Komentarze (27)

Pan dei morti

Chlebek zmarłych, w zasadzie ciasteczka, włoskie pan dei morti pieczone w północnej Italii (Lombardia) na Dzień Zmarłych, czyli 2 listopada. Ciemne, wręcz czarne jak ziemia, oprószone cukrem pudrem, który wygląda na nich jak śnieg… Pojawiają się we włoskich cukierniach/piekarniach jesienią, tuż przed Świętem Zmarłych, znikają jakiś czas po nim. Mieszanina wielu szlachetnych, aromatycznych smaków: kakao, figi, orzeszki piniowe, rodzynki, amaretti, migdały, toskańskie wino… Ciastka są owalne i podłużne, pieczone m.in z… innych włoskich ciasteczek; to smak, którego nigdy wcześniej nie znałam. Użycie innych popularnych ciastek do wykonania pan dei morti symbolizuje przemianę starego w nowe, kontynuację życia, a suszone owoce były składane jako dary dla dusz osób zmarłych. Ciastka wspaniale smakują z kieliszkiem wina – to takie włoskie! Makaronikowate ciasteczkowe wnętrze, lekko chrupiące w środku, nawet po upieczeniu (orzeszki piniowe), co ma symbolizować kości ludzi, którzy odeszli. Italia ma kilka wersji pan dei morti, w zależności od regionu. Znajdziecie tu długą listę składników, niech Was to nie przeraża, naprawdę warto je upiec!

Składniki na 20 – 25 sztuk:

  • 75 g ciastek amaretti
  • 175 g biszkoptów ladyfingers (włoskie savoiardi)
  • 65 g zmielonych migdałów
  • 65 g orzeszków pini, podpieczonych na suchej patelni
  • 60 g suszonych fig, drobno posiekanych
  • 60 g rodzynków, nasączonych wcześniej w Vin Santo*
  • 125 g mąki pszennej
  • 150 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 30 g kakao
  • pół łyżeczki cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 3 białka (z dużych jajek)
  • 50 ml Vin Santo*
  • cukier puder, do obtoczenia

Rodzynki zalać odrobiną wina odstawić do nasączenia na 2 godziny.

W misie malaksera umieścić biszkopty i ciasteczka amaretti, zmiksować do otrzymania okruszków, przenieść do dużego naczynia. Dodać zmielone migdały i drobno posiekane figi, nasączone rodzynki, wymieszać. Dodać mąkę pszenną przesianą z proszkiem do pieczenia. Dodać cukier, kakao, cynamon, gałkę muszkatołową i orzeszki piniowe. Dodać białka, następnie wino. Wymieszać do połączenia i otrzymania klejącej, ciemnej masy.

Ciasto uformować w podłużny bochenek, szeroki na 10 cm, lekko podsypując mąką. Pokroić go na 1 cm ‚kromki’ i uformować w owalne, podłużne ciastko kształtem przypominające migdała. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w temperaturze 160ºC przez około 15 – 20 minut. Chlebek powinien się napuszyć, może popękać na powierzchni. Nie piec zbyt długo, by nie wysuszyć ciastek. Po wystudzeniu oprószyć cukrem pudrem.

* Vin Santo – toskańskie wino deserowe uzyskiwane z winogron o intensywnym aromacie rodzynków, moreli, miodu i wanilii. Można użyć innego wina z winogron, ja użyłam likieru Amaretto (też ok!)

Smacznego :-).

Źródło przepisu – passionandcooking.com, z moimi zmianami.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 27 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Jak długo można przechowywać te ciasteczka (jak długo są smaczne)?Planuje jutro zrobić na środę, będzie ok? Z góry dziękuję!

  2. Z braku Vino Santo, zrobiłam z wiśniówką domowej roboty. Zapach w ciągu pieczenia niesamowity, smak wyborny.
    Trochę mało chrupało"kosteczkami"- następnym razem dam więcej pinioli.

  3. A ja mam takie pytanie – jest szansa o przepis na pan dulce na blogu? Jeżeli zadała pytanie czy upiększyć. A jeśli chodzi pieczywo to ufam tylko przepisom z tego bloga.

  4. Dzisiaj upieczone 🙂 Wyglądają ślicznie i są bardzo dobre w smaku – trochę piernikowate, ale w najlepszym znaczeniu. Nie wprowadzałam żadnych modyfikacji, tylko wino dałam słodkie domowe z wiśni bo takie akurat mam.

  5. Ciasteczka sa wspaniale! Zwlaszcza po uplywie 2-3 dni. Dluzej nie przetrwaly.
    Orzeszki piniowe zastapilam wloskimi, figi morela, na dodatek mialam 3 bialka z malych bialek. Zero problemow. Super proste w przygotowaniu. Nastepnym razem zrobie je w formie ciasteczek. Idealny przepis na wykorzystanie bialek.

  6. witam serdecznie mam na imię Teresa,jestem pod wrażeniem cudowne przepisy i juz korzystam z nich,serdecznie dziękuje i pozdrawiam

  7. Ooo, to jest coś! A jakby tak zastąpić cukier stewią, to też wyjdzie dobre? Ja to do wypieków zawsze daję stewię Natusweet, nie zawiodła mnie dotychczas. Pozdrawiam, Małgosia

  8. Bardzo ciekawy przepis!
    Dwa pytania: czy figi mozna zastapic innymi suszonymi owocami? Czy inne ciężkie słodkie wino będzie odpowiednie?

  9. nieśmiało, jako pierwsza pokażę swoje 🙂 w smaku faktycznie specyficzne, ale bardzo dobre. Niestety orzeszki pinii nie na moją kieszeń, zastąpiłam siekanymi migdałami i orzechami laskowymi

  10. Pyszne ciastka, pełne suszonych owoców z wyraźną nutą migdałów. Bardzo mi przypadły do gustu, zresztą wszystko co ma w sobie choć trochę amaretto!:) pozdrawiam!!

  11. Pani Dorotko, dziękuję za wpis, przyda się również jako ciekawostka na jutrzejsze zajęcia z języka włoskiego 😉 Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest! MW jest bardzo uniwersalne 🙂 Pozdrawiam!

    1. Madziareee, zgadzam się z Tobą w pełni!
      Pamiętam, że w którymś z wywiadów Autorka wspominała, że dużym wyzwaniem jest dla niej pisanie wstępów do przepisów, stąd ich zwięzłość, a od dłuższego czasu widać, że wena nie opuszcza Doroty, wstępy są smacznie długie i dobrze się je czyta. Dziękuję 🙂