Komentarze (100)

Lawendowe ciasteczka

W tym roku posadziłam przed domem lawendę. Pięknie pachnie, pięknie wygląda i przyciąga pszczoły z całej okolicy. A skoro one mogą, i ja postanowiłam mieć z niej pożytek kulinarny :-). Ciastka powstały bardzo szybko, co jest ich dużym plusem. Są mocno maślane, z nutą cytryny i lawendy (lawenda nie dominuje – to dla tych, którzy wolą jej zapach np. w mydle ;-). Dodatkowo ta ich kruchość… naprawdę polecam!

Składniki:

  • 210 g masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
  • 1 łyżka suszonych kwiatków lawendy (lub 2 łyżki świeżych)
  • otarta skórka z cytryny lub 1 łyżka soku z cytryny
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Składniki połączyć i szybko zagnieść ręcznie (lub wyrobić w malakserze), podzielić na 2 części. Z każdej uformować wałek grubości około 3 – 3,5 cm, który owinąć szczelnie folią spożywczą, włożyć do lodówki na 2 godziny (można trzymać w lodówce do 3 dni).

Schłodzone ciasto wyjąć, pokroić na 5 – 7 mm plasterki (jeśli będą trochę niekształtne, nie martwić się – podczas pieczenia kształt się wyrówna).

Piec około 12 – 14 minut w temperaturze 170ºC (zostawiać odległość pomiędzy ciastkami – powiększają się na boki). Studzić na kratce.

Smacznego :-).

Lawendowe ciasteczka

Przepis pochodzi z bloga ‚Happy home baking’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 100 komentarzy
Szukaj w komentarzach: