Komentarze (90)

Musowe ciasto czekoladowe

Delikatne jak pianka ciasto czekoladowe, stąd i jego nazwa ‚musowe’. Ta nazwa idealnie odzwierciedla jego lekką konsystencję. Za jego lekkość odpowiadają po części ubite białka dodane do ciasta, a reszta to… zasługa wspaniałego przepisu ;-). Niech Was nie odstrasza kąpiel wodna – to jedyny sposób, by uzyskać sufletową delikatność deseru. Podałam z sorbetem malinowym – lepszego zestawu ze świecą szukać ;-). 

Składniki:

  • 300 g gorzkiej czekolady
  • 50 g mlecznej czekolady
  • 175 g masła
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 8 dużych jajek, białka i żółtka oddzielnie
  • 100 g jasnego brązowego cukru muscovado
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • szczypta soli

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Formę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Formę dwukrotnie owinąć z zewnątrz folią aluminiową – ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej.

W garnuszku roztopić masło. Zdjąć z palnika i dodać obie czekolady, drobno posiekane, wymieszać z gorącym masłem i odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiego sosu czekoladowego. Przestudzić.

W misie miksera umieścić żółtka i oba cukry. Ucierać (końcówkami miksera do ubijania białek) do powstania bardzo jasnej i puszystej masy żółtkowej (przypominającej konsystencją majonez – jak opisuje to autorka przepisu), która będzie opadała z końcówek miksera w postaci gęstej wstęgi. Dodać ekstrakt z wanilii, szczyptę soli i utrzeć. Dodać przestudzony sos czekoladowy i utrzeć (nie zmieniając końcówek miksera) do połączenia.

W osobnej (sporej) misie ubić białka, do otrzymania sztywnej piany. 3 – 4 łyżki ubitych białek dodać do masy czekoladowej i wymieszać dokładnie do jej rozluźnienia. Do masy czekoladowej dodać resztę białek, bardzo delikatnie wymieszać do połączenia.

Ciasto przelać do przygotowanej formy i piec w kąpieli wodnej* w temperaturze 180ºC przez 50 – 60 minut (piekłam przez 50 minut w temperaturze 170ºC z termoobiegiem). Gotowe ciasto będzie wypieczone i suche z wierzchu, nastomiast w środku będzie piankowe i wilgotne. Wyjąć na blat, usunąć kąpiel wodną i całkowicie wystudzić, następnie nożykiem uwolnić z formy.

Podawać oprószone cukrem pudrem i z kleksem kwaśnej śmietany i malinami (lub z sorbetem malinowym – pycha!).

* Kąpiel wodna polega na tym, że formę z ciastem wkładamy do większej formy lub naczynia żaroodpornego, do którego nalewamy wrzącej wody do połowy wysokości formy z ciastem. Ciasto pieczone jest z parą wodną, a więc w bardzo wysokiej wilgotności. Dzięki parze wodnej deser piecze się w jednakowym stopniu w każdym miejscu, nawet na środku; nie pęka po upieczeniu i zachowuje delikatną, piankową konsystencję.

Smacznego :-).

Musowe ciasto czekoladowe

Musowe ciasto czekoladowe

Musowe ciasto czekoladowe

Źródło przepisu – ‚How to be a domestic goddess’ Nigella Lawson.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 90 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Pani Dorotko mam pytanie. Wielbiam ten przepis i to ciacho. Do wypieków zawsze używam masła ale tym razem mam zamówienie od kogoś, kto nie toleruje mleka ani jego pochodnych. Czy mogę zastąpić masło margaryną? *Biszkopty z kremem z komoda odpadają*

  2. Dzień dobry,

    chciałam zapytać czy do tego przepisu będzie nadawał się krem czekoladowy z Tortu Andaluzja? Bardzo zależy mi na czymś mocno czekoladowym, ale sporo, wśród Pani przepisów na czekoladowy spód, zawiera migdały, a ich niestety nie mogę użyć, ponieważ osoba dla której szykuję wypiek, jest na nie uczulona.
    W związku z tym chciałabym wykorzystać ten przepis i przełożyć go wyżej wspomnianym kremem, ale mam wątpliwości, czy krem nie będzie za ciężki do tej musowej wersji ciasta czekoladowego?

    Będę wdzięczna za pomoc 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. U Pani ciasto wygląda jak po prostu upieczone ciasto, u Nigelli jak niedopieczone ciasto, takie trochę maziste. Dlaczego? Skąd ta różnica?

    1. Nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym :). Może jej krócej pieczone, może ja robiłam zdjęcie kolejnego dnia? Można to ciasto porównać do sernika, fotografowany zaraz po upieczeniu ma zupełnie inną konsystencję niż kolejnego dnia. 

  4. Przepyszne!!!! W piekarniku urosło niesamowicie i z górką, ale po wyjęciu i wystudzeniu opadło dość znacznie ale zrobiło się idealnie równe. Puszyste, wilgotne, mocno czekoladowe i…. sycące. Białek nie ubijałam bardzo mocno, tylko do „miękkich wierzchołków”. Piekłam jak Dorota – 50 min. w 170 stopniach z termoobiegiem. Bardziej może deser niż typowe ciasto, idealnie smakuje z lodami. Oceniam na 10!

  5. Dzień dobry – czy zamiast jasnego można użyć ciemnego cukru muscovado? Czy lepiej sam biały drobny? Dziękuję za pomoc

  6. Dobry wieczór, czym grozi całkowita rezygnacja z masła? Nie upieram się przy tym, ale mam straszną ochotę na coś czekoladowego, a nie mam ani śmietany kremówki ani masła ;)) Zastanawiam się, czy dodanie większej ilości jajek, zrobienie z części czegoś a’la kogel-mogel mogłoby tu zastąpić masło?

  7. Czy może Pani zdradzić jakiej pojemności ma Pani misę do ubijania? Planuję kupić i są różne pojemności i oprócz tego że ma być metalowa to nie wiem jaką wybrać 🙂

  8. Witam serdecznie 🙂 Czy to ciasto można wykorzystać jako bazę do tortu, który mam zamiar obłożyć masą cukrową ? Czy jest zbyt delikatne ?

  9. Robię bliźniacze ciasto, które się nazywa Le Negre. Zawsze cudownie wyrasta i zawsze opada na koniec albo po wyjęciu w piekarnika. Może ma Pani pomysł co mogę robić niewłaściwie? Pozdrawiam!

  10. Niestety moje ciasto też pięknie wyrosło w piekarniku i równie spektakularnie opadło w czasie studzenia. Ale i tak wyszło przepyszne! 🙂 Miałam problem z wymieszaniem piany z resztą, bo ciasto wyszło bardzo, bardzo gęste. Możliwe, że to właśnie to przyczyniło się do opadnięcia ciasta.

    1. Nie piekłam w takiej postaci, trudno mi powiedzieć. Proszę obserwować aż będą takie jak w opisie "gotowe ciasto będzie wypieczone i suche z wierzchu, nastomiast w środku będzie piankowe i wilgotne".

      1. Upieklam, trzymalam 25 minut. Bylo jak w przepisie suche z wierzchu i puszyste i wilgotne w srodku ale jak wystyglo to opadlo. Poczytalam w komentarzach, ze to moze byc zwiazane z bialkami. Mimo wszystko bylo pyszne.

  11. Nie posiadam dwóch tortownic, czy zatem kąpiel wodna może polegać na położeniu na dnie piekarnika blachy lub naczynia żaroodpornego z wodą, a nad tym na kracie tortownica z ciastem?

    1. Nie jest potrzebna druga tortownica, tę z ciastem trzeba dobrze zabezpieczyć i włożyć do np. prostokątnej blaszki.
      Można też piec wg Twojego sposobu.
      W dziele "porady kulinarne" (prawa kolumna) powinien być post o pieczenio w kąpieli wodnej., na pewno pomoże.

  12. Czy piekąc w piecu konwekcyjnym z możliwością ustawienia wilgotności można zrezygnować z kąpieli wodnej? Jaką wilgotność ustawić w takim wypadku?

    1. Trochę po czasie, ale możne ktoś w przyszłości będzie miał podobne pytanie… Kąpieli wodnej nie da się zastąpić pieczeniem z parowaniem w piecu konwekcyjnym, gdzie para, a zatem wilgoć, dostają się do ciasta przez wierzch. W kąpieli wodnej para idzie od spodu. Ciasto jednocześnie gotuje i piecze się.

  13. Pani Dorotko czy zamiast 300g gorzkiej czekolady można dodać 200g gorzkiej i 100g mlecznej ograniczając ( o ile?) cukier? Z góry dziękuję i pozdrawiam 🙂

  14. Ojej, jakie to ciasto pyszne. Musiałam zaglądać do piekarnika kilka razy bo po podanym czasie ciasto było wciąż surowe. Opadło więc ale co za różnica, jak ciasto wyszło przepyszne. Bardziej jak deser bo jest tak delikatne.

  15. Witam!
    Czy cukier brązowy muscovado mogę zastąpić cukrem trzcinowym demerara? Nie wiem za bardzo jaka jest miedzy nimi roznica, a mam akurat taki cukier w domu i chętnie go wykorzystam jeśli tak mozna:)

    1. Tylko jeśli jest drobny. Cukier demerara najczęściej jest w dużych kryształkach i nie polecam do ciast ucieranych (ucieranie zajmie wiele czasu i może się do końca nie udać). Można go zmielić w młynku do kawy.

  16. Bardzo polecam!! Ciasto jest tak pyszne, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Użyłam ciemnego cukru muscovado i też ładnie wyszło. Dorotko, dziękuję za świetny nowy przepis. Pozdrawiam.

    1. Jasne 🙂 Piekłam w takim czymś na studiach 😀 Wychodziły i ciasta ucierane w keksówkach, czekoladowe, tarty z bezą, mini serniczki… Trzeba tylko mieć odpowiednio mniejsze formy i przeliczać z przepisów głównych, ale co to za problem, gdy ma się wizję upieczenia i zjedzenia ze znajomymi ciachaaa – na studiach, z dala od domu! 😉

      1. Dziękuję za odpowiedź. 🙂 Właśnie myślę o zakupie takiego piekarniczka na studia, bo w mieszkanku nie będę miała dużego piekarnika. Formy i tak zwykle przeliczam, zwłaszcza tortownicowe, bo mam dużą tortownicę, a przepisy zwykle są na średnie albo wręcz małe, więc przeliczania się nie obawiam. Tylko się zastanawiam, czy jest sens kupić taki sprzęcik na potrzeby uwielbiającej pieczenie studentki. 🙂

        1. Och, jeśli kochasz piec to obowiązkowo ten piekarniczek musi być Twój! 😉 Nie pracuję w marketingu ;-), ale u nas on odgrywał ważną rolę w kuchni, obok czajnika 😉
          I też nabyłyśmy go w supermarkecie, choć nie pamiętam już w którym. Można było upiec w nim też udka, frytki, zapiec zapiekankę makaronową itp., no spełniał funkcję normalnego piekarnika i świetnie dawał radę 🙂

          1. O rany 🙂 Pójdę zatem w czwartek do biedronki i jeśli będą, to kupię. Mama mnie wyśmieje, ale cóż. Mam co prawda multicooker, w którym można piec najprostsze ciasta, ale tęsknota za babeczkami i ciastami wymagającymi spieczenia z góry będzie chyba zbyt bolesna.

          2. Mam nadzieję, że Ci się sprawdzi, chociaż może zanim kupisz ten konkretny porównaj z innymi ofertami, np. w Lidlu też są takie mini piekarniki okazjonalnie. Nasz chyba był z Lidla, ale to trochę temuuu było i nie jestem pewna… Pewnie są pomiędzy nimi różnice i jeden nierówny drugiemu, np. kwestia mocy.
            A mama powinna dostawać mmsy z każdego udanego wypieku 😉

          3. Uwielbiam lidlowskie rzeczy… Mam blender, multicooker, wagę kuchenną, wyciskacz do cytrusów, maszynkę do ciastek, maszynę do lodów, dużo foremek – wszystko jest świetnej jakości i w przyzwoitej cenie. I w Lidlu był niedawno piekarnik, ale akurat byłam na wyjeździe i jak wróciłam, to już sprzątnięte z półek. 🙁 Więc pewnie prędko się nie pojawi. I już się pożegnałam z tym pomysłem, a tu nagle w biedronce jest. Nie oczekuję super jakości, ot, jak będzie działał przez rok, to już fajnie.
            Mama wie o mojej pasji i bardzo smuci ją fakt, że skończą się ciasta co kilka dni, ale też nie podoba jej się, że ostatnio tyle cudów ‚na studia’ kupuję.

          4. Też jestem zadowolona z lidlowskich produktów. Mam maszynę do chleba, w której co prawda tylko wyrabiam, ale jest naprawdę solidna, waga elektroniczna także spisuje się super, no i maszynka do ciastek 😉 Może zerknij jeszcze na popularny portal aukcyjny, a nuż ktoś będzie sprzedawał używany piekarniczek z silvercrest 🙂 Powodzenia na studiach i w dalszym pieczeniu pyszności 🙂

    1. Nieprawidłowo ubite białka (zbyt długo i "przebite"), mało delikatne wymieszanie piany białkowej z ciastem lub pieczenie bez kąpieli wodnej.

      1. Ja mam podobną sytuację. Ciasto bardzo wyrosło a zaraz po wyłączeniu piekarnika opadło. Białka były ubite na sztywno, tylko do momentu kiedy można było odwrócić miskę – może za długo?. Bardzo delikatnie mieszałam szpatułką, pieczone w 175 stopniach z termoobiegiem w kąpieli wodnej. Jest pyszne, ale szkoda że tak opadło… Co jeszcze mogło pójść nie tak?

          1. Sporo, wyrastając podwoiło swoją wysokość, po czym po pieczeniu wróciło prawie do pierwotnej wysokości sprzed pieczenia. Mimo to jest super smaczne, tylko lekko zbite… chciałabym następnym razem (bo napewno będzie następny raz) zrobić bez błędu – czyli do jakiej konsystencji powinnam ubijać białka?

          2. To niedobrze :/. Jeśli ciasto nie opadnie na pewno będzie puszyste. Białka ubijamy do sztywności, ale nie można ich przebić – będą wyglądały na zwarzone, zaczną się grupować w obłoczki. Potem delikatnie mieszamy je z ciastem.

      2. Białko było ładnie ubite, sztywne że hoho, bez chmurek.
        Z delikatnością to nie wiem, robię tak delikatnie że chyba bardziej się nie da.
        U mnie kąpiel wodna była, a wyglądała tak, że na blache z piekarnika wlałem wody około 1cm, z tym że ta woda nie była gorąca i wygląda na to że nie dostała wysokiej temperatury.
        Ciasto na dole miało wyraźny 1cm 😉 bardziej zbity dół. Puszyste u góry, a im niżej tym gorzej.
        Nie było za dobre.. ale..
        Co ciekawe na drugi dzień (z lodówki) było bardzo dobre o wiele lepsze, nawet dla niektórych super. Całość ze spodem wyglądała jakby specjalnie zrobiona.

        1. Błąd może być w kąpieli wodnej – wylewamy gorącą wodę i powinna sięgać do połowy formy z ciastem, czyli mniej więcej do 2,5 cm (przy 5 cm tortownicy).

    2. Cześć, miałam ten problem w serniku japońskim, który był robiony w bardzo podobny sposob, wiec dam Tobie rady, które i mi pomogły. Białka ubijaj w metalowej lub szklanej misce (NIE plastykowej) TYLKO do momentu, gdy po wyciagnieciu ubijaczki robią się "górki". Ubijanie metodą obracania miski to za dużo do tego typu wypieków. Ubijaj wolno, a cukier dodawaj powoli, juz od poczatku ubijania, nie czekaj z cukrem, az bialka sie ubija. Nie dodawaj masy czekoladowej do białek, a białka do masy czekoladowej. To ma duze znaczenie. W przepisie nie ubija sie bialka z cukrem, ale dzieki cukrowi pudrowi bialka sie lepiej trzymaja i warto mimo wzsystko troche rego cukru dodac.

      1. Hejka! czy mogłabyś wyjaśnić co masz na myśli pisząc o robieniu się "górek"? i kiedy zacząć dawać ten cukier? jak tylko mi się już białka trochę spienią?

        1. Chodzi o to, że jak wyciągasz ubijak, białka idą za nim i tworzą górkę wychodzącą nad powierzchnie ubitego białka. Ta górka nie ma być idealnie stojąca, chodzi tylko o to, ze białka zaczynają trzymać kształt. Ja cukier dodaje jeszcze zanim zaczne ubijać, ale dosłownie szczyptami. Wpisz w youtube sernik japoński (po angielsku lub w jakims azjatyckim jezyku, jesli znasz) to zobaczysz o co chodzi na filmie, bo niestety nie znalazlam zadnego zdjęcia.

  17. Czy to jest coś takiego jak ciemna warstwa w cieście "Czarny las"? Od dłuższego czasu poszukuję dobrego przepisu na to ciasto i nie mogę znaleźć.

  18. Czy ktoś próbował upiec z tego przepisu miniwypieki np w foremkach muffinowych?
    Chyba przetestuje, nie wiem tylko jak długo piec i czy silikonowa formę można zanurzyć w kąpieli wodnej…

    1. Oj, zupełnie inny przepis. Tam otrzymujemy gęste ciasto truflowe a tutaj lekką czekoladową chmurkę :-). 

    1. OlaLes, i jak, piekłaś z parą? Wyszło? Od niedawna mam taki piekarnik i w weekend chciałam wypróbować przepis. (Tak na marginesie – chleby bezglutenowe pieczone z parą są o niebo lepsze!)

      1. Nie – w końcu nie próbowałam tego przepisu. Moze tez w weekend spróbuje.
        Proszę daj znać jakbyś próbowała jak wyszło. (Dzieki za informacje o chlebach bezglutenowych, na pewno wykorzystam)

    1. Trochę to pomoże, ale w tym przypadku lepiej piec bezpośrednio w kąpieli wodnej (chyba, że nie ma innego wyjścia).

    2. Tak, właśnie na tym polega kąpiel wodna. Tortownicę umieszczamy w większym naczyniu, do którego nalewamy wody do połowy wysokości tortownicy.

      1. Wiem, ale mi chodzilo czy moge nie wkładać tortownicy do naczynia z wodą ale umieścić je osobno. Tak robię przy sernikach. Nie mam wiekszego naczynia do ktorego zmiescilaby sie tortownica

        1. Wydaje mi się (ale nie jestem pewna), że w przypadku sufletów lub takich ciast pieczenie bezpośrednio w kąpieli wodnej jest lepsze. Nie masz może formy żaroodpornej lub dużej blachy do ciast?

    3. Powinno się udać. Ja tylko taką metodą robię "kąpiel wodną". Wlewam wrzątek do głębokiej blachy z wyposażenia piekarnika.

    1. Raczej nie polecam. Tego ciasta nie sprawdzamy patyczkiem, a z owocami nie wiadomo będzie o ile trzeba wydłużyć pieczenie. Lepiej podawać z owocami.