Komentarze (209)

Piegusek

Przesmaczne ciasto babkowe nakrapiane… makiem. Niezwykle łatwe w przygotowaniu, szybkie, a co najważniejsze bardzo smaczne :-).

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 1 szklanka suchego maku
  • 250 g drobnego cukru do wypieków
  • 4 jajka
  • 250 g masła
  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ekstrakt lub aromat do ciasta (waniliowy lub migdałowy)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę i proszek do pieczenia przesiać, odłożyć.

Masło utrzeć z żółtkami i cukrem do otrzymania jasnej i puszystej masy. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mak, wlać mleko, aromat – wszystko delikatnie wymieszać szpatułką. Na koniec dodać ubitą na sztywno pianę z białek, delikatnie wymieszać.

Formę o średnicy 22 cm posmarować masłem i oprószyć mąką pszenną. Przelać do niej ciasto, wyrównać.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 45 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka (pierwsze 20 minut warto piec w niższej temperaturze piekarnika – 160ºC). Wyjąć, wystudzić.

Dowolnie udekorować – u mnie jest to biała czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej razem z 2 łyżkami masła.

Smacznego :-).

Piegusek

Piegusek

Przeglądaj wpisy po składnikach:
Dziękuję za zamieszczenie komentarza.

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.

Autorka bloga

Opublikowano 209 komentarzy
Szukaj w komentarzach:
  1. Nie wiem gdzie popelnilam skuche ale totalna porazka. Wszystko wg przepisu, jedynie skonczyly mi sie drewniane patyczki. Wyjelam po 50min z piekarnika i po przekrojeniu okazalo sie najsurowszym ciastem na swiecie. Wylalo sie. Szlag mnie trafil. Piekarnik wbrew pozorom dziala. Co za ustrojstwo

  2. Co za kosmiczny przepis!!! Nie wiem jakim cudem placek się udał, bo zapomniałam żółtka utrzeć z masłem i cukrem… dodałam je na koniec i… szybko wymieszałam – szybķo, bo chciałam zakończyć tę kulinarna porażkę. Nie dziwi chyba nikogo fakt, że masa się zważyła. Wybór między "ciasto do kosza" a "ciasto do piekarnika" padł na to drugie, bo pomyślałam, że skoro już piekarnik rozgrzany… a i teściowa lubi zakalce. I co? Piekło się to coś 1.5 h :O no i wyszło!!! O dziwo nie z formy :p Piękne, wysokie, lekko pęknięte na środku, zapowiadało się na cud! Polewę z białej czekolady zrobiłam po spróbowaniu kawałka, jeszcze ciepłego. No niebo w gębie. Sama zjadłam połowę! Z wrażenia nie zrobiłam zdjęcia. Polewy polecam grubsza warstwę, np. z dwóch czekolad, bo super kompozycja. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i nie polecam zjadania dużych ilości – mak działa przeczyszczająco 😉 Ja to już wiem :p Pozdrawiam Cię Doroto, jesteś moim guru 🙂

  3. Uwielbiam to ciasto, banalnie proste i szybkie w przygotowaniu, zawsze wychodzi, a goście tylko chcą więcej. Ostatnio zrobiłam go w wersji bezglutenowej i bez laktozy – na mące ryżowej, maśle klarowanym i mleku bez laktozy. Wszystko zrobione zgodnie z przepisem i ciasto również wyszło [co mnie samą trochę zaskoczyło]. Jedynie po upieczeniu okazało się, że mak opadł na dno i ciasto wyglądało, jakby zostało zrobione z dwóch, równych, warstw: makowej i jasnej bez maku. Zabawny efekt, niestety, nie zdążyłam zrobić zdjęcia.

  4. Zamierzam upiec pieguska na duzej blaszce z piekarnika, przy czym nie powinien byc wyzszy niz 3 cm. Po przeliczeniu wielkosci blaszek powinnam 3x powiekszyc ilosc skladnikow. Obawiam sie jednak, ze przy tej ilosci produktow ciasto wyjdzie za wysokie. Czy uwaza Pani, ze 2-krotna ilosc skladnikow bedzie ok? Czy ciasto kruszy sie po wystygnieciu? Pozdrawiam serdecznie Pania i Pani fanki.

    1. Ciasto się kruszy jak zwykłe ciasto babkowe, tylko trochę, ale nie za dużo. Niestety, nie pomogę odnośnie proporcji by wyszło dokładnie takiej wysokości. A jeśli wyjdzie zbyt wysokie nie można przyciąć?
      pozdrawiam!

  5. Piegusek – jedna ze smaczniejszych babek jakie do tej pory jadłam, ciekawa w smaku, a mak przyjemnie chrupie 🙂 I do tego ta biała czekolada, mmm, pycha. Mimo tak dużej ilości komentarzy z problemami w pieczeniu, udał mi się bez zarzutu, jedyne co to musiałam go 20 min dłużej piec, żeby środek całkiem doszedł i patyczek był suchy. Szczerze polecam 🙂

  6. Po zakalcu w końcu wyszedł ideał. Polecam masło rozpuścić, a zamiast mleka dodać 200ml mleka skondensowane niesłodzone. ( cały malutki kartonik) A białka ubić z 1 cukrem waniliowym – i wychodzi ideał.

  7. Witam!

    Planuję upiec tę babkę na Święta.
    Czy mmożna zastąpić 1/2 mąki mączka ziemniaczaną? A można dodać do ciasta posiekaną białą czekoladę? Uwielbiam ją 🙂

  8. Fantastyczne ciasto! Robiłam parę razy tylko w wersji "szklankowej" 🙂 Dzisiaj zapragnęłam z połowy składników zrobić roladę ( bez mleka , z mieszanką mąk – orkiszowa , kokosowa, owsiana) Nie dopilnowałam jej niestety i brzegi trochę się spaliły. Po zwinięciu i rozwinięciu rolada niestety się połamała. Została więc pokrojona na kawałki i co najśmieszniejsze te podpieczone rogi smakują najlepiej 🙂 Są chrupkie, w smaku podobne do paluchów z makiem z dzieciństwa. Ciasto wyszło mi bardzo słodkie , chociaż dodałam 1/4 szkl. cukru. Następnym razem chyba specjalnie zrobię takie "krakersy" 😀

  9. Dorotko jak przechowywać Pieguska? W lodówce czy w temperaturze pokojowej szczelnie zamknięte?
    ps. Wyszedł pyszny! Z modyfikacji: dałam więcej białek niż żółtek, zmniejszyłam ilość cukru, ale za to dodałam do środka posiekane płatki migdałów i żurawinę. Pulchny, dość wilgotny, bardzo dobry.

  10. Upiekłam wczoraj. Nie urosło zbyt wysokie ale to pewnie dlatego, że przeoczyłam informacje o początkowym pieczeniu w niższej temperaturze. Mimo, to wyszło idealnie i jest bardzo smaczne. Mąki tortowej nie miałam więc użyłam zwykłą a cukru dałam ok. 50g bo jednak unikam a i tak jest słodkie 🙂
    Super przepis. Dziękuję.

  11. Od jakiegoś czasu gdy piekę pieguska wychodzi mi zakalec. 🙁 Próbowałam już różnych sposobów i nic. Co robić…?

  12. Piegusek wyszedl bez wiekszych problemow. Troszke pekl. Ale to pewnie moja wina bo mieszalam go mikserem i dopiero w momecie dodawania maku przypomnialo mi sie ze powinnam byla to zrobic szpatulka. Jest jednak bardzo ladny, wyrosniety, mieciutki i pulchniutki. 🙂

    1. Wyciągam od razu. Jeśli ciasto zostało przygotowane nieprawidłowo, opadnie już w piekarniku, pod koniec pieczenia (oby nie!)

  13. Witam, czy mogę jajka całe dodać od razu czy konieczne jest oddzielenie żółtek od białek? Jedna z czytelniczek pisała, że zrobiła bez oddzielania i jej wyszło, ciekawa jestem czy ktoś jeszcze ma podobne doświadczenia?

  14. Dopiero po wymieszaniu całości doczytałam, że białka należy ubić, mimo to wyszła całkiem smaczna babeczka

  15. Z podanego przepisu zrobiłam muffinki. Piekłam ok 35 minut- wyszły mocno zarumienione, (podejrzewam ze można je piec krócej, ale bałam się żeby nie były w środku surowe). Całość polałam polewa z białej czekolady . Idealne na piknik 😀 ! Do wszystkich którzy boją się zakalca, a maja ochotę na tradycyjnego pieguska- postawcie na babeczki! Na pewno wyjdą!:)

  16. HEJ to znowu ja wrzucę tylko fotkę pieguska przewspaniałego zresztą :)) "Wyszedł" bardzo dobry mak fajnie chrupie podczas gryzienia ;)) Mokrego Dyngusa życzę Wszystkim

  17. Cudowny piegusek ;)dziś go piekłem poraz pierwszy, bardzo pyszny,szybki wypieki w sam raz do niedzielnej kawki ;)dziękuję pozdrawiam Pani Doroto;)

  18. piekłam pieguska jakiś czas temu i bardzo mi smakował, chodzi za mną pomysł zrobienia go w formie małych babeczek. myśli Pani, że ten przepis nadaje się na babeczki, jeśli tak to jak długo należałoby je piec?

  19. Dorotko, czy to ciasto wyjdzie mi w formie Bawaria, tej z babki szampańskiej? Chodzi mi zarówno o wielkość formy jak i o ciasto- czy nadaje się do formy babkowej, czy nie wyjdzie zakalec?

  20. Zawracam Pani głowę z tym kremem do pieguska, w jakich proporcjach mam zrobić ten krem z mascarpone i kremówki i czy tylko te dwa składniki są potrzebne do tego kremu a może jest na Pani blogu podobny krem?

    1. w tagach po rawej stronie jest "mascarpone" – rozwijają sie dwie strony przepisów, w ktorych wystepuje taki krem w różnych kombinacjach

  21. zrobiłam z czegoś pomiędzy 1/3 a połową porcji 🙂 zamiast zwykłej mąki dałam pszenną razową w całości i opuściłam cukier, zamiast mleka krowiego dałam ryżowe. piekłam jakieś 28 minut w dwóch większych ramekinach, chwilę potrzymałam w zamkniętym piekarniku i właśnie teraz zajadam się tym cudem! 🙂 robiłam wcześniej według przepisu i również jest przepyszne, moja ciocia była zachwycona, mam zrobić je dla niej na następne spotkanie rodzinne! Poza nią wszyscy powtarzali, że nie jest bardzo słodkie, co dla niektórych było + innych -. Jedyna wada jest taka, że bardzo opadło wtedy, ale może to dlatego, że studziłam przy otwartych drzwiczkach?

    1. Nie, to nie ta przyczyna. Według mnie było zbyt długo miksowane. Miksujemy tylko do połączenia się składników.

  22. Cóż ciasto wyszlo mi pół na pół. Po bokach pięknie upieczone z chrupiącą skórką, a niestety w samym środku totalny zakalec. I to taki, że masa była cąłkowicie surowa. Polewa też mi się jakoś zbryliła. chyba najgorszy przepis jaki wykorzystałam z Twojego blogu Dorotko 🙁 Ale się nie zrażam 😉

  23. Dorotko, ew. inne dziewczyny oświećcie mnie! Czy jak mam utrzeć masło z cukrem to powinnam je wcześniej rozpuścić? Wszystkie próby utarcia wyjętego ok. 2 godzin przed pieczeniem masła kończą się fiaskiem…

  24. O dziwo, nie wyszedł mi zakalec, ciasto ładnie wyrosło 🙂 i oczywiście jest przepyszne, również polałam białą czekoladą… piekłam też w postaci muffinek, ok. 35 minut.

  25. Ciasto przepyszne:) Ze strony "moje wypieki.com" upiekłam już ponad sto ciast i innych słodkości, a oprócz tego wiele innych i w każdym przepisie, w którym do ciasta dodaje się czy to masło, margarynę czy olej, już nigdy nie smaruje formy tłuszczem. Ciasta są tłuste same w sobie, więc według mnie ten zabieg jest nie potrzebny, bo ciasto i tak bez problemu odejdzie od formy.

  26. ciasto Super! upiekłam je w ramach prezentu… obdarowanym bardzo smakował
    trochę dłużej piekłam, a podzieliłam jedną porcję na dwa mniejsze Pieguski

  27. Totalna katastrofa 🙁 jeszcze nigdy nie wyszedł mi tak okropny zakalec… wróć… to nawet nie jest zakalec, ciasto w środku jest surowe 🙁 niestety nie sprawdziłam przed wyjęciem z piekarnika, czy jest już w środku suche, po rozkrojeniu wypłynął cały środek; porównuję teraz ten przepis z tym, z którego korzystałam wcześniej i różnica jest w mące – w moim sprawdzonym przepisie jest szklanka mąki pszennej i szklanka mąki ziemniaczanej, tylko 1/3 szklanki mleka, a reszta – tak samo; wrócę do przepisu z którego korzystałam wcześniej, co nie znaczy, że przestałam lubić ten blog, i tak go uwielbiam i wszystkie wcześniej wypróbowane przepisy (a jest ich już sporo) były genialne.
    pozdrawiam

  28. Smak dzieciństwa 🙂 Udał się idealnie i wygląda jak na zdjęciu. Myślę, że te zakalce we wcześniejszych komentarzach być może spowodowane były zbyt krótkim czasem pieczenia. A może za często otwierany był piekarnik w trakcie? Ciężko powiedzieć.
    Pozdrawiam wszystkich miłośników bloga.

  29. kurcze bałam się że nie wyjdzie, bo jakoś odruchowo wbiłam jajka bez rozdzielania
    wyszło jednak super, pięknie wyrosło, dlatego jak coś to nie trzeba sie męczyc z rozdzielaniem jaj:) aha tylko piekłam ok 1h i 10 min, ale ja mam gazówkę, więc to moze dlatego wszystko musze piec dłużej niz w podanych przez Ciebie Dorotko przepisach

  30. Ciasto zrobiłam, wyszło mi bardzo dobre i nie miałam z nim najmniejszych problemów.
    Mam jedno pytanie, czy mogłabym zamiast masła do ciasta dodać oleju?

  31. piekłam z kominem, zrobiłam polewę z przepisu na jogurtową babkę czekoladową – wyszło bardzo dobre, mokre i smaczne

  32. Pani Doroto!
    Zastanawiam się czy w przepisie nie powinno być 40 dag mąki.Mam w domu kultową dla wielu domowych piekarek książkę Ilony Dąbrowy "Domowe ciasta i ciasteczka"(wydaną w latach 80-tych).
    Wiele razy piekłam pieguska z przepisu z tej książki i jest w nim właśnie 40 dag mąki-poza tym przepis jest identyczny! Piszę komentarz nie po to broń Boże , aby podważać Pani autorytet(pomimo posiadania rodzonej matki – zawodowego cukiernika , piekę dość słabo)
    Dziwiło mnie po prostu ,że tak wielu osobom wyszedł zakalec..
    Pozdrawiam Joanna

    1. Ten przepis pochodzi chyba z ciast 'Kasi' jest wielokrotnie przestestowany i myślę, że jest dobry. Kłopoty z zakalcem wynikają wg mnie nie z tego powodu.. ;-).

  33. Ciasto dobre i szybkie, proste w wykonaniu, wyszedł mi leciutki zakalec, ale to na plus, bo było dzięki temu bardziej wilgotne, z polewą z deserowej czekolady też dobre i szybko znikające 😉

  34. Mmmmm… pycha! Spodziewałam się lekkiego i suchego ciasta, a tu rewelka – dość wilgotne i ciężkie. Zakalca nie zrobiłam, ale po wyjęciu z piekarnika opadło nieco i zrobiło się płaskie jak stół. Zdecydowanie do powtórzenia!

  35. To ciasto było u mnie w domu od dziecka. Robiły je moja mama i babcia ale kiedy ja je zrobiłam z tego przpisu pobiło wcześniejsze wersje. Ciasto wyszło bardzo puszyste, wilgotne i miękkie. Pachniało w całym domu i rozeszło się błyskawicznie. 🙂

  36. w smaku pyszne, niestety lekko zakalcowate,ale nie gliniaste :).myślę, że ma to związek z tym,że mak osiadł na spodzie ciasta,może ma ktoś pomysł co może być tego przyczyną? mimo wszystko ciasto do powtórki, bo jest naprawdę smaczne,z połtora porcji mam wielką blachę ciasta,u nas małe schodzą przy pierwszym posiedzeniu,a wypadałoby mieć cos na niedzielę 😉

  37. Jak zwykle ze mna, nie doczytalam do konca i rzucilam sie na przepis. Zrobilam z polowy porcji, u mnie nie ma wielbicieli ciast. Gdy juz siedzialo w piecu zaczelam czytac komentarze i wlos mi sie zjezyl: zakalce, zakalce, zakalce… A ja, poczatkujaca, rzucilam sie na to ciasto, bo z makiem, bo latwe. Teraz pozostalo mi tylko czekac, az moj zakalec sie upiecze.
    Ciasto wyszlo super: wyroslo, jest sprezyte, puszyste jednym slowem: cud, miod, malina. Ani sladu zakalca. Czyzby szczescie poczatkujacej? A no zobaczymy, przepis juz jest w ulubionych i pewno bedzie powtorzony.
    Serdecznie dziekuje za przepis, za blog, no i w ogole tak w szczegole… 🙂

  38. Mm, ciasto wyszło przepyszne – mokre, w smaku świetne. Robiłam 2 razy – za pierwszym razem wyszło lepiej (przeszyłam zdjęcie s1.img.pl/v/161360/p1080151.jpg ) za drugim mimo że zakalec był o wiele większy to i tak było smaczne. Przepis jest genialny, pozdrawiam. 😉

  39. Proste <> Pyszne <> Polecam
    Dziekuję Pani za uprzyjemnienie mi kolejnego dnia tak wspaniałym przepisem na ciasto!!! Uwielbiam tego bloga!!!!

  40. Ciasto zrobiłam wczoraj. Wyczulona jednak uwagami komentujących poprzedniczek, bardziej niz na przepis zdałam się na własny nos i wyczucie. Ciasto wyszło bardzo ok- urosło ładnie, nie opadło, smakowało całkiem przyzwoicie, choć w istocie bez szału.
    Modyfikacje, jakich dokonałam względem przepisu to:
    200 g mąki
    150 g masła
    3 łyżki mleka
    3 łyżeczki proszku do pieczenia (jego posmak nie był wyczuwalny w cieście)
    150 g cukru (mogłoby być slodsze, dałabym 200 g)
    Piekłam je 1h15min w temp 180 stopni.
    Tak, jak ktoś wcześniej napisał: szału nie było, ciasto jest bardzo zwyczajne, choć pewnie znajdzie swoich zwolenników.

  41. po prostu muszę skomentować 🙂 to ciasto było moim pierwszym upieczonym ciastem, w pożółkłym zeszycie mojej Mamy wpisane jako "Babka makowa lub kokosowa". Odrobinę inaczej (szybciej?) chociaż zawsze na krawędzi zakalca 🙂
    1 kostka masła/margaryny
    1 szkl cukru
    1 szkl mąki
    1 szkl maku lub wiórków kokosowych
    5 jaj
    1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
    odrobina mleka (lub moja modyfikacja 1 łyżka soku z pomarańczy)
    cukier + masło miksujemy, dodajemy na przemian po 1 jajku i po części mąki z proszkiem, na końcu łyżkę mleka/soku, dopiero po dobrym wymieszaniu dodajemy suchy mak, pieczemy zawsze w formie z kominem, 170-180st, 45-60 minut (w zależności od wielkości komina, i suchości patyczka). Koniecznie z domową czekoladową polewą. Wychodzi bardziej wilgotne niż wersja z oddzielanymi od białek żółtkami.
    I nie pytajcie jak, ale jakoś moja Mama zawsze wiedziała, kiedy jest gotowa – bez patyczka… mmm, zapach dzieciństwa. I dietę diabli wzięli 😉

  42. Ciasto wyszlo super choc po przeczytaniu komentarzy obawialam sie zakalca. I wcale nie bylo zbyt ‚mokre’ – az musialam wyrownywac gore lyzka (przed wstawieniem do piekarnika). Pieklam okolo 50-55min w formie z kominem. Dodalam rowniez troche rodzynek i posiekane migdaly. Yummy!! Wielkie dzieki za przepis! Super blog!!