kilo maki i nie kostka masła!! :DD
    Tak jak napisałam, wydaje się mało, ale to przepis na zaledwie 15 małych ciasteczek … tak dla każdego na podwieczorek…

    pozdrawiam ciepło 🙂

  66. Rozumiem , że chodzi o 500g mąki i 250 g masła ? 🙂
    Dorotus , podziwiam i gratuluję talentu. Korzystam z wielu przepisów , pięknie potrafisz opisać , pokazać … to wszystko przemawia do wyobraźni.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za wytrwałość .

  67. Dorotus, ja już podczas ładowania strony nie mogę się doczekac i podniecam się, czy zobaczę coś nowego, czy nie 😀
    I Ty masz zawsze takie ładne zdjęcia… Pozdrawiam ciepło – trufłowo 🙂

  68. Dziękuję 🙂
    Ludowa, no cieżko, wszystkie są dobre i mocno czekoladowe, to zależy czego oczekujesz 😉
    Te są najdelikatniejsze ale najgorzej sie je kulkuje, bo się lepią, choć efekt jest niesamowity.
    Crinkles są bardziej zwięzłe i mocniej czekoladowe, mniej delikatne od tych pierwszych, choć też miękkie 😀
    A potrójnie czekoladowe są najbardziej żujące ze wszystkich, ale również wspaniałe.
    Wszystkie polecam :DD

  69. Piękne, piękne!
    Dorotuuus, ja Cię jeszcze pomęczę 😀 Bo wahałam się między Popękanymi ciastkami czekoladowymi oraz Ciastkami potrójnie czekoladowymi, też u Ciebie na blogu, a teraz jeszcze te doszły… Które najbardziej polecasz z tych trzech? Tak szczerze?

    …Osiołkowi w żłoby dano… 😉