Komentarze (36)

Jakoś przegapiłam to, że już wczoraj zaczął się czekoladowy weekend. Czy można nie lubić czekolady? Markizy są kruche, mocno czekoladowe, bardzo smaczne. Taka mała przekąska po obiedzie :-). 

I jeszcze podziękowanie dla Was. Za wszystkie smsy i wsparcie udzielone mi podczas konkursu na Blog Roku 2007. Blog zajął wysokie, bo 7 miejsce . Niech ta liczba okaże się szczęśliwa dla kolejnego roku z wypiekami :-).

Składniki na 20 sztuk:

  • 80 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 50 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 50 g zmielonych orzechów laskowych
  • 110 g mąki pszennej
  • 25 g kakao

W misie miksera utrzeć masło i cukier do otrzymania puszystej, jasnej masy. Dodać jajko, ekstrakt i ucierać do połączenia. Wsypać zmielone orzechy, mąkę i kakao, zmiksować i zagnieść ciasto. Zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 1 godzinę.

Po tym czasie ciasto dość cienko rozwałkować (2 – 3 mm), wycinać kółka o średnicy około 4 cm, układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Nie trzeba zachowywać dużych odstępów, nie urosną.

Piec około 8 minut w temperaturze 170ºC. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Składniki na krem:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 110 g nutelli, w temperaturze pokojowej

Masło i nutellę umieścić w misie miksera, zmiksować do połączenia.

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić. Zmiksować na gładką masę z masłem i nutellą. Przełożyć do rękawa cukierniczego i przełożyć wystudzone ciastka.

Smacznego :-).

Przepis pochodzi z The Australian Women’s Weekly ‚Everyday cakes & cookies’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 36 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Witam,właśnie zrobiłam ciasto na te markizy i wyszło luźne…ma takie być? Po pobycie w lodówce będzie nadawało się do wałkowania?

  2. Ja właśnie zrobiłam te markizy na przyjazd mojej dobrej znajomej – bardzo ładnie się prezentują i mam nadzieję, że jej zasmakują ;-).

    Dziękuję Dorotko za przepis
    Pozdrawiam
    is

  3. Markizy to również świetny pomysł na prezent. Zmieniłam trochę przepis i piekłam ciasteczka ok. 12 min, bo po upływie 8 min wydawały się nie dopieczone w środku. Wyszły pysznie chrupiące 🙂

  4. Dorotko – chce zrobic jutro mezowi jakies czekoladowe ciasteczka. I nie wiem, ktore beda pyszniejsze:) Te, czy czekoladowe z nitella? chodzi mi o to, by byly nie bardzo twarde, lekko kruche i mocno czekoladowe. polec cos prosze:)

  5. ale numer! ja nawet nie wiedzialam ze to weekend czekoladowy, a dziesiatki gosci (bo byly meza urodziny) zaslodzilam dwoma ciastami: old- fashioned chocolate cake i kruchym ciastem milionera. dorotus dziekuje przemocno za tego bloga, nie jeden raz mnie poratowal przed "nie maniem czym poczestowac":)) a maz nie chce juz patrzec na ciastka ze sklepu!

  6. Oj jakie śliczne te markizy. Takie fajne, na jeden ząbek.
    A tak poza tym. Każdy ma swój sposób jedzenia takich posklejanych ciasteczek. Ja zawsze rozkładam na pół, wylizuję kremik ze środka i na koniec pożeram oba ciasteczka. A Ty jak jesz markizy?

  7. Dziewczyny, dziękuję, ale ja się nie daję ustrzelić ! (u Anoushki się już tłumaczyłam;).
    pozdrawiam Was ciepło 🙂

  8. Piekny blog, natychmiast dodaje do "odwiedzam".

    Z przyjemnością zawiadamiam, że zostałaś ustrzelona 😉 Jeżeli masz ochotę się pobawić, zajrzyj na mojego bloga 🙂

    goraco pozdrawiam

  9. Dorotus, u Wiedźm właśnie dwa przepisy wypiekowe: sernik i drożdżówka z lodówki. Szybkie, łatwe, a pyszne i zawsze wychodzące. A u Ciebie dużo wykwintnych smaczków widzę i aż mi ślinka leci na takie cudeńka 🙂

  10. Kolejne zdjęcie do wzdychania (nawet jeśli się nie kocha markiz, to ten krem…) Btw. Ustrzeliłam Cię 🙂 cosniecos.blox.pl/2008/02/Trafiony-zatopiony.html

  11. Cudawianki, jest mi bardzo, bardzo miło, aż żal, że w Walii nie mieszkasz, razem byśmy piekły ciasteczka 🙂

  12. ja Ciebie nie zapraszam,znamy sie bowiem nie od dzis 😉 ale pisze,ze zdecydowanie powinnas wygrac tamten konkurs.trzymalam kciuki caly czas,ale to nie pomoglo 😉
    bo kochana,jak widze cala te Twoja kategorie malutkich wypiekow (dzis sliczne markizy),to mnie az w sercu sciska,ze ja sama tak nie potrafie… po wielu probach poddalam sie i chyba juz nigdy nie zaprzyjaznie sie z wlasnorecznie upieczonymi ciasteczkami. jestes the best 🙂 powodzenia! 🙂

  13. … dla mnie też ten blog zawsze był nr 1 – przez dłuuuugi czas był jedynym na który regularnie i nałogowo zaglądałam 🙂 Pozdrawiam i również zapraszam do nas fotoalchemia.blog.onet.pl/

  14. Jeszcze chcialam dodac, ze dla mnie Dorotus wygralas w ten kategorii !!! 🙂 Twoj blog jest mistrzowski. Dla mnie jestes wygrana ! 🙂 I tego zycze, by ta siódemka przynosila szczescie caly czas 🙂 Buziaki.

  15. Sliczne sa te markizy! 🙂 Piekne fotki, piekne ciacha 🙂
    Dorotus, ja zrobilam bounty na ten weekend czekoladowy 🙂 Bounty z przepisu od Ciebie 🙂 Wyszly pyszne.
    Pozdrawiam słodko 🙂