Komentarze (64)

Nanaimo bars

Słynne kanadyjskie nanaimo bars, czyli staromodny przepis na batoniki wywodzące się z lat 60-tych XX wieku z miasta Nanaimo w Kolumbii Brytyjskiej. Chyba najpopularniejszy deser kanadyjski :-). Chrupiąca czekoladowa masa nieco przypominająca blok czekoladowy z wiórkami kokosowymi, orzechami i okruszkami ciastek, maślana masa o smaku budyniowym i czekolada. Prosto i bez pieczenia. Z biegiem czasu powstały różne wersje nanaimo bars, np. z masą miętową lub z masła orzechowego. Batoniki dobrze wytrzymują przechowywanie w temperaturze pokojowej (masa maślana), są słodkie i sycące, świetnie się kroją i przechowują. Warto podzielić się ze znajmymi lub upiec je np. na festyn szkolny :-). 

Składniki:

  • 115 g masła, roztopionego
  • 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 5 łyżek kakao
  • 1 duże jajko, lekko roztrzepane
  • 1 i 3/4 szklanki czyli ok. 175 g pokruszonych ciastek digestive (lub dowolnych zbożowych herbatników)
  • pół szklanki posiekanych orzechów włoskich lub pekan
  • 1 szklanka wiórków kokosowych

3 pierwsze składniki: masło, cukier i kakao umieścić w niedużym naczyniu (miseczce), a tą z kolei ustawić na garnuszku z wrzacą, parującą wodą. Miseczka nie powinna dotykać powierzchni wody. Podgrzewać, mieszając, do roztopienia się masła i cukru i powstania jednolitej mieszanki. Nie ściągając znad parującej wody dodać lekko roztrzepane jajko i mieszać cały czas rózgą kuchenną, podgrzewając. Powstanie gęsta i lśniąca mieszanka czekoladowa.

Mieszankę ściągnąć z kapieli wodnej i przelać do naczynia. Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać.

Formę o wymiarach 23 x 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej ‚ciasto’, dokładnie rozprowadzić i wklepać w formę. Schłodzić do stężenia w lodówce.

Krem:

  • 115 g masła
  • 250 g cukru pudru
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżki budyniu w proszku (bez cukru)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Masło i cukier umieścić w misie miksera i utrzeć do otrzymania bardzo jasnej, puszystej masy maślanej. Dodać pozostałe składniki i utrzeć do otrzymania puszystego kremu.

Krem rozsmarować na schłodzonym spodzie wyciągniętym z lodówki. Ponownie umieścić w lodówce do schłodzenia się kremu.

Polewa czekoladowa:

  • 120 g deserowej czekolady, posiekanej
  • 60 g masła

Masło roztopić w ganuszku. Zdjąć z palnika i dodać posiekaną czekoladę. Odstawić na 2 minuty po czym wymieszać do rozpuszczenia się czekolady i powstania gładkiego sosu czekoladowego. Polewę rozsmarować na kremie i schłodzić do jej steżenia.

Kroić na batoniki i podawać.

Smacznego :-).

Nanaimo bars

Źródło przepisu – Genius Kitchen.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 64 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Zrobiłam dzisiaj. Lubię herbatniki w ciastach, ale to masło na maśle… z cukrem. No jeszcze dolna warstwa do zjedzenia ale gorna to masło z cukrem a w sumie cukru dalam 100 g mniej. Współczuję Kanadyjczykom. Lepszy jabłecznik lub sernik!

  2. Rownież podpinam sie pod poprzednie pytania dotyczące jaja, Dorotko uda sie bez jajka ? Lub czym je zastąpić Obawiam sie jajek ubijamych na parze …

  3. Bardzooooo dobre …Chodź dodałam troszkę mniej cukru do masła to i tak deser mega słodki 😀 … Ale ja takie lubię,więc mi to odpowiadało .

  4. Witam, zrobiłam te batoniki ale zmodyfikowałam troszkę przepis. Do spodu dodałam tylko herbatniki a do masy maślanej dodałam wiórki kokosowe. Masa maślana była ohydnie słodka podczas próbowania (dodałam 230g cukru pudru). O dziwo po wyciągnięciu z lodówki, smaki się połączyły i jest na prawdę pyszne. W takiej formie smakuje to dokładnie tak samo jak cukierki tiki taki. Polecam!

  5. Nigdy nie jadłam batonika Nanaimo wiec nie mam porownania,mi troszke przeszkadza wyczowalny smak proszku budyniowego ale moi synowie dali mu 9 na 10 🙂
    Ja podawałabym je jak ciasto na talerzu ale mozna spokojnie wziasc do reki i sie z nim przechadzac nawet:)

      1. Wybacz…pisze jak pieke wydaje mi sie ze cos umie a nic nie umiem:)

        Niestety poł zycia z hakiem na obczyznie zaszkodziło mojej ortografi:(

        1. tak trzymaj, justynaBH – najważniejsze to dystans do siebie i uśmiech a nie wredota co się wszystkiego czepia 🙂
          swoją drogą – rzeczywiście równość idealna, zazdroszczę umiejętności "manualnych" – u mnie zawsze jakoś koślawo wychodzi wszystko…na szczęście chociaż smakiem nadrabiam

        2. tak trzymaj, justynaBH – najważniejsze to dystans do siebie i uśmiech a nie wredota co się wszystkiego czepia 🙂
          swoją drogą – rzeczywiście równość idealna, zazdroszczę umiejętności "manualnych" – u mnie zawsze jakoś koślawo wychodzi wszystko…na szczęście chociaż smakiem nadrabiam

          1. Słodko mi tu to sie nie kwasze…
            Koslawo czy rowno jak smacznie to juz sukces!Pozdrawiam miło:))

  6. Pani Dorotko, czy surowe jajko można zamienić np. na olej kokosowy? Jeżeli tak to w jakich proporcjach? A może czymś jeszcze innym można zastąpić jajko? Jestem w ciąży i obawiam się surowych jajek a batoniki wyglądają przepysznie więc chciałabym zrobić 🙂
    Pozdrawiam
    Ania

    1. Ja bym zaryzykowała mocne podgrzanie masła i wtedy to jajko dłużej też traktować ciepłem w maśle ale właśnie w tych warunkach pary i niemal wciąż mieszać bardzo uważając, żeby nie ścięło się brzydko. Ostatecznie może w ogóle pominąć jajko, myślę, że masa da radę stanąć bez niego

  7. Wczoraj zobaczyłam – dzisiaj zrobiłam. Trochę obawiałam się tej ilości cukru, ale to przecież batonik a nie ciasto. W sam raz mały kęs do kawy. Wszystkie smaki fajnie się komponują, batonik dobrze się kroi, no i smakuje wybornie.

    1. Ten deser ma być słodki. Można zmniejszyć ilość cukru w masie maślanej, ale nie będzie wtedy tak kremowa, bardziej jak zwykłe masło.

    2. Zawsze można dać ksylitol choć częściowo, albo dawać do masy maślanej stopniowo cukier do uzyskania pożądanego stopnia słodkości, nie powinna wtedy smakować samym masłem:-)

        1. Przyznam, że nie wiem, ale tak na wyczucie jakby tylko częściowo zamienić nie powinno to zepsuć kremu, jeżeli wypróbuję dam znać o efektach:-) jednak wydaje mi się, że nie powinno być większych szkód poza niebezpieczeństwem sensacji jelitowych jakie się przy ksylitolu zdarzają. W przeciwieństwie do ubijania żółtek czy bezy z cukrem gdzie ksylitol to chyba mocno ryzykowny czy wręcz niemożliwy dodatek. U nas po pierwszym entuzjazmie ksylitolowym i dziwnym "jeżdżeniu" w niektórych brzuchach , do wypieków w dużej ilości go nie daję. Cukier niezdrowy (niezbyt szczęśliwie określenie na słodkiej stronie:-) ale jednak niezawodny 😉

          1. Ja daje ksylitol ze wzgledu na cukrzyce. Ciasta w calosci slodze ksylitole. Jest mniej slodki od cukru, powinnam dac go wiecej ale robie ciasta malo slodkie. Nam takie smakuja, nie mamy na szczescie zadnych sensacji zoladkowych. Ostatnio pieklam szwedzkie ciasto milosci. Make dalam pszenna pelnoziarnista ( dalam jej mniej za rada Pani Dorotki ). Ciasto wyszlo bardzo dobre, moznie mniej puszyste. Polewe robilam z innego przepisu (bez czekolady). Nastepnym razem dodam siekanych orzechow wloskich. Mysle, ze troche zwieksze skladniki aby ciasto bylo wyzsze. Dziekuje za wszystkie porady. Pozdrawiam.

  8. Proszek budyniowy na surowo? Ja wiem, że to raptem dwie łyżki, ale jeść surową mąkę, czy to aby zdrowe? Może zamiast pudru i tego budyniu dać mleko w proszku?

    1. Zawsze można pominąć:-) raczej też masa stanie, albo dać ugotowany na gęsto jak w kremie karpatkowym, oczywiście będą to ingerencje zmieniające oryginalny, przepisowy smak.

      1. Choć jak dla mnie z zastrzeżeniem, że bardziej wtedy trzeba przyłożyć się do przygrzania tego jajka i w warunkach chłodniczych oczywiście

    1. Czy wszystko trzeba mrozic?
      Prawie zawsze przy każdym nowym przepisie pojawia się to pytanie.
      Po co wszystko mrozic?
      Róbcie mniejsze ilości, świeże jest lepsze.
      Dziwnych ludzi nie brakuje….

      1. Ooo, wypraszam sobie :). Ja też mrożę bo lubię ciasta a reszta domowników niekoniecznie . Mimo blaszki 20 x 20 cm, tortownicy 16 cm, keksówki 5 x 15 cm, rozdawania sąsiadom czasem nie jestem w stanie przejeść.
        Nie rozumiem intencji Twego komentarza, co złego jest w mrożeniu?!?

        1. Nie miałam złych intencji.
          Pytanie to pojawia się po prostu zawsze.
          Może Dorotka będzie dopisywać- Można mrozic. Będzie prościej.
          Ogrom pytań tzw.dziwnych przytłacza. Np. Ciasto jest pomarańczowe, ale czy może być malinowe, mąka jest pszenna, ale czy może być gryczana. Obłęd.

    2. Myślę że można. Ja mrożę prawie wszystkie wypieki. Ostatnio zaryzykowałam i zamroziłam drożdżówki z budyniem ( też z tej strony) – nie straciły nic na smaku, choć miałam wątpliwości jak zachowa się budyń 🙂

      1. Mam taki sposób na surowe jajka – zagotowuję wodę w garnuszku, wyjmuję jajko z lodówki (używając rękawiczki foliowej, lateksowej lub nawet woreczka śniadaniowego), nakładam jajko na łyżkę i wkładam go z łyżką do gotującej się wody (ma być całe zanurzone). Odliczam 15 sekund – bo tyle wystarczy aby zabić salmonellę. Takie jajko nadaje się po rozdzieleniu nawet do ubicia bezy.

      1. Tu bym nie szarżowała aż tak :). Pominięcie szklanki wiórków na pewno wpłynie na konsystencję. Moim zdaniem trzeba dać zamian coś innego