Komentarze (201)

Muffinki korzenne z jabłkami i orzechową posypką

Trochę zimowe muffinki, ale za to jakie pyszne! Mięciutkie, aromatyczne, z super chrupiacą orzechową posypką. Wiem, że je pokochacie, jak ostatnie muffiny z ananasem… Polecam!

Składniki na 12 muffinek:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki mąki pszennej razowej
  • pół szklanki jasnego brązowego cukru
  • 1 płaska łyżka przyprawy korzennej do piernika
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki mleka
  • pół szklanki jogurtu naturalnego (lub maślanki)
  • 45 g masła, roztopionego
  • 1 jajko
  • 3 średniej wielkości jabłka, obrane i pokrojone w kostkę

Na posypkę:

  • 1 garść posiekanych drobno orzechów włoskich
  • kilka łyżek cukru demerara

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W jednym naczyniu wymieszać składniki sypkie: obie mąki, cukier, przyprawę korzenną, sól, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. W drugim naczyniu wymieszać składniki płynne: mleko, jogurt, masło, jajko Połączyć zawartość obu naczyń, wymieszać, ale tylko z grubsza, dodając jabłka.

Gotowe ciasto przełożyć do foremek na muffiny wypełniając je do 3/4 ich wysokości (nakładałam prawie pełne), z wierzchu posypać orzechami i cukrem demerara.

Piec około 20 – 25 minut w temperaturze 190ºC. Wyjąć i wystudzić na kratce.

Smacznego :-).

Muffinki korzenne z jabłkami i orzechową posypką

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 201 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Muffinki przepyszne, takie jesienne! Dawno tak ładnie mi nie wyrosły 🙂 i wilgotne w środku, mięciutkie. A posypka z orzechów chrupiąca 🙂 goście zachwyceni prosili o przepis 🙂

  2. Nie wiem, co źle zrobiłam, bo muffinki piekę namiętnie od wielu lat, ale te wyszły mi po prostu jak surowe ciasto. Trzymałam aż 30 minut w piekarniku, ale to też nie pomogło. Do wyrzucenia.

  3. Pięknie wyrosły, są wilgotne i lepsze następnego dnia. Smaczniejsze jednak dla mnie są gruszkowo- imbirowe. Te chyba powinny być trochę bardziej słodkie i może z większą ilością przyprawy? A jabłka wg mnie najlepsze byłyby kwaskowate, jak na szarlotkę i nie ma co się bać że da się ich za dużo.

    1. Czy muffinki mogę upiec w małej tortownicy o średnicy 20 cm? Czy powinnam zmienić proporcje składników lub wydłużyć czas pieczenia? Z góry dziękuję za pomoc 🙂

      1. Można. Pieczemy do tzw. suchego patyczka. Wydaje mi się, że 20 cm bedzie zbyt mała więc trzeba zmniejszyć ilość składników lub użyć 23 cm :).

  4. Dzień dobry, zrobiłam te muffinki, tylko dałam mniej cukru, dałam 1/2 szkl. maki razowej a pół pszennej i dałam olej, zamiast masła, nie dawałam już orzechów za to dałam rozpuszczoną gorzką czekoladę. Dziękuje za przepis, są pyszne, mięciutkie, puszyste.

  5. U dziecka w szkole był Dzień Pieczonego Jabłka. Chętni rodzice mieli upiec COŚ z jabłkami. Wypieki miały być sprzedawane a pieniążki przeznaczone na szczytny cel. Upiekłam owe muffinki. Miały wzięcie- wszystkie na pniu sprzedane. Nie dziwię się- są pyszne! A do tego przepis łatwy i szybkie do wykonania. Dziękuję: )

  6. a czy jeśli nie mam foremek do muffinek a jedynie papierowe foremki to wyjdą mi? a nie np ciasto wyleje sie bokami?

    1. Papilotki muszą być sztywne, są to odrobinę inne papilotki, wtedy one zachowują swój kształt i ciasto się nie rozleje.

  7. Mam chyba weekend pieczenia, wraz z muffinkami gruszkowymi zrobiłam te bo nie mogłam się zdecydowac na jeden rodzaj, upiekłam po połowie porcji. Wyglądaja pięknie, urosły ładnie, wyszło mi znowu więcej niż przewidziano (mam mniejsze foremki?) do środka dałam jeszcze troszke posiekanych orzechów włoskich. Pyszne, wilgotne, miękkie, cudne na weekendowe śniadanie, nie za słodkie, takie w sam raz a to chrupniecie z posypki – rewelacyjne! Extra dodatek z cukru i orzechów na górze 🙂 Jedyny mankament i to spory – fatalnie odchodza od papilotek, praktycznie dół muffinki zostaje w papierku…niezbyt ładnie to wygląda i jest niewygodne. Nie wiem czy ktoś miał podobny problem?? Porównując – gruszkowe lżejsze ale za słodkie i za duża ilość oleju jak dla mnie, korzenne z jabłkiem nieco cięższe w konsystencji ale ogólnie – obie równie pyszne. Polecam, pożeram kolejną mmm

  8. Muffinki wyszły przepyszne! Pachnie na całej klatce schodowej w bloku 🙂 Pyszne są jeszcze ciepłe z kawą lub kakao. Dziękuję za ten przepis, jak i wiele innych. Nie wiem jak to Pani robi, ale każdy wypiek z Pani przepisu się udaje 🙂

  9. Witam mam dwa pytanka:
    1. Jak dodam dwie szklanki maki pszennej gdyz nie mam razowej co to zmienia w babeczkach ?

    2. Czy moge dodac jogurt naturalny pitny ?

  10. Sa przepyszne. Nie jestem wielkim fanka muffinek, ale ze wzgledu na szybkosc przygotowania skusilam sie tym razem. Bylo warto! Orzechowa posypka jest nie tylko bardzo smaczna, ale i dekoracyjna. Uzylam szkl. maki pszennej, pol szkl. maki zytniej i pol orkiszowej. Nastepnym razem dodam wiecej orkiszowej zamiast pszennej i sprawdze efekt. Z braku jogurtu dodalam quarku. Polecam!

  11. Dziś koleżanka przyniosła do pracy muffinki z Twojego przepisu i wyszły genialne! Mam tylko pytanie: czy jeśli z tych proporcji zrobię po prostu ciasto w foremce (niewielkiej) to czy będzie ono równie smaczne? 🙂 Nie wiem, czy nie będzie zbyt cienkie, pewnie wówczas straci cały swój urok.

  12. Zrobiłam je wczoraj. I mimo że przepis wydawał się "pewniakiem", mnie niestety nie zachwycił. Mi również ciasto wyszło bardzo gęste (chyba za gęste) i tak jakby czuć było proszek lub sodę. Zdecydowanie bardziej wolę mufinki z gruszką i imbirem, które nadal są dla mnie numerem 1!:) I ewentualnie zamienić gruszki na jabłka i przyprawy (imbir na cynamon lub przyprawę korzenną). Ciasto do tych mufin jest fantastyczne!
    Oczywiście to tylko moja skromna opinia 🙂

  13. Pani Dorotko czy jeżeli chciałabym upiec te muffiny w formie ciasta, w sensie że wlać po prostu masę do zwykłej kwadratowej formy, to czy proporcje składników byłyby identyczne czy nieco zwiększone? Bardzo proszę o odpowiedz- przepis bardzo mi się podoba, a formy do muffinek nie sprawdzają się u mnie przy dużej ilości obdzielanych osób 🙂

  14. najpyszniejsze muffinki z tych które do tej pory upiekłam ! nie wiem jakim cudem ‚gośc’ poniżej wyczuwa sodę i brakuje mu cukru . jak dla mnie – przepis idealny . babeczki są słodkie [a daję zawsze tylko 1/2 cukru] . bajecznie miękkie . aromatyczne . i mają chrupiąca skórkę z orzechów i skarmelizowanego pod wpływem pieczenia cukru . bardzo polecam . i gratuluje Pani Dorocie przepisu . [aha . warto dla kontrastu dodac kwaśne jabłka . będzie wyraziściej]

  15. W mojej ocenie jest zdecydowanie za dużo sody co niestety czuć w mufinach a w połączeniu z proszkiem do pieczenia to już w ogóle. a dałam nawet 1łyżeczkę sody. urosły, nie opadły ale smak niestety nie ten, którego oczekiwałam. i są za mało słodkie.

    1. Ja sody n ie czułam, ale być może to sprawa indywidualna tak samo jak poziom słodkości – zawsze można dodać więcej cukru 🙂

  16. Syn zaniósł na klasową wigilię właśnie te muffinki, które prawie sam przygotował (pod moim czujnym okiem). Wprawdzie są na wierzchu z czekoladą, ale też przepyszne.
    Od wczoraj u nas noszą nazwę "znikające muffinki", bo gdy tylko pojawiły się na stole to zaraz potem zniknęły bez wieści 🙂

  17. genialne! upiekłam je w zeszły weekend! piekłam 20 minut, i chyba były lekko niedopieczone, ale wszyscy się nimi zajadli 🙂 cud, każdy przepis z Pani bloga mi wychodzi! dziękuję !

    PS> dobra rada, jeśli macie złe papilotki polecam zwykły papier do pieczenia, nawet najbardziej wilgotne ciasto od nich odchodzi bez problemu 🙂

  18. Urosły pięknie, jednak opadły podczas studzenia się w piekarniku. Dodałam szklankę maślanki, a zamiast mąki razowej, pełnoziarnistą, Czy mogło to być powodem ich opadnięcia? Są dość wilgotne, wyciska się z nich .

    1. Mąka razowa = mąka pełnoziarnista. Może zbyt długo miksowałaś? Mieszamy krótko, najlepiej tylko widelcem.

  19. Bardzo fajne, aromatyczne muffinki. Przez mąkę razową troszkę cięższe od innych wcześniej wypróbowanych, jak np. muffinki ze śliwkami, które są moim nr 1 🙂

  20. Jednym słowem – MNIAM 😀
    Mnie wyszło 22 muffinki – może mam mniejszą blaszkę, a może większe szklanki i jabłka 😛

  21. wyszły cudne! właśnie wyciągnęłam z piekarnika – dodałam dużo cynamonu plus szczyptę kardamonu i to był strzał w dziesiątkę! polecam!!!!

  22. Robiłam te muffiny już wielokrotnie, bo to jedne z moich ulubionych! ale…. Praktycznie za każdym razem ciasto nie odchodzi od papilotek. Jaka może być przyczyna, lub co zrobić, aby nie przywierały?

  23. Muffiny są super! pomimo braku mąki razowe (dodałam otrąb pszennych). Wyszły miękkie, wilgotne i ta nuta korzenna. Na pewno jeszcze zagoszczą na moim stole.

    1. Wybaczają 😀 Nauczka na przyszłość – jak się dzieli proporcje na pół, to wszystkie 😉 Chociaż szczerze powiem, że muffiny nie są za tłuste, w życiu nikt by sie nie zorientował, że cos nie teges z nimi 😀 Są pyszne, ostatkiem sił powstrzymuję sie przed zjedzeniem wszystkich 😉
      Mam jeszcze pytanie do pomocnych dusz – jak to jest z tym cukrem brązowym? Bo jak szperam po markecie, to jest do wyboru albo Demerara (pierwszy raz dzisiaj zakupiłam do tych muffinów), albo zwykły kryształ karmelizowany. To co to właściwie jest cukier brązowy jasny? Czyli ciemny? też jest 😉 Nie żebym się przejmowała, bo i tak zwykle zastępuję brązowy zwykłym kryształem, ale z ciekawości pytam, bo sie nie znam 😉

      1. w wielkim skrócie:
        brązowy cukier to potocznie cukier z trzciny cukrowej (a nie,jak biały – z buraków cukrowych).
        jest jasny i ciemny – to zależy od zawartości melasy.
        wpisz w google "demerara", "muscovado" – znajdziesz wiele informacji

        1. Dziękuję! Właśnie nad tym sie zastanawiałam, czy brązowy cukier w przepisach u pani Doroty = cukier trzcinowy, bo wyszperałam tez w sklepie zwykły kryształ karmelizowany o nazwie "Cukier brązowy" i się pogubiłam 😉 To juz będę wiedzieć 🙂

  24. Ale pachnie w całym domu! Mięciutkie w środku, chrupiące od góry, nie za słodkie – wspaniałe!
    Jedyne moje niedopatrzenie to takie, że trochę za mało ściśle włożyłam do formy i przez to ciasto gdzie nie gdzie nie odchodzi od papilotek. Tak czy siak w błyskawicznym tempie znajdą się w naszych brzuchach!
    Pozdrawiam!

  25. Bardzo smaczne muffinki. Wilgotne i mięciutkie. Dałam tylko 2 jabłka, ale były sporej wielkości, więc wystarczyło. Myślę, że na pewno powtórzę ten wypiek, ale następnym razem chciałabym dać tylko łyżeczkę proszku i łyżeczkę sody, ich smak jest trochę wyczuwalny. Mam nadzieję, że mimo to ładnie urosną. 🙂

  26. Rewelacyjne 🙂 piekłam po raz kolejny, dodałam oprócz przyprawy korzennej łyżeczkę cynamonu, troche rodzynek i grubo posiekane orzechy do ciasta, zamiast posypki. Pycha 🙂

  27. Absolutnie przepyszne muffiny, wg mojego meza, najlepsze jakie do tej pory upieklam 🙂
    Musialam lekko zmienic skladniki, by dopasowac, do tego, co mialam w domu, a zatem:
    – maka tylko pszenna
    – zamiast lyzki przyprawy piernikowej po 1 lyzeczce cynamonu, mielonej galki i mielonego ziela angielskiego.

  28. W tym tygodniu piekłam je dwa razy, przepyszne, takie puszyste! Zdjęcia nie zdążyłam zrobić, bo od razu znajomi mi wszystko zjedli, ja się załapałam na dwie 😀

  29. Za każdym razem, gdy przymierzam się do upieczenia czegoś nowego – powtarzam sobie, że tym razem już na pewno nie będę korzystać z Twoich przepisów, ale mi się nie udaje.. Twoje przepisy działają na mnie jak magnes 😀 Wypieki są super smaczne, elegancko wyglądają, no i zawsze mi się udają 🙂 Chyba dlatego tak je lubię. Po przejrzeniu kilkunastu blogów z babeczkami jabłkowymi, wybieram oczywiście Twój przepis, gdyż jak zwykle najbardziej mi odpowiada!;) Dziękuję Ci za to, że jesteś z nami!;)

  30. Pani Doroto, jaka wg Pani może być przyczyna tego, że muffiny po wyłączeniu piekarnika mocno opadły? I drugie pytanie, czy czas i temp piekarnika którą Pani podaje odnosi się do termoobiegu, czy grzałki góra-dół?

    1. Piekę zazwyczaj z termoobiegiem, ale muffinki poleca się piec z grzałką góra-dół, w temp. podanej w przepisie.

      Muffinki moga opaść, jeśli są zbyt długo miksowane. Nalezy je mieszać tylko do połączenia się składników.

      1. Zbyt długie mieszanie odpada, jestem już wyczulona że muffiny wymagają krótkiego połączenia składników. Może jednak to z moim piekarnikiem cos jest nie tak, bo grzałka góra-dół dla czasu podanego w przepisach nie wystarcza (albo czasu nie wystarcza dla grzałki góra-dół 🙂 Anyway bardzo dziękuję za opdowiedź.

  31. Robiłam je już kilkakrotnie i idealnie spisały się też na moim pożegnaniu w pracy :). Polałam je jedynie czekoladą, żeby były bardziej eleganckie 🙂 Polecam ten przepis na wszelkie okazje :).

  32. Melduję, że zrobiłam z mąką żytnią razową, bo akurat tę miałam i robiły się troche dłuzej niż w przepisie (30 min bylo dobre), ale wyszły fantastyczne. Zastanawiałam się nad miodem, myślicie, że to dobry pomysł? dodać trochę zamiast cukru.

  33. mnie wyszło 18 sztuk. jeszcze nie zjedzone, ale właśnie wyciągnęłam z piekarnika i wyglądają tak pięknie, że aż szkoda jeść! a że to na prezent, to jestem zachwycona, bo w ładnych, kolorowych papilotkach prezentują się naprawdę doskonale. do posypki dodałam jeszcze pokruszone płatki migdałów, bo je uwielbiam. mmmm!

  34. Właśnie włożyłam do piekarnika, wyszło mi więcej ciasta niż na 12 mufinek, mam wrażenie że jabłka pokroiłam za grubo, ale przepis jest genialny sam w sobie 🙂
    Jak się upiecze dam znać jak wyszło

  35. Wszystkim niezdecydowanym bardzo polecam – są bardzo smaczne, proste i szybkie w wykonaniu. Piekłam w foremce silikonowej, bez papilotek – nie było problemu z wyjęciem. Mąkę pszenną zastąpiłam orkiszową. Dziękuję za przepis

  36. Może być żytnia razowa, ja właśnie takiej użyłam (2000). Zamiast 1,5 szklanki mąki pszennej dałam szklankę pszennej i pół szklanki płatków owsianych.
    Są PRZEPYSZNE!!! Następnego dnia nawet lepsze niż po upieczeniu 🙂

    Dziękuję za ten blog, jest wspaniały…. żaden przepis jeszcze mnie nie zawiódł 🙂

  37. Hola, hola z tych proporcji wychodzi dwie blachy babeczek na standardowej blaszce 5x7x3,5 ktoś wie dlaczego? Może za mocno rozdrobnione jabłka, albo za dużo? No i ciasto jakby trochę za gęste?

  38. Super. Dla dzieci trochę za ostre (przyprawa piernikowa), więc następnym razem zmieszam przyprawę z cynamonem.
    Wilgotne, delikatne, chrupka skorupka superowa.
    Użyłam zwykłego cukru – wyszły ok.

  39. kończac dzisiejszy dzien dopisze pierwsza czesc mojego eksperymentu, przepis zmodyfikowalam znacznie
    – z braku niektórych skladnikow
    – z racji bezmlecznej diety moich dzieci;)
    wykorzystalam podpowiedzi z innych przepisow i od znajomej oba miala i o polowy porcji (wszak to próba miala byc, kto wie czy udana…) użylam – 1szklankę mąki pszennej z niedużą domieszka żytniej pelnoziarnistej, 1/4 szkl cukru białego i pozostale syche odpowiednio polowe mniej. w mokrych były wieksze odstępstwa. skladnik mleko+jogurt zastąpiłam rozgniecionym brdzo dojrzałym bananem i pół szklanki wody mineralnej gazowanej(inspiracja z muffinek z cola). jedno male jajko (kupione jako M ale jak dla mnie to xs 😉 i dwie łyżki oleju wode do banana z jajkiem dodalam na koncu, jak juz mialam gotowe suche skl i jabłka. irodzynki.
    po upieczeniu, na goraco wydawalo sie tragiczne – miekkie i mokre, myslalam,ze za krotko pieklam (próba patyczkowa w tym przypadku sie nie sprawdza bo banan i jablko mokre). ale kiedy ostygly – super. stopien upieczenia probowalam ocenic po zapachu – nie czulam surowej mąki wiec czekalam z nadzieja. i nie zawiodlam sie. tym razem nie bylo orzechow (dzieciom jeszcze nie probowalam ich dawac) ale w planie jest jeszcze jedna proba, tym razem ze skladnikami wlasciwymi poza mlecznymi oczywiscie. dalabym tez kwasniejsze jablka i mniej cukru.przepraszam za przydlugi komentarz ale moze komus sie przyda taki bezmleczny przepis;)

  40. Przepyszne i aromatyczne, tylko rzeczywiście nie chcą odchodzić od papilotek – następnym razem upiekę bez 🙂 Myślałam, że gruszkowych nic nie przebije, a teraz mam dylemat, które upiec następnym razem – chyba znowu będę musiała wypróbować jakiś kolejny przepis 😉

  41. Zrobiłam! Zrobiłam! Pachnie w całym mieszkaniu… Aż chce się żeby były Święta! Zamiast razowej mąki użyłam krupczatki. Muffinki stygną właśnie… już się nie mogę doczekać aż ich skosztujemy. Pozdrawiam 🙂

  42. Witam pani Doroto.Od dłuższego czasu piekę ciasta i muffins z pani przepisów-cudowne-proste i jasne,a ciasta i ciasteczka wychodza wspaniałe.Jestem fanka mufinek marchewkowych ale ostatnio,choś trzumam się przepisu wychodzą mi zbyt"mokre".Dlaczego?Z góry dziekuję za poradę i serdecznie pozdrawiam.

  43. Twoja strona, to dla mnie nieocenione źródło inspiracji:))) Proszę o poradę: wydaje mi się, że muffinki wychodzą mi zbyt suche. Piekę je w temp. 180 stopni tylko 20 min… a wciąż wydają mi się zbyt mało delikatne i za suche… Czy jest jakiś magiczny sposób na mocno wilgotne muffiny?
    Z góry dziękuję:)
    B.

  44. Robiłam je dzisiaj mojej młodszej siostrze na Dzień Chłopca – pycha…

    Zrobiłyśmy z 1,5 porcji, żeby dla wygłodniałego tłumu czekającego pod piekarnikiem tez coś skapnęło…

    Wyszło nam 28 sztuk, ale dałyśmy 3 wielkie jabłka i było ich naprawdę dużo, poza tym piekłam w foremkach do kruchych babeczek wyłożonych papilotkami, bo, co naprawdę nieskończenie dziwne, formy muffinkowej sie jakoś jeszcze nie dorobiłam…

    No, niedopatrzenie, nie wiem jak to się mogło stać…

    Ciasto samo w sobie bardzo podobne w smaku do tzw. "salcesonu". Naszym zdaniem 3/4 magi tych muffinek to posypka, ale ogólnie pyszne, leciutkie i bardzo jesienne:)

  45. Dzisiaj rano upiekłam je mojej siostrze z okazji urodzin. Są cudowne! Idealne na słodkość i wilgotność 😉 Nie robiłam tylko orzechowej posypki i dodałam trochę cynamonu. Polecam nawet początkującym.

  46. Piekłam z Pani strony kilka przepisów muffinek. Rodzinie najbardziej posmakowały jagodowe na bazie maślanki, lub inne z orzechami itd… Ten z chęcią wypróbuję gdyż mamy wysyp jabłuszek papierówek;).
    Z tym że mam mały dylemat odnośnie pieczenia. Zawsze muffiny piekłam w papilotkach i w teflonowych foremkach. Czy poleca pani silikonowe formy do pieczenia? Zastanawiam się nad ich kupnem i nie jestem pewna;) Z góry dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

  47. Właśnie upiekłam, ale muszę przyznać że są troszkę za mało aromatyczne i możnaby dać więcej cukru. Pozdrawiam 🙂

  48. Tak, ale papilotki muszą byc specjalne, usztywniane. Inaczej niestety miga się rozlać na boki i stracić ładny kształt.

  49. Polecam te muffiny. Niestety "nóżka" rozpadała się z powodu zbyt dużej il. jabłek i zbyt wąskich foremek (mam te z ikei). Polecam ze względu na sam smak i zdrowy skład.

  50. Upiekłam dzisiaj te muffinki. Są rewelacyjne. Nie spodziewałam się że smak będzie taki świetny. Połączenie orzechów, jabłka i przyprawy korzennej idealnie do siebie pasuje. Zamiast mąki razowej dałam zwykłą. Już wiem że te muffinki jeszcze nie raz upiekę. Dziękuję za kolejny świetny przepis.

  51. Wzięła mnie ochota na coś słodkiego, i na chybił trafił wybrałam ten przepis. Pyszne są te mufinki i już sobie upatrzyłam kolejne, te cytrynowo – kokosowe. Jeszcze nidgy nie zawiodłam się na mufinkowych i innych przepisach tego wspaniałego blogu.Pozdrawiam autorkę przepisu.

  52. Zrobiłam dzisiaj te muffinki i wyszły przeeepyszne. Dokonałam małych modyfikacji: proszek i sodę dałam po 1 łyżeczce (a i tak wyrosły dużo ponad foremki), sól pominęłam, zamiast masła dałam 3 łyżki oleju. Piekłam z termoobiegiem i po 15 minutach praktycznie były już przypieczone, następnym razem zmniejszę temperaturę do około 150, bo niestety ciężko odrywa się papierki. Dziękuję za wspaniały przepis, to moje ulubione babeczki zaraz po tych z ananasem. Pozdrawiam!

  53. Mam wielką chęć upieczenia tych muffinek, bo nigdy żadnych nie robiłam. Muszę tylko kupić formę do tych ciasteczek. W przepisie jest użyta zarówno mąka pszenna i razowa. Czy mogę użyć zamiast pszennej tylko razowej? gdyż tylko taką posiadam, poza tym wydaje mi się zdrowsza.

  54. Dzisiaj zrobiłam te muffinki wraz z moją pięcioletnią córeczką. Wyszły wspaniałe. Mięciutkie, delikatne, rozpływają sięw ustach.

  55. Bardzo dziękuję za wyjaśnienie, pewnie przejdę się do sklepu ze zdrową żywnością żeby uzupełnić zapasy 🙂
    Tym razem dałam do muffinek zwykły cukier i mam nadzieję, że ich smak nie jest przez to jakoś wyjątkowo gorszy. Na ciepło mnie nie zachwyciły, ale gdy zawiozłam już wystudzone do pracy, koleżanki zgodnie orzekły że wyszły dobre. Są wilgotne, ładnie pachną a jabłka z ta skorupką orzeszkową na wierzchu dają dobre połączenie. Jestem bardzo ciekawa jakimi preferencjami smakowymi wykażą się dzieciaki – babeczki z nutellą czy muffinki korzenne z jabłkami 🙂 ?
    wyszło 14 sztuk

  56. Anetak, sa podobne w smaku, ale demerara jest w duzych kryształkach, dlatego najczesciej uzywamy go na posypkę, by chrupał. Jasny brązowy jest miałki.
    pozdrawiam 🙂

  57. Pani Doroto czy mogłaby mi Pani napisać czym się różni cukier demerara od jasnego brązowego cukru? Niestety nie znalazłam dzisiaj w sklepie takiego cukru, a muffinki mam zamiar upiec do przedszkola mojej Córki na uroczystość z okazji dnia Babci i Dziadka. Na zamówienie mają być muffinki z nutellą a mnie jeszcze niezmiernie kuszą te korzenne 🙂
    Impreza już w ten piątek, może gdzieś znajdę ten cukier, tylko jaki to jest? Aneta

  58. Nie pamietam juz konsystencji akurat tych muffinek. Jeśli Ci się wydaje, że masa jest za rzadka, zawsze mozna dodać trochę mleka, dodatkowe jajko nie jest konieczne.
    pozdrawiam 🙂

  59. Właśnie zrobiłam pierwsze w życiu muffinki (które zasadniczo bardzo lubie w przeróżnych wersjach – dotąd kawiarnianych). Zakupiłam formę oraz eleganckie papilotki i wyszły bardzo smacznie. Jako laik w tym zakresie mam pytanie dot. konsystencji – ponieważ moja wydała mi się zbyt ciężka i sucha dodałam mleka i jajko (miałam malutkie). Czy powinna być to masa bardzo gęsta, czy nieco bardziej lejąca (tj. na ciasto typu babka?)

  60. dziś z rana zrobiłam na próbę, pierwsze muffinki w moim życiu 🙂 nie oczekiwałam, że wyjdą tak smakowite jak na zdjęciach, ale pomyliłam się 🙂 W dodatku okazało się, że są niesamowicie pyszne, aromatyczne i chrupiące 😉 Zniknęły w oka mgnieniu :)) Ten blog inspiruje, jest wspaniały!!

  61. Melvit pszenna razowa, ja kupuję w Kauflandzie. Muffinki wyszły przepyszne, są mało słodkie, ale takie wykwintne przez to, a dzięki przyprawie korzennej baaardzo świąteczne:) Ja dałam łyżeczkę piernikowej + płaską łyżeczkę samego cynamonu na podwójną porcję, bałam się, że z samą przyprawą do piernika będą zbyt piernikowe, i chyba dobrze zrobiłam, główna nuta to cynamon delikatnie uzupełniony innymi korzeniami:) Mniam! Jak na razie najlepsze spośród tych, które robiłam:)

  62. Muffinki wyszły rewelacyjne, mimo że musiałam lekko zmodyfikować przepis i zamiast mleka i maślanki dałam kefir. Za oknem tak wiało i sypał śnieg, że jedyne na co miałam ochotę to upiec coś pysznego do gorącej kawy 🙂 Nawet mój dwumiesięczny synek wykazal się cierpliwością i mi na to pozwolił. Dziękuję za pyszny przepis, zresztą nie tylko ten – piekłam już kilknaście innych i nigdy mnie nie zawiodły 🙂 Pozdrawiam z zasypanego Gdańska

  63. Cukry możesz zastąpić. Odnośnie mąki pszennej razowej – nie pomogę, ale przypuszczam, ze dostaniesz w Polsce w supermarketach.
    pozdrawiam

  64. Bronią czyli zabraniają?
    A wiesz co jesz w codziennym chlebie ze sklepu, lodach czy kupnych dżemach? No chyba, że wszystko robisz sama..
    Zawsze można przerzucić się na wypieki na zakwasie 😉

  65. Lekarze bronią użytkowania proszku do pieczenia, pierwsze muffiny były ze śliwkami (nie z forumowego przepisu) bez proszku wyszły po prostu małe i glinowate. Czy jest jakiś sybstytut proszku, sody? pomocy.. porady..

  66. pychota!! wspaniałe muffiny:) dodałam więcej mąki razowej i zamiast gotowej przyprawy korzennej utarłam moją ulubioną w moździeżu ( 15 goździków, 5 ziaren ziela angielskiego i około 2 cm korzenia cynamonu + 1 łyżeczka cynamonu w proszku). niebo w gębie! polecam! pozdrawiam serdecznie i dziękuję Dorotko za przepis! 🙂

  67. Zawsze myślałam, ze nie umiem piec ale przepisy z Twojego bloga wychodzą mi zawsze. To już chyba piąte muffiny wg. Twojego przepisu i wyszły jak zwykle bardzo zgrabnie:) dałam mniej cukru ale tym razem to był słaby pomysł- wyszły za mało słodkie.

  68. Mam małe pytanie , wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem ale niestety nie wyrosły tak pięknie ! nie mam pojęcia co źle zrobiłam..??!!

  69. Muffinki wyszły w miarę dobre, ale nie oczarowały mnie. Muffinki ze śliwkami są od nich o niebo lepsze! Ale niektórym napewno przypadną do gustu 🙂

  70. dziś jabłka – już siedzą w piecu. zabrakło orzechów więc aby uzyskać chrupiącą skórkę posypałam cukrem z płatkami owsianymi zobaczymy co z tego będzie 🙂

  71. Dorotko, to ja, ta co ją opętały muffinki. dziś zrobiłam te z jabłkiem. Początkowo spanikowałam, bo patyczek był mokry, ale to z powodu dużej ilości jabłka. Pychota!!!
    Jesteś wielka! Pozdrawiam

  72. Właśnie piekę te muffinki, po raz pierwszy z Twojego przepisu. Namiary na blog dała mi koleżanka Justyna 🙂 Już pachną pysznie, dziękuję!!! :*

  73. Dorotko, muffinki poszły na pierwszy ogień w nowym piekarniku, choć to urządzenie elektryczne 🙂 – Pomoc Kuchenna siekał jabłka, ja zmieszałam resztę i… pychota! Dziękujemy za prosty przepis idealnie motywujący do dalszych kroków w pieczeniu.

  74. Dzisiaj zrobione i mam co do nich mieszane uczucia 😉 Nakroiłam tych jabłek 😀 (muffinki robię z podwójnej porcji, gdyż te 10-12 sztuk to stanowczo za mało i znika w godzinę) więc liczyłam, że smak mi to wynagrodzi 😉 Wyglądają uroczo, wyrosły pięknie, ciasto smakuje korzennie, ale nie za bardzo. Jest miękkie i puszyste, zdecydowanie na plus. Ale… no nie powalają one, mnie w każdym razie 😉 Bez szału i pewnie już ich nie zrobię, aczkolwiek to kwestia tak subiektywna, że nie wiem, czy warto się sugerować. Są smaczne, ale nic ponadto – jak dla mnie niewarte kalorii 😉 Preferuję inne przepisy 😉

  75. Bardzo chciałabym zrobić te muffiny! Kupiłam ostatnio formę silikonową i chciałabym się poradzić co do jej użytkowania. Czy czas pieczenia w niej będzie taki sam jak w przepisie czy powinnam go skrócić? Czy mogę piec w niej muffinki w papilotkach (bardzo ładnie w nich wyglądają 🙂 )czy muszę z nich zrezygnować?

  76. muffinki wyszły obłedne!!!! wspaniała kompozycja twardej skorupki orzechowo- cukrowej z miękkim wnętrzem korzenno-jabłkowym:))) zjadłam kilka jeszcze gorące;))) a lekarz przestrzegał:) "przy pani dolegliwościach nie można być łakomczuchem":))), taaa łatwo się mówi:))), przepiękny zapach przy pieczeniu, polecam !

  77. Bardzo dobre muffinki 🙂 Niestety trochę się rozczarowałam jak doszło do posypki bo okazało się że nie miałam już orzechów.. ale posypane samym cukrem też są super. Następnym razem będą na pewno z orzechami, tylko trzeba się zebrać i zrobić porządek z tą ogromną siatą orzechów jeszcze w skorupkach 🙂 Pozdrawiam 🙂

  78. Wspaniałe. następnym razem dodam tylko mniej cukru i więcej jabłek. Te jabłka pokrojone w kostkę były rewelacyjne. Bałam się że może za duże je pokroilismy i powinny byc drobniejsze. Ale okazały się rewelcayjne. I więcej jabłek, więcej!
    Dziękujemy

  79. Muszę wreszcie zadać pytanie, które już mnie męczy od długiego czasu: dlaczego właściwie ciasto na muffinki musi być grudkowate?

    Cudowny blog 😉

  80. mniam 🙂 zrobiłam w wersji bez jogurtu i mąki razowej – jogurtu nie lubię w ciastach, bo mi się kluskowate wydają 😛 a mąki razowej po prostu nie mam w domu. Jabłka wystarczyły mi dwa, chyba dałam mniej cukru i rewelacja 🙂 następnym razem dam jeszcze garstkę rodzynek 🙂

  81. Pyszne, wilgotne i aromatyczne!!! Co prawda zmodyfikowałam nieco przepis – dałam do niej sody i proszku, bo w placku z malinami mi przeszkadzały i dodałam nieco suszonej żurawiny oraz zamiast przyprawy do piernika osobno cynamon, świeży imbir i kardamon oraz trochę wanilii. No i wiedziona zaufaniem, że wszystkjo opisane jak dla dzieci wylałam do foremek na muffinki, nie wyłożywszy ich wczesniej papilotkami – miałam niemały zgryz jak to później wyjąć, ale się udało. Dzięki za świetny przepis.

  82. Wtedy trzeba natłuscić blaszną formę masłem i wysypać bułką. Ja formę silikonową niczym nawet nie smaruję, ciasto wylewam bezpośrednio do niej, trzeba tylko poczekać przez kilka minut przed wyjęciem.
    pzdr

  83. Pomocy Pani Dprotko, wiele razy już piekłam mufiny i za każdym razem mam ten sam problem, papiloty bardzo źle mi się odklejają od ciastka tzn. duża jego częś zostaje na papilocie i nie wiem czemu czy robię coś nie tak czy za długo trzymam w piekarniku czy może mam złe papiloty. Bardzo proszę o pomoc.

  84. Nie mogłam się powstrzymać i zaraz po pracy poleciałam po jabłka i teraz jeszcze kilka minut i wyciągam muffinki z piekarnika 🙂 Ostatnio chyba uzależniłam się od wypiekania muffinek. W zeszłym tygodniu były z powidłami śliwkowymi a wcześniej te z ananasem… Bez względu na składniki wypieki z tego blogu wychodzą rewelacyjne … nawet w moim wykonaniu 😛

  85. A KTO TO WSZYSTKO ZJADA??!!??
    Hehehe, tylko żartuję, bo wiem, że niektórzy nieświadomi czasem zadają takie pytania! Idę o zakład, że chętnych do jedzenia jest więcej niż wypieków. Tak jest przynajmniej u mnie, połowa rodziny i znajomych wyrobiła sobie jakiś szósty zmysł i zawsze wiedzą, KIEDY wpaść z niezapowiedzianą wizytą i pożreć jakieś pyszności – oczywiście zawsze z przepisów z Twojej strony, Dorotko. 🙂

    Ps. Muffiny wyglądają cudownie, a ja wreszcie się do nich przekonałam i ostatnio nie piekę już niczego w większych formach. Co prawda mąż narzeka, że są na jedno gryźnięcie, ale nie przeszkadza mu to w pochłonięciu kilku na raz!

  86. Co do musu z jabłek, może wykorzystaj pół na pół z jabłkami, wtedy może trzeba bedzie dodać wiecej mąki, ale nie powiem dokładnie ile.
    pozdrawiam

  87. Dorotko mam pytanie. Ostatnio zostałam obdarowana dużą ilością musu jabłkowego domowej roboty. Czy mogę go wykorzystać zamiast jabłek? Jeśli tak, to w jakiej ilości?

  88. Unique_m: Bramleys są to jabłka typowo do wypieków, tzn. nie deserowe, tamtych drugich nie znam. Wg mnie możesz spokojnie zastąpić je polską renetą.

    Dorka: oczywiście, możesz dac tylko pszennej.

    pozdrawiam 🙂

  89. potwierdzam, smakują wyśmienicie, upiekłam wczoraj wieczorem a rano już ich nie było…a dzisiaj do sałatki greckiej, którą miałam na obiad upiekłam sobie bułeczki z cebulką, ktorych nawiasem mówiąc tez juz nie ma…;-(

  90. Zgadzam sie z powyzszymi opiniami – muffinki wygladaja bosko, jeszcze lepiej pewnie smakuja, a z tymi wpisami tak dzien po dniu… Rozpieszczasz nas 🙂 Mam pytanie – czy z ta maka razowa to "mus"? Nie mozna jej zastapic zwykla maka pszenna? Dziekuje z gory za odpowiedz! Pozdrawiam – Dorota

  91. O, skoro w przepisie są jabłka to skorzystam z okazji i zapytam:
    znalazłam ostatnio ciekawy przepis Gary’ego Rhodesa na jabłecznik – używa w nim dwóch rodzajów jabłek egremont russet i bramley’s seedling i tak się zastanawiam czym by je można w Polsce zastąpić, czy wiesz może do jakich polskich odmian te angielskie są podobne? Co Ty na to? Myślałam o tradycyjnej, sprawdzonej szarej renecie ale co jako drugie?

    Dodam tylko, że ja też już dołączyłam do uzależnionych od Twojego bloga 🙂

  92. Kaja: nie planuję.

    Helioda: można, ale demerara jest w kryształkach, wiec bardziej chrupiący wierzch powstaje.

    Kasiu: wiesz, ze ja nie mam ani jednego przepisu stąd wydrukowanego? Jak blog- -odpukac – przepadnie, to załamka…

    dziękuję i pozdrawiam 🙂

  93. Dorotko, jestes niezwykłą kobieta;-) Super przepisy i super strona;-)! Mam juz gruba "ksiazke kucharska" ze zbiorem przepisow z Moje Wypieki pozdrawiam goraco;-)

  94. czy planujesz cos specjalnego na Dzien Matki? jakis fajny tort np? i czy jesli tak to stosunkowo wczesniej zeby inni mogli rowniez skorzystac z przepisu?
    pozdr

  95. Agata: dno foremki o srednicy 5 cm, wysokosc około 3,5-4 cm. Papilotki są na dziale piekarniczym obok dodatków do ciast, mąk, przez intrenet również można kupić.

    Helioda: tak, maka razowa pszenna.

    pozdrawiam 🙂

  96. Pani Dorotko rozumiem że mąka razowa pszenna nie żytnia? Bardzo prosze o odpowiedz bo chcę ja jeak najszybciej upiec. Pozdrawiam

  97. nie nadążam za Tobą Pani Dorotko 🙂
    Ja na diecie, i póki co wole się nie kusić, ale jak tylko osiągnę cel, to uczczę to jakimś super wypiekiem.
    Po prostu co odświeżam stronę, nowy wpis, czyste szaleństwo, ahhhh… póki co muszę się nasycić samymi zdjęciami 🙂
    I jedno pytanko, jaką masz wielkość formy na muffinki? i na jakim dziale w marketach mam szukać papilotek? Dotychczas nie znalazłam i muszę sobie radzić bez 🙁

  98. Oj jakie śliczności – słodkości a ja na przymusowej diecie bezcukrowej :-(. Aż ślinka cieknie. Ale uzależnienie od bloga tak silne, że nie sposób nie zaglądać. I nie sposób potem oczu oderwać. Podziwiam!

  99. Kupiłam wczoraj formę do muffin i właśnie miałam wpisać się w koncercie życzeń na muffiny zimowo-świąteczne 🙂

    Jesteś niesamowita!