Komentarze (61)

Legnickie bomby piernikowe

Bomby Legnickie – to bogate ciasto piernikowe pieczone na kształt okragły (choć nie wiadomo, jakie jest pochodzenie nazwy – czy od kształtu, czy od składników wypieku), które tradycyjnie pojawiało się na stołach bożonarodzeniowych legniczan. Historia wypieku sięga końca XIX wieku, kiedy po raz pierwszy upiekli je niemieccy bracia Müller, a bomby legnickie (Liegnitzer Bomben) do dziś są równie chętnie pieczone tuż za zachodnią granicą Polski jak i oczywiście w samej Legnicy. Nie pozwólmy tradycji zaginąć – bomby są wspaniałe, korzenno – czekoladowe z  owocowym nadzieniem marcepanowym (choć spotkałam się też z wersją bez nadzienia). Przepis jest warty Waszej uwagi: ciasto oblane czekoladą długo utrzymuje świeżość i świetnie się przechowuje. Poza tym, są obłędnie dobre, mi przypomniały pyszną krajankę piernkowo – marcepanową, za którą rodzinnie szalejemy ;-). Z braku specjalnych okrągłych foremek upiekłam je w formie na muffiny. 

Składniki na 14 sztuk:

  • 300 g miodu
  • 130 g cukru
  • 125 g masła
  • 3 jajka
  • 400 g mąki pszennej
  • 50 g migdałów, zmielonych
  • 50 g migdałów, bardzo drobno posiekanych
  • 30 g kakao
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 5 łyżeczek korzennej przyprawy do piernika
  • świeżo otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 2 łyżki soku z pomarańczy

Mąkę pszenną, kakao, sodę oczyszczoną – przesiać, odłożyć.

W garnuszku umieścić miód, cukier, masło. Podgrzewać do rozpuszczenia i połączenia się składników, często mieszając, zdjąć z palnika, przestudzić (mieszanka może pozostać lekko ciepła).

Do misy miksera wlać przygotowaną mieszankę i dodać przesiane suche składniki, zmielone oraz drobno zmielone migdały, jajka, przyprawy korzenne, otartą skórkę i sok z pomarańczy. Zmiksować do połączenia – powstanie klejące ciasto piernikowe.

Marcepanowo – pomarańczowe nadzienie:

  • 200 g masy marcepanowej
  • 3 łyżki zmielonych migdałów
  • 2 łyżki dżemu lub konfitury z pomarańczy
  • 2 łyżki likieru pomarańczowego (lub soku z pomarańczy)
  • 130 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 30 g kandyzowanego imbiru (niekoniecznie)

Masą marcepanową zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać pozostałe składniki i wymieszać widelcem.

Wykonanie:

Przygotować formę do muffinów, wyłożyć papilotkami. Na dno każdej papilotki wyłożyć 1 – 2 łyżki (lub 1 kopiastą) ciasta piernikowego. Nawilżoną łyżeczką w środku zrobić wgłębienie i nałożyć 2 łyżeczki nadzienia marcepanowo – pomarańczowego. Przykryć ciastem piernikowym w taki sposób, by nadzienie nie wydostało się na boki bomb podczas pieczenia. Papilotka powinna być wypełniona do wysokości 5 mm od górnego brzegu papilotki.

Piec w temperaturze 170ºC przez około 30 minut lub do tzw. suchego patyczka (patyczek staramy się wbić w ciasto, nie w nadzienie). Wyjąć, wystudzić na kratce.

Polewa czekoladowa:

  • 200 g deserowej czekolady

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali (zobacz, jak to zrobić prawidłowo). Oblewać nią bomby piernikowe. Ozdobić dodatkowymi bakaliami.

/Uwaga: ja dodatkowo pod polewą czekoladową posmarowałam bomby gładką konfiturą pomarańczową, ale można ten etap pominąć, ponieważ trudno wtedy ładnie rozsmarować polewę./

Smacznego :-).

Legnickie bomby piernikowe

Legnickie bomby piernikowe

Legnickie bomby piernikowe

Przepis ze strony Chefkoch.de, zmodyfikowany.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 61 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Wyglądają przepysznie , mam wplanach je zrobić tylko nie wiem co wyjdzie bo u mnie nie znalazłam masy marcepanowej, a robić jej mi się nie opłaca bo migdały kosztują tyle co złoto wiec masa będzie zastapiona marcepanowymi batonikami i nie będzie wiśni kandyzowanych do ozdoby bo też u mnie ich nigdzie nie znalazłam niestety. A mam pytanie jak długo wcześniej można je wykonać? Bo będą na 1 i 2 dzień świąt i nie wiem czy mogę już je upiec?

  2. Robiłam bomby legnickie w zeszłym roku, były przepyszne, najlepsze jakie jadłam. Na pewno zrobię je w tym roku i na każde Boże Narodzenie. Dziękuję bardzo za przepis. Jest Pani genialna 🙂

  3. W Legnicy nikt bomb nie zna! To jest wypiek z czasów Liegnitz i wraz z przedwojennymi mieszkańcami Legnicę opuścił. Sam się o nich dowiedziałem z wystawy plenerowej, która jesienią znajdowała się na legnickim rynku, a jestem legniczaninem z urodzenia, jak i cała moja rodzina, przyjaciele, znajomi. NIKT nie słyszał o tym specjale do czasów owej wystawy.
    I jeszcze na marginesie do kogoś kto tu pisał o germanizacji Legnicy; następowała ona zdecydowanie wcześniej niż u schyłku XVII wieku, proponuję dogłębnie poznać historię regionu. Już ostatni Piastowie (która to dynastia na tych właśnie ziemiach władała najdłużej) czuli się bardziej Niemcami, niż Polakami.

    1. Przepis ten był znany przed wojną również na Górnym Śląsku (oczywiście jako Liegnitzer Bomben) i moja babcia nauczyła się go od swojej mamy – podobno długo był "przebojem kulinarnym" w naszej rodzinie. W tym sensie przetrwał w Polsce, choć endemicznie 🙂 Bardzo się cieszę, że go tu odnalazłam – skonfrontuję go sobie z niezbyt konsekwentymi rodzinnymi zapiskami i może uda się odtworzyć!

  4. wyglądają obłędnie, aż chce się je wyrwać z monitora… i ja się na nie skusiłam, ale niestety wyszły bardzo bardzo suche 🙁 szkoda…. może w przepisie jest za dużo mąki? wszystko było zrobione zgodnie z przepisem. wyglądają super, ale prawie nie da się ich jeść są tak twarde i suche

    1. Jak sama nazwa wskazuje są to BOMBY można nimi rzucić i zabić – to tak jak z koszmarnymi kaminadlami mojej teściowej ;-P

  5. Przyznam-ze czesto korzystam z Pani przepisow-natomiast tymi babeczkami trochę się rozczarowalam. Bardzo suche ciasto i w smaku tez bez szalu.

  6. Czytam powyzsze komentarze – m.in. takie, ze legniczanie nie znaja "legnickich bomb piernikowych" i odpowiedzi, m.in.: "To jest tradycja niemiecka sięgająca XIX w. to były ziemie niemieckie". Pierwsza mysl, ktora mi przychodzi do glowy, ze ziemie te zostaly poddane germanizacji dopiero pod koniec XVIIw. Mowienie wiec o ziemiach rdzennie niemieckich jest czystym nonsensem. Druga rzecz-moze trzeba dokopac sie do polskich przepisow legnickich-promujmy polskosc polskich ziem : ) Pozdrowienia dla wszystkich lasuchow z tego przesmacznego bloga

    1. ja mysle ze tzeba troche z przymrużeniem oka na to patrzeć, to jest przepis na ciacho, nie wykład z historii Polski 🙂

      1. Dawać tu pierogi ruskie, rybę po grecku i inne polskie przysmaki ! 😉
        Pomijając, fajnie jest dowiedzieć się czegoś czego się nie wie 🙂

        1. pierogi ruskie – nie pochodza z Rosji, jak czesto sie mylnie podaje 🙂 tylko z czesci dawnej Rzeczpospolitej – Rusi Czerwonej. Stad nazwa. Rosjanie nie znaja pierogow ruskich : ))), ale bardzo im smakuja. Zreszta jak wiele naszych dan…….. : )

  7. Niestety, ale w Legnicy nigdzie nie można kupić Legnickich Bomb piernikowych.Nikt o tym lokalnym przysmaku nie pamięta. Dziękuję za przypomnienie 🙂

  8. Witam serdecznie
    ja bym poprosiła o podanie średnicy dołu papilotki od muffinek, w których Pani piekła bo chce zakupić specjalnie ze świątecznym wzorem i w tym samym rozmiarze. Będę też miała pojęcie jak duże muffiny wyjdą, bo mam spore foremki silikonowe na muffiny i mniejsze na babeczki. Dziękuję

  9. Też jestem Legniczanką i robię okrągłe oczy, że mamy lokalny specjał! Od jutra wszystkim będę o bombach mówiła:-). Dziękuję za fajną historię, a w sobotę na pewno je upiekę.

  10. Właśnie stygną więc jeszcze nie polane czekoladą. Nie mogłam się powstrzymać i już spróbowałam. Pycha! Do tego ten obłędny zapach, który rozniósł się po całym domu… jakby jutro miały być święta

  11. Witam. Pani Doroto robiłam juz kilkanaście ciast od Pani i zawsze wszystkie wychodziły mi super .Teraz mam problem gdyż tą bombę zrobiłam w muffinkach tak jak pani ….niestety wszystko wyszło bardzo bardzo twarde. Co sie mogło stać ? Smak jest super ale ciasto aż sie kruszy.

      1. Wszystko było tak jak w przepisie. Zamiast marcepanu dałam powidła , ale doczytałam ze tak teź mozna zrobic. Piekłam 25 minut w 170 st.gora- dół

        1. Podmieniłam teraz część zmielonych migdały na drobno posiekane, chociaż ja robiłam z samymi zmielonymi i nawet samo ciasto nie było gęste. 

    1. Tak, ale będą to zwykłe pierniki. Przez nadzienie bardzo dużo zyskują. Może warto przygotować inne nadzienie? Poniżej w komentarzach były propozycje.

    1. "Smak „Bomby legnickiej” można było poznać kilka lat temu na Targach Chleba w Jaworze dzięki Juergenowi Gretschelowi, szefowi legnickiej mniejszości niemieckiej. Opowiadał, że niełatwo było przygotować taką „Bombę”. Najpierw trzeba było zdobyć… trochę puszek, choćby od kawy, wyciąć w nich dno. A potem wtłoczyć w nie ciasto, które wypiekano pionowo.
      W cukierni Wincentego Wolaka stosują po prostu foremkę do ciasta."
      Na forum niemieckim w foremce do muffinów robili takie ringi z folii aluminiowej by ciastka nie wychodziły rozszerzone jak muffiny, ale proste ku górze. Mi się już nie chciało ;-).

      1. Hmmm…Legniczanie w przeważającej większości na "ziemie wyzyskane" przybyli z Kresów i innych obszarów przesiedlonych Polski, może dlatego? To jest tradycja niemiecka sięgająca XIX w. to były ziemie niemieckie, więc może trzeba by sięgnąć do historii rodów?

  12. Przepis pojawił się na liście świątecznych wypieków. Patriotyzm lokalny skłania do różnych przedsięwzięć, tych kulinarnych rownież.