Komentarze (83)

Makaroniki matcha

Tym razem makaroniki w kolorze wiosennym, przełożone kremem z herbatą matcha :-). Smak matcha jest idealnie wyważony, makaroniki ładnie nią pachną i nie narzucają się zbyt mocnym jej aromatem i smakiem. Jeśli macie życzenie na konkretny smak makaroników, jaki powinien ukazać się się na MW, zostawcie ślad w komentarzach :-).

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini – makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu – użyłam barwnika Wilton w kubeczku (kolor moss green – kolor mchu)

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF).

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy – do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach – tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 – 8 minut do wystudzenia bezy.

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko – ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini – makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia – przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 – 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać ‚na wszelki wypadek’, ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 150 – 160ºC z termoobiegiem przez około 12 – 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia.

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać kremem czekoladowym z herbatą matcha wyciskanym z rękawa cukierniczego zakończonego okrągłą tylką.

Krem czekoladowy z matcha:

  • 100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 240 g białej czekolady, posiekanej
  • 1 łyżka herbaty matcha

W garnuszku umieścić śmietanę kremówkę. Podgrzać prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać herbatę matcha i posiekaną czekoladę,  odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do połączenia i powstania gładkiej masy, jeśli jest taka konieczność można przetrzeć przez sitko. Odstawić do lodówki do stężenia, pilnując by krem nie stężał zbyt mocno (będzie zbyt twardy do przekładania i będzie wymagał ponownego podgrzania w kąpieli wodnej lub mikrofali; powinien być jednak na tyle steżały, by nie spływał z makaroników po przełożeniu).

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce – najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu kremem.

Smacznego :-).

Makaroniki matcha

Makaroniki matcha

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 83 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Dzisiaj robilam, wyrosły pięknie. Krem też dobry, ale doprowadził mnie do białej gorączki xd mimo mocnego schłodzenia wypływa i makaroniki się rozłażą, tragedia. No ale taki już urok kremu na bazie czekolady więc nikt nic na to nie poradzi. Dziękuję za przepis.

  2. Witam czy jest szansa nagrania filmiku jak ma ta mas wyglądać po wymieszaniu? Zawsze wydaje mi się że jest ok a jak wloze do rękawa to wydaje się za zadka i szybko wycieka

  3. Nam niestety matcha niesmakuje mimo wszystkich swych wlasciwosci zdrowotnych,odchudzajacych…i nie ma co ukrywac wysokiej cenie.buffff
    Musialam je przelozyc czekolada …

    1. Co robisz, że wychodzi Ci taka ładna stopka?
      Mi w końcu makaroniki również się udały ale do doskonałości jeszcze im trochę brakuje 🙂
      Piekę na niższej temperaturze niż w przepisie – 150-140 stopni. Po 3 minutach stopka zaczyna rosnąć, po 5 trochę opada i w sumie jest ładna ale nie taka duża jak Twoja.

  4. Pyszne!!! zrobiłam na urodziny córki :-)zrobiłam jeszcze malinowe, cytrynowe i jagodowe. Polecam wszystkim makaroniki @):-

  5. Pani Doroto, a makaroniki fiołkowe?? Próbowała Pani kiedyś jakichkolwiek wypieków z fiołkiem- jak to może smakować?

      1. Czyli wszystko przed nami 🙂 A te fiołkowe widziałam w internecie i wyglądały jak prosto z bajki o wróżkach 🙂

    1. Ja raz na kiermaszu francuskim kupiłam konfiturę fiołkową – poezja. Jak będzie miała Pani okazję proszę wypróbować. Ja robiłam z nią pączki

  6. Zostałam niedawno obdarowana makaronikami z białą czekoladą, nadzianymi marakują- były rewelacyjne. Słodycz czekolady przełamana kwaskowatym owocem- delicja! 20 sztuk w tajemniczych okolicznościach zniknęło w ciągu 2 godzin 🙂 I jeszcze czytałam gdzieś o makaronikach lawendowych z kremem miodowym- myślę że takie połączenie powalić może na kolana (i smakiem, i wrzosowo – złotą kolorystyką).

      1. To jeszcze przy okazji Pani Doroto mam pytanie: czy któryś z przepisów na makaroniki jest łatwiejszy od innych? Mam na myśli tylko te makaroniki na bazie bezy włoskiej, bo kocham ich migdałowy posmak. Czy jest jakiś ich smak łatwiejszy dla raczkujących w makaronikowym temacie jak ja, czy wszystkie one są równo trudne? Bardzo bym chciała jakieś wreszcie upiec, ale jestem ambitna i porażka na starcie skutecznie może mnie zniechęcić do dalszych prób.

        1. Wszystkie przepisy na włoskie makaroniki są  identyczne, przynajmniej te na blogu. Różnią się smakami, dodatkami, nadzieniem, ale wykonanie samych ciasteczek jest bez zmian.

  7. Tak, tak kawowe i z bananami też uwielbiam te smaki jestem jak najbardziej za.
    Ostatnio zrobiłam fistaszkowe z toffi, wyszły fajnie. Po raz pierwszy robiłam z bezy włoskiej, pomimo, że trochę syropu osiadło na ściankach misy podczas miksowania to i tak się udały. Stopka wyszła, kruche z wierzchu i p prostu przepyszne.

  8. Dzień dobry, zapytanie-czy smarujemy tłuszczem silikonową matę przed suszeniem/pieczeniem makaroników? Zamierzam się za nie zabrać i nie wiem 🙂 Z góry dziękuję za odpowiedź.

  9. Dorotko, może makaroniki z siemienia lnianego, gdzieś o takich czytałam, ale sama bałam się robić z niezaufanego przepisu.

  10. Dorotko, zabrzmi trochę jesiennie (a tak bardzo chce się lata:) jednak pyszne mogłyby być makaroniki imbirowe, piernikowe czy dyniowe. Ale bananowe też brzmi ciekawie (krem z dodatkiem nesquika bananowego). A co powiesz na makaroniki o smaku mojito? 🙂

  11. Uuu…Pani Dorotko! Patrząc po ilości propozycji (a pewnie to nie koniec), to nie ma Pani wyjścia – trzeba otworzyć wytwórnię makaroników:) . A swoją drogą, pojawiły się nietuzinkowe pomysły na smaki ciasteczek:) Wielkie wyzwanie przed Panią, a ja trzymam kciuki:) Pozdrawiam!

  12. Znów małe arcydzieła 😀
    Pomarańczowo-czekoladowe, lawendowe, wiśniowo-czekoladowe, poziomkowe, karmelowe, pomelo, kokosowe z czekoladą, ananasowe, figowe, arbuzowe, daktylowe, baileys i ostatnio mój HIT – z owoców Mamey’a – jadłam lody, makaroniki też by były pyszne w kolorze pomarańczy. LODZIO-MIODZIO!
    W Twoim wykonaniu zjadłabym każde. Gdzie to serwujesz? 😀

  13. Pani Doroto, wiem, ze ta prosba juz padla, ale tym razem ja ja ponowie 😉 od dluzszego czasu "czaje" sie na kostke alpejska, a wiadomo ze jak slodkie wypieki to tylko z Pania! Prosze pomyslec nad ta propozycja 🙂

  14. A może poziomkowe, pomelo, czerwony grapefruit, bananowe, ananasowe, limonkowe, wiśniowe, czereśniowe, gruszkowe, czerwona porzeczka, śliwkowe, winogronowe, figowe, arbuzowe, daktylowe, chałwowe, marcepanowe, a może bakaliowe (bez orzechów). Whisky, baileys, pinacolada, mohito, rumowe – z wyraźnie wyczuwalnym smakiem alkoholu.
    Pozdrawiam.

  15. Aż kusi żeby polizać ekran komputera!!! 😉 Co prawda jeszcze osobiście nie mierzyłam się z makaronikami – może kiedyś…, ale chętnie zobaczyłabym w Pani wykonaniu: miętowo-czekoladowe lub tiramisu 🙂

  16. Tyle wspaniałych możliwości! Proponuję rabarbarowe, karmelowe oraz wspieram kokosowe. A te z herbatą wyglądają przepięknie.

  17. Oj, ja też miętowo – czekoladowe. Przynajmniej sama wszystkie zjem w domu 😉
    Dla rodzinki do tej pory hitem są te z orzechów laskowych przełożone nutellą!

  18. kokosowe/bounty, marcepanowe z czekoladą, hibiskusowe, limonkowe, wiśniowe z czekoladą… :)) a te przepiękne, jak zawsze, i z pewnością połączenie białej czekolady z matcha jest genialne!

  19. Kolejna odsłona makaroników idealnych 🙂 I tyle innych pyszności, jak i kiedy doścignąć makaronikowo…
    Tymczasem podbiję 2 propozycje, które już padły: miętowe z białą czekoladą i kokosowe 🙂

  20. Chętnie zobaczyłabym w Twoim wykonaniu pomarańczowo-czekoladowe, miętowe z białą czekoladą, lawendowe lub jagodowe z kremem twarogowym (jak do red velvet).

  21. To ja może podam adres i poproszę o przesyłkę. Zapłacę z góry! 🙂
    Wyglądają i na pewno smakują cudownie. Przy małym dziecku trudno mi się za nie zabrać. ale kiedyś zrobię na pewno.
    Pozdrawiam!

  22. Oj, Pani Dorotko, jakoś staram się nie pamiętać, że specjalnie w celu pieczenia makaroników zakupiłam swego czasu termometr cukierniczy;) Chyba czas zacząć…

    1. O tak! Jeśli pojawi się przepis na poziomkowe, przełamię się i spróbuję upiec swoje pierwsze w życiu makaroniki. Uwielbiam poziomki! Pani Doroto, w temacie poziomek mam też dodatkowe pytanie: zbliżają się moje urodziny i kiedy mąż pyta mnie, co chcę dostać, od dawna odpowiadam: CZAS na to żebym mogła upiec sobie tort poziomkowy (przy dwójce maluchów czas to więcej niż wszystkie rzeczy materialne razem wzięcie, ale jeśli od siebie dorzuci formę Nordic Ware "Heritage" to będzie pełnia szczęścia:) Mam do Pani prośbę- lub do innych doświadczonych miłośniczek bloga, jeśli zechcą pomóc: który z przepisów najlepiej wykorzystać, by powstał właśnie tort poziomkowy? Marzy mi się ciasto lekkie, ale pieczone (nie jak sernik na zimno), przełożone kremem z poziomkami i obsypane nimi po wierzchu. Z góry dziękuję za pomoc 🙂

        1. Pani Doroto, już, już miałam pisać że zrobię jak Pani doradza… a Pani mnie zaskakuje nowym przepisem na tort 🙂 Jak Pani sądzi, czy poziomkowy zrobiony na bazie tortu waniliowo – śmietankowego będzie dobry? A może lepiej użyć przepisu na tort biała truskawka?