Ładowanie strony





22 listopada 2017

Makaroniki Red Velvet


Makaroniki Red Velvet

Powstały na wzór słynnego amerykańskiego Red Velvet Cake. Oczywiście muszą być w kolorze głębokiej czerwieni, przełożone kremem z lekko słonego kremowego serka philadelphia. Pyszne!

ps. Zerkacie z nieśmiałością na przepis? Poczytajcie makaronikowe abc. To nie są proste ciasteczka, ale jak już ogarniecie sztukę ich przygotowywania to będzie jak jazda na rowerze - nigdy  więcej nie sprawią Wam kłopotów ;-).



Składniki na około 30 ciastek (lub około 40 mini - makaroników):

  • 150 g zmielonych migdałów
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody
  • barwnik w paście/żelu - użyłam barwnika Wilton w kubeczku (kolor red red i burgundy)

Migdały i cukier puder umieścić w malakserze. Zmiksować do połączenia, przez około 2 minuty. Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, zazwyczaj jest to około 1 łyżeczki). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać. Dodać dowolną ilość barwnika, wymieszać (uwaga: barwa powinna być intensywna, białka dodawane później rozrzedzą kolor).

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF). 

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy - do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach - tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 - 8 minut do wystudzenia bezy. 

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy migdałowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko - ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini - makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia - przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 - 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać 'na wszelki wypadek', ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 150 - 160ºC z termoobiegiem przez około 12 - 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać kremem z serka philadelphia

Krem z serka philadelphia:

  • 150 g serka philadelphia, w temperaturze pokojowej
  • 45 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • pół szklanki cukru pudru, przesianego (lub do smaku)
  • 1 łyżeczka ekstraktu lub pasty z wanilii

Masło, cukier i wanilię umieścić w misie miksera. Utrzeć do otrzymania puszystej i jasnej masy maślanej. Dodawać serek kremowy, w trzech turach, cały czas ucierając.

Przechowywanie:

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce - najlepsze są już w 2 godziny po przełożeniu.

Smacznego :-).

Makaroniki Red Velvet

Makaroniki Red Velvet


Dodaj komentarz
Komentarze (66)
Gość: Mariola
27.08.2019 23:15 odpowiedz
Pani Doroto czy próbowała pani robić makaroniki z kupionych białek (chodzi o liquid egg whites dostępne w Tesco ) .Jestem bardzo ciekawa czy wyjdą a sama boje się spróbować .
vovin profil
28.08.2019 17:06 odpowiedz
Ja właśnie zamierzam spróbować pod koniec tygodnia:)
Dorota, Moje Wypieki
29.08.2019 12:00 odpowiedz
Tak, udają się doskonale :).
Gość: Dominika
27.06.2019 15:52 odpowiedz
Witam czy makaronik po upieczeniu w buzi może barwić język ? Czy tak powinno być ?
Dorota, Moje Wypieki
28.06.2019 20:17 odpowiedz
Może się zdarzyć, jeśli zostało dodane dużo barwnika.
xkattarzyna profil
23.05.2019 22:50 odpowiedz
Pani Doroto,
Suszę je przed pieczeniem ponad 1,5 godziny, skorupka nie chce się wytworzyć.. Czym to może być spowodowane?
Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
24.05.2019 10:47 odpowiedz
Może nieprawidłowym wykonaniem, ale nie wiem, na jakim etapie. 
xkattarzyna profil
24.05.2019 10:58 odpowiedz
Załączam zdjęcie, wydaje mi się, że ,,falbanka'' trochę za mała.
Dorota, Moje Wypieki
24.05.2019 11:22 odpowiedz
Nie wyglądają źle :). Mi też czasami wychodzi mniejsza falbanka.
xkattarzyna profil
24.05.2019 11:24 odpowiedz
Dziękuję :)
Gość: xkattarzyna
15.03.2019 09:32 odpowiedz
Pani Doroto,
Czy można użyć płatków migdałowych?
Dorota, Moje Wypieki
16.03.2019 10:05 odpowiedz
Trzeba je i tak zmielić. 
Gość: magda199
08.03.2019 13:46 odpowiedz
Wszystko wyszło super do momentu kiedy nie wyciągnęłam blachy z pieca. Kiedy wystygly i je spróbowałam okazało się że w środku są suche jakby puste to sucha bezą co robię nie tak? Za długo piekłam?

Dorota, Moje Wypieki
09.03.2019 10:07 odpowiedz
Możliwe, choć makaroniki są tak delikatne, że przyczyn może być wiele.
Gość: magda199
02.03.2019 23:11 odpowiedz
Jeśli chce pięć bez termoobiegu to jaka temperatura i ile minut?
Dorota, Moje Wypieki
03.03.2019 10:54 odpowiedz
Proszę testować, czas i temp. może być podobna, ale dużo zależy od piekarnika.
Gość: Ewa
02.03.2019 16:55 odpowiedz
Czy do migdałów z cukrem dodać ubite bialłka?
Gość: gość
02.03.2019 17:09 odpowiedz
Nie.
Gość: Agusia
08.02.2019 11:52 odpowiedz
Jaki poleca pani termometr do makaroników. Elektroniczny czy zwykły? Ostatnio mierzylam zwyklym do herbaty i spalilam garnek ????
Dorota, Moje Wypieki
08.02.2019 11:55 odpowiedz
Jaki to jest termometr zwykły do herbaty? (?!)
Używamy termometru cukierniczego, dobre są i rtęciowe i elektoniczne.
Gość: Agusia
08.02.2019 12:19 odpowiedz
Taki jak do mięsa z takim szpikulcem. Za niską temperaturę mi cały czas pokazywał :( i teraz znalazłam termometr elektroniczny tez z takim szpikulcem i się zastanawiam czy będzie dobry, bo w opisie jest, że i do grilla i do pieczenia i nie wiem...
Dorota, Moje Wypieki
09.02.2019 10:49 odpowiedz
Proszę sprawdzić zakres temperatur.
Gość: Wiola
05.01.2019 19:58 odpowiedz
Witam, czy piecze Pani każda blachę osobno czy np dwie jednocześnie? Zastanawiam się bo zawsze pieje każda osobno i wydaje mi się ze ostatnie maja zbyt gruba skorupkę. Pozdtawiam
Dorota, Moje Wypieki
05.01.2019 23:15 odpowiedz
A różnie to bywa :). Ostatnio częściej bez termoobiegu więc każdą po kolei. 
Gość: Pinul
10.12.2018 12:49 odpowiedz
Czy do makaronikow moge wykorzystać mrożone białka?
Dorota, Moje Wypieki
10.12.2018 13:15 odpowiedz
Tak.
Mijodzik profil
04.11.2018 15:35 odpowiedz
Ratunku!!! Robię makaroniki chyba z 10 ty raz i za każdym razem rozlewają mi się na blaszce. Wydaje mi się że ciasto ma odpowiednią konsystencję, mieszam tylko do połączenia składników. Białka też ubijam do całkowitego wystygnięcia... Składniki odmierzam bardzo dokładnie... Nie mam pojecia co robię nie tak...
Dorota, Moje Wypieki
04.11.2018 19:01 odpowiedz
Mi też będzie trudno powiedzieć... czy czytała Pani porady na temat makaroników? Może przydałoby się obejrzeć jakieś filmiki na you tube?
Gość: marta
16.07.2018 16:18 odpowiedz
Czy zamiast termometru cukierniczego mogę użyć termometru do potraw? Jest to jakaś różnica?
Dorota, Moje Wypieki
17.07.2018 10:20 odpowiedz
Różnica jest w zakresie temperatur. Proszę sprawdzić, czy termometr ma temp. wskazaną w przepisie. 
Gość: Tina
25.05.2018 10:13 odpowiedz
Makaroniki rządzą, uwielbiam takie Red Velvet Cake !
Gość: KlaLuka
21.04.2018 16:37 odpowiedz
Ostatnio strasznie chciałam zrobić makaroniki. Nigdy ich nie robiłam, więc na początku trochę się wystraszyłam, ale przeczytałam całe Makaronikowe ABC i dokładnie stosowałam się do wszystkich wskazówek. Wyszły pyszne! Byłam taka z siebie dumna :) . Polecam obejrzeć kilka filmików na internecie, żeby zobaczyć jak mieszać i jaką konsystencję bezy trzeba uzyskać.
Gość: Kinia94
02.04.2018 14:49 odpowiedz
Witam
Czy jeśli chodzi o makaroniki, to mogą one robić się bezowe jak beza? Ponieważ w moim piekarniki do bezy muszę mniejszac temperaturę aby wyszła śnieżnobiała i zależy mi, aby makaroniki również miały ładny, intensywny kolor. Jeśli tak się dzieje, o ile mniejszyc temp i ile czasu piec dłużej? Pozdrawiam

ZolzANIA profil
18.12.2017 22:49 odpowiedz
Pani Dorotko:)
Mam stary piekarnik mastrcook, zamierzam kupić sobie nowy jaki pani poleca? Jakaś firma? Budrzet mam 3 tysiące. Najbardziej mi zależy na udanych makaronikach
Dorota, Moje Wypieki
19.12.2017 11:47 odpowiedz
Trudno mi polecić jakokolwiek, obecnie mam Neff, jest bardzo dobry. Ale wszystko zalezy od modelu.
ZolzANIA profil
18.12.2017 16:01 odpowiedz
Witam
Przy wylewaniu na wolnych obrotach syropu, syrop z trzepaczki ładuje na ścianach misy...ale nie rozpryskiwany, nie wiem co z tym zrobić i czy to może być przyczyna nieudanej bezy? Poza tym cześć syropu i tak zostaje w garnku już przestygnieta. To moje 3 podejście a drugie na włoskiej.
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2017 16:21 odpowiedz
Można ustawić jeszcze mniejsze obroty miksera (czy to mikser planetarny?). Syrop wlewamy strużką, ale można szybciej, jeśli w garnku zastyga, na pewno część osiada na formie, u mnie też, to normalne, wpisujemy to "w straty". Może warto przygotować szerszą miskę i ubijać mikserem ręcznym? Można poszukać instrukcji video na youtube " italian meringue method".
ZolzANIA profil
18.12.2017 18:53 odpowiedz
Wylewałam na obrotach przy których trzepaczką conajwyzej gania białka po misce:) cieniutka strużka, pomalutku ale końcówka syropu juz wisiała była zastygnięcia i zbyt gęsta by opaść. A mimo to, syrop który opadł na trzepaczką pozostawił go dotknięciem na ścianach.
Makaroniki rozlewały soe w miarę równo (im bardziej się starałam robić to dokładnie pod katem i starannie) Wiec chyba dobra konsystencja, ciasto nie wypływało za szybko i nie były puste w środku jak poprzednie i po chwili znikał czubek były równe na powierzchni , ale wyrosły nie równo:( czy to może być wina temp? Termoobiegu? Dodam ze beziki aby wyszły mi idealne musiałam je suszyć na swoim piekarniku 120 start, 110- 10 minut 100-10 minut i suszyła 70 stopni do 2h (białe i chrupiące)
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2017 18:58 odpowiedz
Nie powinien syrop zastygać tak szybko, u mnie jest płynny cały czas. Może jednak za wolno Pani wlewa ten syrop? Może temp. wyższa niż 118 stopni? Proszę zerknąć na ten komentarz, tak wyrastają?
ZolzANIA profil
18.12.2017 19:12 odpowiedz
Tak wyglada beza... lala się trochę
Gość: Ola
05.12.2017 08:45 odpowiedz
Dzien dobry :) mam jedno pytanie dot. białek. Zaczynam je ubijać, syrop dochodzi do 118 st, i od razu go wlewam a dopiero potem dodaje przygotowany cukier (35 g)? Czy syrop wlewam do ubitych juz białek z cukrem? Chodzi o to ze
Jak temperatura dochodzi o 100 st a ja zaczynam ubijać bialka to mija doslownie minuta i juz jest 118 st., a bialka jeszcze nie sa ubite.
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2017 00:14 odpowiedz
Białka ubijamy z cukrem i dopiero wlewamy do nich syrop. Trzeba dobrze wyliczyć czas. Czasem zmniejszam temp. pod syropem by zagotowanie syropu trwało chwilę dłużej, bym zdążyła ubić białka. 
Gość: Ola
06.12.2017 12:59 odpowiedz
dziękuję, właśnie też tak myślałam :)
AnetaAneta profil
02.12.2017 10:37 odpowiedz
Dziękuję za dobre rady
Gość: Mary
27.11.2017 14:08 odpowiedz
Czy można przyspieszyć proces suszenia makaroników przed pieczeniem w szufladzie grzewczej ?
Dorota, Moje Wypieki
28.11.2017 12:56 odpowiedz
Niestety, nie wiem.
Gość: Jan Michalak
27.11.2017 12:59 odpowiedz
Bardzo oryginalnie wyglądają te ciasteczka. Będę musiał sprawdzić ten przepis ;)
AnetaAneta profil
26.11.2017 14:24 odpowiedz
Pomocy, już nie wiem co robię źle... Raz piekę z termoobiegiem, raz bez.. Innym razem mam temp 160 ° innym 150 ° a moje makaroniki wygladają tak
Dorota, Moje Wypieki
26.11.2017 15:57 odpowiedz
Nie wyrosły równo czyli mówimy nie dla termoobiegu. Proszę próbować tylko góra-dół. 
Widzę 2 możliwe przyczyny. Pierwsza - papier do pieczenia może powodować przywieranie makaroników (rzadko, ale jednak), można spróbować zmienić papier na lepszy jakościowo, można piec na macie teflonowej. Druga - za krótko wysychały przed pieczeniem. Były zbyt mokre i część makaronika nie mogła oderwać się od papieru. 
Myślę, że kombinacja tych dwóch czynników pomoże :). Proszę dać znać.
Gość: Aneta
26.11.2017 23:38 odpowiedz
Dziękuję będę próbować dalej
ZolzANIA profil
18.12.2017 18:57 odpowiedz
Moje wygladaja identycznie :(
Dorota, Moje Wypieki
18.12.2017 18:59 odpowiedz
W takim razie proszę przeczytać moją odpowiedź do Anety.
26.11.2017 14:00 odpowiedz
:)
IzaJ profil
29.01.2019 18:24 odpowiedz
Wyglądają obłędnie i podejrzewam, że tak też smakują :)
26.11.2017 13:59 odpowiedz
dodałam konfiturę z żurawiny i malin z ekstraktem waniliowym - POEZJA!
Dorota, Moje Wypieki
26.11.2017 15:52 odpowiedz
Mistrzowskie :-).
Oluta profil
24.11.2017 18:08 odpowiedz
Pani Doroto, prosze wstawic zdjecie makaronikow tuz przed pieczeniem, chcialabym zobaczyc, jak intensywny musi byc kolor na surowo, zeby po upieczeniu wyszedl jak u Pani. Mialam kolor"Christmas red" Wiltona, dalam go naprawde duzo, a moje makarony sa, cholera, rozowe. Gdzie Pani kupuje swoje barwniki? Ps. Ten filling z Philadelphii jest pyszny, bardzo dziekuje za przepis!
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2017 12:50 odpowiedz
Dałam sporo barwnika i mieszałam z burgundem, ponieważ wyszłyby jaśniejsze. Kolor przed pieczeniem musi być tak samo mocny, nie zmienia się to u mnie za bardzo. Christmas red ma też inny odcień niż red red. Mimo różu, wyszły wzorcowe!
lemur69 profil
27.07.2018 10:09 odpowiedz
Pani Doroto..a ja miałam bardzo intensywny kolor przed pieczeniem - barwniki te same wiltona co Pani czyli red red i burgundy i i tak wyszły za jasne:( czy może Pani chociaż orientacyjnie napisać ile tego barwnika Pani daje? 1/3 łyżeczki ? lub coś w tym stylu ?
Dorota, Moje Wypieki
25.11.2017 12:53 odpowiedz
Aaa... używam barwników Wiltona w kubeczkach, kupuję najczęściej na amazonie.
Gość: pallinka@op.pl
28.11.2017 21:04 odpowiedz
Pani Doroto pieke,swoje makaroniki 12 minut z termoobiegiem.Po licznych próbach " obcziłam" swoj piekarnik i wtym sposobem najlepiej rosną. Niestety kolor matowieje i staja sie jakby opalone
Gość: Gocha
24.11.2017 00:15 odpowiedz
Piękne! I dzięki mocnemu kontrastowi między bielą a czerwienią idealne na polskie święta narodowe. Gdybym upiekla, byłoby mi szkoda ich jeść ;)
Gość: Kasia
22.11.2017 18:47 odpowiedz
Piękne zdjęcie
Gość: RafRaf
22.11.2017 18:12 odpowiedz
Jakich migdałów używasz do mielenia?
Dorota, Moje Wypieki
23.11.2017 16:34 odpowiedz
Używam już zmielonych, bez skórki. Lub całych, blanszowanych.
justynaBH profil
22.11.2017 16:35 odpowiedz
Ja chyba jakas głupia jestem...wzruszył mnie widok makaronikow.hummm



Składniki / tagi