Komentarze (87)

kluski z makiem

Znane i lubiane kluski z makiem, jedno z tradycyjnych dań wigilijnych. W moim domu nie było tradycji „kluskowej”, poznałam je w rodzinie męża, gdzie podawano je w postaci łazanek z makiem. Od tej pory, kiedy na święta przygotowuję domowy makaron zawsze trochę odkładam na kluski. Bardzo polecam ten świąteczny deser, tuż obok ulubionego makowca :-).

Składniki na 6 (sporych) porcji.

Składniki na makaron:

  • 300 g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • szczypta soli

Składniki umieścić w misie miksera, dokładnie wyrobić. Jeśli ciasto jest zbyt suche można dodać odrobinę oliwy lub wody. Wyjąć z misy miksera i ręcznie zagniatać przez 2 minuty. Ciasto przykryć folią i dać mu odpocząć przez 20 minut.

Ciasto podzielić na części. Pracując z jedną częścią ciasta (reszta pozostaje pod folią), rozwałkować je,  minimalnie podsypując mąką, na grubość około 1 mm (lub grubszy, jeśli lubicie), pokroić w paski. Można robić to ręcznie, można również specjalną maszynką do makaronu, która najpierw wałkuje ciasto, potem je kroi. Wrzucić na osolony wrzątek i gotować około 8 – 10 minut (jeśli makaron cieniutki wtedy krócej). Odcedzić, przelać zimną wodą.

Składniki na masę makową:

  • 250 g maku
  • pół szklanki miodu (najlepiej łagodnego np. akacjowego, wielokwiatowego)
  • 1,5 szklanki bakalii: posiekane orzechy włoskie lub pekan, posiekane migdały, kandyzowana skórka pomarańczowa, rodzynki, suszona żurawina
  • 2 łyżki miałkiego brązowego cukru (opcjonalnie, zazwyczaj sam miód wystarcza)
  • 1 łyżka masła, miękkiego
  • 1 łyżeczka ekstraktu lub pasty z wanilii
  • 1 łyżeczka ekstraktu z migdałów
  • pół łyżeczki cynamonu

Mak zalać wrzącą wodą (do pokrycia), odstawić do wystudzenia, odsączyć z nadmiaru wody, dwukrotnie zemleć w maszynce do mięsa z drobnym sitkiem.

/Mak można też zalać wrzątkiem do przykrycia i gotować przez 20 minut, odcisnąć z nadmiaru wody i wystudzić. Dwukrotnie zemleć w maszynce do mięsa z drobnym sitkiem/.

Do przygotowania masy makowej można również użyć często dostępnego w sklepach maku zmielonego. Jest to spore uproszczenie, ponieważ maku nie trzeba już mielić. Wystarczy zalać wrzatkiem do przykrycia i wystudzić. Dokładnie odcisnąć z nadmiaru wody, np. w lnianym ręczniczku kuchennym.

Do zmielonego maku dodać pozostałe składniki, wymieszać do połączenia.

Ugotowany makaron wymieszać z masą makową, podawać.

Smacznego :-).

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 87 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Nigdy nie robiłam klusek z kupnym makaronem, u mnie królują własnoręcznie walkowane w rękach kluseczki z ciasta pierogowego. Jest dużo pracy, ale efekt powala. Dzieci czekają cały rok na nie. Ja też czekałam jako dziecko:)

  2. Powiedz proszę, ile dni wcześniej moge zrobic te kluski z makiem? Albo jak długo po zrobieniu mogą leżeć w lodowce?

  3. U nas na stole od ponad 100 lat ( z czego jakieś 45 pamiętam ) 🙂 gości potrawa o nazwie makigigi wywodząca się ze Wschodnich rubieży. Masa makowa z miodem, bakaliami i solidną dawką spirytusu albo koniaku ( albo innych procentów) i do tego maleńkie kruche ciasteczka wykonana wyłącznie z mąki odrobiny cukry żółtek i masła. Masa oczywiście musi się przegryźć w lodówce 12 godzin a ciasteczka wsypywane są tuż przed podaniem … to faktycznie jest danie które jest podawane tylko na Wigilię…
    Wesołych Świąt

  4. Ratunku ! Wyrabiam ręcznie makaron . Ciasto jest strasznie twarde. Nie mogę go wyrobić. Dodałam juz trochę oliwy i trochę wody ale nadal jest twardy. Jak to ratować? Ręce juz bolą

      1. Dziękuję za odpowiedź. Właśnie skończyłam wyrabianie. Wydaje mi się, że to wina mąki. Dolalam sporo wody , a mimo tego ciasto nie było miękkie. Nie wiem jakiej konsystencji powinno być. Napewno wyszło dużo twardsze niż na pierogi. Jest w ogóle sens robić z niego makaron? Proszę o odpowiedź.

        1. To ciasto jest bardziej twarde. Dlatego ja nie wyrabiam ręcznie a maszynowo. Maszyna również wałkuje i kroi na wstążki. 

          1. Dziękuję za odpowiedź pani Doroto. Napewno jest pani bardzo zajęta, a ja zawracam głowę. Oj taka maszyna to ułatwienie w kuchni… niestety nie posiadam. Życzę Wesołych Świąt i pozdrawiam.

  5. marzy mi sie makowiec ale nie mam maszynki do mielenia, czy do zmielenia maku mozna uzyc takze food processor? jesli tak, to ile czasu powinno to zajac i do jakiej konsystencji nalezy go mielic? najpierw namoczyc czy mielic suchy?
    bardzo prosze o porade.

    1. Można kupić suchy mak juz zmielony.
      W komety pod makowcami są podpowiedzi czym można mielić mak. Użytkownicy pisali o doświadczeniach z blenderami i malakserami (ponoć ciężko, można spalic), młynkach do kawy.

      1. nie mieszkam w polsce, nie mozna tu kupic zmielonego maku. nie mam maszynki do mielenia kawy. mam blender i food processor 🙁

          1. dziekuje za odpowiedz, niestety, pozostaje mi sie tylko oblizac ze smakiem na mysl o makowcu ale za to swiatecznie urzadzam lekkie szalenstwo piekac sporo ciasteczek z twoich przepisow, to mnie troche pocieszy.
            wesolych swiat!

          2. Gdyby to było wcześniej to wysłałabym Ci mielony mak :). Jeśli jeszcze będzie taka potrzeba kiedyś – pisz.

          3. angsud: dziekuje ci bardzo za tak hojna oferte ale ja mieszkam w kraju "rozwijajacym sie" (trzeci swiat, pod wieloma wzgledami) i wysylanie czegokolwiek poczta nie jest takie proste 🙂 chyba kupie mak, namocze go i sprobuje zmielic w tym, co mam. dam znac, jak poszlo.

      1. Dziękuję. Już wiele razy korzystałam z Pani przepisów. Często czytam komentarze bo w nich wiele jest pytań i odpowiedzi jakie warto zna zanim weźmie się do pieczenia. Dopiero dziś się zalogowała bo uznałam, że jestem już Pani fanem. Nie sądziłam ze dostane tak szybko odpowiedz; )pozdrawiam jutro robie na wigilię do syna szkoły po raz pierwszy;)

    1. My jemy obowiązkowo na ciepło – odgrzewane/podsmażane na patelni: na rozgrzaną patelnię wrzucasz odrobinę masła i kluski z makiem, mieszając podgrzewasz, aż będzie ciepłe i makaron miejscami się smakowicie przyrumieni… mmmm… Pycha! 🙂

  6. A ja polecam " Makówki" tradycyjną wigilijną potrawę z Górnego Śląska. Za namową Doroty podaję tu mój sprawdzony przepis:
    25 dkg zmielonego maku zalać litrem wrzącego mleka lub wody ( jeśli mają być dłużej przechowywane); dodać 4 łyżki cukru, 2 łyżki miodu, cukier waniliowy, 2-3 łyżki miękkiego masła, opłukane rodzynki ok. 4 łyżki, 3 łyżki płatków lub słupków migdałowych, trochę suszonej żurawiny i orzechów ulubionych, skórkę pomarańczową, 2 łyżki kakao, szczyptę soli.
    Całość zagotować. Chałkę lub zwykłe pszenne bułki ( najlepiej z poprzedniego dnia)pokroić w grube plastry i układać w misce warstwami na przemian zalewając gotową masą makową. Można bułki moczyć w rumie. Pierwszą warstwę stanowią bułki ostatnią masa makowa. Z wierzchu posypać kokosem lub płatkami migdałów. Makówki powinny stać kilka godzin w chłodzie by chałka czy bułki dobrze się nasączyły i zmiękły. Przechowywać w lodówce. Można mrozić. Makówki można przyrządzić dzień wcześniej. Polecam gorąco bo są pyszne!

    1. U mnie tradycyjne makówki robi się podobnie jak u Ciebie, tylko bez kakao, skorki pomarańczowej i żurawiny. W tym roku zrobiłam także Twoją wersje, jest nieco inna w smaku, głównie przez kakao, ale równie pyszna. Idealnie wilgotna, chociaż początkowo wszystko pływało, ale bułka wchłonęła z czasem nadmiar mleka i wody. Na Śląsku nie ma świąt bez makowek 😀 pozdrawiam 🙂

      1. dzięki Olasta:) pozdrawiam również. Faktem jest że masa jest bardzo mokra ale dzięki temu są one pysznie wilgotne nawet kilka dni. ja uwielbiam bakalie więc daję tyle różności do makówek.

      2. A tak przy okazji, ja tez z Górnego Śląska 🙂 u nas składniki układa się warstwami- chałka, mielony mak, bakalie (głównie rodzynki i posiekane orzechy włoskie) i cukier, i tak na przemian kilka razy. Później zalewa się całość gorącym mlekiem, może być dodatkowo posłodzone i z ekstraktem waniliowym- w tym wariancie nie ma potrzeby gotować 🙂 musza postać minimum 24h w chłodzie.
        Bardzo polecam, u nas na wigilijnym stole pozycja obowiązkowa 🙂 czasem robi się więcej – zamrażamy i są na Nowy Rok 🙂

  7. O wiele lepsza jest wersja z makaronem bez jajek i nie przelewanie zimną wodą. Makaron ugotować w mniejszej ilości wody a następnie do tego dodać masę makową. Ewentualnie zredukować nadmiar wody. Dzięki temu wszystko połączy się i uzyskamy spójne danie a nie rozsypujące się coś.

  8. Super!!! Dorotko wielkie dzięki za przepis, który propaguje nasze rodzime tradycje 🙂 A zaraz zabieram się za Twoje szybkie pierniczki – bo oczywiście jestem spóźniona w pierniczkowym temacie 😉

  9. Moja Mama oprócz klusek z makiem, robi na deser wigilijny jeszcze pierogi z masą makową, które serwowane są z bitą śmietaną. Pyyyyycha! W tym roku się trochę pobawiłam i zrobiłam świąteczny makaron.

    1. W tym roku już nie zdążę zrobić takiego fikuśnego makaronu- ale w przyszłym zrobię. Dzięki za inspirację 🙂

  10. Uwielbiam ten przepis:):):)U nas na zachodzie Polski jest różnorodność przepisów na makiełki.
    I co rusz to ktoś podaje jeszcze inny.Ostatnio robiłam mini pierożki (od kieliszka,lub jak uszka)
    podane na gorąco z masełkiem i cukrem.W tym roku złamałam rękę więc wersja uproszczona.Pozdrawiam

  11. Pani Doroto, które ciasta/ciasteczka mogłabym zrobic dzisiaj bądź jutro na święta? Bede miała duzo pracy w czwartek/piatek, mam tez w domu maleństwo, wiec musze sobie wypieki przygotowac wczesniej.
    Pozdrawiam i dziękuje ze Pani jest 🙂

    1. Proszę wybrać sobie ciasta i pytać bezpośrednio przed przepisem. Teraz, 6 dni przed Wigilią, można już piec większość ciasteczek :-). 
      pozdrawiam

  12. A u mnie się robi "kogutki" , nie mam pojęcia skąd ta nazwa 🙂 maja kształt i wielkość kopytek, ale nie są gotowane tylko pieczone w piekarniku/piecu około dwa dni przed wigilią. A już w Wigilię mielony mak jest zaparzany gorącym mlekiem i oczywiście dodaje się bakalie i miód i łączy się wszystko aby zmiękło. Nie wyobrażam sobie Świąt bez nich ! 🙂

    1. Moja Babcia też robiła takie niby kopytka z ciasta drożdżowego. Przed podaniem parzyło się je we wrzątku a po namoczeniu dodawano masę makową. Pycha. Smak dzieciństwa…

  13. Hej, a ja robię "na bogato" . Mak zaparzam mlekiem a bakalie typu rodzynki , żurawinę , kandyzowaną skórkę pomarańczową moczę w amaretto . Kiedyś z braku likieru namoczyłam w rumie . Oj , po tym daniu zrobiły mi się nogi z waty. Zaznaczam ,że dzieci tego dania nie lubią i nie jadły.

  14. Czy można wykorzystać masę makową, która została po zrobieniu makowców z Pani strony? Bo zawsze mi zostaje i ją mrożę.

  15. Dziewczęta, myślicie, że mogę zrobić kluski już teraz i zamrozić, a w Wigilię wrzucić do wrzątku tylko, żeby podgrzać?

        1. Makaron przed gotowaniem, najlepiej już pokrojony zostawiamy na blacie/stolnicy i co pewien czas przerzucamy, by się wysuszył z każdej strony. Moja teściowa rozkładała na obrusie. Są też specjalne suszarki do makaronu, wyglądają jak te na pranie, ale w wersji mini ;-). 

  16. Uwielbiam kluski z makiem. W moich rodzinnych stronach (Podkarpacie) to tradycyjne wigilijne danie, na które czekało się z utęsknieniem cały rok 🙂

          1. Poproszę bardzo :-). Może dodasz tutaj w komentarzach? W tym roku już nie zdążę wykorzystać, ale na kolejne święta chętnie :-). 

    1. Poznańskie makielki to po prostu czerstwe bułki moczone w mleku, mocno odcisniete. Takie bułki ukladamy warstwowo z makiem do makowca. Na przemian.. Dociskamy i do lodówki. Pycha!

  17. U nas to tradycja. Najlepsze z domowym makaronem, robione tylko raz w roku na wigilię dzięki czemu smakują jeszcze bardziej

  18. moja teściowa zawsze kluski robi tak, że odrywa kawałek ciasta i turla takie gąsienice po stolnicy 🙂 jest to jedyna forma w jakiej je jadłam, bo u nas w domu (podkarpacie) się tego nie robiło. Teściowa ciasto robi zawsze na oko, wiem, że daje mniej jajek, bo chodzi o to, żeby było twardsze niż pierogowe. I zawsze jest pycha 🙂