Komentarze (197)

Drożdżówki z mocno kokosowym nadzieniem

Nie dla wszystkich – to na pewno ;-). Tylko dla wyjątkowych fanów kokosa. Smakują jak połączenie drożdżówek z kokosankami, są mięciutkie i smaczne, ale mocno, mocno, kokosowe! Jako nadzienie wypróbowałam krem na bazie mleka skondensowanego i wiórków kokosowych, więc efekt w połączeniu z ciastem drożdżowym jest doskonały. A może zamiast słodkich bułeczek upieczecie całą blachę kokosowej drożdżówki? Uprzedzam, że bułeczek z podanego przepisu wychodzi bardzo dużo… i są naprawdę ogromne :-).

Składniki na ciasto (około 15 – 16 dużych drożdżówek):

  • 600 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki drożdży suchych (12 g) lub 24 g drożdży świeżych
  • 250 ml letniego mleka
  • 2 jajka
  • 100 g masła, roztopionego
  • 60 g cukru
  • 1/4 łyżeczki soli

Ponadto:

  • 1 jajko roztrzepane, do posmarowania
  • wiórki kokosowe do posypania

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć na powierzchnię oprószoną mąką, krótko wyrobić i podzielić na 16 równych części (80 g każda) z których uformować kulki. Każdą część rozwałkować. Posmarować nadzieniem (około 1 łyżki), zwinąć jak naleśnika. Ostrym nożem przeciąć go wzdłuż, zostawiając jeden z końców nieprzecięty. Spleść ciasto ze sobą (identycznie jak przy formowaniu wieńca drożdżowego). Końcówki zlepić razem i zacisnąć na środku, formując bułeczkę.

Ułożyć na blaszce uprzednio wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia, w sporej odległości od siebie*. Odstawić przykryte folią spożywczą, w ciepłe miejsce, do podwojenia objętości, na minimum 20 – 30 minut.

Przed samym pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać wiórkami kokosowymi.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 20 – 23 minuty, do złotego koloru. Wyjąć, wystudzić na blaszce.

Nadzienie kokosowe:

  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (400g)
  • 1 szklanka wiórków kokosowych
  • 2 żółtka
  • 2,5 łyżki skrobi ziemniaczanej

Mleko zmiksować z żółtkami i ze skrobią ziemniaczaną, chwilę pogotować, do zgęstnienia, cały czas mieszając (uwaga: łatwo się przypala). Dodać wiórki i wymieszać, odstawić do całkowitego wystudzenia.

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta (‚dough’), po czym ciasto wyjąć, lekko wyrobić, dalej postępować według powyższego przepisu.

* Dobrym pomysłem jest również ułożenie bułeczek w formie, jedna przytulona do drugiej, co zapobiegnie nadmiernemu wyciekaniu nadzienia.

Smacznego :-).

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 197 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Moje nadzienie wyszło rzadkie i kompletnie nie poradziłam sobie z takim kształtem bułek, więc próbowałam zrobić tradycyjne ślimaczki…wyszło średnio, bo nadzienie wypływało a ciasto baaardzo wyrosło. W efekcie są wielkie i sobą połączone, ale pyszne. Nadzienie smaczne 🙂

  2. Nadzienie wyszło mi takie gęste, że o rozsmarowaniu nie było mowy 🙂 ale zwijałam w rulonik i wyszły super, dla fanów kokosa idealne (czyli dla mnie ) 🙂

  3. zrobiwszy. nadzienie po wystygnieciu wygladalo ok ale po nalozeniu, rozcieciu i zwinieciu zaczelo z lekka wyplywac. zrobilam 16 sztuk bo te drozdzowki sa i tak masakrycznie kaloryczne wiec wolalam nieco mniejssze porcje.
    wyszla mi cala blaszka tych drozdzowek, ktore zlaly sie w jedna calosc, jak widac na zdjeciu. po wystygnieciu rozdzielily sie elegancko.
    w smaku sa naprawde super ale nastepnym raazem zrobie moze raczej jeden wielki warkocz w keksowce, chyba bedzie latwiej.

      1. Ok, będę w takim razie kombinować żeby wyszły mi takie ładne jak Pani 🙂 A jutro na śniadanie testujemy przepis na dyniowe scones, trzeba wykorzystać zapasy puree dyniowego z zeszłej jesieni, bo zaraz będzie nowe 😉

  4. Robiłam w wersji kokosowej z przepisu, bo mama uwielbia, w wersji z orzechami włoskimi dodanymi do białek z cukrem i wersji makowej, bo te ja uwielbiam. Odlot. Ten przepis na ciasto drożdżowe zasługuje na jakiegoś piekarniczego Nobla.

  5. Dorotko, czy to ciasto można wyrobić i zostawić do wyrośnięcia na noc, włożyć do lodówki a rano ogrzać i wypiekać?

    1. Pani Malinko a z jakiego przepisu na ciasto Pani korzysta? Te bułki chyba takie nie są (jak patrzę na zdjęcia Dorotki i innych). Pani wypiek wygląda jak z ciasta na buchty albo brioche! 🙂

      1. Jak już napisałam upiekłam z tego przepisu na " drożdżówki z mocno kokosowym nadzieniem ". Zostało mi trochę ciasta więc upiekłam dwie drożdżówki też z tym nadzieniem. Po upieczeniu drożdżowki były puszyste, ale nie tak jak upieczone w formie bucht. Ponieważ bułeczki pieczone oddzielnie bardziej wysychają, a buchty się stykają ze sobą z każdej strony i nie wysychają. Nawet jak się piecze drożdżówki które się ze sobą stykają są bardziej puszyste od tych pieczonych w odstępach. Na zdjęciu poniżej wlaśnie te drożdzówki, ich kształt nie ciekawy, bo się nie przyłożyłam 🙂 Pozdrawiam

  6. agamiko narobiła mi ochoty swoimi pięknymi bułeczkami, więc upiekłam i ja. Do ciasta dodałam purre z dyni dla koloru, nadzienie kokosowe tak jak w przepisie, tylko inaczej je uformowałam. Wyszły przepyszne, mięciutkie kokosowe buchty.

  7. Drozdzowki wyglądają ładnie, ale ciasto na drugi dzień juz nie jest takie dobre, trochę suche, wole przepis na ciasto drożdżowe z tego przepisuhttp://www.mojewypieki.com/przepis/budyniowe-drozdzowki-z-karmelizowanym-rabarbarem . Do nadzienia trzeba chyba użyć mleka w wersji light albo w niebieskiej puszczę, ja kupilam w czerwonej, czyli chyba 8%, bo nie wiedziałam, ze są inne. Nadzienie okrutnie słodkie, ale bardzo kokosowe, wiec dla fanów slodkosci i kokosa będzie idealne:)

  8. Drożdżówki już się pieką, mam małą podpowiedź odnośnie nadzienia- nie miałam mleka skondensowanego, użyłam zwykłego, posłodziłam i po prostu ugotowałam budyń- czyli odlałam z 300ml pół szklanki, resztę z cukrem ugotowałam, do tej zimnej półszklanki dodałam mąkę i żółtka, dokładnie wymieszałam i wlałam do gotującego się na małym ogniu mleka, mieszać najlepiej rózgą. W już- nie przypala się, po odstawieniu dałam wiórki. Tak samo myślę, że najlepiej zrobić z skondensowanym albo kokosowym. Na każdą drożdżówkę po 2 łyżeczczki masy. Wyszło mi 18 sztuk, po 9 na każdą blaszkę, pół zrobiłam kształtu http://www.mojewypieki.com/przepis/slodkie-drozdzowki—serca-z-orzechowym-nadzieniem. Rosną jak szalone podczas pieczenia, ja zwykle daję rosnąć najpierw w 50 st C w piekarniku, a następnie podkręcam temp. do 180stC. Dodam zdjęcia po upieczeniu;-)

  9. to był mój pierwszy drożdżowy wypiek..i szczerze mówiąc jestem zachwycona już samym ciastem. bardzo szybko dało się wyrobić na pięknie jednolita masę. po wyrośnięciu tez super bo nie kleiło się do rąk i bardzo łatwo się wałkowało. uformowałam bułeczki w kształt serca (taki rulon z nadzianego ciasta składam na pól i przecinam po stronie zagięcia po prawie całej długości, tworzy się ładne serduszko). natomiast jeśli o nadzienie chodzi…już chciało się przypalać kiedy zdjęłam garnek z ognia dosypałam wiórki kokosowe i znów wstawiłam na malutki gaz – zgęstniało momentalnie. jednym słowem – SUPER 🙂

  10. Bardzo dobre nadzienie kokosowe. Troszkę zmodyfikowałam, bo nie miałam akurat w domu mleka słodzonego zagęszczonego, zrobiłam je sama przez odparowanie mleka z cukrem. Nadzienie wykorzystałam też do zrobienia kokosanek (czy może ciastek z kokosem podobnych do moich ulubionych z dawnych lat) na bazie kruchego ciasta posmarowanego dżemem z czarnej porzeczki i z tym właśnie kokosem na wierzchu.

  11. Smaczne drozdzoweczki, smakowały moim chłopakom. Zrobilam z polowy porcji.. bardzo proste do zrobienia i robia wrazenie. Bede robic z innymi dodatkami. Z checia zrobiłabym z jablkiem 😉

  12. pyszne bulki-ciasto mieciutkie i puszyste (niestety drugiego dnia ztracilo troche ze swej "swierzosci") ale zgubilo mi sie gdzies nadzienie! bulki pieklam blisko siebie wiec nic nie mialo prawa wyplynac bo praktycznie zlaly sie w jedna wielka drozdzowke i budyniu kompletnie nie wyczuwam i naprawde nie wiem gdzie sie podzial, nastepnym razem chyba zrobie budyniu z poltorej porcji

  13. Upiekłam. Jest Pyszne! chociaż to niezupełnie tak samo. Zrezygnowałam z polenty jak sobie wyobraziłam ponownie ususzone ziarenka kaszy i zrobiłam budyń z mleka, cukru i mąki ziemniaczanej +kokos i masło. Poddałam się za to przy formowaniu bułek – zrobiłam jeden duży wieniec. Wygodnie, ale nie polecam – za ciężki, trudno go dobrze upiec i uchować w całości. Ale jest smaczne. Pewnie zaraz zniknie.. Dziękuję!

  14. Ciekawe, czy polenta się nada jako baza do nadzienia? Mam zamiar to ugotować na mleku pełnotłustym, niezbyt gęste, z cukrem pudrem/waniliowym, trochę masła, na koniec wiórki kokosowe. Ciasto już rośnie! Później opowiem jak mi poszło:)
    Przy okazji dziękuję Pani Dorocie za ten blog, jest dla mnie źródłem wielu kulinarnych inspiracji.

  15. Przesmaczne, mocno kokosowe drożdżówki. Budyń gotowałam z mleka skondensowanego niesłodzonego, bo akurat takie miałam w lodówce dosładzałam cukrem do smaku. Formowałam natomiast w zwykłe ślimaczki, zdecydowanie prostsza i szybsza metoda 😉
    Polecam!

  16. Zrobiłam jednak z nadzieniem miałam ogromny kłopot, od smaego początku cały czas mieszając masa sie przypalała, jak zauważyłam ciemne grudki mimo iż zupełnie nie zgęstniała odrazu śćiągnełam i przecedziłam do szklanej miski. Miske wstawiłam do mikrofali – mogłam to zrobić odrazu bo w mikrofali po ok 1 minucie zrobił sie piekny budyń. Musiałam dodać wanilii bo posmak spalonego lekko pozostał. Mikrofala do tej masy jest idealna.

  17. o nieee… zrobilam z polowy skladnikow, jaki blad popelnilam… po sprobowaniu nadzienia kokosowego pozalowalam… jakie to przepyszne…mmmmm i jak tu sie powstrzymac…?

  18. nastepne do zrobienia:) zakochalam sie w drozdzowkach! Zawsze myslalam ze ciasto drozdzowe jest ciezko zrobic, ale odkad mam bread maker nie jest mi straszne ;PP Wielkie dzieki pani Dorotko za wszystkie przepisy!!! :)) (przytylam juz z 5 kg odkad odkrylam ta strone…nie sposob oprzec sie pani przepisom…) POZDRAWIAM 🙂

  19. W smaku doskonałe tylko trzeba cierpliwości do zawijania. I choć myślałam że po uformowaniu wieńca wszystko się rozkleja to podczas pieczenia wszystko ładnie się ze sobą połączyło. A oto efekt;)

  20. Zrobione : ) Są pyszne! Przygotowanie nadzienia jest dość kłopotliwe (gotowanie) ale warto. Ciasto jest idealne – puchate ,delikatne 🙂

  21. Pani Dorotko – czy to mleko skondensowane trzeba gotować 2h, czy tylko otworzyć, i zmiksować z pozostałymi składnikami ?

    1. W przepisie czytamy:
      "Mleko zmiksować z żółtkami i mąką ziemniaczaną, chwilę pogotować, do zgęstnienia, cały czas mieszając (bardzo się przypala). Dodać wiórki i wymieszać, odstawić do całkowitego wystudzenia."

        1. To prawda, że czasami tak jest. Nie mniej jednak przepisy naszej zacnej gospodyni są wzorem jednoznaczności, logiki i jasności, zatem moja wiara w nie jest ślepa!

  22. witam, mam pytanko, w przepisie napisane jest żeby zwinąć ciasto jak naleśnik, czyli jak, każdy zwija inaczej, czy chodzi i rulon czy trójkąt? dziękuję

    1. Można. Budyń wychodzi gęsty ale trzeba go dosłodzić. Wczoraj zajadaliśmy się takimi właśnie drożdżówkami:) Zresztą zawsze tak robię, odkąd masa budyniowa zaczęła mi się przypalać na mleku skondensowanym;)

  23. Czy moge te buleczki przed upieczeniem wstawic na noc do lodowki? Zwykle przy ciescie drozdzowym nie ma z tym problemu, czy tu bedzie podobnie?

  24. bułeczki przesiąknęły nadzieniem – czuć tylko chrupiące wiórki kokosowe (chyba tak powinno być?:).. takie połączenie kokosanek z ciastem drożdżowym, pyszne 😉 zjadłam 3 jeszcze na ciepło.. mm:)
    zabrakło mi dosłownie ok. 30g mąki – dodałam razowej, co wypiekowi nie zaszkodziło 🙂

  25. Fajne naprawdę jedne z lepszych 15 dużych bułek .Nie mając składników na nadzienie trochę improwizacji,do połowy marmolada a resztę posmarowałam miodem i posypałam kokosem . Dzieciom smakowały absolutnie. Moja rada nadzienia nakładamy naprawdę cienko ,bułeczki i tak są słodkie a nic nie wypływa.Mam tylko pytanie natury technicznej jaki duży ten placek po rozwałkowaniu ma być ?