Komentarze (197)

Domowe czekoladki Reese's

Popularne i baardzo lubiane, choć ja zapoznałam się z nimi zupełnie niedawno (rzadko kupujemy gotowe słodycze). Okazało się, że dzieci za nimi przepadają a mąż nie może się od nich oderwać ;-). Połączenie słodkiego i słonego jest tutaj bardzo wyraźne; to czekoladki dla fanów masła orzechowego. I o ile wszędzie dodaję czekoladę gorzką (znacie mnie już od tej strony) tutaj pasuje wyłącznie czekolada mleczna; dodałam odrobinę gorzkiej dla ograniczenia dużej słodyczy. Wykonanie jest ekspresowe, smak obłędny, zatem do dzieła!

Składniki na 15 – 20 sztuk:

  • pół szklanki masła orzechowego gładkiego lub z kawałkami orzeszków
  • 1/4 szklanki i 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżeczka pasty z wanilii lub ekstraktu z wanilii
  • duża szczypta soli
  • 250 g mlecznej czekolady
  • 50 g gorzkiej czekolady

Pierwsze 4 składniki umieścić w misie miksera i zmiksować (lub po prostu porządnie wymieszać łyżką) do otrzymania gładkiej, w miarę plastycznej masy orzechowej.

Czekoladę mleczną i gorzką połamać lub posiekać, roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali.

Przygotować małe papilotki na pralinki. Na dno każdej papilotki wylać 1 łyżeczkę roztopionej czekolady, pędzelkiem wysmarować boki papilotek. Schłodzić w lodówce do momentu całkowitego zastygnięcia czekolady.

Z masy orzechowej uformować kulki wielkości orzecha laskowego. Umieścić w papilotkach. Pralinki zalać czekoladą, około 1 łyżeczki na każdą pralinkę, wyrównać. Schłodzić w lodówce do całkowitego zastygnięcia.

Po tym czasie wyjąć z lodówki, podawać.

Nie ma konieczności przechowywania w lodówce (jeśli mają być przechowywane przez dłuższy okres czasu – można to zrobić).

Uwaga: jeśli używacie foremek na czekoladki, ilość czekolady może się różnić od ilości potrzebnej do mini-papilotek. Warto najpierw roztopić mniej czekolady np. 200 g.

Smacznego :-).

Domowe czekoladki Reese's

Domowe czekoladki Reese's

Domowe czekoladki Reese's

Domowe czekoladki Reese's

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 197 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. mam bardzo rzadkie masło orzechowe, ale rewelacyjnie pyszne. chciałabym nei dodawac cukru pudru. jak inaczej moge zagęścić masę?

      1. dziękuję. to już lepiej cukier, i nie miałam racji – jest potrzebny, z cukrem smakują lepiej, szczególnie z gorzką czekoladą. a gdyby zagęścić mąką z orzechów – czyli startymi na pył orzechami?

  2. Dzień dobry,
    Przymierzam się właśnie do zrobienia tych czekoladek i zastanawiam się czy można je zrobić w polewie czekoladowej złożonej ze śmietanki kremówki i czekolady.
    Sama roztopiona czekolada po schłodzeniu w lodówce będzie dość twarda, a potem bardzo szybko rozpuszcza się w palach, zastanawiam sie więc który z innych przepisów na polewę czekoladową mógłby także mieć zastosowanie.

    1. Nie, taka polewa z czekolady i kremówki będzie zbyt rzadka.
      Jeśli czekolada ma się nie rozpuszczać w palcach proszę ją najpierw zatemperować (nie mam tego procesu wyjaśnionego na blogu, ale wystarczy wygooglać).

  3. To jest moje uzależnienie… Mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolacje… Ja do nadzienie nie dodaje ani cukru pudru, ani masła. Same orzeszki i sól. Masło orz chowe robię sama, dzięki temu są jeszcze smaczniejsze! Próbowałam oryginału i zdecydowanie wolę wersję domową!
    Najlepsze czekoladki na świecie! Nie wiem kto wymyślił masło orzechowe i czekoladę, ale według mnie powinien dostać Nobla!
    Czekoladki zrobiłam na Dzień Mamy i dałam jako bombonierka handmade. Oprócz Reese’s są także mini chocolate chip cookies, raffaello i makaroniki ️
    Pozdrawiam 🙂

    1. Ślicznie wyglądają, aż mi się zachciało zrobić. 🙂 I znów zmieniam kolejność moich słodkości do zrobienia 🙂

  4. A można je zrobić w formie kulek oblanych czekolada? Jak w przepisie na pralinki z masła orzechowego? (nie mam odpowiednich foremek) pozdrawiam

  5. Są cuuuudowne. Rzucam się na wszystko gdzie pisze "masło orzechowe" (i "karmel" niestety), dobrałam się też do oryginalnych Reese’s ale nic nie dosięga do pięt (do papilotek?:)) tym tutaj. Polecam i dziękuję za wszystkie osładzajace życie przepisy 🙂

  6. Uwielbiam Pani blog za pyszne i proste przepisy, które zawsze wychodzą ale i za to że znajduję tu smaki za którymi bardzo tęsknię. Uwielbiam te pralinki, a z Pani przepisu smakują jak orginalne.

    1. Cały komentarz mi zjadło… zrobiłyśmy wspólnie z córką na jej jutrzejsze 12-ste urodziny. Dominika uwielbia masło orzechowe i domowe reese’s bardzo jej zasmakowało. Na pewno nie raz je jeszcze zrobimy

  7. Hej, mam pytanie: czy to nadzienie jest takie samo jak w oryginalnych czekoladkach Reeses? W oryginale jest takie słonawe, mało słodkie i jakby suche i kruche… mam wrażenie, że jest tam odtłuszczone masło orzechowe w jakiś sposób.

    1. Na pewno nie jest identycznie takie samo, nikt nie zna dokładnie składu. Ale jest do złudzenia podobne. Spróbuj :-).

    1. można dodać kał nawet , przepraszam ale jeżeli jest przepis na reese’s które są z masłem orzechowym to nie można doać niczego innego – nie wiem kur…. – przepis na bigos – czy można dodać zamiast kapusty cebulę ?

  8. Skorzystalam z pomyslu Aga Z. Na sposob robienia i przyznaje idzie to super szybko,mam pytanie do pani Doroty: tak sie napalilam i zrobilam juz je dzisiaj na urodziny synka ktore ma Za miesiac …pytanie: lepiej trzymac w lodowce Czy zamrozic?dziekuje z gory Za odpowiedz

    1. W lodówce nie wytrzymają tak długo, lepiej zamrozić, ale wtedy czekolada może się ładnie nie prezentować po odmrożeniu.
      pozdrawiam

  9. Najlepsze pralinki na tym blogu! Dorotko,chciałabym zrobić nadzienie wykorzystując lemon curd,sam w sobie jest chyba trochę zbyt płynny,czym mogę go zagęścić?pozdrawiam!

    1. Jadłam kiedyś gorzką czekoladę z nadzieniem lemon curd i miał swoją konsystencję i było ok :-). Można dodać skrobi ziemniaczanej lub dodatkowe żółtko.
      pozdrawiam 🙂

  10. Dopadła i mnie mania czekoladkowania – moje pierwsze czekoladki w nieco większych papilotkach też były pyszne 🙂

  11. Pani Dorotooo…. GENIALNE 🙂
    Masło orzechowe oczywiście własnej roboty,jednak ja do tych czekoladek wolę samo masło bez dodatku wanilij i cukru pudru ,za to z większą ilością soli hehehe

  12. Cudowne !
    Użyłam czekolady deserowej + Milka, a w środku krem czekoladowy bez cukru i soli – taki "dostałam" od męża wysłanego na zakupy z listą (smakuje jak nie słodka chałwa, ale według mnie – o dziwo – bardzo dobra ;))) Z ostatnich wypieków zostało mi trochę zmielonych sucharków więc również wylądowały w nadzieniu.
    Czekoladki są wspaniałe, chrupkie, nie takie słodkie, idealne 😉

  13. zdecydowanie najlepsze pralinki jakie jadłam! Robiłam je już kilka razy i za każdym, efekt jest dokładnie taki sam!- znikają w mgnieniu oka! 🙂
    Ostatnio dodałam do masy orzechowej troszkę pokruszonych krakersów- bardzo smaczne były!
    dziękuje za przepis i całym sercem polecam wszystkim niezdecydowanym! 😀

  14. Pytanko: skąd na rozpuszczonej i zastygniętej ponownie czekoladzie mogą brać się ciemne kropeczki? Zrobiłam ostatnio pomarańczki w czekoladzie i czekoladki luzem, specjalnie nie trzymałam ich za długo w lodówce, by nie zbielały, ale i tak wystąpiła… anomalia 😉 Na gładkiej mlecznej czekoladzie pojawiły się okrągłe przebarwione kropki, nieduże (jakieś 3mm) ale jest ich kilkanaście… i denerwują 😉

    1. Czy wyglądają podobnie jak te?
      To proces nazywany 'kwitnieniem czekolady', spowodowany tłuszczem. W dużym skrócie – masło kakaowe roztapia się i oddziela od pozostałych składników czekolady, podchodzi do powierzchni czekolady i pozostawia takie wykwity. Prawdopodobnie czekolada została zbyt mocno podgrzana podczas temperowania/roztapiania. Na pewno można więcej szczegółowych informacji wygooglować na stronach poświęconych czekoladzie :).
      Aby być pewnym, że czekolady nie przegrzejemy można zakupić termometr cukierniczy i mierzyć temp. podczas roztapiania czekolady.. Jak dojrzeję do postu o temperowaniu na pewno ukaże się na blogu ;-).

      1. Oo! Moje nie są aż tak malownicze, ale to chyba ten sam objaw 🙂 Dziękuję za odpowiedź! To całkiem możliwe, że się przegrzała, bo do termometru jeszcze nie dorosłam 😉 ale pewnie będzie trzeba, bo taka przegrzana podobno również połysk traci.
        Pozdrawiam i życzę szybkiego dojrzewania do postu 🙂

    1. To są zwykłe papilotki, ale rozmiar mini, dostępne w większości sklepów online z artykułami do pieczenia. Można zrobić w dużych papilotkach, ale wtedy rozmiar czekoladek będzie bardzo duży (a są dość sycące).

      1. Poszukam, ale czy jeśli zrobiłabym taką samą ilość wszystkiego i po 2 łyżki czekalady na papilotkę to powinno wyjsc tyle samo co w małych tylko inny kształt?

        1. Tak, wyjdą większe, bardziej płaskie. Ale i takie też są Reeses (mają różne kształty). Wyjdzie ich jednak mniej, może o połowę?

  15. W przepisie podałaś (zaraz pod masłem orzechowym): 1/4 szklanki i 1 łyżka cukru pudru.
    Moje pytanie: 1/4 szklanki czego??
    Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

  16. Zrobiłam te czekoladki 2 razy. 1. raz z czekoladą i masą orzechową taką jak w przepisie, 2. raz z czekoladą gorzką i samym masłem orzechowym. "Moja" wersja wszystkim bardziej smakuje, choć to pewnie kwestia gustu.

  17. zrobiłam na święta, poszły w pierwszy dzień 🙂
    są pyszne, łatwe do zrobienia, i znikają w niewyjaśnionych okolicznościach
    polecam!

  18. Witam!Prosze o opinie czy po zrobieniu czekolada jest twarda jak zwykla czekolada?I ile wychodzi czekoladek z tego przepisu?Jak najlepiej przechowac je do ok tydz czasu?

    1. A na końcu przepisu "Nie ma konieczności przechowywania w lodówce (jeśli mają być przechowywane przez dłuższy okres czasu – można to zrobić)." 
      Tak, czekolada po roztopieniu i stężeniu jest z powrotem twardą czekoladą. Nadzienie jest miękkie.

  19. Nie myślałam, że to będzie aż tak dobre! Spodziewałam się zdecydowanego przesłodzenia, ale słodka czekolada i słone masło orzechowe idealnie się komponują. Pomysł fantastyczny, pewnie niejednokrotnie do niego wrócę 🙂
    Ilość czekoladek zależy od wielkości kulek nadzienia. Mi wyszło 25 sztuk, ale składniki na nadzienie dawałam i mieszałam trochę na oko, więc ostatecznie czekolady też musiałam dać więcej (300 + 100 g).

  20. Przepyszne, szkoda, że zrobione na specjalną okazję bo zjadłabym już połowę. Następnym razem zrobię w dużych papilotkach do muffinek:-) i grubiej posmaruję czekoladą brzegi papilotek.

      1. Dziękuję Małgosiu, nie sądziłam, że mogą tak dobrze smakować. Choć przyznaję podchodziłam do nich z dystansem i dlatego zrobiłam z połowy porcji w mini papilotkach pralinkowych. Pozdrawiam 🙂

  21. U-wiel-biam te czekoladki…..:):) Tak żałowałam, że w Polsce nie można ich dostać, a teraz.. okazało się, że zrobienie własnych zajmuje razem ze schłodzeniem jakieś pół godziny!:D Serce roście:)
    Idealny pomysł na poczęstunek "na ostatnią chwilę" oraz wtedy, gdy akurat piekarnika niet (tak jak u mnie wczoraj;). Goście nie mogli się oderwać:) Fantastyczne.

      1. Dziękuję bardzo. Nie wiem czy można podawać w komentarzach markę produktów. Napiszę więc, że to była polska czekolada z Krakowa 🙂

  22. Dorotko a czy to jest zapowiedź nowej serii przepisów tym razem na czekoladki? 😀 hmmm jeśli tak to może moje ukochane miętowe w gorzkiej czekoladzie znajdę wśród przepisów 😀

  23. Dorotko najprawdopodobniej właśnie podałaś przepis na czekoladkę, której smak chodzi za mną od dzieciństwa… pamiętam, że pojechałam z rodzicami do jakiejś dalekiej rodziny i zostałam tam poczęstowana niemiecką czekoladką, która miała słone nadzienie – to była dla mnie rozkosz podniebienia! Nigdy od tamtej pory nie udało mi się zjeść czegoś podobnego i w sumie straciłam nadzieję – od tego czasu minęło chyba 30 (!) lat, obawiam się że już takich czekoladek nawet nie ma. Nie pozostaje mi nic innego jak spróbować zrobić pierwszy raz w życiu własne czekoladki, może to będzie to! 😀

    1. Witam serdecznie, na bloga trafiłam pare dni temu i jestem zachwycona. Jestem w domu na dwutygodniowym zwolnieniu wiec tak mnie natchnęło, żeby coś smacznego, nowego dla rodzinki zrobić. Trafiłam na przepis na czekoladki Reed’s i dzisiaj udało mi sie je zrobić. Efekt przeszedł moje oczekiwania!!! Wyszły przepyszne mimo ze w trakcie przygotowań miałam chwile zwątpienia czy nie bedą mdłe, czy odejdą od papilotek.. Wyszły rewelacyjne. Nie moge sie doczekać aż mąż i syn wrócą do domu i spróbują sami :)) dodam ze tez zrobiłam je za jednym zamachem a wiec wylalam czekoladę, na to od razu porcja kremu z orzechów i zalałam cienka warstwa czekolady. Po pół godziny chłodzenia w lodowce były gotowe! Polecam!

  24. hehe na jednym ze zdjec te czekoiladki wygladaja jak ostrygi na talerzu ulozone w gwiazde 🙂 czemu nie ?! to tez smaczne i postne w dodatku. Osobiscie wole ganache od pralinek, ale kazdy ma swoje smaki i aromaty, gusta i gusciki. Wole czarna od mlecznej, choc ostatnio zajadam sie tabliczkami mlecznej z paletkami karamelu. Nie, w ciazy nie jestem ! 🙂

  25. Pyszności :)Robilam takie ale z gorzkiej Czekolady i bez cukru bo jestem na diecie, ale też takie z własnej czekolady z oleju kokosowego ,polecam :p

  26. Zrobiłam wczoraj. Bardzo smaczne.
    Proporcji trzymałam się ściśle, sposobu wykonania już nie. I myślę że wyszło mi to na dobre, gdyż zrobiłam je migiem.
    Nie chłodziłam pralinek etapowo, tylko od razu wszystko włożyłam do papilotek (płynna czekolada bez smarowania boków i innych takich, kuleczka masy orzechowej-pięknie zatopiła się w płynnej czekoladzie i znów łyżeczka płynnej czekolady).
    Poszczególne smaki przez powyższy zabieg nie wymieszały się, czego początkowo trochę się obawiałam.
    Polecam przepis p.Doroty !!! Jak zwykle 🙂

    1. Potwierdzam! Zatopiłam kuleczki z masy orzechowej ( powstałej TYLKO ze zmielonych orzechów) w czekoladzie i już. Wyszły pyszne. A przygotowanie- niecałe 10 minut włącznie z myciem miseczki po roztopionej czekoladzie:) Polecam

  27. Cudowne 🙂
    Pomyliłam się jedynie w ilości masła 😀 ale nic się nie zmarnowało 😉 nadmiar zjadłam łyżką 😉 😀 Więcej czekolady nie miałam 🙂

  28. Uzależniający smak:)

    Nie miałam małych papilotek, więc użyłam dużych, do zwykłych muffinów.. Na kilka gryzów:) I tak są super!

    1. mmm wieki temu też nie miałam małych papilotek ni foremek i robiłam jak Ty w dużych tylko orzeszki dorzucałam na podobieństwo snikersów oj narobiłyście smaka, pyszkości 🙂

    2. Papilotki do muffinkow z ikei sa idealne bo maja węższy spód i pralinki wychodzą średniej wielkości. Takie typowe muffinkowe wydaje mi sie ze sa trochę za duże… No chyba ze ktoś ma wyjątkowego smaka na Reed’s 🙂

  29. Tych czekoladek jeszcze nie widziałam w Polsce.
    Ja je znam z Ameryki i są na prawdę przepyszne!
    Bardzo się cieszę że teraz sama je mogę zrobić i po latach znowu poczuć ten smak!
    Bardzo dziękuję za przepis 😀

  30. Pierwsze słyszę o takich czekoladkach, ale ja z tych nie kupujących słodyczy. A takie pralinki robiłam już dawno temu, ale w moim przypadku na odwrót – tylko z gorzką czekoladą 🙂

    1. Ja dysponuję papilotkami na pralinki o dolnej średnicy 1,5 cm, a górna średnica ok. 3,5 cm. Natomiast wysokość 1,5 – 1,7 cm., więc też nie wiem, czy to o takie Dorotko chodzi papilotki?

    2. To są najmniejsze papilotki, do pralinek. One są w różnych rozmiarach, moje standardowe miały 3 cm na dole. Nika ma jeszcze mniejsze :).

  31. Oj jakie te czekoladki muszą być dobre. Mój mąż lata i szuka papilotek… i nigdzie nie ma:( zostaje mi zamówić przez internet…szkoda tylko, że trzeba będzie na nie poczekać…składniki czekają w gotowości…mam nadzieję, że dotrwają…:)))

  32. Robiłam je kilka lat temu z przepisu Nigelli (przepis znajduje się w książce "Nigella świątecznie"). Zamówiłam do tego śliczne złote minipapilotki i złote kuleczki dzięki czemu wykorzystałam je jako winietki na swoim ślubie. Każdy na swoim talerzyku miał taką właśnie złoto-czekoladową babeczkę, w którą wbita była na patyczku karteczka z imieniem i nazwiskiem każdego z gości. Wyszło przepięknie, a w smaku też całkiem całkiem 🙂

  33. takie 2 pytania:
    1) o ilość czekoladek: na zdjęciu czekoladki nie wyglądają na specjalnie duże, jednak po przeliczeniu 300 g czekolady na 15-20 sztuk wychodzi 1 rządek na sztukę. To dość sporo. Pytam, bo mam 1 foremkę na 15 czekoladek i nie chciałabym zostać z garnuszkiem płynnej czekolady (to znaczy chciałabym, ale mówię nie takie rozpuście ;))
    2) co daje cukier puder? bardzo zmienia smak i konsystencję masy orzechowej? bo jestem przyzwyczajona do gorzkiej czekolady, jak dam mleczną i jeszcze cukier to może być chyba dla mnie za słodkie.
    Muszę gdzieś dorwać pierwowzór.

    1. Czekoladki są wielkości małych papilotek, najmniejszego rozmiaru. Miałam przygotowane 200 g czekolady, ale u mnie okazało się to zbyt mało, musiałam dodać więcej, stąd 300 g w przepisie. 
      W foremce do czekoladek może to wyglądać zupełnie inaczej niż w papilotkach.
      Tak, cukier zmienia bardzo dużo – masło orzechowe staje się plastyczne, nie płynne, i przede wszystkim – smak! Bez cukru nie będą takie smaczne. A z gorzką czekoladą i bez cukru – może w ogóle niedobre. (tak, ja jestem fanką gorzkiej czekolady :).

    1. jako fanka masła orzechowego mogę polecić to z lidla, które pojawia się w tygodniu amerykańskim, góruje nad innymi, które kupowałam, bo ma w składzie 95% orzechów 🙂

    2. Masło Feliksa jest smaczne, ale pod względem zawartości orzechów ustępuje niestety innym, "niemarkowym". Obok wspomnianego już produktu z Lidla, warte polecenia jest smaczne i w dobrej cenie (choć jej nie podam, nie pamiętam dokładnie) masło orzechowe Peo’s. Ma wersję "gładką" i z kawałkami orzeszków, zawiera powyżej 90% arachidów. Produkowane jest w Indiach, a dostępne m.in. w sieci Kaufland.

  34. Wiem, ze sa tez reeses w gorzkiej czekoladzie, ale ich nie probowalam. czekoladki kocham, wiec zrobie je na pewno 🙂 i takie proste wykonanie, slicznie wygladaja!

    1. Wydaje mi się, że to jest naturalny kolor masła orzechowego (patrz kolor leżących obok orzeszków). Można wykorzystać sklepowe masło, można zrobić z domowego przepisu. Ważne – musi być słone. Masło naturalne solimy.

  35. Dzień dobry, szukam przepisu na coś, czym mogłabym poczęstować osoby z pracy (z okazji urodzin). Zespół liczy ok. 15 osób. Zależy mi na łatwym i szybkim przepisie. Będę wdzięczna za pomoc 🙂

  36. jakis czas temu w koncercie zyczen prosilam o te slodkosci,dziekuje,moge je w silikonowych foremkach zrobic?
    i jeszcze moze kiedys batoniki obst riegel?

    1. Nie, lepiej po prostu pominąć. Jeśli często piecze się ciasta i w domu jest pasta lub ekstrakt z wanilii (przepis na domowy ekstrakt jest na blogu) – można dodać, ale nie ma konieczności kupowania nowej buteleczki tylko ze wzg na pralinki. 

  37. Mam pytanie o rodzaj czekolady – nie przepadam za zbyt słodką, mleczną czekoladą, można zrobić z samej gorzkiej?

          1. Słone i gorzkie może być paskudne. Żeby nie było, że nie uprzedzałam :)))

          2. Lindt robi gorzką czekoladę z solą morską i jest rewelacyjna, na pewno wyjdzie smacznie 🙂

          3. Deserowa czekolada nie jest aż tak gorzka, więc może warto spróbować:) Nika, nie siej defetyzmu kulinarnego:))

          4. Cała_ona, ja piszę to co myślę, czego próbowałam i co mi nie smakuje i nikogo do niczego nie namawiam, każdy swój rozum ma. Mnie nie smakuje taki zestaw i nie zamierzam się mordować, no nie stać mnie na hipokryzję wobec siebie. Poza tym napisałam "może być", co nie oznacza, że "jest" dla każdego, dla mnie jest. 😉 Semantyka taka sobie. Waszak wiadomo, że nie to dobre, co dobre, ale to, co komu smakuje. :)))

    1. Generalnie wszystko można. Zależy, co komu smakuje… Ostatecznie z tego się nie strzela, więc zamiana czekolady nie powinna być problemem. Jeśli nie lubisz mlecznej, to nie ma się co katować.

    2. Pewnie zawsze można kombinować z przepisami, Dorota tyko napisała,że mleczna akurat tutaj lepiej pasuje 🙂

    3. Ja zrobilam porcje z mleczna a druga z gorzka dla meza bo lubi taka i byl zachwycony,takze kwestia smaku dla kazdego z osobna 🙂