Komentarze (268)

Makaroniki cytrynowe

Zdjęcia cytrynowych makaroników znalazłam wczoraj, podczas porządków w komputerze. Są tak letnie i słoneczne, że po prostu musiałam wrzucić je na MW teraz, kiedy jesień jeszcze porządnie się nie zaczęła ;-). Przypominają lato – chrupiące migdałowe i słodkie muszelki przełożone cytrynowym kremem. To jedne z moich ulubionych! Możecie przygotować makaroniki w różnych smakach – na MW do tej pory ukazały się przepisy na makaroniki waniliowe, czekoladowe, z orzechów laskowych, porzeczkowe, pistacjowe i malinowe.

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To przekładane ciasteczka bezowo – migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini – makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu – użyłam barwnika Wilton w kubeczku (kolor lemon yellow)

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF).

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy – do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach – tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 – 8 minut do wystudzenia bezy.

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko – ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini – makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia – przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 – 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać ‚na wszelki wypadek’, ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 – 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia.

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać cytrynowym curdem.

Cytrynowy budyń (curd):

  • 2 duże jajka
  • 2 żółtka
  • 160 g drobnego cukru do wypieków
  • 80 g masła
  • skórka otarta i sok wyciśnięty z 2 cytryn

W niedużym garnuszku roztrzepać jajka, żółtka i cukier (najlepiej przy pomocy rózgi do ubijania), do połączenia. Postawić na kuchence, podgrzewać na małej mocy palnika, mieszając (dobrym pomysłem jest też wykonanie lemon curdu nad parą wodną, w miseczce zawieszonej nad garnuszkiem z parującą wodą).

Praktycznie od razu można dodać masło, skórkę i sok z cytryny. Mieszać, do zagotowania i zgęstnienia kremu i otrzymania gładkiej konsystencji. Przetrzeć przez sitko. Przelać do wyparzonego słoiczka, zamknąć. Schłodzić przez noc w lodówce, dopiero wtedy nabiera odpowiedniej konsystencji.

Smacznego :-).

Makaroniki cytrynowe

Makaroniki cytrynowe

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 268 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. niestety spalił mi się syrop cukrowy, mimo że pokazywał tylko 112 stopni C. Po dodaniu do masy migdałowej, ciasto jest gorzkie w smaku i brązowe.

  2. Moje drugie podejście i myślę, że całkiem udane 🙂 Jeśli chodzi o zmielone migdały bez skórki to bez problemu dostałam je w Auchan. Suszyły się ok 25 min, ale już po 20 min nie kleiły się przy dotyku, wszystko było idealnie. Piekłam 12 min na termoobiegu w ok 130-140 stopniach, pod koniec wyłączyłam termoobieg i podkrecilam trochę temp, co piekarnik to trochę inaczej jak widać 🙂

  3. Właśnie robię te cuda.już widzę że na macie są super,ale nie wiem czemu nadal się kleją.czy coś robię nie tak?czy nadal je suszyć czy już piec?są tak już z godzinę .pomóżcie

  4. Ojć, chciałam zrobić curd z połowy składników.. wszystkiego dałam połowę, tylko przy maśle się zapomniałam :/ chyba sprobuje zrobić jeszcze raz z połowy składników bez masła w ogóle j póki są ciepłe wymieszać oba curdy razem 😛

  5. Czy na pewno należy już zmielone migdały miksować z cukrem pudrem? Nie zrobi się masło? Czy może należy dać niezmielone migdały?

    1. Cześć, może komuś innemu przyda się odpowiedź. Bardzo często mrożę curdy (nie tylko cytrynowe). Robię z podwójnej lub potrójnej ilości i dzielę na małe porcje. Dzięki temu, kiedy potrzebuję niewielkiej ilości np. do nadziewania babeczek, mam curd zawsze pod ręką. Makaroniki przełożone curdem również mrożę, tylko wykorzystuję do nich świeży curd, który nie był wcześniej mrożony. Mam wrażenie, że takie makaroniki po rozmrożeniu są delikatniejsze.

      To mój pierwszy komentarz, dlatego chciałabym podziękować Tobie, Doroto, za bloga i pracę jaką w niego wkładasz. Zaczęłam piec 2 lata temu, na początku tylko według Twoich przepisów i nawet nie zauważyłam, kiedy stało się to moją pasją. Teraz sięgam do różnych źródeł, ale większość przepisów na wypieki, które smakują dosłownie wszystkim, pochodzi z tego bloga. Dziękuję 🙂

      1. Bardzo dziękuję :). I za poradę dotyczącą mrożenia curdu jak i za miłe słowo o blogu :).
        pozdrawiam

  6. Witam Pani Doroto . Jestem wielką fanką Pani strony i wypieków. Wiele wypróbowałam z sukcesem. Teraz kręcą mnie te makaroniki i już zbieram się od dłuższego czasu za nie . Wiem że są pracochłonne a chciałabym zrobić w różnych kolorach. I teraz pytanie czy mogę zrobić masę makaronikową białą, podzielić na części i każdą z nich zabarwić barwnikiem na inny kolor? I czy może to być barwnik w proszku? Pozdrawiam serdecznie

  7. Pani Doroto, a dzis machnelam makarony z borowkami. Skorupki z Pani przepisu, jak zawsze, a nadzienie bardzo proste, bita smietana z musem z borowek i sokiem z cytryny( ciastka sa na dzis, wiec sie nie martwie, ze beda miekkie i wstretne). Borowki z M&S, wyjatkowo dobre, takie nawet troche…jagodowe. Bardzo, bardzo nam smakuja!

  8. Ano jestem dumna…. 1 próba metoda włoska skończyła się klapa (6 lat temu w hiszpanii) chyba nie byłam świadoma jak wilgotność powietrza na nie wpływa, potem był kurs makaronikow metoda francuską ( u fr. Cukiernika) wyszły jak ta lala, w domu już gorzej…. potem były jeszcze z 2 próby metoda fr z efektem średnim lub dramatem, gdy kolejny raz i to n zamówienie zrobiłam metoda fr i wyszło bardzo srednio powiedziałam dość, ostatni raz…. W weekend miałam okazję dostać same białka ( zostały znajomej po pieczeniu paczkow) więc stwierdziłem A co ostatnia szansa…. wrócimy do metody włoskiej która jednak większość stosuje…. No i jest! Twój przepis bardzo dobrze wychodzi…Także jest blaszka z lemon curd i druga z nutella z serkiem. Faworyt to jednak cytrynka – z kwaśnym bardziej do mnie przemawiaja :p takze na pewno wiosna sprobuje z rabarbarem. Dorotko a probowalas moze kiedys zrobic curd z limonek albo grejpfruta? Szukam kwaśnych smakow do przełożenia.

    1. Ja nie próbowałam, ale nic nie stoi na przeszkodzie, w sprzedaży są curdy z różnych owoców :).

      1. Fakt… Ale raczej zrobię niż kupie… wszelkie smarowidła, konfitury i dżemy wolę robić sama… o niebo lepsze niż kupne… ah i jeszcze zdjęcie do pochwalenia się

  9. Może to trochę głupie pytanie, ale miałam już kilka nieudanych prób i wole pytać o wszystko. Czy bez problemu mogę zrobić makaroniki z tego przepisu z połowy porcji? Robię to głównie, żeby się nauczyć, wiec stwierdziłam, ze bez sensu markować tyle produktów jeśli znów by miały nie wyjść. Dziękuje za odpowiedz

  10. Pierwsze podejscie: wyszły i nie wyszły. Generalnie w smaku obłędne i sos pyszny ale po upieczeniu/w trakcie rozlało się cisto 🙁 wierzch ok a wypłynęlo ze środka. Podocinałam nożykiem do kształtu okrągłego wierzchu i na użytek domowy ok ale już dla gości średnio (ze względu na aspekt estetyczny). Czy podpowie mi Pani dlaczego tak się mogło stać?

  11. Dzień dobry Doroto, czy makaroniki mogę przełożyć gotowym lemon curdem ze słoiczka, czy muszę zrobić ten?

  12. Witam Pani Doroto, w weekend zrobilam apple and cinnamon, co Pani na to? 🙂 Skorupki wg Pani przepisu, bez barwnika, ale za to 2,5 lyzeczki cynamonu! Nadzienie jak na szarlotke, mocno rozgotowane jabluszka lekko poslodzone, pomoglam sobie zelatyna, zeby sie nie rozlazily. Troche nietypowe, jak na makarony, ale na jesien mysle- super. Pozdrawiam serdecznie!

  13. Czy można zastąpić sztuczny barwnik naturalnym (np. sproszkowaną kurkumą) bez wpływu na smak ciastek?

    1. Czytałam, że jeśli chcemy użyć kurkumy tylko jako barwnika, trzeba zostawić ją otwartą (albo po prostu ją do czegoś przesypać, będzie szybciej) by zwietrzała.
      Nie straci wtedy koloru, natomiast zapach i smak powinny się ulotnić. Niedługo będę sprawdzać, jak to zadziała 😉

  14. Bardzo dziękuję za przepis. Rok czytania i oglądania filmów i w końcu się odważyłem zrobić. Pierwsze problemy dotyczyły zakupu mąki migdałowej – znalazłem jedynie starte migdały ze skórką. Wiec kupiłem całe migdały i zblanszowałem. Mąka migdałowa wyszła dość gruba. Krótko mieliłem, ponieważ za pierwszym razem wyszło mi masło, mimo że dodałem wiecej niż 100g cukru na 100g migdałów. Drugi problem był z bezą. Po dodaniu syropu cukrowego (118°C było na termometrze) do bezy wszyła mocno lejąca, nie wiem dlaczego (po dodaniu syropu biłem jeszcze 8 minut i nic).

  15. Bardzo dziękuję za przepis. Rok czytania i oglądania filmów i w końcu się odważyłem zrobić. Pierwsze problemy dotyczyły zakupu mąki migdałowej – znalazłem jedynie starte migdały ze skórką. Wiec kupiłem całe migdały i zblanszowałem. Mąka migdałowa wyszła dość gruba. Krótko mieliłem, ponieważ za pierwszym razem wyszło mi masło, mimo że dodałem wiecej niż 100g cukru na 100g migdałów. Drugi problem był z bezą. Po dodaniu syropu cukrowego (118°C było na termometrze) do bezy wszyła mocno lejąca, nie wiem dlaczego (po dodaniu syropu biłem jeszcze 8 minut i nic). :/ Ostatecznie makaroniki wyszly idealne w smaku i z wyglądu (prawie). Niestety trochę się zarumieniły, a stopka urosła po dwóch minutach od wstawienia do piekarnika w ciągu ok. 30 sekund (temp. 125°C termoobieg). Zmniejszyłem więc temperaturę do 100°C i przełożyłem blaszkę na naniższą pułkę w piekarniku (nadal z termoobiegiem) makaroniki stawały się coraz bardziej przyrumienione, a stopka niemalże brązowa. Stąd też wyjąłem po 9 minutach z piekarnika, wystudziłem i przełożyłem lemon curdem. Są mięciutkie, nie popękane, pełne w środku, skorupka cienka i nie odstaje od makaronika, nie czuć kawałków migdałów. Niestety z żółtych zrobiły się brązowe ale na zdjęciach z lampą błyskową są żółciutkie. Jak na pierwszy raz są naprawdę idealne i na pewno jeszcze zrobię kilka razy. Ciekawe, czy to był przypadek, że mi się udały. Pewnie tak. Następnym razem mi nie pewnie wyjdą, bo musze nabrać wprawy, ale nie będę się poddawał. Na chwilę obecą cieszę się z udanej partii ciasteczek.
    Pozdrawiam i dziękuję 🙂

  16. Czy mogę dodać do masy beżowe startą skórkę z cytryny? I tak jest już tam tłuszcz także trochę olejku eterycznego chyba nie zrobi różnicy, mam nadzieję;)

  17. proszę o szybką pomoc, wymieszałam właśnie 150g migdałów, 150g cukru pudru z 60g białka. Czy to powinno być aż tak gęste? Jak mam wymieszać z tym barwnik? Dziękuję

  18. Ten curd jest obłędny! Nigdy nie byłam przekonana do cytryny w wypiekach, ale lemon curd bardzo mi smakował. Mi wyszło go więcej niż było potrzebne do makaroników, ale nie musiałam się martwić, że się zmarnuje, bardzo szybko zniknął… 🙂

  19. Czy barwnik można dodać do ostatecznej masy? W sensie do migdałów z cukrem, które są już wymieszane z bezą?
    Zmieni to coś?
    Ewentualnie jak to rozwiązać, jeśli chciałabym zrobić np 3 kolory makaroników z jednej porcji, aby nie robić na trzy razy?

    Pozdrawiam

  20. Pani Doroto, czy zna Pani smak yuzu? To japonski cytrus, mozna kupic sok w Waitrose czy Sainsbury’s. Moje dzisiejsze makarony sa wg Pani przepisu, ale nadzienie zrobilam z mascarpone, lemon curd i soku z yuzu. Na gorze yuzu peel, do nabycia w Japan Centre w sieci. Ciekawa jestem bardzo, co by Pani zaproponowala jeszcze z tym sokiem. Moze yuzu drizzle cake? … Pozdrawiam cieplutko!

    1. Nie znam, ale po przeprowadzce mieszkam blisko Waitrose więc poszukam :). Jestem zachwycona owocami w Waitrose, tyle gatunków/odmian samych cytryn i pomarańczy!
      pozdrawiam

  21. Moje drugie podejście do makaroników i uznaje je za udane. Myśle ze trzecie (zamówiłam termometr spożywczy) bedzie prawie idealne 🙂 rzeczywiście najtrudniej jest połączyć masę z białkami – ostatnia partia trochę mi sie rozlała bo stwierdziłam ze jeszcze ciut zamieszam i to było o ciut za dużo. Dla tych?którzy nie maja wyczucia rozmiarowo polecam zakup maty – moje nie wszystkie wyszky równe. Makaroniki z kremem z przepisu do kakaowych makaroników. Obłędne w smaku ! Polecam

  22. Makaroniki są cudowne – w końcu też je kiedyś zrobię. Na razie jednak interesuje mnie sam krem (do tych i również do pozostałych makaroników).
    Czy i jak długo można go przechowywać? Chciałabym go zrobić w większej ilości i przechować jak dżem. Utrzyma się?

  23. nie wiem czy uda mi się dzisiaj skoczyć do sklepu, czy z braku laku mogę na te 185g cukru użyć cukru pudru?

  24. Moje drugie podejście do makaroników. Tym razem już bardziej przypominają makaroniki 🙂 Gratuluję wszystkim, którym makaroniki pięknie wychodzą! 🙂

  25. Witam,
    W którym momencie powinnam dodać barwnik jeżeli używam barwnika w proszku? Czy powinnam go z czymś rozrobic? Nie znalazłam w komentarzach o tym wzmianki ☺

    1. W tym samym momencie, co w przepisie. Najczęściej barwnik w proszku trzeba rozcienczyć w małej ilości wody, powinno byc info na opakowaniu.

  26. Moze tym razem uda sie wstawic zdjecie. To juz ktorys udany raz ale z racji jakis problemow nie moglem sie pochwalic 🙁 w kazdym razie sa bardzo dobre, chociaz moj faworyt to te z kremem z nutelli i mascarpone. Przegladalem komentarze i jesli chodzi o pieczenie to moj piekarnik ustawiony jest na maksymalnie 135 stopni, bez termoobiegu, pieke zwykle 15 minut i wychodza jak trzeba. Wszystko jak widac zalezy od sprzetu- moj jest najdwidoczniej wsciekly 😉

  27. Witam,
    Pani Doroto juz 3 razy robilam podejscie do makaroników dopiero dzisiaj udało się ale tylko 8 ciastek reszta popękana mimo że robilam na tych samych ustawieniach i ten sam poziom w piekarniku. Mam pytanie czy można piec je w nizszej temperaturze ale dłużej?

      1. Dziękuję za odpowiedź. A w takim razie jaką przyjąć proporcje temperatury do czasu? Np 120 stopni to mniej więcej o ile wydłużyć czas? Albo po czym poznac ze mozna wyciągać z piekarnika?

        1. Pieczemy nawet o kilka minut dłużej, nie mogą się zarumienić, ale powinny mieć ładną stopkę, być chrupiące od góry i wypieczone od spodu.

          1. Pani Doroto dziękuję serdecznie za odpowiedź w końcu się udało 🙂 ileż to szczęścia gdy siedziałam pod tym piekarnikiem i widziałam że żaden nie pęka 🙂 zdjęcia wrzucę następnym razem bo muszę popracować jeszcze nad idealnym kształtem 🙂

            Mam jednak jeszcze jedno pytanie czy z mąki kokosowej można robić kokosowe makaroniki? czy już raczej taka mąka odpada? 🙂

  28. Bałam się ich jak diabeł święconej wody 🙂
    Przepis perfekcyjny, wszystko dokładnie wytłumaczone.
    Zaliczyłam też makaroników ABC No j są, moje własne, wymarzone makaroniki cytrynowe.

  29. Która z pań piecze makaroniki w piekarniku bez termoobieg i wychodzą? Moj piekarnik nie ma tej funkcji, czy jest w ogóle sens zabierać się z makaroniki.

    1. Ja piekę bez termoobiegu, bo w moim piekarniku jest jakaś dziwna cyrkulacja i makaroniki eksplodowały, wyglądały jak kratery. Od kiedy piekę bez termoobiegu wychodzą dobrze.

  30. Po truskawkach przyszla pora na pszczolki i jak przystalo na pszczolki wszystkie sa Maje.
    W trakcie ozdabiania kiedy mialy juz buzie i paski na tulowiu do kuchni przyszla moja corka, spojrzala na nie i zapytala, mama czy one uciekly z wiezienia , bo maja pizame w paski? A kiedy juz dorobilam czolka to rzekla to jednak Myszki Miki zrobilas? Sama juz nie wiem co mi wyszlo!

      1. Dziekuje bardzo. W planach byly jeszcze kwiatki dla pszczolek, ale komentarze mojej corci skutecznie mnie zniechecily.

  31. Mam dwa pytania: po pierwsze jeśli kupuję mąkę migdałową( w Lidlu czasami można dostać), ona jest drobno zmielona.Czy muszę w malakserze mieszać ją z cukrem pudrem? Czy mogę wymieszać migdały z cukrem pudrem i przesiać przez sitko?

    Drugie moje pytanie dot. barwnika. Dałam żółty ale moje wyszły w kolorze brudnej żółci? Od czego to zależy?

    1. Można wymieszać ręcznie. Kolor zalezy od barwnika, dodatkowo jeśli piekarnik trochę zarumienia można powstać taki efekt.

  32. Po kilku godzinach pobytu w lodówce makaronik bardzo namokły, niemal nie dawało się je utrzymać w palach. Czy ktoś może poradzić, gdzie popełniłam błąd? Zaraz po zrobieniu wyglądały niemal idealnie 🙁 (niektóre miały małą stopkę). Z góry dziękuje za odpowiedź 🙂

    1. jesli byly twarde i chrupiace po upieczeniu to namokły od wilgoci w lodowce (najprawdopodobniej no frost). jesli chcesz przechowywac makarony juz przelozone to wyciagnij troche rzeczyzeby ja odciazyc i wyloz tylna sciane lodowki bawelnianą sciereczką. ja przechpwuje w temp pokojowej i przekladam niedlugo przed podaniem 🙂

      1. Jest bardzo smaczny, ale musiałam go zagęścić skrobią ziemniaczaną, bo z powodu dużej ilości brzoskwiń był zbyt rzadki 🙂 Pozdrawiam 🙂

  33. moje makaroniki po drugiej makaronikowej próbie 🙂 zdecydowanie trzeba poświęcić im dużo czasu i pracy, ale efekt jest niesamowity, a znajomi zachwyceni 🙂

  34. Witam serdecznie,

    Niestety makaroniki wyszły jakieś ciągnące się, skorupka twarda it. Czy winą może być skarmenlizowany cukier? Kiedy podgrzewałam cukier z wodą, cukier zaczął mi karmelizować. Czy to może być przyczyna konsystencji makaroników? Czy mogłaby Pani dokładniej opisać jak zachowuje się cukier podczas podgrzewania go w garnuszku? Temperaturę pilnowałam bardzo mocno.
    Pozdrawiam ślicznie.

    1. Makaroniki w środku mogą być ciągnące się, skrupka jest chrupiąca. Syrop cukrowy jest przezroczysty i nie może się zacząć karmelizować. Można obejrzeć filmik na youtube. (tzw. soft ball stage)
      pozdrawiam 🙂

  35. Dzień dobry. Pani Doroto, mam pytanie. Czy barwnik w proszku mogę dodać na końcu, już po dodaniu włoskiej bezy ? (w przepisie jest dodanie barwnika na początku )Chcę jedną porcję podzielić na pół i zrobić w dwóch różnych smakach i kolorach. Czy to ma jakieś znaczenie?Pozdrawiam. Maria

    1. Oooooch! Jakie piękne! Gratuluję 🙂 Ja się przymierzam. Jeśli możesz podpowiedzieć, to jakiej tylki użyłaś? Wystarczy taka z małą średnicą do zdobienia czy kupić taką z dużą średnicą?
      Pozdrawiam, Magda

      1. Nie 🙂 to tylko moje zdziwienie bo tyle razy mi nie wyszly. Ale zaznaczyc nalezy, ze nigdy nie pieklam z przepisu pani Doroty.

    2. Oj, tak patrzę na te Wasze zdjęcia i myślę, że chyba czas na emeryturę ;-). Piękne!

  36. Mam pytanie! Czy barwnik można dodać na sam koniec? Chciałam zrobić różne pastelowe, wiosenne kolory 🙂 i łatwiej by było jakbym mogła barwić ciasto a nie dzielić początkową masę i wszystkie kolejne składniki

  37. Pomocy 🙂 moje makaroniki wyszly bardzo asymetryczne: po jednej stronie wyzsze i gladkie a po drugiej ta charakterystyczna krawedz. I tak kazdy jeden. Co poszlo nie tak? Konsystencja? Sposob nakladania (pieklam na silikonowej macie do makaronikow)? Podczas suszenia mialy piekny ksztalt…

      1. Pieklam z termoobiegiem. Kazdy wykrzywil sie w inna strone, zadnej reguly. Przychodzi mi do glowy zla konsystencja ciasta, wydawala sie nieco zbyt gesta. Ciasto ‚rozlewalo’ sie w obrebie wyznaczonych krawedzi przez 2-3 minuty, niektore poprawialam pod katem ilosci ciasta. Upieklam 80 mini makaronikow i zaden nie jest symetryczny.

        1. Może to być wina termoobiegu (każdy piekarnik piecze trochę inaczej). Kiedy kończę nakładać makaroniki na blachę, te z początku blachy są już ładnie rozlane i takie powinno być mniej więcej tempo ich rozlewania się. 

          1. Tak, trzeba spróbować. Jeśli makaroniki są na 3 blachach, piec każdą na trochę innych ustawieniach i obserwować, znaleźć najlepsze pieczenie w swoim piekarniku. Wystarczy zmienić pozycję w piekarniku lub temp. o 10 stopni – już wyjdą inne.

  38. Pani Doroto, zrobiłam. Niby wyszły, ale zamieszczam zdjęcie i proszę o diagnozę bo nie jestem w pełni zadowolona. Po wciśnięciu, kółeczka niestety rozlaly się trochę tworząc różne kształty. Korzystałam z białek dosyć chłodnych. Czytałam dużo w internecie i niektórzy mówią o konieczności "starzenia białek" w temperaturze pokojowej przez 2-3 dni. Jakie jest Pani doświadczenie?

    Dodatkowo ciasteczka są niesamowicie słodkie, nie czuć w ogóle migdałów. Czytałam że metoda francuskiej bezy daje mniej słodkie, a bardziej migdałowe rezultaty. Co Pani o tym sądzi? Nigdy nie jadłam makaronikow wcześniej więc nie mam z czym porównywać!

    1. mialas troche za rzadkie ciasto ale wyszly naprawde bardzo ladne! dla mnie smak makaronikow to przede wszystkim smak nadzienia, z samych muszelek zabieram swietna konsystencję, chrupanie no i wyglad bo przeciez jemy tez oczami. Ja do metody wloskiej bialek nie postarzam 🙂

      1. Dziękuję za poradę! Będę próbowała z krótszym mieszaniem. Może ten mój lime curd po prostu taki słodki 🙂 Chociaż jak ugryzłam ciasteczko samo to też mega cukier. Może lepiej przekładać czymś kwaskowym? Będę eksperymentować. Dziękuję i pozdrawiam

        1. mi bardzo smakuje nadzienie z gorzkiej czekolady i mascarpone, jesli jest Ci za slodko to uzyj ekstra gorzkiej z duza zawartoscia kakao 🙂

    2. Jak pisze Justyna, białka postarzamy przy metodzie francuskiej, nie włoskiej. One mają być słodkie, ja czuję migdały – moje dzieci wolą makaroniki bez nadzienia, niestety ;-). 

      1. Czy postarzanie białek przy metodzie włoskiej zaszkodzi? Już wyjęłam na parapet i nie wiem co mam robić 🙂
        Pomysł na kolejny wypiek: Makaroniki metodą bezy szwajcarskiej (macarons swiss meringue method)! Spotkałam się z czymś takim i jestem bardzo ciekawa Pani opinii!

        1. ja jakos nie wierze temu postarzaniu bo bialka ktore stoja na blacie 3 dni paruja a tu proporcje sa bardzo precyzyjnie dobrane. poza tym bialka w temp pokojowej 3 dni??? balabym sie ze sie zepsuja. a co do bezy szwajcarskiej to tez chetnie zobaczylabym tu przepis choc podejrzewam, ze jesli chodzi o stabilnosc to ta wloska bedzie nadal lepsza 😉

  39. Zaczęłam od zrobienia lemon curd’u. Wyszło go całkiem sporo. Czy niewykorzystany można przechowywać dłużej? np. zamrażać?

  40. Planuje zrobic makaroniki na niedziele. Myslalam zeby wrzucic koncowke do torby jednorazowej do wyciskania ale nie przecinac jej i wstawic do wysokiej szklanki, przelac mase i zapiac klipem i w takiej postaci schlodzic w lodowce. Co myslisz? W niedziele urodziny synka i chce jak najwiecej przygotowac poprzedniego dnia, a boje sie dekorowac makaroniki dzien wczesniej…

    1. Ja bym zrobiła curd w piątek, a makaroniki w sobotę i wieczorem je przełożyła. Na niedziele będą w sam raz. Zawsze je przekładam dnia poprzedniego, delikatnie układam w szczelnym pojemniku i chowam do lodówki. Nigdy nic się z nimi przez noc nie stało złego, a dobrze jak trochę wchłoną curd.

    2. można tak zrobić, będzie ok:) aczkolwiek przeczytaj komentarz poniżej, który napisała laawendaa. Wydaje mi się, że Dorota tez zaleca przełożyć je dzień przed podaniem i przechowywać wtedy w lodówce juz gotowe,
      pzdr
      aga

      1. dzieki dziewczyny, ale ja nie bede miala miejsca w lodowce! W niedziele urodziny synka, lodowka mala, mnostwo przekasek, cala jedna polke zajmie tort i nie ma opcji, zeby sie makaroniki zmiescily…
        Chyba zrobie tak jak myslalam, bo innej opcji nie widze…

        1. Właśnie makaroniki są najlepsze jakiś czas po przełożeniu np. 12 godzin. Nie zrozumiałam, ta masa w woreczku ktora ma oczekiwać to na przełożenie, prawda? Makaroniki można upiec 2 tygodnie wcześniej i je przechowywać w suchym szczelnym poj. 2 tyg. wcześniej. Przekładamy dzień wcześniej.

          1. aha to dobrze wiedziec, ze mozna tak wczesniej je upiec 🙂 Masa jak najbardziej zamiast w sloiczku to w woreczku na noc w lodowce czeka. To ja jutro pieke na niedziele 🙂 Robie tez twoj tort z musem malinowym ale na jasnym biszkopcie wiec zycz mi szczescia i zeby lodowka nie pekla w szwach do niedzieli 🙂

  41. Nikt u mnie w domu nie przepadał za cytrynowymi wypiekami, dopóki nie zrobiłam tych makaroników 😀 Wszyscy są zachwyceni i zakochani w lemon curdzie. Nieprzełożone trzymałam kilka dni i dzień przed przełożeniem curdem nie były już niestety takie kruche. Na szczęście przez noc znów zrobiły się delikatne i "przegryzły" się, więc ostatecznie były pyszne. Polecam przekładać je dzień przed podaniem 🙂

  42. Czy ktoś wie gdzie w Polsce można kupić tanie naturalne barwniki ?
    Bo 35 zł za 24 gramy Foodcolours to jednak strasznie drogo..

  43. Znowu je robię:) Ja używam do makaroników gotowej mąki migdałowej i wychodzą super, piekę je na macie silikonowej i też bardzo dobrze się sprawdza- są pyszne , często nie zdążę ich przełożyć masą bo tak szybko znikają.

  44. Pani Doroto mam problem… za pierwszym razem zrobiłam makaroniki pistacjowe, tym razem cytrynowe i w obu przypadkach makaroniki w piecu popękały. Czy ma Pani pomysł co robie źle? Z góry dziękuje za odpowiedź.

  45. Pani Dorotko, posiadam dokładnie taką jak na załączonym przeze mnie zdjęciu matę do makaroników. Jeszcze jej nie używałam, cały czas dojrzewam do decyzji o zrobieniu swoich pierwszych makaroników 😉 Proszę tylko o rozwianie moich wątpliwości – masę powinnam wyciskać na wielkość tych mniejszych kółek? Dodam, że średnica tych kółek to około 2 cm.

    1. Tak, zgadza się – wykładasz na małe kółka, powinny się rozlać do wielkości dużych. Jeśli się nie uda na macie, spróbuj po prostu na papierze do pieczenia.

      1. Dziękuję za odpowiedź. Ale mam jeszcze jedno pytanie – czy lemon curd w wersji bez masła też się nadaje do przełożenia makaroników? Bo zrobiłam właśnie ten z przepisu powyżej i muszę przyznać, że wyszedł mi jakiś dziwny, nie wiem czy nie będę robić nowego :/ Wyszedł mi dużo rzadszy o curdu w wersji bez masła; wiem, że jego konsystencja zmieni się gdy ostygnie i spędzi nic w lodówce jednak wydaje mi się, że nawet teraz na gorąco jest za rzadki :/ No i wyszedł za słodki, ale to pewnie kwestia tego, że miałam dość małe cytryny.

    1. Najlepiej pojedynczo, na środkowym ruszcie. Pieczone na różnych poziomach w tym samym czasie – wtedy te na samym dole piekarnika lub na górze nie wychodzą najładniejsze.

          1. O, jak dobrze, że ktoś już zadał to pytanie, będę piekła pierwszy raz i mam wielką tremę 😉

  46. pierwsze podejście zaliczone :). nie wyszły idealne kształty, ale za to w smaku są przepyszne. zawsze myślałam, że to bardzo trudne, ale z tak szczegółowym przepisem nie może się nie udać :).

  47. Witam, czy podczas mieszania masy migdałowej z bezą powinnam użyć miksera, czy wymieszać je rózgą kuchenną?Będę wdzięczna za odpowiedź:)

  48. Dzień dobry! Czy jeśli nie dodam do bezy barwnika, to będą miały kremowy czy biały kolor? Zamierzam z nich zrobić bałwanki na Wigilię klasową i się zastanawiam, jaki będą mieć kolor bez barwnika… Makaronikowe Bałwanki (robione według tamtego przepisu) mają smak migdałowy, a ja nie przepadam za tym smakiem (nie chcę być wybredna). Serdecznie dziękuję za odpowiedź!

  49. Pani Doroto, robiłam dziś makaroniki pierwszy raz. Wszystko szło dobrze, suszyły się 60-70 minut (długi czas się lepiły). A w piekarniku najpierw ładnie rosły w górę, a później rozlały się na boki. Jedną porcję piekłam na macie silikonowej, a drugą na zwykłym papierze, w obu niestety ten sam efekt. Mogę Panią prosić o jakieś wskazówki? Może ktoś z Was miał podobnie?

    1. Jeśli komuś zdarzy się to, co mi to proponuję obskubać rozlane boki i normalnie przełożyć kremem. Niestety środki, przez to, że się wszystko porozlewało, są dość puste.

    2. Zastanawiałam się dlaczego tak mogło się stać, ale sama nie wiem.. od góry wyglądają idealnie. Może grzanie od dołu słabsze? 

  50. Witam, chwiałam zapytać, czy do zrobienia makaroników można użyć mąki migdałowej, zamiast mielonych migdałów? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź 🙂

    1. Ciężko mi powiedzieć. Wiele osób na zachodnich blogach uzywa 'almond flour' ale nie jestem pewna, czy nie są to po prostu zmielone migdały, taka jest ich potoczna nazwa. 

    1. Niektórzy tak pieką, ja nie próbowałam ich piec na silikonie, trzeba wypracować metodę najlepszą dla siebie :-).

  51. Pani Dorotko nie mogę nigdzie znalesc przelicznika na białka ile to jajek 120g bialek??? czy trzeba to sprawdzić na wadze???

    1. 1 duże białko waży 40 g (ja takich używam), czyli 3 białka. Przy makaronikach koniecznie należy używać wagi.

  52. Jadę niedługo z klasą do Paryża. Na drogę mam zamiar zrobić makaroniki. Mam nadzieję, że będą wyglądać równie pysznie (:

  53. Nie mogę powstrzymać się od komentarza.Zawsze meczą mnie komentarze w postaci zachwytów, wolę gdy ktoś napisze jak udał mu się wypiek, jednak makaroniki, które pojawiają się na MW są tak śliczne,że muszę to napisać.
    Podziwiam zje za każdym razem, razem z każdym kolorem i za każdym razem na nowo jestem zauroczona.Są po prostu cudne!

    1. Bardzo dziękuję :-). Makaroniki są tak przyjemne do pieczenia i tak wdzięczne do fotografowania, a potem jedzenia, że przynajmniej raz w miesiącu nie mogę sobie odmówić ;-).

  54. Ja nie muszę ich jeść, wystarczy mi jak się na nie napatrzę, wyglądają tak misternie i delikatnie. A zdjęcia jak zawsze – CUDNE!

    1. Bez termoobiegu może to zająć 2-3 minuty dłużej, termoobieg lepiej wysusza bezę. Ale – przede wszystkim należy się kierować wyglądem makaroników, czas i temperaturę pieczenia trzeba dostosować do swojego piekarnika.