Komentarze (148)

Mini-ptysie z kremem truskawkowym

Pyszne na letni deser :-). Ciasto parzone jak w tradycyjnych ptysiach lub eklerkach, więc krem śmietankowo – truskawkowy również musi być bardzo delikatny, by mini-ptysie nie straciły nic ze swojej lekkości. Korpusy do ciastek można przygotować dzień wcześniej, lecz nadziewać je dopiero przed podaniem, inaczej mocno zmiękną. Podawać ze świeżymi truskawkami, można również małe kawałeczki truskawek wmieszać do kremu. Polecam!

Ciasto parzone na około 30 sztuk:

  • 250 ml wody
  • 125 g masła
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 4 jajka

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W rondelku zagotować wodę z masłem i solą. Na gotującą wodę wsypać mąkę pszenną i mieszać drewnianą łyżką, energicznie ucierając, by całość się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe, gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka. Pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Wystudzone ciasto przełożyć do misy miksera. Dodawać jajka, jedno po drugim, ucierając do całkowitego połączenia się składników po każdym dodaniu.

Masę wyciskać na blaszkę (wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia) przy pomocy szprycy bądź rękawa cukierniczego, z ozdobną lub grubą okrągłą końcówką. Można również wyłożyć łyżką. Pozostawiać 1,5 cm odstępy między ciastkami.

Piec w temperaturze 200ºC przez około 30 minut . Ostudzić na metalowej kratce, przekroić na 2 części.

Krem śmietankowo – truskawkowy:

  • 450 g śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 150 g truskawek, odszypułkowanych, schłodzonych
  • około 2 łyżek cukru (lub więcej/mniej, w zależności od słodkości truskawek, pamiętając jednak, że cukier jest również w galaretce)
  • 2 łyżki galaretki truskawkowej rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody (1/5 szklanki)*

Truskawki zmiksować z cukrem przy pomocy blendera do otrzymania puree. Śmietanę kremówkę ubić do otrzymania sztywnego kremu, powoli dodawać do niej zmiksowane truskawki, miksując na wolnych obrotach lub mieszając. Dodać wystudzoną galaretkę rozpuszczoną w minimalnej ilości wody, zmiksować.

Masę włożyć na chwilę do lodówki. Po lekkim stężeniu nadziewać ptysie.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

* Można pominąć galaretkę, jednak krem będzie rzadszy i może podchodzić wodą, choć mimo wszystko wyciskany szprycą będzie tworzył wzorek – wtedy tylko do natychmiastowego spożycia (ja zrobiłam bez galaretki, na zdjęciach efekt).

Smacznego :-).

Mini-ptysie z kremem truskawkowym

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 148 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Chciałabym zrobić w wersji wytrawnej. W takim wypadku nie zmieniam niczego w przepisie na ciasto? A może przypadkiem dysponuje Pani jakimiś pomysłami na nadzienie? 🙂

  2. Dzień dobry,
    upiekłam ptysie które na zewnątrz wyglądają ok, są sztywne i chrupiące. Martwi mnie jednak ich środek, jest bardzo miękki, wilgotny, przypomina surowe ciasto. Czy tak to powinno wyglądać? A może powinnam dłużej piec?

    1. Trzeba dłużej piec. Można rozkroić i dosuszyć. Ciasto w środku powinno być jednak miękkie, nie można go przesuszyć.

  3. Pani przepisy na ciasto ptysiowe nigdy nie zawodzą 🙂 Jednak mam problem z kremem – robiłam z połowy porcji i z dwiema łyżkami galaretki i nawet po całej nocy nie jest zbyt stabilny. Owszem, po pewnym czasie zgęstniał, jednak trochę się rozpływa. W smaku natomiast bez zarzutu, ale szkoda mi, że nie wygląda tak zgrabnie jak na zdjęciach. Czy to może być wina śmietany (30%)?

    1. Tak, przy 30% lepiej dodać łyżkę galaretki więcej. Generalnie im więcej tłuszczu, śmietana jest stabilniejsza.

      1. Dziękuję za odpowiedź 😉 Czyli następnym razem jeśli użyję 3 łyżki galaretki na 200-250 g śmietany 30% to powinno być w porządku (bo zbyt ścisłego kremu też bym nie chciała)?

  4. Chciałam zapytac czy można je nadziać mascarpone wymieszanym z fruzelina owocowa ??? Dziekuje z gory za odpowiedz 🙂

  5. Pani Dorotko czy można upiec ptysie więcej niż,, trochę wcześniej,,? zawsze piekłam je wieczorem i napełniałam na drugi dzień.Teraz z braku czasu zastanawiam się czy można je upiec np dwa,trzy dni wcześniej?A ciacha suuuuper 🙂

  6. Robiłam z bitą śmietaną 36% z cukrem pudrem ale wychodził mało gęsta a mieszałam dość długo :/ co do ciasta robi się szybko ale mi mało rośnie sa takie nie foremne czy może wynikać to z zlej za malej dyszy w rekawie cukierniczym? Albo sposób wyciskania raz wyciskałam od brzegu do środka to wyszły nie za dobre dodatkowo :/

  7. pani doroto, chcialabym pominac truskawki w kremie. jak, i czy w ogole, zmienilyby sie proporcje innych skladnikow? dziekuje z gory.

  8. Zrobiłam na dzień Dziecka, pyszne !
    Do tego z TOP 10 kruchutki placek z pianką, truskawkami i jagodami.. MMmmiam (wersja oryginalna z malinami).
    Pozdrawiam!

  9. Dzisiaj piekłam na jutro-dla dzieci. Zastanawiam się dlaczego w srodku są trochę surowe, pieklam dłużej niż w przepisie a potem już sie przypalały.
    Po zatym są bardzo dobre. dzieci zjadły już kilka bez kremy.

  10. Mam drobny problem. Zamierzam zrobić ptysie na nadchodzący dzień matki. Będę jednak po raz pierwszy robić ciasto parzone i nie wiem jakiej wielkości zrobić ptysie wyciskając ze szprycki… Pani Doroto, mogłaby mi Pani pomóc?

  11. czy ten krem nadaje się do dekoracji tortu. będę dekorować w dniu urodzin. Chcę cały posmarować i szprycą ozdobić. Robię ciasto z tortu CONFETTI ale tort ma być truskawkowy i myślałam o tym kremie.
    Jeszcze jedno pytanie. Do przełożenia toru chcę dać krem z CONFETTI i porzucać świeże truskawki. Czy będzie pasowało?a może lepiej krem z tortu truskawkowego?

  12. Mam pytanie, czy można zrobić ten sos z odmrożonych truskawek? A jeśli nie, to czym mogę zastąpić świeże truskawki o tej porze roku? Ewentualnie jaki inny krem może Pani polecić w zastępstwie??

  13. pyszne i proste do wykonania, cudownie rosną, ja swoje przełożyłam kremówką z smietan-fixem oraz zmiksowanymi jagodami, najchętniej znikały ze stołu na urodzinki córci

  14. Już tyle razy piekłam z Pani przepisów Pani Doroto, a tym razem kompletna klapa, ptysie opadły, nie wiem czy nadają się do czegokolwiek:/

  15. Witam, od dawna korzystam z Twoich przepisów i wszystko wychodzi super, a nawet lepiej 🙂 ale czasami warto pytać :))) tak więc czy jeśli zrobię te ptysie wieczorem to na drugi dzień rano córka nie powstydzi się za mnie na przyjęciu księżniczek w przedszkolu ?????? :))

  16. Hej Dorotko 🙂 od jakiegoś czasu kożystam z twoich przepisów i moja rodzinka jest bardzo zadowolona, chce zrobić te ptysie z samą bitą śmietanką czy jak jutro rano je zrobie i nadzieje to po jutrze nic sie nie stanie ze śmietaną ? wytrzymają 2 dni ?

    1. Niestety, nie wytrzymają.. najlepiej nadziewać je przed samym podaniem. Ciasto parzone szybko zmięknie i już nie będą takie smaczne.

  17. Dzieki za odpowiedz. Ostateczne zdecydowalam sie zrobic krem budyniowy taki jak w przepisie na karpatke. Nadzialm nim malenkie kuleczki ptysiowe ( wielkosci orzecha wloskiego) uzywajac strzykawki, bo szprycy nie mam. Wszystko wyszlo super tylko krem jakos mi troche nie odpowiada. Jest za malo slodki wg mnie, wiec na drugi raz jesli bede go robic zwieksze troche ilosc cukru. Nie jestem jednak pewna czy to tylko kwestia cukru. Cos mi w nim nie gra ale nie wiem co( zaznaczam ze robilam krem budyniowy pierwszy raz i porownuje jedynie do tego co jadlam kiedys z cukierni. Czy myslisz ze budyn z Twojego przepisu na paczki nada sie aby nadziac nim kulki ptysiowe? A moze masz inne sugestie. Dzieki wielkie za Twoje przepisy 🙂

  18. Chcialabym nadziac ptysie budyniem. Mam budyn w proszku ktory chce zuzyc. Jest to jakis amerykanski budyn firmy Jell-O. Wg instrukcji na opakowaniu mozna ten budyn uzywac do classic pudding pie. Trzeba tylko zawartosc rozpuscic w mniejszej ilosci mleka ( zimnego). Czy myslisz ze moge nim nadziac ptysie, czy tez raczej powinnam zmiksowac ten pudding z maslem. Pytam bo widzialam gdzies przepis w ktorym krem budyniowy do wypelniania ptysiow byl miksowany z maslem. Bede wdzieczna z odpowiedz.

    1. Nie znam tego budyniu, ale jesli ma konsystencję polskiego budyniu, powinien wystarczyć. Po zmiksowaniu z masłem krem będzie cięższy i bardziej 'kremowy' ;-).

  19. Witam pani dorotko upieklam te ptysie ciasto wyszlo super i niestety dodalam galaretke tak jak na przepisie i krem jest troche rzadki czy jest cos co mozna zrobic by byl gesty dodac moze zelatyny ?

  20. Cud malina:-))) Właśnie zrobiłam i mało tego że zjadliwe to jeszcze smaczne;-P
    Nie wiedziałam na początku co oznacza termin szkliste ciasto, ale pomyślałam że skoro nie robi się przezroczyste to pewnie ma błyszczeć:-) i wyłączyłam jak było z połyskiem i odchodziło od garnuszka:-)))
    Dziękuję Dorotko za kolejny super przepis pozdrawiam:-)

  21. Aha, odnośnie galaretki, nie można jej zamrażać, ale jakbyś ją pomięła, powstało by coś na smak lodów, choć nie doskonałych ;-).

  22. Jak dla mnie, jeśli ptysie to tylko nadziewane, w żadnym razie nie przekładane. Bo w tym drugim przypadku przy gryzieniu krem wychodzi bokami… A jak jest w środku to dużo fajniej się je je 😉 Pierwszy raz używałam tylki do nadziewania i jeszcze niezbyt wprawiona jestem, bo niektóre ptysie były niedopełnione, ale wiadomo, praktyka…

    Krem – pyszny, robiłam z dodatkiem galaretki, smakuje mi trochę jak jogurt truskawkowy, albo lody… No właśnie, tu mam małe pytanko, tak z ciekawości, czy gdybym zmroziła masę wyszły by lody truskawkowe? Bo w sumie składniki są identyczne, tylko czy galaretka może jakoś negatywnie wpłynąć na konsystencję lub smak?

    Zapewne słyszała to już Pani niezliczoną ilość razy od swoich licznych czytelniczek/czytelników, ale i tak chciałabym powiedzieć, że to mój ulubiony kulinarny blog, na którego zaglądam najczęściej i z którego przepisy zajmują najwięcej miejcsa w moim mocno już wypchanym segregatorze 😉

  23. Warto dodawać po łyżce kremówkę do żelatyny, stopniowo ją rozrabiać, wtedy powinno być łatwiej. Ale.. przytulam :-).

  24. Wiesz, że Cię uwielbiam i dzięki Tobie naprawdę się rozwijam ale mam jeden problem, z którym nie umiem sobie poradzić. Mam na myśli kapryśną żelatynę, nawet tutaj w tym przepisie z galaretką 🙁
    Staram się żeby temperatura kremu i galaretki była jednakowa i studzą tą galaretkę aż mnie bolą rece od mieszania a ona i tak się zważyła. Już nie mam pomysłu. Ah… pociesz mnie bo nie wiem co robie żle.
    Pozdrawiam,
    Dorota

  25. aaaale przepyszne : D ptysie jak ptysie, bardzo smaczne, ale krem… ten krem truskawkowy zjadam prosto z miski, takiego dobrego jeszcze nie jadłam !

  26. Czy mozna gotowe ptysie, bez kremu, przechowywac w woreczku dluzej niz np. 1 dzien, czy lepiej zamrozic i potem po odmrozeniu nadziewac kremem?
    pozdrawiam,
    Anka

  27. Ciasto na ptysie REWELACJA..nie jest suche, rozpływa się w ustach.
    Jak na mój gust lepiej wypada wersja z kremem budyniowym "ala karpatka", wówczas smakują jak najlepsze eklerki 🙂

  28. Robiłam parę razy takie małe ptyśki (oczywiście przepis na ciasto z tej strony!) i nadziewałam (bez przekrajania) budyniem malinowym wymieszanym z masłem lub z bitą śmietaną i z wierzchu polewałam płynną czekoladą – pychaa…

  29. zrobilam na sylwestra takie malenstwa z pianka truskawkowa i kremem smietankowym, oblane kolorowymi lukrami i z roznymi ozdobkami, pięęęękne 🙂 dziekuje za wszystkie przepisy 🙂

  30. Ptyśki wyszły mi cudownie! 🙂
    Wspaniały przepis- kiedyś już robiłam ptysie, ale przepis był jakiś skomplikowany i tyle się namęczyłam, ze mimo że wyszły, to więcej nie robiłam.
    Te są prościutkie a wychodzą cudownie!

    Co do galaretki. Zamiast galaretki, można dac po prostu zelatynę rozpuszczoną w odrobinie wody. ja daję na pół litra śmietany ok 1,5-2 płaskie łyżeczki żelatyny. A żeby podbić smak jak nie ma dobrej galaretki, dać ze 2 łyżki syropu owocowego (truskawkowego, czy innego).

  31. Ja zrobiłam wczoraj, naprzekór paskudnej pogodzie. Były pyszne i od razu zrobiło się lato pachnące truskawkami w mojej kuchni.

  32. Witam!
    Podglądam Twojego bloga już od jakiegoś czasu i najzwyczajniej się uzależniłam 🙂 Tyle dobrych przepsiów, że brakuje mi czasu, żeby wszystko zrobić 🙂
    Zrobiłam dzisiaj ptysie i po prostu… niebo w gębie… mmmmmmmmm
    Nawet moja dwulatka zajadała z apetytem, a to już gigantyczny komplement, bo z niej to niejadek jest 😉
    Pozdrawiam i czekam na wiecej pyszności 🙂

  33. ptysie są powalające! pomysł, żeby zrobić ciasto mikserem a nie ręcznie wart jest każdych pieniędzy! jak mogłam na to nie wpaść!? I nikt nigdy mi nie powiedział, że trzeba mąkę wystudzić… faktycznie teraz dopiero wyrosły jak trzeba.
    ja zrobiłam ze śmietaną ubitą z odrobiną cukru i dodałam pokrojone truskawki. cztery na osobę to absolutne minimum.
    mmm! dzięki!

  34. Nanami: około 1,5 – 2 cm.

    Mamo stokrotki: ja je przechowuję w temp. pokojowej, zawinięte w woreczek, by nie zmiękły.

    pozdrawiam 🙂

  35. Zrobiłam je! Wyszły idealnie, choć dotychczas myślałam, że ptysie to coś wyrafinowanego i trudnego, i może nie wyjść, a wystarczyło spróbować! 🙂
    Żeby uzyskać wzorek nie trzeba mieć rękawa cukierniczego, ja wyciskałam ciasto zwykłą tubką do dekoracji i kręciłam tak długo, aż uzyskiwałam rożek 😀
    Dziękuję za przepis! Trafia do moich faworytów!

  36. mam takie male pytanko odnosnie przechowywania samych ciastek.chcialabym je upiec dzisiaj,ale nadziac dopiero jutro po poludniu,jak je przechowac w lodowce czy jednak w temperaturze pokojowej.pytam bo kiedys (w zimie)nie zmiescily mi sie wszystkie ptysie w lodowce i czesc z nich wyslawilam w zamknietym pojemniku na balkon[dodam ze ptysie byly przelozone kremem budyniowym,a zima byla angielska:)]ni i na drugi dzien te ptysie z lodowki byly "zmiekniete",ale nadal dobre, a te z balkonu wydawaly mi sie takie jakby ciasto sie na nich zepsulo,"zasmierdlo",czy cos….dziekuje i pozdrawiam

  37. Ptysie wyszly extra! kupilam angielska galaretke, bo balam sie, ze sama smietana z truskawkami mi sie rozleci, ale po rozpuszczeniu i posmakowaniu od razu z niej zrezygnowalam. Totalnie nie polecam angielskich galaretek, sa okropne i smakuja slodzikiem i sztucznie 😛 i w sumie ciesze sie, ze niczego nie dodalam do kremu, bo po wlozeniu ptysiow do lodowki na pare godzin, zrobil sie taki, jaki powinien! Super przepis, dzieki

  38. Kiwi: po ang to ‚piping bag’ lub ‚icing bag’, mozna np. kupić na Amazonie.
    Wyciskam na blachę ptysie, które mają 3-4 cm średnicy.

    Muy_muy_amarga: mrożone i odsączone mogą być. By nie miały zbyt duzo wody.

    pozdrawiam 🙂

  39. Czesc:). mam pytanie. Pisalas,ze zaopatrywalas sie w rekaw cukierniczy w UK. Jak to "urzadzenie" nazywa sie w jezyku angielskim? I jeszcze jedno: Jakiej wielkosci kulki wyciskasz, aby osiagnac mini -ptysie?. Pozdrawiam serdecznie i z gory dziekuje za odpowiedz.

  40. pyszne , pyszne , pyszne ………….. niebo w gebie juz nigdy nie kupie ptysiow w sklepie!!! chwila roboty a efekt WYSMIENITY

  41. Witam,

    przespraszam, ze przeszkadzam, ale w moim kraju nie ma malin, truskawki skonczyly sie w lutym a zaczynam okres sliwek 🙂
    Moze uzyc mrozonych owocow, lub owocow w zalewie?

    Pozdrawiam

  42. Sabina, nie nadaje się, nadaje sie natomiast masa truskawkowa z rolady:
    mojewypieki.blox.pl/2009/04/Rolada-smietankowo-truskawkowa.html

    Izka.uk, uzywam polskich galaretek – z przyzwyczajenia chyba 😉

    Yohanna: nie wiem niestety gdzie w Polsce mozna kupić, ja kupowałam w UK.

    pozdrawiam!

  43. Witam
    Ptysie prezentuja sie przepieknie i z wielka checia bym je zrobila, ale u mnie truskawki sa juz niedostepne. Jakim owocem moglabym zastapic truskawki? Ja myslalam o czeresniach, ale one maja za duzo soku (mnie sie tak wydaje). Prosze o pomoc.

    Serdecznie pozdrawiam

  44. hmmmm pycha… Ale ja mam pytanie, które chyba adekwatnie zadam… nie o sposób przyrządzania ale o sprzęt: gdzie kupić prawdziwą cukierniczą szprycę? Nie taką tubkę do dekorowania, tylko prawdziwy, cukierniczy rękaw?

  45. ptysie wygladaja przepysznie! zaraz lece po truskawki i zabieram sie za pieczenie 🙂 mam tylko pytanie: kiedy dodajesz galaretke, uzywasz polskiej czy angielskiej? nie wiem czy sie czyms roznia..

  46. O jak miło, że wróciłaś mam nadzieję że urlop się udał. Dzięki za przepis, już wydrukowany i jak się uda to w tygodniu wypróbuje i podzielę się opinią. Pozdrawiam David

  47. Dorotko, cóż mogę napisać …? Chyba wiadomo – są przepiękne! Nie mogę się napatrzeć! Ach, jak ja dawno nie jadłam ptysi. Z kremem truskawkowym to w ogóle jeszcze nie jadłam.
    Jak byliśmy dziećmi mama nam często robiła ptysie, lubiliśmy je. A mnie wydają się wciąż za trudne , zupełnie nie wiem dlaczego;)

    Pozdrowienia i miłego wieczorku:)

  48. Nanami: wg mnie sporo rosną – podwajają wielkość.

    Solniczka: jak nie masz rękawa, to woreczek bedzie chyba najlepszym wyjściem, choć wiadomo, wzorków nie otrzymasz.

    dzięki i pozdrawiam!

  49. Od lat robię ptysie z bitą śmietaną i truskawkami i muszę przyznać że jeszcze nikomu sie nie znudziło i nie przejadło. Idealny deser na sezon truskawkowy 🙂

  50. och Dorotko!!!!Jakie śliczne!!!! Zbiżaja mi się podwójne urodziny: męża i synka i szukałam wlasnie czegos lekkiego, smacznego i o ładnej prezencji…Jak zawsze czytasz w naszych myślach:)))
    Jak zrobie, to dam znac:))))
    Cieszę sie, że juz jesteś!!!!

  51. Właśnie się zaśłiniłam 😀 Nigdy nie robiłam ptysi(ów), muszę w końcu spróbować- te wyglądają super!!!!
    Dobrze, że już wróciłaś:)

  52. o kurcze …. piękne… jejku inspirujesz moje menu na male przyjatko z okazji urodzin 🙂 ciagle zastanawialam sie co mam podac teraz juz wiem 😀
    Pytanie takie male… czy jezeli nie mam rekawa cukierniczego to odcinajac rozek zwyklego woreczka foliowego uzyskam choc delikatnie pozytywny efekt???