Komentarze (172)

Pastéis de Nata

Moje ukochane od momentu przeprowadzki. Znalezione w Cornish Bakery w Stratford upon Avon, w miejscu gdzie przyjemnie można wypić kawę i zjeść ciepłego croissanta z grzybami i mozzarellą, nie wspominając o perfekcyjnych cornish pasty z różnymi dodatkami. Moje dzieci pokochały te portugalskie babeczki tak mocno jak i ja, ale wykonane w domu według przepisu Davida Leite nie ustępują im w niczym. A może nawet są lepsze? 😉 Poszłam trochę na skróty używając gotowego ciasta francuskiego na maśle, ale latem i tak nie będę Wam polecała wykonywać je samemu ze względu na temperatury panujące w kuchni. 
Pastéis de nata to popularne w Portugalii mini tarty – babeczki budyniowe zapiekane w perfekcyjnie chrupkim cieście francuskim. Pyszne jeszcze ciepłe. Są bajeczne w smaku i nie można się od nich oderwać!

Składniki na 24 sztuki:

  • 2 płaty ciasta francuskiego na maśle (2 opakowania po ok. 300 g ciasta)
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 1 i 1/4 szklanki mleka
  • 1 szklanka i 2 łyżki cukru
  • 1 laska cynamonu
  • 2/3 szklanki wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 6 dużych żółtek

Uwaga: 1 szklanka ma pojemność 250 ml, 1 łyżka ma pojemność 15 ml (jak zawsze na Moich Wypiekach).

W miseczce wymieszać rózgą kuchenną 1/4 szklanki mleka z 3 łyżkami przesianej mąki pszennej i wanilią, odłożyć.

W garnuszku zagotować wodę z laską cynamonu i cukrem – doprowadzić do wrzenia i zdjąć z palnika.

W drugim garnuszku zagotować mleko. Wrzącym mlekiem zalać rozprowadzoną makę i wymieszać rózgą kuchenną. Z syropu cukrowego wyjąć cynamon i cały syrop przelać do mleka z mąką, wymieszać.

Żołtka roztrzepać rózgą kuchenną. Dodać do wody i mleka, wymieszać. Przelać do garnuszka i doprowadzić do wrzenia, mieszając, natychmiast zdjąć z palnika (by mieszanka się nie zwarzyła). Odstawić – mieszanka będzie bardzo rzadka, tak ma być.

Przygotować formę do muffinów – o standardowej wielkości gniazd. Z rozwałkowanego ciasta francuskiego wycinać kółka o średnicy nieco większej niż średnica gniazd, tak by ciasto po wyłożeniu zajęło dno i boki foremek. Do gniazdek z ciasta przelewać mieszankę, nalewając ją do 3/4 wysokości boków ciasta (nie więcej; podczas pieczenia budyń unosi się do góry i gotuje – jeśli nalejecie za dużo, wyleje się ponad foremkę).

Piec w temperaturze 290ºC (tak, tak, naprawdę!) przez około 8-9 minut. Mój piekarnik grzeje maksymalnie do 270ºC więc piekłam w takiej temperaturze, z termoobiegiem, dodatkowo 1 minutę dłużej. Wyjąć z piekarnika, przełożyć na kratkę (uwaga, są bardzo gorące!).

Można podawać oprószone cynamonem.

Smacznego :-).

Pastéis de Nata

Pastéis de Nata

Źródło przepisu – Leite’s Culinaria.

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 172 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Byłam niedawno w Portugalii (w sumie to nie tak niedawno, bo w ferie😉) i miałam przyjemność osobiście spróbować „Pastéis de nata” – cudowne! Na prawdę są przepyszne i same się proszą żeby wziąć je do kawy. 🤗 Koniecznie muszę je upiec!!! Polecam, bo kto nie jadł ten niech żałuje! 😁☕

  2. Bardzo słodkie ale pyszne. Szczypta cynamonu robi różnicę i z nim są idealne. Pieklam 7 min w 260 stopniach do momentu gdy ciasto dawało sygnał że ma już dosc

  3. Niestety krem mi się zważył podczas pieczenia i nie wiem co było przyczyną. Wszystko zrobione według przepisu

  4. Ja chyba jednak przegięłam z temperaturą… Mój piekarnik nagrzewa się do 250 stopni z hakiem (nie ma już podziałki, ale da się przekręcić), włączyłam termoobieg i piekłam 8 minut – chyba niepotrzebny mi był termoobieg. Fajniej wyszły te bez wystającego z góry ciasta (nie sfajczyły się). Budyń wyszedł dobry 😉 Robiłam ze śmietanką, bo zalegała mi w lodówce. Mój chłopak z jakiegoś powodu czuje w nich kokos 😉

  5. Udały się i są pyszne! 🙂 Jedynie następnym razem zmniejszę trochę ilość cukru. Nie pamiętam smaku oryginalnych z Portugalii, ale polecam przy okazji spróbować tych w Cafe de lisboa w Krakowie – pyszne! Ale mniej słodkie i bardziej jajeczne od tych z przepisu. Niemniej, super, że można je odtworzyć w domu i że to wcale nie jest skomplikowane 🙂

  6. Prawie jak oryginał. Zrobiłam z połowy porcji, wszystko wyszło idealnie. Babeczki są tak pyszne,że następnym razem zrobię jednak z całej porcji. Budyń ma idealną konsystencję i wspaniały smak. Polecam!

  7. Właśnie dzisiaj przetestowalem ten przepis i niestety masa "budyniowa" po upieczeniu się zwarzyła…w smaku ok ale jednak nie tak to miało być. Co mogło pójść nie tak?

  8. Och jej! Pyszne! Polecam gorąco!
    Mój piekarnik rozgrzewa się raptem do 250 stopni, zatem przetrzymałam babeczki do 11 minut w tej temperaturze z termoobiegiem i wyszły, jak ze zdjęć na MW 😉

  9. Czesc , dzisiaj wrocilam z Lizbony i jestem oczarowana tymi babeczkami….. mieszkam w Italii i spod tych ciasteczek bardzo mi przypomina ciasto , ktore wystepuje w Neapolu zrobione jest na smalcu

  10. Dziękuję za ten wpis!Postanawiam wypróbować! Zwrócę tylko uwagę, że pastéis de nata to nie to samo co pastéis de Belem. Do tych z Belem tylko trzy osoby znają recepturę pilnie strzeżoną od XIX wieku. Ale to prawda,są podobne. Ci, którzy będą w Portugalii na Balem po ciasteczka, niech zwrócą uwagę na ich teksturę od spodu (oprócz oczywiście walorów smakowych).

    1. Mówiąc szczerze, to te z Belem smakowały mi najmniej… Te "niebelem" kupione w lokalnej piekarni na Alfamie były o wiele smaczniejsze jeśli chodzi o krem. Te z belem to już niestety masówka pod turystę. A krem jak z najgorszej torebki :(.

    2. Bez żartów, to te same babeczki. Owszem b. dobre w Belem, ale w innych cukierniach też można znaleźć znakomite. Reszta to tylko PR cukierni.

    1. Pastel powinny być podane w ciągu góra 5-6 godzin po upieczeniu. Generalnie nadają się do spożycia nawet na drugi dzień, ale ponieważ ciasto francuskie szybko rozmięka nie smakują nawet w przybliżeniu tak jak powinny.

    1. Oj, tak pięknie pofałdowane, widać że wilgotne. Zatopiłabym zęby z wielką przyjemnością. Doskonale wykonane!

  11. Zrobiłam zgodnie z przepisem i sa pyszne ale maja lekko inny smak niz te ktore pieka moje kolezanki z pracy,rodowite Portugaliki.One robia je ze smietana,bez maki i do syropu cukrowego dodaja troszke soku z cytryny.Do nich podobno nie dodaje sie wanili

    1. Justynko proszę pochwal się przepisem koleżanek z Portugalii. Jeżeli zrobiłaś zgodnie z tą rodowitą recepturą proszę napisz swoje refleksje. Będąc w Portugalii zakochałam się w tych ciastkach ale nigdy nie udało mi się odtworzyć ich smaku – proszę o pomoc. Będę wdzięczna – pozdrawiam

      1. Hej hej, ja robiłam je ze śmietaną, a potem według powyższego przepisu i te z mlekiem dużo lepsze i bardziej smakowały jak pasteis de belem. Do syropu dodałam skórkę cytrynową, zostawiłam do ostudzenia a potem przecedziłam. Smakowały jak te ze słynnej cukierni 🙂

  12. Zrobiłam i jest to zdecydowanie najbardziej udana wersja pasteis, do których podchodziłam już kilka rzy, odkąd spróbowałam ich w Belem. Ciasto francuskie zastąpiłam jednak filo, bo moim zdaniem oryginał był jednak twardszy niż ciasto francuskie.

  13. Zrobiłam ze śmietaną i dałam tylko 1 łyżkę mąki, w sumie dość asekuracyjnie, bo myślę że bez mąki też by wyszło doskonałe 🙂 Krem jest super, choć rzeczywiście sekretny składnik musi robić swoje, bo nie jest to dokładnie to samo co w Portugalii.
    Ciasto natomiast to była porażka, niestety kupiłam jakie było i efekt był taki, że spłynęło w dół a krem wylewał się górą…:/

      1. Niestety nie pamiętam dokładnie, śmietana 30%, chyba na oko pół na pół z mlekiem, albo nawet trochę więcej śmietany. Szkoda że sobie nie zapisałam 🙂

  14. Hehe pracowałam w tej kawiarni przez rok i często je tam piekłam 😉 Pastelki były moim ulubionym dodatkiem do kawy na przerwie w pracy 🙂 Pozdrawiam ze Stratford 🙂

  15. Niedawno wróciłam z Portugalii. W Lizbonie oczywiście punktem obowiązkowym była cukiernia Pasteis de Belem 🙂 (o której nota bene dowiedziałam się czytając komentarze pod tym postem 😉 ) Po powrocie oczywiście musiałam zrobić swoje. Sugerując się komentarzami, że nata to śmietana, zamieniłam większość mleka śmietaną. Ale mieszanka się zwarzyła. Sądziłam, że to z winy śmietany, była to gęsta kremówka piątnicy. Następnego dnia zrobiłam z rzadką kremówką. Było lepiej, ale nadal coś było nie tak. Dziś zrobiłam PRAWIE 😉 według przepisu. Brakowało mi ze dwie łyżki mleka (robiłam z połowy przepisu) i w to miejsce dałam śmietankę 30% No i wyszło miodzio! Moje drobne modyfikacje polegały na użyciu cynamonu w proszku i dodanie do syropu startej skórki cytrynowej. Potem skórki odcedziłam. Do tego domowe ciasto francuskie (na próżno szukałam w sklepie dobrego ciasta) i autentycznie nie można się było oderwać. Cudowne! Nie ma co kombinować, ten przepis jest bardzo dobry 🙂

    1. A jak te oryginalne, są podobne w smaku? Tzn. odwrotnie 😉 czy te są bardzo podobne  w smaku do oryginału ;-). 

      1. W moim odczuciu bardzo! W Lizbonie próbowałam tych ciastek z kilku różnych piekarni i nie wszystkie mnie zachwyciły. Niektóre miały za bardzo galaretowatą konsystencję, nie były wystarczająco kremowe. Te z Belem to jednak mistrzostwo. Ale robiąc je w domu z tego przepisu można się poczuć jak w Belem 😉 Słowo daję 🙂

  16. Właśnie siedzę w Lizbonie i szukałam przepisu. Dorotko, jesteś niezawodna 😉 po powrocie wypróbuję, bo się uzależnilam

  17. Smak budyniu absolutnie obłędny. Upiekłam na urodziny Mamy, i musiałam jeszcze ciepłe przed mężem chować, bo znikały z prędkością światła. Kolejne podejście zrobię z zamianą mleka na kremówkę i swoim ciastem francuskim. Podejrzewam, że wtedy będzie dopiero petarda. Dorotuś dzięki za super przepis, i możliwość kulinarnej podróży.

  18. W każdej cukierni portugalskiej te ciasteczka smakują nieco inaczej, to jak z szarlotką czy naszymi pączkami – w każdej kawiarni czy domu są troszkę inne. W Belem są rzeczywiście bardzo dobre, zawsze świeże, gorące, cięższe niż w innych cukierniach, ciasto jest mocno chrupiące i sztywniejsze niż w innych miejscach. Szczerze mówiąc wygląda bardziej na ciasto typu filo suto zroszone masłem niż francuskie. Takie mam podejrzenia i w tej wersji spróbuję zrobić w domu.

  19. Dzien dobry, czy moglyby mi ktos podpowiedziec jaka proporcja zamienic laske cynamonowa poprzez mielony cynamon? Z gory dziekuje

  20. czy ja mogę zrobić budyń dzień wcześniej?
    oraz czy jak wkładam ciasto francuskie do foremek to powinnam je czymś wyłożyć? na logikę nie, ale wolę dopytać 🙂

    1. Foremki smarujemy masłem i oprószamy mąką pszenną, jej nadmiar strzepujemy. Myślę, że można przygotować mieszankę budyniową dzień wcześniej.

  21. zrobilam. ZGROZA I SPUSTOSZENIE. zjedlismy od razu po 4 sztuki. reszte musialam odeslac z malzonem do pracy bo moglibysmy zjesc calosc na jedynym posiedzeniu.
    czesc w foremkach do muffinek a czesc w silikonowych.

  22. Jutro bede piekla ciasteczka, i mam problem latalam za ciatem francuskim maslanym tesco, cerffur… i rozne byly ale na zadnym nie widzialam napisu all butter albo maslane… kupilam takie Z firmy henglein swieze ciasto francuskie 375 gram czy moze byc ? Bo jeszcze mam opcje zrobic swoje francuskje ciasto ale widzialam jeden przepis i walkowanie i chlodzenie, walkowanie i chlodzenie jakos mi sie nie widzi :-/ prosze o szybka odpowiedz

    1. Właśnie się upiekły wyglądaja oblednie. Smak sprawdze jak wystygna. Chcialabym pochwalic sie zdjeciem ale nie wiem jak tutaj dodac 🙁

  23. Nie wiem jak to możliwe, ale byłam w Portugalii dwa tygodnie i nie jadłam ich ani razu! A może to i lepiej, bo chyba zjadłabym wszystkie… Zrobiłam je z mlekiem i na domowym cieście francuskim i zakochałam się od pierwszego kęsa. Spróbuję kolejny raz ze śmietanką, ale naprawdę ciężko mi uwierzyć że mogą być jeszcze lepsze 🙂

  24. Upiekłam jedną blachę z termioobiegiem, drugą bez, w 270 stopni. Ta z termoobiegiem wyglądała jak na zdjęciu u Doroty. Ciasta bez termoobiegu piekły się dłużej, ale się dopiekły i nie były sczerniałe. Ciastka bardzo dobre, ale naszej rodziny nie powaliły i raczej nie powtórzę. No i za Chiny nie mogę domyć teraz blachy do muffinów ze spalenizny.

      1. Moczyłam w wannie z dobę albo i dłużej. Część oczywiście zeszła, ale reszta jakby się wżarła. Pewnie masz lepszej jakości blachę. Pozdrawiam!

        1. Na spaleniznę polecam nałożyć papkę z sody i zostawić na jakiś czas. Potem wystarczy przetrzec szmatką albo papierowym ręcznikiem. Sprawdzone na naprawde starej i wżartej spaleniznie:-)

          1. Dziękuję, trochę pomogło, choć nie do końca. Ale patent bardzo dobry. Wykorzystałam przy okazji do czyszczenia piekarnika i tam zeszło koncertowo!!!

  25. Czy ciasto francuskie trzeba dodatkowo rozwałkowywać? Nigdy tego nie robiłam, po prostu rozwijałam (mówię oczywiście o kupnym) a w przepisie jest coś w rozwałkowanym cieście…
    ??

  26. Zachęcona komentarzami postanowiłam upiec pasteis w wersji śmietanowej i na domowym francuskim. Smaczne, ale żeby aż o ziemię nie rzucało z wrażenia, to nie;) ze względu na to, że są bardzo słodkie, dobrze się komponują – moim zdaniem- z gorzką kawą z cynamonem.

  27. A czy wiesz Dorotko, że te portugalskie babeczki wywodzą się od chińskich "egg tart" czyli mini tart jajecznych? Często są podawane w chińskich restauracjach dim sum. Niesamowite jest to, że przepisy potrafią tak wędrować po świecie – jadłam je w kompletnie różnych zakątkach globu – w Singapurze, w Malezji, USA (jako egg tarts) i w Brazyli (jako pasteis de nata) i zawsze samkują prawie identycznie! Pozdrawiam 🙂

    1. Jest dokładnie odwrotnie. Do Chin tarty jajeczne trafiły z Portugalii przez Makao, portugalską kolonię u wybrzeża kantońskiego, która w ręce Chin przeszła dopiero w roku 1999. Nie jedyna zresztą rzecz, którą Azja zawdzięcza luzytańskim żeglarzom.

  28. Za późno przeczytałam komentarz o robieniu Pasteis następnego dnia 🙁 Gdzie można je przechowywać, żeby na jutrzejsze popołudnie były dobre? W lodówce? Zaraz będę je dzielić i wstawiać do pieczenia…

  29. Dorotko kochana ,znow po tygodniu musialam je zrobic !
    To jak nalog.
    Moj maz je tak uwielbia,ze zabral do pracy a Australijczycy nie znajac tego smaku zajadali sie ze uszy sie trzesly.
    Przepychota….jeszcze raz Dorotko dziekuje za nie.

  30. DziewcYny poratujcie, chce zrobić je na jutro czy lepiej zrobić je jutro rano czy mogę zrobić dziś wieczorem? Stracą świeżość?

  31. Sa najwspanialsze w smaku nie da sie opisac Dorotko!Maja jedyna wade-sa uzalezniajace.
    Robilam idealnie jak w przepisie.
    Dziekuje za ten prawdziwy portugalski przysmak i goraco pozdrawiam.

    1. To prawda, cieszę się, że smakują! Ja specjalnie na weekend kupiłam 2 opakowania ciasta francuskiego, bo wszyscy chcą powtórkę ;-).

  32. Z trochę innego przepisu ale robi je mój narzeczony, na naszą drugą randkę dostałam dwa na spróbowanie i tak już zostalam 😀 uwielbiamy je

  33. Mam troszeczkę pytanie z innej beczki;-) Znalazłam taki przepis na sernik:
    http://www.willcookforsmiles.com/2016/01/double-chocolate-ganache-and-raspberry-cheesecake.html

    Czy wg Pani jest szansa, że sernik wg tego przepisu się uda? Najbardziej chodzi mi o masę serową.
    Twaróg-użyłabym Mój ulubiony Wieluń ( 672 g ), sure cream ( kwaśna śmietana ), heavy whipping cream ( wystarczy 36% ? ) i nie jestem przekonana co do ilości jajek ( tylko 1 szt. ) i mąki kukurydzianej ( 2 łyżki ).
    Będę wdzięczna za pomoc.
    Dziękuję i pozdrawiam

  34. Mam troszeczkę pytanie z innej beczki;-) Znalazłam taki przepis na sernik:
    http://www.willcookforsmiles.com/2016/01/double-chocolate-ganache-and-raspberry-cheesecake.html

    Czy wg Pani jest szansa, że sernik wg tego przepisu się uda? Najbardziej chodzi mi o masę serową.
    Twaróg-użyłabym Mój ulubiony Wieluń ( 672 g ), sure cream ( kwaśna śmietana ), heavy whipping cream ( wystarczy 36% ? ) i nie jestem przekonana co do ilości jajek ( tylko 1 szt. ) i mąki kukurydzianej ( 2 łyżki ).
    Będę wdzięczna za pomoc.
    Dziękuję i pozdrawiam

  35. Zrobiłam! Są:
    – blyskawiczne
    -przepyszne
    -ciut za slodkie ale do niektorych dodałam po malince (za radą w komentarzu Ewy Jakeman) i były CUDOWNE!
    -budyń wyszedł mi po upieczeniu rzadszy ale nie lał się.
    -czas pieczenia idealny
    Spalenizny nie przeszkadzają 😀 Wręcz przeciwnie. Dziekuję!

  36. Zrobilam je wczoraj z mlekiem, tak jak w przepisie, a dzis ze smietana. I ze smietana bardziej mi pasuja, konsystencja budyniu wyszla lepsza. Ale moj piekarnik, tak jak wielu innych osob, ma max temperature 250 stopni, wiec musze czas troche wydluzac i roznie sie to konczy – dzisiaj cala druga porcje babeczek wyrzucilam bo sie spalily 😉
    No i jeszcze tez mi ten budyn nie wychodzi taki zbity, jak u Ciebie na zdjeciu – ze jak przekroisz nozem to jest taki rowniutki. Moj nie jest plynny, ale wyglada tak, jakby sie roztapial i zaraz mial sie rozplynac. No ale te dzisiejsze smakowaly dobrze 🙂

  37. Marzyłam o tym przepisie jak zjadłam w Portugalii te babeczki to śniłam o nich po nocach:)
    ale nie bardzo rozumiem składniki?
    2 płaty ciasta francuskiego na maśle (2 opakowania po ok. 300 g ciasta)
    3 łyżki mąki pszennej
    1 i 1/4 szklanki mleka
    1 szklanka i 2 łyżki cukru ???? czego???
    1 laska cynamonu
    2/3 szklanki wody
    1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
    6 dużych żółtek

    1. Malinka kiedyś wrzuciła ciasto i nie napisała, że jest inspirowane innym blogiem. Lincz się nad nią odbył 🙁 i wycofała się. Bardzo, bardzo szkoda!!!!

  38. A i jeszcze mój chłopak powiedział że dodaje się Maizena (sprawdziłam w Google – to jest corn starch)

  39. Zrobiłam je dziś i ten budyń wyszedł trochę rzadki, mój piekarnik ma max 250 C, może to dlatego. Piekłam 11 minut.
    Mój chłopak jest Portugalczykiem. Powiedział że oni do wielu tego typu deserów dodają mleko skondensowane słodzone. Tak się zastanawiałam czy zamiast cukru można by było dodać puszkę mleka skondensowanego słodzonego do wody z cynamonem?

    1. Budyń ok, ma być rzadki :-). Tutaj nie dajemy mleka z puszki, ewentualnie mleko można zamienić na kremówkę, jak w poprzednich komentarzach podpowiadano.

  40. Nie wierzę! Właśnie ostatnio jestem zafiksowana na tych ciasteczkach, do tej pory dostawałam je prosto z Portugalii, ale aż tak często nie da się tam jeździć. Dlatego wypróbowałam przepis z jednej książki kucharskiej, ale nie wyszły. Teraz wypróbuję przepis, który Pani zamieściła 🙂

  41. O matko!!!!! Spełniłaś moje marzenie! !!!!!! To są te pyszne ciastka portugalskie! Moja mama mieszka w Anglii w Bristolu i tam są te ciasteczka w polskim sklepie, a piecze je dla nich właśnie portuugalczyk. Jutro wypróbuję!

  42. u mnie na wiosce nie ma ciasta francuskiego na masle. moze w stolicy, ale to 4 godziny jazdy w jedna strone.
    mamy natomiast taki produkt:
    https://es.openfoodfacts.org/producto/8480017194787/masa-de-hojaldre-dia
    mrozone ciasto listkujace sie na bazie oleju palmowego i slonecznikowego.
    wiem, ze to nie to samo ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi, co sie ma.

    jak mam z tym postepowac? rozmrozic, tyle wiem. a potem co? rozwalkowac? na jaka grubosc? foremki do muffinow wykladac takim surowym ciastem i na surowe nalewac budyn? foremek niczym nie smarowac?

    1. Nie wiem, co to dokładnie za produkt. Tak, wałkujemy na kilka mm i wykładamy foremki do babeczek/muffinów. Nie trzeba smarować, ciasto jest tłuste, chyba że foremka znana z przywierania ;-). Bez podpiekania, wysoka temp. dopiecze ciasto.

  43. Czyli klasyczne wiem [lepiej], ale nie powiem.
    Takie komentarze nic nie wnoszą, raczej.

    Właśnie sprawdziłam – piekarnik do 300°C, także działam 🙂

  44. Juz wiem 🙂 musi byc dopisane na opakowaniu "all butter". Na tym blogu znajdzie sie wszystko. Trzeba tylko cierpliwie szukac. Pozdrawiam i smakowitego weekendu zycze 🙂

    1. Ciasto francuskie (puff pastry) – dostępne w większości supermarketów. Rozwałkowane, nie rozwałkowane, zamrożone, świeże lub w wersji light. Do wypieków najlepsze są z dopiskiem ‚all butter’ czyli na maśle. Te można kupić w lepiej zaopatrzonych supermarketach.

      1. Dzieki za odpowiedz. Juz wczesniej znalazlam u Dorotki, wlasnie w poradach kulinarnych, odpowiedz na moje pyt. Niestety u mnie jakos ubogie polki sklepowe 🙁 nie moge znalezc all butter, nie poddaje sie, moze dowioza 🙂 albo sama zrobie ciasto francuskie 😀

          1. Dziekuje Ci Dorotko 🙂 Meza wysle 😀 codziennie przejezdza niedaleko. Hip hip hurra 😀

  45. Czy ktoś z Pań/Panów orientuje się może, w jakim sklepie sieciowym w PL można kupić ciasto francuskie na maśle? Rozumiem, że nie jest to zwykłe ciasto francuskie ze sklepu?:) Pozdrawiam

      1. Niestety, Blikle już nie ma tego ciasta, nad czym ogromnie ubolewam. Po tym, jak nie mogłam go już znaleźć w sklepie, przeszukałam Internet i znalazłam informację, że pod koniec ubiegłego roku przestali je produkować. Na razie nie znalazłam godnego składem zastępcy, więc chyba najwyższa pora zakasać rękawy i zrobić ciasto francuskie własnoręcznie 😉

    1. Przychylam się do opinii i zachęty ze strony agsud, Naprawdę łatwo się robi domowe francuskie. Przy okazji szukania przepisu na to ciasto poznałam Domowe Wypieki i pokochałam miłością czystą, bezwarunkową i (chyba) dozgonną, mam więc do niego szczególny sentyment, Polecam opis wykonania Pani Doroty, klarowny i dokładny, zawsze mi to ciasto wychodzi, jest też prawie o połowę tańsze niż sklepowe na maśle. Na takie za 5 zł proszę nawet nie patrzeć , bo nie ma nic wspólnego z ciastem francuskim. Pozdrawiam i życzę smacznego;)

  46. Piekne sa Twoje Pastéis de Nata! Jestem pewna ze pyszne. Moj maz jest portugalczykiem i zdradzil mi sekret de Pastéis de Belem, podobno tajemniczy skladnik to…. wazelina! A tak serio to rzeczywiscie w Bélém smakuja najlepiej, mysle ze w duzym stopniu dlatego ze sa podane swierzutkie zaraz po wyjsciu z piekarnika, jest tyle klientow, ciacho nie lezy. Ale to tylko taka moja teoria. Pozdrawiam i gratuluje przepieknego bloga, komputer mozna zjesc ogladajac zdejcia!

  47. Zjadlam ich tone w Portugalii najlepsze ciastka na swiecie, ale bez ciasta na masle nie ma co ich nawet zaczynac. a takie bardzo trudno dostac w PL.

  48. O mamuniu, boje sie takich przepisow, wygladaja na trudne w przygotowaniu… ale jednoczesnie co rzadko sie zdarza jezyk ucieka mi do piet 😛 musze to przemyslec 😉
    Doroto, opuscilas Walie?? Moje marzenie zeby tam mieszkac, chociaz na half terms tam jezdzimy, uwielbiam ta czesc Anglii miloscia nieograniczona 😉

    1. Ola,
      Ja mieszkam w Kanadzie , w prowincji British Columbia ktora podobno jest najpiekniejsza w Kanadzie chociaz inne prowincje tez maja swoj urok, kazda inny.
      Gdyby moje marzenia mogly sie spelnic , tez chcialabym mieszkac w Walii. To jest szczegolnie urokliwy zakatek Anglii.

      1. Zgadzam sie z tym szczegolnie urokliwym zakatkiem. Czuje sie tam wyjatkowo, ale pewnie tez po czesci dlatego ze to miejsce wakacyjne 😉 mieszkam na polnocy Anglii, tu tez sa piekne miejsca ape miasta raczej brzydkie, smutne.. moze mi ta Walia wypali na emeryturce ;D

        1. Tak, mieszkaliśmy w Walii 10 lat, teraz czas na Anglię :). Na pewno będziemy tam często wracać w odwiedzimy zarówno my jak i dzieci – tam się wychowały i tam mają przyjaciół.

          1. Ooo opuścić Walię?? mieszkam w Preston na północ od Manchesteru i moim marzeniem też jest mieszkać w Walii :):)
            Dorotko i jak porównujesz – Walia czy Anglia? 🙂

          2. W Anglii mieszkam dopiero miesiąc, za krótko, by coś porównywać ;-). Ale okolice Stratford są piękne :-).

          3. Na pewno piękne, jestem miłośniczką brytyjskich krajobrazów, więc i tam by mi się spodobało:)

  49. Jako że od 2 lat zarabiam na życie robieniem Pastel de Nata podpowiem że:
    – w tym przepisie brakuje Nata – śmietany,
    – krem nie powinien zabierać zageszczaczy np mąki,
    – jak każdy przepis dostępny w internecie tu również znajduje się cynamon i wanilia podczas gdy w rzeczywistość co innego nadaje portugalskim Pastel ich specyficzny smak.
    W sumie to całkiem śmieszne, że nawet nasi stali klienci czasem proszą o ‚tę tarte z kremem waniliowym’ mimo że wanilia nie znalazła się nawet w pobliżu naszego kremu.

    1. wygrałam zakład!!! o to, że w pierwszych dziesięciu komentarzach pod "cudzoziemskim" przepisem znajdzie się znawca oryginału 😛

      btw, ktoś kiedyś o nie pytał:) cierpliwość nagrodzona, pozdrawiam.

      1. Cudzoziemskość nie ma tu nic do rzeczy. Wszystkie ogólno dostępne przepisy, również portugalskie powtarzają te same błędy. Problemem jest to, że każdy kto jest zatrudniony przy wyrobie Pastel de Nata musi podpisać klauzulę poufności (i mnie to dotyczy). Każda cukiernia/kawiarnia w której piecze się te ciastka ma własny przepis stworzony na podstawie podstawowej listy składników i dlugiego procesu prób i błędów. Tego przepisu strzeże się jak oczka w głowie.
        Zresztą Portugalczycy nie mają wielkiej motywacji do odkrywania przepisu ani pieczenia Pastel własnoręcznie – mozolnie to takie a można je przecież dostać w niemal każdej cukierni.

    2. A ja takie komentarze bardzo lubię, są merytoryczne, można dowiedzieć się ciekawostek 🙂 Chociaż zastanawiające dlaczego wiele receptur, nawet na portugalskich blogach, jest takich jak tutaj podana.
      Pewnie nie zdradzisz co dodajecie, co jest zrozumiałe. Moja pierwsza myśl: bób tonka 😉

    3. Całego przepisu ani proporcji niestety nie mogę zdradzić, bo lubię swoją pracę i nie chcę być discipliarnie zwolniona 🙁
      To co mogę zdradzić to że krem składa się z wody, cukru, śmietany kremówki, żółtek i tajemniczego składnika nadającego specyficzny smak. Z braku laku moża użyć wanili i cynamonu, choć smaku znanego z portugalskich cukierni się nie osiągnie.
      Wodę i cukier należy zagotować (z wanilią i cynamonem), dodać dokładnie wymieszane śmietanę i żółtka. Mieszankę podgrzewać cały czas mieszając (!!!) do osiągnięcia temperatury 75-80 C. Reszta jak w przepisie powyżej.
      Pani Doroto! Bardzo proszę wypróbować przepis, bo aż mi się serce kraja gdy na najwspanialszej stronie z najlepszymi przepisami świata widnieje przepis na wypiek w którym brakuje składnika z nazwy.
      Żeby nie być gołosłowną zamieszczam zdjęcie z porannych wypieków.

      1. Mniam :-). Może kolejnym razem zamiast mleka wyprobuję z kremówką. Przepis pozostawię, ponieważ własnie w takiej wersji smakują cudownie, nie mogą być chyba jeszcze lepsze ;-). 

  50. Mmm przypomina się Portugalia… Mój piekarnik piecze maksymalnie w temp. 250°C 🙁 Czy w takiej temperaturze babeczki się upieką? Jak długo powinnam wtedy piec? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    1. Upieką się, ale trzeba pieć dłużej. Nawet około 15 minut, trzeba obserwować górę babeczek i ciasto francuskie – ono powinno być pięknie wypieczone, po wyjęciu nawet na dole babeczek.