Komentarze (231)

Kruche maślane różyczki

Podczas gdy niektórzy z Was odgrzewają wczorajsze pączki, ja już wybiegam myślami kilka dni naprzód. Przypominam, że 8 marca obchodzimy Święto Kobiet :-). Z tej okazji upiekłam kruche różyczki z ulubionego ciasta ciasteczkowego. Inspiracją był dla mnie dawny przepis znaleziony jeszcze za czasów, jak udzielałam się na gazetowej Galerii Potraw, a Moje Wypieki były jeszcze w powijakach ;-). Z ciastem doskonale się pracuje. Bardzo ważne przy pieczeniu róż jest wyczucie swojego piekarnika; jeśli będzie słabo nagrzany, a ciasto zbyt krótko schłodzone, różyczki po prostu się rozpłyną.. dlatego polecam upieczenie 1 – 2 sztuk na próbę. Podczas pieczenia róże rozchylają płatki, które po wystudzeniu ciasteczek można dowolnie udekorować, wedle fantazji. Polecam, wyglądają przepięknie!

Składniki na około 20 sztuk:

  • 180 g masła, zimnego
  • 150 g cukru pudru
  • 350 g mąki pszennej
  • 1 duże jajko
  • 1 żółtko
  • 2 łyżeczki wody różanej (lub ekstraktu z wanilii) lub nasionka z 1 laski wanilii
  • szczypta soli

Wszystkie składniki wrzucić do malaksera i zmiksować, aż ciasto będzie tworzyło gładką kulę. Można również wszystkie składniki umieścić w misie, posiekać szybko nożem, krótko wyrobić, do połączenia. Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 30 – 60 minut.*

Po tym czasie ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na grubość 1,5 – 2 mm. Wykrawać z ciasta kółka o średnicy 7 – 8 cm (nie większe). Układać je po 4, jak na załączonym zdjęciu. Zwinąć, następnie przekroić na pół. Powstaną 2 różyczki. Rozchylić płatki różyczek. Ułożyć je na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia; jeśli blaszka jest nieprzywierająca papier można pominąć.

Kruche_maślane_różyczki

Kruche_maślane_różyczki

Kruche_maślane_różyczki

Kruche_maślane_różyczki

Kruche_maślane_różyczki

Kruche_maślane_różyczki

Blaszki z różyczkami umieścić w lodówce na około 2 godziny.

Po tym czasie piec w temperaturze 200ºC przez około 15 minut (pierwsze 5 minut piekłam w temperaturze 230ºC, by róże się zapiekły i nie rozpłynęły na blaszce). Warto na próbę upiec 1 – 2 różyczki, by 'wyczuć' swój piekarnik. Pieczenie można wydłużyć, przykrywając róże folią aluminiową, by się z wierzchu nie spaliły – róże są dość grube i ciasto może potrzebować więcej czasu, by dobrze wypiec się w środku. Wystudzić na kratce.

Przechowywać w szczelnym pojemniku do 7 dni.

* na tym etapie można też ciasto zamrozić

Smacznego :-).

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 231 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Odrobinę mniej masła, dobrze schłodzone i po pierwszych 5 minutach dopiekanie już w temp. 190’C i 180’C a na koniec nawet jeszcze 170’C i dobrze trzymają kształt oraz złoty kolor. 🙂 U mnie takie mniej rozwinięte pąki.

  2. Lekko przyklejałam do siebie płatki rozsmarowując odrobinę białka, tak by podklejona część znalazła się wewnątrz podstawy różyczki (pojedynczy maz przez środek poukładanych obok siebie krążków, tuż przed zawinięciem w różyczkę) – dzięki temu płatki się nie rozchodziły 🙂 Oryginalne :))

      1. Dzieki, ale przyjzyj sie jajkom. Kazde jak z innej parafii, choc wycinane jedna foremka. W moim zestawie sa cztery foremki. Baranek, zajaczek, jajko i golabek. Tez takie masz?

  3. Chcialam upiec dla mamy rozyczki, ale poniewaz Wielkanoc blisko, postanowilam z tego ciasta (rozmrozonego) wyciac jajka, zajaczki itp. Ciasto bylo dobrze schlodzone, jednak po wycieciu foremka juz go nie schladzalam ponownie. Blad. Kurczylo sie w czasie pieczenia. Nic to, w smaku wspaniale i pachna cudnie 🙂

  4. piekłam i nerwów mi zabrakło. Pani cisto wygląda na gładkie i klejące całkiem umiarkowanie. moje kleiło się dramatycznie. do tego stopnia, że nie ukończyłam całej porcji. praca z takim ciastem to męką. moje pytanie, gdzie błąd? (zrobiłam wg przepisu więc…?), z góry dziękuję za odpowiedź. agnieszka

    1. Czy ciasto nie było zbyt ciepłe, zbyt krótko schładzane? Wtedy się klei i nie chce współpracować.

      1. no właśnie nie. nim zaczęłam z nim pracować, ciastem znaczy, było w lodówce ponad 2 h czyli dłużej niż w przepisie. nie było mowy, żeby je rozwałkować w jakimś większym kawałku. jedyne co mogłam zrobić, to wałkować kawałki na 4 sztuki kółek. ciasto klejące i rwące się. szkoda. nie wiem, gdzie tkwi błąd. dziękuję za Pani odpowiedź. z pozdrowieniami

    1. Aga, padam do stóp:) Robiłam te różyczki 4 razy aż w końcu dałam za wygraną, stwierdziwszy że po prostu jest to coś, co mi nie wychodzi i nie wyjdzie nigdy;) Czego bym nie robiła, zawsze mi się rozpływają. Twoje są wzorowe:)

      1. Szkoda, nie poddawaj sie. Te zrobilam z krupczatki (piewszy raz od chyba lipca nie upieklam z oriszowa ;D ) no i schlodzilam przez ponad 12 godz. A przy okazji robienia ciasta spalilam malakser 🙁 Teraz to juz musze kupic porzadny robot kuchenny. Caly czas czailam sie na KA, ale chyba jednak kupie cos Boscha. Ma duzo fajnych opcji (takze przydatnych w gotowaniu) no i jest sporo tanszy. Tylko KA jest taki ladny…… Hmmmm

        1. Jakoś daję radę zwykłym robotem…tylko może właśnie malakser by się przydał… Raczej stawiam na praktyczność. Warto było by zainwestować w coś, co przyda się nie tylko do pieczenia a każdy dodatkowy element do KA jest, jak dla mnie, niesamowicie drogi.

          1. Chyba dla wiekszosci ludzkosci. Tak sobie ogladam te roboty i ogladam i chyba jednak wezme ktoregos Boscha. Skoro dotad wszystko robilam mikserem recznym tej samej firmy, ktorej malakser wlasnie spalilam na rozyczkach, to taki Bosch bedzie o niebo lepszy. Najwazniejsze, zebym nie musiala go trzymac w rekach ;D

  5. To mialy byc ciasteczka na ten tydzien. Zrobilam i ufomowalam wczoraj 14 szt. Przez noc chlodzily sie w lodowce. Dzis je upieklam po czym stwierdzilam, ze juz mi sie ich nie chce piec. (Reszte ciasta zamrozilam, bedzie jak znalazl na prezent na urodziny mamy w marcu 🙂 A te dzisiejsze beda na prezent dla znajomej, ktora jest wlasnie w szpitalu.

      1. Dzieki. Twoje tez sliczne. A ciasto koniecznie musi sie chlodzic bardzo dlugo, no i na pewno dobrze jest znac swoj piekarnik. W tamtym roku mialam z nimi problemy. Pierwsza partia z lekka mi sie rozjechala. A druga upieklam na drugi dzien (bo tego samego dnia juz nie mialam czasu) i dlatego wiem, ze im dluzej schlodzone, tym latwiej sie je piecze 🙂

  6. Witam.Pani Dorotko ja po prosbie,kupilam zestaw foremek w ksztalcie muszelek ( urocze) 3 szt roznej wielkosci.Nie moglam znalezc w necie takich jak moje,zeby pani pokazac o co chodzi,ale znalazlam Wiltona http://www.mniammniam.com/sklep/12076,Praska_do_nadziewanych_ciastek_i_pierogow_w_ksztalcie_serca_2103_1107_Wilton.html Sa takie wlasnie skladane tylko ze muszelki,no i wreszcie mowie o co mi chodzi.Nie wiem jakie ciasto uzyc i co do srodka wlozyc,moze mi pani podpowie? Tu znalazlam cos takiego:http://cioccolatogatto.blox.pl/2013/04/Markizy-kokosowe-z-biala-czekolada.html#ListaKomentarzy. Z gory dziekuje za pomoc

  7. Oto moje różyczki 🙂 Niektóre się rozjechały, ale te na zdjęciu chociaż trochę przypominają różyczki.

  8. Wypróbowane na Dzień Kobiet 🙂
    teraz robię na swoje Urodzinki na poczęstunek Rodzinki:)
    Dziękuję za takie fajne pomysły Pani Dorotko 🙂 Pozdrawiam

  9. Wypróbowane na Dzień Kobiet 🙂
    teraz robię na swoje Urodzinki na poczęstunek Rodzinki:)
    Dziękuję za takie fajne pomysły Pani Dorotko 🙂 Pozdrawiam

  10. jedyne ,które się nie rozpłaszczyły 😀 Moja wina bo nie schodziłam przed pieczeniem więc nie ubolewam 🙂 W smaku przepyszne a robiąc je 2 raz, bo zrobię na pewno będę się trzymać chłodzenia 😉

  11. Mile zakonczenie karnawalu. Poniewaz mam maly piekarnik zrobilam na dwie raty. Druga czesc ciasta rozwalkowalam 24h pozniej i jeszcze dwie godziny schlodzilam w lodowce. Wyszly lepsze niz pierwszego dnia. Naprawde warto dobrze je schlodzic.

  12. niestety mnie ciastka nie podeszły 🙁 może ja popełniłam błąd ? chociaż upiekłam z tego bloga bardzo dużo ciast i ciasteczek, wszystkie mogę polecić, tak tym razem troszkę się rozczarowałam 🙁 ciastka bardzo twarde, zmieniające kształt lub przypiekające się zbyt mocno, bardzo słodkie. Mnie osobiście nie podeszły, ale może komuś innemu (nie wiedzącemu jak wysoki poziom jest innych przepisów na blogu) te ciasteczka posmakują 🙂
    Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku 🙂

  13. Czy różyczki można układać na blaszce dość blisko czy się powiększą?
    Jak różyczki spędzą w lodówce ok 6 godzin to się nie rozleją?

  14. Czy różyczki można układać na blaszce dość blisko czy się powiększą?
    Jak różyczki spędzą w lodówce ok 6 godzin to się nie rozleją?

      1. Dziękuje 🙂
        Chodziło mi o to, jak długo muszą być w lodówce żeby na pewno nie rozpłynęły się podczas pieczenia?

        1. Jeśli rozgrzejesz dobrze piekarnik, nie rozpłyną się. Najlepiej upiec 1 na próbę, nie od razu całą blachę ;-).

  15. Ponawiam pytanie – Czy mozna takie rozyczki zrobic z marcepanem? Jesli tak, to ile mozna dodac marcepanu (masy marcepanowej). Jadlam takie rozyczki marcepanowe libanskie i byly przepyszne. Mysle, ze wlasnej roboty nie bylyby gorsze, tylko nigdy nic nie robilam z marcepanem wiec nie wiem co i jak.

  16. Z ciasta na różyczki przygotowałam babeczki napełnione frużelina owocową (tuż przed podaniem aby ciasto kruche za bardzo nie zmiękło ) udekorowane owocami i posypane cukrem pudrem . Myślę ,że wyglądają bardzo apetycznie ,bo smakują cudownie 🙂

      1. Bardzo Tobie polecam 🙂 -robi się je dość szybko ,nawet ciasto po zarobieniu nie chłodziłam tylko od razu rozwałkowałam ,wzór na babeczki wycięłam foremką w kształcie kwiatka z duża z miękka obwódką ,przełożyłam do formy na mini muffiny ( w co drugi otwór) i dopiero do lodówki na 40 min ,po tym czasie do pieca i gotowe !!

  17. Wyszly mi ladne I dobre. Chcialabym zrobic takie z marcepanem. Czy moze pani podac jakis przepis na ciastka marcepanowe? Albo moze mozna dodac marcepan do tego przepisu?

  18. Ciasto wyrobiłam w malakserze i powędrowało do zamrażarki. Z wycinaniem kółek nie było problemy troszkę podsypywałam mąką. Noc spędziły na zimnym ganku a raniutko miałam prześliczne ciacha. Koleżanka stwierdziła że jak wyglądają tak smakują to będzie w niebie i…. chyba była w smakowym niebie. Dziękuję za przepis i pozdrawiam ciepło 🙂

  19. Piekłam te różyczki dwa razy i niestety nie chcą mi wyjść. Za pierwszym razem użyłam Mixełko Łaciate złote, ciasto źle się wałkowało, przyklejało się do wałka. podsypywałam oczywiście mąką, ale i tak miałam z nim problem. Wysokość różyczek w czasie pieczenia zmalała o połowę, podwoiła się objętość, kształt nie był już taki, jak u Pani. Myślałam, że to wina zbyt miękkiego masła, więc za drugim razem użyłam masła 82% tłuszczu, ale na nic się to zdało, bo różyczki rozpłynęły się jeszcze bardziej i były twardsze niż poprzednio. Nie wiem, gdzie robię błąd 🙁 Czy ma Pani jakiś pomysł co robię nie tak?

  20. Upiekłam je również ja:). Z ciastem nie miałam zadnego problemu, bo chwilkę przed rozwałkowaniem włożyłam porcjami do zamrażalnika. Poświęciłam kilka różyczek, ale warto to zrobić, chciałam być pewna, że dobrze upieką się w środku. Niestety z tej przezorności za długo trzymałam je w piekarniku (jak się póżniej okazało), zrobiłam różyczki z placków odrobinę cieńszych. Dwa dni za oknem trochę pomogły, smak różyczek iście herbatnikowo-maślany, wygląd urzeka wszystkich 🙂

  21. Troche sie rozlaly (mimo to sa sliczne), ale to pewnie moja niecierpliwosc, nie moglam sie doczekac, az je upieke:) nie minely 2 godziny w lodowce… druga sprawa to maslo, rozne masla maja rozna twardosc mimo, ze leza w tej samej lodowce, uzylam countrylife… Jesli moge spytac jakiego masla Pani uzywa do wypiekow? Z przepisu jeszcze skorzystam na pewno, pychotka:)))

    1. Różnie, zalezy jakie jest w promocji ;-). Nie lubię tylko masła z Lidla, ma nieciekawy jak dla mnie zapach.

      1. Dziekuje:) wyprobuje nastepnym razem z innym maslem i nie bede niecierpliwa:) Ja uzywam Kerrygold, albo Countrylife, one wlasnie roznia sie twardoscia… tez kupuje w promocji, jednorazowo w wiekszej ilosci, przez Moje Wypieki musze miec zapasy w lodowce:))))

      2. Ja za to do wszystkich wypieków używam masła z Lidla. Wg mnie najlepsze jest. Zamiast wanilii dałam skórkę i sok z cytryny. Wyszły pyyyszne 🙂

  22. Potwierdzam warto wyczuć piec i poświęcić 2-3 sztuki dla sprawdzenia. U mnie wyszło ich ok 40 sztuk i niestety nie udało mi się wykrawać kółek z większej ilości ciasta – musiałam ograniczać się do placuszków na 2-4 kółka. Ale dałam radę, różyczki po upieczeniu były ładniutkie ale trochę twarde. Być może za długo trzymałam je w piecu. Niemniej jednak koleżanki pochwaliły mówiąc, że są idealne do kawy jak herbatniczki podawane na talerzykach w dobrych kafejakach. Trochę czaso ipracochłonne ale efekt i smak (u mnie waniliowy) wart jest tego zachodu.

    1. dla potwierdzenia dodam fotkę. Różyczki piekłam dokładnie w dniu dodania komentarza ale zdjęcia dopiero teraz odnalazłam

  23. U męża w pracy moje (Pani:) różyczki zrobiły furrore, juz wszyscy dostali przepis:) Dla kierowniczki specjalnie robiłam drugi raz (nie załapała się w piatek a słyszała tyle dobrego o nich) Tym razem zrobiłam na maśle roślinnym w kostce (tak naprawde to margaryna) ale efekt był bardzo zadowalający, piekłam ok 20 min w 200 st – przez pierwsze 5 min z termoobiegiem (ale kazdy piekarnik jest inny)

  24. Ja każdą gotową różyczkę podczas wykrawania wkładałam do lodówki, tzn. gotowa to do zimnego ;-). Żadna mi się nie rozlała. Przypuszczam, że zniekształcają się ponieważ "proces produkcji" trwa trochę długo, ciasto się ogrzewa i staje zbyt miękkie, w gorącym piekarniku nim zdąży stwardnieć-spływa. Poza tym piekłam jak w przepisie. Polecam!

    1. ewelka fajny pomysł z tą marmoladą ,wyglądają tak apetycznie ,że ma się ochotę kilka schrupać 🙂

  25. Mm.. Polecam posmarować marmoladą, tak jak przeczytałam w komentarzach. Py-cho-ta! A jak ślicznie wyglądają!! Użyłam domowych powideł śliwkowych. Jutro jadą w prezencie do teściowej. O ile mój mąż wszystkich nie zje 😉

  26. Dziękuję za kolejne słodkie cudeńko!!!!! Zrobiłam sobie słodkie róże na Dzień Kobiet!!!! Już podczas robienia ich i układaniu na blaszce wyglądały urokliwie, aż mój mąż się zachwycił!!! Jak na pierwszy raz wyszły super, z trudem uratowałam 3 szt. by moja kuzynka mogła skosztować. Polecam i to bardzo!!!!!!

  27. zrobione i zjedzone jeszcze szybciej,
    piekłam tylko na grzalce gora dół, te pieczone na poczatku z termoobiegiem zapiekly sie szybciej ale mialam wrazenie ze lekko byly niedopieczone w srodku
    w srodek dalam troszke marmolady
    ogolnie przepis mi sie podoba i skozystam ponownie

  28. moje się troszkę rozlały, ale i tak uważam, że mają swój urok 🙂 ciasto podczas wałkowania przylepiało się do blatu, ale starałam się je oddzielić od niego nożem, dzięki czemu się nie rwało. Bardzo prosty przepis, za pierwszym razem wyszły i to przepyszne 🙂 załączam fotkę.

  29. A dzisiaj wlasnie moje pierwsze podejście, przed momentem wyciągnęłam je z piekarnika- jeszcze cieplutkie. Pachną w całym domu, bo dodałam esencji pomarańczowej. Większość wygląda jak mocno rozkwitniete róże :)) ciasto wyrabialo się super, było elastyczne ale nie klejące.
    Mam wrażenie ze gdybym zrobiła je twardsze i ciasnej zwinela pąki to nie różne chałupy się aż tak. Pieczone jak sugerowala Pani Dorota, 230 st na początku, potem 200 st i 3 min dłużej i pod przykryciem.
    cóż … Czas zaczac świętowanie Dnia Kobiet 😀

  30. Здравствуйте милая Дороти мне очень нравится всё то,что вы предлагаете.Ваше печенье РОЗЫ очень вкусные,не крепкие,в меру сладкие.Гостям очень понравились.Ещё я пекла норвежские булочки с корицей они получились такие как ваши.Спасибо за ваш труд.

    1. na szczęście jeszcze jestem z pokolenia, które miało obowiązkowy rosyjski w szkole i dzięki temu wszystko rozumiem :)) Pani Dorota chyba też? Pozdrowienia

      1. Мне приятно,что вы меня понимаете,также было бы приятно ,если г-жа Дороти меня понимала .Мне было бы легче с ней общаться,так как польского я не знаю,к сожалению.Я всё перевожу через переводчик :))

  31. Podjęłam dziś wyzwanie i przed upieczeniem wyglądały ślicznie i cudownie a w piekarniku oklapły "zwiędły" w smaku super tylko czemu oklapły?

  32. Mam jeszcze jedno pytanie, czy róże wyjdą z innego ciasta? np z marcepanowego? Czy zbyt kruche będą?

  33. Witam,
    no właśnie od czego to zależy. Mnie cisto pięknie się zagniotło, róże były cudne do momentu wsadzenia ich do pieca. Raz, że dałam chyba za wysoką temperaturę i delikatnie mówiąc się lekko przypaliły a dwa popłynęły. Róże mi zwiędły WSZYSTKIE ;-( POMOCY

    1. Starałam się opisać wykonanie i pieczenie róż najlepiej jak mogłam. Mi również część się rozływa bardziej, część mniej. Ciasto musi byc bardzo dobrze schłodzone przed pieczeniem, a piekarnik dobrze rozgrzany. 

  34. Niestety, klapa po całości… Próbowałam trzy razy, na różnych mąkach i zawsze efekt ten sam – najpierw ciasto nie chciało się zagnieść a podczas wałkowania, mimo podsypania mąką rwało się i kleiło do stołu i wałka. W jednym przypadku udało mi się je doprowadzić do mniej więcej używalności, ale poległam podczas wykrawania kół – wszystkie się rwały, odkształcały, nie mogłam ich odkleić od stołu… A szkoda, na pewno były by pyszne, bo ciasto pachniało cudnie, maślano-waniliowo…

    1. Ja używałam mąki szymanowskiej – ciasto było idealne. A wałek drewniany zmieniłam ostatnio na metalowy.

  35. No i wreszcie skończyłam 🙂
    Część różyczek niestety mi się rozpłynęła, od czego to właściwie zależy? Można tego jakoś uniknąć?
    Na zdjęciu już zapakowane ciasteczka do przedszkola, po jednym dla dziewczynek i po trzy dla pań.

    1. Są śliczne :). Mi też niektóre się rozpływały bardziej, niektóre mniej. Generalnie pomagało mocne schłodzenie i zapiekanie w wyższej temperaturze, jak opisałam w przepisie. 

      1. Niestety w wyższej temperaturze za mocno i się opiekały na płatkach.
        Mi osobiście też podobają się te, które trochę się rozpłynęły na bok, bo wyglądają jak pąki. Moje dziecko jak zobaczyło te pąki róż to spytało, czy dam do tego patyki 😉

  36. A u mnie klapa:( Ciasto sie nie chciało rozwałkowac,kleilo sie do wałka,rwało:( Nie wiem czemu.Wszystko trafiło do kosza:(

    1. Nie miałam żadnych problemów. Chłodziłam ciasto około godziny i odrobinkę podsypałam mąką, niewiele.

    2. Ja kruche ciasto wałkuję przez folię spożywczą i nie ma najmniejszych problemów, nie trzeba mąką podsypywać.

  37. Różyczki są przecudne! U mnie pewnie wylądują na stole w jakiś babski wieczór 🙂 i przyszła mi namyśl jedna rzecz, skoro pojawiają się wypieki specjalnie dla kobiet, okazyjne- te na chrzciny, dla dzieci – wszelkie kolorowe torty :)to może ma Pani także w przepisach, jaką typową męską słodkość?:) wiem, że pewnie wielu Panów wybrałoby piwko,ale są też tacy, którzy za coś słodkiego dużo by oddali. Na przykład mój T. 🙂 przyszedł mi ten pomysł na myśl, ponieważ tuż po święcie kobiet przypada dzień mężczyzn – 10 marca. A może inni odwiedzający mają jakiś pomysł? kiedyś robiłam ciasteczka w kształcie ciężarówki i kluczy naprawczych, no ale to już było. A tak przy okazji, te foremki to prezent od faceta 😛 może macie jeszcze jakieś propozycje?:)
    Pozdrawiam wszystkie piekareczki 🙂

    1. Z tego co wiem mężczyźni lubią coś "porządniejszego" 😀 Możesz zrobić wersje tych różyczek,ale z szynką 🙂 Myślę,że się ucieszy . A jeśli chodzi o słodkości, to może jakieś ciasto czekoladowe ? Albo po prostu ciasto, które akurat lubi 🙂

  38. a ja mam pytanie, czy zamiast masla mozna użyć margaryny do wypiekow? i stwierdzilam ze gdyby za kazdo razowe skorzystanie z pani przepisow nalezala sie oplata to mnie i moich znajomych puscila by juz dawno Pani z torbami 🙂

    1. Można, ale niestety stracą na smaku :/. O ile np. w cieście czekoladowym nie miałoby to większego znaczenia dla smaku, tutaj ważny jest smak maślany.

  39. Upiekłam i ja. 🙂 I nie żałuję. Wyszło mi 27 kruchych, pachnących masłem i wanilią bardzo smacznych ciasteczek. Polecam, dziękuję za wyborny przepis. 🙂

      1. Proszę bardzo i dziękuję. 🙂 Dziś patrzę na nie z nostalgią, gdyż pozostało mi po nich już tylko zdjęcie. 🙂

  40. Pani Dorotko, dziękuję że Pani jest!!!!!Cudowna kobieta z Pani. Wszystkiego co piękne z okazji 8 marca!!:-) 🙂

  41. nie wyszły mi takie ładne jak was na zdjęciach, pewnie moja waga oszukuje bo i ciasto zbyt wolne było wiec mąki więcej dodałam ale następne na pewno będą lepsze i jeszcze te wytrawne koniecznie wypróbuję

  42. Pani Dorotko ale ja już chcę uformować różyczki i w tej postaci zostawić je no noc , przepraszam że tak nie dokładnie napisałam o co mi chodzi ELA

  43. Witam , Pani Dorotko czy mogę zrobić te różyczki dzisiaj wieczorem schować do chłodziarki na noc a rano upiec , potrzebne mi są na 8 rano do przedszkola .Co Pani na to uda się .Proszę o szybką odpowiedz. Dziękuję i pozdrawiam ELA

    1. Tak, można schować do lodówki. Rano ciasto będzie dosć twarde i trzeba poczekać chwilę, by można było je rozwałkować.

  44. Przecudowne pomysły na ciasta, ciasteczka, bułeczki. Dorotko, nawet kiedy nie chcę piec, nie mogę się oprzeć żeby nie zaglądać co nowego na Moich Wypiekach, jak zobaczyłam te różyczki to się cieszyłam do komputera na tyle długo że musiałam Ci to napisać, pozdrawiam Dorota

  45. Pyszne:) do tej pory robiłam słone różyczki (troszkę łatwiej pracowało się z ciastem:)) a teraz maślane znikają z talerza:)
    Pozdrawiam:)

  46. These are so very beautiful~! Your recipes are amazing and I so enjoy your site. Especially that I can read some English~! So well done~!!!

  47. Upiekłam je dzisiaj i powiem, że robią wrażenie 🙂 Jest przy nich sporo pracy, głównie ze względu na to, że ciasto szybko się ociepla i ciężko odkleić krążki o grubości 1,5 mm bez rozdarcia ich. W konsekwencji zrobiłam je troszkę grubsze, ale i mniejsze (średnica 6-7cm) i jak dla mnie są w sam raz 🙂 Poza tym im mniejsze różyczki, tym mniejsze ryzyko, że w środku będą niedopieczone. Dziękuję za przepis i pozdrawiam 🙂

  48. czy zamiast ekstraktu różanego można dodać wodę różaną? tylko takie cuś znalazłam w sklepie, a nie chcę na razie zamawiać przez internet…

      1. o, to super! znaczy dobry był zakup, jutro będę eksperymentować, bo na zdjęciu te różyczki wyglądają obłędnie! 🙂

  49. Ja też piekę takie różyczki , ale z marmoladą. Po nałożeniu na siebie krążków smaruję je marmoladą, zwijam i dalej już postępuję tak jak Ty. Nie są takie mdłe i wyglądają jeszcze piękniej.

  50. Pamiętam tamte czasy w Galerii i Forum Kuchnia. Było sporo ciekawych pomysłów.
    Ja te różyczki wykorzystałam do ozdabiania zwyczjnej szarlotki. Kilka sztuk z resztek kruchego ciasta. Pamiętam efekt – gości zatchnęło, bo każdy zna ozdoby kremowe na torcie, ale różyczki z kruchego ciasta????
    Trzeba będzie znowu zaszaleć…:))))))

  51. Robiłam takie różyczki kilka lat temu i bym sobie głowę dała uciąć, że przepis był z Moich Wypieków:).
    Polecam, są dobre w smaku i wyglądają efektownie, robi się je łatwo.
    Najlepiej wyglądają bez dekoracji -moim zdaniem. Włożone do ładnego pudełka są fajnym prezentem, np "zamiast kwiatka".

  52. Wyglądają przepięknie! koniecznie muszę spróbować je zrobic 🙂 akurat w dzień kobiet mam imieniny 🙂
    a czy zamiast ekstraktu można by dodać aromatu waniliowego albo cukru waniliowego?

  53. Mam pytanie troche z innej beczki. Od jakiegoś czasu mam problem z appką MW. A konkretnie chodzi o synchronizacje. Pokazuje sie komunikat ze wystąpił błąd. Czy to tylko u mnie?

  54. Piękne są! Na 8 marca będą idealne. Mój syn z pewnością będzie chciał je zrobić dla swoich szkolnych koleżanek.

  55. Niemal tak samo przygotowuję różyczki z ciasta francuskiego i drobiowej wędliny…Oczywiście to do piwka, w wersji wytrawnej 😉
    Śliczne różyczki.

    1. Patrząc na miniaturkę Twojego zdjęcia myślałam, że to te same ciastka przed upieczeniem tylko że zabarwione barwnikiem. Bardzo ciekawy pomysł na wytrawne cudeńka.

    2. Super pomysł, tylko jak wyglądają takie różyczki z ciasta francuskiego po upieczeniu? bo to ciasto "puchnie" więc czy nie zmieniają kształtu?

      1. To prawda, ciasto francuskie rośnie, ale różyczki po upieczeniu nadal fajnie się prezentują. Nie mam dobrego zdjęcia, wstawiam jakie mam…
        A co do techniki wykonania: krążki wędliny układa się tak jak tu w słodkim wydaniu na pasku ciasta francuskiego o wysokości mniejszej od średnicy plasterków tak, aby wystawały minimalnie poza ciasto, następnie roluje się tak jak u Dorotki i przecina na pół.

        1. Świetne są można je jeszcze zrobić z kruchego wytrawnego ciasta jednak z nim więcej pracy a tak super pomysł na szybką przekąskę dla niespodziewanych gości 🙂

  56. Wydaje mi się, że można ale zapytam dla pewności. Gdybym dodała do ciasta barwnik czerwony i zrobiła czerwone różyczki, wyszłoby??

  57. Niesamowite! Proste i jakże efektowne! Ja się boję, że ciasto mi się rozpłynie w piekarniku, bo taka ze mnie cukierniczka, że hej ;P
    Ale i tak spróbuję

    1. Zostawiłam tak jak na zdjęciu. Piekłam je dwa razy, pierwszą partię udekorowałam lukrem i posypką, ale zdecydowanie bardziej podobają mi się bez tego. Ale to kwestia gustu ;-). Można na lukier przykleić cukrowe perełki imitujące rosę. 

      1. ucięło mi "by" i zamiast "jakby" wyszło "jak"… szukam jakiejś efektownej dekoracji, która jednocześnie przełamie smak, ale nic oprócz cytrynowego lukru na brzegi płatków nie przychodzi mi do głowy, dzięki, x

    1. Przepraszam, w tekście nie znalazłam dopiero teraz jak byk widzę, składniki na ok 20 sztuk 🙂
      Czyli od razu dwie porcje ciasta zagniatam 🙂
      Też pomyślałam o różowym albo czerwonym lukrze i zamoczonych lub muśniętych pędzelkiem płatkach.