Komentarze (524)

Domowy złocisty syrop (golden syrup)

Golden syrup (złocisty syrop) – częsty składnik wielu wypieków i deserów, trudno dostępny m.in. w Polsce. Jest idealny. Kolor, konsystencja i przejrzystość jak oryginalnego – może Wam przypominać płynny miód, ale tylko konsystencją; smak jest całkowicie inny – karmelowy, 'lizakowy' i lekko cytrynowy… Warto zrobić, zobaczycie, jak często Wam się przyda, nie tylko do przepisów i deserów z Moich Wypieków :-).

Składniki:

  • 200 g cukru
  • 50 g wody

W większym garnuszku umieścić cukier z wodą, wymieszać. Zagotować (od tego momentu nie mieszając!) na średniej mocy palnika. Gotować do momentu, aż cukier się skarmelizuje i całość będzie rzadka i będzie miała piękny ciemnozłoty kolor (nie przypalić – nada to gorzkiego posmaku). Zdjąć z palnika.

Ponadto:

  • 1 kg cukru
  • 600 g wrzącej wody
  • 2 łyżki soku z cytryny (można dać więcej)

Ostrożnie do gorącej mieszaniny dodać wrzącą wodę (reakcja będzie prawie wybuchowa – należy być bardzo ostrożnym!). Wsypać cukier i wlać sok z cytryny.

Wymieszać, zagotować i gotować na minimalnym ogniu przez 45 minut (nie mieszając w ogóle podczas gotowania!), aż syrop  trochę zgęstnieje (gorący syrop będzie miał niezbyt gęstą konsystencję, ale po wystudzeniu zgęstnieje). Jeśli mimo wszystko po wystudzeniu nie będzie wystarczająco gęsty, wystarczy go jeszcze raz przelać do garnuszka i pogotować. Jeśli będzie zbyt gęsty wystarczy dolać odrobinę goracej wody i wymieszać.

Wystudzić, przelać do słoiczków. Przechowywać w szafce w temperaturze pokojowej. Z przepisu otrzymacie około 1 litra golden syrupu.

Smacznego :-).

Przepis zaczerpnęłam z tej strony.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 524 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Chyba z lat temu byłam w Holandii i jadłam świetne naleśniki z pysznym sosem karmelowym…ostatnio zastanawiałam się co to za sos i chyba znalazłam bo wygląda identycznie
    Masakra 20 lat, a ja pamiętam wygląd i smak tego sosu

  2. Mam i ja
    Super smak następnym razem zrobię
    Jaśniejszy więcej cytryny
    Dziękuję Dorotko piekę i gotuję już od ponad 50 lat lecz dzięki tej stronie jestem
    profesjonalistka

  3. Dobry wieczór. Pani Doroto chylę czoła za wiedzę, poczucie smaku… Syrop się studzi. Jego barwa przypomina o morzu i bursztynach, a smak o dzieciństwie i lizakach w kształcie smoczka, może ktoś jeszcze pamięta tą niezapomnianą słodycz

  4. Super, syrop z tego przepisu wychodzi idealny, zrobiłam z połowy składników, następnym razem będę go krócej gotowała w drugim etapie np. o 5-10 minut , bo wyszedł bardzo gęsty, ma cudny kolor, głęboki smak i aromat.
    pozdrawiam

  5. Witam! Zrobiłam golden syrup z połowy porcji. Jest pyszny! Choć ja następnym razem pokuszę się o dodanie więcej cytryny. Moim zdaniem jej aromat jest wielkim atutem tego cudeńka.
    Mam pytanie czy golden syrup może zastąpić miód w czekoladzie plastycznej? Jeśli nigdy Pani o niej nie słyszała to postaram się Pani trochę przybliżyć ten temat, gdyż uważam, że jest to idealna alternatywa dla masy cukrowej. Jest mniej słodka, smaczniejsza i łatwiejsza w wykonaniu. Powstaje ona na skutek połączenia roztopionej czekolady (dowolnej: mlecznej, gorzkiej, białej – świetnie łączy się ze spożywczymi barwnikami) z miodem bądź syropem kukurydzianym. Ważne aby czekolada i miód/syrop kukurydziany miały podobną temperaturę. Na początku będzie wyglądała na zważoną w trakcie mieszania zacznie gęstnieć, aż powstanie z niej zbita kula, którą trzeba przyłożyć na podłoże, które będzie chłonąć tłuszcz. Co jakiś czas papier trzeba zmieniać do momentu aż czekolada nie będzie oddawała tłuszczu i będzie miała konsystencję plasteliny.
    Robię ją często do dekoracji, ale nie jem jej gdyż przeszkadza mi w niej posmak miodu, który jest wyczuwalny stąd moje pytanie.
    Podaję proporcje na czekoladę plastyczną jeśli chciałaby Pani kiedyś wypróbować ją do dekoracji:
    Na 100g czekolady:
    – gorzkiej 47g miodu/syropu kukurydzianego
    – mlecznej 40g miodu/syropu kukurydzianego
    – białej 34g miodu/syropu kukurydzianego
    Pozdrawiam i mam nadzieję że mój komentarz się Pani przyda 🙂

  6. Zrobiłam dzisiaj golden syrup, aż się kaczka zdziwiła, że mi wyszedł i w dodatku nie zmieścił się w słoiczku. Słodki i ma konsystencję miodu, zrobiłam z połowy składników, wkrótce będzie wykorzystany do bezy o smaku toffi. Pozdrawiam

  7. Witam, wczoraj w nocy robiłam po raz pierwszy ten syrop. Może komuś kto jest tak zakręcony jak ja 😉 przyda się mój komentarz. Przy etapie I zrobiła mi się skorupa, kolor był już złoty więc zdjęłam garnek z palnika bojąc się, że jeśli potrzymam dłużej to mi się przypali i dodałam wodę – zamiast wrzącej to ZIMNĄ!!!! Całkowicie zapomniałam, że miała być wrząca! Czekam na reakcję wybuchową a tu psss i tyle 😉 Szybko przeszukałam komentarze licząc na identyczny przypadek ;p, a że nie znalazłam stwierdziłam, że zaryzykuję i włączyłam palnik, żeby się woda z tą skorupą, którą wcześniej próbowałam wymieszać z zimną wodą – ciężko było i częściowo została – zagotowała. Kiedy tylko zaczęła kipieć, zmniejszyłam palnik i gotowałam równo 45 minut. Skorupa już w międzyczasie się roztopiła :)))) Garnek zdjęłam z płyty i rano patrzę, a tu… UDAŁO SIĘ :)))) Wyszedł piękny złoty niczym miód syrop!!! Nic nie musiałam rozrzedzać ani zagęszczać :))) Przelałam do słoików i będę się delektować widokiem 😉
    Satysfakcja gwarantowana 😉 ps. Dzięki Dorotko :)))) Kolejny cudowny przepis :)))

  8. Gotowałam wczoraj i za 2 podejściem wydawało się, że jest dobry. Pachniał lekko przypalonym ale w smaku wydaje się dobry. Co do konsystencji to jest bardziej jak olej niż płynny miód (był gotowany równo 45min). Czy w związku z tym zagotować jeszcze raz? Czy może nada się do masy marcepanowej i nugatu? Jeżeli mam zagotować jeszcze raz, to ile minut gotować? Jeszcze raz 45 min?

  9. Czy w ogóle jest sens próbować z garnkiem z podwójnym dnem, czy od razu można wyrzucić ten cukier do kosza? 🙂 Pozdrawiam i bardzo dziękuję za cudowną stronę.

  10. zrobilam. karmel wyszedl mi troche krzywo, znaczy w czesci garnuszka juz pomaranczowy a reszta ciagle biala wiec pokrecilam pare razy garnuszkiem przechylajac i zaraz zbrazowial caly. dolanie wody rzeczywiscie jest spektakularne. radze robic to przygotowujac garnuszek z wrzatkiem z dluga raczka i stac tak daleko jak reka siega bo szumi i syczy na maksa.
    dalam sok z jednej limonki i pieknie czuc jej smak i aromat.
    krotko mowiac: pycha!

  11. Więc syrop robiłam według przepisu ( i nawet drugi raz ) a jednak tym razem coś poszło nie tak. Niby wszystko pięknie. Jeszcze wczoraj z córka go podziwiałyśmy a tu dziś po wystudzeniu patrzę a on się już w połowie skrystalizował. Tak szybko to chyba jednak nie powinien. Jak ja mogę go uratować ?

    1. Podgrzałabym ponownie, dolewając trochę wody. Niestety nie wiem, czy da się odwrócić krystalizację.

  12. Pani Doroto.Mój syrop wyszedł bardzo gęsty.Przelewając go do słoika był tak gęsty,że "nakładał się"na kolejne warstwy.Spływa powoli,trocgę jak miód.Czy tak ma być?Czy może jest zbyt gęsty?Trzeba go może rozrcięczyć?

    1. Był za długo gotowany, trzeba go rozcieńczyć z wodą. Oby teraz nie poprawić go w drugą stronę ;-).

  13. Chciałabym na próbę zrobić z połowy porcji, bo litr syropu to dla mnie za dużo i w związku z tym mam pytanie: Czy zmniejszam tylko ilość z drugiej fazy przygotowań czy już na pierwszym etapie powinnam wziąć tylko 100g cukru i 25g wody???

  14. witam, wiem że poniżej padła już odpowiedź dotycząca zbyt długiego gotowania i żeby go potem rozcienczyc wodą, ja też popełniłam ten błąd i po podgrzaniu dodałam chyba za dużo wody, syrop nie oblepia łyżki ale też nie ma konsystencji wody i stąd moje pytanie czy mogę go wykorzystywać do przepisów czy jednak lepiej nie ryzykować że cos nie wyjdzie? pomimo to jest bardzo dobry

  15. Witam serdecznie 😉 takie małe pytanko, w przepisie gramatura wody podana jest w gramach – 600 g wrzącej wody, czy tak ma być czy są to jednak mililitry?

  16. Robiłam z 1/4 porcji i 20 minut to już za długo było – musiałam dolewać wody. Konsystencję sprawdzałam w czasie gotowania odbierając łyżkę i wlewając ją do małego metalowego kubeczka umieszczonego w zimnej wodzie – studzi się dosłownie chwilkę i łatwiej można się zorientować na jakim jesteśmy etapie (czy gotować, czy dolać wody) bez potrzeby czekania aż całość się wychłodzi 🙂

  17. To chyba nie jest Golden Syrup tylko cukierki się z tego robi! Ciekawe kto ten przepis wymyślił że to się robi Golden Syrup?.

  18. niestety nie udal sie,tzn myslalam ze tak,ale po wystudzeniu jest twardy jak kamien,a nie mieszalam ani razu,to co moglo pojsc nie tak? za dlugo gotowany?
    czy on jest juz do wyrzucenia? po podgrzaniu jest plynny znow

  19. Zrobiłam syrop z myślą o nugacie (który niestety się nie udał :P). Wyszedł bardzo ładny, o głębokim, bursztynowym kolorze. Mimo, że gorący pachniał trochę spalenizną to w smaku jest słodziutki bez odrobiny goryczki. Specjalnie dla niego kupiłam butelkę 😉
    Syrop ugotowałam z połowy składników i wyszedł wspaniale 🙂

  20. Pomocy! Wykonałam już drugie podejście, które zakończyło się fiaskiem. W pierwszym etapie, na powierzchni utworzyła się skorupa z wykrystalizowanego cukru. Na czym polega mój błąd i jak go naprawić?

    1. u mnie też na początku na powierzchni była skorupa, ale trzeba cierpliwie czekać dalej i nic nie mieszać …. w końcu i ta skorupa zacznie się krystalizować i zrobi się piękny karmel

  21. Nie wiem czemu nigdy wcześniej nie wiedziałam że to "coś" to jest golden syrup 🙂 Od lat przecież na bazie takiego właśnie golden syropu przygotowujemy tradycyjny w naszej rodzinie sos wigilijny z rodzynkami i migdałami, no ale jak to sos zagęszczamy go potem zasmażką i dodajemy bakalie. Cieszę się, że wreszcie się dowiedziałam, że można go zagęścić przez odparowanie i zamknąć w słoiczku na dłużej 🙂 Dziękuję za moje odkrycie dnia.

  22. Zrobiłam, ale syrop wyszedł straasznie ciemny. Pachniał trochę goryczą, ale w smaku nie jest gorzki. Co zrobiłam nie tak? Trzymałam go równe 45 minut, wszystko robiłam według przepisu 🙁 Czy kolor wpływa jakoś na jakość syropu?

  23. Pani Dorotko albo Dziewczyny, powiedzcie mi proszę, pod jaką kategorią można znaleźć przepisy na golden syrup, masę marcepanową, ekstrakty i wszystkie inne ważne "półprodukty"? 😉 Przeszukałam całą kategorię "inne", ale nie ma ich ani w przetworach, ani w pozostałych działach, może coś przeoczyłam? Skorzystałam z wyszukiwarki, ale podejrzewam, że osoba słabiej orientująca się w blogu może mieć kłopot podobny do mojego, lub wręcz nie trafić do celu 😉 Pozdrawiam serdecznie!

    1. Jest w kategoriach INNE w podpunkcie Z RÓŻNYCH STRON ŚWIATA, jako że ciasto to nie jest, deser też, przetwór żaden, to tam szukałam. Po polsku się nie nazywa to trafiłam bez pudła.

      1. Dzięki 🙂 też tam zaglądałam, pewnie przeoczyłam, a pomyślałam sobie, że wszelkie nie-deserowe i nie-ciastowe produkty mają może osobną kategorię.

  24. Bałam się tego syropu cholernie , no dobra może nie samego syropu ale wykonania . Odwlekałam, aż w końcu się odważyłam – robiłam krok po kroku dokładnie jak w przepisie i o to mój cudowny domowy Golden syrup !!
    Dziękuje po raz kolejny !!!

  25. Dziewczyny, czy któraś z was wie, czy norweski "lys sirup" ("jasny"), to to samo? Konstystencja i kolor zgadza się z opisem w komantarzach i przepisie, skład to "syrop cukrowy i sól" i chciałam się upewnić czy na pewno mam dobry produkt zanim zacznę piec. Dziękuję 🙂

  26. Udał się za pierwszym razem!:) Polecam przeczytanie wcześniej komentarzy, dzięki temu obyło się bez problemów nie do rozwiązania. Jednego w komentarzach nie znalazłam (albo przeoczyłam). Po zdjęciu z ognia garnka przy pierwszej fazie syrop od razu zastygł i jak wlałam wrzątek to zrobiły się grudki. Mimo to wsypałam cukier i wstawiłam na gaz. Wszystko się ładnie rozpuściło:) mieszałam do zagotowania a później już nie. Muszę przyznać że bardzo się bałam, że się nie uda i długo odkładałam ten przepis na później. Okazało się, że niepotrzebnie:)

  27. Podczas pierwszej fazy robi mi się cukrowa skorupka na górze i nie widać karmelu(jak przebijam skorupę był piękny syropek )…, co robię źle, czy przejść do drugiej fazy??

    1. Prawdopodobnie niepotrzebnie mieszasz podczas gotowania. Teraz musisz poczekać, aż te skorupka się rozpuści.

  28. Witam, tak się zastanawiam czy przypadkiem po tym zabiegu nie będzie to po prostu cukier inwertowany ( używany przez lodziarzy)?

  29. Mój syrop jest smaczny, ma piękny kolor, ale jest ciut za rzadki. Niestety mieszałam go podczas gotowania 🙁 . Mogę go użyć do masy piankowej? Czy dodać tam też miodu?

  30. Mój syrop wyszedł piękny i smaczny, ale nie jest aż tak gęsty jak trzeba. Zapomniała o tym, aby nie mieszać… Nada się od na marshmallow fluff? Czy po prostu do masy piankowej dodać też gęstego miodu?

  31. Dalam więcej soku cytrynowego i faktycznie czuć go w smaku. Rzeczywiście uratowałam pierwszą fazę dolewając wdy do scukrzonego cukru. Gotowało się dłużej, jakieś 55 minut i ciągle było rzadkie. Ale natychmiast jak wyłączyłam gaz, zaczęło gęstnieć. Wrzucę fotki jak przeleję do czegoś wyjściowego 😉

  32. Robi się właśnie. Z trzynastomiesięczną pomocnicą temat jest niełatwy, tym bardziej, że nie doczytałam oczywiście żeby nie mieszać i mikstura się scukrzyła. ALE: Dolałam odrobinę zimnej wody i dosypałam troszkę cukru i zostawiłam w spokoju – i rzeczywiście ładnie się cukier skarmelizował. Za to moment wlewania wrzątku – bezcenny! Teraz się gotuje na malutkim ogieńku, a cukier, który był przylepiony do dna po pierwszej fazie już sie rozpuścił i teraz jest piękny klarowny płyn. Sok cytrynowy przecedziłam przez zaparzacz do herbaty. Nie mogę sie doczekać aż minie te 45 minut 🙂

  33. ufff zrobiłam 😀 niby przepis wygląda banalnie, ale po pierwszej próbie nie wyszło, dlatego drugiej sie odrobinę bałam.
    Mam pytanię o konsystencję syrupu, czy musi być tak gęsta jak np. miodu? Mój wystygł i jest dość wodnisty (w porównaniu z miodem czy melasą). Czy mogę go zostawić, czy zaważy to na przyszłych wypiekach i lepiej go jeszcze raz przegotować?
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wspaniałe przepisy i odpowiedzi na wszystkie moje pytania 🙂

    1. Może kolejnym razem pójdzie lepiej :-). Tak, powinien być prawie tak gęsty jak miód, bardziej gęsty jak syrop klonowy.

  34. W końcu i ja doczekałem się własnego Golden syropu, nie obeszło się bez problemów ale jest! Troszkę jaśniejszy niż oryginał ale jeszcze ciepły więc może odrobinę ściemnieje. Dziękuję za przepis i pozdrawiam

  35. Jestem tu nowa i cieszę się że znalazłam ten blog choć przez Ciebie Dorotko spędzam w kuchni całe popołudnia aż do nocy! 😀 Pochwalę się i moim golden syrupem, miałam po drodze parę problemów najpierw cukier nie chciał się skrystalizować , potem po dolaniu wrzątku skrystalizowany cukier zrobił się twardy jak skała już myślałam że klops, ale mieszałam z pół godziny i się rozpuścił potem już gładko jednak czas wykonania u mnie to jakieś 1,5 godziny + gotowanie 50 min, ale jest jest piękny w kolorze i bardzo bardzo słodki w smaku 🙂 Dziękuję i pozdrawiam Twoja nowa fanka!

  36. Pierwsza próba nieudana, z białego syropu wyszedł znowu cukier. Drugie podejście nie mieszałam wcale, cukier ładnie się skarmelizował, wszystko poszło według planu 😉 Niestety po ostygnięciu, znów pojawiły się grudki cukru, za długo musiałam gotować. Trochę wody, ponowne zagotowanie i koniec. Wyszedł piękny, gęsty syrop, choć uważam, że odrobinkę za jasny. Nie próbowałam nigdy tego syropu, nie wiem jak powinien smakować. Jest bardzo słodki, ale nie czuję w nim konkretnie karmelu. Podpowiecie jak on Wam smakuje?

  37. Mieszkam teraz w UK, więc postanowiłam w końcu sprobowac tego słynnego syropu. W sklepie jednak kosztuje tyle, że o wiele bardziej opłaca się go zrobić samemu, szczególnie, że to bardzo proste 🙂
    Mój wyszedł idealny, kolor perfekcyjny zupelnie jak na Twoim zdjęciu.
    Cukier też mi się scukrzyl w pewnym momencie, bo zaczęłam mieszać, ale dodałam trochę wody i znów podgrzalam na małym ogniu, wszystko ładnie się rozpuscilo i skarmelizowalo.

  38. Przymierzam się do przygotowania golden syrupu. Może mi Pani powiedzieć jak gotować składniki z I etapu? Mam przygotować większy garnek z szerokim dnem, wlać wodę, wsypać cukier i gotować? Można mieszać? Mam gotować do całkowitego rozpuszczenia cukru? Cukier ma być rozpuszczony i całość bursztynowa? Nie ukrywam podchodzę do tego jak pies do jeża. Mam za sobą spalony karmel i przez to gorzki mazurek, a bardzo mi zależy aby wyszedł. W karmelu pisała Pani aby nie mieszać, tak nie mieszałam, że karmel być ciemno brązowy…

    1. Garnuszek ma być większy – muszą się w nim zmieścić składniki z 2 etapu, ale nie może być zbyt szeroki. Wtedy będzie cienka warstwa, będzie gotowała się zupełnie inaczej niż grubsza warstwa w mniejszym garnuszku. Dodajemy składniki, mieszamy, ale podczas gotowania juz NIE mieszamy, inaczej cukier się 'scukrzy'. Tak, cukier się całkowicie roztopi i zamieni się najpierw w przezroczysty syrop cukrowy, następnie zacznie nabierać złotego koloru. Należy dodać składniki z 2 etapu w odpowiednim momencie, nie za wcześnie – inaczej golden syrup będzie miał zbyt jasny kolor, nie za późno, by się karmel nie spalił.

      1. wydaje mi się że własnie zrobiłam ten syrop. Za pierwszym razem niepotrzebnie pomieszałam, więc mieszanina się scukrzyła. Za drugim, nie mieszałam, ale na górze pojawiła mi się skorupka, poszłam sprawdzić komentarze, czy to normalne, wracam – spalone. Za trzecim razem już nawet nie odchodziłam od kuchenki. Wyszło mi żółte złoto, bardziej jasne jak ciemne. Ale zapach…specyficzny, jak roztopiony cukierek. Robiłam z połowy porcji (aby było mniej strat) i gotowałam 45 minut, rzadkie jest, troszkę ściemniało. Ale smak…nie wiem czy słusznie porównuję z miodem? Mój syrop nie jest tak słodki, bardziej lekko cierpki. Może dlatego, że na połowę receptury dałam 3 łyżki soku z cytryny? Jest wyczuwalna jak dla mnie. Mam nadzieję, że to dlatego. Chciałabym narobić sporo syropu – jako połowiczny zamiennik miodu do pierniczków. W tym roku mój miodowy kurek z pasieki dziadziowej został zakręcony. Prawdziwego miodu starczy wyłącznie na piernik. A przy okazji, planuje Pani zamieścić jakiś przepis na pierniczki? Bo nie wiem czy mam się nastawiać na ewentualną zmianę planów odnośnie pierniczenia. A i jeszcze jedno… planuję zrobić pierniczki i ciasteczka z różnych stron świata. Wybór padł na greckie Melomakarona. W recepturze są filiżanki. To jest to samo co amerykańskie cup? Pozdrawiam i dziękuję za jakiekolwiek wskazówki.

        1. Co roku staram się zamieszczać nowe przepisy świąteczne, w tym roku zacznę na pewno w listopadzie :). Nie jestem pewna, czy pojawi się nowy przepis na pierniczki, najpierw sprawdzę czy będzie warty publikacji ;-). Tak, inny smak syropu na pewno jest od cytryny. 
          Tak, wydaje mi się, że są to cups czyli około 235 ml.
          Może też upiekę Melomakarona? 😉

          1. byłoby super 🙂 buszowałam po sieci w poszukiwaniu różnych pierniczków i ciastek. U Pani są szwedzkie, niemieckie, duńskie, holenderskie czy szwajcarskie, a podobno śnieżne kule pochodzą z Rosji. Na innym blogu znalazłam fińskie, no i dwie greckie perełki: Melomakarona i Kourabiedes. Niepodobne do naszych polskich z dużą ilością orzechów i miodu. No i nie wymagają leżakowania. Chyba się skuszę 🙂
            Pięknie dziękuję za wskazówki odnośnie golden syrupu. Zaopatrzę się w cukier i zrobię hurtową ilość. Sprawdzałam w wybranych przeze mnie przepisach na pierniczki, czy można zastępować miód. Pani wskazywała najczęściej na golden syrup, czy od niego pierniczki mają inny smak? Są jaśniejsze? Mniej…pierniczkowate, smakując jak zwykłe ciastka? Czy jeśli nie mam naturalnego miodu, to lepiej dać golden syrup czy sztuczny miód?

          2. Zapisałam sobie oba przepisy ;-). Golden syrup traktowałabym jak sztuczny miód. Nie mają miodowego posmaku ale też mniej twardnieją z jego dodatkiem. Można łączyć pół na pół :).

  39. Pani Dorotko. Po ostatnim robieniu została mi cała butelka tego syropu,niestety zgęstniał tak bardzo że nic nie drgnie nawet 😛 Czy da się go jakoś uratować,podgrzać np? Czy nadaje się do wyrzucenia? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam gorąco 🙂 Pani fsnka 😉

  40. Potrzebuje szybkiej odpowiedzi ! Dlaczego syrop po przelanu do buteleczki zrobił sie aż czarny prawie że! czy to dobrze czy źle? Co zrobic?

    1. Trudno mi powiedzieć, może będzie gotowy szybciej, trzeba patrzeć na wygląd syropu. Może ktoś w komentarzach już gotował z połowy – warto przejrzeć.
      pozdrawiam

  41. Pani Doroto… pytanie do eksperta 🙂 Poszukuję przepisu na "dark syrup"…. Może coś Pani podpowiedzieć? Spotkałam się z informacją, że jest to to samo co golden syrup, ale na cukrze trzcinowym… Czy to prawda?
    PS. Bardzo dziękuję za fantastyczne przepisy…. Czerpię z Pani strony pełnymi garściami 🙂

    1. Czy jest bardzo potrzebny akurat 'dark syrup'? Wydaje mi się, że to jest ciemny syrop kukurydziany, ale mogę się mylić. Myślę, że każdym przepisie można zastąpić go golden syrupem. Tak, można go zrobić z cukru trzcinowego :).
      pozdrawiam

      1. Bardzo dziękuję…. a ten syrop jest składnikiem tradycyjnych norweskich ciasteczek, na które nabrałam ogromnej ochoty 🙂 Zastąpię go "goldenem", myślę, że też będą pyszne …
        pozdrawiam

  42. Dorzucę mój komentarz.. udało się! W czasie I fazy karmelizowania cukru traciłam wiarę, że coś z tego będzie.. skorupa cukru na dnie garnka! ALE..czytałam inne komantarze i pocieszałam się, że może jednak się uda. Póki się nie paliło, to trzymałam na ogniu (elektrycznym: poziom 2-3) przez około 45 minut. Nic nie mieszałam. W końcu zwiększyłam poziom na 4 i nagle nastąpił ten niezwykły proces karmelizacji. Co za radość! Potem poszło już łatwo :)) Pozdrawiam panią Dorotę i wszystkie kuchareczki! Wesołych Świąt!

  43. "Moje wypieki" to dla mnie kultowa strona, ale ten akurat specjał mnie zupełnie nie rajcuje… Może dlatego, że nie jestem fanką "słodkich słodyczy", cukru zwykle sypię dużo mniej niż jest w przepisach. Kupiłam gotowca ze względu na użycie w niektórych przepisach na MW, ale zajadania "na żywca" np. na naleśnikach to sobie nie wyobrażam.

  44. Bardzo bałam się tego przepisu, byłam pewna, że mi się nie uda. Dzisiaj zaryzykowałam, na wszelki wypadek zrobiłam z połowy porcji. Udało się! Jeszcze stygnie, chociaż przelałam do słoiczków zupełnie rzadki (gotowałam prawie godzinę), ale jak zanurzyłam łyżkę i poczekałam aż wystygnie to się zrobił gęsty i fajny, ale jestem dobrej myśli 😉

  45. A może jakaś wskazówka, jeśli chodzi o pierwszy etap robienia syropu (gotowanie cukru z wodą, aż cukier się skarmelizuje). Może podpowiesz do ilu stopni ma się to gotować, jeśli użyłabym termometru cukierniczego? 🙂 Przynajmniej wiem, że wtedy by się udało 😉
    Bo już się tyyyle czasu zabieram do tego syropu i zabrać się nie mogę, a na święta mi się marzy ten orzechowy sernik ! 🙂

  46. W Niemczech znalazłam dwa produkty, które mogą być odpowiednikiem "Golden syrupu":
    http://www.acor.pl/index.php?a=produkt&id=559&foto=1&cat_id=41
    http://www.acor.pl/index.php?a=produkt&id=563&foto=1&cat_id=41

    Który jest właściwy do użycia w Twoich przepisach? Polski dystrybutor przy pierwszym produkcie podaje tłumaczenie "melasa", ale nazwa oryginalna brzmi "Goldsaft", co oznacza "złoty syrop" właśnie. Mam go, jest ciemnobrązowy, bardzo gęsty i na pewno nie tak klarowny jak na Twoich zdjęciach. Smak opisałabym raczej jako słodowy, aromatyczny, z lekką goryczką. Raczej nie karmelowy.
    Melasa jako taka nazywa się "Melasse" i słoiki z taką etykietą też w sklepach widziałam. Pogubiłam się więc z kretesem.

    1. Jeśli można, to ja podpowiem, bo znam te produkty.
      Pierwszy, ten gesty i ciemny stosuje w przepisach zastępczo jako melase’ lub na holenderska modlę jem z serem żółtym.
      Drugi, jaśniejszy i rzadszy – zastępczo z goldensyropem.
      Pozdrawiam

  47. zrobilam tak jak napisalam, cukier pięknie się skarmelizowal bez dodatku wody. Szkoda tylko ze wczesniej zmarnowalam 300 g cukru (robie z 3/4 porcji)

  48. niestety mi rowniez syrop sie nie udal – za pierwszym razem moja wina – mieszalam, za drugim wszystko wedlug przepisu i lipa, woda juz prawie odparowala a cukier dalej jest nieskarmelizowany. Wiec chyba początek zrobie tak jak maz radzi, skarmelizuje cukier w suchym garku bez wody.

  49. Bałam się przepisu jak ognia, a do świątecznych wypieków niezastąpiony 🙂
    Ciasto na rustykalne orzechowe serca już w lodówce c: Udało się bez żadnych przygód, cukier się nie zbrylił, w pierwszym etapie, czego się bardzo bałam. I na szczęście przy dodawaniu wody do karmelu nikt nie ucierpiał, nie wiedziłam czego się spodziewać c; Niestety za krótko karmelizowałam, bo bałam się przypalenia i wyszedł trochę jasny 🙂 Ale na moje dużo nic nie ubyło smaku. Dodam tylko następnym razem więcej cytryny i przede wszystkim dłużej przetrzymam pierwszy etap, aby był taki śliczny Bursztynowo-złoty jak u Pani 🙂

    Serdecznie dziękuję za ten przepis i pozdrawiam c:
    A oto mój pierwszy golden syrup(zdjęcie trochę jaśniejsze wyszło):

    1. Co do pierwszego etapu; ja gotuję karmel w garnuszku stalowym 900 ml, z grubym dnem o średnicy 13 cm. Do cukru wlewam wrzącą wodę, więc on się już wtedy wstępnie rozpuszcza, pomagam mu w tym nieco, poruszając garnuszkiem. Następnie stawiam garnek na najmniejszym palniku, ustawiam średnią moc i już nie spuszczam delikwenta z oka, regulując moc w razie potrzeby, gdyby miał ochotę zbyt szybko się karmelizować i przypalać ewentualnie. Drugi etap to już pestka. Piszę, bo może się to komuś przyda. 🙂

  50. Masakra dwa razy wyszly mi grudy cukru poprostu woda odparowala i za trzecim razem odpuscilam kolor i mam taki slomkowy ,dlaczego nie chcial btc zloty tylko grudy sie robily ,wszystko na wadze odmierzalam

    1. Podczas gotowania wody z cukrem nie można mieszać (nie jest nic na tym etapie wspomniane o mieszaniu). Stąd problem z grudkami cukru. Kolor słomkowy – zbyt krótko cukier karmelizowany.

  51. Syrop gotowy. Już po 30 minutach miał odpowiednią konsystencję. Z 1/4 porcji składników z przepisu wyszła mi szklanka syropu, ilość odpowiednia na moje potrzeby, bo śliwki już czekają na marcepan i inne wspaniałości też. 🙂

  52. Biorę się dziś za niego, bo do świątecznych wypieków jest niezbędny 🙂 Troszkę boje się co z tego wyjdzie, ale cóż zaryzykuję. Dziękuję wszystkim z dzielenie się doświadczeniami w komentarzach, bardzo pomocne dla takich laików jak ja c:

  53. Gotuje juz syrop dodatkowa godzine i nie robi się gęstszy…Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenie?Co mogłam zrobić źle?Można go jeszcze w jakiś sposób uratować?

    1. Zdjęłabym go już z palnika. Będzie też gęstniał podczas chłodzenia. Nie powinien jednak być w nim widoczny cukier, konsystencja musi być jednolita.

      1. Rzeczywiście syrop zgęstniał podczas chłodzenia.Przypuszczam,że ten cukier na dnie garnka to wina nieodpowiedniego garnka…Ogolnie syrop wyszedl fajny i pyszny,kolor ma jaśniejszy niż u Pani na zdjeciu,ale smakuje Super!Dziekuje za przepis 🙂

    1. Nie, wystarczy cukier biały. 
      Czy przeczytałaś pierwszą część przepisu?
      "W większym garnuszku zagotować cukier z wodą, na średniej mocy. Gotować do momentu, aż cukier się skarmelizuje i całość będzie rzadka i będzie miała piękny ciemnozłoty kolor (nie przypalić – nada to gorzkiego posmaku). Zdjąć z palnika."
      Może gotowałaś zbyt krótko? To pierwszy etap, kiedy syrop ciemnieje. Ciemnieje również później podczas gotowania. Będzie miał kolor herbaty (nie mocnej).

  54. Jak czytam to aż się boję podjąć rękawicę i zmierzyć się z tym cudem, ale przeglądając sporo przepisów -bez niego ani rusz. Dorotko mam nadzieję że skrupulatność w przekazywaniu nam wiedzy i tym razem nie zawiedzie 🙂

  55. Robiłam wszystko zgodnie z przepisem, ale po 45 minutach gotowania w garnku jest tylko bardzo rzadki płyn w ciemnobrązowym kolorze. Co zrobiłam nie tak? 🙁

    1. Magdo,
      przeszukaj poniższe komentarze (Ctrl + F względnie okienko "wyszukaj w komentarzach" wpisując do wyszukiwarki np. "przechow".
      Powodzenia!

      1. Dziękuję 🙂 Starałam się ^^ A za oknem było prawie 30 stopni 🙂 Dziś w słońcu o godz 17 było 30 parę stopni, słońce grzejeeee mocno 🙂 Życzę równie pięknej pogody 🙂

  56. Już wszystko ok 🙂 Poczekałam trochę i cukier zaczął się roztapiać 🙂 Teraz powoli się grzeje 🙂

  57. No i coś zrobiłam nie tak 😛 Czy to że nagle woda w cukrze który gotuje się z wodą w pierwszej fazie wyparowała i został sam cukier oznacza że miałam za wysoką tem pod garnuszkiem?

  58. Dorotko! Czy wykonując domowy lukier plastyczny mogę zastąpić syrop glukozowy powyższym golden syrupem? Z góry dziękuje.

  59. Zrobiłam, sądząc po komentarzach bałam się, że wybuchnie nie wiadomo jak, ale wcale tak źle nie było ;). W końcu nie będę musiała go zastępować miodem :).

  60. Dorotko czy mogę zastąpić golden syrop syropem klonowym w przepisie na florentyki? Dziękuję za odpowiedź 🙂

  61. Ba-jecz-ny przepis i jego efekt:)
    Naczytałam się komentarzy, nastawiłam się na ewentualne "problemy i trudności", a tu zonk – poszło jak po maśle, bez przypalenia, bez białych grudek… Pyszny (próbowałam, a jakże ;), tyle że cytryny dodałam sporo więcej niż w przepisie, ale kwaśny nie jest), ciepły jeszcze syropek przelałam do butelki i słoiczka (wyszło więcej niż się spodziewałam) i teraz pozostaje czekać na to, czy i ile zgęstnieje. Mam nadzieję, że tutaj nie spotkają mnie jakieś niespodzianki. Na razie z kuchennego blatu uśmiechają się do mnie butla i słoiczek z aromatyczną, bursztynowozłotą zawartością 🙂
    A jutro na śniadanko pancakes (oczywiście z tutejszego przepisu) z domowym złocistym syropem – mój trzyletni smakosz będzie zachwycony 🙂

    Ogromne dzięki, Pani Doroto, za kolejny świetny przepis. Zaczynam się uzależniać od Pani bloga – i szczerze zazdroszczę talentu! Serdeczne pozdrowienia!

  62. Pierwsza próba z lewej, kolor jakiś taki niezbyt. Podejscie drugie z prawej i tu już chyba nieco bardziej zbliżony do właściwego 🙂

  63. Wczoraj podjełam się pierwszy raz zrobienia golden syropu i wyszedł idealny! Nie jest bardzo gęsty ale zbyt rzadki również nie jest. Polecam wszystkim, gdyż domowy syrop jest tak pyszny, że nie ma co kupować w sklepach :p

  64. Podjęłam dzisiaj pierwszą próbę zrobienia tego syropu. Myślałam, że łatwiej mi z nim pójdzie, w końcu przepis nie jest skomplikowany. Ale cóż, dwa podejścia – dwie porażki. Buu 🙁 A te porażki to rzecz jasna dotyczą pierwszego etapu; najpierw ustawiłam za duży ogień ( choć wydawał mi się w sam raz ) i cukier się spalił zanim zdążył się rozpuścić. Za drugim podejściem ustawiłam już minimalny płomień i wszystko szło dobrze, ale w pewnym momencie na dnie garnka został sam zbrylony cukier, tak jakby woda całkiem wyparowała. Czy tak ma być? Bo mnie się nie wydaje :/ Wiem, że źle zrobiłam, ale dolałam do tego trochę gorącej wody. Po prostu nie mogłam się powstrzymać, uznałam, że inaczej ten cukier nie ma szansy się rozpuścić. No i znowu wszystko poszło do kosza. Myślę też, że użyłam zbyt dużego garnka jak na tę ilość cukru – robiłam z połowy porcji. Czy to też ma znaczenie? Pani Doroto, drogie czytelniczki MW – proszę o jakąś poradę. Chcę jutro jeszcze raz spróbować i bardzo mi zależy żeby tym razem się udało. Z góry dziękuję 🙂

    1. Nie wiem, czy pomogę – ale powinnaś za drugim razem, gdy na dnie garnka został Ci zbrylony cukier, pogotować to jeszcze na najmniejszym ogniu; oczywiście, cały czas mieszając. To dosyć długi i żmudny proces, jak pamiętam, ale cukier w pewnym momencie dosyć szybko zaczyna się rozpuszczać ( jak już tracisz nadzieję, że coś się stanie ) i wówczas trzeba być czujnym, by nie przypalić ustrojstwa. Wielkość garnka aż tak nie ma znaczenia – oczywiście, naiwnie zakładam, że nie robiłaś tego w balii do gotowania pościeli;) Spróbuj po prostu raz jeszcze – bo skoro tylu ludziom się udało, to dlaczego i Tobie ma się nie udać?

    2. Syrop juz robiłam kilka razy,więc może podpowiem ,że za drugim razem wszystko szło Ci dobrze,wiem że ten "zbrylony"cukier nie wygląda zachęcająco,ale gdybyś poczekała chwilkę to on zaczął by się topić zmieniając w płynny karmel , na tym etapie to dzieje sie juz bardzo szybki i trzeba uważać żeby nie przypalić.Jesli nie czujesz sie pewnie po tych niepowodzeniach to zrób z połowy porcji ,ja tez tak robiłam pierwszy raz.Powodzenia!

      1. Dziewczyny, dzięki za porady. Postanowiłam sobie, że będę próbować aż do skutku 🙂 Skoro mówicie, że ten zbrylony cukier, to jak najbardziej normalne zjawisko, to jutro będę bardziej cierpliwa. Chociaż jak popatrzyłam dziś na to co mi się w garnku zrobiło, to pomyślałam – jakim cudem to coś ma się zmienić w płynny karmel? To już nawet nie przypominało gotowania, bo cała woda wyparowała. No i bałam się, że bez tej wody cukier znowu mi się spali. Bożena – ja właśnie robiłam z połowy porcji, bo tak coś czułam, że nie od razu odniosę sukces..I wydaje mi się, że czekałam wystarczająco długo, a ten cholerny cukier nie chciał się rozpuszczać :/ A co do wielkości garnka, to pomyślałam sobie, że to też mogło mieć wpływ na moje niepowodzenie, bo ta ilość cukru może powinna gotować się na mniejszej powierzchni i wtedy będzie mniejsze ryzyko przypalenia. Ale to chyba rzeczywiście nie ma związku 🙂 No nic, jutro dalej będę próbować. Tylko muszę uzbroić się w cierpliwość. Co akurat łatwe dla mnie nie będzie bo należę do osób niecierpliwych 🙂 Raz jeszcze dziękuję Wam za rady. Pozdrawiam.

        1. Jak jest taki zbrylony to ja czesto zwiększam troszke moc palnika żeby sie szybciej rozpuscił ten cukier tylko trzeba bacznie obserwowac co sie dzieje i ja akurat na tym etapie nie mieszam za wiele,ale kazdy ma swoje sposoby …pozdrawiam 🙂

          1. Oznajmiam wszem i wobec, że udało mi się wreszcie zrobić golden syrup 😀 Za czwartym podejściem co prawda ale udało się. Jednak w pierwszym etapie pominęłam wodę. I powiem szczerze, że gdyby nie to, to z pewnością w dalszym ciągu ponosiłabym porażki. Naprawdę podziwiam wszystkich tych, którzy postępowali zgodnie z przepisem i odnieśli sukces – szacun. U mnie trzecie podejście wyglądało tak, że na powierzchni zrobiła mi się cukrowa skorupka ( wiem, że to było normalne zjawisko ), która od spodu zaczęła się w pewnym momencie rozpuszczać a całość nabierać koloru ( i tak właśnie powinno być prawda) ale zanim ta skorupka choć w połowie się rozpuściła, to reszta się spaliła. A płomień miałam minimalny. I tym razem nie mieszałam! A mimo to kolejna porażka. Dlatego przy czwartej próbie postanowiłam, że pominę wodę i zobaczę co się będzie działo. No i wyszło super. Cukier bez wody szybo się rozpuścił i nabrał koloru ( oczywiście też musiałam uważać aby się nie przypalił ). Dalej postępowałam już jak w przepisie. I mam teraz cudowny syropik o pięknym kolorze i idealnej konsystencji 🙂 I wszystkim, którzy mieli/mają taki sam problem z pierwszym etapem przyrządzania golden syrupu, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że śmiało możecie pominąć wodę i nie odbędzie się to ze szkodą dla niego. Wręcz przeciwnie – ułatwi to tylko pracę. A życie trzeba sobie ułatwiać a nie utrudniać prawda 🙂

  65. Zrobiłam. Zbierałam się długo bo nie wiedziałem czy dam radę i dałam:)Nie wiem tylko czy na gęstość dobry .Dodałam sporo soku z cytryny i jest fajny w smaku.Zrobiłam specjalnie do sernika jutro próba generalna.Znowu muszę podziękować no i POLECAM.

  66. witam,
    mam w planach ciasto marchewkowe gdzie w składnikach m.in. mam 177g syropu; chciałabym zastąpić go miodem. myśli Pani ze to dobry pomysł? a jeśli tak to w takich samych proporcjach?

    1. Można, w tych samych proporcjach. Ciasto będzie mocno pachniało i smakowało miodem, ponieważ goden syrup ma smak lizaków i karmelu.

    1. Według mnie raczej tak, ale nie robiłam nigdy masy cukrowej, więc lepiej się upewnić u osób, które lepiej się na tym znają :).

  67. Pani Dorotko, właśnie zrobiłam syrup ale z 1/4 porcji. Pierwszy etap pięknie, ale później pojawił się problem – po 40min kolor syrupu zrobił się baaardzo ciemny! Smakuje gorzkawo, troszkę jak piwo porter 😀 i momentalnie zastyga p nabraniu na łyżeczkę, mino że sam w sobie jest bardzo płynny. Tak ma być czy się przypalił? Czy przez mniejszą ilość składników powinnam gotować go krócej? Dodam że garnek był dość szeroki, więc gotowało się przy samym dnie i przy pierwszym etapie musiałam dolewać wody bo za szybko odparowała. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

  68. Bałam się tego przepisu, teraz wiem, że niepotrzebnie 🙂 Zrobiłam z połowy porcji, wyszło mi około 1/3 litrowego słoika. Z początku syrop był konsystencji oleju, ale następnego dnia rano zgęstniał, teraz jest jak lejący miód 🙂 w smaku idealny, dodałam więcej cytryny.
    Jakość zdjęcia nie powala, ale chciałam pokazać przepiękny kolor syropu. 😉
    Dziękuję Pani Dorotko za przepis !

  69. bardzo prosze mi powiedzieć jaka jest różnica między melasą a golden syrupem.
    i czym można je zamienić jak w pezepisie wystepują oba te składniki. Czy np miodem?

    1. Można. Ale jest ogromna różnica. Melasa jest czarna, ma inny smak, zapach, tylko konsystencja jest taka sama. Golden syrup i miód też się różnią. Czasem można te składniki między sobią wymieniać, czasem jest to niemożliwe. Zależy od przepisu.

  70. Ale nie mogę nawet go przelać do następnego naczynia gdyż od dołu mi się za bardzo scukrzył i jet jak miód scukrzony co mam zrobić

  71. Wyszedl ideeeeeeeeeeeealny 🙂 robiony z polowy porcji. Pierwszy etap faktycznie moze zniechecic, cukier sie zbryla i juz ale najwazniejsze przeczekac i zacznie sie rozpuszczac i nabierac szybko koloru-tu trzeba uwazac :)Mniamiiiiiiiiiiiii tylko nastepnym razem dodam soku z calej cytrynki.Dzieki za przepis i hej robimy ciacha z golden syrupem 🙂

  72. Podchodziłam do tego syropu jak do jeżą, ale tyle jest fajnych przepisów z jego wykorzystaniem, że postanowiłam spróbować. Syrop już sie studzi. Mam wrażenie, że jest jaśniejszy niż na prezentowanycm zdjęciu. Mam nadzieje, że to nie umiejsza jego wartości.

  73. Dzisiaj zrobiłam idealny golden syrup z tego przepisu i może komuś przyda się parę rad, bo ja już nie zamierzam go kupować nigdy więcej!
    1) jeżeli w pierwszym etapie cukier zacznie się brylować i cała woda wyparuje zanim kolor zacznie zmieniać się z przezroczystego na złocisty można dodać trochę wody – tutaj wszystko zależy od powierzchni garnka
    2) początkującym radziłabym zdjąć karmel jak tylko zacznie zmieniać kolor +2 minuty, a nie czekać aż ściemnieje, bo łatwo jest go spalić
    3) w drugim etapie naprawdę nie należy niczego mieszać 🙂 Gotowałam syrop przez równe 45 minut na jednej trzeciej mocy płyty, w garnku o średnicy ponad 20 cm i naprawdę nie było szans, aby coś się przypaliło. Nie należy się przejmować drobnymi zmianami konsystencji czy w wyglądzie – na końcu wszystko i tak się wyprostuje
    4) po 45 minut konsystencja powinna być dość rzadka, coś podobnego do podgrzanego miodu – w ciągu następnych godzin syrop zgęstnieje jeszcze kilkakrotnie. Jeżeli więc u kogoś zgęstnieje szybciej, to należy się liczyć z tym, że może lepiej od razu dodać trochę wody niż później bawić się z podgrzewaniem za każdym razem.

  74. Mam pytanko trochę z innej beczki? Podczas świątecznych porządków znalazłam na dnie szafki dwie puszki Golden Syropu przywiezionego kilka lat temu z GB. Wg daty na opakowaniu jest już przeterminowany i nie wiem czy będzie się jeszcze nadawał do użytku czy od razu go wyrzucić? Dodam, że obie puszki są oryginalnie zamknięte.
    Czy przekroczenie daty ma jakiś wpływ na jego smak i zastosowanie?

  75. Uff! Pierwsza próba skończyła się przypaleniem skarmelizowanego cukru, więc później już byłam bardzo ostrożna i mój syropek wyszedł dość jasny – ale smakuje nadal wyśmienicie! Dziękuję za inspirację! 🙂

  76. Nie znalazłam tego w komentarzach- jak długo trwa ten pierwszy etap? Bo chwila to takie względne pojęcie 😉 ja już gotuje 15 min i nic, żadnego koloru 🙁 i nie wiem czy czekać czy zacząć od nowa?

    1. Ha ha, dziecko mi się obudziło, zostawilam cukier na palniku i polecialam do Małej. Jak wróciłam to karmel już był 😛 wprawdzie przypalony, bo gorzki, ale juz wiem że to gotowanie ma sens:-)

  77. udało się! golden syrop gotowy!:) komentarze bardzo pomocne, więc dziękuję wszystkim, którzy podzielili się swoimi spostrzeżeniami:) mój syrop też ciemny ale słodziutki; po raz kolejny dziękuję za przepis!

  78. Serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź i załączone zdjęcia . To bardzo pocieszające, teraz spokojnie użyję go do sernika za spodzie orzechowym :)Pozdrawiam.

  79. Pani Dorotko, proszę o pomoc, mój golden syrup wyszedł ZNACZNIE ciemniejszy, zaczęłam się martwić, że może jednak w pierwszej fazie przypaliłam mieszaninę , ale jak to właściwie stwierdzić? Garnek nie jest przypalony i nie był przez chwilę, ale faktycznie, od samego początku wyszło mi takie ciemne coś, zupełnie inne niż na zdjęciach. Jest słodkie, a zapach ma, cóż …. specyficzny, ale spalenizną bym tego nie nazwała. Moje pytanie: czy kolor właściwie zrobionego syropu jest zawsze taki jak na zdjęciach, czy może być taki bardzo bardzo ciemny?

    1. Właściwy kolor jest taki, jak na zdjęciu. Jeśli wyszedł ciemniejszy to nic się nie stało. Ważne – by nie był gorzki i spalony. Jeśli jest słodziutki ale bardziej ciemny to też ok :).
      Zobacz proszę tutaj. Większości osób wyszedł jaśniejszy, ale parę osób również otrzymało ciemniejszy golden syrup. Kolejnym razem szybciej ściągnij karmel z ognia.

    1. Cukier zamienia się w karmel w temp. ok. 160 stopni C, ale proces ten zaczyna się juz od 115 stopni, więc trzeba pilnować. Kolor powinien byc głeboki bursztynowy, nie ciemniejszy – wtedy karmel bedzie spalony i golden syrup gorzki.

  80. Pani Doroto, pierwszą część zrobiłam nie doczytawszy komentarzy (przepis wydrukowałam) – mieszałam i zrobił mi się zbrylony biały cukier bez wody. Stwierdziłam, że pewnie za długo więc ponownie wzięłam się za gotowanie w 50 g wody 200 g cukru i znów mieszałam…:/ Kiedy zrobiło się trochę bardziej gęste dodałam wodę , cukier i sok – ale nie miało złocistego koloru. Teraz gotuję już od 20 minut i dopiero czytam komentarze… Czy oprócz barwy mojemu syropowi będzie czegoś brakowało?

        1. Ale i tak dziekuję…chyba wyleję i zacznę od nowa jutro:) Dzięki Pani uwierzyłam, że potrafię coś zrobić w kuchni:)

      1. Mialam to samo.Za krotko gotowalas.Trzeba gotowac do stopienia cukru.Musisz "wytrzymac" to zbrylenie cukru az zacznie sie topic, ale nie palic-uwazaj na kolor.

    1. Robiłam dzisiaj do ciasteczek cynamonowych, które będę robić kolejny raz, tym razem na Święta. Mi również wyszedł cukier biały zbrylony, więc szybko dolałam jeszcze trochę gorącej wody i cierpliwie mieszałam, aż do rozpuszczenia się bryłek. Po tym znowu na płomień i mieszałam, aż do uzyskania złotego koloru(trzeba rzeczywiście uważać żeby nie "przypalić koloru"), później dopiero wlałam resztę wody i wsypałam cukier + sok z cytryny, dodałam trochę startego imbiru, jest delikatnie wyczuwalny razem z cytryną. 🙂

  81. Mam pytanie. Jeśli chciałabym otrzymać tylko 100 ml golden syropu, to ile muszę go gotować i o ile zmniejszyć składniki?

  82. Dorotko, mam pytanie. Czy jeśli nie dodam soku cytrynowego, to syrop mi wyjdzie? "Uzależniłam się" od kawy z dodatkiem syropu karmelowego, ale ten, który zawsze kupowałam jest od dłuższego już czasu nieosiągalny, a na podobny w smaku nie trafiłam. Jakoś do kawy cytryna mi nie pasuje, więc czy mogę ją pominąć?

  83. Witam, mam pytanie, przymierzam się do przedświątecznych wypieków i zastanawia mnie jedno, ile taki syrop możemy przechowywać? I w jakich warunkach? Z góry dziękuję i pozdrawiam. 😉

      1. to jest w zasadzie sam cukier więc w ogóle nie powinno się psuć 🙂 Czyli mozna przechowywać dopóki się nie zużyje 😀 Cukier nie ma daty ważności.

  84. Syrop już prawie wystygł:) Konsystencja wydaje się być OK. Myślałam, że w smaku będzie dużo lepszy. Następnym razem dam więcej soku cytrynowego. W pierwszej fazie mieszałam, potem gotował się 50min bez mieszania. Jutro robię sernik orzechowy- próba przed świętami:)

  85. witam
    mam pytanie odnosnie pierwszego etapu. Czekalam cierpliwie az grudy sie roztopia i nim to sie stalo karmel byl juz przypalony. Kuchenke mam elektryczna i tak sie zastanawim czy moc byla nie taka ( robilam na 4 na 9-cio stopniowej skali, pod koniec na 3). Za duzo? Za malo? Srednica garnka nie taka? Moze bez wody lepiej wyjdzie

        1. Dasz radę!:) Ja też mam elektryczną kuchenkę i prawie mi się przypalił… jak widzisz, że zaczyna się rozpuszczać i od razu nabiera zbyt ciemnego koloru – zdejmij garnek i zamieszaj zawartością – i tak kilka razy. Fakt, na najmniejszej mocy bryłki nie chcę się rozpuszczać… To nie jest łatwe, ale … nie jest też niewykonalne:)))
          Pozdrawiam
          Krzych

  86. Pani Doroto, mój golden syrup przypomina konsystencją olej, czy to znaczy że jest za rzadki? Nie wiem jaką konsystencję ma sztuczny miód do którego gęstości Pani porównuje we wstępie więc nie mam jak ocenić 🙁 Na pewno mój syrop jest rzadszy niż naturalny miód. Gotowałam tyle co w przepisie, potem jeszcze dwa razy po 10 min. "dogotowywałam" aż w końcu przelałam do słoika. Czy za rzadki syrop może negatywnie wpłynąć na wypieki? Chcę spróbować ciasteczek ‚b’ ale wolałabym nie zepsuć czegoś 🙂

    1. Tak, może wpłynąć negatywnie. Powinien byc gęsty jak lejący się miód. Jeśli jest jeszcze ciepły, odczekaj do jutra, zgęstnieje bardziej.

      1. Dziękuję za szybką odpowiedź. Stoi w słoiku od 2 dni i już nie drgnie z gęstością 🙁 Czy zatem przelać do garnka i jeszcze raz zagotować?

  87. Zrobiłam ten syrop , a że kiedyś przywiozłam go sobie z Wielkiej Brytanii to znałam jego smak-ten w/g przepisu jest dokładnie taki sam. Zaznaczam że robiłam go dokładnie jak w przepisie.

  88. Złocosty syrop jest rewelacyjny! Zrobiłam wszystko dokładnie tak jak w przepisie i wyszło super zarówno pod względem smakowym jak i wizualnym. Zaznaczam, że nie mieszałam ani razu. Polecam!

  89. udało się dzieciaki prosiły o ciasteczka b a tu golden syrup i co przepyszny udał się jak nie wiem a ciasteczka w piekarniku pachnie w całym domu 🙂 dziekuję Pani Dorotko:-)

  90. A ja mam przepis, w ktorym jest "syrop z glukozy (ciemny)". Czy to to samo ? I jaka jest roznica miedzy ciemnym i jasnym ? Dziekuje z gory, bo naprawde sie w tym nie lapie…

  91. Hmm…zrobiłam wszystko ładnie się rozpuściło z tymże kolor jest bardzo ciemny (robiłam z białego drobnego cukru), ma lekko gorzkawą nutę – zastanawiam się czy to od cytryn bo w sumie nie wyglądał na przypalony. Tylko ten kolor jakiś "podejrzany":(

  92. witam. mam pytanie o pierwszy etap gotowania (przed dolaniem wrzątku) – czy wtedy można mieszać? Jak długo trzeba gotować w tym pierwszym czasie? z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam

  93. Od lutego nosiłam się z zamiarem zrobienia tego cuda. Na stałe zostaje z nami: herbatki, kawki, placuszki, racuszki, ciacha i ciasteczka… Dobre, bardzo dobre!!

  94. O,matko !!! Co Wy z tym sztucznym miodem ??? Nie macie smaku,czy co??? Golden Syrup jest gęsty,pachnący karmelem i cytryną, o przepięknym głebokim złotym odcieniu,a nie jakimś ulepku bez smaku jak sztuczny miód! Jasne,w ramach oszczędności można do Tiramisu dać serek homogenizowany zamiast mascarpone a zamiast cukru z wanilią dawać cukier wanilinowy i wmawiać wszystkim,że smakują tak samo.TYLKO PO CO OSZUKIWAĆ SIEBIE SAMĄ??? Pani Dorotko ,jak Pani to znosi? Gratuluję cierpliwości !!!!!!!!!!!!

  95. Doroto, jestes niebywale cierpliwa osoba! Odpowiadalas chyba juz ze 100 razy na pytania w stylu "co zrobic kiedy odparuje woda z cukru i nadal nie ma zlotego koloru" albo "po nocy w sloiczku syrop osiagnal stan staly". Moze warto byloby umiescic dwa zdania wiecej w przepisie i tym samym rozwiac watpliwosci? 😉

    1. Wiele osób po prostu nie czyta do konca przepisu i nawet, jesli podaję w przepisie np. wymiary formy i tak pada pytanie o wymiar blaszki.. i to nie raz ;-). 

  96. Witam ! POMOCY Doroto !!! wszystko było super robiłam według przepisu , ale po przelaniu przez noc zastygł na twardo, czy da się coś z tym twradym blokiem zrobić , czy od razu robić nowy. Proszę o doradę .Pozdrawiam:)

    1. Czy jest już w słoiku? Włóż go do wrzącej wody, jak zrobi się płynny, dolej więcej wody, wymieszaj i zagotuj. Od razu ściągnij z palnika. Będzie dobrze, ale musisz dodac wlaściwą ilość wody. Zastygł, ponieważ gotowałaś za długo lub zbyt mocno.

  97. Moje drogie, co do zbrylenia (scukrzenia) to nie wiem czy zauważyłyście jedną rzecz która jest w przepisie…mianowicie po wymieszaniu karmelu z cukrem i wrzątkiem gotujemy BEZ MIESZANIA! Robię tak od zawsze i nigdy nie miałam zbrylonych kawałków cukru w syropie nawet po miesiącu. Wiem, że kusi aby zamieszać ale radzę odejść i np. poprasować w czasie gotowania się syropu 🙂

  98. Jeszcze 40 min i się dowiem jak smakuje. Ach to czekanie. Troche mnie przestraszył ten cukier jak podczas odparowania się skruszył ale chwilka i minęła i było jak trzeba.
    Jeszcze 38 min 😀

  99. słuchajcie koleżanki i koledzy , zrobiłam właśnie z tego przepisu syrop, wyszedł – mało powiedziane- genialny, piękny głęboki kolor, gęsty po ostudzeniu ale leje się, no i smak, niesamowity, dodam, że dałam około 5 łyżek soku cytrynowego, więc smak jest jeszcze lepszy, należy jednak bardzo uważać aby nie spalić za mocno topniejącego cukru, bo smak może być gorzki a taki syrop wg mnie nadaje się jedynie do wyrzucenia, dodam że jeśli będziecie stosować się wg zaleceń dorothus krok po kroku to nie ma możliwości aby syrop się nie udał, pozdrawiam

  100. Pani Doroto. pomocy…
    ile czasu trzeba podgrzewać wodę z cukrem. Ja już to robię 15min. I woda mi odparowywuje i zostaje mi sam cukier w garnku. Co robić???

  101. Tak własnie zrobiłam i na nowo zrobiłam na szczescie nie robiłam z tak duzej ilosci ale tym razem wyszedł tylko ze jak podtał to sie troche zcukszył wiec go przegotowałam .A czy mozna dodawc go do ciasta np.? Pozdrawiam

    1. Jest sporo przepisów na ciastka i ciastka, ale też na granolę czy karmelki, w których syrop jest jednym składników.

  102. Mniam… uwielboam wszystko, co karmelowe…
    Zrobiłam z połowy porcji na użytek sernika orzechowego, resztę trzymam w słoiku.
    Wstyd się przyznać ale zdarza mi sie pociągnąć łyczka 😛

  103. Warto przed zrobieniem syropu przeczytać wszystkie komentarze;) można się wtedy odpowiednio nastawić i przygotować i "podszkolić";)
    Wszystko poszło idealnie i smacznie;)

    1. Tak, smakuje jak.. mi to przypomina takie lizaki czerwone duze sprzedawane w latach 80 tych, karmelowy smak.

      1. O tak!!! Jak pierwszy raz spróbowałam tego syropu to przeniosłam się w czasy dzieciństwa i niezapomniane lizaki (jedyne słodycze w tamtych czasach) ech….:)

  104. Oj chyba się pogniewam z tym golden syrupem,co zrobię to po jakimś czasie wytrąca się cukier, jak temu zapobiec ma ktoś jakiś pomysł?

  105. Przerażał mnie ten "wybuch", ale stawiłam czoła swym lękom i oto mam, lizakowy miód 🙂
    Pyszny w smaku, po tygodniu przebywania w słoiku zgęstniał, ale co tam.

  106. Zrobiłam 😀 Głównie po to, żeby upiec sernik orzechowy, ale tyle tego dobra, że teraz muszę poszukać innych przepisów z tym cudem 😉 Faktycznie, smakuje jak lizaki z dzieciństwa 😀
    Zastanawia mnie tylko, po co ta pierwsza partia cukru najpierw gotuje się z wodą, skoro i tak wszystko wyparowuje 😉 No ale zrobiłam jak przepis nakazał, wyszło i jest pyszne 🙂

  107. ojj mam kłopocik,wlałam do butelek jeszcze ciepły syrop(wtedy konsystecja była super) a teraz jak wystygł jest….skała,da sie go jakos uratowac czy do wyrzucenia te butelki?

  108. Dla tych którzy mają problem ze skarmelizowaniem cukru : można zamienić część wody na przewidziany w przepisie sok z cytryny albo nawet samym sokiem zwilżyć cukier i bajka 🙂

    Blogiem jestem zachwycona , chyba zamieszkam w kuchni 🙂

  109. Pani blog uzależnił mnie jak "narkotyk" nic tylko wertuje tam i z powrotem 🙂 Tym kilka dni przerwy i znowu musiałam znaleźć sobie "jakieś ciekawe zajęcie", a że golden-syrup jest w Pani wielu przepisach, dlaczego by go nie zrobić? (Wcześniej przygotowałam już sobie cukier waniliowy i ekstrakt z wanilii). Wszystko wyszło idealnie, fakt, że na początku zastanawiałam się co mam zrobić z zbrylonym cukrem na ogniu, ale cierpliwość popłaca…mam ponad litr, a mój synek tylko wskakiwał na krzesełko z pustą oblizaną łyżeczką, cytryna nadaje mu fajny delikatny smak. Teraz przepisy ze złotym syropkiem nie są mi straszne 🙂 Jak zwykle REWELACJA 🙂 pozdrawiam serdecznie

  110. Podczas przechowywania syrop mi się "scukrza",nie wiem czy tylko ja mam taki problem,bo przeglądnęłam komentarze,ale nikt nie pisze o tym.W każdym razie tak może się dziać czy coś jest źle? Przez jakieś 1,5 tygodnia było ok ,a potem stopniowo wytrącało się coraz więcej cukru ,płynnego syropu jest w tym momencie ok 1/3 🙁 Golden syrup używam tylko jako dodatek do wypieków,więc nie ma u mnie takiego szybkiego wykorzystania, jak więc radzić sobie z tym przechowywaniem(zaznaczę ,że jest w ciepłym miejscu ok 21-22 stopnie) ,proszę o wszelkie sugestie:)

    1. Mam ten sam problem. Syrop pomimo tego, że trzymany jest w szafce w kuchni scukrza się…(a że mam go w butelce, ciężko będzie wydostać ten scukrzony :/) Czy istnieje jakiś sposób na uratowanie go? Czy poprostu przed użyciem trzeba go ogrzewać? Za pierwszym razem był idealny przez długi okres czasu, nie wiem czemu teraz się scukrza.. ;/ Proszę o rady!

  111. Jak długo trzeba podgrzewać ta wodę z cukrem. Ja już to robię 15min. I woda mi odparowywuje i zostaje mi sam cukier w garnku. Co robić??? Miał powstać karmel , a u mnie kolor biały cały czas!!!

  112. jestem już w drugiej części tworzenia syropu… natomiast interesuje mnie, po co na początku dodawać 50 ml wody? przecież i tak trzeba ją odparować, aby uzyskać karmel. strata czasu…

  113. w końcu zrobiłam… przelałam do niewielkich buteleczek i teraz zachwycam się jego widokiem…
    będzie jednym z własnoręcznie przyrządzonych prezentów dla bliskich – wraz z esencją waniliową, cytrynową, pomarańczową i piernikami! Wciąż nie mogę uwierzyć, że sama potrafię zrobić takie delicje! Pani Doroto – bardzo Pani dziękuję! I życzę spokojnych Świąt – oby działy się same pozytywne cuda… 🙂

  114. Witam,jestem fanką pani bloga,który stał sie dla mnie ogromną inspiracją,wykorzystałam juz kilka przepisów i jestem zachwycona,golden syrup,który wyszedł rewelacyjnie przyda mi się do kolejnych, dlatego dardzo DZIĘKUJE

  115. Syrop właśnie przed chwilką rozlany został do butelek i mogę napisać tylko jedno: REWELACJA!!! Najbardziej obawiałam się tego wybuchu i aby mu zapobiec najpierw dodałam cukier a potem wodę i wszystko wyszło 🙂

  116. Mam pytanie. Czy ten syrop może stać długo (ok. 1 m-c) w szafce? Jeśli tak, to jak trzeba go uszczelnić by się nie zepsuł?

  117. Zgodnie z obietnicą, zrobiłam wcz. swój pierwszy (na pewno nie ostatni) złocisty syrop:) W linkach zamieściłam dwa zdjęcia. Faktycznie prezentuje swoje walory zarówno wyglądem, jak i smakiem, który przypomina mi smak z dzieciństwa charakterystycznych cukierków kupowanych na niedzielnym odpuście albo świątecznych sopli choinkowych:) Fakt, otrzymanie tego pięknego syropu wymaga nieco wysiłku, jednak się opłaca – zważywszy choćby na możliwości kulinarne proponowane na Pani blogu i cenę syropu w sklepie:)
    Z sugerowanych proporcji wyszło mi 6 niedużych słoiczków i szklanka, której nie zdołałam wykorzystać wcz. do upieczenia sernika z orzechowym spodem – mąż zapewnił mi inne atrakcje w dniu swoich imienin. Dzisiaj zatem zakasałąm rękawy i za 10 minut wystawiam dużą blachę sernika. Postaram podzielić się przy okazji naszą opinią. Jeszcze tylko ‚3 słowa’ o syropie.
    W momencie rozpuszczania pierwszej partii cukru conajmniej 5 razy robiłam dolewkę wody! bardzo szybko mi się brylił, woda jednak pomagała. Z dobrą godzinę karmelizował się na ogniu, może to z uwagi na malutki ogień – przypaliłam już karmel, więc nie chciałam powtarzać porażki.. Kiedy już syrop zaczyna się karmelizować, na prawdę w zawrotnym tempie nabiera złotego koloru, przez co łatwo go przypalić. Dodałam z 5 hojnych łyżej soku z cytryny, smakował wykwintniej. Uważam ten wynalazek za prawdziwą zbrodnię dla dietetyków, ale czego się nie robi, aby dogodzić bliskim:D Pozdrawiam wszystkich zdeterminowanych syropomanów;) Przepis godny polecenia!

    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/18e434b7c0969f34.html
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/277c944a94d2e40d.html

  118. Dorotko, na pierwszy ogień rzuciłam produkcję syropu, a wieczorem biorę się za serniczek z orzechowym spodem. Zastanawia mnie fakt przechowywania syropu – a mianowicie trwałość odstawionych słoiczków na chwile rozpusty;) Pomyślałam o krótkiej pasteryzacji słoiczków (ok. 10min). Nie wiem jednak jak by się zachowały słoiczki z tak stężoną od cukru zawartością. Będę wdzięczna za radę. Chyba że pasteryzacja jest tu zbędna, w końcu cukier sam w sobie ma właściwości konserwujące. Ale w końcu słoiczki zalewa się przestudzonym syropem i to mnie zastanawia… Z góry dziękuję za odp. pozdrawiam

  119. Witam, mam pytanie, czy można zastąpić biały cukier cukrem muscovado jasnym? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź 🙂

  120. Chyba muszę zrobić granolę z Pani przepisu, bo inaczej w życiu nie wykorzystam tego nieszczęsnego golden syrupu. Sama nie wiem, co mnie podkusiło, by toto zrobić:) W smaku przypomina sztuczny miód, o smaku lekko cytrynowym i kompletnie mi to nie podeszło:) Stoi tak sobie od paru miesięcy na lodówce, samotny, niechciany i zapomniany:) A granola przynajmniej zjadliwa.

    1. Według mnie nie. Fakt, z połowy porcji szybciej się zagotuje, ale gotować trzeba tak samo długo, no może minimalnie krócej. Trzeba obserwować konsystencję.

    2. Ja swoją połowę porcji gotowałam 30 minut bez mieszania i wyszedł idealny. Jeśli komuś się spieszy i chce, aby wystygł szybciej polecam zimną kąpiel wodną – stygnie bardzo szybko – czuć łyżką inną konsystencje przy ściankach od razu 🙂 Mój syrop się udał, ale o mało brakowało a bym przypaliła. Jestem bardzo zadowolona 😀

  121. Wymyśliłam sobie dziś pancakes na kolację, a do nich najlepiej mi podchodzi właśnie golden syrup, więc postanowiłam, że zrobię. Też się zdziwiłam, jak mi cukier wrócił do sypkiej formy, ale załapałam szybko, żeby zwiększyć ogień, więc wyszło w porządku. Zamiast cytryny dałam sok z pomarańczy (bo tylko to miałam w domu), dałam go sporo, prawie całą połówkę (prawie, bo po chwili wyciskania owoc wpadł mi do syropu :D) i na początku tak ładnie pachniał tą pomarańczą. Później niestety aromat znikł i zastąpił go karmel, w smaku także nie da się wyczuć pomarańczy. Następnym razem chyba dam więcej. W każdym razie syrop dobry, dla mnie lepszy niż taki "oryginalny", z trzciny cukrowej, który jest niemożliwie słodki.

  122. Dorotko napisałam właśnie, że niezbyt ciemny mi wyszedł ;)) ale tak zachęcasz swoimi pracami, że przychodzi weekend a ja nie jestem wstanie czegoś nie upiec :))) Następny w kolejności jest ekstrakt z wanilii 🙂 Pozdrawiam!

  123. Zdecydowałam, że w końcu go zrobię 🙂 kupiłam z tej okazji śliczną buteleczkę i do roboty… najpierw się załamałam, bo cukier nie brązowiał, woda wyparowała i znów zrobił się sypki… małżonek mi pomógł – okazało się, że był za mały ogień… a ciemniejszy kolor dopiero robi się w 180 stopniach.. więc znów dolałam wody, podkręciłam ogień i się udało 🙂 więc jestem happy. Co prawda wyszedł mi niezbyt ciemny, jednak bałam się że I raz przesadzę 😉 ale i tak b.smaczny 🙂 a poniżej efekt 🙂

  124. hmmm ciekawe doświadczenie;naczytałam się Waszych komentarzy i spróbowałam-wyszedł taki jaki miał wyjść:)może ciut jaśniejszy niż ten Mistrzowski,ale bałam się,że mi się spali w tym pierwszym etapie,ale jest git. Smak?nie lubię miodu i takich mocno słodkich rzeczy,ale muszę przyznać,że bardzo dobry-interesujący;) robiłam z połowy porcji i wyszły mi 3 słoiczki po konfiturach. Dziś na obiad serwuję pancakes z tym cudem:)pozdrawiam Ewa

  125. Zrobiłam golden syrop i gdy (boleśnie parząc sobie przy tym całą japę ;p) próbowałam go to zastanawiam się cóż mi ów smak przypomina.
    Wiem! Golden syrop smakuje dla mnie jak takie duże lizaki sprzedawane na jarmarkach 😀

  126. Syrop smakuje jak wata cukrowa:) moje pierwsze podejście było nieudane – zraziłam się tym cukrem, który zbił się w "kamienie"… ale po przeczytaniu komentarzy zrobiłam jeszcze raz cierpliwie czekając, aż te grudy się rozpuszczą i wszystko ładnie wyszło tak jak powinno 🙂

  127. Czym tak właściwie golden syrup różni się od sztucznego miodu? W składzie obu tych słodzideł jest cukier i woda, za to sztuczny miód jest nieporównywalnie tańszy, czy ktoś może mi to wytłumaczyć? 😉

  128. witam, przede wszystkim gratuluję wspaniałego bloga. Znalazłam go niedawno ale dlatego że dopiero od niedawna postanowiłam bardziej angażować się w swojej kuchni. I jestem zafascynowana:-) Muszę przyznać że nigdy nie próbowałam golden syrup i chętnie bym sobie go przygotowała. Mam jednak pytanie czy można jest to syrop który można używać zamiast syropu klonowego (tego też nie próbowałam stąd moje pytanie czy to mniej więcej to samo)
    Pozdrawiam serdecznie

  129. Nie czytałam komentarzy zanim zabrałam się za pichcenie, ale na szczęście podczas gotowania miałam mamę pod ręką i ona wiedziała, że te białe grudki zamienią się w karmel przy odrobinie cierpliwości ^^. Pomogła mi też poradzić sobie z wybuchem. Trochę mi sparzyło paluchy, ale nie ma tragedii. Teraz syrop się studzi, a dzięki próbce na spodeczku wiem, że zimny nie zastyga, ma idealną konsystencję, smak (jak podejrzewam) i kolor. Bardzo dziękuję za ten przepis i za wszystkie poprzednie słodkości, które już robiłam z Pani przepisów. Nie mogę się doczekać, kiedy do czegoś go wykorzystam. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego po Świętach! 😉

  130. Czy golden syrup może spleśnieć? Wolno idzie mi jego zużywanie, bo nawet z połowy porcji bardzo dużo go wyszło. Chcę go dzisiaj użyć i widzę, że pośród niego pływają białe kropeczki. Robiłam go niecałe pół roku temu. Dodam, że przechowywałam go w lodówce (nie zauważyłam, że trzeba w temperaturze pokojowej). Może dzieje się to samo co z oliwą włożoną do lodówki? Mam nadzieję, że to jednak nie pleśń.

  131. Zrobiłam a właściwie zrobiliśmy wspólnie z mężem! Jest rewelacyjny, ma taki ciekawy smak choć nigdy nie próbowałam oryginalnego.Moim zdaniem należy robić dokładnie to co jest napisane w przepisie a produkt finalny wyjdzie idealny:)

  132. Pierwsza rzecz, która KOMPLETNIE mi się nie udała to właśnie ten golden syrup. Trzeba będzie jeszcze raz spróbować.

  133. Z Twoim blogiem nie mam do czynienia pierwszy raz. Żeby mieć czas na pichcenie tego wszystkiego! Teraz jestem na macierzyńskim i kiedy maleństwo to szaleję. Moja dwuletnia córeczka jest fanka pancaceków. 🙂
    A dzisiaj robić złoty syrop… Kiedyś kupiłam go w Arkadach we Wrocławiu, i pokochałam ten smak!
    A teraz w garnuszku bulgoce mój własny!
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

  134. A mi sie wcale nie zrobil zlocisty kolor wiec go trzymalam na ogniu az zostala sie tylko cukrowa gesta masa:( Mowie o pierwsze czesci gotowania cukru i wody:(

  135. Właśnie skonczylam robic ten syropek. W zasadzie robie go od wczoraj 😀 ale to raz za bardzo wodnisty, raz zbyt gesty ….. zostawilam go na noc i rano byl taki hmmm jak "stary miod" hehe taki skarmelozowany, ale po wbiciu lyzki nie byl jak kamien tylko jak topniejacy lod 🙂 nie wiem jak to lepiej opisac …. kolor mial bialo – zloty. Podgrzalam, dolalam wody, byl lepszy, ale pozniej znowu woda, podgrzanie, czekanie az wystygnie i tak w kolko 🙂 no ale juz przelalam do sloiczkow, bo w zasadzie jest juz dobry, ale jeszcze przed przelaniem zrobila sie taka skorupka bardzo delikatna, cos jak korzuch 🙂 No w kazdym razie jest pyszny! Moja mama od razu mowila, ze bedzie pila miod a nie syrop, ale po sprobowaniu zmienila zdanie 😀 Dziekuje za przepis – nastepnym razem na pewno wyjdzie lepszy 😉 Pozdrawiam

  136. No dobrze to dzisiaj spróbuję, może nie wyjdzie kamień :D! Dziękuję za przepis, pewnie później spróbuję to użyć do zrobienia marshmallows 😉

  137. To nie będzie ogromny wybuch – należy być tylko ostrożnym :). Nie gotujemy go do próby nitki, tylko do momentu zgęstnienia, na małym ogniu.

  138. A ja czytając komentarze mam 2 zasadnicze pytania: po pierwsze czy faktycznie mogę zapobiedz wybuchowi poprzez dodanie najpierw cukru a potem wrzątku? I drugie ważniejsze, czy jak będę gotować mój syropek i sprawdzać go z miseczką zimnej wody, to gotuję to do próby nitki, czy krócej? bo nie chcę żeby wyszedł mi kamień 😀

  139. Po 45 min gotowaniu smak gorzkawy zniknął, syrop wyszedł naprawdę pyszny, o super kolorze, Mam nadzieję, że konsystencja będzie utrzymywać się tak jak należy, czyli nie stwardnieje.

  140. Pani Dorotko podczas karmelizacji trochę cukier mi się przypalił i niestety ma lekko gorzkawy smak, czy po 45 minutowym zagotowaniu i wystygnięciu będzie on nadal wyczuwalny. Jeśli tak to czy można jakoś temu zaradzić?

  141. Syrop już w słoiczkach. Dzięki radom w komentarzach chyba się udało. Ma piękny kolor, konsystencję miodu sztucznego, ale nadal się obawiam, że po wystygnięciu skamienieje. Było trochę trudności, gotowałam tylko ok 30 min, ponieważ wlałam 2 łyżki do zimnej miseczki i z syropu zrobił się lizak, musiałam dolać ok pół szklanki wrzątku, wymieszałam, ponownie wystudziłam odrobinę w miseczce i było ok.
    W razie czego dodam jeszcze wrzątku, tak jak radzisz 🙂

  142. Witam, właśnie gotuję syrop, ale trochę się boję, że będzie twardy jak kamień- taki się zrobił po pierwszym etapie, ale po dodaniu wody się rozpuścił. Jeszcze pół godzinki i się okaże co z tego wyjdzie… tak bym chciała żeby się udał

  143. Nie wyszedł mi 🙁
    Zrobił mi się ładny karmel i w ogóle, zestawiłam z ognia, wlałam tą wodę, postawiłam znowu na ogniu, dosypałam cukru, soku z cytryny lekko pomieszałam i zostawiłam na małym ogniu.
    Wszystko super, cukier się rozpuścił ale karmel wytworzył twardą powłokę na spodzie i się nie rozpuścił.
    Nie wiem co mam teraz zrobić. Syrop nie jest taki gęsty, chyba przeleje go do innego garnka i pogotuje znowu, tyle że trochę cukru dodam żeby był bardziej gęsty.
    W każdym razie kolor jest ładny złoty.
    Proszę mi poradzić co zrobiłam źle.
    Pozdrawiam.

  144. właśnie zrobiłam, mój ma kolor bardziej ciemny, chyba lekko przypaliłam, ale mam pytanie o gestość, bo zrobiłam specjalnie do krówek z twojego bloga i boje się żeby nie był za rzadki bo mi zepsuje krówki. mój był na poczatku tak gesty ze na telerzu kropelka natychmiast zastygała na kamien więc rozrzedzilam i teraz jest rzadszy od miodu ciut, taki ma być?nigdy nie miałam styczności z golden syropem. pozdrawiam. ps. pierniki jak alpejskie są pyszne, nie wiem czy doczekaja do świąt 🙂

  145. to ja napiszę że i mi wyszło naprawdę super, tylko po przeczytaniu wszystkich komentarzy podeszłam do wyzwania trochę w inny sposób, a zatem: najpierw zrobiłam karmel z 200g cukru ale bez wody , jak się ładnie rozpuścił i kolorek był bursztynowy, to zamiast najpierw wody wsypałam cukier, a dopiero na to wodę i nic nie wybuchło. Bałam się że nic z tego nie wyjdzie, ale naprawdę sie udało, ładnie się cukier rozpuścił i teraz w słoiku mam golden syrup. Nigdy nie miałam kontaktu z prawdziwym wicć co do smaku to nie wiem czy idealny, ale porównując ze zdjęciem Dorotki to taki sam 🙂

  146. właśnie zrobiłam a raczej jestem już w ostatniej fazie czyli gotowaniu golden syropu. Przeraziłam się gdy cukier z wodą ponownie stał się sypki po 20 min gotowania ale szybko zerknęłam do Twojego bloga i zobaczyłam, że już ktoś miał ten problem i tak ma być więc cierpliwie z łyżką w ręku, by cukier się nie przypalił, pilnowałam i stał się piękny bursztynowy. Potem ta wrząca woda. Ufff poparzyłam palce, ale dałam radę. Pięknie pachnie i smak jest nieziemski. Z sokiem z cytryny jeszcze lepszy. Wielkie dzięki mam już swój ponad 1 litr golden syropu :))))))))

  147. To nie jest to samo, smak i kolor jest inny (choć konsystencja taka sama), melasa jest czarna jak smoła. Można zastąpić golden syrup melasą, ale otrzymamy ciasto o innym smaku i kolorze.

  148. Dorotko. Przy którymś z przepisów ktoś napisał że golden syrup to to samo co polska melasa. Faktycznie tak jest? Chcę na swięta upiec pierniczki z twojego bloga ( takie jak w ikea sprzedają ) i nie mogę zdobyc melasy. I teraz zastanawiam się czy faktycznie ten golden syrup może ją zastąpić.

  149. Golden syrop już gotowy, teraz już pora na pierniczki czekoladowe:) Syrop ma piękny złoty kolor. Po zastygnięciu smakuje i wygląda jak lizaki z dzieciństwa:) Można po przestygnięciu wykonać z niego ozdoby do deserów lub "słodzik" na patyku do kawy lub herbaty. Pozdrawiam;)

  150. I ja zrobiłam, wyszedł tak samo piękny jak Dorotce. Kuchnia nadal stoi cała, obyło się bez większych wybuchów ;p Zrobiłam z połowy porcji i wyszło mi tego sporo. Teraz czekam na nowe przepisy Świąteczne Dorotki, a między czasie w czwartek piekę "Honey cake" 😉
    Pozdrawiam
    P.s. Dla zaciekawionych: mimo takiego samego składu i konsystencji "Golden syrup" to nie miód sztuczny! Różni się metodą wykonania (sztuczny miód produkuje się działając na cukier wysokim ciśnieniem, a zatem i temperatura w czasie produkcji jest o wiele wyższa niż taka, którą wykorzystujemy w produkcjach domowych, a to oznacza m. in. inny smak – informacja dla tych dociekliwych 😉

  151. Zakupiłam sobie golden syrup, przeczytałam skład i okazało się, że w Polsce niemal w każdym sklepie można dostać coś o niemal identycznym składzie, kolorze i konsystencji pod nazwą "sztuczny miód" 🙂

  152. Ja wlasnie dzis porwalam sie na ten przepis 🙂 czekam na efekt koncowy – mikstura stygnie w garnku 🙂 mam nadzieje, ze zgestnieje, bo jak na razie to jest (jak dla mnie) zbyt lejacy 🙂
    A blog… mmmm… ja sie tez nie moge oderwac 🙂 i mam nawet juz swoje ulubione ciasto ( z malinami) BAJKA!!!
    boje sie co bedzie dalej 🙂

  153. to może ja się pochwalę jak mi poszło 🙂 pierwsza próba spalona, cukier sie skarmelizował, zdjęłam z ognia, a on nadal ciemnieje i się spalił – smród w całym domu 😛 druga próba: zrobił mi się ‚proszek’ i z mojego gapiostwa nie przeczytałam w komentarzach że to normalne i się przestraszyłam i dodałam wody, wszystko sie stopiło i ze strachu przed kolejnym przypaleniem zdjęłam z ognia – przez co kolor jest taki blado złoty. Dodałam resztę składników i teraz czekam co z tego wyjdzie 🙂
    Blog świetny, aż cięzko mi go wyłączyć! 🙂

  154. Zrobiłam wczoraj ten syropek z moim T. i wyszedł cudowny, kolor idealnie jak u Dorotki, na szczęście częścią wybuchową zajął się mój chemik co było dla niego nie lada frajdą 🙂 Muszę się przyznać, że dodałam i wiele wiecej soku z cytynki ok. 6 łyżek i 2 łyżki cukru waniliowego oczywiście własnej roboty 🙂 polecam gorąco i dziękuje za wszystkie przepisy na Twojej stronie, wszystkie są dopracowane i zawsze wychodzą. A po pysznych śniadaniowych placuszkach polanych golden syrup przydałoby się spalić nadmiar kalorii na rowerku, w końcu taka ładna pogoda dzisiaj 🙂

  155. ja syrop zrobiłam wczoraj 🙂 zrobiłam 1/4 porcji. jest doskonały , jak dla mnie nawet lepszy niż "sklepowy"
    a wybuchanie 😉 szybkie, wg mnie najlepiej jak najszybciej wlać wodę a nie pomalutku no i oczywiście nie zaglądamy do garnuszka 😉

  156. No,świetnie. Mądry Polak po szkodzie:] Ja jestem na ostatnim etapie, kończę gotować zaraz. Konsystencja super, za to kolor, szkoda gadać… Szkoda że najpierw nie wyczytałam komentarzy!! Jak mi się z cukru grudki porobiły to sie wystraszyłam i od razu tego wrzątku wlałam bo sie bałam że mi totalnie ten cukier zniknie:] Możecie mi poradzić co z tym zrobić teraz? Nie wiem, miodu dolać żeby koloru nabrało?:D Kuuurcze, nie lubie jak mi nie wychodzi coś, co jest pyszne;P

  157. Mały edit: wyszły idealnie 3 słoiczki, martwiłem się, że zbyt lejne, ale w miarę ochładzania syrop gęstnieje. Wypróbowany z goframi, smakuje jak wata cukrowa 🙂 Następny w kolejce do zrobienia jest ekstrakt z wanilii 😉

  158. Syrop właśnie się gotuje 🙂
    Ja przed zagotowaniem wody sprawdziłem, że 600ml wody to mniej więcej 2 i pół szklanki, więc wrzątek najpierw do szklanki, a potem do garnka. A ten wybuch kiepski, myślałem że lepiej będzie. I martwiłem się że coś źle zrobiłem bo w I części sporo cukry osiadło na ściankach…i łyżce. Ale po dodaniu wrzątku, soku i cukru od razu się rozpuścił 🙂
    Dzięki za przepis i Pozdrawiam 🙂

  159. dlaczego ilość wody jest w gramach???? a poza tym jak dokładnie zmierzyć ilość wrzątku, jeśli zacznę przelewać go do jakiejś miarki to on przestanie być wrzątkiem, a jeśli odmierzę ilość wody przed zagotowaniem to część wyparuje

  160. ja też bałam się reakcji wybuchowej, dlatego zatrudniłam mamę do pomocy:)

    mam pytanie, czy to normalne, że jeśli poleję talerz syropem to potem ta warstwa robi sie jak kamień na tym talerzu?

  161. Chciałam się podzielić własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Pierwsze podejście było takie jak u większości Pani "uczennic" – czyli woda odparowała, na dnie biały "proszek", ale nie poddawałam się, czekałam aż cukier sie "upali" i tak się stało. Kolor dobrany jak trzeba, wsypałam cukier i cytrynka i miodzio dosłownie. W domu już sobie nie wyobrażają sobie placuszków bez syropu, nawet oponki ostatnio chcieli jeść z syropem. Z drugą próbą postanowiłam zrobić inaczej. Pierwsza faza rozpuścić cukier w wodzie i na średnim ogniu (nie minimalnym) i najważniejsze! NIE MIESZAĆ ŁYŻKĄ! Nawet jak robi się piana – zostawić syropek da sobie rade. Można obracać garnkiem – rondlem byle ostrożnie. Cukier w momecie nabierania koloru ma już w sobie praktycznie śladową ilość wody i dzieje się to co w trakcie robienia waty cukrowej. Jeśli robi się proszek to występuje krystalizacja czyli za niska temperatura za czybko woda odparowała. Karmelizacja wymaga szybszego ognia.Substancja zaczyna nabierać koloru od scianek garnka a obracając nim co jakiś czas, da radę wymieszać – ujednolicić. Co dalej… Nie gotuję go sztywno 45 min tylko na oko sprawdzam konsystencję. Nabieram kilka łyżek na miseczke, zanurzam ją w zimnej wodzie, żeby "złociutki" szybciej wystygł i wiem, czy gotować jeszcze, czy ma już dosyć. Pozdrawiam i powodzenia wszystkim. PS z ekstraktem waniliowym – wyśmienity.

  162. No i wyszedł.. za gęsty 😉 Ma piękny kolor, super smak, a rozrzedziłam dodając trochę gorącej wody i jest idealny. Mamy zapas na kilka miesięcy (tygodni??). Pół słoiczka już ‚pękło’ do dzisiejszego śniadania (pancakesy z bananami) a jadłam tylko ja i córka, która nie znosi miodu, a z tym syropem wcinała aż miło. Po raz kolejny dziękuję za świetny przepis 🙂

  163. Witam,
    mój syrop gotuje się już drugą godzinę i nie zmienia konsystencji. Czy dopiero po wystudzeniu zgęstnieje? Nie wiem czy gotować dalej czy przelać do słoiczków i czekać co z tego wyjdzie..? Dodam, że użyłam drobnego cukru do wypieków, może to ma wpływ? Pozdrawiam 🙂

  164. Kochana mistrzyni!!! Złote cudo juz w słoiczkach. A resztka z dna garnka jest w kieliszku . Czeka na polanie placuszków Pancakes ( z twojego przepisu – pyyyychotka) które bede robiła dziś wieczorem ( ciasto juz gotowe czeka) . Pozdrawiam i ukłony dla mistrzyni.

  165. Witam. Jeśli robilabym syrop z 1/4 składników, to mam go gotować również 45minut? czy krócej? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam :))

  166. Można go uzywac jako zamiennik każdego miodu, ale ma inny smak i nie ma tyle wartości odżywczej co miód. Niestety nigdy nie jadlam miodu sztucznego, więc nie moge nawet porównac,
    pozdrawiam 🙂

  167. Witaj, Dorotko,
    postanowilam zrobić na święta ten syrop i za pierwszym razem wyszedł mi idealnie (robiłam z mixu cukru bialego i trzcinowego). Ale kiedy chciałam go zrobić po raz drugi, już tylko z białego cukru,, to po pierwsze nie skarmeliował mi się, po drugie jest biały, a po trzecie zamiast się skarmielizować zamienił się w lukier (?!). Kompletnie nie wiem, jak to jest możliwe. Teraz jest to biały syrop o smaku lukru…
    Tak więc zastanawiam się, czy gdyby udało mi się zrobić karmel z cukru trzcinowego i dodałabym go do tego co mam, to wyszło by coś z tego?
    Proszę o pomoc… !

  168. ciekawy syrop, słodki z nutą cytrynową, w kolorze miodu. W początkowej fazie gotowania roztworu faktycznie po jakimś czasie zaczyna zmieniać kolor, ale po 40 min gotowania i po ostudzeniu syrop jest dość gęsty (trochę jak galaretka). W smaku przypomina mi trochę dawne lizaki 🙂

  169. Gotowałam wode z cukrem,w końcu woda wsiakła,został sam cukier. Zbrylił sie w wielkie grudy koloru białego. Ze strachu przyśpieszyłam ten etap i dodałam wode i kilogram cukru. Reakcja nie była straszna. Czy moge zrobić coś aby przyciemnić ten kolor?czy on już taki blady zostanie?mnie ten cukier tak strasznie sie do garnka przylepił ze nie mogłam go łyżka oderwać.

  170. Witam! Jestem wielką fanką Twoich przepisów;-). Mam takie pytanko czy Golden syropem można zastąpić syrop cukrowy np. w przepisie na eggnog? Szczerze nie chce mi się robić jednego i drugiego…

  171. P.S. Dopiero wiedząc jak smakuje [powinien smakować oryginał], mogę pokusić się o zrobienie go w domu, chociaż nie wiem czy w tym przypadku nie jestem zbyt leniwa. 7 zł za dużą butelkę gotowego produktu to niewiele.

  172. cena za Golden Syrup w Marks & Spencer nadal 7 zł, dziś kupiłam i po raz pierwszy próbowałam; to jest pyszne, już wiem dlaczego w smaku nie da się go zastąpić miodem…

  173. Dorotko, zlałam do słoiczków, rano patrze a tu tak gęsty, że nawet po przechyleniu słoiczka stoi miejscu, nie leje się, jest w stanie stałym…:) Co radzisz…, czy wystarczy jak przed dodaniem do ciasta słoiczek zanurzę w gorącej wodzie, czy lepiej jakoś wydostać go z tego słoiczka, jeszcze raz podgrzać i dodać gorącej wody, żeby po ponownym przelaniu był lejący….?
    Z Twoim blogiem chyba będę piekła najlepsze rozmaitości w całej rodzinie!!:)
    Pozdrawiam gorąco!!

  174. Właśnie zrobiłam. Nie znam oryginału, więc nie mam porównania, ale mnie sie podoba; jest płynny, gęsty, złocisty i słodziutki. Zostawiłam na noc ,żeby zobaczyć, czy nie stwardnieje, ale jest super.Rozlałam w słoiczki; wyszły 3 i pół po dżemie. Dzięki 🙂

  175. Zrobiłam wczoraj . Oczywiście z małymi przygodami, w pierwszej fazie po rozpuszczeniu cukru w wodzie podczas gotowanie woda odparowała i pozostał sam "proszek cukrowy" ale nie poddałam się!!! "smażyłam" ten proszek w garnku aż powoli zaczął ponownie się topić i powstał ładny ciemny płynny karmel potem już z górki woda, cukier sok z cytryny. Właśnie sok z cytryny (dałam więcej niż w przepisie) spowodował że syrop stracił na kolorze tzn nie jest tak ciemny jak u Doroki na zdjęciach.

  176. mi cos nie wyszlo… juz sie witalam z gaska, ale chyba na ktoryms z etapow za dlugo gotowalam… nic to. Potem poszlam do tesco a tam za euro puszeczka wiec wzielam… 😉 ale obiecuje jeszcze sprobowac. Pisze bo w trakcie pierwszej robienia golden syrup pomyslalam ze byloby bosko stworzyc taki o posmaku imbirowym. Myslisz ze to jest mozliwe? Pozdrawiam!!!

  177. zrobiłam, mniammmm… po przeczytaniu wszystkich komentarzy wyszedł za pierwszym razem – piękny złocisty kolor i ten smak… mmmm

  178. Miałam podobny problem jak już kilka osób przede mną. Po rozpuszczeniu cukru masa zamiast się skarmelizować odparowała i w garnku pozostał sam suchy cukier. Po dwóch dolewkach wody i ponownym scukrowaniu masy wymyśliłam w końcu gdzie robię błąd. Po prostu gotowałam cukier na zbyt małym ogniu. Po przestawieniu garnka na większy palnik od razu otrzymałam piękny karmel. I teraz syropek się robi.
    Wielkie dzięki za wszystkie przepisy. Dorotus – uwielbiam Twój blog!

  179. jeszce jedno. czy podczas tego 45-minutowego gotowania garnek ma być przykryty?
    i czy podczas dolewania wrzącej wody mieszać?

  180. chce się upewnić czy chodzi o zwykły biały cukier? tak w ogóle to dziękuje na pewno wyprubuje ten przepis 😀

  181. jupi dorotus mialas racje, niepotrzebnie spanikowalam kiedy odparowala woda i cukier sie zbil, jednak cierpliwosc to nie jest moja mocna strona, skarmelizowalam, dolalam troche wrzatku, zagotowalam z wczorajszym niewypalem i jest super, dziekuje :*

  182. no tak tylko że woda cała odparowała a została taka cukrowa papka gęsta i w mlecznym kolorze, uznałam że coś poszło nie tak 🙁 czyli powinnam gotować to jeszcze dłużej mimo że nie było już płynu? czy mogę teraz skarmelizować 200 g cukru z wodą, dodać do tego co mam i zagotować?

  183. Wygląda na to, że za krótko gotowalaś w pierwszym etapie. Cukier powinien się skarmelizowac, to jest dosc mocny kolor.
    pozdrawiam

  184. dorotus poradz prosze – robilam ten syrop i mimo ze dlugo gotowalam pierwszy etap woda odparowala cukier pozostal bialy i ostateczny efekt ma tylko lekki odcien, czy moze to byc wina teflonowego garnka? no i jak mozna to jeszcze uratowac? szkoda to wywalic, w sumie w smaku jest ok, taki lizakowaty 🙂 czy po prostu zuzyc tak jak jest? czy moze sprobowac skarmelizowac od poczatku i dodac do tego co jest?

  185. zrobiłam dziś rano z połowy składników:) przed chwilką miałam niezły ubaw wyciągając zawartość słoiczków do garnka, bo wymagało dodania wody:) …zobaczymy jaka teraz konsystencja będzie….ale warto zrobić ten syrop choćby dla samego zapachu lizaków unoszącego się w całej kuchni:)

  186. wspaniały syrop, robiłam z połowy składników, jak tylko go skończymy to zrobie nowy ale tym razem z pełnego przepisu! 🙂 dziękuję 🙂 i pozdrawiam 🙂

  187. Zrobiłam syrop dokładnie wg przepisu. Nawet dwa razy bo za pierwszym troszeczkę się przypalił. Na początku wyglądał pieknie ale im dłużej stał w dzbanku tym bardziej gęstniał i zaczeły sie oddzielać takie jakby kryształki cukru. teraz po kilku dniach przybrał prawie stan stały. Myślałam ze przegotowałam ale kolor ma nawet jaśniejszy niż ten z Pani zdjęcia. została mi tylko kryształowa kula w dzbanuszku…:( Co mogło byc nie tak?

  188. Dziś zrobiłam – super przepis, syrop wyszedł pyszny, dałam tylko dwa razy więcej soku z cytryny, by przełamać słodycz i jest super. Dzięki za przepis i pozdrawiam!

  189. właśnie przebiega pierwszy etap gotowania – 200g cukru plus 50g wody. Pomyślałam jednak że może zrobię z połowy ilości.. Mogę (jak już będzie na to czas) dodać połowę ilości cukru plus połowę wody z drugiego etapu? Czy jak już powiedziałam "całościowe A" to mówić "całościowe B"?

  190. Nie powinien się krystalizować, może dodac trochę wody? Można podgrzać, ale po wystudzeniu znowu bedzie ten sam problem..Zagotowałabym jeszcze raz dodając wodę.
    pozdrawiam

  191. właśnie robię syrop – dałam 200g cukru i 50g wody i po gotowaniu powstał sypki, skulkowany biały cukier zamiast ciemnozłotej konsystencji. Bardzo proszę mi objaśnić co źle zrobiłam.

  192. o jaaa 😀 a ja mam identyczną karafkę jak Pani 😀 kupiłam specjalnie by ekstrakt waniliowy w niej trzymac, ale w zestawie były 2, a na opakowaniu było napisane że ich przeznaczeniem jest oliwa. teraz gdy mój golden syrup się gotuje wiem co zrobię z tą drugą karafką 😀

  193. Dla mnie BOMBA. Do tej pory nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje!!! Właśnie zrobiłam – wszystko wyszło tak jak powinno, słodkie przeraźliwie, no ale czego się spodziewać po cukrze wymieszanym z wodą w proporcji 2:1? Już widzę jak znikają naleśniczki, albo lody polane syropem, albo sałatka owocowa! Mniam…

  194. Dzięki za przepis Dorotus, bo do tej pory omijałam przepisy z tym właśnie syropem.U mnie nie mogłam go dostać. A tak mi sie marzyło upiec dzieciom ciasteczka be-be. Teraz juz bedę mogła je zrobić. Tylko nie wiem czy konsystencja tego syropu jest dobra.Wyszedł mi lekko gęsty. Nie mam porównania do kupnego wiec nie wiem czy go jescze pogotować? Czy ten syrop ma być gęsty jak miód czy nie koniecznie? Pozdrawiam.

  195. hmm zrobiłam dzisiaj, z tym że kolor jest raczej jak czekolada. w smaku nie czuje spalenizny więc nie wiem czy jest ok czy nie bo nie widziałam ani nie kosztowałam nigdy kupnego. wcześniej był jasny ale nie był klarowny tylko taki mętny a dosłownie sekundę potem był klarowny ale znacznie ciemniejszy. jest ok czy nie bo nie wiem czy mogę to używać do ciast czy raczej wywalić?

  196. Wczoraj zrobiłam ten piękny syrop. Jak widać strach ma wielkie oczy bo wcale nie było trudne przygotowanie syropu 🙂 Wyszedł znakomicie, jego bursztynowa barwa i smak – bajka! Napewno zostanę przy nim na długi czas 🙂

  197. Zrobiłem i jak dla mnie jest przepyszny. Wyszedł trochę jaśniejszy niż ten na Twoich zdjęciach, ale i tak wygląda przepięknie 🙂 Nie wiem, czy w smaku jest podobny do prawdziwego Golden Syrup, bo nigdy nie próbowałem, ale mam nadzieję, że tak 🙂 Szkoda tylko, że jestem na diecie, więc nie mogę z niczym zjeść jeszcze tego syropu 🙁 No ale niedługo dieta się skończy i wtedy zaszaleję xD

  198. Zbyt długo gotowałaś. Jak napisane jest w przepisie – rozrób z gorącą wodą – zagotuj raz jeszcze, ale bardzo krótko by go rozrzedzic.
    pozdrawiam

  199. Nie wyyyyyszedł mi… Zrobił się z niego po przelaniu do słoiczka kamień koloru karmelowego 😉 Jakieś sugestie, gdzie popełniłam błąd?

  200. a mój syropik wyszedł pięknie tylko że po przelaniu do słoiczków stwardniał i zrobił się jak kamień w tych słoikach gdy ostygł ;( już lyżkę na nim jedną złamałam ;P
    a syropik smakuje mi jak wata cukrowa z dzieciństwa 😉 pyszniutki , choć nie wiem czy taki miał właśnie wyjść ale wszytsko robiłam dokładnie wg przepisu ;D

  201. wszystkie twoje przepisy są B O S K I E ! dzięki Ci za to ^
    chciałam zapytać do ilu dni czy tygodni można przechowywać golden syrop? istnije jakiś limit czasowy?

  202. Biję pokłony za przepis na syrop, będę zaraz z tym walczyć, ale chyba spróbuję brązowego cukru (wolę ten jak biały)… tylko z doświadczenia po przygotowywaniu karmelu… da się potem domyć garnek po ponad 40 minutach gotowania? 😉

  203. Zrobiłam z połowy porcji, zmieściłam całość w słoiku po oryginalnym golden syrupie, wyszedł idealny, identyczny jak oryginalny:) Cieszę się, że nie muszę go juz kupować;)

  204. Przeszłam przez pierwszy etap, niestety pierwszą porcje przypalając. Bardzo łatwo jest przedobrzyć, bo nawet jak zdjęłam rondelek z ognia kiedy syrop był idealny aby nastawić wodę, syrop dalej sam z siebie się gotował i w końcu osiagnał kolor gorzkiej czekolady…
    Za drugim razem nastawilam wode wczesniej :] Teraz tylko sobie bulgocze na wolnym ogniu i gęstnieje. W smaku świetny (nie wytrzymalam i wylizalam łyche), aczkolwiek nie mam porównania do oryginalnego. Z braku cytryn użyłam soku z limony 🙂
    A za pół godziny pieczemy Bebe.

  205. niesamowite :)) jakoś nie mogłam się zmobilizować, żeby pojechać do M&S, żeby kupić to cudo, a teraz mam swoje słodkie cudeńko w kuchni :)) jestem zachwycona 🙂 wyszło idealnie 🙂
    tym przepisem zrobiłaś mi niesamowicie smakowity prezent urodzinowy!
    pozdrawiam serdecznie!
    p.s. już nie mogę się doczekać "wytrawnego" bloga

  206. Huuraaa! I ja w końcu posiadam Golden Syrup :))
    Już od dawna robiłam postanowienie,że muszę ściągnąć sobie z e-sklepu ten specyfik którego w żadnym szczecińskim sklepie nie mogłam dostać. A tu nagle przepis u Doroty:)
    Zrobiłam, i chyba wyszło fajnie. Kolorek i konsystencja jak na zdjęciach (może mój jest ciut gęstszy), oryginalnego nigdy nie próbowałam ten domowy smakuje jak cytrynowy karmel.
    Dzięki Dorotko:)

  207. Dziewczyno co my byśmy bez Ciebie zrobiły:) Już sobie bez Twojego bloga i przepisów nie wyobrażam kucharzenia. Pozdrawiam bardzo serdecznie!!!

  208. Właśnie robię syrop 🙂 Pierwsza próba nie wyszła bo cukier jakoś mi się zkawalił, ale za 2 razem dałam mniej wody i wyszedł piękny karmel. Teraz już się gotuje i za poł godzinki będę przelewać do słoików. Wygląda niesamowicie – prawdziwie złoty kolor i pachnie cudownie. Dziękuje za przepis !

  209. myślałam, że coś nie tak robię bo w przepisie jest, żeby zdjąć z palnika jak całość będzie rzadka i miała piękny złoty kolor a u mnie były brązowe grudy 🙂
    najważniejsze, że efekt końcowy doskonały!
    syrop już wykorzystany do ciasteczek Be-Be 🙂
    pozdrawiam!

  210. Ja również zrobiłam, fakt, że jest trochę jaśniejszy niż Twój Dorotus, ale w smaku bardzo dobry. Polecam 🙂
    Też, jak dziewczyny powyżej trochę się zaniepokoiłam, gdy z cukru zrobiły się grudki, ale za chwilę ładnie się rozpuścił, tworząc karmel 🙂

  211. zrobiłam. syrop wyszedł dość blady ale bardzo smaczny 🙂 coś mi chyba nie tak poszło w pierwszej części gotowania. zanim mi zbrązowiało (delikatnie) to powstały białe grudy cukru a woda odparowała…nie poddałam się i mieszałam te grudy aż zaczęły brązowieć 🙂 a potem dodałam wrzątku tak jak w przepisie i ładnie się wszystko rozpuściło. na szczęście:)
    pozdrawiam!
    jak już mam golden syrup idę robić ciasteczka Be-Be 🙂

  212. Super że jest dostępny taki przepis 🙂 Na pewno go niedługo wypróbuję tylko przeraża mnie ta wybuchowa mikstura 🙂 nie chce puścić chaty z dymem 😀 Pozdrawiam

  213. Dział spożywczy jest i w Złotych Tarasach, i w Domach Centrum. Mnie wygodniej zaglądać do Domów Centrum, bo to przy północnym wyjściu z metra. Na pewno jest tam:
    – ekstrakt waniliowy
    – lemon curdle,
    – melasę,
    – cukier demerara w 2 różnych odcieniach,
    – cukier muscovado (jw.),
    – golden syrup
    i dużo innych rzeczy, o których pierwszy raz przeczytałam na blogu Dorotus.
    I jeszcze dobry nowozelandzki miód z koniczyny, oczywiście fair trade:)
    Nie chciałam, żeby to wyszło na reklamę M&S, ale po prostu sobie zwiedziłam dość dokładnie, kiedy tam otworzyli i ze zdziwieniem znalazłam te wszystkie egzotyczne dla mnie składniki z przepisów naszej Gospodyni.

  214. Cudownie, Doroto, że zamieściłaś tutaj ten przepis! Nigdzie, ale to nigdzie nie mogłam znaleźć owego syropu, a gdy go już znalazłam, okazało się, iż ma niepomiernie wysoką cenę. Dzięki! 🙂

    Pozdrawiam!

  215. Margot, juz tutaj u mnie reklamowali Twój przepis z cina 😉
    Z kolei wyczytałam, ze golden syrup z fruktozy jest słodszy niz bialego cukru. Aby otrzymać ten sam poziom słodyczy co z białym cukrem, nalezy dać o 25% mniej fruktozy.
    pozdrawiam

  216. a ja mam swój własny przepis na golden syrup -z fruktozy i glukozy( bo przeczytałam ,że z tego się robi oryginalny) i wody i on sam się robi złocisty w słoiku jak się gotuje
    Bardzo prosty i smakuje jak trzeba wiem , bo teraz też kupuje taki oryginalny , niczym się nie różnią
    Bardzo smakowite te twoje placuszki z syropem

  217. No tez mi sie tak wydawalo, ale wlasnie mam tak, ze jestem strasznie niecierpliwa 🙂 ale jakos wybrnelismy 🙂 ooo to bedzie taka wskazowka dla niecierpliwych, zeby nie plakali, jak im syrop nie bedzie brązowial 😉 a co do wybuchania….polecam odwazyc szybko wrzącą wode w garnuszku, ubrac ręke w rekawice kuchenna i szybko wlac, maksymalnie sie odsuwajac od gara 🙂 wiem co mowie….oczywscie nie zrobilam tak jak pisze i para oparzyla mi palce 😉 no, ale jak ktos jest w goracej wodzie kąpany, to tak sie to konczy… 😉

  218. Nie jest tak strasznie – ja trzymałam garnek daleko ode mnie, nalałam. Karmel ma duzo wyzszą temp niz wrzaca woda i tylko pierwszy moment jak się zetkną reagują mocno.

  219. Aniu, ten cukrowy biały roztwór po chwili zamieniłby się w brązowy.. trzeba trochę cierpliwości 😉

  220. Moje spostrzezenia "na gorąco"…syrop wlasnie sie robi 🙂 pierwsze podejscie zrobilam jak w przepisie woda i cukier. Po zagotowaniu niestety roztwor nadal byl bialy, nie nabral zlotego koloru – moze dlatego ze za krotko gotowalam. Po sugestiach mojej polowki, ktora zna sie na rzeczy bo jakies "przepalanki" robi, zrobilam drugie podejscie tzn rozpuscilam sam cukier bez dodawania wody 🙂 i to bylo to! kolorek zaraz sie zrobil, potem dodalam wrzacej wody i cukier i teraz sie gotuje…sie zobaczy co sie z tego zrobi. Pozdrawiam!!! jak juz bede miec golden syrup, to w nagrode dla mojej polowki za dobre rady zrobie ciasteczka Be-Be 😉

  221. byłam dzisiaj w Marks&Spencer w złotych tarasach w warszawie i tak jak pisał ktoś wczoraj jest tam golden syrup 680 g za 7 zł !!! Wygląda i smakuje znakomicie.

  222. Evva, autorka przepisu pisze, ze długo, nawet do roku czasu.. Gdyby zdarzyło się, ze po dlugim przechowywaniu na dole oddzieli się twardszy karmel, trzeba po prostu ogrzać. Mozna nalac gorący syrop do słoików, które się zamkną jak przy pasteryzacji i wtedy spokojnie rok czasu na pewno może leżakowac. Ja zrobilam sobie z polowy porcji, i tak dużo wychodzi.
    pozdrawiam

  223. Och Dorotko! Właśnie na ten przepis czekałam. Dziś robię syrop, a jutro ciasteczka be be dla córeczek. Pozdrawiam