Komentarze (27)

Gruszki w syropie do deserów

Zachowajcie gruszki w syropie do zimowych deserów, teraz jest najlepsza do tego okazja :-). Do ciast i deserów: tart, ciast kruchych, czekoladowych, tortów bezowych, naleśników, lodów, lub na co przyjdzie Wam ochota… Przy okazji kuchnia wypełni się słodkim zapachem wanilii i cynamonu, nie będziecie mogli im się oprzeć :-). Najlepiej wybierać mniej dojrzałe i i twarde odmiany gruszek zimowych.

Składniki:

  • 4 duże gruszki
  • 600 ml wody
  • 250 g cukru
  • sok wyciśnięty z 1 niedużej cytryny
  • ziarenka z 2 lasek wanilii (lub 2 łyżeczki pasty z wanilii)
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 laska cynamonu
  • 2 goździki

Gruszki obrać, usunąć gniazda nasienne. Pokroić na połówki lub ćwiartki.

Umieścić w niedużym garnku, zalać wodą, zasypać cukrem, dodać sok z cytryny i przyprawy. Gotować na bardzo małym ogniu (przez połowę czasu pod przykryciem) przez około 15 – 20 minut, w zależności od gruszek. Po ugotowaniu powinny być miękkie – czubek noża powinien wchodzić w owoce bez oporu. Zdjąć z palnika, wystudzić w syropie. Przed użyciem gruszek do deserów należy je odcedzić i lekko osuszyć.

Można przechowywać do 5 dni w lodówce, w zamkniętym pojemniku, razem z syropem. Można zawekować.

Smacznego :-).

Gruszki w syropie do deserów

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 27 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Chcę zawekować gruszki w syropie "na potem" ale nigdy wcześniej ich nie robiłam i nie wiem zupełnie ile czasu pasteryzować {w piekarniku} i przy jakiej temperaturze, dlatego proszę o wskazówki.

      1. Pasteryzuję w piekarniku: najpierw zawsze w piekarniku wyparzam słoiki i napełniam gorącym produktem.
        Piekarnik nastawiam na termoobieg na 130 stopni a po włożeniu słoików zmniejszam temperaturę do 105 – 110 st. Po 20 minutach wyłączam piekarnik a słoiki zostawiam w nim do ostygnięcia (najczęściej do następnego dnia)

  2. Gruszki zużyłam do tarty migdałowej (bardzo dobra), a syrop został. Szkoda mi wyrzycić. Co można z nim zrobić? Macie jakiś pomysł?

  3. Nie polecam… podczas gotowania pachnie tak że trzeba widłami domowników od garnka odganiać. Później jest tylko gorzej bo są tak dobre że nie wytrzymacie do przestygnięcia i poparzycie sobie języki…

  4. kurcze,nie mam akurat gozdzikow,ale mam przyprawe korzenna do piernika…moge zamiast laski cynamonu I gozdzikow nia zastapic? I mniej wiecej w jakiej ilosci,zeby nie przesadzic,ale zeby smak byl wyczuwalny?
    dziekuje 🙂

  5. Serdeczne dzięki za przepis.
    Mam pytanie: jeżeli będę wekować, to może skrócić czas gotowania w syropie??
    Ile czasu gotować w garnku a potem ile pasteryzować?
    Pozdrawiam

    1. Zanim Dorotka odp, doradzę ja – gotowałabym tyle, co w przepisie, ale tylko w słoikach, w syropie wcale, tzn. ugotowałabym syrop z przyprawami, zalała gruszki surowe w słoikach i wekowała. I koniecznie szczypta świeżo utłuczonego kardamonu 😉

        1. Wiadomo, zależy pewnie od gruszek, ale ja wolę już niech wyjdą nieco za twarde, niż za miękkie, czasem jeszcze robiłem tak, że gotowałam gruszki w syropie do odpowiedniej miękkości a następnie gorące nakładałam do gorących słoików, zakręcałam i wstawiałam pod kocyk do wystygnięcia "do góry nogami", aktualnie jednak preferuję coraz prostsze rozwiązania 🙂

        2. Mam nieco inny przepis na gruszki w syropie, z książki "Kompoty, marynaty, dżemy". tam zalecają te gruszki najpierw ugotować w samej wodzie, potem ten powstały kompot przemierzyć i zrobić syrop na jego bazie. proporcja jest 1kg cukru na 1 l "kompotu".
          Zrobiłam. Gruszki w zasadzie tylko "zblanszowałam" czyli wrzuciłam na wrzątek i trzymałam do ponownego zawrzenia. I to wystarczyło, jeżeli chodzi o miękkość.
          Tu jest dość dużo przypraw czyli goździków i cynamonu. Goździki sa bardzo dominujące w smaku i zapachu, więc jeżlei ktoś nie jest fanem korzennych smaków to raczej bym ograniczyła. Ja w ogóle nie dałam, stawiam na gruszkowy smak gruszek.
          Zrobiłam jakieś 4 kg, a ponieważ gruszki nadal się poniewierają u sąsiada pod drzewem, korci mnie, żeby zrobić jeszcze.