Komentarze (107)

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Drożdżowe bułeczki wywodzące się z Prowansji (Francja), gdzie w XIII wieku były serwowane jako 13 deser podczas świątecznego obiadu. Obecnie podawane na śniadanie, są jednymi z najwykwintniejszych bułeczek; podobno można się w nich zakochać od pierwszego gryza… Nic dziwnego: delikatne ciasto drożdżowe bogate w masło i mleko, z kandyzowaną skórką pomarańczową, nutą anyżu i wody z kwiatu pomarańczy. Można już teraz osłodzić sobie nimi jesienne i zimowe dni. Bardzo polecam!

Składniki na 13 dużych drożdzówek.

Składniki na zaczyn:

  • 180 g mąki pszennej chlebowej
  • 110 g mleka
  • szczypta suchych drożdży lub 2 x tyle drożdży świeżych

Wieczór wcześniej wszystkie składniki umieścić w naczyniu i wyrobić (ciasto będzie gęste). Przykryć folią spożywczą i odstawić na 14 – 16 godzin w temperaturze pokojowej.

Składniki na ciasto właściwe:

  • 2 duże jajka i 1 żółtko
  • 65 ml oleju słonecznikowego
  • 70 g masła, roztopionego
  • 38 g wody z kwiatu pomarańczy*
  • 25 g wody
  • 400 g mąki pszennej chlebowej
  • cały 14 – godzinny zaczyn
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 5 g soli (1 łyżeczka)
  • 12 g suchych drożdży lub 25 g świeżych drożdży
  • 6 g zmielonego anyżu (1,5 łyżeczki)
  • 70 g drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej

Po upieczeniu:

  • 110 g masła, roztopionego
  • drobny cukier do wypieków, do obtoczenia bułeczek
  • jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto podzielić na 13 części, każda około 90 g. Odłożyć na 20 minut, przykryte ręczniczkiem. Po tym czasie każdy kawałek uformować w kulkę, następnie z każdej z nich utworzyć płaski półksiężyc (ja łączyłam razem 2 kulki, wałkowałam na płaskie koło o średnicy około 15 cm, następnie nożem dzieliłam na pół – tak było prościej). Nożem zrobić 3 nacięcia w bułeczce, a następnie zrobić 4 nacięcia po łuku, jak na zdjęciu. Bułeczkę uformować jak popularne grzebyki francuskie, po półkolu. Ułożyć na papierze do pieczenia, w sporych odległościach od siebie.

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Odłożyć przykryte lnianym ręczniczkiem na 1 godzinę, do podwojenia objętości. Przed pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 18 minut, do zarumienienia. Kilka minut przestudzić, następnie każdą bułeczkę  (jeszcze ciepłą) smarować roztopionym masłem i obtaczać w drobnym cukrze. Odstawić na kratkę do wystudzenia.

* Można zastąpić świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w maszynie do chleba w kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚ (około 1,5 h), po czym ciasto wyjąć, krótko wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu.

Smacznego :-).

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Gibassier - drożdżówki z Prowansji

Według przepisu Cirila Hitz.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 107 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Smakują przepysznie, ale wyszły mi ogromne! Na tyle duże, że podzieliłam je na 18 części. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam kwestię zaczyn vs rozczyn, więc przygotowałam dzień wcześniej zaczyn i dodałam go jak jeden ze składników do samego ciasta, które robiłam z rozczynem ze świeżych drożdży (jak każde drożdżowe). Może przez to przesadziłam z ilością drożdży i dlatego ciasto wyrosło jak szalone? Jest pyszne, żałuję tylko, że nie zachowało takiego pięknego kształtu.

  2. Przepraszam, mimo komentarzy nie rozumiem opcji z zaczynem i rozczynem. Używam świeżych drożdży i robię rozczyn niedługo przed pieczeniem. O co chodzi z zaczynem? Czy jest konieczny przy świeżych drożdżach i zrobieniu rozczynu?

    Ile waży szczypta świeżych drożdży? Bardzo proszę o pomoc!

  3. Dzień dobry,
    Czy mleko użyte do zaczynu powinno być letnie (40° C, jak w rozczynie), czy też w temperaturze pokojowej? A te 25 g wody w cieście właściwym – w jakiej temperaturze?
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź ;).

  4. Obawiam się trochę wody pomarańczowej, bo kiedyś kupiłam ją do innego przepisu i byłam rozczarowana bo nie pachnie pomarańczą tylko Bioparoxem… W ogóle mi to do wypieków nie pasuje 😉

  5. Upiekłam dzisiaj, zachciało mi się czegoś innego..kupiłam wczoraj anyż,niby znana przyprawa ale nigdy jej samej nie używałam.Otworzyłam torebkę i okazało się że to zapach z dzieciństwa który kojarzy mi się z moją babcią,której już niema:(Noi upiekłam z podwójnej porcji,bo nie zwróciłam uwagi że to duże drożdżówki.Formowanie przyprawiło mnie o ból głowy;)Ciasto mięciutkie ale bułeczek było sporo..Robiłam i robiłam na 4 blaszki rozłożyłam.Ale efekt końcowy,wyśmienity!Przypyszne mięciutkie,lekko słodkie,lekko chrupiące i ten posmak anyżu i skórki pomarańczowej..mniam..Napewno przepis powtórzę jeszcze nie raz:)

    1. Do zaczynu nie musimy robić rozczynu z drożdży świeżych, dotyczy to tylko ciasta właściwego. W składnikach na ciasto właściwe jest zarówno zaczyn, jak i rozczyn, jeśli używamy drożdży świeżych. Wystarczy uważnie przeczytać wykonanie ciasta i wszystko będzie jasne. 🙂

  6. Mam pytanie, w którym momencie zostawić ciasto do wyrastania w lodówce i w jakiej postaci (czy samo, czy juz uformowane), ponieważ chciałbym upiec je rano na śniadanie, a większość roboty załatwić dzień wcześniej 🙂

  7. Chyba najlepsze drożdżówki na blogu, ciasto jest rewelacyjne, po upieczeniu miękkie puchate i nie suche. Robiłam w wersji z kruszonką też z anyżem. Niestety w jeden dzień zjedliśmy z mężem wszystkie drożdżówki a trochę ich było z całej porcji.

  8. W końcu po tylu godzinach oczekiwań są na talerzu 🙂 oczywiście nie wyglądają u mnie jak na zdjęciu powyżej gdyż ich formowanie okazało się nie lada sztuką dla mnie 🙂 w smaku b.dobre, bez posypki nie są słodkie i śmiało można je jeść np.z masełkiem 🙂 posypka nie przeszkadza, nie sypię się podczas jedzenia,nie klei palców, bułka z nią nie jest za słodka w moim odczuciu 🙂 ciasto po wyrobieniu pięknie rośnie ( robiłam z suchych drożdży) ,dodałam wodę gazowaną i sok z pomarańczy, pięknie wszystko wyrosło, u mnie piekły się 12 min i były gotowe,a efekt łuku otrzymałam pracując ze szklanką 🙂

      1. Rzeczywiście 😉 Dziękuję za cierpliwość 🙂 Mam jeszcze jedno pytanie , z serii tych zapewne oczywistych,jak pozna się odpowiedź, mianowicie- czy wartość jajek można by było podawać w gramach , w przybliżeniu? Czy też jest to pomysł zupełnie niepotrzebny? Siedzę i analizuje przepis ( zaczyn już wyrasta druga godzinę) i zastanawiam się czy jajko jajku równe?Zważywszy ,że niektórym osobom przepis nie wychodzi tak jak powinien ( wniosek z komentarzy) i doszukuję się przyczyny)Więc siedzę i dumam ile g mają dwa duże jajka? a dwa żółtka? a dwa małe jajka? tak orientacyjnie +/- oczywiście. Czy też wartość jajek dokładnie nie jest podawana gdyż precyzja nie jest aż tak potrzebna ? Pozdrawiam ciepło ! Dziękuję za cierpliwość 😉

        1. Używam dużych lub średnich jajek, nigdy małych. Przy bezach, kiedy jest to bardzo istotne, ilość białek podaję w gramach.
          pozdrawiam 🙂

  9. Ok, upiekłam- całość zajęła mi 5 godzin (ufffff)! Ciasto niesamowicie rośnie, ma fantastyczną konsystencję po upieczeniu, pachnie zabójczo, jedyne co bratu nie smakowało to cukrowa posypka, która według niego przytłacza smak ciasta. Dla mnie jest idealnie, dla niego za słodko, kwestia upodobań jak widać, ale warto mieć na uwadze 🙂 wyglądają jednak jak z prawdziwej patisserie… są piękne i iście cukiernicze, jak z gablotki 🙂 gdybym jednak miała powtarzać, to przede wszystkim musiałabym się zastanowić czym je udekorować na wierzchu…

  10. Czy zamiast wody pomarańczowej mogę dodać wody rozanej? I wtedy jaka przyprawa by pasowała zamiast anyżku, moze żadna zeby nie przekombinowac? Przepis wyglada rewelacyjnie, przymierzam sie wlasnie do niego póki mam grono konsumentów w domu, jak na razie pochłonęłi w dzien pieczenia wszystko co upieklam z Pani pomocą :)) pozdrawiam!

          1. I ostatnie pytanie: czy w prefermencie jeśli używam świeżych drożdży, również mam zrobić wcześniej zaczyn?

  11. Kształt u mnie nieco inny, bo nie miałam cierpliwości przepisowo ich formować, ale smak…mmmm….wyborny. Delikatne, wilgotne, puszyste. Niesamowity, oryginalny aromat i struktura ciasta. Wczoraj pieczone i nadal bardzo smaczne i świeże. 🙂 Warto spróbować, jeśli ktoś lubi anyżkowo-pomarańczowe smaki i zapachy, w tych drożdżówkach doskonale się równoważące. Polecam. 🙂

  12. czy ktos z forumowiczow robil te bulki ze świeżych drożdzy? czy przy robieniu ciasta wlasciwego nalezy wowczas zrobic z nich zaczyn ??

    1. dziekuje od odpowiedz. Uzywam świeżych drożdzy i stad ten dylemat. Drozdzówki upieczone i wlasciwie nie mam sie juz czym pochwalic. Polecam wszystkim niezdecydowanym. Dziekuje i pozdrawiam !

    1. "Wieczór wcześniej wszystkie składniki umieścić w misce i wyrobić (ciasto będzie gęste). Przykryć folią spożywczą i odstawić na 14 – 16 godzin w temperaturze pokojowej."

  13. W końcu zrobiłem te drożdżówki , ciasto jednak wyrobiłem ręcznie i muszę powiedzieć że nie było z nim żadnych problemów, są dużo prostsze w wykonaniu niż na to wyglądają. W smaku bardzo dobre , chociaż spodziewałem się że będą bardziej pulchne i "soczyste" od tej ilości tłuszczu , może mam zbyt duże wymagania po spróbowaniu danish pastry albo moja waga jest niedokładna i wyszło więcej mąki niż powinno być. Z nacinaniem i formowaniem ciasta poszło gładko , bułeczki zachowały swoje kształty i wyszły identyczne jak na zdjęciach. Ciekawe jakie będą na drugi dzień.

    i na koniec zdjęcia:

    imageshack.us/photo/my-images/404/201110131384.jpg/
    imageshack.us/photo/my-images/37/201110131388.jpg/

  14. one są doskonałe do kawy! co prawda mój głupi piekarnik nie zrumienił ich tak smakowicie, ale smak i konsystencja są bez zarzutu, nawet anyż którego się obawiałam pasuje idealnie…. nic dodać nic ująć!
    w tygodniu natomiast brownie z dulce de leche 🙂

  15. Zrobiłam z tego blogu naprawdę bardzo dużo przepisów, cudownych przepisów:) po raz pierwszy jestem jednak niezadowolona z efektu końcowego. Pomimo że nazwa tych drożdżówek brzmi tak dostojnie i zachęcająco niestety nie zachwyciły mnie… Spodziewałam się czegoś wspaniałego, rozpływającego się w ustach a tu niestety sucha bułka posypana drobnym cukrem. Radze wszystkim którzy zmierzają zrobić te drożdżówki, zmniejszyć ich wielkość o połowę, może wtedy nie będą takie suche..

  16. upiekłam bez żadnych modyfikacji i choć wszyscy zgodnie twierdzili, że anyż jest beee, wrąbali wszystkie bułeczki. Anyż nadaje bułeczkom świetny aromat i posmaczek, wogóle nie przypomina cukierków anyżkowych na kszel, które tak zniechęcały kiedyś do anyżu. Chociaż trochę z nimi zachodu na pewno zagoszą jeszcze nie raz u nas na stole

  17. Drożdżówki wyglądają przezacnie. Podobnie jak cała reszta cukierniczych cacek zamieszczonych na tym blogu. Pani Doroto, muszę przyznać, iż moje dotychczasowe, skromne zainteresowania względem pieczenia zostały rozbudzone dzięki Pani wypiekom. Fotografie w cudowny sposób pobudzają do pieczenia 🙂 Zapraszam również na mojego bloga, gdzie również ostrożnie zaczynam dodawać przepisy. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  18. Pyszności aż:) Zapraszam do zapoznania się z moją stroną: Muzyka dobra na wszystko. Pozdrawiam i mam nadzieję,że przepisów tego typu będzie pojawiało się coraz więcej;D

  19. widziałam te bilbordy Bloxa w Toruniu w okolicach Dworca Wschodzniego, jest Twój przyprawieni o wypieki i jeszcze szafiarek. Niestety napisy z nazwą konkretnego bloga są za małe – trudno je rozczytać z odległości, gdybym nie wiedziała o tej akcji wcześniej to w ogóle bym nie zdążyła przejeżdżając samochodem przeczytać tego napisu. A szkoda, bo to naprawdę fajny pomysł na reklame.
    Twoja fanka Anna 🙂

  20. Jak patrzę na zjęcia tych drożdżówek, to odrazu przypomina mi się mój pobyt we Francji. Śniadania, zapach kawy i bagietek…mmm… Chyba zabiorę się za ten przepis;)

  21. Szukam sobie nowych foremek do Twoich pierniczków Dorotko a tu… chyba Twoje zdjęcie 🙂
    allegro.pl/foremki-bombki-pierniczki-ciastka-cudne-gwiazdka-i1318931443.html

  22. Droga Dorotko:)
    Jak wrócisz, to bardzo Ciebie proszę dodaj jakiś przepis na ciasto makowe na cienkim spodzie:) widziałam Twoje przepisy na ciasta makowe i wyglądają apetycznie, tylko nie mają cienkiego spodu biszkoptowego lub kruchego albo jeszcze innego.Chciałabym upiec takie ciasto na święta – mój Mąż sobie zażyczył:):) Będę Tobie bardzo wdzięczna za przepis:):) serdecznie pozdrawiam:):) i uwielbiam Ciebie:):):):):*:*:*:*

  23. Popatrzyłam i zgłodniałam… bo mój brzuszek się o drugie śniadanie dopomina, a po Twojej propozycji – domaga się jeszcze bardziej…!
    Pięknie się prezentują i chętnie kiedyś je zrobię 🙂

  24. Drożdżówki zostały dzisiaj upieczone i powiem jedno dla mnie rewelacja , nie za słodkie, mięciutkie , pulchniutkie, soczyste o ile tak można określić bułki:) na pewno znów je niedługo zrobię .
    Zamiast anyżu dałam łyżeczkę cynamonu, i zamiast wody z kwiatu pomarańczy której nie miałam ani soku pomarańczowego dałam po prostu wodę z aromatem pomarańczowym .
    Jednym słowem polecam bo są tego warte:)

  25. Preferment zrobiony, tez się zastanawiałam czym zastąpić anyż i też myślałam o cynamonie, ostatnio piekłam bułeczki cynamonowe i były boskie więc cynamon powinien być ok.
    Jutro napiszę jak smakują:)

  26. Drożdżówki dobre, ale spodziewałam się lepszych. Być może to przez zamianę anyżu na cynamon (dałam go napewno za mało -1 lyżeczkę i był wogóle niewyczuwalny, gdyby ktoś wpadł na taki sam pomysł proponuję dać co najmniej dwie!). Inne niż wszystkie – to napewno!

  27. No koleżanko, albo kolego: Gość: Groszek183, apn-77-114-120-224.dynamic.gprs.plus.pl to poczekasz trochę na odpowiedź od Doroty bo nie będzie jej do 1 grudnia :D! Ja polecam skorzystać z przepisów na muffinki. Jak nie chcesz, żeby mocno urosły dajesz mniej sody albo proszku do pieczenia. Wiadomo jak wyrosną zbyt szpiczaste to możesz przecież odciąć górę nożem i posypać cukrem pudrem (emitując śnieg), albo zrobić jakąś masę i posypać np. wiórkami. Pozdrawiam D.
    mojewypieki.blox.pl/2008/09/Babeczki-orzechowe-z-cream-cheese.html
    mojewypieki.blox.pl/2010/04/Muffinki-morelowo-kokosowe.html
    mojewypieki.blox.pl/2008/10/Muffiny-kokosowe.html
    mojewypieki.blox.pl/2010/08/Muffiny-z-gruszkami-i-imbirem.html
    mojewypieki.blox.pl/2008/05/Muffinki-z-marcepanem.html

  28. home-you.com/?go=bn&rname=bn_k&gid=56 wim ze moze nie na temat ale juz niemoge doczekac sie siwat XD. I tu mam pytanie do Pani Dorotki. Czy jest jakis przepis nadajacy sie do tych foremek (sniezynek), zeby zbyt babeczki nie wyrosły a zarazem byly swiateczne?? Z góry dziekuje :*

  29. Ciasto już gotowe i sobie rośnie::)) Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale zastąpiłam anyż cynamonem i dam znać co z tego wyjdzie, pozdrawiam

  30. Gość: Anna, ip-89-200-167-132.system-net.pl – szczypta to jest ilość, jaka weźmiesz między kciuk a palec wskazujący… Tak w roli ścisłości do tego przepisu potrzeba 12g, czyli jedna cała torebeczka 7g i jedna łyżeczka 4-5g. Pozdrawiam D

  31. Pani Dorotko! Bloga czytam regularnie, od długiego już czasu – wypróbowałam mnóstwo z podanych przez Panią przepisów – wszystko było wyśmienite i pyszne 🙂 Chciałam podziękować za prowadzenie bloga oraz za wprowadzenie mnie w świat tak pysznych i nie znanych przedtem wypieków 🙂 drożdżówki już jutro będą wypróbowane 🙂 życzę miłego wypoczynku 🙂 p.s. Wczoraj widziałam billboard na ul. Szwajcarskiej w poznaniu 🙂 i na parkingu przy wjeździe do M1 🙂

  32. aleksandra1977 – Ja polecam mąkę pszenną chlebową typ 750. Jest produkowana według Polskiej Normy. Zaś mąka typ 850 jest produkowana według Norm Zakładowych. (Oczywiście też jest dobra). Pozdrawiam David.

  33. A jak zastąpię anyż jakąś inną przyprawą korzenną to będzie gorzej? 😉 Co prawda jeszcze nie miałam nawet okazji spróbować anyżu, ale wolę nie ryzykować – moja mama go nienawidzi 😉 I chciałam podziękować najcudowniej jak potrafię za ten odnośnik do przepisów świątecznych, jeszcze bardziej uwielbiam ten blog 🙂

  34. Ja do wszelkiego rodzaju wypieków na mące chlebowej, używam mąki chlebowej z młynu Bogutyn – mąka pszenna chlebowa typ 850. Zawsze wszystko wychodzi jak powinno:) gdy nie mam tamtej mąki używam zwykłej mąki pszennej z lidla, która ma dużą zawartość białka i też się bardzo dobrze sprawdza. Pozdrawiam serdecznie:) i Tobie Dorotko udanego wypoczynku życzę:)

  35. mają piękny kształt! a ja akurat mam wodę z kwiatu pomarańczy i nie mam do czego jej wykorzystać. ale już widzę, że się przyda. 😉
    udanego wyjazdu życzę! 🙂

  36. Dorotus, przepis wyglada swietnie – na pewno wyprobuje! a Tobie zycze milego wyjazdu! baw sie dobrze i wypocznij!
    no i oczywiscie przywiez nowe przepisy! 🙂

  37. Zachciało mi się bajgli, wchodze a tutaj drożdżówki… Moja dziewczyna zapowiedziała, że piecze je jutro 🙂 Dziewczyny Wy wiecie jak uprzyjemnić wieczór facetowi hehe :D. Miłego urlopu! Pozdrawiam David.