Komentarze (136)

Najprostszy mus czekoladowy z czereśniami

Najprostszy mus czekoladowy. Chyba nic prostszego nie da sie wymyślić ;-). Bez dodatku jajek, masła, do wykonania w 2 minuty. Czekoladę gorzką możecie zastąpić swoją ulubioną mleczną lub białą (wtedy trzeba pominąć cukier puder). Polecam z czereśniami (nie miałam serca robić z nich ciasta ;-).

Składniki na 4 porcje:

  • 300 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka cukru pudru

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, lekko przestudzić.

Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cukier puder. Dodawać strumieniem lekko przestudzoną czekoladę, w tym samym czasie miksując ją z kremówką.

Mus rozdzielić pomiędzy szklanki, ozdobić czereśniami z dodatkiem bitej śmietany (niekoniecznie).

Smacznego :-).

Najprostszy mus czekoladowy z czereśniami

Najprostszy mus czekoladowy z czereśniami

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 136 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Dzień dobry, Pani Dorotko!
    Poszukuję powoli smaków i kombinacji na Święta Bożego Narodzenia.
    Chciałabym zrobić mus piernikowy z sosem pomarańczowym lub mandarynkowym.
    Powyższy przepis wydaje mi się super bazą do tego deseru. Tylko zastanawiam się jakie ilości przyprawy piernikowej dodać do czekolady? 1/4 łyżeczki? chciałabym, żeby nuta piernikowa była delikatnie wyczuwalna..

  2. zrobiłam odwrotnie.na początek dodałam 1łyżke ubitej śmietany do roztopionej lekko przestudzonej czekolady, szybko wymieszałam idodałam całość miksując cały czas.Jest ok i nie wyszła staciatella.pozdrawiam.

  3. Szukam przepisu na mus czekoladowy dobry do przełożenia nim tortu. Który by Pani najbardziej polecała? niestety musi być bez jajek, bo będzie jadła 2-latka:) w przypadku musów na surowych jajkach stosuje Pani jakieś patenty na ograniczenie ryzyka salmonelli?

    1. Ja do tortów czekoladowych używam swojego ulubionego kremu czekoladowego:
      300ml kremówki
      opakowanie serka mascarpone
      100g czekolady gorzkiej
      50g czekolady mlecznej
      Smietanke wlewamy do garnuszka i doprowadzamy do wrzenia, wyłączamy grzanie. Wsypujemy połamaną czekoladę i zostawiamy na 3min. Poźniej wszystko dokladnie mieszamy. Mieszanke schłodzić do temp lodówki. Ja garnuszek wkładam do zamrażalnika i dość czesto wyjmuje i mieszkam aby czasem nie zaczelo zamarazc. Z misie miksera lekko "rozbić" serek mascarpone, caly czas ubijajac wlac czekoladowa smietanke i ubijac do momentu zgestnienia. Koniec.
      Krem jest gęstym stabilny i pszepyszny 😉

  4. dzień dobry pani Doroto mam 8 lat i niestety nie udał się nam ten deser ale uratowałam go: na spód dałam śmietanę z kawałkami nierozpuszczonej czekolady potem dodałam resztki rozpuszczonej czekolady a na samą górę banany

    PS. było całkiem dobre

    1. Straciatella? Hm… myślę, że to z powodu dodawania rozpuszczonej czekolady (może była zbyt gorąca) do bitej śmietany – wiadomo, żeby ubić śmietanę to musi być ona mocno zimna. Gdy się taką płynną zbyt ciepłą czekoladę dodaje do ubitej śmietany, to czekolada natychmiast się ścina. Czyli kolejność: do przestudzonej czekolady dodajemy najpierw trochę bitej śmietany (hartujemy), delikatnie mieszamy i potem już można dodać całość. Ja pamiętam słowa Pascala Brodnickiego trochę kaleczącego język polski: dodawać puszystość do masa! Puszystość do masa! Czyli lżejsze do bardziej gęstego. 🙂

  5. Pyszny 🙂 polecam sposób Issimy – dodawać po trochę ubitej śmietany do czekolady. Sposób ten jest niemal niezawodny. Jak spróbowałam na odwrót, to zaczęła mi wychodzić straciatella.

  6. chciałam zrobić lody ale mąż zamiast wstawić śmietanę do lodówki wstawił do zamrażarki. czy po rozmrożeniu nada się jeszcze aby zrobić np. taki mus czekoladowy? a może coś innego Dorotko proponujesz? mam aż litr tej śmietany !!!! pomocy !

  7. Właśnie tężeje mi galaretka do ciasta Delicja. Czy mogę ten mus zrobić wieczorem i włożyć na noc do lodówki jak w tamtym przepisie?
    Pozdrawiam 🙂

    1. To zdjecie to poezja 🙂 A na drugim mus ma super konsystencje 🙂 Milej niedzieli 🙂 Buzka dla malego pozeracza 😉

  8. Dorotko, mam pytanie w sprawie modyfikacji tego musu. Używam go w zastępstwie musu, który jest w przepisie na sernik z musem czekoladowym i robiłam go już wielokrotnie, jednak tym razem zastanawiam się czy dałoby radę nadać mu kawowy posmak? Myślałam o dodaniu kawy rozpuszczalnej do roztapianej czekolady, ale nie wiem czy to się uda. Jak myślisz, czy coś da się zrobić? Ile tej kawy ewentualnie dodać?

    1. Można. Aby kawa była idealnie rozpuszczona w kremówce można kremówkę podgrzać wieczór wczesniej i rozpuścić w niej kawę. Schłodzić przez noc, dalej wg przepisu.Na tą ilość dałabym 2-3 łyżeczki kawy. Jeszcze lepiej może smakować z kawą i białą czekoladą :).

  9. Myślę, że w tym przypadku winę ponosiła przede wszystkim kiepska czekolada. Pamiętam, że kupiłam wtedy najtańsze chocolate chipsy, a z innymi takie cyrki mi się przy rozpuszczaniu nie dzieją. Czekoladę zawsze rozpuszczam metodą garniec-w-garniec. Przyznam jednak, że rady w Twoim poradniku są bardzo pomocne. Może jakbym go wcześniej odnalazła, udałoby mi się ją jakoś podarować. No cóż, człowiek się uczy całe życie 🙂 Wielkie dzięki za podpowiedź! Pozdrawiam serdecznie!

    1. Barbara, czy miska/ garnek w ktorej rozpuszczalas czekolade wynal wewnatrz sucha? Ja kiedys tak zawalilam brownies, chcialam rozpuscic czekolade, ale nie wytarlam dobrze miski i czekolada zamiast sie rozpuscic, zamienila sie w sucha, twarda bryle. Innym razem wycielam podobny numer i wtedy do mnie dotarlo, co zrobilam zle. Teraz pilnuje, zeby do rozpuszczania czekolady uzywac tylko calkiem suchych garnkow, misek i mieszadel, kazda (niezaleznie od jakosci, choc calkiem byle jakiej niby-czekolady raczej nie kupuje) rozpuszcza sie ladnie bez problemu.

  10. witam. Doroto, czy ten mus można wykorzystać do nadzienia na kruche babeczki?
    Pozdrawiam i liczę na rychłą odp.a tak ogólnie to sernik z takim musem pycha polecam.

  11. A czy można rozpuścić czekoladę w śmietanie, schłodzić przez noc i ubić? Bo w ten sposób wychodzi mi stracciatella- pyszna zresztą 🙂

    1. Rozpuściłam 3/4 gorzkiej i 1/4 mlecznej czekolady w 250 ml śmietany 36%. Na 2 godziny do lodówki i 1 do zamrażalki, ubiłam i mi wyszedł idealny mus.
      Dziękuję za przepis i poradę

  12. Mi wyszła katastrofa 🙁
    Ale wiem czemu. Trzeba bardzo uważać na "czekoladę", którą się do tego przepisu używa, żeby była czekoladą, a nie wyrobem czekoladowo-podobnym. Ten się nie rozpuszcza, tylko powstaje z niego nierozpuszczalna stała papka :/ Po dodaniu do kremówki wyszła stracciatella, a mój "genialny" pomysł zmiksowania całości tylko dobił deser, bo kremówka się zwarzyła. Ech… Może następnym razem. Z komentarzy widzę, że to musi wyjść. Pozdrawiam!

  13. czy robiąc z mlecznej czekolady, także pomijamy cukier ?? No i czy ten mus jest dużo gorszy smakowo niż ten z jajkami i masłem ??
    pozdrawiam 🙂

  14. Zrobiłam dzisiaj sam mus z bitą śmietaną, dobry, prosty i szybki w przygotowaniu 🙂
    Zrobiłam go z gorzkiej czekolady, jutro będę próbować z mlecznej, bo jednak nie do końca mi ten smak odpowiadał 😉

  15. Witam, przed chwilą zrobiłam ten krem i wyszedł mi z gory mus o prawie dobrej konsystencji, a pod spodem czekoladowa woda… Co mogłam zrobić źle?

    1. Wydaje mi się, że mogłaś mieć niedostatecznie schłodzoną kremówkę lub dodałaś zbyt ciepłą czekoladę. Zwłaszcza w takie upały jak są teraz 😉

  16. Szukałam jakiegoś sposobu na wykorzystanie czereśni i padło na ten mus. W deszczową sobotę umilił popołudnie 🙂
    Były problemy z kremówką 36%, bo nie chciała się ubić(była mocno, schłodzona, ubijaczki też, w misce nie było ani kropelki wody) ale i tak się nie zaczęła ubijać, w końcu użyłam 30% i wszytko było ok. Po przeczytaniu komentarzy po dodaniu czekolady wymieszałam szpatułką i może dzięki temu nie zrobiło się masełko 🙂 Zrobiłam, z gorzką czekoladą i mimo tego dodałabym z połowę cukru pudru. Na dno szklaneczki dodałam pokrojone czereśnie. Następnym razem spróbuję z białą czekoladą i truskawkami 🙂
    Był bardzo pochmurny i deszczowy dzień, więc trudno było zrobić zdjęcie 🙂

  17. Mus wyszedł pyszny 🙂 nic mi się nie zważyło ani nie oddzieliło na szczęście 🙂 Mój wyszedł trochę jaśniejszy i słodszy przez dodatek mlecznej czekolady zamiast gorzkiej (tylko taką miałam w domu) 😛 i ozdobiony został startą białą czekoladą zamiast owoców ale polecam szybki łatwy a pyszny 🙂

  18. A czy nada się na słodki stół na wesele?
    Czy może lepiej z innego przepisu, skoro nie może zbyt długo stać (sala klimatyzowana)

  19. Witam 🙂
    Jaki jest czas przechowywania deseru w lodówce? Czy jeśli zrobię go w czwartek rano to będzie on dobry na piątek wieczór? Jak długo może później przebywać poza lodówką?

    1. Będzie dobry. Poza lodówką nie powinien być przechowywany, tzn. podajemy prosto z lodówki.

  20. Zrobiłam mus, a na wierzch dałam zmiksowanego banana z porzeczkami czerwonymi, odrobiną jogurtu i cukru. Cóż mogę rzec: coś cudownego :]

  21. Właśnie zrobiłam, ale mus przełożyłam lodami waniliowymi i dałam truskawki zamiast czereśni:) Ale to dodawanie strumieniem czekolady i jednoczesne ubijanie – nie jestem aż tak zgrabna, bo i ja i kuchnia w czekoladzie

  22. A mnie się nie zwarzył, ale zrobiła się "straciatella", tzn. bita śmietana z małymi kawałeczkami czekolady. Robiłam 4 podejścia i za każdym razem to samo. Co robię nie tak???

  23. Świetny przepis! Mus robi się szybko i bez wielu składników, co jest wielkim plusem. Ja chciałam go podać lekko schłodzony, więc dałam go do zamrażalki, zapomniałam o nim i…wyszły przepyszne lody! Polecam!

  24. Mus wyszedł bardzo smaczny, użyłam go do tarty, która wyszła straciatella, albowiem kiedy do zimnej, ubitej śmietanki dodałam przestudzona czekoladę, natychmiast zastygła. Bałam się miksować to dłużej, bo mam wybitne zdolności jeśli chodzi o warzenie śmietany, więc zostawiłam mus z drobinkami czekolady. W zasadzie nie wiem, czy taki nie jest lepszy 😉

  25. Ten deser robiłam kilka miesięcy temu, ale nie mogłam pominąć opinii,bo sama lubię je czytać;). Bardzo prosty,szybki i smaczny deser.Polecam skosztować na drugi dzień rozgrzany do temp.pokojowej wtedy jak dla mnie jest pyszniutki.Na zimno ma zbyt intensywny smak.

  26. Czy dałoby się taki mus połozyc na blat czekoladowego ciasta,czy bedzie spływał? np z białej czekolady ze skórką cytrynową

  27. Mam pytanie, czy może być śmietanka, a nie śmietana? Niestety, jako laik ni mam pojęcia czym to się różni…

    1. Możesz 🙂 Ja dokładnie tak zrobiłam i mus wyszedł przepyszny.
      (Przy czym mojemu chłopakowi jeszcze bardziej smakował schłodzony, prosto z lodówki. Bardziej niż od razu po przygotowaniu)

  28. Cóż, jak nie pavlova, to dziś będzie ten mus, bo mnie nosi:) O czereśniach mogę zapomnieć o tej porze roku ( a szkoda), ale sprawdzę, jak toto smakuje z pestkami granatu. I mam nadzieję, że tym razem niczego nie schrzanię:)

  29. Świetne! proste szybkie przepyszne!! 😉 sam czy z dodatkiem orzechów różnego rodzaju lub owoców jest genialny!
    (ale lepszy ze śmietany 30% )

  30. Tutaj też piszę! Bo dziś u mnie był i Twój mus – przełożyłam nim (i powidłami śliwkowymi) tort, wyszło szybko i superpysznie! Dziękuję! 🙂 Rezultat: czajnizfortunkuki.blogspot.com/2012/03/dawno-sie-nie-odzywaam.html

  31. Mieszkam w Stanach wiec zrobilam z whipping cream (kiedys szukalam smietanki w polskim sklepie i nie moglam znalezc). Krem wyszedl znakomity, jak zreszta wszystkie przepisy z tej stronki ktore dotychczas wyprobowalam 😉 Dziekuje serdecznie Dorotko! Tak milo tworzyc slodkosci razem pomimo takich dystansow, my Polacy jestesmy chyba juz wszedzie…Viva internet 🙂

  32. dzis zrobilam, czeresnie zamienilam na borowki oraz maliny (z racji posiadania ich w lodowce 🙂 ) wyszlo przepyyyyszne!!!

  33. wspaniały deser. coś pysznego. uważałam, tylko przy ubijaniu śmietany (u mnie 19% – taką akurat miałam), a czekoladę wmieszałam wyłączonym mikserem. zastanawia mnie czy jakbym dodała trochę alkoholu i zamroziła, wyszłoby coś na kształt lodów?

  34. czeresnie zawsze były i zawsze będą z robalami:) nie ma innej opcji, tak już musi być:) Trzeba ładować całą do ust i się nie przejmować! Ostatecznie z robala powstanie coś podobnego do muchy, czyli nic strasznego :D:D:D

  35. Witam Pani Dorotko:)
    Fajny przepis ale u mnie w Łodzi i czuję że w ogóle w całym kraju czereśnie są z robalami i wiśnie to samo:(
    Może te na zdjęciu są bez tych "dodatków":):):)

  36. 🙂 A do przełozenia biszkopta to się nada??? ps. smietany 36% w Polsce należy szukać na półce z produktami UHT, jest w zółtym kartoniku, duża, łowicka:)

  37. Niestety, tez wyszlo mi czekoladowe maslo.. Od niedzieli zaprzatalam sobie glowe co zrobilam nie tak i doszlam do wniosku, ze bledem bylo dalsze (choc krociotkie) ubijanie musu po dodaniu kremowki. Za doslownie potraktowalam slowo ‚miksowac’, a mysle, ze trzeba bylo po prostu delikatnie wymieszac szpatulka lub lyzka.. Lub robic tak jak Issima.
    Szkoda, ze nie mialam swiezej bulki, wysmarowana takim maselkiem moglaby niezle smakowac:)

  38. Pyszne i szybkie. Można zrobić w 10 minut po obiedzie, w sam raz na deser. W sezonie zrobię na pewno z wiśniami, bo coś mi mówi, że będzie to dobre połączenie…

  39. mi nigdy się nie zważył ponieważ dodaje ubita śmietanę do czekolady nie odwrotnie. Rozpuszczam czekoladę w kąpieli wodnej chwile poczekam aż przestygnie i dodaje po jedne łyżce ubitej śmietany delikatnie mieszając. ZAWSZE WYCHODZI 🙂

  40. Mi też się zważył ten mus. Przepis wydaje się banalny, ale jednak wiele zależy od jakości śmietany. Moja najpierw nie chciała stężeć, a potem momentalnie pojawiły się grudki masła. Brrr, nie było to dobre, ale spróbuję kiedyś jeszcze raz. Pozdrawiam.

  41. u mnie ten sam problem – zrobiło się masło :/ Ale co tam człowiek uczy się na błędach: po raz pierwszy w życiu ubijałam śmietanę, teraz już wiem, że nie zawsze "dłużej" znaczy "lepiej" – zostało mi trochę śmietanki, więc za parę dni znowu zrobię mus, ale tym razem się uda, ha! 🙂
    btw, dziękuję za przepis, nigdy nie robiłam kremów, musów itp., bo wydawało mi się że to strasznie skomplikowane, ale ten przepis, mimo niepowodzenia, dodał mi odwagi 😉

  42. Jeśli tylko kremówka będzie wystarczająco sztywna, przestajemy ubijać, bo od tego momentu pogarszamy jej stan. Zaczyna szybko gęstnieć i sie warzyć w oczach. Cieżko opisac słowami ten moment.

  43. Ktoś tu wspomniał o zważonym kremie – kiedy w takim razie przestać go ubijać? Jaka powinien mieć konsystencję? Ta kremówka (już wymieszana z czekoladą) ubije się zupełnie na sztywno, czy tak nie do końca? Kiedyś popełniłam podobny błąd przy kremie z białej czekolady według przepisu stąd, jak go uniknąć tym razem?
    Pozdrawiam.

  44. Tak podczytuję i ktoś tu wspomniał o ‚śmietanie’ Elmea, że się zważyła-może dlatego, że tak naprawdę to nie jest śmietana tylko substytut wytwarzany z oleju, mleka w proszku itp-dla mieszkających w UK oczywiście:-) pozdrawiam

  45. A jednak Dorotko nie zjadłaś ich po kryjomu w szafie 🙂
    Na pewno wypróbuję ten mus czekoladowy 🙂
    Pozdrawiam

  46. Mnie najbardziej powalają czereśnie, mogłaby by mi Pani powiedzieć po ile je kupiła? I widzę, że zmiana na górze strony, super 😉

  47. hmm..jakieś 2 lata temu to był mój pierwszy krem jaki przełożyłam tort na swoje urodziny..i od tamtego czasu robię go zawsze gdy brakuje mi pomysłu czym przełożyć kolejne torty:))polecam też białą wersje..ale wtedy już bez tej 1 łyżki cukru.

  48. Bezsenna noc. Chęć na coś słodkiego…
    i twój blog ratuje mi życie – no może trochę przesadzam, ale…
    szkoda tylko że po tej gorzkiej czekoladzie w musie jeszcze bardziej się rozbudziłem…
    ale nieszkodzi warto było . . .

  49. Zrobiłam ten mus, ale ze śmietany 36% (takiej zwykłej z kubeczka) i czekolady mlecznej Wedla. Za mało czekoladowy! Następnym razem wezmę lepszej jakości gorzką/deserową czekoladę.

  50. ostatnio robilam krem ..smietana 30% Elmlea ..ubilam, dodalam cukier, pozniej czekolade i krem sie…zważył 🙁 az teraz boje sie robic cos ze smietanka 🙁 co zrobilam zle…? moze czekolada byla za ciepla? ale balam sie ze jak zupelnie ostudze to zastygnie….hmmm

  51. Pani Dorotko (śliczne imię :)) wpadłam dziś na bardzo podobny pomysł. Tylko ponieważ w domu obecne były maliny zamiast ciemnej czekolady użyłam białej. Wymieszałam roztopioną czekoladę z 3 łyżkami śmietanki, a następnie ze śmietaną ubitą, Na dno szklanek maliny i na to ten mus – rodzina zachwycona.
    Poza tym chciałam podziękować za wspaniały przepis na tartę z jabłkami – familia się w niej zakochała (upiekłam z podwójnej porcji, a zniknęła w 4 godziny ;)).
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za uczynienie życia smaczniejszym!

  52. Mellis, możliwe 🙂

    Malaczarnagg, wszystkie rodzaje musów się nadają, choć te prawdziwe, z jajkami, sa bardziej puszyste. Ale ten np. idealny będzie to tortów.

    Dziękuję i pozdrawiam!

  53. niesamowite, właśnie wróciłam z kuchni, a robiłam mus dokładnie z tego samego przepisu, , czyżby jakaś podróż astralna do twojego umysłu?

  54. Takie pyszne letnie deserki u ciebie. A u mnie leje. ; (
    Może się rozpogodzi.Wszystko jak zawsze wygląda cudnie.

  55. Widzę, że chce Pani nadrobić przerwę z nawiązką 😉 Ja ostatnio często robię mus czekoladowy na bazie awokado, ale ten też na pewno wypróbuję, bo wydaje się prosty i smaczny, no i nie ma w nim surowych jajek 🙂

  56. Witaj,
    pysznie ten mus wygląda. Mam pytanie dotyczące takiego przepisu – jadłam ostatnio ciasto czekoladowe, które na cieniutkiej warstwie ciasta biszkoptowego miało właśnie taki mus czekoladowy, który z jednej strony był puszysty, a z drugiej – dawał się kroić, będąc jednocześnie dość wilgotny. Czy może lepszy będzie taki jak w tarcie z musem czekoladowym? A może mus, który robiłaś na Walentynki? Najbardziej zastanawia mnie konsystencja każdego z nich, proszę więc o poradę.
    Pozdrawiam!

  57. Cudowny przepis! Jak do tej pory wszystkie z tego bloga wychodzily idealnie, wiec dzisiaj ten idzie "na tapete!", uwielbiam musy, a ten taki prosty!

  58. Piękne zdjęcia Dorotko! Czereśnie na ostatnim zdjęciu wyglądają rozkosznie pięknie:)

    A przepis bardzo fajny, taki na szybko, na już, na teraz:)
    Pozdrawiam!