Komentarze (221)

Kandyzowana skórka pomarańczowa

Domowa, najlepsza. Do jej przygotowania używajmy owoców organicznych, niewoskowanych, o średnio grubej skórce. Kandyzowana skórka pomarańczowa z poniższego przepisu nie jest gorzka, ale słodziutka i mięsista. Niezbędna do wypieków świątecznych :-).

Składniki na 1,5 szklanki:

  • 6 dużych pomarańczy ze średnio grubą skórką, najlepiej organicznych i niewoskowanych
  • 2 szklanki cukru
  • 1/4 – 1/2 szklanki wody

Pomarańcze wyszorować i wyparzyć.  Obrać, dzieląc skórkę na ćwiartki. Ze skórek odkroić białą, grubszą część, wyrzucić. Pozostałą skórkę pokroić paski, następnie w kosteczkę. Miąższ pomarańczy oczywiście zjeść 🙂

Pokrojoną skórkę zalać wrzącą wodą i gotować 5 minut. Odcedzić. Czynność powtórzyć.

W rondelku wymieszać wodę (1/4 szklanki) z cukrem. Wrzucić przygotowane skórki pomarańczy, gotować na minimalnym ogniu (bez przykrycia), aż staną się półprzezroczyste, około 45 minut, w razie potrzeby podlewając wodą. Zdjąć z palnika, wystudzić.

Przełożyć do słoiczków. Resztą syropu można zalać skórki, można też odlać syrop – wedle uznania. Można przechowywać dość długo w lodówce lub mrozić.

Polecam!

Kandyzowana skórka pomarańczowa

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 221 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Zrobiłam 🙂 Niestety zawaliłam sprawę z gotowaniem i zrobiła się twarda po wystygnięciu. Myślisz, że mogę taką dać (po rozdrobnieniu oczywiście) do pierniczków lebkuchen?
    PS. Patent z obieraczką do warzyw jest super!

  2. Zrobilam dzis. Zapomnialam na palniku lekko sie zrumienilo:) stwardnialo. Zscukrylo. Wszystko p.o. troche. Dodalam troche goracej wody I zblendowalam. Wyzszlo pyszne pure pomaranczowe cos a la konfitura. Ale nie poddam sie bede prubowac I pilniwac as wyjdzie idealne. Powoli trzeba przygotowac sie do swiatwcznych makowcow

    1. absolutnie nie wyrzucaj. u mnie tez zrobila sie lekko chrupiaca po wystygnieciu, co wcale nie przeszkadza, zeby uzyc ja de sernika. Nie wiem, czy to wilgotnosc sera sprawia, ze skorka staje sie znow miekka, czy temperatura pieczenia, ale ja wrzucam cala garsc, sernik pachnie cudnie pomaranczami i smakuje rowniez.

  3. Skorka po usmazeniu jest cierpka (nie jest gorzka tylko cierpka az pali w jezyk). Wina pomaranczy czy zrobilam blad przy smazeniu? Sedrecznie pozdrawiam.

    1. Za długo gotowana. Gotujemy do momentu aż będą półprzezroczyste. Proszę dolać wrzątku, malutko, wymieszać i odstawić w tej wodzie. Do rana część wody może jeszcze wsiąknąć w skórkę.

  4. Z tego co czytam wiele osob narzeka ze skorka z czasem twardnieje. Ja mam jeszcze zapas skórki robiona przez moja mamę której od 5 lat nie żyje a smazona przez nia skorka jest do tej pory mięciutka,aromatyczna i smaczna. Niestety robiła ja zawsze z głowy,bez przepisu. Ale tego co pamiętam to że obrane skórki długo moczyła w wodzie,nawet chyba ponad tydzien.Dopiero potem kroiła w kostkę i smażyła.Nie żałowała też cukru bo skórki są w gęstym,słodkim syropie.Nie trzymam ich w lodówce tylko w szafce kuchennej i nawet napoczęty słoik zachowuje świeżość

  5. Pytanie ogólne, gdyz potrzebuję informacji, a nigdzie nie mogę znaleźć, może Pani mi pomoże.
    Czy kupioną kandyzowaną skórę pomarańczy trzeba trzymać w lodówce (gdy mam ją zamkniętą w weku)?

    1. Porzadnie wyszorować owoce. Obrać tylko pomarańczową skórkę (białe albedo jest gorzkie). Obgotować wiecej razy.

  6. Ja robię ciutkę inaczej, ale w końcowym efekcie chodzi przecież o to samo. Skórek nie suszę i nie probuję za wszelką cenę mieć ocukszone. Jeżeli zdarzy mi się zrobić za dużo ulepu to po prostu wybieram skórki a nadmiar słodziutkiego płynu zużytkowują do herbatek i te herbatki mają wyjątkowy smak …:) A rozumuję tak – rodzynki i inne bakalie też moczymy i wilgotne wkładamy do ciasta, ciasto musi zawierać płyny, choćby to był tylko tłuszcz, więc nie uważam, że skórki muszą być suche, zwłaszcza że wkładam gorące do malutkich porcjowych słoiczków, zakręcam i stawiam odwrócene. Zawsze się zamykają i taką porcję mam do małego ciasta. Pozdrawiam 🙂

  7. Zrobiłam tą skórkę i muszę przyznać, że jest bardzo aromatyczna, tylko niestety zastygła na kamień, pomimo, że gotowana była dużo dłużej niż w przepisie (żeby odparował płyn). Co z nią teraz można zrobić? Wyciągnąć wszystko ze słoiczków (nie wiem, co prawda jak tego dokonać, bo obecnie to chyba trzebaby go rozbić…) i gotować jeszcze?

    1. Za długie gotowanie to spowodowało (może dodatkowo cukier się skarmelizował). Proszę zalać ją odrobiną wrzątku, aby tylko zmiękła. 

  8. Mam pytanie.
    Ta 1/4 szkl wody ma być zimna czy gorąca?
    I jeżeli wsypiemy cukier to on ma się rozpuścić i dopiero wsypać skórkę pomarańczy, czy tez od razu wsypać i na gaz?

  9. Gotuje się i gotuje i dalej za dużo tej wody. Smakuje bosko. Gotować dalej, aż woda się całkiem wchłonie, czy tez lekko odcedzić i pakować w słoiki?

  10. Jedna lampka wina za duzo dla kucharza i sie z deka przypalilo, ale wyszlo odjazdowo! Troche gorzkie, troche slodkie, troche karmelowe, troche miekkie, troche chrupiace, slowem: rustykalne! Polecam!

  11. bardzo duzo mi zostalo wody nie wiem dlaczego czy mam czekac az ona prawie cala wyparuje?Gotowalam 2 godizny i nadal nie jest calkiem miekka

  12. nie rozumiem w przepisie jest napisane dwie szklanki cukru.A pozniej wymieszac 1/4 szklanki cukru.Kiedy dodajemy pozostaly

    1. W przepisie jest napisane żeby wymieszać 1/4 szkl. wody z tymi 2 szklankami cukru i do tego włożyć skórkę pomarańczową.

  13. Moje pierwsze podejscie i scukrzylo sie.. ale nie jest bardzo twarde wiec mysle ze wykorzystam do czegos. Niedlugo powtorze znowu!

    1. Drugie podejscie i nie scukrzylo sie ! mysle z wazne jest gotowanie na bardzo malym ognoiu i nie mieszaniu! Warto probowac! Dziekuje!

      1. Dziękuję!! Ale mam na nowo ją gotować czy wystarczy dolać sok z cytryny do słoiczka w lodówce? 🙂 Jest na prawdę twarda….

        1. Agnieszko,
          ja zawsze jak robiłam skorke to po zrobieniu jej nigdy całego plynu nie wylewalam. Troche zostawiałam i dodawałam trochę soku cytrynowego aby się wlasnie nie scukrzyla (to była rada starszej znajomej). Tak robie od lat. Mysle abys wlozyla ja do garnuszka, dolala troche wody, pogrzala aby ten cukier się rozpuscil i wtedy dolej soku z cytryny i przechowuj w lodowce. Mam nadzieje, ze pomoza. Dodajac do ciast staraj się nie dodawać plynu. Powodzenia.

  14. Chciałabym zrobić też skórkę cytrynową.. Czy w takim przypadku wszystkie procedury zachować jak w tym przepisie? Ilość cukru, wody itd. ..?
    Będę wdzięczna za podpowiedź…

  15. Byc moze pytanie juz padlo ale zapytam jeszcze raz. Czy mozna w ten sam sposob przygotowac kandyzowana skorke z cytryny? Dziekuje za odpowiedz.

  16. Witam, właśnie zrobiłam bo najwyższa pora. Wyszło mi tylko dużo więcej płynu, chyba ok 1 szklanki. Skórki były bardzo soczyste-tryskały, to może dlatego. Są pyszne i nie wiem czy wytrzymają do świąt – właśnie w kuchni zameldowali się moi chłopcy.

  17. Odkąd pierwszy raz spróbowałam zrobić kandyzowaną skórkę, wyrzucenie skórki po zjedzeniu pomarańczy to dla mnie zbrodnia 🙂 Do garnka ląduje skórka z każdej jednej pomarańczy, która pojawia się u mnie w domu. Przygotowuję według kroków z powyższego przepisu, z tą różnicą, że kiedy mam czas przed gotowaniem najpierw namaczam obraną skórkę (jeszcze nie poszatkowaną i z białą częścią – po namoczeniu dużo łatwiej ją obrać) w zimnej wodzie przez kilka godzin (np całą noc), potem obieram, szatkuję i gotuję według kroków powyżej. Na skórkę z 1 pomarańczy stosuję: 50 g cukru i 130 ml wody + trochę do pierwszych dwóch gotowań. Po 45 min gotowania wychodzi miękka i pyszna, z dużą ilością syropu, co akurat lubię. Cudowny dodatek do herbaty, sałatki owocowej czy płatków śniadaniowych 🙂

    1. Potwierdzam, skórka z tego przepisu jest wspaniała.
      Żeby nie bawić się z każdą pomarańczą osobno stosuje taki patent: skórki wrzucam do woreczka i zamrażam. Kiedy uzbiera się sensowna ilość, namaczam i juz dalej wg przepisu (szybką rozmarzają w wodzie)

  18. hhmm, dobrze czytam? na 2 szklanki cukru (500 ml cukru) 1/4 czyli 62,5 ml wody?? przecież ta ilośc cukru ledwo się zmoczy w tak małej ilości wody… dlatego skórki wychodzą ,scukrzone’ jak tu piszą…

  19. Do trzech razy sztuka. Za pierwszym razem zapomniałam o niej po zdjeciu pokrywki no i klapa, przypaliła się. Postanowiłam spróbować jeszcze raz bo kusił piękny zapach podczas gotowania – niestety tym razem scukrzyła mi się strasznie. Dzisiaj podeszłam do sprawy jeszcze raz z postanowieniem, że jeśli się nie uda to widocznie jest to przepis do ktorego ja akurat nie powinnam podchodzić. No i miła niespodzianka. Wyszła rewelacyjna, mìękka, i cudnie szklista. Obgotowalam najpierw a potem zdjełam abedo. Cukier rozpuściłam w wodzie zanim wrzuciłam pokrojoną skórkę no i nie mieszałam. Super już się cieszę na myśl o dodaniu jej do masy makowej.

  20. Właśnie się gotuje – zapach niesamowity w całym domu 🙂
    Zrobiłam w trochę innej, myślę, że łatwiejszej kolejności – najpierw dwukrotnie zagotowałam, a dopiero potem pozbyłam się albedo (jest miękkie i idealnie się oddziela) i pokroiłam w kostkę. Rada dla "scukrzonych": dałam 1/4 szklanki wody na 1 szklankę cukru i skórkę z 3 dużych pomarańczy, czyli 2xwięcej wody niż w przepisie – zanim wrzuciłam skórkę rozpuściłam cukier w wodzie doprowadzając prawie do wrzenia. Nic się nie scukrza.

    1. Skorzystałam z tej rady w kwestii proporcji i zostało mi zdecydowanie za dużo syropu. Ale plus taki, że skórka się nie scukrzyła a syrop zostanie do herbaty:) W smaku jak zawsze doskonała.

      1. U mnie było tez sporo płynu ale gotowalam aż do prawie całkowitego odparowania, także syropu zostało naprawdę niewiele.

      1. Dzięki za błyskawiczną odpowiedź. You’re the best!! Właśnie przymierzałam się do lebenkuchen i nie mam skórki cytrynowej, ale za to mam całą siatkę cytryn ekologicznych. No to już wiem, co będę robiła przez następną godzinę! 🙂

  21. Zrobiłam skórkę z dwóch pomarańczy,k wyszła przepyszna, jak pomarańczowe żelki, myślę, że sukces tkwi w całkowitym usunięciu białej błonki z pomarańczy, wtedy wcale nie czuć goryczki. Pięknie wygląda i jeszcze lepiej smakuje, ledw2o udało mi się ją uratow3ać do pierniczków, dziękuję za przepis, pozdrawiam gorąco.

  22. Sezon pomarańczowy w pełni, Swięta tuż, tuż, więc czas zrobić zapas aromatycznej skórki 🙂 Objaśnij Dorotko proszę: owoce niewoskowane – to wiem, a co oznacza pojęcie „pomarańcze organiczne”?

  23. Pani Dorotko, czy mogę zamiast cukru użyć stewii 1:1
    Ostatnio staram sie nie używać cukru a ta stewia 1:1 nie zmienia smaku.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Witam. 1/3 łyżeczki stewii jest równa 1 łyżeczce zwykłego cukru. Ze względu na to, że stewia jest dużo słodsza najlepiej dać jej około 3/4 szklanki do wody.
      Pozdrawiam

  24. Za radą znalezioną w komentarzach uratowałam moją scukrzoną na KAMIEŃ skórkę pomarańczową-dolałam wody, podgrzałam i dodałam soku z cytryny. Teraz jest super! Syropu jest trochę za dużo ale on nada też aromatu w każdym cieście! A skórkę ścieram po prostu na tarce o grubych oczkach i delikatnie siekam-wolę malutkie kawałeczki i tak jest najszybciej 🙂 Polecam! I dziękuję za kolejny cudny przepis!

    1. Żeby się nie scukrzało trzeba dodać sok z cytryny czego w przepisie nie ma stąd problemy u innych osób ,którzy z tego przepisu korzystają

  25. Robiłam skórkę z pomarańczy kupionych w biedronce. Goryczki do końca się nie pozbyłam, ale nie przeszkadza mi to. Skórka bardzo smaczna. Zostało mi sporo syropu i nic się nie scukrzyło.

  26. Wreszcie ja zrobilam!!!! Makowce, Lebkuchen i inne ciacha drzyjcie, nadeszla wasza godzina, ha ha ha.
    Robilam z nierafinowanym cukrem trzcinowym, pewnie dlatego ma taki piekny rdzawy kolor 🙂

  27. Czy jeśli obiorę skórkę takim skrobakiem, który tworzy takie długie cieniutkie paseczki, to ona wyjdzie?
    Robię właśnie konfiturę pomarańczową i nie chcę w niej aż tak dużo skórki, więc mi zostanie i pomyślałam, że dobrze by było ją też przerobić na coś pysznego 🙂

    1. Nie, skórka najlepiej jak jest gruba, mięsista. Ja nawet kupuję do niej specjalnie pomarańcze z grubą skórką.

  28. Zrobiłam wczoraj, wyszła trochę twarda, Ale wiem dlaczego – gotowałam za krótko. Moja wina, mimo tego jest przepyszna, zrobię ją jeszcze nie raz

  29. W tej chwili skończyłam robić skórkę pomarańczową. Robiłam dokładnie wg przepisu. Wyszła strasznie gorzka. Myślę, że w keksie nie będzie tak wyczuwalna, bo cały syrop wylałam. Będę przechowywać w lodówce, więc do Wielkanocy do dekoracji babek się przyda. Pozdrawiam wszystkich!!!

    1. Nic dziwnego, że słabo, wystarczy spojrzeć na przepis! 2 szklanki cukru….. To raczej wyjdzie syrop pomarańczowy. Ja daję kilka łyżek. Chociaż w Polsce to ludzie i do korniszonów cukier dają to pewnie komuś to smakuje:-)

  30. Przepyszna… Dalam1.5 szklanki cukru bialego a 0.5 szklanki cukru demerara… Wyszla wyborna w smaku… Nastepnym razem sprobuje zamienic wiecej cukru bialego na demerara lub turbinado…

  31. Pani Doroto, jak Pani myśli: czy można skórki pomarańczy na samym początku zamrozić, żeby zebrać ich większą ilość i dopiero potem przerabiać na kandyzowane? Czy to dobry pomysł czy raczej nie? Jemy malo pomaranczy i zebranie skorek z 6 pomaranczy bedzie ciezkie…

      1. Szkoda ;-). Chyba spróbuję, wczoraj robiłam z połowy porcji, jednak dziecię mnie zajęło dłuższą chwilę i przypaliłam… Za to zapach (nawet przypalonego) – suuper. Dziękuję za odpowiedź i gratuluje fantastycznego bloga!

      2. Zamroziłam na około 3-4 tygodnie. Po rozmrożeniu skórka kandyzowana wyszła bardzo dobra. Należy jedynie pamiętać, by przechowywać ją w bardzo szczelnym pojemniku, by nie przeszła zapachami z zamrażalnika.

  32. Pani Doroto, po co na początku gotujemy skórkę. Ja moje skórki moczę ok.24 godz. zmieniając kilkakrotnie wodę, ale tak naprawdę to też nie wiem po co. Może do zmięknięcia? Po usmażeniu skórek i odsączeniu z syropu obtaczam je w bardzo drobnym cukrze, tak żeby się nie kleiły ze sobą i suszę w piekarniku przy 70°C.
    Pycha.

  33. Zrobiłam. Coś pysznego! Już nigdy nie kupię gotowej skórki 🙂 Dałam podwójną porcje wody i wg mnie konsystencja jest idealna.

  34. Pani Doroto jesli mozna chciala bym tu dodac mala porade dla wszystkich ktorym sie skorka z pomaranczy scukrzyla.
    Aby skorka z pomaranczy sie niescukrzya to nalezy pod koniec gotowania dodac troche soku z cytryny. Mi ostatnio tez sie scukrzyla wiec dalam spowrotem do garnka dodalam troszke wody i sok z cytryny chwile pogotowalam i wyszla super. Wiec jesli komus wyjdzie scukrzona nie wyrzucac. Goraco polecam ale naprawde to dziala.

  35. Czy robił ktoś skórkę ze zwykłych pomarańczy? To znaczy nie ekologicznych, organicznych itp. Nie mam możliwości kupienia takich i nie wiem czy wyjdzie ze zwykłych? Czy mają one w sobie tyle chemii że szkoda nawet próbować?

    1. Robię ze zwykłych pomarańczy z warzywniaka. Szoruję, parzę, i potem już dwa razy obgotowuję skórkę – jak w przepisie.

  36. Robię w większej ilości wody, bo niestety w podanych proporcjach zcukrzała mi się. Kładę do małych słoiczków razem z syropem i pasteryzuję. Rewelacyjna w serniku. Mniam.

  37. Przymierzam się do kandyzowania skórki ale czytam, że wielu osobą się scukrzyła na "kamień" mnie również się tak scukrzyło w zeszłym roku. Zastanawiam się czy powodem między innymi jest gotowanie w tak gęstym syropie często w przepisach jest cukier z wodą 1/1 objętości.

  38. Kochana Dorotko. Chciałabym zrobić tylko skórkę do Lebkuchen według przepisu. W takim razie czy jeden pomarańcz wystarczy jak mam zmniejszyć liczbę składników ?. Z góry dziękuję za pomoc 🙂

  39. Już wyszorowałam i wyparzyłam pomarańcze i mam zamiar zrobić połowę w postaci plastrów:) Czy można smażyć razem z kosteczkami? I czy proporcje cukru i wody mają być takoż same? 🙂 Pozdrawiam serdecznie i pomarańczowo:)

  40. Mam pytanie odnośnie tego syropu, gdyż mam ok. litr syropu z tych skórek pomarańczy (miałam 4,5 szklanki pomarańczy skorki), czy mogę syropu uzyc np. jako lukier do pączkow lub do polania makowca?

    1. Tak, ale wydaje mi się, że to jest przezroczysty syrop, prawda? Trzeba do niego dodać cukru pudru, by miał konstystencję lukru.

    2. Wprawdzie dużo po czasie, ale może inni skorzystają: pozostały syrop jest świetnym dodatkiem do herbaty – odrobinka aromatyzuje, większa ilość dodatkowo słodzi 🙂
      Można go przelać do słoiczka i zamknąć pokrywką – nie popsuje się nawet w pokojowej temperaturze, bo to prawie sam cukier 🙂

  41. Proszę o pomoc! Moja skórka pomarańczowa po przestygnięciu okazała się bardzo gęsta, i nie było potrzeby odlewać syropu, a po kolejnych kilka minutach moja skórka pomarańczowa skamieniała! Czy mogę ją jakoś uratować? 🙂 😀

  42. A ja gotowałam całe ćwiartki skórek, a potem zwykłą łyżką zeskrobywałam białą skórkę – ekspresowo wtedy to idzie. Dopiero po tym pokroiłam w kosteczkę i dalej wg przepisu.

    1. Ja też tak robię, ale potem rozpłaszczam je, są miękkie i sie da, no i ostrym nożem tę gorzka część skórki "filetuję", bardzo dobra rada, oszczędza dużo czasu!!

  43. Robiłam już dwa razy. Nie trzymałam się co do ilości wody w przepisie, dwa razy odlewałam wode i wlewałam nową, gotowało mi się z cukrem na wolnym ogniu bez mieszania i po 40 minutach skórka była gotowa 🙂 polecam ten przepis.

  44. Pani Doroto,a jak kandydować cale plastry pomarańczy? 🙂 Są pieknym prezentem elegancko zapakowane.. Widzę je w towarzystwie trufli baileys,piekny i elegancki prezent 🙂 proszę poratować,raz robilam w tamtym roku z przepisy znaleionego gdzie w internetach,niestety byly okropne 😉

    1. Raz zrobiłam skórke cytrynową (bardzo mało, na próbę) wyszła, ale nie smakowała mi tak jak pomarańczowa, więc nie robię. Ale widać, że można, jak się chce.

  45. Po kolejnym niepowodzeniu (było ich mniej więcej tyle samo, co "powodzeń 😉 dojrzałam do wysnucia następujących wniosków w kwestii smażenia skórki:
    1. nie smaż skórki dłużej niż trzeba, nawet gdy wydaje ci się, że syropu jest za wiele i jest zbyt rzadki
    2. gdy bulgocący syrop zmienia się w coraz bardziej rozwścieczoną białą pianę to niechybny znak, że skórka się scukrzy na kamień
    3. lepsze jest wrogiem dobrego.

    1. Czytałam ten jakże mądry i użyteczny komentarz, ale nie dość go zinternalizowałam. Mam nadzieję, że nawet scukrzona skórka nada się do pierniczków. Jutro zrobię drugą porcję do makowców i tym razem będę pilnować.

      1. 😉 Wszystko zależy od stopnia scukrzenia! Ja potrafię scukrzyć skórkę na prawdziwy kamień, którego nie sposób wyskrobać ze słoika, nadaje się raczej do ssania niż gryzienia a do tego ma okropny gorzki posmak – takiej nie polecam do wypieków 😉 Przy okazji uzupełnienie moich pouczających wniosków:

        4. skórka, która nie została wcześniej namoczona w wodzie i gotowała się na zbyt ostrym ogniu scukrzy się i nabierze goryczy. Potrzebuje cierpliwości (niech bulgocze sobie nieśpiesznie) ale i rozwagi (nie przedłużać gotowania w nieskończoność)

  46. Zrobiłam dziś i wyszła fantastyczna 🙂 ale w czasie gotowania skórki w cukrze ani razu jej nie mieszałam i myślę, że to był mój klucz do sukcesu, bo poprzednio za każdym razem mi się scukrzyła i stwardniała. Każdemu, kto ma problem z ugotowaniem tej skórki, polecam wypróbować sposób bez mieszania – przy okazji mniej pracy 😉 Ważne tylko, żeby gotować na naprawdę maleńkim ogniu.

    1. Gdybyśmy nie wrzucali skórki pomarańczowej do gotująego się cukru pozostałby nam cukier poddawany procesowi karmelizacji a takiego się nie miesza, bo to właśnie się dzieje w czasie gotowania skóri w cukrze i lepiej jej nie mieszać.

    1. Niedawno też robiłam skórkę wg tego przepisu z połowy ilości składników i również całość mi się scukrzyła. Niestety już gotową skórkę musiałam na dłuższą chwilę zostawić w garnku, w którym smażyłam, a gdy później chciałam ją przełożyć do słoika okazało się, że jest scukrzona na kamień. Aby wszystko uratować dolałam trochę wody i przez moment jeszcze mieszając podsmażyłam na małym ogniu, włożyłam do słoika i jest ok. Myślę, że scukrzenie może wynikać z nadmiernej ilości cukru, chociaż nie wiem czy na pewno, bo przecież u Doroty i innych osób jest dobrze.
      Ja zazwyczaj robię nieco inaczej, prościej i całkiem na oko, tak jak smaży się konfiturę – wrzucam pokrojoną skórkę na wrzący syrop z cukru, wcześniej wymoczoną przez dwa dni i po odkrojeniu białej części, smażę w szerokim otwartym rondelku przez dobrą chwilę i odstawiam, powtarzam tę czynność drugiego dnia dodając jeszcze cukru jeśli uznam, że jest taka potrzeba. Gorącą nakładam do słoików, nie pasteryzuję, przechowuję w lodówce.

      1. Też robię skórkę w ten sposób. A co robisz z nadmiarem syropu? Bo mi zawsze trochę zostaje. Dawno używałam do herbaty, ale może do jakiegoś ciasta by go dodać to fajny zapaszek by był? Masz na to jakiś swój patent?

        1. Nigdy nie mam za dużo syropu, po prostu nie robię go na wstępie zbyt dużo, bo przecież w trakcie smażenia zawsze można dodać cukier jeśli jest taka potrzeba lub wodę gdy całość robi się za gęsta. Usmażoną skórkę przekładam do słoików w postaci raczej zagęszczonej, ale nie całkiem suchej lub jeśli dodam więcej wody to w formie nieco rzadszej. To dla mnie nie ma znaczenia, ważne aby skórka była przesmażona, choć nie usmażona na "blachę" tylko miękkawa i ocukrzona. Gdy zrobię ją na dość "mokro" to taką razem z syropem używam do sernika na zimno czy masy makowej do makowca czy drożdżówek, syrop dodaje fajnego smaczku i aromatu. Do ciast ucieranych lekko odcedzam, ale tylko na łyżce nadmiar syropu.

          1. ok, dzięki. Mi zostaje zawsze ale nie jakoś bardzo dużo, tak z pół szklanki. Jeśli coś wykombinuję to dam znać

  47. Dziś zrobiłam 😀 Skórki wyszły rewelacyjnie !!! Zostawiłam je w syropie i poddałam pasteryzacji aby dłużej się trzymały. W smaku przepyszne 😀

  48. Pani Dorotko,

    Proszę (bardzo, bardzo pliz) nie używać określenia ‚organiczny’ tylko ekologiczny. U nas słowo organiczny jest przyklejone z angielskiego. Wiem, że niektórzy używają tego słowa, ale proszę bo ma Pani wpływ z dużym pięknym blogiem na kształtowanie się języka w sieci. Brońmy razem języka polskiego:)
    Dziękuje i Szczęśliwego Nowego Roku!!!

    1. Ale organiczne to nie znaczy ekologiczne.. Jest słowo 'organiczny' w słowniku języka polskiego.. 
      Szczesliwego :).

  49. już od dawna przygotowuję w ten sposób skórkę pomarańczową. Nigdy nie odlewam tego syropu, tylko gotuję tak długo aż zrobi się w miarę gęsty nie będzie spływał z łyżki. Oprócz wody dodaję także odrobinę soku z cytryny, która równoważy słodki smak cukru i wydobywa cytrusowy aromat.

  50. Przed chwilą włożyłam do słoika 🙂
    Najlepsza skórka jaką kiedykolwiek jadłam 😉 ta kupna ze sklepu nawet się do niej nie może umywać, nie ten aromat, nie ten smak! 🙂

    Dziękuję za kolejny świetny przepis 🙂

  51. Skorka wedlug tego przepisu wyszla znakomicie, bardzo dobry smak, szklista, mieciutka, syrop smaczny. Trzeba sie powstrzymywac aby nie zjesc od razu.
    Bylam pewna, ze uda mi sie ja zmiksowac w maszynie aby uzyskac malenkie drobinki do dodania do Lebkuchen. Niestety, nie da sie. Wilgotna skorka blokuje noze. Nie pozostalo mi nic innego jak siekac drobno ostrym nozem, troche to zmudne (i klejace..), poza tym wolalabym jeszcze drobniejsze czasteczki w Lebkuchen. Moze ktos ma pomysl?

  52. Pani Dorotko, ratunku! Skórka już kończy się gotować, ale jak spróbowałam jest spory posmak goryczki. Co mogło pójść nie tak? Robiłam zgodnie z przepisem, tego białego pozbywałam się maksymalne, no prawie całego i nie rozumiem. Może można jakoś reanimować skórkę. Np. namoczyć, czy jeszcze raz gotować w samej wodzie?

    1. Ja równiez nie rozumiem.. Można namoczyć na dłużej, ale wtedy pozbędziesz się ze skórki całego cukru.. bo rozumiem, ze jest juz gotowa w cukrze?

      1. No tak, jest gotowa. Spróbowałam już przestudzonej i goryczka aż wykręca język 🙁 Spróbuję reanimować mocząc w wodzie.

        1. Cóż, reanimacja nieudana. Może to wina pomarańczy. Na pewno jeszcze raz spróbuję zrobić tę skórkę, wygląda fantastycznie, a opinie też zachęcają 🙂

          1. Moja tez wlasnie laduje w koszu. Robiona kilka razy byla pyszna a tym razem koszmarnie gorzka. Sadze ze to wina pomaranczy

  53. A ja mam jeszcze jedno pytanie. Dziś, a właściwie już wczoraj po ostudzeniu, skórka zrobiła się twarda. Takie twarde plasterki jak kryształki. Czy w cieście nie będzie przeszkadzać, nie będzie za twarda? Specjalnie zwlekałam do dziś ze sernikiem, a teraz nie wiem czy mam ją dodać do ciasta. Skórka kandyzowana ze sklepu jest miękka.
    Chcę dodać, że tak jak poprzedniczki, też od razu obierałam pomarańcze metalowym obierakiem do warzyw. Powstawały takie cieniutkie plasterki, paseczki, prawie bez białej warstwy. Z wyglądu wyglądało to jak plastry miodu, z takimi kropkami. Ktoś napisał, że nie będzie goryczki. Ale tej białej warstwy nie usunie się w 100%, więc trochę charakterystycznej goryczki jest. Może to zależy od rodzaju pomarańczy.

    1. Dorotko, może po prostu jeszcze raz podgrzeję ten zgęstniały sosik ze skórką i później nie odsączę na sitku tak dokładnie, by skórka zachowała wilgoć? Na Twoich zdjęciach skórka ma sok, i na łyżce i w słoiczkach i jest wilgotna.
      Pytam, bo mam bardzo marudzącą mamę, która nie za bardzo przepada za skórką, więc postanowiłam teraz dać sową a nie ze sklepu. Ta swoje jednak jest trochę inna, na pewno mniej chemiczna.

      1. Można zostawić ją w tym syropie, wtedy pozostanie wilgotna. Dopiero odcedzic dokładnie przed dodaniem do ciasta. Gorycz ze skórki całkowicie usuwa to podwójne gotowanie i wylewanie wody, dlatego ja zostawiam nawet odrobinę tego białego, lubię jak jest mięsista. 

        1. Dziękuję za odpowiedź. Chyba już wiem, co mi powstało, skarmelizowana skórka, jak stygnie robi się twarda, nawet po dodaniu z powrotem tego powstałego żelu. Moje pomarańcze miały cienką skórkę, więc może toteż ma wpływ na twardość, bo jest po prostu cienka, nie mięsista jak na zdjęciach. Goryczki trochę jest, mimo, że dwa razy gotowałam w świeżej wodzie, tak jak kazałaś. Myślę, że nawet dłużej niż 5 minut .

          Ale co teraz, mam taką skórkę dodać do maku i sernika?

          1. Mi też się zrobiła twarda. Jutro będę robić jeszcze raz, może krócej gotowana będzie bardziej miękka 🙂

  54. Hmm,a ja swoją trochę przyjaralam w tym roku.Za duży płomień pod garnuszkiem i robienie stu innych rzeczy naraz:-)Rok temu była idealna,teraz wybieralam kawaleczki z przyjaranym brzegiem,może uratowana…

  55. Ja od razu obieram pomarańcze obieraczką do warzyw (musi być ostra – moja jest ząbkowana) i nie ma żadnego odcinania białej skórki. Obrane w ten sposób pomarańcze przekrawam na pół i wyciskam wyciskarką.
    Polecam :))) Odcinanie skórek po obraniu, to nic przyjemnego 🙂
    Pozdrawiam serdecznie (jutro piekę makowiec zawijany, więc proszę o kciuki :))

  56. Zastanawiam się do czego wykorzystać pozostałość po skórce, czyli u mnie po ostygnięciu coś w rodzaju ciągnącego się żelu. Fajne coś w smaku i zapachu. Pod koniec gotowania dodałam trochę soku z połówki cytryny. Może do słodzenia herbaty?

  57. Zrobila skorke wczoraj -pychota! Scukrzyla sie troche ale to chyba nie jest taki wielki problem bo mozna podgrzac jeszcze raz przed uzyciem dodac troche cytryny lub golden syrop ,wedlug porad 🙂 Dzis zrobie skorke cytrynowa do moich Lebkuchen! 🙂

  58. No ja zrobiłam ale tak długo trzymałąm na ogniu że mi się cukier wysuszył i przez sitko go przesiałam ,skórka jest sucha ale smaczna i miękka

  59. Właśnie skończyłam robić 🙂 Zrobiłam pół porcji, czyli z 3 pomarańczy i po 45-minutowym gotowaniu nie miałam co odsączać, bo praktycznie wody to tam nie było…Za to zostało trochę białego cukru między skórkami więc może dodałam zbyt mało tej wody. Ale muszę przyznać, że pachnie cudnie i zrobię ją jeszcze nie raz :)) Pozdrawiam!!

  60. Zrobilam wczoraj, trzeba pilnowac konsystencji, bo jak za szybko zrobi sie gesty syrop, to skorka po wystudzeniu sie scukrzy. Maż mi pomagał i wpadliśmy na pomysł aby biała czesc ze skorki usunac obierakiem do warzyw (kierunek ruchu – od siebie;) WESOŁYCH I AROMATYCZNYCH SWIAT!

    1. Swietny pomysl z tym obierakiem do warzyw. Skorzystam nastepnym razem bo najdluzej mi zeszlo z odcinaniem tej bialej czesci.
      Wesolych Swiat (bo aromatycznie juz jest od piernikow, skorek pomaranczowych ipt.)

  61. Dzień dobry:)
    Zrobiłam dziś trochę skórki i jest przepyszna, ale tak jak niektórzy piszą, "scukrzyła" się. Czy możliwe że po prostu za długo się gotowała? Czy to w ogóle jakiś duży błąd? 😛 Bardzo proszę o poradę!

    1. Możliwe. Jedna z czytelniczek napisała, że pomaga dodatek niewielkiej ilości soku z cytryny. Ja bym dodała z 2 łyżki golden syrupu.

  62. Najlepsza na świecie! Wyjadam ze słoika jak dziecko, mam nadzieję, że się powstrzymam i zostanie coś do makowca 🙂
    Dorotko to ja tutaj pod skórką pomarańczową…. dziękuje świątecznie za wszystkie przepisy i życzę wszystkiego najlepszego i wszystkiego pysznego ;)na to Boże Narodzenie!

  63. pani doroto chcialam powiedziec ze na stronie zszywka.pl jest wiekszosc pani przepisów co prawda jest napisane ze pochodza z pani strony ale nie wydaje mi sie zeby to bylo w porzadku tak wszystko sciagac razem ze zdjeciami

  64. Super! Zabieram sie wkrotce za Lebkuchen a nigdzie nie moge znalezc kandyzowanej skorki pomaranczy i cytryny wiec oto mam jak znalazl!:-)Dziekuje i pozdrawiam z NYC!

  65. Ja też najpierw zawsze moczę, wycinam średnio białą część, bo skórka bez lekkiej nuty gorzkawej to nie skórka 😉 Poza tym polecam pasteryzację – wtedy skórka w słoiczku spokojnie doczeka letnich wypieków. A żeby tak było ja nie odparowuję mocno wody, ale zostawiam ją w lekkim syropie – po otwarciu zawsze można na sitku odlać niepotrzebną wodę (lub wyjeść ze słoiczka, mniam).

  66. Czy aby na pewno proporcje wody do cukru sa poprawne??? Bo tak sie zastanawiam co tu odparowywac, te 3 lyzki wody chyba znikna od razu w cukrze? A moze sie myle… Prosze poprawic poczatek przepisu, bo sie powtarza fragment o krojeniu skorki 🙂 z przepisu skorzystam na pewno, bo gotowe zawieraja gluten, a corka ma alergie. Pozdrawiam i Wesolych Swiat zycze 🙂

    1. Poprawne. One mają się przede wszystkim smażyć w cukrze. Podczas gotowania można dolewać wody. Może lepiej więc zwiększę proporcje wody od razu, niech tak będzie.
      Dziękuję, treść poprawiłam :).
       

  67. Miąższ zjeść. Skórkę przygotować, ugotować i pożreć- tak to będzie wyglądało u mnie. Żadnych wypieków skórka nie doczeka…

  68. Jestem fanką kandyzowanej skórki pomarańczowej, dodaję ją niemal do wszystkiego i oczywiście sama smażę. Ale najpierw moczę ją w zimnej wodzie, zmieniając wodę w naczyniu kilkakrotnie, aby łatwo oddzielić białą część skórki. Dopiero potem ją kroję w kostkę lub paski zależnie od przeznaczenia i smażę. W taki sposób nigdy nie czuć goryczki, którą daje właśnie ta biała warstwa, chyba to ona psuje smak, tak myślę.

  69. Ja robiłam w zeszłym roku, ale moja się "zcukrzyła", tz. cukier po wystygnięciu zrobił się biały. Ale i tak była pyszna! 🙂