Komentarze (127)

Mazurek orzechowo - bezowy

Mazurek staropolski, przepis na mazurek orzechowo – piankowy według Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Zmieniłam jedynie sposób pieczenia i temperatury, uzyskując w ten sposób zupełnie inaczej prezentujące się ciasto. Oryginalnie na mazurku była miękka i gąbczasta pianka bezowa, na której po upieczeniu układało się bakalie. Obniżyłam i wydłużyłam temperaturę pieczenia uzyskując pyszną, chrupką bezę. Samo ciasto – lekko zakalcowe, klejące, ciężkie przez nadmiar orzechów, które kruszeje i zyskuje w smaku po kilku dniach. Przepis dla osób, które ‚cierpią’ na nadmiar orzechów włoskich – wykorzystajcie je w świątecznych mazurkach :-).

Uwaga: mazurek pieczemy przynajmniej 2 dni przed świętami, by zdążył skruszeć. Przechowujemy w temperaturze pokojowej pod kloszem do ciasta.

Składniki:

  • 3 duże jajka, białka i żółtka osobno
  • 180 g drobnego cukru do wypieków + dodatkowe 150 g na bezę
  • 120 g masła
  • 120 g mąki pszennej
  • 250 g zmielonych orzechów włoskich
  • garść orzechów włoskich, posiekanych, do posypania
  • andrut lub wafel do wyłożenia tortownicy

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W misie miksera umieścić żółtka i 180 g cukru. Utrzeć do powstania jasnej i puszystej masy żółtkowej (kogel-mogel). Stopniowo dodawać masło, łyżka po łyżce, cały czas ubijając/ucierając. Zmienić przystawkę miksera na miksującą i dodać mąkę, zmiksować. Dodać zmielone orzechy włoskie, zmiksować.

Tortownicę o średnicy 25 cm wyłożyć adrutem, który przyciąć do wymiarów formy. Na andrut wyłożyć ciasto, wyrównać. Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 175ºC i piec przez 20 minut.

W międzyczasie zacząć ubijanie piany z białek. Kiedy piana będzie sztywna zacząć dodawać cukier – 150 g, łyżka po łyżce, powoli, ubijając po każdym dodaniu. Powinna powstać gęsta, błyszcząca masa bezowa.

Po 20 minutach podpiekania wyjąć ciasto z piekarnika i rozłożyć delikatnie bezę, posypać posiekanymi orzechami włoskimi. Obniżyć temperaturę do 140ºC i piec kolejne 30 minut , następnie obniżyć temperaturę do 120ºC C i piec kolejne 30 – 40 minut. Beza powinna być chrupiąca i wypieczona z wierzchu. Wyjąć, wystudzić.

Smacznego :-).

Mazurek orzechowo - bezowy

Mazurek orzechowo - bezowy

Źródło przepisu – „Kuchnia Lucyny Ćwierczakiewiczowej – Wypieki”, zmodyfikowany.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 127 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Mazurek jest pyszny i robię go co roku. Jest mocno orzechowy i nie za słodki.
    W tym roku po raz pierwszy dopadł mnie problem z koglem moglem – za nic nie chciał się ubić.
    Dokończyłam ciasto, masa była bardzo gęsta, ale mazurek i tak wyszedł pyszny.
    Następnym razem za radą z komentarza poniżej dodam jedno żółtko więcej.

  2. Robiłam pierwszy raz i już na stałe zagości na moim stole. Córka powiedziała ,że mogę go piec co tydzień. Bardzo smaczny ,słodki i łatwy w przygotowaniu. Naprawdę polecam.

  3. Witam,
    Znalazłam w komentarzu, że można użyć papieru ryżowego.. Chodzi o taki normalny, zwykły do sajgonek? 🙂
    pozdrawiam cieplutko i od razu życzę Wesołych Świąt

    1. Papier ryżowy powinien być cienki i miękki (wiotki) przeznaczony do pieczenia i wykładania foremek. To nie jest papier do sajgonek.
      pozdrawiam

  4. Witajcie ,czy nie smarujemy formy kub nie wykładamy papierem do pieczenia ?
    Życzę wszystkim. Owocnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego .:)

  5. Chcę upiec ten mazurek na mące bezglutenowej. Czy ten andruty pod spodem jest niezbędny? Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję!

  6. Witam, mazurek pieczemy przynajmniej dwa dni przed; czyli jeśli jutro np bym upiekła to czy to będzie wystarczająco czasu czy za wcześnie?

  7. Zrobiłam ten mazurek na święta po raz pierwszy. Okazał się być najlepszym ze wszystkich, które zrobiłam 🙂 lekko klejący spód w połączeniu z chrupką bezą na wierzchu to istna bajka.

    P.S. To najlepszy blog, z najlepszymi przepisami 🙂

  8. Mam pytanie-czy mogę dziś upiec ciasto,a w sobotę wieczorem bezę?
    Boję się,że beza opadnie,zmięknie i zacznie z niej cieknąć jeśli upiekę całość dzisiaj 🙁

    1. Nie można. Wyjmie Pani podpieczone ciasto z piekarnika, które trzeba podpiec do końca z bezą. To tak jakby po 30 minutach wyjęła Pani sernik z piekarnika i taki półsurowy pozostawiła do kolejnego dnia. Lepiej jutro upiec całość :).

  9. Dzień dobry!
    Upiekłam wczoraj mazurka, prezentuje się wspaniale, beza byla pięknie wysuszona, dzisiaj otworzyłam pojemnik by sprawdzić czy wszystko Ok i niestety beza zmiękła. Czy da się to jeszcze jakoś uratować? Zastanawiam się, czy może nasypać do pojemnika ryżu aby wchłonął wilgoć? Pomocy:(

    1. Można spróbować lekko ją poduszyć np. w 100 stopniach w piekarniku. Trzeba z kolei uważać, by ciasto nie wyszło zbyt suche..

  10. Chciałabym zmniejszyć ilość cukru w cieście. Czy odjąć także ilość żółtek? Co zrobić, przy przez to ilość ciasta nie straciła na objętości?

    1. Ilość cukru można zmniejszyć tylko w cieście, nawet o połowę (czy nie będzie za mało słodko?). Żółtka bez zmian. Ilości cukru do bezy nie można zmniejszyć.

  11. Witam, bardzo proszę o odpowiedź czy któraś z Was piekła to ciacho w większej formie? Mam 28 cm i nie bardzo wiem o ile i czy w ogóle wydłużać czas pieczenia. Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    1. Po przeliczeniu składników na formę 28 cm może będzie się piekł kilka minut dłużej na każdym etapie. Trzeba obserwować.

  12. Ważna informacja dla osób, którym się nie ubijają żółtka na kogel-mogel – polskie jaja są małe (nawet te oznaczone jako L) i zmienia się proporcja żółtek i cukru. Jeśli dodamy jedno jajko więcej (zarówno żółtko do kogla-mogla, jak i białko do bezy) wtedy kogel-mogel powinien się łatwiej ubić. Robiłam ten mazurek (jest przepyszny!) kilkakrotnie i zawsze miałam ten problem (co ja się namęczyłam, żeby toto ubić), aż kiedyś się pomyliłam i dałam jedno jajko więcej – to był strzał w dziesiątkę:D te same jajka i ten sam cukier, a ubiło się od razu:) przy okazji pozdrawiam serdecznie Panią Dorotę i chciałabym podziękować za wszystkie przepisy i komentarze:)

    1. "Standardowa blaszka" to pojęcie baaaardzo szerokie :). Przelicz na swoją, korzystając z przelicznika foremek z lewej kolumny.

  13. Ciasto jest PRZEPYSZNE!!! :)) Upiekłam na Święta po raz pierwszy i wszyscy zajadali że aż miło patrzeć! tylko "ymmm" było słychać :))) niebo w gębie! Rozeszło się błyskawicznie! I jeszcze pomiędzy ciastem a bezą wytworzył się jakby karmel.. naprawdę palce lizać! szczerze polecam wszystkim łakomczuszkom i nie tylko 😉

  14. coś faktycznie jest z tymi żółtkami, mi także nie chciały się utrzeć. zaryzykowałam jednak i do powstałego żółtkocukrowego błota 😉 dodałam resztę składników, ciasto wyszło baaardzo gęste, więc ze strachu o silnik mojego miksera wszystko pieczołowicie mieszałam szpatułką. całość upiekła się bez zarzutu – był to czwartek, spróbować odważyłam się dopiero w poniedziałek 😉 i smakował obłędnie! ciasto było wilgotne – może nie powinno takie być? mimo to zniknął raz-dwa 🙂
    PS. już któryś raz coś zchrzaniam i potem eksperymentuję, a tym razem mi się udało! 🙂

  15. Nie wiem co robię źle. Żółtka i cukier trzeci raz nie chcą mi się utrzeć. Próbowałam i drobny cukier i zwykły… 🙁

          1. Ucieram, ucieram i nic. 5, 10, 15 min. Nawet w makutrze tata próbował utrzeć. Nie przypomina to w ogóle kogla mogla 🙁

          2. Na 100% ma być 180 g cukru? Nie piszę tych komentarzy żeby zepsuć Pani opinię, wiem jak wygląda kogel mogel, tylko naprawdę nie chce mi się to ubić 🙁 wcześniejszą porcję utarłam z masłem, dodałam mąkę i te orzechy i wyszło coś w stylu kruszonki. Nie chciałam tego wyrzucać wiec dodałam ubite białka i wstawiłam do piekarnika. Zobaczymy co z tego będzie.

          3. Nie psuje się moja opinia, co najwyżej autorki przepisu. To staropolski przepis p. Lucyny Ćwierczakiewiczowej i osobiście uważam, że znała się kobieta na tym, co robiła ;-). Sprawdziłam, dla pewności. W oryginale było 250 g cukru, ja zmniejszyłam do 180 g, by nie było zbyt słodko. Ten mazurek jest na wielu blogach kulinarnych, można wyszukać w internecie i naprawdę się udaje. Można użyć cukru pudru, może Twój mikser po prostu sobie nie radzi, a może cukier jest bardzo gruby.

          4. Może rzeczywiście mam beznadziejny robot. Niestety na KitchenAid i inne cuda mnie mnie stać 😉 dziękuję za odpowiedź i życzę spokojnych Świąt Wielkanocnych 🙂

          5. Nie chodzi o KA. Zwykłym, tanim mikserem 'od ruskich' się uda.

          6. Poszłam do kuchni, bo nie mogłam uwierzyć, jak może nie wyjść. Ucierałam 2-3 minuty zwykłym ręcznym robotem: 3 żółtka i 180 g cukru. 
            Tutaj filmik.

  16. Mazurek wyszedł super – zniknął w mgnieniu oka;) mam pytanie gdybym chciała zwiększyć ilość bezy o połowę lub o 100% to czy muszę wydłużyć czas pieczenia jeśli tak to o ile. Dziękuję za pomoc:)

    1. O połowę dłużej może o 15 min. O 100% nie polecam… taka ilość bezy jest ogromna (jak na Pavlovą) musi się bardzo długo piec.

  17. Czy można zamiast mąki pszennej dodać jakiejś maki bezglutenowej lub po prostu zmielonych orzechów?

  18. Muszę upiec to ciasto na Wielkanoc! Brzmi fantastycznie 🙂 Dorotko, doradź proszę, czy dam radę upiec je w formie od tarty?

      1. Dziękuję, bałam się, że będzie za wysokie… ale w sumie beza będzie "sztywna" więc nic się nie powinno rozlać.

          1. Dorotko, jeszcze żeby się upewnić – napisałaś, żeby piec ciasto przynajmniej 2 dni przed Świętami, więc mogę go zrobić już w czwartek wieczorem? 🙂

    1. Wg internetu 😉
      1/4 cup=50 grams
      1/3 cup=65 grams
      1/2 cup=100 grams
      2/3 cup=135 grams
      3/4 cup=150 grams
      1 cup=200 grams

    1. Ksylitol nie krystalizuje się po podgrzaniu tak jak cukier, więc nawet jeśli piana się ubije, beza raczej nie będzie chrupiąca 🙁

  19. Witam,
    Mam pytanie.. chcę tego mazurka upiec w czwartek, a w sobotę teściom sprezentować. Niestety nie mam klosza do ciasta, czy mogę zapakować ciasto w np dużą reklamówkę i doczeka tak do soboty bez uszczerbku? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam i szczerze podziwiam 🙂

    1. Dokładnie tak proszę zrobić, ułożyć na talerzu, owinąć folią spożywczą lub jednorazówką, odłożyć na blat.
      pozdrawiam 🙂

          1. Tutaj nie polecam, polecam za to w nowym mazurku, który właśnie dodałam na stronę.

  20. Skoro staropolski to bałam się, że przepis rozpocznie się tradycyjnie: "Każ dziewkom umyć ręce" 😉
    Też myślę o tym, by dodać na warstwie orzechowej jakiś dżem/powidła – jaki smak byłby najbardziej wielkanocno pasujący?

  21. gdzie mozna napisac z prosba ?
    malutak..nie mam dostepu do polskich batonikow typu princessa czy grzesiek..a moje dzieci lubia…da sie samemu cos takiego zrobic?

  22. Bardzo, bardzo chciałabym mieć na Wielkanoc! Ale… Muszę do niedzieli poprzedzającej Święta ogarnąć przygotowania 🙁 – da się to cudo upiec i zamrozić?

    1. Chyba mrożenie odpada, ze względu na bezę… Ale nie chcę się mądrzyć, bo w życiu bezy nie mroziłam. Może ktoś bardziej obeznany w temacie wypowie się?

      1. Są bezowe torty mrożone na MW więc nie obawiam się o będę. Chodzi mi o całokształt :-).
        Keks będę piekła lada chwila bo super się mrozi, chciałam coś jeszcze – mam sporo orzechów i uwielbiam będę więc ten przepis mi się podoba przeogromnie 🙂

        1. Racja – wybacz za nieświadome wprowadzenie w błąd, ale dla mnie mrożone bezy mogłyby nie istnieć:) Chyba musisz spróbować, jak z tym mrożeniem będzie – upiecz na próbę z mniejszej porcji i część zamroź. Jak się będzie dobrze mroziło, to upieczesz raz jeszcze, tym razem już na święta:)

          1. Eeee, tak to mi się nie chce :). No risk no fun – więc zrobię i zobaczymy 🙂

          2. Matko, skąd wiesz :)? Faktycznie idę na operację 5 dni przed Świętami. Zabieg właściwie! Stąd to mrożenie

          3. Eee, trafiłam?:) Zatem dużo zdrówka życzę i powodzenia z mrożeniem!

          4. Jasne, że będę trzymać! Mogę Ci moją kotę Ludwikę wypożyczyć do okładania kolanka – działa wybitnie leczniczo:)

          5. Dobrze, że nie piekłam go wcześniej – bo pojawił się mazurek orzechowy z powidłami. Tamten bardziej mi się podoba, zaraz go upiekę. Cooo, ja nie dam rady?!? 😉

  23. Czy można ciasto orzechowe przesmarować dżemem, czy beza się rozpłynie? Jeśli tak, to zapiekać z dżemem od początku pieczenia ciasta, czy dopiero po 20 minutowym pieczeniu-równocześnie z bezą?

    1. Nie wiem, jak wtedy zachowa się beza przez kilka dni. Po podpieczeniu, przed nałożeniem bezy.

  24. Czy masło powinno być roztopione i przestudzone?
    Mozna nie wykładać formy żadnym wpadłem tylko jedynie papierem do pieczenia i od razu na to ciasto?

    1. Nie, w temperaturze pokojowej.
      Można wyłożyć tylko papierem, ale mogą być trudności z odklejeniem ciasta, nie jestem pewna.

    1. Tak!…tylko smak już nie ten!! Margaryna,jaka by nie była,to zlep przeróżnych "maaazi" wiadomego/niewiadomego pochodzenia. Kruche ciasto na maśle a na margarynie to dwa różne ciasta! Miłego wieczoru…

      1. dokładnie, dieta bezmleczna, córka ma alergię 😉 zrobię w takim razie z margaryną, nawet jeśli smak nie ten, to przy przymusowej diecie każde ciacho smakuje jak ambrozja 🙂

        1. spoko, ja wszystko co ma masło zastępuję margaryną, a jak masło rozpuszczone to olejem rzepakowym bo lepsze to niż te tłuszcze palmowe itd. Smak się trochę zmieni ale tu i tak będą dominować orzechy 🙂

  25. Pani Dorotko proszę powiedzieć czy po wyłożeniu bezy na ciasto należy przełączyć pieczenie na termoobieg? Na jakiej opcji Pani piekła? Może całość z opcją termoobieg?
    Bezy piekę z termoobiegiem, wiadomo, a tutaj jak sprawa wygląda, by uzyskać bezowy ideał? 🙂

    1. Akurat tutaj bezę piekłam bez termoobiegu, ale nie ma to raczej znaczenia. Wszystko zalezy od piekarnika. Równie często piekę z termoobiegiem. 

      1. To dobra wiadomość 🙂 Chcę wykorzystać tę chrupiącą bezę do sernika, właśnie bez konieczności używania termoobiegu, a podana kombinacja temperatur super mi pasuje do całości wypieku!

    1. Nie. Jeśli jest porządnie wysuszona i przechowywana pod przykryciem (by nie chłonęła wilgotności z powietrza) i NIE w lodówce, będzie ok :-).

      1. Ten brak przykrycia dotyczy każdej bezy czy tylko takiej mocno wysuszonej, kruchej? Chodzi mi np. o takie ciasta jak Pani Walewska, gdzie na górze jest bardziej pianka bezowa. Czytałam, że takie ciasta najlepiej przechowywać w chłodnym miejscu (może nie w lodówce, ale np. w piwnicy) bez przykrycia właśnie.. Proszę o odpowiedź, bo już zgłupiałam 😀

        1. Każdej. Czasem przy tortach bezowych mam dopiski by zostawić na noc w stygnącym piekarniku. Beza łapie wilgoć w powietrza, od niego mięknie, dlatego musi być przykryta. Co innego, gdy jest to Pani Walewska, to ciasto musi być w lodówce ze wzg na krem… jak i Pavlova po przełożeniu, nie ma wyboru :-).