Komentarze (44)

Dżem z aronii i malin

Jeśli należycie do tych szczęściarzy, którzy mają w ogródku krzaczki aronii, koniecznie przetestujcie ten przepis. Połączenie aronii z malinami to po prostu niebo w buzi! Aronię najlepiej zbierać po pierwszych przymrozkach, traci wtedy część goryczki (słowa mojej Teściowej). Moja aronia nie była zbierana po przymrozkach, ponieważ na owe w Walii czekałaby i obeschła… lecz mimo to (i na szczęście) nie wyczułam goryczy. Choć świeżo zerwana nie zachwyca smakiem, w przetworach jest niezastąpiona. Poza tym – aronia to bomba zdrowotna; o jej właściwościach przeczytacie np. tutaj. Najbardziej popularne jest chyba łączenie jej z jabłkiem – w sokach i konfiturach. Wypróbujcie przepisu z malinami :-).

Składniki na około 600 ml dżemu:

  • 700 g aronii
  • 700 g malin (lub jeżyn)
  • 400 g cukru
  • sok wyciśnięty z 1 cytryny

Aronię obrać z gałązek, wymieszać z malinami, sokiem z cytryny i cukrem, w płaskim garnku. Wymieszać, zagotować. Zmniejszyć moc palnika i gotować przez około 2 godziny, na najmniejszej mocy palnika, bez pokrywki, aż część wody odparuje i dżem odpowiednio zgęstnieje. Koniecznie mieszając od czasu do czasu. Warto przygotowanie dżemu rozłożyć na dwa dni. Uwaga: dżem po wystygnięciu jeszcze bardziej zgęstnieje!

Jak sprawdzić, czy dżem jest gotowy? Do zamrażarki włożyć talerzyk. Na zamrożony wylać łyżkę gorącego dżemu. Jeśli zastygnie, a na powierzchni utworzy się skórka, która przy dotyku się pomarszczy – wystarczy już gotowania.

Słoiki wyparzyć (wrzącą wodą lub w piekarniku nagrzanym do 100ºC). Przelać wrzący dżem, dobrze zakręcić. Odstawić.

Pasteryzacja:

Spory garnek z szerokim dnem wyłożyć ręcznikami kuchennymi. Włożyć słoiki, jeden obok drugiego, nalać wrzątku do 3/4 wysokości słoików, doprowadzić do wrzenia (temperatura wlewanej wody musi się zgadzać z temperaturą słoików, nie może to być np. zimna woda wlewana na gorące słoiki, by nie pękły). Zmniejszyć moc palnika, przykryć i gotować około 20 minut. Po tym czasie słoiki wyjąć i zostawić do całkowitego wystudzenia. Niektóre osoby dodatkowo odwracają słoiki do góry dnem i owijają kocami, tak zostawiając do wystudzenia na całą noc.

Smacznego :-).

Dżem z aronii i malin

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 44 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Aronie moja mama mrozi , rowniez zbiera ja jeszcze przed jesienia, i zeby pozbyc sie tego gorzkawego smaku, trzeba ja zmrozic. 🙂

  2. Witaj Dorotko,
    ja właśnie gotuje dżem z aronii i malin ale niestety nie pomyślałam o tym żeby ją zamrozić i niestety ma goryczkę. Czy mogę coś zrobić by ją zniwelować?

    1. Pewnie dżem już gotowy, ale i tak napiszę, może komuś się przyda. Choć nie wiem, czy tak można uratować dżem…
      Goryczkę aroniową zabijają liście wiśni. (Tak robimy soki i nalewki.) Proporcje:
      1 kg aronii
      100 liści wiśni

  3. Mam zamrożoną aronię, którą chętnie przerobiłabym na coś pysznego 🙂
    Ponieważ sezon truskawkowy w pełni zastanawiam się, czy mogłabym je zastosować w tym przepisie zamiast malin …

  4. witam, ze strony korzystam już od dłuższego. Wszystkie przepisy jakie do tej pory wypróbowałam są super, byłam kompletnym laikiem w pieczeniu a dzięki Pani stronie idzie mi coraz lepiej. Kilka dni temu zrobiłam dżem z malin i aronii i jest przepyszny. Myślałam, że będzie cierpki ale nic z tych rzeczy . Pycha. Wzięłam do pracy na skosztowanie i słoiczek zniknął w mgnieniu oka. Pozdrawiam

  5. Czy jest jakiś inny sposób na zagęszczenie dżemu niż długie gotowanie? O ile kiedyś nie byłoby to problemem, to teraz mam nową kuchenkę w której najmniejsza moc najmniejszego palnika jest dużo za duża, wszystko zaraz się pali albo kipi 🙁 Czy jakiś cukier żelujący/pektyna ma tu rację bytu? I w jakiej ilości?

      1. I to jak to się postępuje z taką pektyną? Bo aronia obrodziła i temat wrócił… Czekam tylko, aż owoce się rozpapciają, sypię pektynę i do słoika? Czy też trzeba ileś tam pogotować?

  6. witam.pani Doroto ale maliny rozgotują się szybko a aronia chyba nie to trzeba przepuścić aronię przez maszynkę???????????????????z góry dziekuje za odpowiedz

    1. Nie trzeba przepuszczać przez maszynkę. Maliny szybciej puszczą sok, ale nie ma to znaczenia. Dzięki temu aronia się gotuje i mięknie w tym soku. Wszystko będzie dobrze :-). 

  7. Na plantacji aroni Wlaścicielka powiedziała, ze aronia poddana temperaturze większej niz 80 stopni C traci swoje właściwości zdrowotne. Smak i kolor pozostają. Dlatego jeśli chce sie używać czarodziejskiego dobrodziejstwa aroni nie mozna jej gotować. Dziele sie ta wiedza, ponieważ ten blog jest dla mnie absolutnym mistrzem swiata od kilku lat i chce aby był poprostu najlepszy i najmądrzejszy kulinarnie 🙂

    1. Chcąc zachować właściwości owoców najlepiej tłoczyć z nich sok na zimno, np. z malin czy porzeczek. Dżem natomiast jest wg mnie tylko dżemem, a obróbka cieplna jest sposobem na jego wykonanie – więc nie traktowałabym go jako podstawy zdrowej diety. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość cukru, jaką zawiera 😉

  8. Żeby się pozbyć goryczki wystarczy aronię przemrozić w zamrażarce. Ja zamrażam owoce na około tydzień (oczywiście można dłużej) i dopiero robię z niej przetwory

    1. Wg mojej wiedzy wystarczy nawet jedna noc. Zbierać aronię można po przymrozku, a więc raptem po kilku godzinach mrozu. Starzy aroniarze tak robią 🙂

  9. Ja polecam dżem z aronii z dodatkiem pomarańczy, cytryny oraz gruszek. A na goryczkę działają też liście wiśni dodane do gotowanej aronii, świetnie podkręcają smak.

    1. Elokwencja Twojej mentalności nie obliguje mnie do prowadzenia z Tobą tej merytorycznej konwersacji jednakże abstrahując od podanej dygresji możemy nad tym polemizować.

        1. A ja proponuję abyś zapoznała się ze słowem "sarkazm", tudzież "ironia". Widzę, że wydźwięk mojego komentarza nie został zrozumiany. A Snickersów nie lubię i nie jadam.

      1. Drogie Czytelniczki,
        Widzę, że macie poważne problemy….z ekspresją osobowości i kanalizacją emocji.
        Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkie pokrzywy całego świata. Amen :)*

  10. Dzięki za nowy pomysł na aronię. Robiłam już z jabłkami, gruszkami i śliwkami. Aronię mrożę w zamrażalniku a do dżemu z jabłkami nie. Moja w tym roku była wyjątkowo dorodna i dało się zjeść na surowo nawet 3 owocki. Więcej nie:))

  11. W Polsce do przymrozków też by nie doczekała, już teraz jest lekko obeschnięta. Aronię zbiera się w sierpniu jak dojrzeje po prostu a jak ktoś ma ochotę i miejsce to pakuje ją do zamrażarki na wymrożenie goryczy. Chociaż ja w surowej też nie czuję goryczy 🙂

    1. A jarzębina nie jest trująca? Od zawsze moja wiedza jest taka, że jest trująca!!!
      No czytam i oczom nie wierzę, okazuje się, że nie jest trująca!
      Człowiek się jednak całe życie uczy 🙂