Komentarze (142)

Makaroniki z orzechów laskowych z nutellą

W sezonie na orzechy laskowe – najlepsze makaroniki! Niesamowity smak, który przypadł nam do gustu bardziej, niż tradycyjny migdałowy. O naturalnym, delikatnym kolorze orzechów laskowych – nie potrzeba tutaj barwników. Z nutellą – po prostu rozpływają się w ustach i nie mają sobie równych :-). 

Makaroniki zostały przygotowane na bezie włoskiej. To ciasteczka bezowo – orzechowe z chrupiącą cienką skórką i mięciutkim wnętrzem. Najlepsze na kolejny dzień po przełożeniu.

Składniki na około 30 ciastek:

  • 150 g orzechów laskowych
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g białek (podzielone na 60 g + 60 g), w temperaturze pokojowej
  • 185 g cukru (podzielone na 150 g + 35 g)
  • 50 ml wody

Orzechy laskowe podprażyć na suchej patelni lub w piekarniku rozgrzanym do 170ºC, mieszając. Obrać ze skórki, pocierając je między dłońmi w suchej szmatce.

Tak przygotowane orzechy i cukier puder umieścić w malakserze. Miksować, przez kilka minut, by orzechy całkowicie zamieniły się w mąkę (uwaga: nie za długo, inaczej zacznie wydzielać się nich olej i otrzymacie orzechową pastę!). Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki orzeszków (w to miejsce dosypać nowych, drobniejszych, można też wspomóc się młynkiem do kawy – tylko jedna, dwie pulsacje wystarczą na tym etapie). Dodać 60 g białek, dokładnie wymieszać.

W misie miksera umieścić dodatkowe 60 g białek (misa powinna być sucha, bez śladów tłuszczu, białka idealnie oddzielone od żółtek). Obok w małym kubeczku przygotować 35 g cukru.

W małym garnuszku umieścić 150 g cukru i 50 ml wody. Wymieszać, zagotować. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy i gotować na średniej mocy palnika (ważne: nie mieszając ani razu!) do osiągnięcia na nim temperatury 118ºC (245ºF).

W międzyczasie, gdy syrop dochodzi do temperatury 100ºC (210ºF) zacząć ubijać białka. Białka ubijać jak na bezy – do sztywności, pod koniec miksowania dosypując cukier, łyżeczka po łyżeczce, cały czas miksując. Gdy syrop osiągnie wymaganą temperaturę natychmiast ściągnąć go z palnika i powoli, cienką strużką wlewać syrop cukrowy do ubijanych białek (ubijamy na razie na małych obrotach – tylko podczas wlewania syropu cukrowego, by nie znalazł się na ściankach misy, ale w samych białkach, następnie obroty zwiększamy do maksymalnych), nie zaprzestając miksowania. Miksowanie kontynuować przez 5 – 8 minut do wystudzenia bezy.

Gotową włoską bezę dodawać do przygotowanej masy orzechowej, w trzech turach, dokładnie mieszając. Masa będzie robiła się rzadsza z każdym zamieszaniem, a w rezultacie powinna swobodnie opadać ze szpatułki w postaci gęstej, błyszczącej wstążki. Uwaga: zbyt długo mieszana masa może spowodować rozlewanie się makaroników na macie; zbyt krótko – ciasto będzie zbyt gęste. To jest najtrudniejszy etap w wykonaniu makaroników na bezie włoskiej.

Blachę do ciasteczek wyłożyć matą teflonową lub niewoskowanym papierem do pieczenia (będą potrzebne przynajmniej 3 blaszki). Gotowe ciasto makaronikowe przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Trzymając tylkę prostopadle do blachy wyciskać na blachę makaroniki o średnicy około 3 cm (mini – makaroniki około 2 cm), pozostawiając pomiędzy nimi spore odstępy. Po wyciśnięciu, odstawić makaroniki do wysuszenia – przy dotyku nie powinny się kleić, a na ich powierzchni powinna utworzyć się cienka skorupka. Ten proces zależy od wilgotności powietrza i może trwać od 20 – 60 minut (u mnie 60 minut). Czasu suszenia nie należy wydłużać ‚na wszelki wypadek’, ponieważ skorupka makaroników będzie zbyt gruba.

Piec w temperaturze 160ºC z termoobiegiem przez około 12 – 15 minut (mniejsze makaroniki pieczemy krócej, większe dłużej). Makaroniki nie powinny się zarumienić. Jeśli tak się dzieje, temperaturę należy obniżyć i wydłużyć czas pieczenia. Upieczone wyjąć z piekarnika, pozostawić na macie lub papierze do pieczenia do całkowitego wystudzenia.

Gotowe makaroniki ściągać delikatnie z blaszki, przekładać domową nutellą.

Nadzienie – domowa nutella.

Przechowywanie

Makaroniki bez nadzienia można przechowywać do 7 dni w szczelnym pojemniku lub do 2 dni w lodówce, można również zamrozić do 1 miesiąca. Po przełożeniu nadzieniem należy przechowywać je w lodówce – najlepsze są kolejnego dnia po przełożeniu.

Smacznego :-).

Makaroniki z orzechów laskowych z nutellą

Makaroniki z orzechów laskowych z nutellą

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 142 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Moja wersja z dodatkiem kakao oraz kremem czekoladowym. Z podanych proporcji udało mi się zrobić 3 duże makarony po 16cm średnicy i 5 ciasteczek 🙂 Orzechy laskowe zamiast mąki migdałowej to zupełnie inny wymiar smaku 🙂

    1. Super!!! A czy czas pieczenia tak duzych blatow rozni sie cos od czasu pieczenia malutkich ciasteczek? Jestes odwazna, ze pokusilas sie na taki rozmiar. Ja bym sie bala, ze taki blat mi sie zawali w srodku, klapnie. A i masz 100% racje , bo makaroniki pieczone z orzechow( ja czesto pieke ale z wloskich) to zupelnie inny smak.

      1. To już nie pierwszy mój tort makaronikowy. Środek się nie zapada ale czasem bywa lekko pusty pod kopułką co jest absolutnie niezauważalne po przełożeniu kremem. Takie dyski piekę około 25 minut w 140-145°C. Robiłam tak już tort snickersowy z mąki fistaszkowej i metodą francuską torcik z herbatą matcha 🙂

  2. Cudowne. Robiłam pierwszy raz makaroniki i pojawiły się niedociągnięcia ale i tak jestem z siebie dumna 🙂 i miałam mega szczęście bo waga kuchenna zepsuła mi się dopiero po zrobieniu makaroników. A co do smaku – brak słów. Fantastyczne.

  3. Witaj Dorotko, czy masz jakiś przepis na makaroniki, których nie trzeba przełożonych trzymać w lodowce?? Dziękuje!!!

    1. Wtedy trzeba zrobić krem maślany, raczej takiego nie posiadam do makaroników… Można podejrzeć w przepisach na torty.

  4. Witam, czy 150 g mielonych orzechów zmielić jeszcze raz z cukrem, bo gdy uprażyłam 150 g orzechów i zmieliłam je na mąkę to mam 75g dorobić?

    1. Zmielonych orzechów powinno być równo 150g. Inaczej makaroniki nie wyjdą.
      Po zmieleniu orzechów na mąkę należy je ponownie zmielić ale tym razem z cukrem pudrem żeby wszystko ładnie się połączył. Trzeba tylko uważać żeby nie powstało z nich słodkie masło orzechowe 😉
      Pozdrawiam

  5. Gdy zaczęłam miksować orzeszki na mąkę, zrobiły się bardzo mokre i grudkowate. Be mówiłam ich zbyt długo, raczej pulsacyjnie, a teraz mimo dodatkowego suszenia w piekarniku dalej nie przypominają mąki. Czy to już skreśla je do użycia, czy mogę jechać jeszcze jakoś uratować.? Nawet nie chodzi mi o finalny wygląd makaroników, tylko obawy, czy masa w ogóle się utrzyma, a po upieczeniu da się oderwać od podkładki.

    1. Jednak były miksowane zbyt długo :/. Nie moga być mokre i grudkowate. Do makaroników się już nie nadają. Zmieliłabym je do końca i zużyła do domowej nutelli.

  6. Witam,rozumiem że waga białek jest bardzo ważna przy makaronikach, ale niestety nie mam dostępu do wagi kuchennej, czy jest jakiś przelicznik na ml?

  7. Z faworków zostały białka, a żeby się nie zmarnowały postanowiłam spróbować zrobić makaroniki….spróbowałam…jedyne czym jestem rozczarowana to sprzętem, ponieważ kupiłam specjalną matę do makaroników a nie wyszły tak idealne jak wyduszane "na trzy" na zwykły papier do pieczenia. Takie są….

  8. Pierwsze makaroniki jakie mi wyszły 🙂 Nie są idealne, trochę je przesuszyłam i większość była krzywa (w trakcie przygotowywania okazało się,że nie mam rękawa cukierniczego i starałam się poradzić sobie woreczkiem śniadaniowym, co było baaardzo ciężkie :P), ale i tak jestem dumna – a do tego jaki smak!
    Orzechy laskowe zamieniłam na włoskie, a krem to schłodzony, ubity ganache z mlecznej czekolady 🙂

  9. Upieklem dziś te cuda, oczywiście jak to u mnie z makaronikami bywa – zajęło mi to pół dnia… to moje trzecie podejście; uważam, ze coraz bardziej przypominają to, co powinny, a, że duma mnie rozpiera, to musze sie pochwalić 😀
    Sa bardzo słodkie, ale naprawdę WARTO!

    1. Dziękuje bardzo 🙂 jaki smak – te sa pycha ale bardzo słodkie, teraz zaczynam eksperymentować z owocowymi kremami. Na marginesie dodam, ze musimy miec zupełnie rożne piekarniki, pani Doroto, ja swoje makaroniki piekłem w 130 stopniach bez termo (bezy zreszta pieke podobnie) – jakiś piekielny ten mój wypiekacz

    1. Makaroników nie pieczemy z mąką, zawsze z orzechami. Nadzienie można zrobić o smaku anyżowym.

  10. Czy jeżeli do orzechów wsypałam cukier drobny zamiast cukru pudru, to mogę dalej kontynuować czy raczej sobie odpuścić. Orzechy z cukrem nie są miałkie jak mąka

  11. Witam,
    mam problem z orzechami, gdyż kupiłam orzechy wloskie zmielone. Przy przesiewaniu sprobowalam ich i okazalo sie ze są bardzo słodkie. Sprawdziłam skład: 60% orzechy, 40% cukier puder… Co teraz robić? Jak dodam tyle cukru co w przepisie to będą za słodkie. Powinnam policzyć ile jest orzechów w mojej paczce oraz ile cukru pudru i dosypać tylko tyle cukru ile potrzeba?

    1. Nie spotkałam się z takimi orzechami w połączeniu z pudrem. Aby nie ryzykować, kupiłabym same starte orzechy, a te bym zużyła np. do kruchego ciasta.

  12. Dwie blaszki na raz – w gornej polowa pieknie gladka ze "stopka" druga polowa popekana, dolna blaszka cala popekana i wyrosnieta – co zrobilam zle?? :((

    1. zapewne nic, możesz mieć mocny termoobieg. Piecz jedną blachę, obserwuj, w razie czego wyłącz termoobieg albo/i zmniejsz temperaturę 🙂

  13. Wie ktoś może gdzie kupię termometr cukierniczy? Przeszukałam sklepy w mojej okolicy i nigdzie nie znalazlam. W internecie co prawda znalazłam kilka miejsc w których można kupić, ale dość drogie są, plus jeszcze koszt przesyłki. Może ktoś akurat mieszka w Krakowie i wie gdzie tam można kupić taki termometr? I czy termometr kuchenny (wskazujący temperaturę do 200 stopni C) to to samo co termometr cukierniczy? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    1. Niedawno kupowałam termometr cukierniczy w sklepie MEGAPUNKT. Na stronie sieci znajdziesz adresy sklepów w Krakowie.
      Pozdrawiam 🙂

      1. Aha, tylko nie znalazlam żadnego termometru cukierniczego (tylko kuchenny i do mięsa) na stronie tego sklepu. 🙁 Mogłabyś napisać nazwę i markę tego termometru?

        1. Mój termometr kupowałam w sklepie stacjonarnym. Niestety nie pomogę z nazwą, bo nie mam już opakowania, a na samym termometrze nie znalazłam informacji o producencie:(
          Pozdrawiam.

          1. Dobrze, i tak bardzo dziękuję za odpowiedź. 😉 Rozejrzę się za termometrem w tym sklepie w Krakowie.
            Pozdrawiam

  14. Makaroniki są rewelacyjne godne polecenia.Chrupiące z zewnątrz a wilgotne wewnątrz.Moje popękały ale wyglądaja dokłanie jak z dobrej cukierni które kiedyś kupowałam.

  15. Muszę się pochwalić! Taaakie piękne wyszły! Przepis genialny (ja dodatkowo oglądałam jeszcze tutoriale na youtube, to był mój pierwszy raz :D). Warto było zainwestować w termometr.

  16. To byl moj debiut z makaronikami i jestem bardzo szczesliwa, ze wyszly 🙂 Dla mnie troszeczke za slodkie, ale i tak super. Kolejne beda malinowe.

      1. Dziekuje – komplement od profesjonalistki liczy sie potrojnie 🙂
        Pieklam je na papierze, ktory wczesniej przykleilam masa z makaronikow do blaszki. Widzialam tez w ktoryms programie telewizyjnym, ze zeby latwiej je odkleic od papieru, trzeba bardzo delikatnie wlac odrobine wody pod papier, wtedy podobno od razu odchodza.

      1. Pani Dorotko, robiłam 6 prób i jestem prawie pewna, że pękają, gdy zbyt długo leżakują. W moim przypadku właśnie tak się działo.

  17. Wow! Świetny przepis – naprawdę gratuluję 🙂 Mam nieodpartą ochotę jutro specjalnie wcześniej wstać, by stworzyć takie cudeńka. A Tobie kochana, gratuluję talentu kulinarnego:)

      1. zrobiłam metodą Bożeny Sikoń, że gdy z syropu można zrobić bański przez oczko to znaczy, ze jest dobry. Jakaś miła dziewczyna komentowała tak malinowe makaroniki, odważyłam się i się udało :))

  18. Dorotko,
    A jesli mam orzechy juz bez skorki, to czy dalej rekomendowalabys ich podpiekanie? Wiem, ze ponoc wydobywa to smak orzechow. Co radzisz?

  19. Witam,
    dzisiaj w Tesco widziałam za 9,99 – w sumie może to zamiast samemu mielić i się zastanawiać czy już czy jeszcze trochę.
    Pozdrawiam

  20. Czy te włoskie różnią się smakiem od zwykłych? Zwykłe robiłam wielokrotnie zawsze wychodzą, zastanawiam się czy jest dla czego się tak poświęcać 🙂

    1. Po prostu spróbuj, zdobędziesz nowe doświadczenie :). Smakują tak samo, ale te są jakby bardziej 'chewy'/żujące.

  21. Witam, a ja mam takie pytanie z innej bedczki: jesli chodzi o wymiary form do pieczenia, to mierzymy w cm dolna powierzchnie formy-dno, czyli ta faktycznie uzytkowa czy liczymy gorne krawedzie???Dziekuje z gory za pomoc 🙂 Pozdrawiam..

    1. Mierzę zawsze na dnie, ale też – formy mam zazwyczaj równe, tj. takie same wymiary na dole i na górze. Jeśli piekę w keksówce, również podaję wymiary dolne.
      pozdrawiam 🙂

  22. makaroników nie ma co demonizować:) ja też się bałam, dopóki sie nie okazało, że robię z mączki migadłowej, są wtedy gładziutkie i bez grudek. no i nie przyszłoby mi do głowy używać termometru, po co?? w gruncie rzeczy, dla osoby, która umie piec, to żadna filozofia i nie ma się czego bać:)

  23. Czy mnie wzrok nie myli i nie ma tu składników, które mogłyby zaszkodzić osobie na diecie bezglutenowej? Cudnie! Choć wizja pieczenia bezy mnie przeraża 😛 Ale spróbuję! Mam zapas idealnych orzechów laskowych 🙂

  24. Wiem, ze pytanie nie odnosi sie scisle do przepisu, ale gdzie mozna dostac takie piekne naczynia? (Chodzi mi o miseczki i talerzyki takie jak na tym oraz poprzednim zdjeciu z malinowymi makaronikami).

    1. Te z malinowymi makaronikami można było kupić na amazon.co.uk lub bombayduck.com. Te z powyższych zdjęć przypuszczam, że kupiłam w TKMax lub dibor.co.uk, nie jestem pewna ;-).

  25. mój piekarnik się niestety do makaroników nie nadaje. Pani Dorotko można wiedzieć jaki pani ma? I czy jest pani z i niego zadowolona?

    1. Mam piekarnik typowo ang firmy Lamona, nie wiem czy jest możliwość jego zakupu poza UK. Jakbym mogła prawdopodobnie bym go zmieniła, ponieważ ma tendencję do zarumieniania z jednej strony.. Nie przywiązuję wagi do firmy, ale do możliwości piekarnika. Powinien mieć grzałkę górną, dolną, termoobieg, grill. 

    1. Staram się mocno :). Ale tak naprawdę nie są idealnie równe, wiadomo, wyciskam kółeczka 'na oko' i są trochę mniejsze lub trochę większe, potem je ze sobą 'paruję', więc rezultat jest zadowolający :). 

  26. Zastanawiam się czy smak rekompensuje ilość pracy i cierpliwości jakie trzeba włożyć w zrobienie takich makaroników? Nigdy nie jadłam czegoś takiego – nawet z cukierni.

    1. Moim zdaniem warto. Uwielbiam te makaroniki chociaz jadlam tylko takie z cukierni. Sa przepyszne i …bardzo drogie.
      Jesli lubisz bezy to jest szansa, ze posmakuja ci makaroniki bo to taka krzyzowka bezy z ciasteczkiem.

    2. Kwestia gustu – mi zdecydowania bardziej smakują z orzechami laskowymi niż z migdałami. Jednak z pewnością nie zapłaciłabym za nie tyle, ile kosztują w Londynie, czyli około 11 funtów za 7 makaroników, najtaniej widziałam w cenie 0,90 funta za sztukę (około 5 zł). Ok, może tylko raz, by skosztować ;-). 

  27. Wygladaja cudownie I pewnie tak tez smakuja:-)
    Zastanawiam sie czy wogole powinnam probowac,bo dopiero zaczynam swoja przygode z wypiekami,a widze ze latwo nie bedzie….

  28. Nigdy nie robiłam makaroników, ale ten przepis skusił mnie dostatecznie do podjęcia wyzwania:) Mam jednak pytanie odnośnie 60 g białek, dodaję je do zmiksowanych orzechów z cukrem takie surowe, czy wcześniej je trzeba ubić? mieszam je mikserem czy ręcznie z orzechami?
    i jeszcze jedno, jak długo można przechowywać makaroniki? (takie nie przełożone nutellą)
    Dziękuję za odpowiedź:)

    1. Surowe, nie ubijane. I mieszamy, ja mieszam po prostu łyżką. Powstaje gęsta masa. 
      Przechowywanie makaroników – zaraz uzupełnię w przepisie.

    1. Waga – jest konieczna. Przy makaronikach dokładność jest bardzo ważna, dlatego białka i inne składniki podaje się co do grama. 120 g to 3 – 4 jajka w zależności od wielkości.

  29. Będzie, że się czepiam: "Przesiać przez bardzo drobne sitko do większego naczynia usuwając wszelkie większe kawałki migdałów (…)" Rozumiem, że nie o migdały, a o orzeszki chodzi?

    A przepis taki, że palce lizać, mniammm

  30. Robilam juz makaroniki z orzechow laskowych, jednakze zawsze mam problem z przesianiem orzechow przez sitko. Masakra jak dla mnie. Zatyka sie i moge zapomniec o przesiewaniu. Zbyt dlugo ich nie miksuje bo zostaje mi czesc w grubszych kawalkach. Nie mam pomyslu na przesiewanie 🙁 jednak faktem jest, ze ich smak rekompensuje wszelkie wczesniejsze utrudnienia. Bo to chyba najlepsze makaroniki jakie do tej pory jadlam i robilam 🙂

    1. To prawda, mielone własnoręcznie są bardzo mokre. Dlatego pod koniec większe kawałki wrzuciłam na sekundę do młynka i kiedy miałam pewność, że są dobrze zmielone, po prostu już dalej nie przesiewałam.

      1. Tez tak wlasnie robilam. Uznalam, ze jak sie trafi jeden niedobitek, to swiat sie nie skonczy 😉 nastepnym razem przeloze je nutella… A pozniej polece po ciuchy do sklepu dla puszystych 😉

  31. Ojej… czyżby mój wczorajszy komentarz miał jakiś związek z makaronikami bez barwników? 🙂 Przyznaję, te makaroniki w mojej ocenie wyglądają znacznie bardziej smakowicie! 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

      1. Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę 🙂
        Jednak publikacja przepisu bez barwników zaraz następnego dnia… 🙂
        Super! 🙂