Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci





9 listopada 2017

Dammsugare

szwedzkie punschrullar znane także jako słodkie "odkurzacze"


Dammsugare

Staromodne szwedzkie pralinki dammsugare ("odkurzacze"), w wykonaniu przypominające polskie bajaderki. Zużywamy do nich resztki ciast lub ciasteczek (stąd może i ich nazwa, wszak sprzątamy szafki ;-). A może nazwa pochodzi od ich wyglądu, ponieważ ciasto formujemy na kształt starego modelu odkurzacza popularnego w Szwecji kilka dekad temu? Druga i równie popularna nazwa tych łakoci to punschrullar (od likieru, który dodajemy do ciasta). Niezależnie od nazwy, są pyszne! Warto pokusić się i specjalnie do nich zakupić aromat arakowy, nie za często używany w dzisiejszej kuchni. Podajcie je z fliżanką herbaty lub kawy podczas fiki, małej przerwy na relaks i wytchnienie od wszystkiego :-).



Dammsugare można przygotować nie tylko z resztek ciastek, ale i różnych ciast (bez kremu). Użyjcie wilgotnych ciast ucieranych, nadają się również ciasta czekoladowe i 'klejące' typu brownie. Wtedy postępujcie według poniższego przepisu, ale zamiast ciastek dodajcie 250 g ciasta i zredukujcie ilość masła ze 150 g do 75 g. Tak naprawdę proporcje dodatków będą zależeć od rodzaju ciasta, jakie użyjecie; warto mieć pod ręką dodatkową łyżkę kremówki lub masła by nadać im poprawną i łatwą do wyrabiania konsystencję.

Składniki na 20 sztuk:

  • 200 g ciastek, mocno pokruszonych (może to być mieszanka różnych ciastek)
  • 150 masła, w temperaturze pokojowej
  • 2 łyżki zmielonych migdałów
  • 2 - 3 łyżki kakao (jeśli ciastka były czekoladowe dodaję mniejszą ilość)
  • 2 łyżki cukru pudru (lub do smaku)
  • 3 łyżki Punschu (likier arakowy) lub ciemnego rumu (lub 1 łyżeczka aromatu arakowego lub rumowego)
  • 2 łyżki śmietany kremówki 30% lub 36%

Wszystkie składniki umieścić w malakserze i zmiksować do otrzymania gęstej, w miarę jednolitej masy pralinkowej (widoczne kawałki ciastek są jak najbardziej ok!). Przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą i włożyć do lodówki do zastygnięcia - z masy powinno łatwo dać się uformować wałeczek. 

Podsypując delikatnie cukrem pudrem, by masa nie kleiła się do blatu, uformować 3 wałeczki o średnicy około 1,5 cm średnicy. Schłodzić.

Dodatkowo:

  • 350 g masy marcepanowej
  • barwnik spożywczy w kolorze limonki (oryginalnie nie są tak trawiastozielone, jak u mnie, choć oczywiście nie wpływa to na smak ;-).
  • 75 g czekolady deserowej lub gorzkiej, rozpuszczonej

Masę marcepanową wyrobić z odrobiną barwnika spożywczego by ją zabarwić na zielony kolor. Delikatnie podsypując cukrem pudrem rozwałkować na placek grubości około 3 mm. Na rozwałkowanym marcepanie umieścić pierwszy z wałeczków i owinąć go w marcepan odcinając jego nadmiar. Tak samo postąpić z pozostałymi wałeczkami. 

Każdy z wałeczków pokroić nożem na 5 cm kawałki, schłodzić.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Maczać w niej oba końce "odkurzaczy" i odkładać na kratkę lub papier do pieczenia do zastygnięcia czekolady. 

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :-).

Dammsugare

Źródło inspiracji - AnnesMat.


Dodaj komentarz
Komentarze (16)
Gość: Magda
27.02.2018 13:01 odpowiedz
Czy ten kolor to leaf green czy kelly green z Wiltona? (Czy moze jeszcze jakis inny) Moj maz jest fanem tych ciastek i planuje zrobic mu niespodzianke.
Dorota, Moje Wypieki
27.02.2018 14:19 odpowiedz
Tak, te 2 pomieszane, ale lepiej użyć koloru limonki, kolor powinien być inny, bardziej jak ten - link.
Gość: Izabela
18.01.2018 14:01 odpowiedz
Napisz mi proszę, czy mogę zamiast masy marcepanowej(której strasznie nie lubię) użyć fondanta?
Dorota, Moje Wypieki
19.01.2018 12:02 odpowiedz
Tak.
Gość: Janina Zaręba
04.12.2017 14:19 odpowiedz
Wyglądają tak cudownie!
Agnieszka29-ciasteczkowypotwór profil
10.11.2017 14:16 odpowiedz
Planuję je zrobić ,gdyż zakochałam się w wersji z Ikei i nigdzie indziej nie można ich dostać. Mam tylko pytanie: ile można je przechowywać i czy metalowa puszka jest do tego celu ok ? Jakich ciastek Ty użyłaś do ich zrobienia? Pozdrawiam i serdeczne dzięki za ten przepis!
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2017 14:26 odpowiedz
Najlepiej przechowywać w lodówce, jeśi mają być przechowywane przez dłuższy okres czasu, ale dobrze spisują się podane w temp. pokojowej na imprezie. Użyłam resztek herbatników i biszkoptów ;-).
pozdrawiam
pusia53 profil
09.11.2017 17:21 odpowiedz
Dorotko, wyglądają wspaniale i pewnie tak smakują. Jadłam oryginalne przywiezione ze Szwecjii oraz kupiłam kiedyś w Lidlu. Skuszę się kiedyś i zrobię. Pozdrawiam.

Kuraniedomowa profil
09.11.2017 15:38 odpowiedz
Piękne! Doroto, jakich barwników używasz? Mam kiepskie doświadczenie z barwnikami w proszku, a pokusiłem sie kiedyś i zakupiłam cała paletę kolorów
Dorota, Moje Wypieki
10.11.2017 14:14 odpowiedz
Barwników Wiltona w kubeczkach.
Gość: mopswkuchni
09.11.2017 15:08 odpowiedz
Bardzo podobają mi się te ciasteczka. Fajnie jest poznać nowy skandynawski przepis. Nieśmiało zapraszam do zgłoszenia przepisu do mojej akcji :)
09.11.2017 14:58 odpowiedz
W składnikach niemal podobne jak duńskie Træstammer, one jednak są wzbogacone o dżem, malinowy koniecznie i nie są kolorowe, bo mają przypominać kłodę drewna (stąd nazwa). Taka ciekawostka. Twoje przepięknie wyszły :-)
09.11.2017 11:03 odpowiedz
Robię odkurzacze od lat i uwielbiam! Uważam, że domowe są o niebo lepsze od tych, które można znaleźć w Ikei :)
Gość: doncia
09.11.2017 11:23 odpowiedz
W Ikea to sa dammsugare tylko z chemia w srodku
Gość: Ewa z dalekiej Kanady
10.11.2017 02:05 odpowiedz
doncia : Masz racje. Tylko domowe , swoje wypieki daja nam gwarancje co do skladnikow.
O wspanialym smaku domowych wypiekow nawet nie wspominam. U Pani Doroty mamy,
my uczestniczki tego forum , dlug wdziecznosci na zawsze.
Pozdrawiam.
Gość: Elwira
09.11.2017 10:42 odpowiedz
Wyglądają przepięknie i z pewnością równie smakują! Brawo TY! Jak zawsze, zresztą!



Składniki / tagi