Komentarze (160)

Majo - brownies

Witam po wakacjach :-). Miło mi znowu wrócić do Was i do blogowania. Na rozgrzewkę jak to zwykle u mnie –  przepis prosty, szybki i lekki (dosłownie).

Rewolucja w brownies! Brownies nie majowe (choć brzmi ładniej ;-), ale z dodatkiem majonezu zamiast masła (wyjątkowo można użyć nawet majonezu light, a ciasto i tak się na pewno uda). Z ulubionymi dodatkami – u mnie był to nieduży kubeczek malin, ale można użyć innych drobnych owoców jagodowych lub ulubionych posiekanych orzechów. Nie martwcie się na zapas, że majonez jest wyczuwalny, bo tak nie jest. Dominuje oczywiście czekolada, ciasto jest jednym wielkim zakalcem (czyli jak powinno być w przypadku każdego brownies więc oczywiście nie panikujemy ;-). Ale jest przepyszne. Gorąco polecam! Przepis nie jest mój autorski, został opracowany na promocję jednego z popularnych majonezów… 😉

I jeszcze kilka spraw organizacyjnych, bo sporo się wydarzyło, gdy mnie nie było. Pisano o moim blogu tutaj, także tutaj, a również w najnowszym numerze ‚Kuchni’ (magazynu dla smakoszy) nr 09/2011, który znajduje się obecnie w sprzedaży. W tym ostatnim jest obszerny wywiad ze słodką Dorotką (hm… to ja 😉 i kilka nowych przepisów mojego autorstwa, których nie znajdziecie na blogu. Z pięknymi zdjęciami autorstwa fotografów i stylistów ‚Kuchni’.

Składniki:

  • 40 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia*
  • 25 g kakao
  • 140 g gorzkiej czekolady (najlepiej 70% kakao), posiekanej
  • 3 jajka
  • 200 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 100 g majonezu
  • kubeczek malin lub 60 g posiekanych orzechów

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę, kakao, proszek do pieczenia – przesiać.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali.

W misie miksera lekko i krótko ubić jajka z cukrem i wanilią (użyłam końcówki do ubijania białek). Wmiksować roztopioną ciepłą czekoladę. Dodać przesiane składniki, majonez i zmiksować. Pod koniec miksowania wmieszać orzechy (jeśli dodajemy malin, wykładamy je na wierzch brownies).

Formę kwadratową o boku 23 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć masę czekoladową, wyrównać. Na wierzch wyłożyć maliny.

Piec  w temperaturze 160ºC przez 30 – 35 minut, aż włożony patyczek będzie lekko oblepiony ciastem (nie surowym!). Nie można piec zbyt długo, by ciasto nie było zbyt suche, ponieważ brownies to jedno z tych ciast, które piecze się i ‚dochodzi’ nawet po wyjęciu go z piekarnika. Ciasto może lekko urosnąć podczas pieczenia, by potem spektakularnie opaść – i tak może się zdarzyć :-).

* Zazwyczaj do brownies nie dodaje się proszku do pieczenia, tutaj zróbmy wyjątek.

Smacznego :-).

Majo - brownies

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 160 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Zrobiłam dzisiaj na poprawę nastroju i udało się. Ciasto rozkrojone jeszcze jako ciepłe cudownie smakuje lekko płynną czekoladą w środku – z zewnątrz chrupiąca skórka. Z braku malin dodałam płatki migdałów – jest boskie!!

  2. Kocham Twoje przepisy, ale teraz chcę się upewnić. 🙂 Zrobiłam ciasto z potrójnej ilości składników. Mam piec trochę dłużej!

  3. Eitam serdecznie. Takiego mi Pani smaka narobiła tym przepisem ze az mi slina ko kolanach cieknie 😉 ale oczywiscie jak na złość nie posiadam takiej formy 🙁 czy Pani zdaniem ciasto wyjdzie jesli zrobię je w tortownicy o srednicy 24 cm?
    Będę wdzięczna za odpowiedź 🙂

    1. Wyjdzie, ale najlepiej składniki przeliczyć na swoją formę wg przelicznika foremek, w lewej szpalcie na blogu.
      pozdrawiam!

  4. Upieklam to ciasto. Czytam wlasnie komentarze na temat tego ciasta. W smaku super ale kleiste i wyglada jakby niedopieczone. Czyli to tak ma byc ?

  5. Robiłam po raz pierwszy brownie.Polecam wszystkim ten przepis.Ciasto jest proste w wykonaniu a smak jest wspaniały.Skórka chrupiąca a wnętrze kleiste i mocno czekoladowe.
    Pani Dorotko-bardzo dziękuję za przepis.

  6. Zamiast malin chciałam dodać trochę mrożonych czerwonych porzeczek, jako że są one dosyć kwaśne powinnam dodać więcej cukru? Jeśli tak, to ile mniej więcej.

  7. Dzień dobry, mam pytanie – czym ewentualnie można by zastąpić mąkę pszenną? Mąż ma nietolerancję na białko pszenicy i muszę znaleźć godny zamiennik. Pozdrawiam i dziękuję za pyszne przepisy!

  8. Upieklam to ciasto i musze stwierdzic ze jest genialne. Delikatna, krucha skórka, wilgotne, mocno czekoladowe wnętrze i przelamujace ta slodycz maliny. Nic nie zmienialam w przepisie, jest idealny.

  9. Dzień dobry, brownie pieczone już po raz kolejny, niestety tym razem się jakoś dziwnie zmarszczyło 🙁 Idealne w smaku, ale z wyglądu nie jest zbyt piękne i stąd pytanie, czy może coś źle robię? Zawsze wychodzi mi taka jakby skorupa na wierzchu 🙁

  10. Pyszne! Bałam się trochę dodatku majonezu ale w ogóle nie czuć jego smaku. Zrobiłam z malinami i borówkami, mniam. 🙂

  11. Witam. Mam pytanie. Czy ubic jajka, to znaczy najpierw ubic same białka z cukrem a na koncu dodac żółtka, czy ubic to wszystko razem bez oddzielania ?

    1. Ubić jajka – to znaczy ubić całe. Zawsze Autorka zaznacza w przepisie, gdy trzeba oddzielić białka i żółtka osobno je ubijać czy obrabiać w inny sposób.

  12. Oprócz podziękowań za przepisy, których wypiekanie – bezskutecznie – próbuję ograniczyć, mam pytanie. Czy można użyć białej czekolady zamiast gorzkiej (oczywiście zmniejszając ilość cukru) ? Chciałabym potem położyć białe ciasto na czarne, łącząc bitą śmietaną lub kremem. Dziękuję za odpowiedź.

  13. Rewelacja, pyszne i delikatne. Ale przed jedzeniem musi wystygnąć. Z dodatkiem malin obłędne. Wcale nie czuć majonezu 🙂

  14. Pani Dorotko, prosze o porade. Pieklam majo-brownies wedlug przepisu przez 35 minut ale patyczek wyszedl z duza iloscia plynnego ciasta. Dodalam kolejne 20 minut (55 minut w sumie), ciasto na gorze bylo ladnie upieczone i nawet troche popekane ale po wyjeciu z foremki, na spodzie w dalszym ciagu dosc mokre. Moze mniej majonezu? Uzylam angielskiego Hellmann’s Real Mayonaise.

    1. Proporcje są raczej dobre. Może łatwiej będzie zmienić ustawienia piekarnika, piec z termoobiegiem, w nieco wyższej temperaturze? Brownies – to ciasto, które piecze się nawet po wyjęciu z piekarnika (czekolada zastyga). Po wyjęciu z piekarnika musi najpierw wystygnąć, może już wtedy nie będzie mokre?

      1. Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz. Pomimo konsystencji, ciasto jest doskonale w smaku. Nastepnym razem sprobuje troszke wyzsza temperature piekarnika.

  15. Ten przepis jest bardzo latwy i tani. Brownies ladnie uroslo i tylko lekko opadlo. Cudowne w smaku, zwlaszcza z malinami ktore po upieczeniu delikatnie puscily sok. Bardzo dziekuje za przepis!

  16. Wyszło przepyszne! Nie jest bardzo słodkie, wręcz idealne, bałam się majonezu, ale wyszlo naprawdę znakomite. Bardzo polecam, róbcie bez obaw 🙂

  17. dzien dobry
    mam pytanie moze proste i dla niektorych oczywiste ,ale w przepisie jest 40 g maki czyli tylko 4 lyzki stolowe ?????

  18. Dla mnie świetny sposób na wykorzystanie zważonej polewy czekoladowej z innego ciasta. Polewa była z dość drogiej czekolady 90% i żal mi było ją wyrzucić. Świetnie się "wmiksowała" jak wyżej powiedziano. Z majonezu zrezygnowałam, dodałam 1 łyżkę oleju, no i posypałam ciasto jagodami. Wyszło bardzo OK 🙂

  19. Właśnie jem to ciasto. Jeszcze jest lekko ciepłe, ale się nie mogłam doczekać 🙂 Mam jedno pytanie: czy to normalne, że ciasto siedziało w piekarniku 50 minut? Tyle razy sprawdzałam patyczkiem, czy już gotowe, że bałam się się, że po wyjęciu będzie wyglądło, jak ser szwajcarski 🙂 W każdym razie dopieor po 50 min n apatyczku nie było surowego ciasta. Dodam, że piekłam to ciacho w wąskiej i długiej formie, ale w sumie obwód całej formy był taki sam, jak tej 23×23 cm. Czy to mogło być przyczyną tak długiego pieczenia?

  20. Zrobiłam 🙂 Jako że już robiłam kiedyś babkę z majonezem, nie bałam się użyć go i w brownies 🙂 Ciasto jest super, poleca.
    Btw, robiłam już kilka przepisów z Pani strony, przede wszystkim właśnie brownies, ale też sernik jogurtowy z jagodami itd. Zawiodłam się jedynie na którymś serniku, który miał być puszysty, ale wyszedł mi ciężki, no ale jako że robiłam sernik po raz pierwszy w życiu, to niech będzie 🙂
    Dziękuję za świetne przepisy i obiecuję, że to nie koniec próbowania 🙂

  21. Malinki już się kończą, więc upieklam jeszcze brownies już któryś raz. Jak zawsze pyszne, mocno czekoladowe i nie za słodkie. Tym razem dalam drobną demerarę, a zamiast majonezu masło,też wyszło bardzo dobre.

  22. Witaj 🙂 Lubię tu zaglądać i korzystać z Twoich przepisów, dlatego przyznałam Ci nominację w zabawie Versatile Blogger Awards. Pozdrawiam 🙂

  23. czy bedzie dobre po 2 dniach? szukam ciasta które bedzie smaczne bo 2 dniach i nie wymaga lodówki 🙂 wyjeżdżam w góry i dopiero 2 dnia jest impreza 😉 Czy to sie nada? 😉 pozdrawiam serdecznie 🙂

  24. Kolejne wypróbowane z sukcesem ciacho. Zostało mi sporo majnezu po robieniu sałatki, a na codzień nie używam i postanowiłam zrobić teń ekscentrcznie brzmiący placek. Majonezu nie czuć. Zaraz po upieczeniu bardziej przypominba murzynka niż brownie, ale to sie zmienia jak "odstoi". Dobry, jak się pokona barierę psychologiczną 😉

  25. W brownies nie ma wyraźnej linii zakalca, jak w zwykłym cieście ucieranym, całe ciasto jest mokre i zakalcowate. Jeśli to coś pomogło 🙂

  26. Witam,
    Po raz pierwszy zroibiłam brownies i mam dylemat, czy zakalec który mi wyszedł jest właśnie TM zakalcem, który miał wyjść, tak więc czy ciasto powinno byc takie lepkie, czy coś źle zrobiłam

  27. Ciasto jest K A P I T A L N E! Robiłam je po raz kolejny [za pierwszym razem wywoływało lęk u potencjalnych konsumentów, później już tylko ślinotok 🙂 ]. Aktualnie jednak zgapiłam się w sklepie i wzięłam niechcący czekoladę ze skórką pomarańczową, i polecam szczerze wszystkim amatorom pomarańczowych aromatów. Ciast bardzo dużo zyskało (nie dawałam malin/orzechów, żadnych dodatków) i miało niesamowicie ciekawy posmak.

  28. Dziękuję za ten przepis.
    Wlałam ciasto na zbyt dużą blachę, ułożyłam mailiny i się zmarwiłam, że będzie zbyt niziutkie. Dodoałam na wierzch na szybko zmiksowaną masę serowo jajeczno śmietanowo wanilinową i jeszcze trochę malin… i wyszło cudnie.
    Majonez zamiast masła? jak dla mnie bardzo OK i jak wygodnie.
    Pozdrawiam serdecznie

  29. mój boże , jakie to jest pyszne, to najlepsze ciasto jakie zrobiłam do tej pory, rozpływa się w ustach i jest lepsze niż deser w dobrej restauracji, to najlepszy przepis jaki znalazłam na twoim blogu, wszystkich bardzo zachęcam do zrobienia tego pysznego ciasta, a i lepiej zrobić czekoladę w kąpieli wodnej (większy garnek z gorącą wodą, a w środku mały rondelek z czekoladą) bo za pierwszym razem zrobiłam w mikrofali i się spaliło ,śmierdziało spalenizną w całym domu, a zamiast pysznej czekolady powstała czarna twarda skorupa,lecz za drugim razem w kąpieli wyszło wspaniale ,dziękuję za ten pyszny przepis 🙂

  30. Zrobiłam to ciacho i jestem bardzo zadowolona. Jestem bardzo początkująca w pieczeniu a ten przepis jest naprawdę łatwy i brownies wyszły świetne! 🙂

  31. Zrobiłam ciacho, wyszło pyszne, tylko kiepsko się kroiło, musiałam nóż moczyć w gorącej wodzie, by móc dobrze pokroić, ciasto klieiło się do noża…goście zjedli całe, tak smakowało:) nie wierzyli że jest tam majonez:) A jutro robię tort tiramisu, dziś upiekłam biszkopt i pierwszy raz rzucałam nim o podłogę:) ciekawe doświdczenie;)

  32. zrobione. Dziękuję za przepis. Ciasto świetne! Mi wyszło bardzo delikatne. tak pomiędzy treściwym gęstym brownie a parfait. Zrobiłam z jeżynami. Fantastyczne! pozdrawiam gorąco

  33. Czytając wywiad czułam się jak na blogu 🙂 – a to świadczy właśnie o tym, co wiele osób podkreśla – że jest w Tobie radość życia, a nie kreacja. No ale zdjęcia mogli Twoje zamieścić!
    Dodam na koniec, że też zauważyłam jak bardzo blog w przeciągu tych lat ewaluował – zdjęcia kiedyś a dziś dzieli milion lat świetlnych. A z Tobą zmieniamy się my – dziś nie wyobrażam sobie upiec blachy jakiegoś gnieciucha dla gości – musi być elegancko, światowo i wytwornie, lekko i finezyjnie. No nie trzeba przepisów przepisywać, wystarczy podesłać link 😉

  34. @Magdalena. Ja też zawsze szukam wśród komentarzy, tych, w których inni piszą o problemach czy kłopotach. Najprostsza metoda to ‚ctrl+f’ i wpisuję hasłowo, np.’zakalec’, ‚dosypywać’ itp. Tak idzie znacznie szybciej niż przedzieranie się przez wszystkie pełne zachwytu komentarze (które sama też często zostawiam, bo jak tu się nie rozpływać nad zdjęciami i przepisami Dorotki 🙂

    Pozrawiam!

  35. Nie jestem ekspertem od pieczenia ciast, dlatego zawsze staram się przeczytać wszystkie komentarze dotyczące danego przepisu – jakie były z nim problemy, wątpliwości, itp, żeby się zawczasu przygotować, albo stwierdzić, że to za trudne i poszukać innego przepisu. Niestety (dla mnie) pod przepisami jest mnóstwo nic nie wnoszących komentarzy (np. "wygląda pysznie!"). Może da się jakoś wyeksponować komentarze dotyczące stricte problemów/wątpliwości/opinii(ale przez osoby które użyły przepisu) dot. wypieku?

  36. Witaj Dorotus! Tak się cieszę! Mam nadzieję, że nastał względnie dobry czas, czego z całego serca życzę!
    "Kuchnię" kupię rano, na pewno, a co do majobrownie powiem krótko: mocne wejście ;-)))

  37. Jesteś! Jesteś! Ale się cieszę! Znowu pięknie zapachniało :))
    Robiłam już ciasta z majonezem – były niesamowice wilgotne. Przepis drukuję i do przeznaczam do wypróbowania w najbliższym czasie.

  38. brownies wyszły PRZEPYSZNE 🙂 zaryzykowałam i nie czekając na Twoją odpowiedź dodałam tylko 40 g mąki I było warto 🙂 pół blachy zniknęło błyskawicznie 🙂 dziękuję za kolejny świetny przepis 🙂

  39. We Francji naleśniki smarują cieniutką warstwą kremu kasztanowego, nie zawijają naleśnika tylko zakładają cztery boki do środka i na ten środek idzie kleks z bitej śmietany, albo krem chantilly. Zamówiłam kiedyś z ciekawości, smaczne, ale jak to mówią szału nie ma:)

  40. Dorotki ciesze się że jesteś bo już mi zbrzydło patrzenie na ten słoiczek z masłem orzechowym 🙂 a tu taka niespodziana nowe ciasio 😀

  41. Upiekłam. I,tak jak się spodziewałam: majonezu NIE CZUĆ. Dla dobra sprawy spróbowałam nawet surowego ciasta 😀 i nawet jak bardzo bym się starała, nie wyczułabym majonezu. Dla mnie jedno z lepszych brownies, jakie piekłam, ze względu na fakt, że jest ono niezwykle lekkie bez szkody dla smaku i…. (co często mi przeszkadza)- nie jest przesadnie słodkie (piekłam z drobną demerarą). POLECAM WSZYSTKIM!!

  42. Piękne brownies:) ….kupiłam "Kuchnię" i przyznam szczerze, że bardzo się zawiodłam …nie na wywiadzie Broń Boże bo ten ciekawy i taki ciepły …ale tym jak sie "Kuchnia" przez ostatnie lata zmieniła. Pamiętam kupowałam ja jak byłam nastolatką ….i gdyby była taka nadal to bym ją kupowała …a tak to po jednym numerze mówię jej "Nie" …a szkoda

  43. ja robiłam babke majonezowa przecudowna w smaku a na drugi dzien jeszcze lepsza i w ogole nic a nic nie czuc ze jest w niej majonez. Moj t.ż jak zobaczyl ze dodaje do ciasta majonez zaklinal sie ze nei tknie tego wynalazku a potem wcinal az mu sie uszy trzesły:)

  44. Witaj NARESZCIE! Już bardzo brakowało mi Ciebie i Twoich nowości – kolejny super szybki i smakowity przepis. I gratuluję super artykułu – czekam na kolejne 🙂

  45. jak ja się cieszę z tego nowego wpisu, nie dlatego że lubię Brownie, bo nie lubię, ale dlatego że Pani wrócila.Codziennie tu zaglądałam, i tak sobie kliknełam jak codzień żeby zobaczyc czy to masło orzechowe cały czas nie zachwianie stoi, a tu prosze jaka niespodzianka 🙂

  46. Świetne jest to brownies. Sądzę, ze wspaniale smakuje. Z majonezem robiłam kiedys babeczkę, nic a nic nie bylo go czuć, a dał świetną wilgoć temu wypiekowi.
    Podoba mi sie pomysł zastosowania majonezu do brownies, moze kiedyś sie skuszę.

    WItaj Dorotko po przerwie :*

  47. DarkANGELika, nie trzeba rozmrażać.

    Wypiekibeaty, nie wiem naprawdę, co sie dzieje z tą wyszukiwarką..

    Dziękuje bardzo WSZYSTKIM za miłe powitanie 🙂

  48. Jak dobrze, że już wróciłaś Dorotko! =] mam nadzieję, że przez wakacje odpoczęłaś porządnie 🙂 a przepis jak zwykle interesujący, i ten majonez…

  49. Witam Pani Dorotko!!! Jak to miło znowu Panią "zobaczyć", okrutnie smutno było bez Pani. Cieszę się że jest jak jest i trzymam dalej kciuki, rozumię jakie to wszystko może być ciężkie. Jeszcze raz witam!

  50. Nie bójcie się majonezu! :-))) Jak napisała Pani Dorotka – to tylko jajka i olej a to przecież dodaje się do ciast bez bólu :-). U mnie robi się w domu babkę ucieraną z majonezem i jest to najpyszniejsza babka jaką w życiu jadłam. Oczywiście wszyscy się krzywili z obrzydzeniem kiedy przyniosłam ten przepis, upiekłam więc w tajemnicy. Dopiero jak zniknęła do ostatniego okruszka, przyznałam się że to ta z majonezem 🙂

  51. Ja również od kilku lat piekę na Wielkanoc babkę z majonezem i potwierdzam wszystkim niedowiarkom że majonezu nie czuć a dzięki niemu babka była wilgotna nawet na 3 dzień po upieczeniu 🙂 a poza tym to już się martwiłam co tak dłuuuuuuuugo tu pani Dorotki nie ma 😉 stęskniłam się okropnie 😉 pozdrawiam

  52. Super, żę wróciłaś! W miedzyczasie wykorzystywałam stare pzrepisy, ale teraz juz nie mogę doczekać sie nowych 🙂 pozdrawiam!

  53. Huraaa! Słodka Dorotka, wróciła! W zasadzie powinienem napisać Słodka Szefowa (po mojemu). Cytuję: "Zawsze miło jest mi wrócić do nich po dłuższej przerwie. Chyba mało kto tak się cieszy z powrotu do "pracy" jak ja!" Można się spierać kto się bardziej cieszy, Ty czy my. Przed wyjazdem pisałaś do kolejnego przywitania, więc WITAM i ciesze się, że już jesteś!
    Pozdrawiam D.

  54. Dorotko jak miło znowu widzieć nowy przepis i do tego taki "szokujący" 🙂 koniecznie muszę wypróbować … zaintrygował mnie ten majonez 🙂
    @Fzoe Krem kasztanowy sprawdza się świetnie w cieście czekoladowo-kasztanowym, o ile nie przesadzimy z ilością kremu,a jedynie nadamy ciastu subtelny kasztanowy posmak. 🙂

  55. świetnie że Pani wróciła 🙂
    dopiero niedawno odkryłam ten blog i myślałam że dostane oczopląsu na widok tych wszystkich pyszności, nie wiem na co mam się zdecydować :p będę zaglądać tu codziennie 🙂
    pozdrawiam

  56. a ja z majonezem już parę lat piekę babkę z majonezem absolutnie nie czuć w tym ze jest majonezowa wyrasta zawsze pięknie cieszę się że wróciłaś 🙂 pozdrawiam z Irlandii

  57. tak baaardzo się cieszę,ze znowu jesteś z nami. codziennie zaglądałam i bardzo tęskniłam za Tobą i Twoimi wspaniałymi przepisami i przepięknymi, kolorowymi zdjęciami. Martwiłam się, że u Ciebie jest coś źle, ale jak piszesz,ze wszystko jest w miarę dobrze to trzymam mocno kciuki,aby tak było jak najdłużej. Bo rozumiem i wiem co to znaczy! Pozdrawiam cieplutko

  58. I jeszcze w kwestii kasztanów – w którejś Kuchni był przepis na tartę z orzechami pekan i kremem kasztanowym, nie mogę teraz sprawdzić, który to był numer ale na pewno google podpowie podobny przepis 🙂

  59. Też widziałam kiedyś przepis na babkę z majonezem, ale to brownie totalnie mnie zaskoczyło 😉 Czy ktoś może polecić jakiś dobry majonez, który w składzie nie będzie miał żadnego E? A i czy każdy ma w składzie musztardę?

    Ps. Wywiad w Kuchni bardzo przyjemnie się czyta i dodatkowo kolejny raz wyjaśnia on sukces Twojego blogu – przepisy zdrowe, naturalne, domowe, piękne, często wymagające ruszenia głową i szczere, czyli zawierające wszystkie te cechy, których prawie już nie ma na co dzień w sklepach i często w kuchniach – zamiast tego "uszybszacze" i ulepszacze z torebki. Ja się wcale nie dziwię, że wszyscy Cię tak kochają 🙂

  60. fzoe, ja też próbowałabym zrobić lody kasztanowe, bardzo lubię 🙂 ale niestety nie dysponuję żadnym konkretnym przepisem, może coś znajdziesz w internecie albo poddasz się własnej inwencji twórczej na bazie któregoś z wielu lodowych przepisów na tym blogu 🙂

  61. Witaj Dorotko z powortem! Mam nadzieje, ze ulozyly Ci sie sprawy pomyslnie:)
    Brownie to moje ulubione ciastko. Bede na pewno je znowu robic.

  62. Ja często piekę babkę z majonezem i wcale go nie czuć! Ten przepis też z pewnością wypróbuję:)
    Pozdrawiam Panią Dorotkę , miło że Pani wróciła!!!

  63. Fzoe, ja bym pokombinowała coś z lodami.. kiedyś jadłam lody kasztanowe i były pyszne..

    Szkoda, że tego przepisu nie widziałam rano, bo zastanawiałam się czym ugościć gości jutro. Padło na ciasto miliardera (moja udoskonalona wersja ciasta milionera). Ale może jak mi starczy skłądników i czasu zrobię te majo-brownies. Majonezu się nie boję, piekłam już wielokrotnie z Twojego przepisu bułeczki na majonezie i były genialne.

    Cieszę się, że wróciłaś. Tylko żałuję, że odrzucasz prowadzenie programów kulinarnych 🙂

  64. Fajnie Dorotko,że już jesteś:) Tęskniłam… A ciasto oczywiście zrobię, bo na pewno jest pyszne:)
    Gości fzoe, rsb.ists.pl – miałam ten sam problem kremem kasztanowym i wymyśliłam wieniec drożdżowy posmarowany kremem i na to orzechy włoskie. Pycha!
    Pozdrawiam
    Asiek

  65. Robię takie brownie z majonezem z przepisu Anny Olson od roku i jeszcze mnie nie zwiodło – wszystkim bardzo smakuje, jest mocno czekoladowe, pycha. A majonezu faktycznie nie czuć, choć na początku trochę się tego bałam.

  66. Super, że Pani wróciła. Stęskniłam sie za nowymi przepisami i pięknymi zdjęciami 😉
    Pozdrawiam!
    Brownies… mniam!

  67. Ale się cieszę, że już wróciłaś!!!!!!
    A przepis jak najbardziej TAK!
    Znam ciasta z majonezem i bardzo je lubię. Majonezu WCALE w nich nie czuć!

  68. Do: Gość: fzoe, rsb.ists.pl
    Najprostszy i najszybszy sposób na wykorzystanie KREMU KASZTANOWEGO to muffiny czekoladowe lub orzechowe z kasztanowym nadzieniem. Robimy czekoladowe/orzechowe muffiny i po nałożeniu ciasta do papilotek, do każdej babeczki nakładamy łyżeczkę kremu kasztanowego. Piec tak jak normalne muffiny. Proste i smaczne.

  69. właśnie! majonez dużo daje ciastu. kiedyś robiłam pluszki (z przepisu Pani Doroty:)) – raz z majonezem – wyszły przepyszne, a raz bez – wyszły twardawe i już nie takie fajne. więc nie bluźnić na majonez w słodkich rzeczach!

  70. Dorotko, jeszcze nawiążę do tematu ‚majo brownies’:) Twój przepis przywołał moje wspomnienia, jak w dzieciństwie Mama piekła w prodziżu (!rany, ale kiedyś były czasy…) ciasto w rodzaju babki… właśnie z dodatkiem majonezu zamiast masła. I pamiętam, że było pyszne- jak najlepsza, wilgotna babka. Teraz nawet Mama od lat nie ma takiego ‚sprzętu’:)w kuchni, od jakiegoś czasu piecze namiętnie ciasta z Twojej książki :)))), ale przepis może jest jeszcze jest do odkurzenia.. Pozdrawiam ciepło raz jeszcze!

    1. No cóż, trudno traktowac Twoja opinię z szacunkiem, skoro nawet nie wypróbowałaś tego "strasznego" przepisu. Odrobina logicznego myślenia: majonez to nic innego jak olej i jajka. Co w tym strasznego? Poza tym na forum raczej powinnyśmy się wymieniać doświadczeniami i radami, jak najlepiej wykonać dany przepis, a nie osobistymi reakcjami somatycznymi.

  71. Witaj Dorotko! 🙂 Bardzo miło znów Ciebie widzieć (hmm… czytać? ;D)

    Takiego brownie jeszcze nie robiłam, ale po takiej rekomendacji, na pewno spróbuję 🙂

    Wywiad w Kuchni przeczytałam, jak tylko się Kuchnia pojawiła 😉 Przepisy super, ale zdjęcia to ja zdecydowanie wolę Twoje 🙂

    Pozdrawiam!

  72. Jak dobrze, że wróciłaś, bo całe wakacje tęskniłam za nowymi przepisami! Brownies moje ukochane, u mnie w domu jakoś się nie przyjęły, ale to wcale mnie nie powstrzymuje przed ich przygotowaniem.

  73. Witaj Dorotko! Stesknilam sie 🙂

    Fzoe: tutaj gdzie mieszkam (Szwajcaria) najprostszym sposobem na podanie kremu z kasztanow jest zrobienie kruchych babeczek, nalozenie kremu szprycka i na to kleks z bitej smietany i ewentualnie wisienka. Bita smietana poprawia smak 🙂

  74. Cieszę się, że jesteś:)! Twój wywiad w ‚kuchni’ czytałam (kupuję ten miesięcznik regularnie od klikunastu lat- zaczynałam jako uczennica liceum…). Brownie bezapelacyjnie do wykonania. Sernik migdałowy ze śliwkami z ‚kuchni’ to poezja; dziękuję po raz kolejny za super przepis!!!

  75. Noooo, nie powiem, widziałam przepis na ciasto czekoladowe, gdzie zamiast masła wrzuca się startego buraka (który nadaje odpowiednią wilgoć), ale do tego przepisu z majonezem chyba się nie przekonam 😉

  76. Ja go dostałam w prezencie. Fajny pomysł na prezent, bo tak jak sama Pani napisała nie kupiłabym go z obawy, że mi nie będzie smakował. No i jednak nie smakuje.. Może inaczej powiem, jest specyficzny, dość słodki i przy tym mdły, i ta mdłość mi przeszkadza. Ale coś wymyślę jak go wykorzystać! 🙂 (albo ktoś napisze? )

  77. Przyznam, ze nigdy nie próbowałam, właśnie z obawy, że nie będzie mi smakował ;-). Może ktos podpowie?

  78. Super przepis! 🙂
    Pani Dorotko mam pytanie jak można użyć krem kasztanowy do ciasta? Nie smakuje mi on na naleśniki czy kanapki, a nie chciałabym aby się zepsuł.
    Pozdrawiam serdecznie!

  79. Tak naprawdę nie robiłam jeszcze brownies…wygląda smakowicie (jak wszystko na tym blogu) 🙂
    Witaj po przerwie!

    P.S. Może nie na temat, ale gdy czytałam Twój wywiad w "Kuchni" – czułam się tak jak na blogu. Wszystko dopracowane i szczere. Życzę aby Twoja cecha charakteru się nie zmieniła. Gorąco pozdrawiam i mocno ściskam :)!