Komentarze (16)

Panna cotta z marakują i mango

Nigdy wcześniej panna cotta nie była tak orzeźwiająca i nie miała tak dużo aromatu :-). Wszystko za sprawą pulpy z marakui, którą przetartą dodajemy do deseru. Co za smak! Schłodzoną panna cottę podajemy na plasterkach dojrzałego mango i… ponownie polewamy pulpą z marakui, tym razem jak sosem. Szybki do przygotowania, pyszny i prosty deser ;-).

Składniki na 4 nieduże porcje:

  • 250 ml mleka
  • 300 ml śmietany kremówki 36% lub 48%
  • ziarenka z połowy laski wanilii lub 1 łyżeczka pasty z wanilii
  • 70 g cukru
  • 80 ml przetartej pulpy z owoców marakui (minimum 6 dużych owoców marakui)
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku + 3 łyżki wody
  • 2 małe mango
  • dodatkowo: 2 duże owoce marakui, do podania

Przygotować 4 miseczki/foremki o pojemności prawie 180 ml.

W garnuszku wymieszać mleko, kremówkę, wanilię, cukier, podgrzewając, do rozpuszczenia się cukru. Zdjąć z palnika, dodać przetartą pulpę (sok) z marakui, wymieszać.

Żelatynę zalać zimną wodą (3 łyżki), odstawić do napęcznienia na 10 minut. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny lub podgrzać w mikrofali. Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Zdjąć z palnika i dodać do wciąż ciepłej mieszanki i wymieszać do dokładnego rozpuszczenia się żelatyny. 

Mieszankę całkowicie wystudzić na blacie, następnie chwilę w lodówce. Wciąż płynną mieszankę przelać do miseczek/foremek. Schłodzić przez całą noc w lodówce.

Przed podaniem mango obrać, pokroić na plasterki, które ułożyć dekoracyjne na talerzyku. Każde naczynie z panna cottą włożyć na kilka sekund do miseczki z gorącą wodą nożem poluzować brzegi. Przełożyć na talerz z plasterkami mango i udekorować dodatkową pulpą z marakui.

Smacznego :-).

Panna cotta z marakują i mango

Źródło przepisu – "Fast desserts" AWW.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 16 komentarzy
Szukaj w komentarzach:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Dopuszczalny format: JPG, PNG, GIF. Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB.

  1. Powodem z którego masa mleczna się warzy może być wysoka kwasowość pulpy, wobec której białko się ścina. Moje owoce były kwaśne, masa się zwarzyła, ale warknęłam na nią, zbiłam dobrze trzepaczką i tyle. Doszła do siebie i na razie się chłodzi.
    Jesli komuś szkoda smaku z resztek i pestek na sicie, polecam przelać trochę masy przez tę mieszaninę i jeszcze raz przetrzeć. Zabrakło mi 20 g pulpy to musiałam kombinować 😉

    1. Nie wiem dlaczego… robiłam 2 x, u mnie nic się nie stało. Pulpę dodałam do gorącego mleka.

    2. Miałam to samo, używając ‚pulpy’ z puszki, która w składzie miała inne ‚dodatki’. Zrobiłam 2 wersję z własnoręcznie przetartej pulpy z marakui i nic się nie zwarzyło 🙂 Nie wiem z której wersji Pani korzystała, ale może to będzie jakaś podpowiedź 🙂

      Pozdrawiam serdecznie

      1. pulpa z owocow z ogrodka, 100% natura. teraz pluje sobie w brode, ze wylalam bo moglam zblendowac i zobaczyc, czy to cos pomoze, wzglednie zuzyc do ciasta 🙁
        marakuje jeszcz w sezonie, moze sprobuje jeszcze raz, dziekuje za przypomnienie mi o tym przepisie!

    1. Mikado : Zupelnie sie z Toba zgadzam .
      Przepis Pani Doroty , jak zawsze , jest wspanialy . Z pewnoscia zrobie , jako ze w Kanadzie juz mango pojawia sie w sklepach.
      Pozdrawiam.