Ładowanie strony
Najsłodszy blog w sieci



16 maja 2015

Makaroniki rabarbarowe


Makaroniki rabarbarowe

Najlepsze makaroniki w tym sezonie ;-). Klasyczne ciastka bezowo - migdałowe przełożone rabarbarowym budyniem. Budyń rabarbarowy jest tak pyszny, że od razu możecie wykonać podwójną porcję... po prostu bajka! Kolor jaki wybierzecie dla swoich makaroników rabarbarowych może się różnić od mojego - dozwolone są wszystkie odcienie rabarbaru - od zielonego po ciemny róż. Pobawcie się kolorami - a może będą dwubarwne? 

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To przekładane ciasteczka bezowo - migdałowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

 

Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu - użyłam barwnika Wilton w kubeczku (kolor Creamy Peach i Rose, wymieszane)

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać rabarbarowym budyniem.

Rabarbarowy budyń:

  • 350 g rabarbaru
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego bez cukru (jeśli rabarbar jest zielony można dodać budyń malinowy lub wiśniowy)

Rababar pokroić na mniejsze kawałki (nie obieramy rabarbaru). Umieścić w garnku, dodać cukier, 1/3 szklanki wody, wymieszać, przykryć pokrywką i zagotować. Gotować przez kilka minut lub do momentu aż rabarbar będzie całkowicie miękki i większość zacznie się rozpadać.

Budyń waniliowy rozrobić w 1/3 szklanki wody. Wlać do rozgotowanego rabarbaru i ugotować gęsty budyń, cały czas mieszając. Budyń powinien być na tyle gęsty, by po położeniu na makaroniku nie spływał z niego.

Jeśli budyń będzie zbyt rzadki - dodać 2 - 3 łyżeczki skrobi ziemniaczanej rozrobionej w odrobinie wody, zagotować raz jeszcze. Jeśli budyń będzie zbyt gęsty - dolać odrobinę wody, wymieszać.

Smacznego :-).

makaroniki rabarbarowe

Makaroniki rabarbarowe

Makaroniki rabarbarowe


Dodaj komentarz
Komentarze (86)
Gość: nati
13.06.2018 22:09 odpowiedz
mam 12 lat makaroniki udały się perfekcyjnie ale ciasto nie jest dobre najlepszy jest budyń i tylko go mogę polecić
shonorata profil
15.12.2015 10:53 odpowiedz
Robiłam makaroniki już kilka razy,ale nigdy nie wychodzi mi ten "kołnierzyk". W ogóle się skorupka nie chce zrobić na wierzchu. Co robię nie tak? Odstawiłam je na ponad godzinę i nic..:(
15.12.2015 11:30 odpowiedz
ja bym suszyła dłużej, widocznie masz wilgotne powietrze w domu :) powierzchnia ma się nie lepić do palca przy dotknięciu :)
cinnabon profil
02.10.2015 13:03 odpowiedz
Witam! Mam barwniki do icingu w pascie (Wiltona). Czy moge isc uzyc do makaronikow? Pozdrawiam,
Dorota, Moje Wypieki
03.10.2015 11:10 odpowiedz
Takie w małych kubeczkach? Tak.
Tamaraw profil
28.08.2015 16:45 odpowiedz
Uwielbiam te makaroniki, robiłam je od czerwca już tyle razy, że mąż odmówił jedzenia :)
Robię na bezie francuskiej, tylko z mrożonych białek i jest OK. Piekę na silikonowych matach.
Z jednym tylko nie umiem sobie poradzić - makaroniki trzeba zjeść tego samego dnia, bo bardzo rozmiękają od rabarbarowego kremu, tak że następnego dnia to już właściwie tylko łyżką można je zjeść. Krem jest naprawdę gęsty, więc to chyba nie tu tkwi problem.
Jakieś pomysły jak sobie z tym poradzić?

Pani Doroto, jak to u Pani wygląda?

A tu fotka - rabarbarowe w towarzystwie czekoladowych.
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2015 17:49 odpowiedz
U mnie wytrzymywały dłużej niż 1 dzień. Dlatego przekładamy przed podaniem. Często krem skraca czas przechowywania makaroników, niestety. Krem czekoladowy na pewno utrzymałby makaroniki dłużej, to jednak nic innego jak beza ;-). Suche, nieprzełożone, można przechowywać do 2-3 tygodni, w szczelnym pojemniku.
Wyglądają super :).
Esme profil
28.08.2015 22:21 odpowiedz
Idealne:)
spaiza profil
02.05.2016 11:46 odpowiedz
U mnie tez ten krem rabarbarowy bardzo rozmiekcza makaroniki. Juz zaczely sie rozmikeczac nim skonczylam nadziewanie wszystkich. Przetrwaly przez noc w lodowce, ale mysle, ze do jutra nie przetrwaja. Cale szczescie pol zrobilam z kremem z bialym czekolady i lemon curdem, wiec te dluzej moga polezec.
Moze rabarbarowy curd by nie rozpuszczal bezy? Moze sprobuje kolejnym razem.
01.07.2015 23:53 odpowiedz
Udało się za pierwszym razem

Merc. profil
02.07.2015 16:11 odpowiedz
Ale świetne!~Delikatne jak mgiełka.
Judka profil
20.06.2015 09:11 odpowiedz
Ja robiłam kilka podejśc do makaroników i niestety póki co nic specjalnego z tego nie wyszło. O ile te z metody francuskiej jeszcze względnie mi wyszly - nie rozlały się tak itd to te na bezie włoskiej to byla totalna klapa :/ porozlewały mi się, zmiękły w lodówce tak, że zrobiła się paćka. Eh nie wiem czy jeszcze kiedyś spróbuję :/ choć bardzo bym chciała bo te pierwsze w smaku były bosskie.
kinga66 profil
09.06.2015 17:04 odpowiedz
Witam i dziekuje za odpowiedz.Oj to by bylo szkoda,gdyby to ciasto ,ktorego stronke podalam bylo takie nie fajne (MAGIC FLAN CAKE) moze jednak bedzie lepsze.Jednak tak sie przypalilam na to ciasto ,ze predzej czy pozniej upieke.Pozdrawiam.kinga66
kinga66 profil
08.06.2015 23:01 odpowiedz
Witam.Chcialam zapytac czy zna pani takie ciasto jak: MAGIC FLAN CAKE ? http://www.jocooks.com/bakery/cakes/magic-flan-cake/
Ja jeszcze go nie pieklam,ale sie przymierzam,a z opisu wyglada naprawde na magiczne.Podczas pieczenia dochodzi do ciekawego zjawiska-ciasta "zamieniaja sie miejscami"Jesli zdecydowalaby sie pani na upieczenie to poczekalabym sobie i podpatrzylabym jak ktos doswiadczony radzi sobie z takim dziwnym ciastem.Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
08.06.2015 23:09 odpowiedz
Nie piekłam tego magicznego, ale odrobinę inne, bez ciasta czekoladowego. Nie smakowało nam, góra była bardzo piankowa, a spód 'gumowy'. Może to jest inne? :)
galizelle profil
31.05.2015 13:32 odpowiedz
Dzień dobry Pani Dorotko. Po pierwsze gratuluję pięknych makaroników. Wczoraj podjęłam próbę ich zrobienia. Teoretycznie praca szła dobrze, jednak efekt okazał się inny od spodziewanego ;/ W związku z tym mam parę pytań:

1. Makaroniki podczas pieczenia popękały (choć, co ciekawe, nie wszystkie - piekłam w 4 turach i druga nie popękała). Jaka może być tego przyczyna?
2. Makaroniki trzymałam przez noc w lodówce i rano okazały się paćką ;/ W ogóle nie są chrupiące, tylko paćkowate, miękkie i na pewno nie są bezami. Czytałam w komentarzach, że po przełożeniu powinno się je trzymać w lodówce (dodam, że budyń rabarbarowy nie był wodnisty). Co się z nimi stało?
3. Od rabarbaru makaroniki zmienił też kolor (na otoczce) - w środku pozostały różowe, ale dookoła są nieładne, bordowe. Dlaczego?
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
Ewa
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2015 18:26 odpowiedz
1. To najtrudniej ustalić - może druga tura była idealnie wymierzona w czasie - makaroniki ani zbyt mokre ani zbyt suche? Może pieczone na innych ustawieniach piekarnika, może na innym poziomie? Może na innej macie/papierze do pieczenia?
2. Nie wiem, niestety :/. Czy były do końca wypieczone? Pierwszego dnia - czy były mocno chrupkie?
3. Nie wiem, nie zdarzyło mi się to.

Dużo niewiadomych stąd, że makaroniki są okrutnie kapryśne, może na nie mieć wpływ praktycznie wszystko. Moje potrafią czasem popękać z jednej strony blachy (piekarnik nie grzeje równomiernie). Wtedy obniżam temperaturę. Dziwna sprawa z tą zmianą koloru...

pozdrawiam!
użytkownik usunięty
31.05.2015 10:31 odpowiedz
;0
użytkownik usunięty
31.05.2015 10:30 odpowiedz
:)
Aga Mars profil
01.06.2015 09:35 odpowiedz
Wyglada pieknie :)
użytkownik usunięty
31.05.2015 10:29 odpowiedz
Zrobiłam ciasto na weekend wykorzystując ten przepis na rabarbarowy budyń do przełożenia makaroników. Upiekłam biszkopt w blaszce 20x20, na biszkopt budyń, ta porcja wystarczyła, na wierzch bita śmietana z dodatkiem galaretki truskawkowej. Było tak pyszne, że już śladu po nim nie ma, a ten budyń jest wspaniały! Kolejne będzie z podwójnej ilości składników.
Dorota, Moje Wypieki
31.05.2015 10:35 odpowiedz
Wspaniale się prezentuje :). Dalaś mi tym samym pomysł na ciasto z bezą włoską, dziękuję!
jedzurka profil
31.05.2015 15:06 odpowiedz
bylam pewna ze to beziki dopiero jak przeczytalam pani opis wiedzialam ze jestem w bledzie:) super pomysl mistrzowskie wykonanie
Esme profil
27.05.2015 18:55 odpowiedz
:)
Esme profil
27.05.2015 18:53 odpowiedz
Oto zdjęcia. Oczywiście te najmniej wyględne pochowane sprytnie pod spód:) na szczęście na fotce dokładnie szczegółów nie widać. Nie miałam budyniu malinowego więc kolor wyszedł raczej żółty. Nie polecam maty silikonowej do pieczenia, miałam duże problemy z odklejeniem makaroników, te na papierze odeszły bez problemu.
jedzurka profil
27.05.2015 19:20 odpowiedz
super, piekny kolor:)
Ada06 profil
27.05.2015 19:43 odpowiedz
Idealne! :)
Merc. profil
27.05.2015 20:56 odpowiedz
Cudne są, i tak czule opisane, że aż szkoda, żeby zostały zjedzone!
Esme profil
27.05.2015 21:10 odpowiedz
Bardzo dziękuję dziewczyny:) Do zdjęć pozowały tylko najlepsze sztuki. Reszta po bokach i zjedzona przez młodocianych testerów. Oczywiście i tak jestem dumna bo to moje pierwsze makaroniki.
27.05.2015 22:34 odpowiedz
klasa!
Esme profil
28.05.2015 09:17 odpowiedz
:)
Aga Mars profil
27.05.2015 23:15 odpowiedz
Piekne ci wyszly :)
Esme profil
28.05.2015 09:18 odpowiedz
Dziękuję:)
Dorota, Moje Wypieki
28.05.2015 20:22 odpowiedz
No co tu napisać, jestem dumna :).
Esme profil
29.05.2015 00:48 odpowiedz
Ojej, Pani Doroto dziękuję:) Specjalnie w tym celu nabyłam termometr cukierniczy. Gdyby nie Pani i MW to nie piekłabym nic a nic
1985martha profil
13.06.2016 00:42 odpowiedz
Sa idealne
Esme profil
16.06.2016 21:53 odpowiedz
Dziękuję:) to był ten pierwszy raz;)
Esme profil
27.05.2015 08:40 odpowiedz
Zrobiłam. Moje małe "krzywulki". Indywidualiści:). Każdy inny. Jeden mały i grubiutki, drugi spory ale za to płaściutki, kolejny duży i "przy kości", następny jakby jajowaty. Na szczęście wszystkie mają stópki...ale trochę krzywe te stópki/stopki (oj, gdzie ja kupię rajstopki). No ale i tak wszystkie kocham, w końcu to moje wypieki:D

Merc. profil
27.05.2015 09:40 odpowiedz
Dawaj zdjęcie! :)
wiesia.and.company profil
27.05.2015 14:32 odpowiedz
Opis masz taki serdeczny, że te indywidualności chciałoby się natychmiast wypróbować, czy grubaski są lepsze, czy te bardziej kostyczne ;-) Co tam, przecież nie na sprzedaż, a do rodzinnego wspólnego konsumowania :-)
Norilim profil
26.05.2015 16:28 odpowiedz
Arghh! Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok :p Póki sobie miksowałam, podgrzewałam, łączyłam było wszystko ok, ale sam proces przekładania masy do rękawa i wyciskanie makaroników to jakaś masakra! :P Masa chyba miała dobrą konsystencję, bo same makaroniki ładnie się wyrównały, ale nie rozlały, tylko cała kuchnia była w różowej mazi. Tu się rękaw przechyla, tu nie chce z miski płynąć, bo za gęste, a ręki, żeby łyżką wygarnąć już nie ma :P Teraz schną. Jak nie będą dobre to umrę. Tak, to moje pierwsze podejście do makaroników :P Nie wiem, czy będzie kolejne, ale jeśli tak, to będę potrzebować drugiej osoby do akcji z przekładaniem masy. ;)
Beata87 profil
26.05.2015 11:33 odpowiedz
No, to chyba muszę zrobic te makaroniki i sprawdzić ich fenomen, bo nigdy nie jadła ;) Powstają nawet kawiarnie, gdzie specjalnością sa takie właśnie makaroniki.
alza profil
26.05.2015 11:33 odpowiedz
Czy zamiast budyniu można dodać mąkę ziemniaczaną i ziarenka z wanilii? Jeśli tak to ile mąki?
Werkaa profil
23.05.2015 18:26 odpowiedz
Makaroniki wyglądają przepięknie i na pewno smakują świetnie. Uwielbiam przepisy z Twojego bloga :)
bo-do profil
23.05.2015 14:00 odpowiedz
Jak przechowywać te ciasteczka? W lodówce, puszce, czy jakoś inaczej? Podpowiecie mi? Zrobiłam i są obłędne. Choć i tak nie wyszły perfekcyjne jak u Dorotki ;)
Dorota, Moje Wypieki
23.05.2015 14:08 odpowiedz
Nie przełożone w szczelnym pojemniku w temp. pokojowej do 2 tygodni. Przełożone do 3 dni w lodówce :).
Helenka profil
23.05.2015 11:11 odpowiedz
Mój rabarbar jak kroje ma takie skórki. Czy je zostawić? W przepisie nie obieramy. Co robić?
Aga Mars profil
23.05.2015 12:03 odpowiedz
Zostawic, skorki tez zmiekna :)
Helenka profil
24.05.2015 08:51 odpowiedz
Krem wyszedł wspaniały. Z łakomstwa połączyłam go z gęsta wiejską smietaną, fantastyczny deser
Aga Mars profil
24.05.2015 14:08 odpowiedz
Super :)
sierotka_patrysia profil
21.05.2015 16:27 odpowiedz
Zrobiłam krem maślany na bezie szwajcarskiej, ale wykonanie ozdób z niego to jedno wielkie wyzwanie. Krem w ogóle nie chce wychodzić z rękawa cukierniczego. Rozrzedziłam go już połową szklanki płynu, a on nadal jest bardzo oporny. Co na to zaradzić?
ineska profil
21.05.2015 17:27 odpowiedz
delikatnie ogrzać?
sierotka_patrysia profil
21.05.2015 12:46 odpowiedz
Pytanie z innej beczki. Czy krem na bazie bezy szwajcarskiej można mrozić?
ineska profil
21.05.2015 19:58 odpowiedz
Dorota, Moje Wypieki
21.05.2015 23:28 odpowiedz
Można.
Icurek profil
20.05.2015 20:36 odpowiedz
proces tworzenia makaroników z bezy włoskiej wydaje się być olbrzymim polem do popisu dla wszelkich możliwych niepowodzeń - dlatego podkradnę tylko fragment o budyniu rabarbarowym, i przełożę nim zwykłe, zabarwione na różowo beziki :))
Dorota, Moje Wypieki
21.05.2015 23:29 odpowiedz
Tak się tylko wydaje :). W rezultacie można popełnić mniej błędów a i makaroniki wychodzą ładniejsze :).
milka82 profil
20.05.2015 18:38 odpowiedz
Dlaczego ze strony "giną" przepisy? Był genialny przepis na muffinki cynamonowe, z tego przepisu ZAWSZE wychodziły przepiękne. Teraz nigdzie nie mogę tego znaleźć...
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 18:40 odpowiedz
Hm.. nie przypominam sobie tego przepisu..może to nie na mojej stronie?
.ania. profil
27.05.2015 12:34 odpowiedz
a popękane ciasteczka czekoladowe? były dwie wersje, a ostatnio szukałam to tylko jedną znalazłam...
beatus profil
20.05.2015 14:39 odpowiedz
tak tylko mobilnie nie działa nie wczytują sie kategorie i menu a na komputerze jest ok. Mogę przeglądać tylko te przepisy, które są na stronie głównej aktualnie dodane. Moja sieć jest wszystkie inne strony działaja dobrze, mam ten problem z MW od 3- 4 dni.
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 14:50 odpowiedz
Dziękuję, zgłoszę.
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 18:26 odpowiedz
Czy mogłabym prosić o podanie marki i modelu urządzenia oraz używanej przeglądarki? Zostanie to sprawdzone. Można na maila, jeśli nie ma Pani nic przeciwko: dorota@mojewypieki.com
Bardzo by to pomogło, dziękuję.
zo-zo profil
20.05.2015 10:55 odpowiedz
czym zostały "maźnięte" ?
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 10:57 odpowiedz
Pędzelkiem z barwnikiem spożywczym.
zo-zo profil
20.05.2015 11:50 odpowiedz
wygląda to przeuroczo :)
effi23 profil
19.05.2015 20:55 odpowiedz
Moim zdaniem budyń to jest z mlekiem, to jest po prostu kisiel..
beatus profil
19.05.2015 18:22 odpowiedz
Niestety nie na temat, ale mam problem z MW na smartwonie, strona nie wczytuje się do końca nie mam przez to menu i niemogę przez to używać MW, mogę tylko przeglądać ostanie przepisy użuwając rolki. Co się dzieje czy ktoś ma jeszcze takie problemy. to smutne bo kiedyś nie miałam takich problemów.
agnsud profil
20.05.2015 09:31 odpowiedz
U mnie dokładnie to samo się dzieje :(
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 10:09 odpowiedz
Czy dotyczy to tylko strony mobilnej? U mnie działa, fakt, ładuje się dłużej, ale na końcu pokazuje się menu lub konto. Może ktoś ma podobny problem? A może problem występuje kiedy jest słabsze/wolniejsze łącze z siecią?
dorawin profil
20.05.2015 10:38 odpowiedz
A ja mam pytanie dotyczące komentarzy, pojawiają się w jakiejś dziwnej kolejności, zawsze najnowsze były pod wyszukiwarką, tuż pod przepisem. Teraz muszę ich szukać, nie podoba mi się to :( Tak już będzie?
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 10:54 odpowiedz
Może kliknęłaś:
posortuj komentarze po dacie:malejąco (najnowsze na górze)rosnąco (najstarsze na górze)?
agnsud profil
20.05.2015 15:05 odpowiedz
Tak, u mnie tylko w wersji mobilnej. Szybkość łącza nie ma wpływu.
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 15:12 odpowiedz
Dziękuję, zgłosiłam. Jesli problem by się utrzymywał jakoś wyjątkowo dłużej, daj proszę znać.
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 18:27 odpowiedz
Agsud, czy mogę prosić o podanie marki i modelu urządzenia oraz używanej przeglądarki? Zostanie to sprawdzone. Można na maila, jeśli nie ma Pani nic przeciwko: dorota@mojewypieki.com
Bardzo by to pomogło, dziękuję.
fioletowa duszka profil
18.05.2015 19:19 odpowiedz
Wyglądają przepysznie :)
PS. Czy miała Pani okazję (albo ktoś z Odwiedzających bloga) wypróbować formę do pieczenia makaroników? Można je dostać razem z pojemnikiem do nakładania ciasta. Wygląda praktycznie, ale jak jest w rzeczywistości? Pozwolę sobie wstawić zdjęcie.
Paulinkka profil
18.05.2015 21:00 odpowiedz
właśnie się też nad tą mata kiedys bo jak robie na papierze to jedne wychodza mi wieksze drugie mniejsze a tutaj wszystkie bylyby takie same ;p
nikaalexx profil
19.05.2015 03:07 odpowiedz
Ja mam takie maty, ktore kupilak kilka lat temu w Tchibo (bardzo podobne do tej ze zdjecia) i sa rewelacyjne. Makaroniki wychodza tego samego ksztaltu, odklejaja sie bez problemu. Pieke na nich tez inne rzeczy, store zalezy mi zeby byly tych samych rozmiarow np. bezy. Polecam.
fioletowa duszka profil
20.05.2015 10:23 odpowiedz
No to chyba się zaopatrzę. Dla początkujących zrobienie idealnie równych makaroników to nie lada problem, a skoro mata się sprawdza to warto wydać parę groszy. Dzięki za odpowiedzi :)
ocha profil
18.05.2015 11:32 odpowiedz
Teraz, w sezonie rabarbarowym i nagromadzeniu pięknie wyglądających przepisów, czuję, że powinnam mieć wyrzuty sumienia za brak zamiłowania do tego warzywa...
Oleta profil
18.05.2015 09:54 odpowiedz
Ten budyń rabarbarowy wygląda bardzo zachęcająco! :-)
Mam pytanie - do jakiego ciasta poza makaronikami będzie on pasował jako przełożenie? Do kruchego, do biszkoptu...?
Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
20.05.2015 10:59 odpowiedz
Tak, bez problemu. Jeśli zrobisz rzadszy nadaje się do pucharków, pycha! Ja po prostu wyjadałam z garnka ;-).
Tysława profil
16.05.2015 22:48 odpowiedz
Do opisu rabarbarowego budyniu wkradł się błąd, nie ma informacji, w którym momencie dodać cukier, za to 2 razy pisze Pani o 1/3 szkl wody.
Dorota, Moje Wypieki
16.05.2015 23:05 odpowiedz
Cukier dopisałam, dziękuję.
Z wodą nie ma błędu - dodajemy 2 x 1/3 szklanki wody. Raz do rabarbaru, raz do budyniu w proszku.



Składniki / tagi