Komentarze (67)

Eklerki z kremem kajmakowym

Kiedy zamarzą się Wam eklerki jak z francuskiej patisserie… Wielokrotnie piekliście ze mną eklery – tradycyjne z kremem cukierniczym, kawowe a nawet malinowe. Ale to było 6 lat temu, teraz jest czas na podniesienie poprzeczki ;-). Eklery mają nie tylko smakować wyśmienicie – mają też się prezentować. „Eclairs are the new macarons” – to prawda! Po sukcesie makaroników we Francji przyszła pora na tradycyjne ciasto parzone. Nowe eklerki to nie tylko budyń, czekolada czy wanilia i nudna polewa. To setki nowych smaków, nowych kolorów, nowych połączeń… Czym ten przepis różni się od poprzednich na blogu? Zmniejszyłam ilość masła (ciasto po zaparzeniu było dość tłuste) oraz zwiększyłam ilość użytej soli, ze szczypty do 1/3 łyżeczki. Czy nie mieliście czasem wrażenia, że Wasze eklery/ptysie rosną jak im się podoba, w każdą stronę? Większa ilość soli temu zapobiega, od teraz będą się Was słuchać ;-). Pieczemy je do momentu, aż z każdej strony będą chrupiące, również po bokach, wtedy nie oklapną po wyjęciu z piekarnika. Nadziewamy je trochę inaczej: nie przecinamy, ale od spodu robimy tylką 3 dziurki, w ten sposób wypełniając je kremem (prawidłowo wypieczone powinny być puste w środku). Spróbujecie? :-).

Ciasto parzone (20 – 25 sztuk):

  • 1 szklanka wody (250 ml)
  • 80 g masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 4 jajka
  • 1/3 łyżeczki soli

W rondelku zagotować wodę z masłem i solą. Na gotującą się wodę wsypać mąkę i cały czas mieszać/ucierać ciasto drewnianą łyżką, nie ściągając z palnika, przez około 2 – 3 minuty. Ciasto jest gotowe, gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka. Zdjąć z palnika, pozostawić do przestudzenia. Po tym czasie zmiksować/utrzeć z jajkami do połączenia i uzyskania gładkiego, jednolitego ciasta: jajka dodajemy po jednym, stopniowo, za każdym razem miksując do połączenia (to ważne) .

Ciasto parzone przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylką nr 4B . Wyciskać na blachę (wyłożoną uprzednio papierem do pieczenia) ciastka o długości około 10 – 12 cm.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 – 30 minut. Gotowe eklery powinny być chrupiące z wierzchu i po bokach. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Krem kajmakowy:

  • 300 g masy kajmakowej z puszki (dulce de leche)
  • 80 g masła

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W misie miksera umieścić masło i utrzeć do otrzymania puszystej masy. Dodać masę kajmakową i utrzeć tylko do połączenia. Jeśli krem jest zbyt rzadki należy go schłodzić w lodówce przed nadziewaniem.

Ponadto:

  • 150 g mlecznej czekolady, roztopionej w kąpieli wodnej
  • pralina z orzechów laskowych, wykonana według tego przepisu

Wykonanie

Krem przełożyć do rękawa cukierniczego zakończonego tylką do nadziewania. Od spodu, w każdym eklerku zrobić 3 otworki i w taki sposób nadziewać ciastka(ja dodatkowo dołożyłam im kremu z boków). Czekoladę roztopić w niedużej miseczce. Maczać każdego eklerka w czekoladzie, trzymając go za spód i opuszczając do polewy – dzięki temu będzie równie pokryty czekoladą. Posypać praliną orzechową.

Przechowywać w lodówce. Eklery po nadzianiu najlepiej zjeść jak najszybciej, będą miękły.

Smacznego :-).

Eklerki z kremem kajmakowym

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 67 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pani Doroto.. proszę o pomoc. Moje eklerki urosły jak szalone, przeglądam zdjęcia z komentarzy i u innych również tak się dzieje. Trzymałam się przepisu, może masę trzeba schłodzić w lodówce? Nigdy mi nie wychodzi taki wąziutki pasek eklerka po upieczeniu.. Dziękuję za odpowiedź.

    1. Hm.. ja nie widzę, by komentarzach rosły jak szalone. Są ładne, zgrabne. Nie wiem, jaka może być przyczyna.

  2. Pani Dorotko, przepis jest super, nauczyłam się z niego robić ciasto parzone. Niestety na mój gust nadzienie jest zbyt słodkie, czy można ten smak czymś przełamać, coś dodać? Wiem, że może się to wiązać z koniecznością rozkradania eklerków, ale nie ma to dla mnie znaczenia 🙂

  3. Albo wyjątkowo nie mam ręki do ciasta ucieranego, albo po prostu brak mi wiedzy. Mam wrażenie ze ono za mało rosnie, wiec czy ktoś mógłby mi powiedziec jak bardzo idealne ciasto ptysiowe powinno urosnąć w piecu? Zrobiłam dziś eklery wg tego przepisu i wydawało się ze konsystencje maja ok, ale były malutkie. Druga sprawa – miksujecie długo ciasto po dodaniu jajek? Czy takie napowietrzanie wpłynie na puszystość ciasta?

    1. Jajka dodajemy jedno po drugim, miksując w międzyczasie do połączenia się składników, nie dłużej, nie napowietrzamy. 

  4. Pani Dorotko, przepis super, właśnie moje eklerki siedzą w piekarniku. Jednak mam pytanie, jak Pani nakłada to ciasto d rękawa. Mam taki slikonowy, ale ciasto jest bardzo kleiste i mam wrażenie, że sporo się go zmarnowało gdy przekładałam z misy do rękawa. Do tej pory robiłam ptysie i nakładałam ciasto łyżką. Jakbym mogła prosić o radę za którą z góry dziękuję !!!

    1. Używam rękawów jednorazowych które można dokładnie wycisnąć i nic w nich nie zostaje. Z misy zbieram ciasto szpatułką silikonową. 

  5. Moje eklerki wyszly plaskie, jakby ciasto opadlo przy pieczeniu albo raczej uroslo, ale wybrzuszylo sie mocno od dolu… Wydaje mi sie, ze ciasto bylo dobrej konsystencji. Dodalam w zamian za lyzke maki lyzke kakao, czy to moglo byc tym spowodowane?

  6. uczynilam te eklerki z lekkimi zmianami w ramach smazenia hiszpanskich paczkow.
    nie mam przekonania do kremow z dodatkiem masla wiec nadzialam kremem z mascarpone, dulce de leche i odrobiny smietanki.
    polewa to ganache z bialej czekolady.
    wyszly bardzo smaczne ale mam lekkie podejrzenia, ze nie mam reki do choux pastry. pieke dluzej niz w przepisie bo wciaz wydaja mi sie nieupieczone. po przekrojeniu sa w srodku jakby lekko lepkie?
    w kazdym razie eklery wyszly pyszne. wyslalam pare z malzonkiem do biura i jego pracownicy orzekli, ze to najlepsze eklery jakie kiedykolwiek jedli.
    to pewnie dlatego, ze autochtoni sa beznadziejnymi cukiernikami i piekarzami a wypieki tutaj sa odrazajace.

    1. No widzisz, zostaniesz ogloszona krolowa piekarnika 😀
      Moi tubylcy tez pieka slabo, choc mieszkamy za miedza. Niby to samo, a nie to samo. Serniki inne, szarlotki inne, makowce inne, paczki inne. Dlatego tez zaczelam piec 😉
      Eklery wygladaja bardzo dobrze. Ja juz bardzo dawno nie robilam nic z parzonego ( w tym tygodniu to sie zmieni ;D ) i sama nie wiem, czy moje ptysie byly w srodku lepkie czy nie. Chyba jednak nie byly jakies suche, raczej takie wilgotnawe, ale reki sobie nie dam uciac. Ani niczego innego. Najwazniejsze, ze smakowaly 😀

  7. Fantastyczny przepis…specjalnie rzuca mnie na kolana sposob przygotowania masy kajmakowej w nieotwartych puszkach…..jedno pytanie – czy po wyprazeniu masy w nieotwartej puszce pozostaje bez zmian data waznosci produktu. Czy nieotwarte puszki z gotowa masa moge przechowywac zgodnie z data na etykiecie?

    1. Moje etykiety zawsze odklejaja się podczas gotowania puszki :). Jak mąk może stać długo w lodówce w puszce/zamkniętym pojemniku. Jeśli się scukrzy – wystarczy go podgrzać.

      1. Nie powinno sie niczego przechowywac w otwartej puszcze gdyz cyna i inne metale przesiakaja do jedzenia i zmieniaja jego smak jak i moga powodowac zatrucia. Najlepiej przelozyc do plastikowego lub szklanego pojemnika i wtedy mozna dlugo przechowywac.

  8. Witam, może to głupie pytanie ale którą końcówką miksować ciasto z jajami ? tą do ubijania czy silikonową?

  9. Przepis jest fantastyczny. Ze względu jednak na brak rękawa cukierniczego z szeroką końcówką musiałam posłużyć się szprycą do nadziewania ciasta, co spowodowało, iż wyciskając ciasto na blachę musiałam tworzyć dwa rządki obok siebie, aby eklery miały jakąkolwiek grubość 🙂 W efekcie, nie dało się ich nadziać masą kajmakową, wobec czego tradycyjnie przekroiłam je na pół. Do dekoracji użyłam białej i mlecznej czekolady oraz startych migdałów, orzechów laskowych, pistacji i liofilizowanych owoców. Efekt powalający 🙂

  10. Przy okazji robienia klasycznych eklerków (czy może staromodnych? ;)), kilka zrobiłam metodą tutaj opisana, bo byłam ciekawa jak to wyjdzie 🙂
    Zanim załapałam wyciskanie, to zmarnowałam troszkę ciasta i wyszły paluszki eklerkowe 😉
    Dlatego może dam radę: wyciskając ciasto tylką 4B należy 2 sekundki przytrzymać tylkę w jednym miejscu, wyciskając ciasto, tak aby rozeszło się trochę na boki – ekler wyjdzie wtedy szerszy. Następnie przesuwając tylkę do siebie znowu wyciskać ok. 2 sekundki w jednym miejscu. Hmm… nie wiem czy dobrze to opisałam, trzeba spróbować 😉
    Niemniej… jak na razie wolę klasyczne eklerki. Może nie mam dobrej końcówki do nadziewania, bo szło mi to dość cienko. I ten ”strach” czy nie za mało nadziałam 😉 Jeszcze spróbuję, gdy kupię lepszą końcówkę.

    1. Moim zdaniem wyszedł perfekcyjnie! Ale też chyba wolę te tradycyjne, gdzie widać krem 🙂 Zdjęcie pod tym tradycyjnym przepisem wrzuciłaś rewelacyjne! Krem tak ładnie się zawija 🙂

  11. Witam. Wyglądają cudownie. Pani Dorotko jakiej średnicy jest ta tylka? Mam tylko najzwyklejszą szprycę z marketu, z wąskimi końcówkami. Przy eklerkach malinowych radziłam sobie tak że wyciskałam 5 wąskich paseczków 3 na dole i 2 na górze żeby były wyższe. Szerokość ok 1 cm na surowe ciasto będzie ok?

    1. Moje tylki mają 1 cm szerokości lub odrobinę więcej. Tak, będzie ok. Wyciskam ciasto przesuwając rekawem trochę wolniej, wtedy tylka pozostawia szerszy ślad ciasta.

  12. Witam, czy można te eklerki nadziać ubitą śmietanką 36% czy masa będzie za rzadka i lepiej zrobić pół na pół z mascarpone?
    Z góry dziękuję!

    1. Ale tylko bitą śmietaną? Można. 
      Nie można natomiast zastąpić nią masła w przepisie.
      pozdrawiam!

  13. Proszę o podpowiedz zaswsze powtarzano mi ze ciasto parzone przed dodaniem jajek powinno byc zimne a do jakiej orietacyjnie temp. studzi je Pani. Pozdrawiam wszystkich miłośników słodkości 🙂

    1. ja studzę zawsze do temp pokojowej, nie nizszej bo wydaje mi się, że z lodówki słabo by się ucierało z jajkami (byłoby za twarde) i moje eklery/ptysie wychodza ok 🙂

    2. ja zawsze chowam ciasto na noc do lodówki. Fakt jest twarde jak skała, ale spokojnie się uciera na leciutki puch. Tylko, że słaby mikser może tego nie wytrzymać….

    1. Będzie nawet sporo za dużo. Piszę o nadziewaniu w taki sposób, jak ja to robiłam. Przecięte po długości i przełożone kremem zmieszczą tego kremu nawet 2-3 razy więcej :-).

  14. Wyszły pyszne, ale wszystko: moje ręce, rękaw cukierniczy, włosy, podłoga i reszta kuchni się kleiły 😀 Może to moja wina, bo chyba nie umiem się posługiwać rękawem cukierniczym, a może coś zrobiłam źle, bo zarówno ciasto na eklerki jak i nadzienie wyszły wyjątkowo lepiące. Następnym razem spróbuję napełniać strzykawką.
    Do czekolady dodałam 1/4 szklanki brandy i łyżeczkę masła bo nie chciało mi się robić kąpieli wodnej (nie mam do tego dobrego zestawu garnków); taka polewa (użyłam mieszanki czekolady 60%, mlecznej i deserowej) dobrze uzupełnia się z nadzieniem.

  15. Sprobuje z pewnoscia, jak tylko skoncza sie u nas upaly;) bo raczej by sie krem rozplynal. Wspaniale przepisy i bardzo mi sie podoba ze tak ich wiele ostatnio. Pozdrawiam.

    1. Śliczne! Jakiej czekolady użyłaś? Niestety czekolada Wedla, któej użyłam, to porażka. Wedlowska jest już tylko z nazwy. Zrobiła mi się z niej masa o konsystencji plasteliny i musiałam ją szpatułką na eklerchach rozsmarowywać. Na szczęście nie wpłyneło to na smak. Cudowny. Zwłaszcza, ze miaąłm kajmak o smaku orzechowym, więc fajnie się skomponowało z orzechową posypką.

      1. Dziękuję, dzisiaj powtórka bo byłam nierozsądna i zrobiłam z połowy porcji na próbę 😉 U mnie czekolada Magnetic z Biedronki . Sprawdza się, gorzka również. Używam jej prawie zawsze do polewy ganaszu itd. Pozdrawiam

  16. Właśnie je robię. A poniewaz pierwszy raz robie eklerki, to mam pytanie odnośnie ich formowania: Czy wyciskając te 10-12 cm robię tylko 1 "kreskę", czy podwójną?

  17. Ale bym wciągnęła takiego. Jestem prosto po treningu i aż mnie skręca jak je widzę 🙂 Doroto masz pomysł jak zrobić polewę do eklerow o smaku kajmakowy. Takie eklery z kremem budyniowym i właśnie polewą karmelowa są u nas w cukierni i mój syn dałby się za nie zabić. Chciałabym mu takie przygotować, ale nie mam pomysłu na taką polewę 🙁

      1. Kurcze, a może karmelowa??? Ona jest lekko lepiąca tzn nie wysych atak jak lukier i nie jest przeźroczysta. Kolor ma jak kajmak w puszcze, ale na bank nie jest to sam kajmak.

          1. Polewa krówkowa:
            – ok 80 g krówek kruchych
            – 2 łyżeczki mleka

            W garnku lub na patelni rozpuścić krówki z mlekiem, doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia i polać gotowe eklery…:)

  18. Akurat weszłam na stronę a tu nowy przepis :). Przeczytałam wstęp i pomyślałam sobie, że poprzednim eklerkom na pewno nic nie brakowało. Ale weszłam na przepisy i naprawdę widzę ogromny postęp! Wyszły Ci tym razem naprawdę idealnie, gratuluję. Ja może na walentynki spróbuję.