Komentarze (43)

Musiałam ich spróbować, bo połączenie orzechów laskowych ze śliwkami brzmiało po prostu bajecznie. A muffiny wyszły… przyzwoicie dobre. Nie za słodkie, z lekko kruchą, spieczoną skórką i ciepłym śliwkowym wnętrzem. Tak na deser, do herbatki. Smacznie, aczkolwiek bez szaleństw ;-).

Składniki na 12 sztuk:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • pół szklanki podpieczonych i zmielonych orzechów laskowych
  • 75 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 jajko
  • 1 szklanka (250 ml) mleka
  • 90 g masła, roztopionego i przestudzonego
  • pół szklanki (125 ml) dżemu śliwkowego

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną – przesiać, odłożyć.

W jednym naczyniu wymieszać przesianą mąkę, proszek, sodę ze zmielonymi orzechami laskowymi. W drugim naczyniu wymieszać rózgą kuchenną masło, jajko, mleko, cukier. Połączyć zawartość obu naczyń i wymieszać szpatułką, tylko do połączenia się składników.

Formę do muffinów wyłożyć papilotkami. Do każdej papilotki nałożyć połowę porcji ciasta, zrobić wgłębienie, w które włożyć 1,5 łyżeczki dżemu, przykryć drugą połową ciasta.

Piec około 25 minut w temperaturze 180ºC. Wyjąć, wystudzić na kratce.

Smacznego :-).

Przepis pochodzi z The Australian Women’s Weekly ‚Everyday cakes & cookies’.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 43 komentarzy
Szukaj w komentarzach: