Komentarze (141)

 Klasyczne fińskie cynamonowe bułeczki

Najlepiej sprzedające się bułeczki z kawiarni ‚Nordic Bakery’, założonej przez Fina, Jali Wahlsten, w Soho (centralnej części dzielnicy West End w Londynie).  Kwintesencja fińskich wypieków i rustykalny wygląd. Bułeczki najlepiej smakują na śniadanie z kawą, herbatą lub gorącą czekoladą, choć polecane są o każdej porze dnia. Upieczone powinny mieć sprężystą, klejącą, chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze bogate w cynamon, brązowy cukier i masło. Solidnie przyprawione kardamonem. Jakże inne od mięciutkich i delikatnych norweskich bułeczek cynamonowych z przepisu Nigelli! Przekonajcie się sami ;-). I jedząc je, wyobraźcie sobie, że w tym samym czasie ktoś w Helsinkach zamawia takie same… 

Składniki na 12 -13 bardzo dużych bułeczek*:

  • 570 ml letniego mleka
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 45 g świeżych drożdży lub 21 g drożdży suchych
  • 1 łyżeczka nasionek kardamonu, zmiażdżonych w moździerzu
  • 180 g masła, roztopionego
  • 1 jajko
  • 1 kg mąki pszennej

Nadzienie**:

  • 100 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 200 g miękkiego brązowego cukru
  • 3 łyżki zmielonego cynamonu

Glazura:

  • 85 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 100 ml wody

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).

Po tym czasie wyrośnięte ciasto jeszcze chwilę wyrobić i przenieść na stolnicę oprószoną mąką. Rozwałkować na placek o wymiarach 30 x 80 cm i grubości około 7 mm. Posmarować masłem, posypać hojnie brązowym cukrem i cynamonem. Zwinąć jak roladę wzdłuż dłuższego boku. Pokroić na 6 cm kawałki. Ułożyć je na blaszce w sporych odstępach (mocno rosną). Przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do wyrośnięcia na kolejne 30 – 45 minut, do podwojenia objętości. Przed samym pieczeniem można posmarować roztrzepanym jajkiem (niekoniecznie, autor tego nie sugeruje).

Piec w temperaturze 200ºC przez 20 – 25 minut lub do zbrązowienia. Wyjąć z piekarnika, gorące posmarować glazurą, przestudzić na kratce.

By zrobić glazurę do małego garnuszka nalać 100 ml wody, sok z cytryny i cukier. Doprowadzić do wrzenia i gotować około 10 – 15 minut, do lekkiego zgęstnienia (glazura może się wydawać zbyt wodnista, ale lekko przestudzona szybko gęstnieje).

Metoda dla maszynistów:

Wszystkie składniki umieścić w maszynie według kolejności: płynne, sypkie, na końcu suche drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta ‚dough‚. Po skończeniu programu (1,5 h) ciasto wyjąć, krótko wyrobić, rozwałkować. Dalej postępować według powyższego przepisu.

* Zazwyczaj z przepisu wychodzi mi około 18 wcale nie małych bułeczek!

** Wg mnie cukru i masła do nadzienia jest trochę za dużo; dodajecie według swojego uznania.

Smacznego :-).

Przepis pochodzi z ‚Nordic Bakery Cookbook’ Miisy Mink.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 141 komentarzy
Szukaj w komentarzach: