Ładowanie strony





13 sierpnia 2008

Miętowe muffiny z czekoladą


Miętowe muffiny z czekoladą

Czuję tremę, jakbym nie blogowała przez rok ;-). Na początek po przerwie smaczne, chłodne muffiny z czekoladą, która rozpływa się w ustach... Lubię wszystko, co miętowe... a Wy?



Składniki na 12 sztuk:

  • 280 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 80 g drobnego cukru do wypieków
  • 150 g posiekanej gorzkiej czekolady lub chipsów czekoladowych
  • 2 średnie jajka
  • 250 ml mleka
  • 6 łyżek oleju lub 85 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • 2 łyżeczki ekstraktu miętowego
  • opcjonalnie: kilka kropli zielonego barwnika spożywczego

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W jednym naczyniu wymieszać przesianą mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sól. Wmieszać cukier i kawałeczki gorzkiej czekolady.

W drugim naczyniu roztrzepać jajka, wmieszać mleko, olej, ekstrakt z mięty, opcjonalnie zielony barwnik spożywczy.

Zawartość obu naczyń połączyć, wymieszać szpatułką tylko do połączenia się składników.

Ciastem napełnić papilotki, którymi wyłożona jest forma do muffinów, nakładając ciasta do 3/4 ich wysokości.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjmować z formy po lekkim przestudzeniu.

Smacznego :-).

Miętowe muffiny z czekoladą

Miętowe muffiny z czekoladą

Przepis pochodzi z '1 mix, 50 muffins' Susanny Tee.


Dodaj komentarz
Komentarze (110)
1  2
Gość: Juulia
24.04.2019 15:47 odpowiedz
Dzień dobry, Pani Dorotko
Chciałam dodać świeżą miętę zamiast atomatu. Ile liści mięty dodać?

Pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
29.04.2019 19:07 odpowiedz
Nie wiem, proszę testować :).
Gość: Szymon
05.09.2019 16:36 odpowiedz
Jeśli przyrządziła Pani takie mufinki ze świeżej mięty, to bardzo chętnie dowiedziałbym się ile Pani jej zużyła
Gość: Joanna
23.05.2018 12:08 odpowiedz
Dysponuję dużą ilością świeżej mięty i byłabym niewymownie wdzięczna za wskazówki, jak się z nią obejść w ramach tego przepisu, bo szczerze mówiąc poza zblendowaniem nic mi nie przychodzi do głowy, ale chyba nie tędy droga ;)
Dorota, Moje Wypieki
23.05.2018 12:55 odpowiedz
Można zblendować z mlekiem, tutaj nie ma innej opcji :). 
Gość: Joanna
23.05.2018 14:31 odpowiedz
A jednak ;) Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź!
Rozowa wisienka profil
15.09.2017 21:41 odpowiedz
Muffiny wyszły (jak wszystko z bloga Dorotki) pyszne. Takie wyważone w smaku i nie za słodkie.
sawcia profil
15.04.2016 15:09 odpowiedz
Pani Doroto, Dziewczyny
Generalnie ciasto na muffiny wychodzi dosyc geste, to wyszlo mu calkiem rzadkie. Czy tak ma byc????
zabrzANKA profil
21.05.2016 10:04 odpowiedz
tak, jest rzadkie
Oli_ka profil
15.03.2015 22:54 odpowiedz
Robota błyskawiczna, dodatkowo mięta dodaje smaczku.. Co prawda wyobrażałam sobie mocniejszy smak mięty, ale nie czuję się rozczarowana- jedyny minus, który faktycznie dość mocno wpływa na atraktycjoność- papilotki mocno przyklejaja się do ciasta i ciężko się je potem je :/

Gość: kucharek
30.11.2014 14:54 odpowiedz
Mogę użyć wody zamiast mleka? Stracą na smaku?
Dorota, Moje Wypieki
30.11.2014 18:50 odpowiedz
Możesz, trochę stracą na smaku.
Gość: kucharek
30.11.2014 19:06 odpowiedz
Chyba dużo nie straciły, bo pyszne wyszły! Polecam :))
najla profil
12.11.2014 20:29 odpowiedz
Zrobiłam niedawno te muffiny i zaskoczyłam najbliższych. Nawet mój tata, który nie tyka nic, co miętowe skusił się i bardzo sobie chwalił :) Wykorzystałam krople miętowe ale na pewno będę jeszcze nieraz je robić więc przygotowuję swój własny ekstrakt miętowy :)
zabrzANKA profil
12.09.2014 13:04 odpowiedz
Pyszne, u mnie krople miętowe zakupione w aptece /nieznanej mi firmy, ale farmaceuta polecił/, z barwnikiem, mocno miętowe, z rozpływającą się w ustach czekoladą. Jedyny minus- nie odchodzą od papilotek, nawet na zimno. /Może to wina papierków? Użyłam innej firmy niż zwykle.../
kinguska profil
27.03.2015 14:55 odpowiedz
wydaje mi sie ze za krotko sie piekly. ma ten problem czasami wlasnie jak za krotko sie pieka.
laureatka profil
14.06.2014 15:20 odpowiedz
Wykorzystałam zapas świeżej mięty i zaparzyłam ją w mleku :)
Są bardzo dobre, mięciutkie, miętowo- czekoladowe a to połączenie jest jak dla mnie niesamowite :D
Flambir profil
24.01.2014 20:00 odpowiedz
Zrobione dla mojego taty- wielkiego fana mięty :)
Gość: hugo_b
13.09.2013 09:38 odpowiedz
Drogie Panie, moglybyscie, prosze, napisac ile swiezej miety uzylyscie na ilosc skladnikow podanych w przepisie...? Z gory dziekuje
Gość: Diana
03.08.2013 12:54 odpowiedz
Są pyszne :D Zamiast ekstraktu użyłam świeżej mięty, a na wierzch dałam białą czekoladę ...
magdaa. profil
01.07.2013 11:32 odpowiedz
Muffiny miętowe z czekoladą zrobiłam sama, zmieniając przepis na inne muffiny. Wyszły cudowne. Dodałam świeżej mięty z ogródka oraz kilka kropel ekstraktu miętowego, który sama zrobiłam ze świeżej mięty.
Dodałam kilka kropel zielonego barwnika przez co muffiny wyszły lekko zielone, co sprawia, że nie tylko są pyszne, ale również cudownie wyglądają :)
19.05.2013 23:34 odpowiedz
Przepyszne! Czekolada rozpływa się w ustach. Zapraszam do obejrzenia zdjęć efektu :) http://aleksandrawasak-fotografia.blogspot.com/2013/05/cupcake-business.html#links
chaperon profil
15.05.2013 23:36 odpowiedz
Uwielbiam miętę w połączeniu z czekoladą. Postanowiłam zacząć od muffin. Niby wszystko ok, pięknie wyrosły, ale rzeczywiście niektóre ciężko odchodzą od papilotek. Najbardziej zastanawia mnie dlaczego wyszły mi jakieś takie suche. Jak dojdę do tego w jaki sposób zrobić je bardziej wilgotne w środku to na pewno powtórzę. A tymczasem wynik mojej pracy:

Andzia01 profil
25.04.2013 14:19 odpowiedz
Upiekłam, z kroplami miętowymi. Smaczne ale wciąż czuję w nich krople miętowe i to mi w nich przeszkadza;) Poza tym mam wrażenie, że są za mało miętowe. Sądzę, że z prawdziwym aromatem miętowym byłyby bardziej wyraziste w smaku a przez to lepsze.
Gość: QankaQ
23.03.2013 22:31 odpowiedz
A czy mogę dodać świeżą mięte zamiast ekstraktu?
Dorota, Moje Wypieki
24.03.2013 19:33 odpowiedz
Tak.
Gość: Margo
05.03.2013 19:33 odpowiedz
Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować przepis i babeczki wyszły bardzo dobrze. Ja również, jak większość osób nie miałam ekstraktu z mięty i wypróbowałam patent z miętową herbatką zaparzoną z mlekiem ( 6-7 torebek). Daje rzeczywiście orzeźwiający smak mięty. Moje babeczki podobnie jak u kogoś rosły w jedną stronę. Mam wrażenie, że może to być przez wiatrak w termoobiegu. Następnym razem spróbuje go nie włączać. Przepis polecam, babeczki przepyszne, chociaż rzeczywiście dosyć ciężko odchodzą od papilotek. Może to kwestia dodania większej ilości masła?
ladynia profil
16.02.2013 17:54 odpowiedz
poradzicie coś? ;-)
Dorota, Moje Wypieki
16.02.2013 20:06 odpowiedz
Jest kilka przyczyn zakalca.
Albo - składniki nie byly w temp. pokojowej.
Lub - zbyt dlugo ciasto bylo miksowane, zamiast delikatnie mieszane szpatułką.
ladynia profil
17.02.2013 02:56 odpowiedz
hm, nie wiedziałem:-)
a ta zasada dotyczy ogólnie pieczenia ciast?
Dorota, Moje Wypieki
17.02.2013 11:54 odpowiedz
Tak.
ladynia profil
16.02.2013 09:55 odpowiedz
A ja zrobiłem i mi wyszedł mega zakalec ;-( nie wiem czemu...
20.09.2012 16:33 odpowiedz
a ja poeksperymentowałam:
podzieliłam ciasto, do pierwszej połowy dodałam zielonego barwnika, do drugiej kakao.
chciałam otrzymać coś w stylu after eight ;)
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2012 19:39 odpowiedz
Bardzo fajny pomysł :).
Gość: edytaha
07.09.2012 19:46 odpowiedz
Upiekłam je dwa dni temu i wyszły rewelacyjne: puszyste, idealne smakowo. Żadnego zakalca, bez problemu wyjęłam je z papilotek. Córka zachwycona, mąż trochę mniej, bo nie przepada za miętą. Ale dzięki temu więcej było dla nas :)
Mam pytanie: w jaki sposób mogę dodać zdjęcie swoich babeczek?
Dorota, Moje Wypieki
07.09.2012 19:49 odpowiedz
Piszesz teraz jako Gość. Jeśli zarejestrujesz się na Moich Wypiekach, wtedy będziesz mogła m.in. dodawać zdjęcia: https://www.mojewypieki.com/konto/rejestracja
SuperTurboSzefKuchni profil
01.09.2012 14:04 odpowiedz
Są doskonałe - taki komplement usłyszałam z ust mamy mojego lubego :) W miejscowej aptece nie było akurat kropelek herbapolu, ale pani zaproponowała mi inne o tym samym składzie i muffiny wyszły obłędne :D Dokładnie takie jak lubię :)
Flambir profil
28.08.2012 07:47 odpowiedz
Najlepsze w dniu pieczenia! Dziękuję za kolejny sprawdzony przepis :-)
Dorota, Moje Wypieki
28.08.2012 22:48 odpowiedz
Dzięki za zdjęcie :).
Gość: coix
20.07.2012 13:47 odpowiedz
Zrobiłam i dzielę się uwagami:
1. samo ciasto wyszło mi puszyste i lekkie, ale może dlatego, że dałam mniej mąki i nieco więcej mleka
2. zamiast esencji miętowej dodałam miętowy syrop do drinków
www.kaweo.pl/_var/gfx/aebc0311ccf58c086c1d68f81b419b0d.jpg
- dałam go 5 łyżek stołowych, ale niestety okazało się to dużo za dużo - mialam wrazenie, ze smakują jak krople żołądkowe :( i niestety całość wylądowała w koszu
3. generalnie przepis niezly, ale moim zdaniem kluczem do sukcesu jest wlasciwa esencja miętowa - niestety nie wiem skad taka wziac...
Gość: odp
05.11.2012 20:42 odpowiedz
w Piotrze i Pawle są super ekstrakty w buteleczkach
Gość: PoziomaPoziomka
07.05.2012 09:55 odpowiedz
Niesamowite! Postanowiłam zrobić te muffiny w przerwie w nauce do matury i nawet nie wiecie jaki uśmiech wstąpił na moją twarz kiedy ich spróbowałam :D Teraz wracam do nauki w nieporównywalnie lepszym humorze i z tym miętowym cudem u boku
Gość: dori-1010
18.04.2012 18:22 odpowiedz
Moja znajoma upiekła te muffinki i poczęstowała mnie... Ich niepowtarzalny smak chodził za mną przez tydzień! Postanowiłam zakupić foremki i ... ZACZĘŁO SIĘ. Wpadłam w muffinkowy szał !!! Zaraz znajdę następny przepis, który wprowadzę w życie :) Pozdrawiam.
Dorota, Moje Wypieki
04.04.2012 16:15 odpowiedz
Nie mam, niestety..
Gość: tulippa
03.04.2012 18:23 odpowiedz
a ma Pani może jakiś sprawdzony przepis na tort miętowy? :)
Dorota, Moje Wypieki
29.01.2012 16:12 odpowiedz
Tak, 1 łyżke.
Gość: kasik
28.01.2012 10:11 odpowiedz
Czy mogę dodać likieru miętowego zamiast tego ekstraktu, jeśli tak to ile ? pozdrawiam
Gość: Martyna
21.01.2012 13:10 odpowiedz
Właśnie się pieką :) Dałam krople miętowe... Na blacie stygnie brownies ;) Dzisiejsi goście dostaną haju cukrowego, ale co tam ;)
Gość: babronek
26.11.2011 21:59 odpowiedz
Dobre, choc nie wybitne. Nie mialam kropli ani ekstraktu, udalo mi sie jedynie kupic aromat mietowy, moze dlatego? W kazdym razie pomysl niebanalny, wart wyprobowania.
Dorota, Moje Wypieki
20.09.2011 20:14 odpowiedz
Najlepszy jest ekstrakt miętowy. Krople herbapolu przestestowalam, innych nie znam :).
Gość: tunrida559
20.09.2011 20:03 odpowiedz
a czy mogą być jakiekolwiek krople miętowe?? czy koniecznie te herbapolu??
Gość: setorika
02.08.2011 15:08 odpowiedz
Czy ktoś próbował dać do tych muffinek syrop miętowy? Taki, co daje się do drinków? Można go kupić na stoiskach z alkoholem w supermarketach i właśnie się zastanawiam...
19.07.2011 17:13 odpowiedz
zrobiłam już dawno temu. w smaku dobre, ale nie powalające. raczej długo ich nie powtórzę - zupełnie nie chciały się odklejać od papilotek :)) lecę do Twoich innych przepisów! :))
Gość: ula79
26.05.2011 18:14 odpowiedz
Dorotko, czy mogłabym zredukować ilość proszku do pieczenia? A jeśli tak, to o ile mniej miałabym go użyć?
Gość: pluskotka
04.04.2011 19:25 odpowiedz
Najlepsze jakie jadłam! Tylko podłe nie chciały wychodzić z papilotek. :)
Gość: kagnieszka
12.03.2011 17:42 odpowiedz
Bardzo smaczne, rewelacyjne połączenie czekolady i mięty!!!
Dorota, Moje Wypieki
13.02.2011 17:14 odpowiedz
Tak, mozesz :)
Gość:
13.02.2011 14:00 odpowiedz
Mam pytanie, niedawno kupiłam silikonowe foremki w kształce serc, które mają wymiary mniej wicej 8 x 8 cm. Zastanawiałam się czy mogłabym ich użyć do przepisów na muffinki.

PS Uwielbiam twojego bloga
Gość: Bazilea
14.10.2010 13:45 odpowiedz
Bardzo spodobał mi się pomysł, choć ja również nieco zmodyfikowałam i wyszły naprawdę pyszne - dodałam 1,5 łyżki kakao i pokruszoną białą czekoladę. Poza smakiem, zachwycały również wyglądem:)
Gość: marudki
08.09.2010 15:32 odpowiedz
A ja ponieważ nie dostałam ekstraktu z mięty zrobiłam te babeczki tak: zagotowałam mleko i do gorącego włożyłam sześć torebek herbaty miętowej i tak zostawiłam pod przykryciem przez 30 min. Później mocno wycisnęłam te torebeczki do mleka i takie właśnie miętowe mleko dałam do muffinek. No i wyszły pyszniaste:)
Gość: danasowa
30.07.2010 19:56 odpowiedz
Ja nakładam do 3/4 wysokości. Rosna dośc mocno ponad foremkę, ale nie tracą kształtu. Są wyrośnięte, kształtne i pyyyyyszne. Robiłam je juz wiele razy w wersji pszennej i montiniakowej
Gość: oczarowanamama
30.07.2010 19:36 odpowiedz
Muffinki przepyszne, lekko orzeźwiające. Ciasto puszyste i tak bardzo rosło, że wypłynęło poza papilotki, nie do końca wyglądały jak muffinki. Któraś z Pań pisała, że rosły w jedną stronę, u mnie było tak samo. Miałam problem z odklejaniem papilotek. Ale smak rekompensuje wszystko.
Do jakiej wysokości wyłożyć ciastem, aby ładnie urosły i nie "uciekały" z formy muffinkowej?
Gość: nadeshiko
29.07.2010 09:40 odpowiedz
Akurat miałam w domu wszystkie składniki, więc postanowiłam upiec te muffinki :) Zmniejszyłam trochę ilość cukru, a gorzką czekoladę zastąpiłam mleczną, z braku ekstraktu z mięty użyłam kropli. Trochę się niepokoiłam czy posmakują rodzinie, ale wyszły przepyszne, znikły w mgnieniu oka :) Ciasto faktycznie jest trochę dziwne, jakby zbite, ale wcale mi to nie przeszkadza. Bardzo polecam ten przepis :)
Gość: konstancja-live
17.05.2010 15:36 odpowiedz
upiekłam ze zwiększonej porcji: połowe na blaszce, reszte w papierowych papilotkach, piekłam dłużej niż w przepisie, ale to nic nie pomogło. W obu przypadkach wyszedł zakalec... chyba spróbuje zmienić mąkę, bo już mnie te zakalce wkurzają
Dorota, Moje Wypieki
15.05.2010 21:00 odpowiedz
Prawdopodobnie tak, nie próbowalam, daj znac jaki wyjdzie :) pozdrawiam
Gość: konstancja-live
15.05.2010 13:47 odpowiedz
Nie posiadam formy do muffinek, a mam ogromną chęć na te babeczki... czy mogę je upiec jako placek na prostokątnej blaszce?
Gość: goniakcp
11.05.2010 20:08 odpowiedz
Godzina w piekarniku :D i są pyszne na ciepło jedną spróbowałam i mi spokojnie odchodzą od papierka :) tylko szkoda,że dodałam ten barwik zielony lepiej wyglądałyby gdyby były jasne. Pyszne są :)
Gość: goniakcp
11.05.2010 19:28 odpowiedz
Właśnie mineło 27 minut odkąd te cudeńka wylądowały w piekarniku :) i jakoś nadal są prawie płynne chociaż już dosyc podrosły no ale to bardzo duże te moje muffinki hm...babeczki :) ...ponieważ są w większych foremkach więc jeszcze trochę poczekam i napiszę jak efekty.
Gość: pitupitu10
26.03.2010 10:05 odpowiedz
Ciekawy przepis, chyba czas zaopatrzyć się w formę do babeczek. Tylko jedna rzecz mnie "gryzie": "chipsy czekoladowe" (chocolate chip) to po polsku "czekoladowe łezki".
Gość: danasowa
16.01.2010 17:16 odpowiedz
taki stary przepis, a taki dobry :)
Zrobiłam z kroplami miętowymi Herbapolu, dałam 2 łyżeczki. Muffinki wyszły rewelacyjne. Smakowały nawet moim wybrednym dzieciom ;)
Na pewno będę je robić częściej. Pozdrawiam :)
Gość: maffi2
19.08.2009 09:50 odpowiedz
robiłam te muffinki dla mojego faceta i musze przyznac ze był w siómym niebie, cos wybornego :D
Gość: milenkaj
10.08.2009 09:15 odpowiedz
zamiast kropli dodałam syrop miętowy ale to nie był najlepszy pomysl ... może po prostu za mało bo mało czuć mięta ;)
Dorota, Moje Wypieki
12.06.2009 20:47 odpowiedz
W UK można dostać ekstrakt miętowy w supermarkecie - w Polsce, niestety nie wiem.
Gość: czekoladowa kokaina
12.06.2009 15:03 odpowiedz
Uwielbiam połączenie mięty i czekolady, zastanawia mnie jednak gdzie można nabyć taki ekstrakt z mięty? W dobrze zaopatrzonym hipermarkecie, to jest jak olejek waniliowy czy pomarańczowy?
Gość: asiek_ba
01.06.2009 22:13 odpowiedz
I te też już zrobiłam... Dobre, choć coś mi w nich nie do końca pasowało. I sama nie bardzo wiem co:( Może to, że wyszły jakieś takie za bardzo zbite? Nie wiem czy takie miały być. Smak był jednak super(z kroplami nie esensją miętową), tylko ta konsystencja...
Ale jak na razie faworyt nr 1 to Chocolate chip muffins:)
A.
Dorota, Moje Wypieki
29.04.2009 12:22 odpowiedz
Możesz użyć dowolnego cukru. Drobny jest cukrem drobniejszym niż zwykły, ale jeszcze nie pudrem. Dodaje się do ciast, które się krótko piecze, by sie szybciej rozpuścił.
Gość: anka.g1
28.04.2009 17:58 odpowiedz
Przymierzam się do tych muffinek i mam w związku z tym pytanie: czym drobny cukier różni się od zwykłego?Czy mozna tu uzyc zwykłego?
Dorota, Moje Wypieki
22.04.2009 22:07 odpowiedz
Aaaa, to ja sie nie znam, czy w tym można piec...
Gość: Beata
22.04.2009 22:00 odpowiedz
Dziękuję za odpowiedź,a pisząc o misce miałam na myśli miskę z Zepptera z pokrywką.
Dorota, Moje Wypieki
22.04.2009 21:56 odpowiedz
Dałabym mniej niż 2 łyżeczki, może z 1,5? Ale w metalowej misce nie można piec chleba? To musi być naczynie, w którym później go upieczesz.. pozdrawiam :)
Gość: Beata
22.04.2009 21:49 odpowiedz
Dorotko ,ile kropli miętowych ? Wypróbowałam już sporo Twoich przepisów i jak dotąd wszystkie udane,Przymierzam się do chleba najprostszego ale nie mam takiego garnka,może być w metalowej misce? Pozdrawiam.
Gość: Beata
07.04.2009 20:12 odpowiedz
Ile tych kropli miętowych?
Gość: rybka
06.04.2009 17:12 odpowiedz
Witam. Dziękuje za świetny przepis-wczoraj upiekłam muffinki miętowe- dziś będa marcepanowe :P Jedno pytanie- muffinki urosły ładnie ale bardzo krzywo- tzn. są płaskie i przekrzywione w jedną stronę- nie wyglądaja jak typowe muffinki. Czy coś źle zrobiłam, czy to możliwe że ciasto było zbyt lecjące (takie mi się wydawało)?
Dorota, Moje Wypieki
12.02.2009 22:11 odpowiedz
Rodzynki, żurawina, owoce kandyzowane..
Gość: asia
12.02.2009 11:57 odpowiedz
moja przyjaciółka nie może jeść czekolady, a bardzo mi zależy na tych miętowych muffinkach. czym można czekoladę zastąpić? jest jakiś owoc, który by tu pasował? może jabłko? a może cząstki pomarańczy? jak by to wyszło?
Gość: ente
12.01.2009 11:58 odpowiedz
Te muffinki to raczej babeczki, ale nie zmienia to faktu, że są po prostu boskie. Upiekłam je wczoraj wieczorem na dzisiejsze śniadanie. Rozpływają się w ustach! :)
Dorota, Moje Wypieki
06.12.2008 10:59 odpowiedz
Tak, oczywiście. pzdr
Gość: wilczek114
05.12.2008 09:54 odpowiedz
mam pytanie.nie mam papilotek.czy moge po prostu nasmarowac foremki i posypac manna?muffiny nie stracą uroku i smaku wtedy pozdrawiam
Dorota, Moje Wypieki
02.09.2008 21:01 odpowiedz
Tak, można zastąpić. Bierzesz 3 szklanki świeżych liści mięty (bez łodyżek), najlepiej je zbierać podobno w słoneczny dzień, płuczesz, osuszasz, w miarę możliwości ugniatasz w kubkach. Wkładasz do garnuszka z grubym dnem, zalewasz 2 szklankami wody, zagotowujesz, ale nie dopuszczasz do wrzenia. Odkładasz na bok, przykrywasz i ma tak stać pół godziny. Znów doprowadzasz do wrzenia, odkładasz i przykrywasz na kolejne 15 minut, ekstrakt nabiera mocy. Na końcu, po ostygnięciu, przesiewasz przez sito, starając się wycisnąć z nich jak najwiecej wody. Jeśli robisz to pod muffinki lub lody, możesz to zrobić od razu z mlekiem (nie z wodą) i dodać do ciasta/lodów. To tak jak chciałbyś użyć go w tym przepisie lub w lodach miętowych. Jeśli potrzebujesz takiego prawdziwego ekstraktu na alkoholu (jak ekstrakt waniliowy), liście mięty zalewasz wódką w szklanym pojemniczku i umieszczasz na słonecznym miejscu. Po 4 tyg odcedzasz i masz ekstrakt. pozdrawiam :)
14.06.2013 18:42 odpowiedz
tak przez przypadek trafiłam na ten przepis na ekstrakt miętowy, zamierzałam zrobić ten prawdziwy :) na wódce i zastanawiam się jakie będą proporcje... szklanka wódki (a może spirytusu?) na 3 szklanki mięty?
Gość: Pierzasty
01.09.2008 22:54 odpowiedz
A z ciekawości to jak się robi taki ekstrakt? Chodzi mi o to, jak można zastąpić taki środek czymś zrobionym własnoręcznie ze świeżej mięty?
Dorota, Moje Wypieki
19.08.2008 08:18 odpowiedz
Muffinki bardzo dobrze obierają się z papierków, jak już całkowicie ostygną, ciepłe zazwyczaj gorzej. Cieszę się, że na spotkanie z teściami wybrałaś ciasta z tego bloga :) pozdrawiam
Gość: olka_sz
18.08.2008 20:28 odpowiedz
Cieszę się, że znowu pieczesz i piszesz :)

Odwiedzili nas właśnie teściowie i wypróbowywałam na nich Twoje przepisy - sernik jagodowy, kruche gofry i miętowe muffinki. Wszystko było przepyszne i wszystkim smakowało. Pojawił się tylko jeden malutki problem - muffinki nie chciały "wyjść" z papierków. Trzeba je było obkrawać albo jeść z celulozą ;) Masz jakiś pomysł co zrobić by ta sytuacja się nie powtarzała? Z góry dzięki za sugestie.
Gość: dagnyyy
17.08.2008 18:47 odpowiedz
no to upieklam :) z ekstraktem mietowym. dobre proporcje, czuc smak mietowy, ale tak idealnie, nie za mocno, nie za slabo. smaczne te muffinki, moze nie zaliczylabym ich do tych naj naj, ale smaczne :)
Gość: usmiecham-sie
15.08.2008 12:09 odpowiedz
uwielbiam mietowe desery!
Gość: Ola
15.08.2008 08:37 odpowiedz
Dorotko bardzo sie ciesze, ze juz wrocilas:) brakowalo mi Twoich wypiekow:) no i oczywiscie nie mialam juz takich inspiracji...mam nadzieje, ze u Ciebie juz wszystko wporzadku i mozesz spokojnie wrocic do pieczenia i dostarczania nam wirtualnego slodkiego co nieco:)
Gość: zemfiroczka
14.08.2008 20:27 odpowiedz
Jak mięta z czekoladą w jednym, to to jest coś dla mnie ;)

pozdr
Gość: mirabeel
14.08.2008 14:17 odpowiedz
Witaj!
to mój pierwszy komentarz na Twoim blogu :) Mam dla Ciebie drobną niespodziankę :D Zapraszam www.mirabeel.pl

Twojego bloga czytam od dawna, i cały czas niezmiennie jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich kulinarnych zdolności, na dodatek robisz piękne zdjęcia :) Dzisiaj z córką opiekłyśmy maślane ciasteczka, sa rewelacyjne!! a właściwie już ich nie ma :D Pozdrawiam!
Gość: Kasia
14.08.2008 09:44 odpowiedz
a ja się tylko uśmiechnę najszerzej jak mogę :o))
Gość: olcieek
14.08.2008 08:49 odpowiedz
Jak dobrze, że jesteś ! :)
Dorota, Moje Wypieki
14.08.2008 07:00 odpowiedz
Dziękuję Wam bardzo i również się cieszę z powrotu :) pozdrawiam
Gość: mitka123
14.08.2008 06:54 odpowiedz
Cieszę się że Pani już wróciła. Niestety na muffiny się nie mogę skusić bo nie jestem zaopatrzona w formę, ale podpowiem mojej mamie jak tylko do niej pojadę. Bo wszystkie poprzednie już jej dałam.
Dzisiaj będę robiła kajzerki.
Gość: szkrabeka
13.08.2008 22:21 odpowiedz
Jak zwykle cudowny wpis!! Mięta i czekolada to klasyka, którą trudno przebić.
Bardzo się cieszę, że jest Pani z powrotem ;-)))
Gość: atina_bc
13.08.2008 18:20 odpowiedz
Dorotko jak się cieszę, że znowu tutaj jesteś. Jak miło oglądać Twoje piękne zdjęcia i wypieki! Ja też bardzo lubię miętowe muffinki, ale robie je ze świeżej mięty:-) Pozdrawiam serdecznie.
13.08.2008 18:19 odpowiedz
Cieszę sie Dorotko, że wróciłaś:) Brakowało nam Twoich wypieków. Muffiny są przepiękne, z pewnością wypróbuję przepis.
Gość: askher
13.08.2008 16:49 odpowiedz
a ja wczoraj specjalnie byłam na działce po świeżą mięte i jutro bedą muffiny miętowe :) milo że pojawiły sie u Ciebie. Bedą dla mnie inspiracją :) pozdrawiam .Aska
Gość: anna.anastazja
13.08.2008 15:17 odpowiedz
mmm ja tez lubię takie połączenie, zwłaszcza latem! próbowałaś lodów miętowo-czekoladowych zielonej budki?
ps zaglądałam tu średnio co drugi dzień licząc na to, że już wróciłaś i dziś wreszcie-jest coś:)
pozdrawiam ciepło i słodko
1  2



Składniki / tagi