Komentarze (128)

Panforte

Panforte to włoski przysmak bożonarodzeniowy, z długą historią, wywodzący się z miasta Siena, z XIII wieku. Brak słów, by opisać, jakie to jest pyszne! Najbardziej konsystencją przypomina nugat, lekko ciągnący, klejący, intensywny w smaku, z ogromną ilością orzechów i owoców, z dodatkiem przypraw korzennych. Takie skrzyżowanie włoskich biscotti z angielskim christmas fruit cake. Dodatkowo, pachnie i smakuje piernikowo :-). Ogromną zaletą jest proste przygotowanie i możliwość długiego przechowywania. Można przygotować już teraz, na święta i na prezenty świąteczne. Nie jest to oryginalny przepis na panforte z Sieny (a tym bardziej po tym, jakich  ja zmian w owocach i bakaliach dokonałam ;-), ale jeden z najlepszych przepisów na panforte, jakie udało mi się przetestować. Tradycyjny przepis powinien zawierać 17 składników, nie zawiera również kakao. Przysmak ten doczekał się jednak wielu modyfikacji, również wersji czekoladowej, której nie mogę się wręcz doczekać, by spróbować!

Składniki:

  • 125 g orzechów laskowych (w skórce)
  • 125 g migdałów (w skórce)
  • 100 g obranych migdałów
  • 200 g mieszanki skórek owoców kandyzowanych
  • 75 g suszonych fig, z grubsza posiekanych
  • 50 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki zmielonych goździków
  • szczypta białego pieprzu
  • 150 g cukru
  • 150 g miodu
  • 30 g masła

Ponadto:

  • papier ryżowy (niekoniecznie)
  • cukier puder do oprószenia

Przygotować tortownicę o średnicy 23 cm, z odpinanymi bokami. Wyłożyć papierem ryżowym jej dno i boki. Jeśli nie posiadamy papieru ryżowego zarówno dno jak i boki wykładamy papierem do pieczenia, który smarujemy z wierzchu olejem.

W większym naczyniu umieścić: orzechy laskowe, dwa rodzaje migdałów, kandyzowane skórki, z grubsza posiekane figi. Dodać przesianą mąkę pszenną, kakao, przyprawy. Wymieszać z bakaliami, do ich dokładnego oprószenia.

W małym garnuszku umieścić cukier, miód, masło. Podgrzewać, na najmniejszej mocy palnika, do momentu rozpuszczenia się wszystkich składników (koniecznie cukru) i połączenia. Kiedy mieszanka zacznie się pienić,  gotować przez chwilę (w dalszym ciągu na minimalnej mocy palnika), przez około 2 – 3 minuty (można sprawdzić temperaturę termometrem cukierniczym, powinna wynosić około 120ºC; jeśli temperatura będzie zbyt wysoka panforte wyjdzie zbyt twarde). Gorący syrop natychmiast przelać na bakalie i dobrze, energicznie wymieszać (masa bakaliowa będzie tężała), by nie pozostały widoczne suche składniki.

Do formy przełożyć masę bakaliową, wcisnąć ją w dno, wyrównać (pomagając sobie zwilżonymi wodą dłońmi).

Piec w temperaturze 165ºC (piekłam z termoobiegiem) przez około 30 – 40 minut (u mnie zajęło to 40 minut) aż powierzchnia panforte będzie pokryta malutkimi bąbelkami. Wyjąć z piekarnika, wystudzić przez 3 – 4 godziny, następnie wyjąć z formy. Początkowo upieczone panforte będzie miękkie z wierzchu, stężeje podczas studzenia. Oprószyć grubo cukrem pudrem zarówno wierzch jak i spód panforte (jeśli nie był używany papier ryżowy).

Podawać cienko pokrojone, z dobrym winem lub espresso. We Włoszech podawane bywa z serami np. z parmezanem.

Można przechowywać do 3 miesięcy, w szczelnej puszce, w temperaturze pokojowej.

Uwaga: z przepisem można eksperymentować – dodaj swoich ulubionych orzechów np. macadamia lub pistacji trzymając się gramatury z przepisu; obok skórki pomarańczowej dodałam kandyzowanych wiśni i innych owoców, które miałam pod ręką; można pominąć kakao.

Smacznego :-).

Panforte

Panforte

Przepis Nigelli Lawson.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 128 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Szukam świątecznych inspiracji i bardzo mnie zaintrygował ten przepis. Nie byłam nigdy fanką nugatu, lokum i tego typu słodyczy … ale i tak wypróbuję ^^
    Dostałam kiedyś książkę kucharską z Włoch. Dziś z ciekawości zaglądam żeby sprawdzić czy przypadkiem nie ma tego specjału, i proszę! Jest 🙂

  2. Dziś zrobiłam to ciasto w smaku jest genialne ale mam wrażenie że jest trochę zbyt twarde, no cóż pewnie popełniłam jakiś błąd. Czy jest jakiś magiczny sposób by trochę zmiękło ? Chciałabym dać je w prezencie ale boję się żeby mi nikt nie przysłał rachunku za dentystę

    1. Moje nie było bardzo twarde po upieczeniu, a i tak zmiękło- ja bym mu dała poleżeć kilka dni i wtedy zobaczyć.
      Pozdrawiam

  3. Chcialam jeszcze dodac ze jest poprostu nieziemsko pyszne jak kazdy wypiek z tej strony,swiateczne ciastka i ciasteczka zawsze przygotowuje z MW 🙂 Zycze Wesolych Swiat i pozdrawiam z ponurej szkocji 🙂 xx

      1. Dziekuje,czytalam komentarze ktos pisal ze dawal tego do spring rolls chyba ale on bardzo twardy jest,mieknie pod wplywem wody,bialy ktorego uzywam do wydrukow jest gietki jak kartka papieru. Poardzilam sobie ze zwyklym do pieczenia trochu sie przyklejal ale dal rade 🙂 teraz biore sie za wersje veganska mam nadzieje ze wyjdzie mi z golden syrup zamiast miodu.

  4. Zrobiłam. Studzi się. A ja uwielbiam Cię za ten przepis. Wszystkie wspomnieni wracają… Mam pytanie. Chciałabym pokroić potem Panforte w kawałki (takie plasterki jak u Ciebie przyprószone cukrem pudrem) i zapakować w celofanowe woreczki. Tyle, ze boje się, ze jak zapakuje po 2-3 kawałki to się skleja. Czy dobrze myśle? I czy jak zapakuje np. 1 kawałek to czy się nie przyklei do torebeczki? Pozdrawiam wszystkich fanów Moich Wypiekow.

      1. Dziękuję za odpowiedz! Był już upieczony, gdy Pani napisała- dałam trochę tego imbiru, myśle ze będzie Ok. Wyglada bardzo, bardzo apetycznie 🙂 Dam mu poleżeć, i za kilka dni spróbuję- na pewno dam znać jak poszło 🙂

      2. Jest pyszne! Karmelowo-orzechowe, i do tego te skórki i przyprawy…. mniam mniam! Następnym razem dodam chyba trochę więcej kakao 🙂 Pani Doroto, czy one się nie skleją poukładane warstwowo? Nie posypywalam cukrem pudrem i piekłam bez papieru ryżowego.

        1. No to jeszcze raz- pyszne, podbiło serca wszystkich przy świątecznym stole! Na pewno wejdzie do naszego bożonarodzeniowego kanonu 🙂
          Wesołych Świąt Pani Dorotko, i dla wszystkich czytelników MW! 🙂

  5. orzechy laskowe zastapilam wloskimi, figi daktylami, skorki suszona zurawina a migdaly mialam tylko w platkach. dalam tez mniej cukru, jak dla mnie spokojnie mozna go w ogole pominac. mase pieklam na blaszce wylozonej silikonowa mata, nie rozchodzila sie na boki i idealnie utrzymala ksztalt. no i nie musialam walczyc z odklejaniem od papieru/blachy.
    panforte jest pyszny ale dla mnie ten piernikowy smak to zgrzyt. nastepnym razem pomine przyprawy.

    1. Tak ale foremkę wysmarowałam olejem i chyba tak trzeba bo o ile z bokami nie było problemu to spód trochę się opierał

  6. Witam, wreszcie udało mi się upiec panforte, o którym myślałam już od roku, ale przeszkody techniczne i inne sprawiały, że musiałam ten zamiar odłożyć w czasie. Bardzo sympatyczny smak , taki zimowy, moje jeszcze na razie nie zdążyło się przegryźć, więc najlepsze podobno przede mną i tymi , co się na ciastko "załapią":) Zdecydowanie godne polecenia zwłaszcza na świąteczny czas. Wcześniejsza lektura komentarzy (dzięki, że takie są) pozwoliła uniknąć dramatycznych zwrotów akcji podczas pieczenia. Nie było żadnych problemów z odrywaniem papieru,ale wcześniej go posmarowałam, idąc za radami z poprzedników. Myślę,że ważny jest dobór suszonych owoców, tak , aby były jak najbardziej winne i jak najmniej słodkie jednocześnie, żeby panforte nie zabijało słodkością, którą musi mu dawać miód i cukier . Ja do swojego dodałam trochę świeżo startej skórki pomarańczowej, żeby miało bardziej "rześki" aromat, zastanawiam się nawet nad dodatkiem soku z cytryny, to pewnie wbrew sztuce, ale co szkodzi w przyszłości spróbować. Serdecznie zachęcam do wypróbowania przepisu, warto 🙂

  7. Upiekłam 10.12., odłożyłam do przegryzienia się do świąt. Masę robiłam z podwójnej porcji. Dałam orzechy włoskie, laskowe, nerkowca, więcej migdałów, kandyzowane skórki, figi, żurawinę i kilka orzechów brazylijskich. Nie dodałam jedynie przypraw korzennych. Użyłam papieru ryżowego, który uprzednio namoczyłam. Poszło go sporo na spód i boki. Wziąwszy sobie do serca historie z tragicznym odklejaniem ciasta od formy, zapobiegawczo wysmarowałam tortownicę cienką wartswą oleju. Piekłam nieco dłużej niż w przepisie, potem zostawiłam do całkowitego ostygnięcia. Bałam się tego wyjmowania, ale odeszło super 🙂 Z krojeniem w wigilię nieco musiałam się namęczyć, ale teraz idzie bardzo łatwo. Panforte jest pyszne! Moim teściom skojarzyło się z popularnym tureckim przysmakiem – lokum. Następnym razem dodam więcej orzechów zamiast skórek i użyję mąki migdałowej.

  8. Dziewczyny upieklam ,cieszę się bardzo, przy wyjmowaniu trochę problemów było ale jest w miarę dobrze, teraz stygnie na parterze a potem podzielę się czy smakowało i czy wogule zjadliwy

  9. Witam, wczoraj zrobiłam wszystko jak w przepisie (tyle ze dałam wszystkie migdały w skorkach) dałam do piekarnika o kurcze zapomniałam o czasie wyjąć z piekarnika, dopiero wyjęłam po 50 min ::/ czy wyjdzie coś z tego i troszkę zmieknie?

  10. Zrobilam w ubieglym roku do jedzenia i na prezenty. Nie skorzystalam z formy, tylko narysowalam kolka na papierze i kladlam mase bezposrednio, starajac sie naciskac. Byc moze w czasie pieczenia troche stracilo ksztalt, ale po wystudzeniu bylo twarde i trzymalo forme. Kroi sie latwo, nie wiem jak to mozliwe, ze twarde orzechy tak latwo sie kroi. Moze to wynik obrobki termicznej.
    Panforte jest rewelacyjne. Zastapilam prawie cala skorke zurawina suszona.
    W tym roku produkuje w ilosciach hurtowych na prezenty. Jeden z najlepszych przepisow na MW, ktore jest wielka inspiracja. Dziekuje!

  11. Witam. Mam 3 pytania:
    1.Czy jeśli zamiast 200 g mieszanki skórek owoców kandyzowanych dam 100g skórki pomaranczowej kandyzowanej (nie posiadam wiecej) to bedzie ok?
    2. Czy zamiast suszonych fig mogę uzyc innych suszonych owoców? jeśli tak to jakich?
    3. Czy ja upiekę 5 grudnia to będzie dobre na Wigilię?
    pozdrawiam!:)

  12. Doroto, kiedyś spotkałam się z bardzo podobnym wypiekiem o nazwie panpepato. Kojarzysz może? Czy to są różne nazwy na to samo ciasto, czy oba rzeczywiście są czymś różnym?

      1. zamieniłam na make kartoflana a maslo musiałam zamienic na oliwe bo jak sie okazalonabial tez nie może jesc. smakuje wybornie odkleilo sie idealnie od pergaminu ale jeszcze tężeje.

      2. zamieniłam make przenna na make kartoflana i maslo na oliwe .wyszlo wyborne i idealnie odkleilo sie od papieru do pieczenia

  13. Czy to lepiej pokroić zaraz po upieczeniu na mniejsze kawałki? Czy lepiej kroić potem, w miarę jedzenia? I tak upiekłam wczoraj….

  14. Ponieważ Panforte jest tak smaczne i niby łatwe do zrobienia, ale tylko pozornie. Dlatego zrobiłam już 4 próby (a mimo to ciągle nie doszłam do perfekcji) i oto moje wnioski. Na papierze ryżowym (znalazłam taki co się nie kruszy) panforte bardzo przykleja się do blachy, szczególnie w miejscu łączenia się spodu z bokami. Jakoś masa miodowa zawsze wyleje się podczas pieczenia poza przylegający do spodów i boku papier ryżowy i odklejanie jest prawdziwym wyzwaniem.
    Na papierze do pieczenia jeśli posmaruje się np. masłem blachę a następnie oliwa nałożony papier do pieczenia to faktycznie odchodzi dość łatwo, przy czym dobrze jest odklejać papier zaraz po wystygnięciu panforte niż dzień później bo już jest trochę trudniej ale to i tak nic w porównaniu z próbą odklejania przy użyciu papieru ryżowego. Papier ryżowy jednak warto namoczyć, bowiem lepiej smakuje wtedy, jak za drugim razem nie namoczyłąm, to spód miał trochę smak jakbym jakiś papier jadła. Natomiast używając papieru do pieczenia panforte wychodzi bardziej mokre i klejące i faktycznie trzeba użyć dużo cukru pudru do podsypania aby nie przylepiało się do podłoża.
    Robiłam też wersję z kakao i bez. Generalnie kakao powodowało u mnie, że mieszając masę z bakaliami zastygała ona znacznie szybciej niż bez. U mnie w piekarniku wymagała też ta wersja skrócenia czasu pieczenia do 35 minut, inaczej wychodziło twarde. Natomiast bez kakao masa wychodzi bardziej miękka, nie zastyga w takim błyskawicznym tempie kiedy mieszamy ją z orzechami i wymaga minimalnie dłuższego pieczenia (u mnie 40-45 minuty).
    Kroi się ciężko, mimo że mam ostre noże to nie potrafię ukroić ich jak na zdjęciu w przepisie, zastanawiam się nad kupnem i wypróbowaniem noża ceramicznego, może nie będzie tak szarpać.
    Tak czy inaczej każda wersja smakuje znakomicie. Ja lubię z orzechami laskowymi, migdałami całymi oraz takimi pociętymi w paski, czasami dorzucę orzechy brazylijskie i nie przejmuję się czy w skórce czy bez (włoskie nie pasują moim zdaniem). Do tego skórka pomarańczowa, wiśnie w syropie i daktyle zamiast fig.

  15. Dodam jeszcze od siebie, że z poranną kawą smakuje niebiańsko i warto z jedzeniem poczekać kilka dni, smaki się przegryzają fajnie i deser jest jeszcze lepszy niż pierwszego dnia po upieczeniu.
    Ja się już przymierzam do drugiego, zamierzam trochę urozmaicić składniki o nowe owoce kandyzowane jak ananas, papaya, czereśnia może owoce leśne.
    Idealny deser na święta.

  16. Wczoraj ‚popelnilam’ panforte. Figi zastapilam wieksza kandyzowanymi wisniami, dodalam tez zurawine suszona, skorke cytrynowa i sporo mialkiego aromatu pomaranczowego. Reszta jak w przepisie. Z powodu gapiostwa nie posmarowalam olejem bokow tortownicy. Blad, bo pozniejsze odkrajanie wystudzonego ciasta zajmuje mniej wiecej tyle samo czasu, co jego przygotowanie. U mnie papier do pieczenia, mimo posmarowania olejem, jednak przywarl do spodu, ale nie bylo wielkiego dramatu z jego oderwaniem (niestety darl sie na kawaleczki). A teraz smak – baaaardzo smaczny przysmak, na pewno swietny na prezenty i na poczestunek w domu. Dosc drogi w wykonaniu przy obecnych cenach orzechow laskowych, ale nie da sie zjesc duzo na raz, wiec ekonomicznie sie wyrownuje 😉

  17. Pani Dorotko upieklam to pyszne ciacho , niestety przy krojeniu bardzo sie rozwala na kawalki . nie wiem co moglam zrobic zle . zrobie jeszcse jedno podejscie ale moze pani wie w czym problem, bylo schlodzone i mimo to . bardzo prosze o pomoc .

      1. tak uzywalam termometru. ale przyszla mi do glowy jedna mysl i mam pytanie , czy mase trzeba mocno docisnac w formie? bo moze ja to zrobilam za delikatnie i dlatego. ale ciacho jest w smaku pyszne:)

  18. Co zrobić żeby papier ryżowy nie łamał się podczas wykładania tortownicy? Musiałam go jednak namoczyć, dodatkowo nie miałam takiej wielkości aby jeden ogarnął całą tortownicę i wyłożyłam kilkoma. Niestety panforte strasznie przykleiło się do dna tortownicy i próba odklejenia go, była walką siłową na noże. Z czego to wynika i jak mogę w przyszłości tego uniknąć? Deser przepyszny, chcę już zrobić kolejny, ale wolałabym aby łatwiej odchodził od dna.

    1. Nie wiem, jaki masz papier, ale mój jest giętki, bardziej miękki niż kartka papieru, nie kruszy się i nie łamie, nigdy. Mój papier zawsze był taki, jak go kupowałam, dzięki niemu słodkości ciągutki (jak nugat)nie przyklejają się do blachy. Kruchy i łamiący się jest andrut/opłatek.

      1. Kupiłam papier ryżowy firmy Tao Tao do sajgonek. Suchy się łamał, dlatego go lekko namoczyłam. Spróbuję może kupić następnym razem innej firmy.

      2. co więcej, nie znalazłam też papieru o średnicy większej jak 22 cm,a moja tortownica ma 24 cm. Jak to wygląda w przypadku użycia papieru do pieczenia? Bardzo się przykleja?

        1. Papier ryżowy należy przyciąć do wymiarów formy. Panforte w ogóle nie przykleja się do papieru do pieczenia, ale smarujemy go olejem, jak w przepisie.

  19. Ależ mnie Pani zaskoczyła tym przepisem:) W te wakacje zakupiłam panforte w Sienie i byłam zachwycona tym rarytasem – pachnący, pełen bakalii i lekko ciągnący się wypiek…wspaniały smakołyk! A teraz okazuje się, że dzięki Pani mogę go przygotować w domu:) Pani Doroto, dziękuję za przywołanie wakacyjnych wspomnień:) Pozdrawiam!

  20. Do pieczenia jeszcze czego mogę wykorzystać papier ryżowy? Mam nadmiar, kupiłam taki co słabo się w niego zawija sajgonki i zalega teraz.

    1. Między innymi do nugatu. Na święta do wszystkich przepisów na pierniczki niemieckie, które wymagają opłatka (można wyciąć z niego okręgi).

    1. Generalnie – zmielic toche smak, migdal w skorce jest bardziej wyrazisty. Tutaj jest kakao i inne bakalie, moze roznica nie jest tak wyczuwalna.

      1. Dziękuję za błyskawiczną odpowiedź 🙂 Coś mi się już chce upiec świątecznego, więc jutro biorę się za ten przepis 🙂

  21. A ja mam pytanie – jak rozpoznać dobre orzechy laskowe? Bo kupiłam ostatnio paczkę 200g, wyglądały ładnie, najtańsze wcale nie były – laskowe z resztą z reguły są drogie, a w smaku… tragedia 🙁 Średnio wyglądało to tak: 1 gorzki, 1 dobry, 1 kwaśny (?!?), 1 dobry, 1 dziwny, 1 dobry, 1 gorzki […]. Trochę się szczerze mówiąc zraziłam teraz do przepisów z tymi orzeszkami :/

    1. Dlatego zawsze kupuję jesienią orzechy laskowe i włoskie w łupinach i własnoręcznie je tłukę. Wiem, wiem, jest to czasochłonne, ale wtedy nie mam takich "niespodzianek".

      1. Tak jeszcze nie próbowałam. A nie są wtedy za wilgotne do wypieków – takie świeże? Czy podpieczenie na patelni/w piecu w celu zdjęcia ciemnej skórki załatwia sprawę?

        1. Czasem tak, ale wtedy rozkładam je jedną warstwą (w skorupkach) na papierze, przesuszam w temperaturze pokojowej przez kilka dni i przechowuję w płóciennym woreczku (świetnie się sprawdza stara poszewka na jasiek) albo płytkim kartonie. Ja robię zapas na cały rok, bo uwielbiam wszystko, co z orzechami. O tej porze roku orzechy w sklepach na ogół są już dobrze wysuszone. Jeśli masz obawy, to można potłuc je w przeddzień pieczenia i zostawić na wierzchu do przeschnięcia. Chyba, że masz obawy, że "wyparują" 😉

      2. a czy do tej pory zawsze trafiałaś na dobre w smaku orzechy w łupinach? bo tak myślę że nigdy nie wiadomo na co się trafi tym razem, to trochę taka loteria czy będą dobre czy jednak nie? a może masz jakiś sprawdzony pomysł na selekcję poprzez wygląd zewnętrzny? zawsze byłam ciekawa ile trzeba kupić kg orzechów w łupinach żeby uzyskać 1 kg łuskanych i czy to się w ogóle opłaca

        1. Ryzyko zawsze istnieje. Z laskowymi nigdy nie miałam problemu, ale trzeba uważać na takie, które o tej porze mają wilgotne łupiny, mogą być spleśniałe w środku. Jeśli idzie o włoskie, to jeśli skorupka jest jasna, czysta to i orzech w środku powinien być dobry. Kiedyś ważyłam orzechy laskowe i wyszła mi proporcja około 60% orzechy, 40% odpady. Jak wygląda sprawa z orzechami włoskimi nie wiem, ale sprawdzę przy najbliższej okazji. Orzechy kupuję w sezonie na bazarze, więc mnie się to zdecydowanie opłaca

  22. pytanie z innej beczki ale nie bardzo wiem gdzie zadać..
    muszę upiec do szkoły jakieś ciasteczka, ma być dużo, smakować dzieciom i szybko się robić, możecie coś podpowiedzieć?

      1. wiem, wiem:)
        ale do tej pory piekłam wyłącznie ciasta i nie wiem które np. robi się najszybciej bo nie wymagają wyrastania albo które wychodzą zawsze 🙂
        ale dziękuję za odpowiedzi

    1. Ja bym zrobila razowe ciastka owsiane z suszona sliwka. Mozna naprawde je dowolnie modyfikowac,nie musza byc koniecznie naace razowej,a dodatki mozesz zmienic wg upodoban:) no i wystarczy wszystko wsypac,zmieszac i upiec:)

  23. Coraz więcej przepisów włoskich 🙂 chyba się przeprowadziłaś… gdzie się ukrywasz?? 😛
    Uwielbiam panforte..jako porządna toskanka 😛 a w Twoim wydaniu świetnie wygląda!!

  24. Gdzie taki papier ryżowy dostanę w UK? W Tesco nie widzę 🙁 Gdybym jednak miała ten papier to mam rozumieć że go nie ściągam tylko on jest jadalny?

          1. U mnie nie ma pewnie zależy od regionu. Poszukam na ebayu lub na amazonie. Dziękuję za odpowiedzi 🙂

    1. Ja kupowałam na amazonie, jest też na ebayu. Nie usuwamy go z panforte, jemy razem z nim. Ja tym razem nie użyłam ryżowego, dziewczyny mi zjadły cały papier, a nowy nie zdążył jeszcze przyjść, zamówiony do świątecznych słodkości ;-).

  25. Nie jadłam nigdy, ale już wiem że będzie pyszne. Zrobię na dniach i wyślę rodzicom. Myślę że tydzień wytrzymają w podróży. Byle dobrze zapakować 🙂

    1. Bardzo dobrze, to naprawdę przydatna umiejętność ;). Twoje pytanie było nieprecyzyjne dlatego taka moja odpowiedź.
      Pozdrawiam, smacznego życzę

    1. Najlepiej tak, jak jest wskazane w przepisie: "Można przechowywać do 3 miesięcy, w szczelnej puszce, w temperaturze pokojowej. " 🙂

    1. No niestety od początku wątku jest podstawowe niedopowiedzenie odnośnie papieru ryżowego! Szkoda, że autorka tego nie wyjaśniła… Papier ryżowy cienki i miękki (wiotki) przeznaczony do pieczenia i wykładania foremek to NIE JEST ten sam grubszy, sztywny i kruchy "papier", którego używamy do zawijania sajgonek (zawsze po namoczeniu)…

    2. No niestety od początku wątku jest podstawowe niedopowiedzenie odnośnie papieru ryżowego! Szkoda, że autorka tego nie wyjaśniła… Papier ryżowy cienki i miękki (wiotki) przeznaczony do pieczenia i wykładania foremek to NIE JEST ten sam grubszy, sztywny i kruchy "papier", którego używamy do zawijania sajgonek (zawsze po namoczeniu)…

    3. No niestety od początku wątku jest podstawowe niedopowiedzenie odnośnie papieru ryżowego! Szkoda, że autorka tego nie wyjaśniła… Papier ryżowy cienki i miękki (wiotki) przeznaczony do pieczenia i wykładania foremek to NIE JEST ten sam grubszy, sztywny i kruchy "papier", którego używamy do zawijania sajgonek (zawsze po namoczeniu)…

  26. Wyglada niesamowicie,pytanie na ile stwardnieje ?czy da sie pogryzc ?czy mozna poczestowac nimi starsze osoby (zęby).raz pieklam taka tarte z babcinego przepisu ,ktora wykonywalo sie podobnie tyle ze orzechy 300g mocno rozdrobnione,taki orzechowiec wigilijny,na kruchym spodzie..cukier 100g z 1 łyzka wody karmelizuje na patelni,dodaje orzechy i smazymy 3 minutki mieszajac,dodaje 100 ml smietany kremowki i łyzke miodu.mozna dodac pare cukierkow krówka.gotowe wylewamy na blaszke z surowym ciastem kruchym,przykrywamy reszta kruchego i pieczemy 40 min 200 st.
    Wyszedl doslownie łamacz zebow!w czym byl blad?

    1. Witaj, ja robię co roku podobne ale wychodzi wspaniałe ciasto, piekę przynajmniej tydzień przed świętami (bo tak mam w przepisie) i nie jest twardy – chrupiący ale nie twardy, a po zamrożeniu i odmrożeniu jeszcze lepszy 🙂

    2. To panforte z przepisu nie jest kruche, nie jest to również konsystencja ciasta. Jest jak nugat, ciągliwe, klejące, zdecydowanie nie dla osób z problemami zębowymi, nie dla osób z aparatami itp., ale wg mnie to też ze względu na bardzo dużą ilość twardych orzechów. Taka twarda krówka – ciągutka, sama nie wiem, jak to nazwać, dlatego nugat jest najlepszym określeniem.