Komentarze (338)

Marcinek

Marcinek to popularne i lubiane ciasto wielowarstwowe przełożone kremem śmietankowym. Ciasto jest typowe dla regionu Puszczy Białowieskiej, a konkretnie Hajnówki, z którym to miastem często jest kojarzone. I właśnie samorząd Hajnówki starał się w tym roku o wpisanie Marcinka na Listę Produktów Tradycyjnych. Ciasto jest czasochłonne – to prawda – rozwałkowanie i upieczenie 15 blatów zajęło mi 2 godziny. Ale co tam, warte jest włożonej pracy :-). Krem przygotowujemy ze śmietany kremówki i kwaśnej śmietany, do smaku doprawiając sokiem z cytryny lub aromatem migdałowym (również często spotykana wersja); dzięki takiemu połączeniu krem jest rześki i nie jest mdły :-). Blaty, początkowo kruche, chłoną krem śmietankowy jak gąbka, dlatego ciasto jest najlepsze kolejnego dnia po złożeniu. Kroi się idealnie, jest również bardzo podzielne. Na Podlasiu to obowiązkowe ciasto na wszelkich uroczystościach: weselach, chrztach, urodzinach… Bądźmy dumni z naszych polskich, regionalnych przepisów :-).

Dorcia, bardzo dziękuję za podzielenie się przepisem!

Uwaga: blaty można upiec dzień wcześniej i przechowywać w temperaturze pokojowej pod kloszem do ciasta lub owinięte folią spożywczą. Ciasto jest najsmaczniejsze kolejnego dnia po złożeniu (kiedy blaty zmiękną od kremu).

Składniki na ciasto (15 cienkich blatów):

  • 125 g masła
  • 90 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 duże jajko
  • 1 żółtko
  • 125 ml (pół szklanki) kwaśnej śmietany 18%
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 16 g cukru wanilinowego (1 opakowanie)
  • 400 g mąki pszennej np. tortowej

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Śmietanę wymieszać z sodą oczyszczoną, odstawić na chwilę (zacznie ‚pracować’, dwukrotnie zwiększy swoją objętość).

Masło, cukier i cukier wanilinowy umieścić w misie miksera i utrzeć do otrzymania jasnej i puszystej masy maślanej. Dodawać jajko, następnie żółtko, nie przerywając ucierania. Dodać śmietanę z sodą, następnie mąkę, sól i zmiksować do połączenia (lub zagnieść ręcznie). Powinno powstać gęste lecz miękkie i sprężyste ciasto.

Zagniecione ciasto podzielić równo na 15 części, około 57 g każda. Tortownicę (lub inną okrągłą blaszkę)  o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, sam spód. Każdą kulkę ciasta lekko rozwałkować, następnie rozciągając ciasto wylepić nim dno formy. Ciasto będzie bardzo cienkie. Widelcem gęsto ponakłuwać ciasto. Jeśli podczas rozciągania powstaną małe dziurki w cieście – nie należy się martwić – po złożeniu całości nie będą widoczne.

Piec w temperaturze 190ºC przez około 10 – 15 minut, do zarumienienia (jaśniejsze warstwy na zdjęciach to ciasto mniej zarumienione, ciemniejsze – bardziej). W taki sam sposób przygotować i upiec pozostałe placki. Wystudzić.

Krem śmietankowy:

  • 1200 ml śmietany kremówki 30% lub 36%, schłodzonej
  • 400 g kwaśnej śmietany 18% (lub creme fraiche), schłodzonej
  • 1 niepełna szklanka cukru pudru
  • świeżo wyciśnięty sok z 1 cytryny (niekoniecznie, krem będzie bardziej kwaśny)
  • 16 g cukru wanilinowego (1 opakowanie) lub kilka kropel migdałowego aromatu do ciast (lub więcej, do smaku)

W misie miksera (dużej!) umieścić śmietanę kremówkę, kwaśną śmietanę i cukier. Ubić do powstania gęstego kremu. Pod sam koniec ubijania dodać sok z cytryny (lub migdałowy aromat).

Dodatkowo:

  • do dekoracji boków i wierzchu tortu: okruszki biszkoptów, ciastek, wafelków, zmielone migdały, wiórki kokosowe itp.
  • kakao, kawa lub cappuccino do oprószenia

Wykonanie

Na paterze układać wystudzone placki, jeden po drugim i przekładać je kremem (u mnie na 1 warstwa kremu ważyła około 90 – 100 g). Po przełożeniu wszystkich placków na wierzch tortu (nieposmarowany blat) położyć lekką deseczkę i odstawić ciasto na 1 godzinę do lodówki (niektóre źródła podają by pozostawić przez kilka godzin w temperaturze pokojowej, lecz obawiając się o krem schowałam ciasto do lodówki). Po tym czasie usunąć obciążenie, boki i i wierzch tortu pokryć pozostałym kremem (który włożyliśmy wcześniej do lodówki), wyrównać. Boki i wierzch tortu oprószyć okruszkami biszkoptu lub ciastek, na wierzchu oprószyć kakao lub kawą stosownie do okazji. Schłodzić. Spożywać po 6 godzinach lub dnia kolejnego.

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :-).

Marcinek

Marcinek

Marcinek

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 338 komentarzy
Szukaj w komentarzach: