Komentarze (49)

Kruchy placek z jagodami

Kruchy placek z jagodami – podany jeszcze na ciepło, z lodami waniliowymi. Spód i wierzch z pysznej, maślanej kruszonki, całość mocno napakowana jagodami :-). Dla odmiany od obowiązkowych jagodzianek ;-).

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 szklanka cukru
  • 250 g masła, zimnego i pokrojonego w kostkę
  • 1 jajko

W misie malaksera umieścić mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sól, cukier. Zmiksować do połączenia. Dodać zimne masło pokrojone w kostkę i zmiksować do otrzymania małych kawałków masła w cieście. Dodać jajko i zmiksować do momentu otrzymania kruszonki /ciasto można również wyrobić ręcznie na kruszonkę/.

Formę o wymiarach 34 x 24 cm posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Połowę ciasta przesypać do formy, lekko ugnieść i podpiec przez 10 minut w temperaturze 180ºC. 

Nadzienie jagodowe:

  • 600 g jagód: świeżych lub mrożonych (mrożonych nie rozmrażamy)
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej

Na podpieczony spód wysypać jagody wymieszane ze skórką cytrynową i skrobią, równo rozprowadzić. Na wierzch pokruszyć resztę kruszonki. 

Piec w temperaturze 180ºC przez kolejne 30 – 35 minut. Wyjąć, wystudzić.

Kroić na kwadraty, oprószyć cukrem pudrem, podawać z lodami waniliowymi.

Smacznego :-).

Kruchy placek z jagodami

Kruchy placek z jagodami

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 49 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Pani Doroto, nie posiadam malaksera, zastanawiam się zatem jak tu mogłabym wyrobić to kruche ciasto ręcznie na kruszonkę. czy w tym przepisie mogę wykorzystać przepis na kruszonkę z sernika z owocami lata lub wisniowego paja? (tyle że tam dawało się miękkie masło i zastanawiam się jaka byłaby róznica miedzy tymi spodami)?

  2. Pani Dorotko, czy jagody – mogę zastąpić borówką amerykańską? Z góry dziękuję za odpowiedź i już nie mogę się doczekać tego wypieku 😉

  3. Witam, czy mogę jagody zastąpić borówkami i czy mogę ciasto przygotować dzień wcześniej "na surowo" i upiec je dopiero kolejnego dnia?

    1. W niektórych rejonach Polski jagody nazywają się borówki (np. w Krakowie) – oczywiście jeśli chodzi Ci o te ciemne kulki (a nie o czerwone, które na ogół je się w wersji wytrawnej do mięs).
      Ciasto kruche możesz przygotować dużo wcześniej- można trzymać je kilka dni w lodówce a dużo dłużej zamrożone. Możesz podpiec spód dzien wcześniej. Ale resztę składników trzeba nałożyć tuż przed pieczeniem.

    1. Wszystko jest w przepisie: "Połowę ciasta przesypać do formy, lekko ugnieść i podpiec przez 10 minut w temperaturze 180ºC"

  4. Ciasto bardzo dobre, nie za slodkie i kruche. Jagod mialam niewystarczajaco, wiec dodalam mrozonych malin. Polecam.

  5. wygląda super 🙂 mam jedno pytanie, czy zamiast skrobi ziemniaczanej mogę użyć cukru pudru? Rozumiem, że chodzi o wpijanie wilgoci z owoców i zastanawiam się czy taki zamiennik spełniłby swoją rolę.

  6. proste i szybkie w wykonaniu,
    ja uzylam mrozonych jagod i niemialam zadnego problemu w postaci mokrego ciasta,
    pomogla w tym skrobia ziemniaczana ,POLECAM

  7. Kolejny super przepis! Jutro piekę 🙂 Chciałabym tylko wiedzieć: ile porcji wyjdzie z blaszki o takich wymiarach jak w przepisie?
    Pozdrawiam serdecznie

  8. Super ciasta, wspaniałe przepisy, ale mnogość form o przeróżnych wymiarach jest naprawdę męcząca. Każde ciasto pieczone w innej formie, A wymiary nijak się mają do standardowych blaszek z polskich sklepów. Te wymiary są inne niż blachy u zwykłej , polskiej gospodyni. Rozumiem przelicznik- który wcale nie jest taki prosty. Jeśli chce się szybko zrobić proste ciasto, to przeliczanie zniechęca.Wychodzą dziwne ilości składników. Litości.
    Wiem, ze zaraz odezwa się głosy krytyki, ale takie jest moje zdanie. Ostatnie chociażby przepisy- każdy w innej formie. Po co?

    1. Zazwyczaj korzystam z przelicznika w " skrócony" sposób: wpisuję rozmiar swojej blaszki a w składnikach cokolwiek ("ciasto" lub zbitkę przypadkowych liter jak "gsjs"), ilość 1 i zostawiam pustą następną kolumnę (czyli w domyśle "sztuk").
      W ten sposób przelicznik pokazuje ułamkową wartość na nową blaszkę, którą zaokrąglam (np. gdy wyjdzie 0,78 robię z 3/4 porcji, gdy 1,18 z 1 porcji itp).

    2. Madzius, krytyki nie bedzie bo troche cie rozumie 🙂 ale ja sie nie irytuje bo mam idealny przelicznik, ktory mnie nigdy nie zawiodl. Oblicz pole blaszki pani Doroty, w tym wypadku jest to 34×24 czyli 816 cm kwadratowych a potem swojej blaszki. U mnie jest to 38×26 czyli 988 cm. I teraz 988/816 jest 1,2. Wszystkie skladniki x 1,2. Pole tortownicy tez mozna obliczyc, choc to juz wyzsza matematyka 🙂 Pozdrawiam i powodzenia!

      1. Jeżeli mogę coś dodać – korzystam dokładnie z tego sposobu na przeliczanie składników, nigdy mnie nie zawiódł. A pole tortownicy nie takie trudne – połowa średnicy do potęgi drugiej i to co wyjdzie razy 3,14. Otrzymujemy pole tortownicy.
        Przykład: pole tortownicy o średnicy 24cm.
        12 x 12 = 144
        144 x 3,14 = 452,16
        Zaokrąglamy i otrzymujemy pole tortownicy : 452
        Pozdrawiam. Maria

      2. Bardzo, bardzo dziękuję.
        Ja sobie radze, ale nie ukrywam irytacji, bo wymiary tych blaszek zmieniają się, jak w kalejdoskopie.
        To nie tylko mój głos, ale znajomych korzystających z tego wspaniałego bloga. Tortownicę raczej mają wymiary standardowe i większość je posiada, ale te blaszki…..
        Wczoraj z ciekawości przejrzałam sporo przepisów i wymiary blach są przeróżne. Po prostu jest to dla mnie niezrozumiałe po co jedno ciasto kruche jest w blaszce 22×35, a kolejne21x 32…O ile dobrze pamiętam.
        Oczywiście, ze wszystko można obliczyć. Twój sposób jest bardzo dobry.
        Ja nie lubię komplikacji i utrudnień.
        Serdecznie pozdrawiam.

        1. Blaszki nie musza byc takie same co do centymetra. Nie mam kazdego rozmiaru blachy uzywanego przez Dorote, obliczam pole blaszki i jezeli pi razy oko jest zblizone to uzywam. Klapy jeszcze zadnej nie mialam.

      3. Tez obliczalam pole jak chcialam zrobic w tortownicy zamiast blachy i vice versa. Pi r kwadrat o ile dobrze pamietam? Ciasto tez wyszlo.

    3. Po co? już odpowiadam: bo czasem chcemy małe ciasto, a czasem większe. Czasem chcę pokroić w kwadraty a czasem w trójkąty jak pizzę. Ja nie rozumiem tego narzekania, wszystkie blaszki i tortownice kupiłam w polskich sklepach i mam ich sporo, ale nie dlatego, że Dorota 2 razy w tygodniu i 8 razy w m-cu wymaga od nas innego formatu i rozmiaru, ale dlatego że w zależności od potrzeby używam różnych. Czasem to samo ciasto potrafię upiec w trzech różnych formach, np. włoskie z ricottą, gdy chce upiec z większa ilością owoców, wybieram większą blachę. I naprawdę w większości przepisów, jeśli nie użyjesz identycznej foremki jak w przepisie, to się nie przewróci… ciasto uda się. Że już nie wspomnę o przeliczniku, który używam podobnie jak agnsud, w wersji skróconej, zresztą jest w mojej galerii jest stosowne zdjęcie. I do prostych ciast to nawet go nie odpalam. Że szklanki zamiast gramów, że gramy zamiast łyżek to już było…ale że foremki nie te? czy to już krytyka?
      pozdrawiam

      1. To nie krytyka, A rzeczowa uwaga. I nieprawda, że ciasto się uda, bo jest go po prostu zbyt mało, gdy się nie przeliczy…jest zbyt cienkie.
        Nie widzę powodu do kolekcjonowania wszelkiej maści blach. Poza tym komentarz jest nietrafiony, bo co ma tu do rzeczy krojenie na kwadraty i trójkąty.
        Chce otrzymać blachę ciasta, a kroję według uznania i wymiar 20×32 nie jest mi potrzebny.Liczyłam się z takimi " obronnym" postami.
        Proszę pozwolić mi mieć inne zdanie.
        Pozdrawiam.

        1. Ja uważam, że komentarz Ineski jest jak najbardziej trafiony mam podobny tok myślenia. Pozdrawiam obie dziewczyny.

          1. Ok. Ok……tok myślenia bywa różny i super. Jestem starsza gospodynią ze starszymi blaszkami.
            Każdy ma prawo kulturalnie wyrazić opinie. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. I tak spodziewałam się ataku, a nie było złe.
            Pozdrawiam

    4. Formy podane w przepisach są standardowe, mieszkam w Polsce i te co mam w domu niczym nie odbiegają wymiarami od tych podanych w przepisach, nie ma z tym żadnego problemu

    5. Hej madziuś! Super, że Dorotka używa różnych foremek do pieczenia. Dla mnie jest to dodatkowo inspirujace, poza tym nie każde ciasto wyglada dobrze w kazdej formie, zwłaszcza jeśli chce się na kimś zrobić odpowiednie wrażenie. Co do przelicznika – nie ma rady, trzeba to poprostu przejść i tyle. Widzę, że poniższe sposoby też sa bardzo dobre. Ja zazwyczaj mam bardzo zbliżone rozmiary foremek, więc raczej nie przeliczam. Ale kiedy zależy mi aby wysokość ciasta była dokładnie taka jak u Doroty, wtedy nie ma zmiłuj – korzystam z przelicznika a to co po przecinku zaokraglam. Jeszcze nigdy sie nie zawiodłam. Życzę więcej cierpliwości i trzymam kciuki. 🙂

    6. Ja mam w domu tylko 2 kreskówki, 2 formy na mufinki, 2 blachy prostokątne i 2 tortownice, a piekłem już z tego bloga mnóstwo ciast ☺ Nie używam przelicznika, tylko w zależności od ilości powstałego z przepisu ciasta korzystam z mniejszej lub większej formy. Może czasem moje ciasto troszkę (minimalnie) różni się wysokością od tego blogowego, ale czy to ma aż tak duże znaczenie? Kroić i dekorować czasem też lubię inaczej – przecież w kuchni trzeba być kreatywnym